mąż siostry popada w coraz większe długi i właśnie się na wszystkich obraził i
uciekł do matki. Niestety nie mają rozdzielności majątkowej, ani intercyzy. W
związku z tym mam 3pytania:
1. Czy do "wprowadzenia" rozdzielności majątkowej potrzebne są oboje z nich
(siostra i szwagier), albo wystarczy gdy sama siostra pójdzie do notariusza
(mało prawdopodobne, ale zapytam).
2. Czy jeżeli szwagier założył kilka kart kredytowych (na których ma
niespłacony kredyt) bez wiedzy i zgody siostry - czy bank może egzekwować
spłatę z ich wspólnego majątku?
3. Czy w przypadku ustanowienia przez nich rozdzielności majątkowej- majątek
nabyty po zawarciu małżeństwa zawsze jest liczony pół na pół, albo jeśli jest
obopólna zgoda można to inaczej podzielić?
dziękuję z góry. Przepraszam jeśli trochę chaotycznie -- stres...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść
wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra
osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.