• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak długo trwa sprawa podziału majątku? Dodaj do ulubionych

  • 04.06.10, 13:44
    Witam. Sprawa wygląda tak. Moi rodzice mieszkają w domu jednorodzinnym. Dom
    wybudowali kilka lat temu za wspólne pieniądze. Mieszkają sami, ich dzieci są
    dorosłe i od dawna nie mieszkają z rodzicami.

    Teraz moja mama ze względu na nadużywanie alkoholu przez ojca chce się
    rozwieść. Ma już tego dość i chciałby zamieszkać sama. Boi się jednak, że
    ojciec będzie robił jej problemy z podziałem majątku.
    Tzn. ona chciałaby aby sprzedać dom, podzielić pieniądze po równo dla obydwu
    stron i niech każde idzie w swoją stronę.

    Czy jest możliwe, że ojciec będzie blokował podział majątku i przedłużał
    sprawę sądową latami?


    --
    happy wife, happy life wink

    www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
    Zaawansowany formularz
    • 04.06.10, 22:22
      nieststey jest to mozliwe a jezli tój ojciec ma pieniądze i trafi na
      przebiegłego adwokata może podiział majatku trwac latami, rekord z
      tego co wiem padł w warszawie i wynosił 16 lat.
      • 05.06.10, 00:58
        plujeczka napisała:

        > nieststey jest to mozliwe a jezli tój ojciec ma pieniądze i trafi na
        > przebiegłego adwokata może podiział majatku trwac latami

        nie sądzę, prędzej zachleje się na śmierć...



        --
        happy wife, happy life wink

        www.youtube.com/watch?v=zwfCjYv7gVQ
        • 05.06.10, 10:34
          mój ex też jest alkoholikiem i powinien zgodnie z twoja teoria zapić
          się na śmierć ale jak widac do tej pory ma się dobrze choć pije bo
          sama go widziałam na ulicy wstawionego .Po drugie jesli naprawde ma
          pieniądze to uwierz iedy trafi na "świetnego" adwoka ten bedzie
          prowadził sprawę długo bo ma z tego niezły zarobek a ponadto za
          każde wyjście do sądu również pobiera niezłą opłatę więc jak sam
          widzisz nie są to małe pieniadze.Do tego nalezy dodac ,że na szybkim
          podziale zalezy najmniej temu , który w wygodnym domu mieszka w
          koncu korzystwa zw wszystkiego i nie musi sie martwic o lokum,
          przeprowadzkę itp.
        • 12.08.10, 14:39
          e tam mój ex chleje, pracuje i zyje sobie jak paczek w masle, nie
          tak prędko jak by sie chciało alkoholik umiera.\raczej umierza ten,
          który chce sie alkoholika pozbyć ze swojego zycia.
    • 04.06.10, 22:40
      W godzinę może jak u notariusza i niech najlepiej wszysklko mu zostawi, po co ma
      sie droczyć, tracic zdrowie.
      • 04.06.10, 22:45
        sauber1 napisał:

        > W godzinę może jak u notariusza i niech najlepiej wszysklko mu zostawi, po co m
        > a
        > sie droczyć, tracic zdrowie.

        Ty zawsze tak głupio gadasz?
      • 12.08.10, 10:17
        sauber1 napisał:

        > W godzinę może jak u notariusza i niech najlepiej wszysklko mu zostawi, po co m
        > a
        > sie droczyć, tracic zdrowie.

        Z notariuszem się zgodzę, co do tego zostawiania wszystkiego, no nie do końca.
        Prawdą jest, że najsensowniejszym rozwiązaniem jest podział notarialny. Jest
        tylko jeden warunek. Obie strony muszą chcieć się dogadać. Dorosłe dzieci mogą
        wystąpić tu jako mediatorzy.
        • 12.08.10, 19:44
          Podiał notarialny nie jest ostateczny. Ten tylko sądowy.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.