Czy drogi adwokat coś da? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pisałam już wcześniej o problemach mojego męża z alkoholem i sytuacja niestety
    robi się coraz gorsza, także coraz częściej myśle o na razie może separacji,
    ale nie o tym chciałam napisać. Moje pytanie jest takie czy mąż może mi
    odebrać dziecko lub zabierać je na pare dni (a ja nie chce, żeby dziecko
    spędzało nawet jedną noc bezemnie, bo uważam że to może jakoś źle wpłynąć na
    nie) jeśli np. wynajmie drogiego adwokata?
    • Formalnie jesteście małżeństwem tak? Czyli do sprawowania opieki ma takie same
      prawa jak ty. Jeżeli myślisz o separacji i przyznaniu opieki tobie z jego
      ograniczeniem może dobry papug namieszać, jeśli idzie o kontakty i przebywanie
      dziecka u ojca. Nie mniej jak nie będziecie zgodni - to sprawy będą się ciągnąć
      i ciągnąć z kuratorem i opiniami biegłych włącznie. Masz jakieś dowody, że pije?
      Chcesz to postawić jako główny problem? Leczył się kiedyś? etc.
      • Nigdy się nie leczył, bo nie chciał, a dowody to tylko takie, że jest wielu
        świadków na to że pije, ale niewiem czy ktoś by się zgodził to potwierdzić bo to
        w sumie jego koledzy. A dodam jeszcze, że dziecko ma dopiero półtora roku i
        nadal je karmie piersią, ale on mówi że jeśli się zechce z nim rozwieśc to
        zabierze mi dziecko bo ja nie pracuje, a jak nie zabierze to będzie chciał, żeby
        dziecko byłó trzy dni w tygodniu z nim czy to możliwe? Mi się wydaje, że przez
        takie coś mógłby tylko skrzywdzić dziecko, które jeszcze przeciez tego
        wszystkiego nie rozumie.
        • balbi-nka24 napisała:

          > Nigdy się nie leczył, bo nie chciał, a dowody to tylko takie, że jest wielu
          > świadków na to że pije, ale niewiem czy ktoś by się zgodził to potwierdzić bo t
          > o
          > w sumie jego koledzy.
          A ktoś z twojej rodziny, może potwierdzić? Awanturował się? Szukałaś ty u kogoś
          pomocy? Była przemoc fizyczna? (psychiczną cięzko udowodnić, ale mogę Ci
          doradzić, żebyś się zgłosiła do ośrodka kryzysowego pomocy rodzinie lub podobnej
          fundacji, która w statucie ma niesienie pomocy dla osób pokrzywdzonych w
          rodzinach patologicznych, podlegających przemocy, itp. - znajdziesz tam oprócz
          psychologa, pomoc prawną, jeśli zdecydujesz się na konkretne kroki). Jeżeli
          decydowałabyś się na orzekanie o winie przy rozwodzie możesz też zastosować
          zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów poniesionych przez powódkę (tu również
          adwokata). To tyko sugestia.


          A dodam jeszcze, że dziecko ma dopiero półtora roku i
          > nadal je karmie piersią, ale on mówi że jeśli się zechce z nim rozwieśc to
          > zabierze mi dziecko bo ja nie pracuje,
          Niech sobie gada na zdrowie. Musiałabyś być matką patologiczną, nie potrafiącą
          sprawować opieki nad dzieckiem. Żaden sąd nie odda małoletniego dziecka ojcu,
          jeżeli matka pełni wszelkie obowiązki prawidłowo, ponieważ dziecko jest
          emocjonalnie bardziej związane z matką i ta zapewnia mu poczucie bliskości i
          bezpieczeństwa, nie ojciec (co oczywiście nie umniejsza i tak ważnej roli ojca w
          życiu dziecka - wzorzec).


          a jak nie zabierze to będzie chciał, żeb
          > y
          > dziecko byłó trzy dni w tygodniu z nim czy to możliwe?
          Jeżeli Ty nie wyrazisz na to zgody - nie. Sąd określi, a raczej wątpliwe, żeby
          takie malutkie dziecko zostawało bez opieki matki, która tym bardziej jest karmiąca.
    • wartość adwokata mierzy się jego jego stopniem profesjonalizmu i zaangażowania,
      a nie ceny. Nie ma prostego przełożenia cena-jakość świadczonej usługi.
      Alkoholik nie ma szans na ustalenie miejsca pobytu dziecka przy nim, i małe
      szanse na to by mógł zabierać dziecko do siebie na dłużej. Rzecz jasna trzeba to
      wszystko przed sądem udowodnić.

      --
      Prawdziwa siła: kiedy gołymi rękami połamiesz batonik czekoladowy na cztery
      kawałki... i zjesz tylko jeden.
      • majkel01 napisał:

        > wartość adwokata mierzy się jego jego stopniem profesjonalizmu i zaangażowania,
        > a nie ceny. Nie ma prostego przełożenia cena-jakość świadczonej usługi.

        Tu można by jeszcze coś dopisać ... , wiele tez zależy od rodzaju sprawy i sadu.

        > Alkoholik nie ma szans na ustalenie miejsca pobytu dziecka przy nim,

        W ogóle ta dyskryminowana z racji płci mniejszość ma niewielkie szanse ...


        > Rzecz jasna trzeba to wszystko przed sądem udowodnić.


        A to też czasem bardzo trudna sprawa, nie mniej łatwo niż udowodnić komuś
        alkoholizm jak ukryty wink

        A tak ogólnie to ja już się nawet swojego boję adwokata, zawsze witał mnie
        wylewnie słowami - "królu złoty kochany", a wyszczypał już mnie w życiu na
        jakieś 50 koła, ładne autko, może nawet w ładnym stanie Infiniti ?smile
        Ostatnio szedłem ulica, było zbyt późno by uciec w bramę, oczywiście miłe
        powitanie i zapytał co tam słychać, jak dzieci, i czy rentę dla niepełnosprawnej
        już dorosłej córki załatwiłem? Mówię owszem była już komisja, ale nie dali, a
        dziecko nie chce już się o jałmużnę skamłać i nie zrobiliśmy odwołania.
        - No to do sądu...
        Już myślałem, że do namacalnych wartości zacznie nawiązywać, a on panie Andrzeju
        taką poradę masz pan u mnie gratis, szczena mi opadła, zapamiętałem chyba z 7
        dość istotnych zdań, wróciłem do domu (jeszcze wtedy miałem) napisałem, wysłałem
        córce, ona nadała sprawie obieg i miała komisje ponownie ...

        Myślę że i adwokaci to porządni ludzie często i jaka zapłata taka też usługa smile

        --
        Chciałbym się nauczyć widzieć świat tylko w dwóch kolorach, ale nie potrafię
        jeszcze, naprawdę
    • jesli trafisz na dobrego adwokata to bedzxiesz miała s zczeście ale
      pamietaj ,zr generalnie "wyczyści" cie z pieniedzy, które mogłabyś
      wydac na siebie i dziecko.Nie bedzie miał litosci ze małe dziecko,
      ze masz wydatki, nie pracujesz itp. to nie jest instytucja
      charytatywana. Zamiast wydawac na adwokata pomysl o tym jak
      udokumentowc alkoholizm meza. Nagraj jego zachoeanie szczególnie
      wtedy kiedy np.robi awatury w domu, sa wyzwiska ( o ile sa takie
      sytuacje) zrób zdjeci jak spi pijany, nie sprzataj po jego
      alokholowych libacjach. Porozmazwiaj z rodzina, kolezankami, którym
      zwierzałas sie ze np. pije -skup się na dowodach i ile chcesz
      czywiscie rozwodu z orzekaniem o winie. Nie zabiora C dziecka, jesli
      w sadzie powiesz o jego pijanych ekscesach to zadem sąd nie odwazy
      sie dać po opieke ojcu alkoholikowi. No chyba ,zr bedzie to sędzias
      prowadzaca moja sprawe o rozwód ..oj ta oddałaby dla alkoholika
      wszystko bo to taki biedny "misio" no ale na szczeście miezkasz w
      innym mieście to raczej ta sytuacja Ci sie nie przytrafi.
      • Adwokat "coś da", jeśli:
        - sama jesteś zupełnie zielona we wszelkich procedurach, przepisach, etc i nie
        chce ci się w nie wciągać
        - ma układy (tak, nie bójmy się tego słowa; dobry znajomy /sędzia/ znajomego nie
        skrzywdzi dla obcych, tym bardziej że konsekwencjom nie podlega praktycznie żadnym)

        W innych przypadkach najczęściej to wyrzucona kasa.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.