Dodaj do ulubionych

ile max można czekać na termin I rozprawy?

12.04.10, 19:28
Czy jest w jakiś aktach prawnych informacja, kiedy najpóźniej musi
zostać wyznaczony pierwszy termin rozprawy rozwodowej? Czy jest to
pół roku, rok, dłużej od dnia złożenia pozwu? Czy można czekać w
nieskończoność?
Edytor zaawansowany
  • 12.04.10, 19:44
    Nie znam sie na tym, ale mogę pwoiedzieć jak było u mnie. Adwokat
    męża złożył pozew dnia 29 lutego, ja ów pozew wraz z terminem
    rozparwy otrzymałam 24 marca. Termin sprawy rozwodeowej wyznaczony
    jest na koniec maja
  • 13.04.10, 17:58
    czekalem na wyznaczenie terminu 3 tygodnie - plus z miesiac wyznaczonego terminu, poszlo szybko
  • 13.04.10, 20:31
    ja czekam juz prawie 4 miesiace
    dlatego tak istotna jest dla mnie informacja czy jest jakis odgorny
    termin, w ktorym sad musi sie zmiescic?
    papiery na pewno dotarly, mam nr sprawy itp
  • 15.04.10, 16:08
    Jesteś może z Warszawy?Ja czekam 3 miesiące i podobno nie mają sędziów...i nie
    wiadomo kiedy będąsad To paranoja-jak sklep bez sprzedawcy, i na co idą podatkibig_grin?
  • 15.04.10, 17:42
    Fajnie mieliście. Szybko.

    Złożyłem pozew 13 marca 2009 roku. Pierwsza rozprawa 25... stycznia 2010. Druga
    rozprawa... 15 kwietnia 2010. Na szczęście, trzeciej nie będzie.

    --
    Przez 15 lat miałem męża. Teraz mi żony trzeba.
  • 15.04.10, 18:07
    Ja złożyłam pozew koniec listopada 2009, sprawa będzie na początku
    czerwca 2010 ...... ale tylko przy rozwodowych taaakie kolejki , bo w
    międzyczasie miałam już dwie o rozdzielność majątkową .
    .... Errormix ... uuu ciężki dzień dziś.... i teraz nie wiem
    gratulować, czy współczuć uncertain w każdym razie zazdroszczę ....chciałabym
    być poooo..
  • 16.04.10, 11:53
    U mnie poszło szybko,złożyłam pozew 6 września w listopadzie miałam pierwsza
    sprawę 5 grudnia druga i to był koniec.
  • 16.04.10, 15:18
    errormix napisał:

    > Fajnie mieliście. Szybko.
    >
    > Złożyłem pozew 13 marca 2009 roku. Pierwsza rozprawa 25... stycznia 2010. Druga
    > rozprawa... 15 kwietnia 2010. Na szczęście, trzeciej nie będzie.
    >


    szczęka mi opadła, to można aż tak dłuuuuugo czekać??? ja na pierwszą czekałam
    2,5 mies. i mi się wydawało,że to strasznie długo...
  • 07.09.10, 13:09
    Hej...Powiedz mi ruszyło sie juz cos u Ciebie w sprawie rozwodu???Ja zlozyłam pozew 12 kwietnia 2010 i ciagle czekam.Mineło juz 5miesiecy i nic...tez poszłam sie dowiedziec do sadu na solidarnosci w warszawie i babka mi powiedziała to co Tobie...ehhh...takie cyrki to tylko w polsce moga sie zdarzyc...Pozdrawiam Wiola
  • 16.04.10, 12:48
    Tak sie teraz zastanawiam, czy to ma jakis wplyw na czekanie na
    rozprawę- kto zgłosi pozew??(chodzi mi tu o siebie we wlasnym
    imieniu), czy przez adwokata jakos szybciej to sie odbywa?smile???
  • 16.04.10, 15:59
    Ja złożyłam za pośrednictwem adwokata i 6 miesięcy czekania. W każdym
    mieście jest inaczej ..... po prostu jest kolejka . Bez orzekania o winie
    chyba jest szybciej.
  • 07.09.10, 13:12
    Ja też czekałam pół roku. Bez orzekania i innych komplikacji- wszystko było zgodnie poustalane.
  • 07.09.10, 13:20
    Nie ma znaczenia.
    --
    Malwa to kij z kwiatkami i liśćmi, żadnych odnóg po drodze. (Leloop)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.