Dodaj do ulubionych

Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie

12.01.11, 13:51
Kochani,

pomóżcie, bo nie wiem co mam robić i czy w ogóle coś robić? Mój małżonek ma zasądzone alimenty, tak jak każdy, płatne do określonego dnia miesiąca. Zazwyczaj płaci w terminie, czasem jeden dzień po (wg mnie robi przelew w ostatnim mozliwym dniu i w efekcie pieniądze trafiają na moje konto dzień póżniej). Może się Wam to wydać strasznie małostkowe, że tak się czepiam o jeden dzień, ale dla mnie to BARDZO ważne, bo nie mam po prostu pieniędzy. Natomiast ostatnio przeszedł sam siebie i stąd mój post - zadzwonił i powiedział, że niestety miał stłuczkę i czeka na zwrot pieniędzy od ubezpieczyciela i jak ubezpieczyciel mu zwróci, to wówczas on mi zapłaci alimenty (było już po terminie). No i po tym załamałam ręce. Kochani - co Wy o tym sądzicie? On będzie sobie płacił, kiedy będzie chciał, bo a to stłuczka, a to coś innego???? Moje pytanie do Was - co mogę zrobić (o ile w ogóle cokolwiek), żeby do takich akcji nie dochodziło i żeby płacił w terminie na swoje dziecko?sad
Z góry bardzo Wam dziękuję za rady.
Obserwuj wątek
    • shelmahh Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 14:08
      hmm a nie można tak bardziej po ludzku?

      rozumiem, że po rozstaniu każdy z małżonków dysponuje własnymi pieniędzmi. i musi nimi gospodarować tak by starczyło:

      - ex małżonkowi na alimenty (płaci z tego co rozumiem, pomimo opóźnienia o 1-2 dni)
      - ex małżonce na życie

      Alimenty to kasa na dzieci a nie na byłą żonę.

      moim zdaniem trzeba nauczyć się tak gospodarować pieniędzmi by jednak nie być uzależnionym do alimentów. z tego co rozumiem autorka wątku traktuje alimenty jako dodatek do swojej pensji, co chyba nie jest do końca uzasadnione. wystarczy zostawić sobie nieco na te 2 dni opóźnienia i starać się jednak zrozumieć exa, że może mu faktycznie wypaść stłuczka i trzeba to szybko naprawić bo w innym przypadku może mieć np problem z dojazdem do dzieci, zabieraniem ich do siebie itp.

      oczywiście opóźnienia są złe ale awaria by była gdyby wcale nie płacił..
        • laura_fairlie Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 22:07
          Ale przecież powinna tak gospodarować kasą, żeby jej starczyło. Ciekawe, że pana to nie dotyczy - może nie być przewidujący i może mu nie starczać na przewidziane i nieprzewidziane przypadki...
          Właśnie podjęłam decyzję: następnym razem kupię dziecku jednego buta albo połowę spodni.
          A przez 1/3 miesiąca dzieciątka będą siedziały po ciemku, co 3 dzień nie będą się kąpać i będą także jadły co 2 dzień... Przynajmniej nie spotkam się z zarzutem, że alimenty traktuję jak dodatek do pensji.
      • shanias22 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 10.11.17, 00:44
        Jakie to jest chore. Kobieta po rozwodzie otrzymuje alimenty DLA DZIECKA łącznie z tym, żeby mogła opłacić czynsz, ogrzewanie, wodę, ubranie, jedzenie, rzeczy do szkoły, itp. ze swojej i z pensji ex, i nie raz nie starcza rodzinom, które mieszkają razem wspólnie pod jednym dachem, mając dwie pensje, a co dopiero matce, która ma ograniczone możliwości zarobkowe samej wychowując dziecko i dostając alimenty, które nie są tym samym co druga pensja w domu, ani nawet jej połowa. I tqakie argumenty w stylu:" alimenty jako dodatek do swojej pensji", "nauczyć się gospodarować pieniędzmi, żeby nie być uzależnionym od alimentów" itp. argumenty pokazują, że macie w nosie ofiarę całej tej sytuacji i jeszcze jej dokopujecie! Ja tego nie rozumiem! To facet chyba powinien może nauczyć się gospodarować tak pieniędzmi aby starczyło na alimenty i pomimo nagłych wypadków, przelewać na dziecko!!!
        Dlaczego kobiety w tym kraju traktuje się jak ofiary, przypisuje się im role że muszą wszystko znosić i nauczyć się z tym żyć, a faceta należy zrozumieć i najlepiej mu tłumaczyć wszystko, choć jest dorosły i to on powinien w tej sytuacji zahcować się jak facet, a nie jak .........
        Jak mamy takie społeczeństwo z takimi komentarzami, to jeszcze długa droga przed nami, żeby się cokolwiek zmieniało na lepsze w kraju. Zacznijcie ludzie trochę myśleć, bo jedziecie na ludzkich cierpieniach, kiedy ktoś prosi o pomoc i wsparcie, a zaraz potem litujecie się nad biednymi psiaczkami w schronisku, bo mają smutne oczka i kasę pompujecie bo ktoś wodę z mózgu robi społeczeństwom ileż to tragedii dzieje się biednym zwierzątkom (kocham zwierzęta i sama je posiadam, ale nie dam sobie wmawiać papki medialnej), a kobietę, której przez jakiegoś gościa nie starcza, żeby opłaty porobić, to Wam nie żal. Pies sobie nie poradzi, za to samotna kobieta z dziećmi MUSI w tym kraju. Ciekawe czemu ZUS, banki i komornicy nie są tak wyrozumiali jak Wy w swoich komentarzach, żeby się litować nad tym kto nie płaci na czas! Pozdrawiam!
        Nie dawać sobie w kaszę dmuchać tylko bronić się przed cwaniakami kobiety! Niejedna z Was żyje w biedzie i stresie, żeby "starczyło" a facet zastanawia się jakie felgi se zafundować..... albo jakiego adwoakata wynająć żeby kobietę "załatwić".
      • hanusinamama Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 13:27
        Chyba nie wiesz ile dzieci kosztuja. A alimenty są na dzieci tak...tylko ze dzieci rosną i trzeba im kupować co chwile buty, kurtka na zimę, opłącic zajęcia...ojciec ma nie uczestniczyc w tych rachunkach? Sorry ale jakby mieszkali razem to wieksza czesc jego pensji szłaby na dom i na dzieci. Przypominam ze tatus reszte kasy ma na siebie. mamusia mu opłącic mieszkanie, jedzenie ( w tym dla dzieci), jak dziecko jest chore to lekarza, leki. Ona ma sie tak gospodarzyc aby nie zalezec od alimentów ale on juz nie musi sie gospodarzyc> Sorry. Mam znajomego płacącego alimenty, ma płącic do 15-go, płąci znacznie wczesniej jak tylko ma kase, w dodatku ma odłożone tak aby w razie awarii moc zapłacic na dzieci.
      • sylwia_s Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 13:36
        Niestety, sytuacja wielu kobiet jest trudna. Po opłaceniu rachunków i zakupach podstawowych produktów po prostu nie zostaje im pieniędzy nawet na te 2-3 dni na przetrzymanie do alimentów. A czasem wypadnie jakiś nieplanowany wydatek, np. choroba. Ja doskonale rozumiem Autorkę postu. Wiem, że dla niektórych wydaje się, że winą jest niegospodarność, brak umiejętności planowania wydatków, ale i "Salomon z próżnego nie naleje". Inna sprawa to taka, że mężczyźni "tatusiowie" mają swoje własne priorytety. A dzieci w wielu przypadkach do nich nie należą..... I żadna kobieta nie traktuje alimentów jako dodatku do swojej pensji.
      • hanusinamama Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 13:32
        Rozumiem, ze tatus dzieci nie musi sie tak zorganizwac zeby miec na alimenty? Ciekawe czy jakby sprawdzic tatusia wydatko nie okazałoby sie na ze na ciuchy juz wydał w tym meisiacu róznowaznosc alimentów, albo na jakies hobby. Ale dla dzieci nie ma? Sonia rozumiem ze jestes samotna matką, ktora ze swojej pensji musi utrzymac dom i rosnące dzieci? Bo wątpie aby autorka dostawała 3000 alimentów, predzej 300....a to jest nic na dzieci. Dzieci ktore nie tylko potrzebuja ubran bo rosną, ksiazek do szkoły czy kasy na zajecia typu angielski...potrzebuja jedzenia, pradu i wody oraz ogrzewania. I to pisze matka 2 dzieci, ktora ma meza. Oboje zarabiamy sporo co nie znaczy ze rozumiem osoby ktorym nie starcza. A moze sonia to dziewczyna takiego tatusia z alimentami, tatus zamiast soni kupic nowy telefonik musi płacic na paskudne bachory...
    • tully.makker Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 14:52
      Z wyrokiem z klauzula wykonalnosci do pracodawcy - jesli chcesz byc mila. Jesli nie chcesz byc mila - z tym samym wyrokiem do komornika, wtedy pan dolozy jeszcze 50% na koszty egzekucji, moze to go nauczy, by terminowo regulowac swoje zobowiazania.


      --
      Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
      Naomi Wolf

      Wiedzmowo
      • shelmahh Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 15:00
        same wojowniczki tutaj cholera..jak mnie ex poprosiła bym Jej wcześniej przelał kaskę bo zbrakło na rachunki to przelałem bez zmrużenia oka..akurat mogłem sobie na to pozwolić. w myśl tego co tu piszecie powinienem powiedzieć stanowcze NIE i przelać pieniądze zgodnie z terminem, który sobie wcześniej ustaliliśmy..

        bądźmy ludźmi..to, że się rozstajemy nie oznacza, że dana osoba staje się dla nas obca albo, że jest naszym wrogiem. przyjąłem zasadę, że warto traktować się jak "starzy znajomi" => z szacunkiem i odrobiną zaufania..rozumiem, że emocje czasem biorą górę ale jesteśmy dorośli i do końca życia nie powinniśmy żywić do siebie urazy.

        a jeśli są dzieci to już w ogóle nie rozumiem jak można dążyć do konfrontacji za wszelką cenę.

        Pozdrawiam
        • aiwlysji Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 15:20
          shelmahh
          to wazne, zeby pozostac z exem w dobrych relacjach...ale alimenty nie sa dodatkiem do ladnego usmiechu tylko mozliwoscia oplacenia np. rachunkow. wyobraz sobie, ze matka musi dokonac wszystkich platnosci w terminie, wiem, wiem...powinna sie przygotowac tak, zeby moc wszystko oplacic i bez alimentow...to czemu w ogole przesylac alimenty?
          kupowac dziecku prezenty, slodycze i wreczac do raczki...wink
          oczywiscie to zart, moze to dziwne ale...dziecko zuzywa rowniez: prad, wode, trzeba mu ogrzac pokoj, ugotowac obiad na gazie...takie tam malostkiwink, malostki, ktore w obecnym czasie calkiem sporo kosztuja.

          ja np. mam z exem bardzo dobre uklady, szanujemy sie i dlatego (rowniez) on nigdy nie spoznia sie z platnosciami. ale on ma swiadomosc, ze dzieci nie zyja powietrzem.




            • mayenna Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 16:53
              Nie wiemy jaką dziewczyna ma sytuacje finansową. Jeśli te alimenty stanowią połowę jej budżetu to może być trudno. Poza tym zakładam, że rozmowa z eksem na temat terminowości wpłat nie przyniosła rezultatów. Myślę, że skoro ona pisze, że to dla niej problem, ten jeden - dwa dni, to wie co mówi.
            • nangaparbat3 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 22:16
              Myślę że jest. Ja traktowałam zawsze exa po ludzku i efekt taki, że co miesiąc spóźnia się z alimentami, zalega, w koncu zawsze spłaca co trzeba - ale nieregularnie, nigdy nie wiem co mnie czeka. Moja pensja nie wystarcza w żaden sposób na utrzymanie domu, więc wpadam w długi, które pokrywam z dodatkowych zarobków, też nieregularnych. Koniec końców dramatu nie ma, ale okropnie mi to utrudnia planowanie wydatków - a właściwie czemu to ja mam wpadać w długi, a nie on?
              Oczywiście temu, że na początku nie postawiłam sprawy ostro, przeniosłam zrozumienie i pragnienie zachowania dobrych relacji. I nawet uważam, że MNIE się opłaciło, ale po pierwsze nie każdemu musi się opłacić, po drugie bardzo prawdopodobne, że stawiając sprawe ostro 11 lat temu teraz miałabym o wiele spokojniejszą sytuację.
              --
              "Jak wyprz. - to wyprz.
        • niutka Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 20:31
          Hmmm... Ja nigdy w życiu nie poprosiłabym ex-a o przyspieszenie wpłaty alimentów. Bo wiem, ze potem "wyrzygiwałby" TO przy każdej pierwszej okazji... Ale zawsze mogę pożyczyć od rodziny...
          --
          "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...
    • plujeczka Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 15:07
      nie zrozum mie źle ale spóznienie się z zapłaceniem alimentów o 1-2 dni to naprawdę nie jest problem choć rozumiem ,ze "rujnuje" twój budżet domowy .Musisz bardziej racjonalnie gospodarować pozostałymi pieniędzmi bo niestety niewiele mozna tutaj prawnie pomóc.Owszem jesli ex maż pracuje w stabilnej firmie to masz prawo pójśc z wyrokiem sadu bezposrednio do pracodawcy ale co zrobisz jesli pracodawca spóznia się z wypłacaniem pensji pracownikom?
      Mysle ,że powinnas porozmawiać z ex mężem i przedstawić mu swoją sytuacje finansową oraz podkreslić ,że środki jakimi ty dysponujesz sa niewystarczajace lub faktycznie wystarczają do dnia kiedy powinny wpłynąc alimenty czy to coś pomoże ? pewnie nie .
      Jesli chodzi o odstetki od niepłaconych alimentów sa one naprawde smiesznie niskie wiec i komornik nie bardzo chce się w to bawić .W moim przypadki ( kiedys) komornik do dnia dzisiejszego nie odpowiedział na pismo w tej własnie sprawie .
      Coz alimenty to takie wyżebrane pieniądze przez nas matki od ojców dzieci bo chyba jest niewielu tatusiów , którzy płacą w terminie o ile wogóle płacą .
      Wiem ,że nie pocieszyłam i nie podpowiedziałam ale taka jest nasza rzeczywistość, alimentami w naszym kraju tak naprawde nikt sie nie interesuje , sady wydają yroki czesto z góry wiedząc ,że facet płacic nie bedzie rekordzista , którego znam ma lzaległośc na dwoje dzieci grubo ponat 130-140 tys.
      W lutym bedzie toczyć się sprawa karna za uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów ale jaki bedzie finał , kto to wie=jak bedę znała rozstrzygnięcie sądu to wam napiszę.
    • obrazo-burca Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 18:56
      Przez pomyłkę odpowiedź do tego wątku umieściłem gdzie indziej. Teraz się poprawiam smile

      Możesz oczywiście posłuchać koleżanek wojowniczych i pójśc do komornika. Tylko, że:
      1) komornik ściągnie należności w dniu zapadalności, nie przeleje Ci od razu tylko po 1-2 dniach, nie zyskujesz nic, a
      2) możesz wku***ić exa. Weźmie się chłopina rozchoruje, albo straci pracę, albo znajdzie inny sposób na obniżenie/niepłacenie alimentów (a że nasz kraj jest chory wcale nie jest trudno uchylać się od płacenia).

      Także kobieto wyluzuj, staraj się go zrozumieć, chyba, że we wszystkim widzisz złośliwe działania, to idź na terapię.
    • adaria38 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 19:30
      dzwoń do niego co miesiac juz z tydzien wczesniej i pytaj kiedy wplaci alimenty(lub zeby wplacil kilka dni wczesniej a bedziesz mu bardzo wdzieczna) bo dziecko potrzebuje a twoje srodki sie skonczyly itd
      gdy bedziesz sie upominac to moze ex zapamieta, ze to wazne. mozesz tez przypomniec, ze termin wplaty oznacza ze do tego dnia pieniadze maja byc, a nie, ze przed tym dniem nie moze wplacac...
      generalnie staraj sie perswazja wypracowac norme u exa, i swiadomosc waznosci tych pieniedzy a tym samym wspolodpowiedzialnosci za zycie dziecka, ze to musi byc priorytet.
      chyba, ze ex pracuje w duzej firmie i ma tam oficjalne pelne zarobki - to powiedz mu, ze nie mozesz czekac na alimenty i najpoxniej w danym dniu musisz je miec, wiec jesli nie jest w stanie sam pilnowac terminow to poprosisz jego pracodawce o bezposredni przelew z jego pensji..niech sam decyduje co mu w smak.
      kolejna rzecz-jesli ex informuje, ze wplaci pozniej bo cos-tam, to ty grzecznie informuj, zeby od kogos pozyczyl kase na cos-tam ale alimenty musza byc w terminie bo dziecko nie poczeka dwoch tygodni na obiad i potrzebuje środków na życie już a alimenty od ojca są co do grosza w życie dziecka co miesiąxc już wkalkulowane. wiec nie może alimentow uzalezniać od odszkodowania czy innych zdarzen.
      kolejna rzecz-musisz nauczyc sie gospodarowac srodkami tak, by miec ten kilkudniowy zapas... albo pogadaj z exem o zmianie terminu wplaty alimentow o kilka dni wczesniej.
      choc z tego co piszesz to chyba oboje gonicie w piętkę i z kasą u was obojga krucho?

    • animusfelina Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.01.11, 21:54
      To, że pieniądze przychodzą na Twoje konto czasami dzień później to może być akurat kwestia banku...Mi parę razy zdarzyło się, że przelew szedł tydzień uncertain. Poza tym jak ex ma zasądzone płacenie alimentów do dnia np. 20 każdego miesiąca to dla sądu/komornika/etc. może liczyć się data złożenia polecenia przelewu na jego koncie. I wtedy idąc "na skargę" zrobisz z siebie konkursową idiotkę. Z tego co piszesz wynika, że większe opóźnienie zdarza mu się po raz pierwszy, wytłumaczył się i podał termin zapłaty alimentów. Na dodatek przyczyną była sytuacja losowa. Moim zdaniem facet jest w porządku. Piszesz, że "nie masz po prostu pieniędzy" - a pomyślałaś o tym, że on w obecnej chwili też może "nie mieć po prostu pieniędzy" ? Mężczyzna nie jest sr**ącym złotymi monetami osiołkiem, też mu z nieba nie spada. Chcesz się w komorników i sądy z facetem, który płaci uczciwie bawić ? Powodzenia życzę. Zwłaszcza, przy tempie pracy naszych sądów i komorników...Swoją drogą nie jestem w stanie pojąć co Ci ten jeden dzień zmienia...Sama w wynajętym mieszkaniu żyję, rachunki mam jak wszyscy inni, potrzeby żywieniowo - rozmaite też, a pracodawca czasem to i tydzień się z wypłatą spóźni. I jakoś z tym żyję, dyskomfortu większego nie odczuwam.
      • tully.makker Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.01.11, 11:01
        z facetem, który pła
        > ci uczciwie bawić ?

        Uczciwie to sie placi w wyznaczonym terminie.

        Mi parę razy zdarzyło się, że przelew szedł tydzień uncertain. P

        Popatrz, a mojemu exu to sie nie zdarzylo przez 16 lat... dziwne...



        --
        Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
        Naomi Wolf

        Wiedzmowo
      • zmeczona100 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.01.11, 11:09

        Co Ty pieprzysz??
        Alimenty mają trafić do rąk do konkretnej daty, a nie mają być wysłane z konta zobowiązanego do konkretnej daty. Pojmujesz różnicę?

        I wtedy idąc "na skargę" zrobisz z siebie konkursową idiotk
        > ę.

        To raczej z siebie ją zrobiłaś, pisząc np.:


        Piszesz, że "nie masz po p
        > rostu pieniędzy" - a pomyślałaś o tym, że on w obecnej chwili też może "nie mie
        > ć po prostu pieniędzy" ? Mężczyzna nie jest sr**ącym złotymi monetami osiołkiem
        > , też mu z nieba nie spada.

        A kobieta po prostu MUSI mieć pieniądze?? Musi srać złotymi monetami??
        Kuźwa, co za debilne myślenie!
        Nie ma, to niech pożyczkę bierze i FINITO!

        Swoją drogą nie jestem w stanie pojąć co Ci ten jeden dzień zm
        > ienia...

        Wcale się nie dziwię, że pojąc nie możesz.


        Sama w wynajętym mieszkaniu żyję, rachunki mam jak wszyscy inni, potrze
        > by żywieniowo - rozmaite też, a pracodawca czasem to i tydzień się z wypłatą sp
        > óźni. I jakoś z tym żyję, dyskomfortu większego nie odczuwam.

        No i co z tego? jaki ma to związek z autorką wątku? Inni mają willę z basenem i narzekają, że nie mają jej czym opłcić, więc może mają się jej pozbyć, bo ja mieszkam w bloku i to mi wystarczy?? Jedni jedzą parówki 3 x dziennie i im to pasuje, więc ja tez powinnam się na nie przerzucić, aby tatusiowi pasowały koszty wyżywienia naszego dziecka? ŻENADA??

        Komornik to dobre rozwiązanie "systemowe"- działa świetnie jako motywator na tym, którym coś tam wypada i no nie są w stanie zapłacić alimentów na czas.

        A może przyszło Ci do głowy, że ona jest zobowiązana do pokrywania tylko części kosztów utrzymania dziecka i robi to opłacając do 10. każdego miesiąca czynsz i media? Albo została zobowiązana do wykonywania zobowiązania alimentacyjnego w postaci osobistych starań, a ojciec pokrywa 100% kosztów utrzymania dzieci?



        --
        "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
        • animusfelina Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 14.01.11, 13:45
          "Komornik to dobre rozwiązanie "systemowe"- działa świetnie jako motywator na tym, którym coś tam wypada i no nie są w stanie zapłacić alimentów na czas." - 100% racji. Teraz parę drobiazgów:
          1. Okres, w którym komornik ma obowiązek podjąć działania, to obecnie 21 dni.
          2. Alimenty przekazywane za pośrednictwem komornika mogą do autorki docierać z większym opóźnieniem niż obecnie.
          3. Zaangażowanie komornika w ściąganie alimentów, które realnie są płacone wygeneruje niepotrzebny konflikt z eksem, który też ma trochę możliwości obrony i też może okazać się złośliwy.
          Dalej uważasz, że to w tym konkretnym przypadku (jednodniowe "poślizgi") taki wyśmienity pomysł? Bo ja plusów, poza tym, że autorka uprzykrzy życie eksowi nie widzę.
          A wiesz dlaczego nie pojmuję co autorce ten jeden dzień zmienia? Dlatego, że w życiu się różnie układa - eksa może nawet nagle szlag trafić. I do czasu wypłacenia dziecku swiadczeń z tego tytułu też jakiś czas upływa. I co wtedy? Z głodu zdechną?
          Uważam i zdania raczej nie zmienię, że zdrowa fizycznie i psychicznie dorosła osoba powinna na tyle racjonalnie gospodarować pieniędzmi, żeby jeden dzień opóźnienia alimentów nie skazywał jej i dziecka na dietę o chlebie i wodzie.
          Zrozum, że ja naprawdę nie popieram tatusiów wdupiemających łożenie na dzieci. Uważam, że takich facetów należy z całą surowością karać. Ale ten wątek takiej sytuacji NIE dotyczy. Ponadto uważam, że alimenty na dzieci nie powinny być bronią w wojnie byłych partnerów, bo tracą na tym wyłącznie dzieci. I tak na marginesie - kwestie związane z alimentami nie są dla mnie znaną wyłacznie z teorii abstrakcją - sama ich dochodziłam z pomocą komornika, przy czym była to nieustajaca zabawa w polowanie na znikający majątek "zobowiązanego".
    • fragile66 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.01.11, 11:26
      Z twojego opisu wynika, że nie jesteś zaślepiona nienawiścią, tylko po prostu jest ci ciężko.

      Myślę że najlepiej byłoby postawić exowi warunki - jeśli kolejny raz spóźni się z wpłaceniem alimentów, pójdziesz do pracodawcy i zażądasz przelewania części wynagrodzenia bezpośrednio na twoje konto - masz do tego prawo i daje ci to gwarancję, że w tym samym dniu, kiedy ex dostaje pensję, ty będziesz miała alimenty na koncie.
      Dla żadnego mężczyzny nie jest to komfortowa sytuacja, gdy w pracy dowiadują się, że zalega z alimantami.

      Grożenie komornikiem to ostateczność, bo groźba żeby była skuteczna, musi być realna. Musisz zdawać sobie sprawę, że skierowanie sprawy do komornika oznacza wojnę na śmierć i życie - piszę to z doświadczenia człowieka, który od półtora roku ma ściągane alimenty przez komornika z powodu jednorazowego spóźnienia płatności o dwa dni. W moim przypadku wprawdzie był to wynik frustracji ex, która chciała wreszcie coś wygrać w batalii przeciwko mnie po kilku niekorzystnych dla siebie rozstrzygnięciach sądu. Ale efekt jest taki, że od tego czasu traktujemy się nawzajem jak najgorsi wrogowie, czego wam nie życzę, bo długo by opisywać, jak strasznie to zatruwa życie.

      Więc jeśli nie chcesz zerwać całkowicie relacji z exem i nie stać się jego wrogiem numer jeden, to nie używaj argumentu o komorniku - to powinno być narzędzie do wykorzystywania w sytuacjach beznadziejnych, a nie do dokuczania byłemu partnerowi. Pamiętaj, że komornik pobiera sobie wynagrodzenie (wprawdzie nie 50%, jak ktoś tu pisał, tylko 8% ściąganych należności) i to wynagrodzenie dla komornika powiększa koszty dłużnikowi, ale ty nie zobaczysz z tego tytułu ani złotówki więcej. Dlatego jest to świetne narzędzie, żeby dopiec exowi i żeby poczuł się skrzywdzony, a następnie wkurzony - przde wszystkim na ciebie.

      Rozważ więc dostępne sposoby postępowania, potem rozmawiaj z ex. Jeśli to nie poskutkuje, działaj i przypominaj exowi, że ostrzegałaś go i nie może udawać, że nie wiedział, co go czeka.
    • tricolour Nie strzela sie do wróbla z armaty.... 13.01.11, 12:55
      ... i jednodniowe opóźnienie nie powinno byc powodem aż takiej frustracji tym bardziej gdy małżonek dzwoni i przedstawia realna przeszkodę.

      Owszem, płacący alimenty powinien miec taki budżet, by nie był wrazliwy na jakieś niespodzianki czyli miec zapas. No dobrze, ale w takim razie rodzić biorący też powinien miec zapas, by niespodzianka nie rujnowała jego budzetu. Takiech niepodzianek może być wiele nawet ze strony rodzica biorącego, np który ma konto w banku księgującym z jednodniowym opóźnieniem (choćby Alior) czy z każdego innego powodu. Można sobie wyobrazić sytuację, że pieniądze przychodzą na konto na drugi dzień, dwie godziny po północy, ale czy z tego powodu wszczynać awanturę?

      Reasumiując: przewidywać niekorzystny rozwój zdarzeń.
    • scindapsus chyba wszystkim umknęło to zdanie 13.01.11, 15:22
      Natomiast ostatnio przeszedł
      > sam siebie i stąd mój post - zadzwonił i powiedział, że niestety miał stłuczkę
      > i czeka na zwrot pieniędzy od ubezpieczyciela i jak ubezpieczyciel mu zwróci,
      > to wówczas on mi zapłaci alimenty (było już po terminie).

      Wg mnie pan sprawdza na ile może sobie pozwolic
      Przykre
    • czegotychcesz Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 12.11.17, 22:04
      Jeśli nie pracujesz, tylko wychowujesz dzieci to rzeczywiście jest problem, w naszym kraju jest tak , że musisz uważać, żeby nie zdenerwować byłego, bo przestanie płacić i co mu zrobisz ? większość ojców uważa się za byłych ojców, robią wielką łaskę, że posyłają co miesiąc parę stówek !!!
      • leda16 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 11:33
        Rzeczywiście - jeden dzień zwłoki alimentacji na jedno dziecko i takie larum, jakby suchego chleba Jej w domu brakowało. Małostkowość to mało powiedziane! Po prostu prymitywne, mściwe czepianie się. Mam radę złośliwą: oddaj dzieciaka ojcu i sama płać alimenty. Ty się na pewno wyrobisz z płatnościami co do godziny.

        --
        Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
        • hanusinamama Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 13:36
          A czemu ma brakowac dziecku wyjasnij mi? Tatus sie rozwiódł takze z dzieckiem? Chyba ojciec ma takie same obowiazki jezeli chdozi o dziecko. Ciekawe czy Pan tatus sobie np piwko odpusci wieczorem bo przeciez kasy nie ma...Czy czasami na swoje zachcianki ma ale juz na dziecko nie. I naprawde dziwi mnie ze jedyne atakujace autorke to kobiety...ciekawe czy czasami nie parynerki takiego alimenciarza. Kolezanka moja tez obrazona ze jej partner co miesiac musi!!! płacic na dziecko 400 zł. POwiem ze tatus akurat płąci chetnie ale tez ma sporo kasy, a kolezanka by wolała aby to na nia wydawał kase bo tutaj cytat "przeciez sie rozwiedli, co ta wywłoka jeszcze chce od Mareczka".
          • leda16 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 15.11.17, 10:28
            hanusinamama napisała:

            > A czemu ma brakowac dziecku wyjasnij mi? Tatus sie rozwiódł takze z dzieckiem?


            A gdzie ja piszę, że dziecku ma brakować? Oboje mają obowiązki alimentacyjne. Skoro jej pieniędzy brakuje na utrzymanie dziecka, to jest kilka opcji: wziąć dodatkową pracę, podnieść swoje kwalifikacje i lepiej zarabiać, oddać dziecko ojcu, zwrócić się o pomoc do MOPS-u. Komornik to naturalnie ostateczność a zresztą znam matki, które w ogóle nie dostają alimentów lub komornik przelewa kasę z opóźnieniem 1-3 dniowym i musi być.



            > Chyba ojciec ma takie same obowiazki jezeli chdozi o dziecko.


            O nie, obie wiemy, że Ona ma relatywnie większe, jeśli dziecko jest z nią, nie bez przyczyny sąd traktuje pieczę jako ekwiwalent kwotowy, jednak skoro zdecydowała się tę pieczę sprawować, to chyba przedtem miała obowiązek rozważyć, czy Ją na to stać, bez finansowego uzależnienia się od b. męża.


            Ciekawe czy Pan t
            > atus sobie np piwko odpusci wieczorem bo przeciez kasy nie ma...Czy czasami na
            > swoje zachcianki ma ale juz na dziecko nie.


            Generalnie rzecz biorąc, w sytuacji po rozwodowej większość ojców hojna nie jest. Ale odrzucając piłeczkę zapytam, skąd Ty wiesz, czy ojciec nie zabiera dziecka co weekend do siebie, nie żywi go w tym czasie, kupuje zabawki i jakieś ubranka? Znam np. ojca, który bierze dzieci na miesiąc wakacji, każdy weekend i w czasie pobytu u niego, musi wysłać matce alimenty bo...ona tak sobie życzyła, sąd to przyklepał a on - " przecież dzieciom nie będę żałował" Nie wiadomo w jakim wieku jest dziecko Autorki wątku, ale skoro w wieku przedszkolnym a Jej już nie stać, to rzeczywiście powinna przemyśleć sytuację i podjąć środki zaradcze.



            I naprawde dziwi mnie ze jedyne ata
            > kujace autorke to kobiety...ciekawe czy czasami nie parynerki takiego alimencia
            > rza. Kolezanka moja tez obrazona ze jej partner co miesiac musi!!! płacic na dz
            > iecko 400 zł. POwiem ze tatus akurat płąci chetnie ale tez ma sporo kasy, a kol
            > ezanka by wolała aby to na nia wydawał kase


            No cóż, takie są zazwyczaj nekx, zwłaszcza jak urodzą swoje. Świata nie zmienisz.

            --
            Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
    • zdananasiebie Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 13:48
      No cóż nasi rządzący pozwalają na takie zachowanie mężczyznom, w/g nich dziecko jest przedmiotem i mozna go odstawić jak stłuczony samochód i poczekać, miesiąc może dwa. Natomiast Kobieta ma obowiązek rodzić dzieci, morda w kubeł i karmić je choćby miała kraść. Do puki będzie chodził w Polsce choć jeden alimenciarz który unika płacenia alimentów lub się ociąga bede popierać kobiety ich marsze itp.
    • delfina77 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 13.11.17, 15:13
      Pogadaj z nim, że zależy ci na tych pieniądzach i żeby starał się płacić o czasie. Jeden dzień później to chyba nie jest jakiś wielki problem, jeśli ci nie starcza kasy to wyrób sobie kartę kredytową i korzystaj z niej, a potem spłacisz ją z alimentów. Masz bodajże 52 dni bezodsetkowe
    • drogowskazprawny Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 19.11.17, 16:38
      Jeśli potrzebujesz szybkiego rozwiązania problemu prawnego, napisz do nas! Wejdź na stronę www.drogowskazprawny.pl i skorzystaj z formularza kontaktowego lub wyślij wiadomość pod adres kontakt@drogowskazprawny.pl. Chętnie wyjaśnimy problematyczne kwestie, pomożemy napisać stosowne pisma, pokierujemy krok po kroku, jak najszybciej poradzić sobie z tym lub innym problemem natury prawnej. Każda porada prawna to tylko 49 zł netto. Pomogliśmy już wielu, chętnie pomożemy i Tobie.
    • paauulaa44 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 11.12.19, 20:21
      Może Pani zażądać u pracodawcy małżonka przelewania części wynagrodzenia bezpośrednio na Pani konto. Jednakże proponuję najpierw spróbować porozmawiać o problemie - może były partner będzie przywiązywał większą uwagę do dnia "wypuszczenia przelewu" tak, aby pieniądze trafiły na Pani konto zgodnie z zasądzoną datą. Sytuacje losowe mogą się przytrafić każdemu z nas i na chwilę obecną odradzałabym straszenie komornikiem / sądem.
      ___
      alimenty Wrocław
    • ga77-77 Re: Alimenty z kilkudniowym opóźnieniem - pytanie 20.12.19, 08:25
      Ciekawy wątek odkopano. Po lekturze widać,że autorka faktycznie JEST małostkowa,a popierają ją w zasadzie wyłącznie osoby posiadające skrajne w tej kwestii poglądy (czyli bezwarunkowo prokobiece w sprawach przed wydziałami rodzinnymi sądów). Mnie pracodawca (choć nie jestem fizolem) na mocy wprowadzonego nie tak dawno temu regulaminu pracy może przelać kasę nie 1-2 dni później,tylko DO DZIESIĄTEGO KAŻDEGO MIESIĄCA! Wcześniej miałem prawo oczekiwać pensji do końca miesiąca jak pies michy,teraz do dziesiątego! Pensja wpływa różnie,raz już wpłynęła tydzień po ostatnim dniu poprzedniego miesiąca,ale teoretycznie muszę być gotów wytrzymać na jednej pensji nie tylko cały miesiąc,ale nawet 1/3 następnego miesiąca! Oczywiście chyba nie muszę pisać jaka była jedyna alternatywa dla niepodpisania nowego regulaminu pracy. Jest wielu takich,co płacą z kilkumiesięcznym opóźnieniem,są tacy którzy nie płacą w ogóle; autorka naprawdę robi z igły widły i na pewno nikt komornika na jej ex z tego powodu nie naśle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka