Dodaj do ulubionych

Alimenty po rozwodzie...

15.04.10, 16:43
Dzisiaj w gazecie wyczytałam, że do 5 lat po rozwodzie (bez orzekania o winie)
mogę wnieść o alimenty na siebie jeśli brakuje mi do "normalnego" życia (w
sensie na opłaty mieszkaniowe: czynsz, prad, gaz).
O swojej sytuacji pisałam wcześniej, ale tak w skrócie raz jeszcze... Rozwód
na 2giej sprawie za porozumieniem stron. Do końca lutego eks płacił (prawie)
wszystkie rach + kredyt, bo tak zostało ustalone na sprawie. Od marca woła na
mnie po połowie za wszystkie rach. Od niego dostaję 500 zł alimentów na
dziecko i w gruncie rzeczy te pieniądze mu oddaję płacąc połowę rach + połowe
raty kredytu hipot. Obecnie jestem na bezrobotnym. Pracy szukam od początku
roku i płakać mi się chce sad Dorabiam korepetycjami.
Podziału majątku nie ma.
Czy ktoś orientuje się może czy w obecnej sytuacji mogę wystąpić o te alimenty
na siebie, albo poki nie ma podzialu majatku, zeby eks oplacal calosc rach +
kredyt do momentu az nie znajde pracy??
Bardzo proszę o wsparcie i jakieś rady smile
Obserwuj wątek
    • melani73 Re: Alimenty po rozwodzie... 15.04.10, 22:27
      Nie sądze, zby jakikolwiek sad, nakazał płacic twojemu eź tobie alimenty,abyś ty
      musiała spłacac kredyt.
      mieszkanie możecie sprzedąc i spłacić zaległość. i prędzej to wam nakaże.
      ten przepis wyraźnie mówi o braku środków na życie-to podstawowe, a nie o
      zaciągniętych kredytach.
      • sauber1 Re: Alimenty po rozwodzie... 15.04.10, 22:59
        melani73 napisała:

        >
        > ten przepis wyraźnie mówi o braku środków na życie-to podstawowe,
        > a nie o zaciągniętych kredytach.

        A co przepis ma mówić, jak ustalono go to wtedy był co najwyżej ORS i meble co
        bogatsi na raty brali, a dziś kapitał (jaki nietaktem, a i niebezpiecznie tu
        psać) na kredytach i biedzie Polaków buduje hipergigantyczne fortuny, to i
        brońboże przepisy ruszać , jeśzcze niedaj panie mógłby sie ktoś obrazic albo,
        szkoda gadać, w sądach nie zarabia sie w tysiącach, a ich dziesiatkach, to też
        obojętne z czego biedny zxadłużony po uszy Naród żyje? Na ten temat mógłbym
        godzinami, ale po co, jeszcze każą mnie zastrzelić, albo mi cos podrzucą ...
        wink Dziś Wawel jest najważniejszy i wybory wkrótce ...
        --
        Najważniejsze w życiu to nauczyć się, które mosty przekraczać, a które palić.
      • plujeczka Re: Alimenty po rozwodzie... 16.04.10, 07:37
        powiem Ci tak- poszukaj w swoim mieście adwokata ( za darmo), którzy
        działają przy ośrodkach pomocowych dla kobiet lub idź do Urzedu
        Miasta i popytaj .Udzielaja porad to się dowiesz czy masz szansę na
        alimenty, jesli tak to wystap i się nie wahaj w koncu przepisy sa po
        to zeby z nich korzystać.Odpowidzi na to pytanie nie zmam ale myslę
        ze fachowiec Ci podpowie. U mnie w mieście jest kilka takich
        instytucji własnie w których działają prawnicy, kiedyś moza było
        uzyskać popradę np. w lokalnej gazecie, idź , poszukaj i bedziesz
        miała klarowna sytuacje.
    • kajda28 Re: Alimenty po rozwodzie... 16.04.10, 08:05
      > O swojej sytuacji pisałam wcześniej, ale tak w skrócie raz
      jeszcze... Rozwód
      > na 2giej sprawie za porozumieniem stron. Do końca lutego eks
      płacił (prawie)
      > wszystkie rach + kredyt, bo tak zostało ustalone na sprawie. Od
      marca woła na
      > mnie po połowie za wszystkie rach.

      Jeżeli w sądzie zostało ustalone że on ma płacić większość rachunków
      to aby płacił mniej też musi być podjęte decyzją sądu- ewentualnie z
      Twoją zgodą.
      --
      Nie podcinaj gałęzi na której siedzisz, chyba że chcą cię na niej
      powiesić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka