urodzenie dziecka przed uplywem 300 ...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam,
    sprawa 1.
    tuz po otrzymaniu rozwodu zaszlam w ciaze z obecnym partnerem i szukam informacji jak zarejestrowac dziecko i wlasnie znalazlam informacje taka:

    w przypadku rejestracji urodzenia po rozwodzie rodziców, jednakże jeśli nie minęło 300 dni od rozwodu lub separacji - odpis aktu małżeństwa, dowód osobisty matki, obecność matki, dziecko w takiej sytuacji rejestruje się jak pochodzące z małżeństwa;

    no i moje dziecko urodzi sie dokladnie 288 dni po uzyskaniu rozwodu, o ile urodzi sie w terminie a nie przed...
    czy ktos byl w takiej sytuacji? cytat wyzej nie dopuszcza mozliwosci zarejestrowania dziecka na nazwisko prawdziwego ojca, to jest mozliwe wtedy gdy:

    w przypadku rejestracji urodzenia dziecka po rozwodzie rodziców, jeśli minęło 300 dni od rozwodu, separacji - odpis aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie lub sentencja prawomocnego wyroku, dowód osobisty matki, obecność matki, w przypadku uznania przez biologicznego ojca – obecność ojca z dowodem osobistym;

    sprawa 2.
    dokumenty, ktore musze posiadac do rejestracji urodzenia dziecka to akt malzenstwa z adnotacja o rozwodzie lub sentencja wyroku. nie mam zadnego z nich. przymierzam sie do zdobycia 1. lub 2. ale USC, w ktorym bralam slub jest w innym miescie , czy ktos z was otrzymal poczta akt malzenstwa z adnotacja o rozwodzie? jak to zalatwic? czy latwiej jest odebrac sentencje z sadu?
    • 12.03.11, 19:15 Odpowiedz
      Witaj, niestety nie pocieszę cię. Jedynym wyjściem, gdzie dziecko otrzyma nazwisko prawdziwego ojca jest ślub z obecnym partnerem po porodzie. Jesli jednak to wykluczasz pozostaje wniesienie sprawy po porodzie o zaprzeczeniu ojcostwa, powoływanie do sądu Twojego ex itp. Jesli chodzi o sprawy papierkowe spróbuj zadzwonić do wskazanego Usc. Pozdrawiam.
      --
      • 12.03.11, 21:20 Odpowiedz
        Sąd wysyła wyrok rozwodowy do USC w mieście, w którym brany był ślub i USC aktualizuje dane. Niestety, nie wysyłają tego, bo trzeba osobiście podpisać wniosek o wydaniu odpisu aktu ślubu. Oczywiście dziecko które urodzi się przed upływem 300 dni od rozwodu jest uznane jako pochodzące z małżeństwa, a zatem jego biologiczny ojciec nie widnieje w akcie urodzenia, bo nie ma prawa nawet go uznać w USC. Trzeba najpierw mieć ten pierwszy akt urodzenia, następnie wystąpić do sądu o zaprzeczenie ojcostwa, a następnie ojciec biologiczny może uznać dziecko.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5es2ke0h5u.png

        http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anlikn427ng3.png
        • 13.03.11, 11:36 Odpowiedz
          nie moge uwierzyc, ze po urodzeniu dziecka beda mnie czekaly takie przeprawy w sadzie...
          kto powinien zlozyc wniosek o zaprzeczenie ojcostwa? kto ma poniesc koszty tego wszystkiego?
          • 13.03.11, 12:04 Odpowiedz
            ... no i płaci.

            Jednakże najlepiej poślubić ojca i po kłopocie z ojcostwem.
            • 13.03.11, 20:36 Odpowiedz
              Dokładnie, o zaprzeczenie ojcostwa musi wnieść twój były mąż, bo w przeciwnym razie on będzie ojcem i będzie musiał ponosić tego konsekwencje, np płacić alimenty. Chyba, że przed narodzeniem dziecka wyjdziesz za mąż za ojca biologicznego dziecka.
              jakaja.1234 napisała:
              >nie moge uwierzyc, ze po urodzeniu dziecka beda mnie czekaly takie przeprawy w sadzie...

              Cóż, sama się prosisz żeby to napisać: trzeba było przed rozwodem nie wskakiwać innemu do łóżka. Po prostu tego nie rozumiem i tyle.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5es2ke0h5u.png

              http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anlikn427ng3.png
              • 13.03.11, 21:16 Odpowiedz
                simimi nie rozumiesz bo masz ograniczone horyzonty myslowe, pewnie nigdy sie nie wystrzelilas poza proste schematy, w ktorych funkcjonujesz.
                to powiem ci cos co cie zdziwi, np. w niemczech, zeby dostac rozwod trzeba udowodnic, ze juz rok trwa rozdzial "od loza i stolu". czyli dostajac rozwod wiadomo (to potwierdzaja obie strony), ze nie mieszkali razem i nie uprawiali seksu - nastapil rozpad zwiazku, wtedy dostajesz rozwod.
                zgodnie z tym, moze sie zdarzyc, ze w dniu rozwodu ma sie juz inne zycie, innego partnera i mozna z nowym zaciazyc. teraz po powrocie do polski przykra niespodzianka bo tutaj najpierw sie rozwodzisz, a pozniej masz 300 dni separacji.....hmmmmm.
                • 13.03.11, 21:26 Odpowiedz
                  Wiesz, z tymi horyzontami to zależy jak kto. Przede wszystkim jesteśmy w Polsce. Poza tym kolejność rzeczy chyba powinna być taka, że najpierw rozwód, później ewentualnie układanie sobie życia z kimś innym, a nie odwrotnie. Ale jak się nie pozamyka najpierw jednych spraw, a już bierze za drugie, to takie mamy tego efekty.

                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/zem33e5es2ke0h5u.png

                  http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anlikn427ng3.png
                  • 13.03.11, 21:34 Odpowiedz
                    Simimi, jako mama dwójki dzieci powinnaś siedzieć, że ciąża u człowieka trwa 280 dni (od daty ostatniej miesiączki jeśli tego również nie wiesz), autorka w dniu przewidywanego porodu będzie 288 dni od rozwodu, więc nietrudno policzyć, że w ciążę zaszła PO rozwodzie.
                    A to, że prawo dziwne mamy i z jakiegoś powodu wydłuża to do 300 dni to zupełnie inna sprawa. Może ustawodawca wziął również pod uwagę ciąże przenoszone.
                    • 13.03.11, 22:12 Odpowiedz
                      > Simimi, jako mama dwójki dzieci powinnaś siedzieć, że ciąża u człowieka trwa 28
                      > 0 dni (od daty ostatniej miesiączki jeśli tego również nie wiesz

                      Ciąża nie trwa od miesiączki wink Tak naprawdę ciąża trwa 266 dni od momentu zapłodnienia smile Tj. 38 tyg. po 7 dni.
                      --
                      "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
                      • 14.03.11, 09:42 Odpowiedz
                        Wg reguły Naegelego trwa 280 dni (10 miesięcy księżycowych) i liczona jest od pierwszego dnia ostatniej miesiączki przez zapłodnieniem.
                        Tak czy inaczej zarzut, że Autorka zaszła w ciążę przed uzyskaniem rozwodu jest bezzasadny smile
                      • 14.03.11, 10:11 Odpowiedz
                        moment zaplodnienia jest trudny do okreslenia, wiec dlatego ciaze liczy sie od 1. dnia ostatniej miesiaczki i w tym wypadku zaszlam w ciaze 11 po rozwodzie...
                        jesli szacunkowo obliczymy dzien zaplodnienia jako 14. dzien cyklu - takim wypadku w ciaze zaszlam ok. 25 dni po rozwodzie...
                  • 14.03.11, 17:46 Odpowiedz
                    No i skąd ja wiedziałam, że od razu pojawią się posty takich "porządnych" jak simimi?
                    Dlaczego nie można autorce po prostu odpowiedzieć na pytanie bez osądzania jej zachowania?

                    A nawet jeśli się już koniecznie chce ją osądzić to chyba lgiczne jest, że w dniu rozwodu można mieć już "nowe"życie z innym partnerem? Przecież sprawy rozwodowe mogą trwać miesiącami.
                    Ja też nie mogę uwierzyć, że autorka po urodzeniu dziecka musi się pierniczyć z tymi papierami, podaniami i innymi bzdurami.
                • 13.03.11, 21:45 Odpowiedz
                  np. w niemczech, zeby dostac rozwod trzeba udow
                  > odnic, ze juz rok trwa rozdzial "od loza i stolu". czyli dostajac rozwod wiadom
                  > o (to potwierdzaja obie strony), ze nie mieszkali razem i nie uprawiali seksu -
                  > nastapil rozpad zwiazku, wtedy dostajesz rozwod.

                  u nas rowniez sad stwierdzil calkowity rozpad zwiazku, w kazdej ze sfer...
                • 14.03.11, 11:21 Odpowiedz
                  Nie 300 a jakis miesiac (jakby sie dziecko urodzilo przed terminem).
              • 13.03.11, 21:37 Odpowiedz
                > Cóż, sama się prosisz żeby to napisać: trzeba było przed rozwodem nie wskakiwać
                > innemu do łóżka. Po prostu tego nie rozumiem i tyle.

                To co napisalas jest chamskie, bardzo chamskie...
                W ciaze zaszalam po rozwodzie - dokladnie ostatni okres mialam 11 dni po rozwodzie i od tego momentu liczy sie ciaze... a dziecko urodze 288 dni po rozwodzie o ile cieza bedzie trwala tyle ile powinna
                a 300 dni to 10 miesiecy
                • 13.03.11, 23:07 Odpowiedz
                  ... że prawodawca chce zadbać o sprawy Twojego dziecka z automatu przypisując ojcostwo byłemu męzowi. Bo przecież celem tego 300-dniowego automatyzmu nie jest działanie wbrew matce tylko działanie w interesie dziecka, o który to interes nie chcą zadbać biologiczni rodzice.

                  Przecież możesz wyjść za mąż, a sprawa ojcostwa natychmiast się wyklaruje. Jeśli jednak nie chcesz mieć nowego męża, a chcesz mieć z nim dziecko jako bardzo świeża rozwódka, to ktoś musi zadbać o ojcostwo dziecka w zawiłej sytuacji. Bo tak to trochę wygląda jakbyś chciała mieć dziecko z facetem, którego nie chcesz...
                  • 14.03.11, 09:57 Odpowiedz
                    > Przecież możesz wyjść za mąż, a sprawa ojcostwa natychmiast się wyklaruje. Jeśl
                    > i jednak nie chcesz mieć nowego męża, a chcesz mieć z nim dziecko jako bardzo ś
                    > wieża rozwódka, to ktoś musi zadbać o ojcostwo dziecka w zawiłej sytuacji. Bo t
                    > ak to trochę wygląda jakbyś chciała mieć dziecko z facetem, którego nie chcesz.
                    > ..

                    No wlasnie zastanawialam sie, jakie motywy stoja za tym przepisem... Dzieki za wyjasnienie...
                    Teraz rzeczywiscie biologiczny ojciec może sie tylko usunac w cien, najpierw byly maz wytoczy mi sprawe o zaprzeczenie ojcostwa, a potem chyba pozostanie mi tylko wytoczyc sprawe o ustalenie ojcostwa partnerowi, super zadania zaraz po urodzeniu dziecka, no ale skoro na tym dziecko ma skorzystac... fajnie...
                    bo przeciez w interesie dziecka nie jest to, by wraz ze mna biologiczny ojciec pojawil sie w USC i uznal dziecko...
                    jak dla mnie to prawo jest chore

                    a czy chce miec meza czy nie... to juz inna kwestia
                    • 14.03.11, 13:23 Odpowiedz


                      ależ ty jesteś roszczeniowa. te przepisy maja chronić dziecko przed twoja nieodpowiedzialnością. I chronią, tak jak to rozumiano kiedy uchwalano KRIO czyli w 1964. Niestety chronią kosztem faceta bo to facet jest "wrabiany" w ojcostwo, na szczęście od niedawana (jakieś 2 lata) umożliwiono zaprzeczenie ojcostwa na podstawie badan DNA bez zgody matki co do tej pory było niemożliwe. a wracając do twojej sytuacji: jak nie chcesz wyjść za ojca dziecka to Ty powinnaś wnieść pozew o zaprzeczenie ojcostwa. A dziecko na tym korzysta i ty tez bo zawsze będziesz miała od kogo ciągnąć kasę.

                    • 14.03.11, 15:05 Odpowiedz
                      dla mnie jest chore bycie mężatką i robienie sobie dzieci z innymi panami.
                    • 14.03.11, 15:54 Odpowiedz
                      ... bo prawo stoi po stronie nienarodzonego dziecka. To prawo mówiąc o 300 dniach uwzględnia również czas na uprawomocnienie wyroku (a także długość cyklu), a nie datę ostatniej rozprawy jak Ty liczysz.

                      Dla mnie chora jest niechęć do zawarcia ślubu, który wszystko załatwia.
                • 14.03.11, 11:31 Odpowiedz
                  > W ciaze zaszalam po rozwodzie - dokladnie ostatni okres mialam 11 dni po rozwodzie...
                  Normalnie wooooooooooow.
                  Szybko znalazlas pocieszyciela.

                  11 dni po rozwodzie tzn po rozprawie czy uprawomocnieniu sie wyroku? Bo uprawomocnienie liczy sie 14 dni od daty otrzymania uzasadnienia wyroku - jesli sie nie myle.
                  • 14.03.11, 11:41 Odpowiedz
                    wwredny napisał:
                    > Normalnie wooooooooooow.
                    > Szybko znalazlas pocieszyciela.

                    A Ty nigdy nie słyszałeś o rozwodach ciągnacych się latami? I po co te uszczypliwości?

                    --
                    Feminizm kończy się, gdy trzeba szafę wnieść na szóste piętrowink
                    (sygnaturka zapożyczona...)
                    • 14.03.11, 11:51 Odpowiedz
                      > wwredny napisał:
                      > > Normalnie wooooooooooow.
                      > > Szybko znalazlas pocieszyciela.
                      >
                      > A Ty nigdy nie słyszałeś o rozwodach ciągnacych się latami? I po co te uszczypl
                      > iwości?
                      >

                      Jak nie ma małoletnich dzieci to rozwód uzyskuje się zazwyczaj na pierwszej rozprawie.
                      • 14.03.11, 12:41 Odpowiedz
                        royal_pl napisała:
                        > Jak nie ma małoletnich dzieci to rozwód uzyskuje się zazwyczaj na pierwszej roz
                        > prawie.
                        I co w związku z tym?
                        W sytuacji, która osobiście znałam małoletnich dzieci nie było, rozwód trwał 4 lata.
                        --
                        Feminizm kończy się, gdy trzeba szafę wnieść na szóste piętrowink
                        (sygnaturka zapożyczona...)
                      • 22.04.11, 18:53 Odpowiedz
                        royal_pl napisała:

                        > Jak nie ma małoletnich dzieci to rozwód uzyskuje się zazwyczaj na pierwszej roz
                        > prawie.

                        Sorry, ale może zejdź na ziemię. Mówimy o polskim sądownictwie. Koleżanka na pierwszą rozprawę w Warszawie czekała około roku.

                        Wystarczy, że bp. eks nie przyjdzie - i masz 1,5-2 roku czekania na orzeczenie jak w banku.
                  • 14.03.11, 11:48 Odpowiedz
                    > Normalnie wooooooooooow.
                    > Szybko znalazlas pocieszyciela.

                    a kiedy mozna znalezc najwczesniej? powinnam odczekac okreslona ilosc dni od dnia rozwodu czy uprawomocnienia wyroku? a moze jest to przestepstwo scigane przez prokuratora?

                    sad orzekl calkowity rozpad malzenstwa na nasz wspolny i zgodny wniosek. trwaly rozpad oznacza, ze stan ten trwa przez jakis czas i u nas ten warunek zaistnial.
                    z rozwodem czekalismy rok nie mieszkajac razem, nie dzielac gospodarstwa ani loza, a rok przed rozwodem przeprowadzilismy podzial majatku
                    jeszcze jakies szczegoly kogos bardzo interesuja?
                  • 14.03.11, 11:53 Odpowiedz
                    > 11 dni po rozwodzie tzn po rozprawie czy uprawomocnieniu sie wyroku? Bo uprawom
                    > ocnienie liczy sie 14 dni od daty otrzymania uzasadnienia wyroku - jesli sie ni
                    > e myle.
                    Dziwie sie Tobie i Tobie podobnym. Tacy teoretycy, ktorzy wszystko wiedza lepiej. Ja z obecna zona czekalismy na rozwod z jej poprzednim mezem 6 lat. To wedlug ciebie mamy zachowac celibat i czekac z poczeciem dziecka 6 lat, albo i dluzej, bo nigdy nie wiesz kiedy sprawa rozwodowa sie skonczy. Jasne, a latka to w ogole nie leca. Super bedzie jak dziecko bedzie mialo 18 lat, to jego starzy beda mieli prawie 60lat. Zycie pisze wlasne scenariusze i moze byc milion powodow dla ktorych tak sie dzieje, ze pojawia sie dziecko z innym partnerem niz maz. No, ale do tego to trzeba troche przezyc, zeby samemu miec okazje podejmowac kosmicznie trudne decyzje. Czasami nie da sie inaczej.

                    A co do rozprawy o zaprzeczenie ojcostwa i uznanie, to w naszym przypadku byla to jedna rozprawa, ktora zreszta trwala niecale 15 minut. Wada tego rozwiazania jest to, ze dziecko na pelnym akcie urodzenia ( nie na skroconym) bedzie mialo zawsze nazwisko 1 meza. Szkoda, ze ustawodawca o tym nie pomyslal, jaki niezly szok moze przezyc dorosla osoba, jak zobaczy na swoim akcie urodzenia obce nazwisko. A rodzice juz np. nie zyja i nie ma mu kto tego wyjasnic.
                • 20.03.11, 12:03 Odpowiedz
                  Jakaja w ogóle się tłumacz!
                  JAKIM PRAWEM CIĘ OSĄDZA?
                  to tylko mały zawistny człowieczeksmile))))
                  głowa do góry gdyby człowiek wiedział, że się przewróci to by się położył , dasz radę to przejść
                  cieszcie się maleństwemsmile
              • 19.04.11, 17:41 Odpowiedz
                ale sucz z ciebie simimi

                --
                www.suwaczki.com/tickers/jnmqs65gd2u4pob1.png
    • 14.03.11, 11:44 Odpowiedz
      ja bylem w takiej sytuacji. moja ex zaszla w ciaze wlasnie w tym okresie 300 dni. wniosla sprawe do sadu rodzinnego o zaprzeczeniu ojcostwa bo z tego co pamietam tam musi taka sprawa trafic. bylem ja ojciec dziecka i chyba jeden swiadek. jezeli nie masz problemow ze swoim ex to to jest najlepsze wyjscie
      • 14.03.11, 11:58 Odpowiedz
        a pamietasz, czy Twoja ex musiala przedstawiac jakies dowody czy byly to tylko oswiadczenia jej i Twoje? czy na tej rozprawie biologiczny ojciec mogl uznac dziecko?
        • 14.03.11, 12:31 Odpowiedz
          dowodow nie bo jakie?? ojciec biologiczny oswiadczykl ze dziecko jest jego swiadek powteirdzil ze mieszkaja razem i ze faktycznie mimo braku slubu stanowia pare. a ja w zasadzie potwierdzilem ze tak jest ze dziecko nie jest mojesmile
          teroretycznie ex moze powiedziec ze dziecko jego tylko po co mial by to robic??szybki test dna i sytuacja szybko by sie wyjasnila. no chyba ze jest zlosliwy to juz wtedy trudno.
          • 14.03.11, 12:43 Odpowiedz
            > dowodow nie bo jakie??
            chcialam sie dowiedziec, czy na 1. rozprawe trzeba dostarczyc np. grupy krwi, badania DNA
            czy wlasnie tak jak mowisz wystarcza oswiadczenia wszystkich stron plus swiadka
            • 14.03.11, 12:56 Odpowiedz
              wiesz co z tego co pamietam a bylo juz to lat temu pare to nic z takich rzeczy typu badania nie bylo. z ex rozstawalismy w pozytywnej atmosferze wiec bym wiedzial ze cos takiego potrzebowala. po to chyba byl swiadek zeby rozwiac watpliwosci. jezeli potzrebujesz cos wiecej moge sie dowiedziec ale to na maila info a nie na forumsmile
            • 14.03.11, 13:09 Odpowiedz
              ale ty się nie stresuj tak. Do dnia narodzin dziecka nie możesz nic zrobić, żeby sprostować sytuację.
              ja proponuję, porozmawiać z byłym mężem jak już ciąża będzie widoczna. Spokojnie powiedziec, że są takie przepisy, ze on bedzie wpisany jako ojciec, mimo, ze ojcem nie jest, a ty chciałabyś jak najszybciej po porodzie to sprostować.
              W moim przekonaniu raczej problemów robić nie powinien, bo jaki on miałby w tym interes? No chyba, że alimenty na nieswoje dziecko może chce płacić.
          • 14.03.11, 19:23 Odpowiedz
            moj ex miał taką sprawę z pierwszą żoną - ona wniosła o zaprzeczenie, zadzwoniła mu o tym powiedzieć. W sądzie on powiedział, że dziecko nie jest jego, a jej partner, ze to on jest ojcem. Sąd wyznaczył kuratora dla dziecka (nie wiem czy to norma, czy były jakieś okoliczności ku temu). Kuratorem był dziadek.
      • 14.03.11, 11:58 Odpowiedz
        Ja sobie was tylko czytam. Wtrącać się nie zamierzam, bo jeszcze nie rodziłem.

        Ale jak czytam o tych cyklach, o tych tygodniach, dniach, a nawet księżycach, to już się zastanawiam jak ja to wszystko mam niedługo mojej córce wytłumaczyć? Biedne dziecko.

        Ja was chyba wszystkie kiedyś w ustronne miejsce zaproszę żebyście mi wszystko wytłumaczyły.

        A najlepiej pokazały <lol>

        --
        Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
        • 14.03.11, 12:18 Odpowiedz
          Error, baaaardzo długo się broniłam przed zapisaniem się do Twojego fan clubu, ale już wystarczy, już się nie bronię big_grin Dopisz mnie proszę do listy Twoich wielbicielek smile))

          Spoko, jak będzie trzeba zwołasz cały swój fan club i co trzeba Ci wytłumaczymy a może nawet pokażemy wink))
          • 14.03.11, 12:44 Odpowiedz
            Na mnie Error nie licz, kompletnie się na tych 288, 300 czy też innych cyfrach nie znamsmile
            Widać w ten sposób kobieta też może żyćtongue_out

            --
            Feminizm kończy się, gdy trzeba szafę wnieść na szóste piętrowink
            (sygnaturka zapożyczona...)
            • 14.03.11, 13:56 Odpowiedz
              Error ja się tez nie piszę. Dla mnie dzieci nadal biorą się z miłoścismile
              • 14.03.11, 14:15 Odpowiedz
                Mayenno, ale co ma piernik do wiatraka? Że tak nieśmiało zapytam smile
                To znajomość bilogii człowieka przeczy miłości??? surprised
                • 14.03.11, 16:07 Odpowiedz
                  Autorka napisała:
                  > rozwod byl 2.11.10, ciaza liczy sie od 13.11.10, a porod mam miec 19.08.11, wiec po 288 dniach od rozwodu pojawi sie dziecko a 300 dni to 10 miesiecy (bez kilku dni).

                  Próbowałem policzyć. Jak Boga kocham, że próbowałem.
                  Ale ciągle mi ułamki wychodzą.

                  P.S. Mola, będziesz słońcem na mojej liście.
                  --
                  Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
                  • 14.03.11, 16:34 Odpowiedz
                    O dzięki Ci Error smile)) Ale mi miejsce poza podium wystarczy, wolę nie ryzykować wydłubania oczu wink))

                    Ale do rzeczy...
                    Autorka rozeszła się 02.11.2010, 13.11.2010 miała ostatni okres. Od tego dnia liczy się ciążę i od tego dnia po 280 dniach jest termin porodu. Mnie wychodzi, że powinien to być termin 20.08.2011, ale ja prosta baba jestem i w Excelu se policzyłam a lekarz liczy na takim magicznym kółeczku, więc jemu mógł wyjść termin 19.08.2011. Albo po prostu źle spojrzał.
                    Trochę to na pierwszy rzut oka nielogiczne bo przecież podczas okresu i bezpośrednio po nim kobieta nie może być w ciąży, ale taką metodę mądrzejsi ode mnie wymyślili i od lat z niej korzystają. Bo w jaki inny sposób wyliczyć termin porodu? Jeśli kobieta regularnie współżyje i ma nieregularne cykle nie da się określić dokładnie terminu zapłodnienia.
                    A co do 300 dni to nie wiem co dokładnie autor ustawy miał na myśli, ale na pewno nie zawsze jest to 10 mies jak pisała autorka. To po prostu 20 dni więcej niż trwa ciąża. Bywają ciąże przenoszone, które trwają dłużej niż te 280 dni. Inne trwają krócej. Tak czy inaczej w normalnych warunkach, bez ingerencji lekarskiej przyspieszającej poród, to dziecko decyduje kiedy jest na tyle dojrzałe by wydostać się na zewnątrz.
                    Są jeszcze inne metody określające wiek ciąży jak choćby USG, ale ono też bywa zawodne bo określa wiek dziecka na podstawie długości kości udowej i wielkości głowy a dzieci jak to ludzie - rożne bywają. Jedne mniejsze, inne większe, więc ta metoda jest skuteczna tylko w przypadku średniaków.

                    Mam nadzieję, że nieco Ci rozjaśniłam temat smile
                    • 20.03.11, 12:11 Odpowiedz
                      Mola, że też ci się chciało wink
                      Error to już w IV klasie zaczynają omawiać więc aż tak się nie przejmuj zgrywusie wink
                    • 22.04.11, 12:55 Odpowiedz
                      > A co do 300 dni to nie wiem co dokładnie autor ustawy miał na myśli, ale na pew
                      > no nie zawsze jest to 10 mies jak pisała autorka.

                      Po pierwsze, KRO, ma 45 lat smile Można się śmiać, ale ciąża ludzka się skraca, te 45 lat temu mogła średnio trwać kilkanaście dni dłużej. Po drugie owszem, chodziło o to, żeby dzieci absolutnie przenoszone, nie były stratne. A po trzecie, ustawodawca nie był głupi i wiedział, że naród czasami lubi rozwód pożegnalnym seksem przypieczętować, i o te właśnie dzieci się rozhcodzi.
                  • 14.03.11, 19:28 Odpowiedz
                    Dzieci zwykle rodzą się wtedy gdy przychodzi na nie czas. Albo jak bociany wrócą. Niektóre znajduje się w kapuście, a jeszcze inne pod choinkę podrzuca Mikołajsmile

                    Te wyliczenia sa prawidłowe jeśli kobieta ma regularne cykle. Bardzo regularne.
                  • 15.03.11, 09:02 Odpowiedz
                    errormix napisał:

                    > Autorka napisała:
                    > > rozwod byl 2.11.10, ciaza liczy sie od 13.11.10, a porod mam miec 19.08.1
                    > 1, wiec po 288 dniach od rozwodu pojawi sie dziecko a 300 dni to 10 miesiecy (b
                    > ez kilku dni).
                    >
                    > Próbowałem policzyć. Jak Boga kocham, że próbowałem.
                    > Ale ciągle mi ułamki wychodzą.


                    13.11.2010 do tej daty dodajemy 9 miesięcy i 7 dni wychodzi 20.08.2011 - termin porodu dla kobiety, której cykl miesięczy wynosi 258 dni.
                    inny sposób: 13.11.2010 odjąć 3 miesiące i dodać 7 dni - 20.08.2010 - tylko wówczas zmieniamy rok na przyszły.
                    To są takie wyliczenia na szybko. Różnica moze być 2 tygodnie wczesniej lub później.
                • 14.03.11, 21:46 Odpowiedz
                  Wiesz ja teorie mam obstukana łącznie z ontogeneza.Ale jakbym w trakcie miała myśleć kiedy to aktualnie poczynane dziecko się urodzi, czy to korzystne czy nie...pewnie do dziś bym dzieci nie miałasmile

                  Czytalam ten watek i zadziwia mnie jak chętnie rozliczamy innych z tego jak żyją. a najchętniej zaglądamy pod cudze kołdry.

                  A moja rada dla autorki wątku: ostatnie tygodnie ciąży bardzo się oszczędzać, bez seksu, to dwa dni powinno się dać przenosić, szczególnie jeśli to pierwsze dziecko.
                  • 14.03.11, 21:59 Odpowiedz
                    Mayenno, te wyliczenia to raczej PO niż w w trakcie się robi wink By wiedzieć kiedy ten cud natury jakim jest dziecko na świecie się pojawi, by móc sobie wyobrazić jak w danej chwili wygląda lub po prostu by wiedzieć. Ja z tych co wiedzieć lubią, więc całą ciążę miałam obcykaną, na pamięć znałam co w którym tygodniu się dzieje.
                    Ale żadne z trójki moich dzieci z wyliczanek nie pochodzi. Ot chciały i się pojawiły. I bardzo dobrze bo gdybym kierowała się rozumem i wyliczankami do dziś nie miałabym dzieci w ogóle bo zawsze byłoby jakieś "ale".

                    A do autorki mam podobne przesłanie. No może poza tym "bez seksu" jeśli lekarz nie zabroni bo seks w ciąży jest boski tongue_out
                    Najważniejsze to nie stresować się pierdołami i cieszyć się z tego wyjątkowego czasu jakim jest ciąża. Nawet jeśli później trzeba będzie uporządkować "papiery" dziecku. To tylko formalność.
                    • 14.03.11, 22:15 Odpowiedz
                      Seks jest boski ale jak ma przenosić to ostatnie tygodnie raczej bez seksu. To jest akurat sposób na przyspieszenie porodu.
                      Mola doskonale wiesz, że organizm kobiety rzadko działa jak zegarek. Dużo zależy od długości cyklu miesięcznego. Malo która kobieta ma dokładnie 28 dniowy każdy cykl. Nie zawsze owulacja jest w tym samym dniu cyklu..Jest trochę tych uwarunkowań. ja zawsze trafniej przewidywałam datę urodzin dziecka niż USG lub wyliczenia lekarza, ale ja siebie znam i swój organizm. Dlatego mam jedno dziecko urodzone po 10 miesiącach ciążysmile
                      • 14.03.11, 22:23 Odpowiedz
                        Mayenna, ale ona wg mnie w ogóle powinna odpuścić sobie przejmowanie się tym kiedy dziecko się urodzi. Nawet jeśli urodzi się przed tymi 300 dniami od rozwodu to przecież nie koniec świata będzie. Pójdzie do sądu i tyle. Ważniejsze by się nie stresowała pierdołami a to jest pierdoła.

                        Zresztą tak sobie myślę, że na chłopski rozum, jeśli do USC przyjdzie dwoje dorosłych ludzi i stwierdzi zgodnie, że są rodzicami to czy jakiś urzędnik będzie dochodził czy ktoś jest 280 czy 300 dni od rozwodu? Wg mnie nie. Choćby z lenistwa. Może w ten sposób w ogóle uda się uniknąć całego tego zamieszania wokół ustalenia ojcostwa.
                        Namieszać mógłby tylko ex gdyby chciał, ale on przecież nie ma żadnego interesu w tym by mieszać i podawać się za ojca jeśli nim nie jest.
          • 15.03.11, 13:26 Odpowiedz
            Error, nie ma problemu, wytłumaczymy, pokażemy jak będzie trzeba ale nie licz na zajęcia praktyczne. big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • 14.03.11, 13:36 Odpowiedz
          Moze najpierw wytlumacz dziecku jak uniknac ciazy, do czasu az podejmie swiadoma decyzje ze chce miec dzieci TRERAZ I Z TYM FACETEM taka wiedza chyba bardziej jej sie przyda. wink

          --
          Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
          Naomi Wolf

          Wiedzmowo
    • 14.03.11, 13:01 Odpowiedz
      "jeśli nie minęło 300 dni od rozwodu lub separacji ".Rozwodu lub separacji.
      Piszesz, ze dziecko urodzi sie 288 po rozwodzie.A co z separacja? Nie bylo jej? Z pewnoscia byla, wiec gdzie jest problem?
      Sadze, ze nie zyliscie juz razem 2 tygodnie przed rozwodem.Jezeli nie,to juz masz swoje 300 dni.
      • 14.03.11, 13:46 Odpowiedz
        > Piszesz, ze dziecko urodzi sie 288 po rozwodzie.A co z separacja? Nie bylo jej?
        > Z pewnoscia byla, wiec gdzie jest problem?

        To od kiedy byla ta separacja? Z pewnoscia wiesz smile
        Nie bylo zadnej separacji, a rozwod dostalismy na 1. rozprawie

        > Sadze, ze nie zyliscie juz razem 2 tygodnie przed rozwodem.Jezeli nie,to juz ma
        > sz swoje 300 dni.

        Nie tylko nie zylismy 2 tyg. przed rozwodem, a nawet rok przed rozwodem tez nie, z pewnoscia wink i sad to uwzglednil rozwiazujac nasze malzenstwo, a mimo tego jesli urodze dziecko w ciagu 10 mies. od rozwodu ojcem prawnym bedzie moj byly maz

        skoro to takie trudne do pojecia - rozwod byl 2.11.10, ciaza liczy sie od 13.11.10, a porod mam miec 19.08.11, wiec po 288 dniach od rozwodu pojawi sie dziecko
        a 300 dni to 10 miesiecy (bez kilku dni)
        • 14.03.11, 16:02 Odpowiedz
          Witam
          przeżyłam taką sytuację 7 lat temu a o tym ,że syn nie może miec nazwiska biologicznego ojca dowiedziałam się dopiero w USC przy rejestracji , to był szok , mój były stawił się dopiero na trzecią sprawę ze zwykłej złośliwości , więc jeśli możecie to proponuję ślub przed porodem
          pozdrawiam
    • 14.03.11, 14:12 Odpowiedz
      Hej.Byłam w identyczniej sytuacji.Więc najprostszym i najtańszym wyjściem jest wzięcie ślubu z obecnym partnerem przed porodem.Wtedy automatycznie dziecko uznane zostanie za jego i koniec problemów.W USC na ślub czeka się minimum miesiąc ale w przypadku ciązy można ten okres skrócić.Ja czekałam dwa tygodnie.Jeśli ślub nie wchodzi w grę to po porodzie musi odbyc się sprawa o zaprzeczenie ojcostwa a potem o uznanie przez biologicznego ojca.Sprawy takie ciągną sie minimum trzy miesiące i trochę kosztują.Zyczę powodzenia!
    • 14.03.11, 14:33 Odpowiedz
      1 - ślub przed porodem - 300 dni wtedy się nie liczy
      2 - nie chcecie ślubu - sądowne zaprzeczenie ojcostwa, później uznanie przez ojca w USC

      odpis - najprościej zadzwoń do USC gdzie brałaś ślub i spytaj jak to zrobić - jak 2 lata temu pracowałam w USC to załatwiało sie to tak: wysyłać wniosek o odpis (musi być wyrok rozwodowy prawomocny + dać czas sądowi na wysłanie do USC i wpisanie do ksiąg - z doświadczenia wiem, że trwa to do miesiąca od prawomocności - nie wydania wyroku rozwodowego), nie pamietam czy za odpis do rejestracji jest opłata skarbowa więc też się upewnić, jak jest to wpłacić potwierdzenie wysłać z podaniem - jak na wszytsko mają 30 dni - możesz poprosic o szybsze przysłanie jeśli termin jest tuż tuż, odsyłali wtedy do USC w miejscu zamieszkania - bo trzeba jakoś zweryfikować czy Ty to Ty. A w razie jakbyście brali jednak slub przed narodzinami potomka to odpis z adnotacją też jest potrzebny.

      Mniejsza papierologia - ślub przed porodem smile
    • 14.03.11, 16:01 Odpowiedz
      w przypadku rejestracji urodzenia po rozwodzie rodziców, jednakże jeśli nie minęło 300 dni od rozwodu lub separacji

      No wlasnie, "lub separacji", nie daloby sie moze tego wykorzystac. W jednym z postow pisalas, ze ponad rok nie zyliscie razem, nie mieliscie wspolnego majatku i sad to uznal - moze da sie to jakos oficjalnie zaliczyc jako separacje?

      A tak w ogole to sie nie przejmuj zjadliwymi komentarzami odnosnie zajscia w ciaze krotko po rozwodzie smile W ciazy nie powinnas sie jeszcze denerwowac ludzikami z netu smile

      --
      Make love, not war smile
      • 14.03.11, 17:07 Odpowiedz
        a ja cie nie pociesze, bo rozwod wyrok w sprawie rozwodu uprawomocnia sie 2 tyg. po rozprawie, ja sie dowiedzialam jak bylam zalatwiac sobie powrot do panienskiego nazwiska - polecam, bezproblemowo, w twoim usc do PÓŁ roku łatwo mozna to zrobic a po pol roku co inaczej, no i u mnie minelo pol roku ale jak te 2 tyg doliczyli to sie zmiescilam w czasie. Dbaj o siebie i nie stresuj sie teraz, a to ze nie chcesz brac slubu z obecnym to oznaka, ze nie jestes jeszcze co do niego pewna???
        pozdro
      • 14.03.11, 22:18 Odpowiedz
        Separacja powinna byc orzeczona sądownie.Nie chodzi tu o taką zwykłą separację.
    • 14.03.11, 18:00 Odpowiedz
      Ojciec dziecka może uznać dziecko, nawet, jeżeli matka dziecka jest zamężna z innym mężczyzną. Może to zrobić jeszcze przed urodzeniem dziecka.
      Sprawdź czy masz taką możliwość w swojej okolicy, bo to, co piszesz to jest absurd. Ja wiem że polskie prawo jest czasem nie przystające do życia, ale takie sprawy można normalnie rozwiązać, nie wplątując do tego osób nie zainteresowanych.
      • 15.03.11, 13:38 Odpowiedz
        Ojciec dziecka może uznać dziecko, nawet, jeżeli matka dziecka jest zamężna z i
        > nnym mężczyzną. Może to zrobić jeszcze przed urodzeniem dziecka.

        Moze, ale musisz przedstawic akt malzenstwa a adnotacja o jego rozwiazaniu, ktore nastapilo wczesniej niz ustawowe 300 dni do daty przewidywanego porodu. Co ciekawsze, mezczyzna nie musi przedstawiac zadnych informacji o swoim stanie cywilnym, i bez wiedzy zony uznac nawet 555 plodow lub niemowlat.


        --
        Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
        Naomi Wolf

        Wiedzmowo
      • 17.03.11, 09:15 Odpowiedz
        > Ojciec dziecka może uznać dziecko, nawet, jeżeli matka dziecka jest zamężna z i
        > nnym mężczyzną. Może to zrobić jeszcze przed urodzeniem dziecka.

        Nawet, jak jakiś urzędnik w USC to przypadkiem zaakceptuje to za jakiś czas będzie proces o bezskuteczność takiego uznania, który wytoczy pokurator.
    • 17.03.11, 09:31 Odpowiedz
      Sprawa o zaprzeczenie ojcostwa to nic strasznego. Jedna z najłatwiejszych spraw rodzinnych.
      Pamiętać tylko trzeba, że na wytoczenie tej sprawy jest 6 miesięcy od urodzenia dziecka.
      Nie trzeba czekać na aktywnośc byłego męża, żona mu może też wytoczyć taki proces.
      Sąd wyznacza kuratora dla dziecka do reprezentowania przed sądem, można go zaproponowac samemu może to być urzędnik lub kurator sądowy.
      Opłata od pozwu wynosi 200 zł, w razie wyznaczenia kuratora przez sąd spośród urzędników może dojść wynagrodzenie dla kuratora 120 zł. I to są wszystkie koszty, chyba, że ktoś ze stron weźmie adwokata (w takich sprawach zazwyczaj nie ma takiej potrzeby).
      W pozwie jako pozwanych wskazuje sie byłego męża oraz dziecko, a jako świadka rzeczywistego ojca dziecka, który na rozprawie potwierdza, że on jest ojcem. Można dołączyć dokumenty: np. kartę ciąży i wypis ze szpitala, z których wynika w którym tygodniu się dziecko urodziło i data ostatniej miesiączki, sąd potem pyta czyjest jakaś mozliwośc, żeby małzonkowie wtedy jeszcze współżyli ze sobą, można dołączyć wyniki badań grup krwi, jeśli ich układ wyklucza ojcostwo.
      Jeżeli wszyscy są zgodni to raczej nie ma potrzeby robienia badań DNA. To jest koszt ok. 1800 zł więc w sprawach bezspornych nie ma sensu wydawać takich pieniędzy. No chyba, że jest jakąś wątpliwość, że jednak dziecko może pochodzić od męża. Rozprawa trwa kilkanaście minut - pół godziny i jest bezstresowa, chyba, że któraś ze stron robi jakieś problemy.
      Po prawomocności wyroku ojciec może uznać dziecko w USC.
      • 18.04.11, 21:42 Odpowiedz
        witam
        sama jestem obecnie w takiej sytuacji, z ex mezem nie widzialam sie 3.5roku od miesiaca mamy rozwod (po poltora roku staran) a ja za 1.5 miesiaca urodze dziecko. Polskie prawo mnie przeraza, na codzien zyje w anglii i tutaj nikogo nie interesuje 300 dni jezeli ojciec biologiczny idzie do urzedu zarejestrowac dziecko z matka to matka nawet moze byc jeszcze w zwiazku malzenskim a dziecko dostanie akt z wpisanymi tymi rodzicami ktorzy na rejestracje sie zglosili smile
        jak mysle co mnie czeka chcac nadac dziecku nazwisko biologicznego ojca to az mnie trzesie.... no i wlasnie mnie interesuje czy moj ex musi byc na sprawie o zaprzeczenie ojcostwa??? on jest nie znany z miejsca zamieszkania, rozwod dostalismy bez jego obecnosci-- skladalam o kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu,
        pomocy sad
        • 18.04.11, 22:00 Odpowiedz
          Kiedy czytam takie watki, az sie ciesze ze nie jestem mezatka. Tyle absurdalnych problemow z glowy. Tez mieszkam za granica, moje dziecko ma tylko hiszpanski paszport bo kiedy zobaczylismy kolejke w polskiej ambasadzie, stwierdzilismy ze mamy fajniejsze rzeczy do roboty niz kilkugodzinne stanie na zimnie (to byl luty) z dwumiesiecznym niemowlakiem.

          Polskie prawo i urzedy to po prostu kabaret, tyle ze malo zabawny.
          --
          Przepraszam, gdzie jest główna?
          • 18.04.11, 22:16 Odpowiedz
            gdybym wiedziala ze upadne to bym sie polozylasmile niestety taka wlasnie polska..... my niestety nie mamy mozliwosci zrobienia ang paszportu bo my oboje mamy polski paszport wiec zostaje nam blakanie sie po sadachsad
            • 21.04.11, 17:15 Odpowiedz
              ......ty masz tylko hiszpanski paszport,bo Ci sie nie chce stac w kolejkach przy Ambasadzie????!!!!!....he,he,hesmile.....kobieto,nie badz taka leniwa!!!! Troche jest stania w kolejkach......a kto powiedzial,ze nie ma kolejek????Wysil sie troche,bo takie papiery robisz tylko jeden raz!smile......Zacznij od umiejscowienia dziecka w Polsce w USC-w miescie w ktorym sie urodzilas.Jak dziecko bedzie mialo oficjalne polskie obywatelstwo,papiery wracaja do Ambasady lub-do Konsulatu.Jesli dziecko nie skonczylo 5 lat.....dostanie paszport tymczasowy na 1 rok,jesli ma wiecej niz rok......dostanie paszport na 5 lat.Paszport tymczasowy wyrabiaja na miejscu,normalny paszport......w Warszawie.
              Wiem co mowie,bo tez mi sie na poczatku nie chcialo,ale sie wysililam.....i dzieciom zrobilam wszystkie papiery......a nie mam tylko 1 dziecka w domuwink Zalatwilam wszystko przez Konsulat i robilam wszystko sama,bez faceta obok mniesmile Za tlumacza(tlumaczenie zagranicznego aktu urodzenia),zdjecia dla dzieci,wszystkie dokumenty zaplacilam 500Euro......ale teraz mam spokojsmile
              W sumie....te paszporty nie sa tak wazne,ale najwazniejsze jest oficjalne umiejscowienie dziecka w Polsce i nadanie mu obywatelstwa polskiego.
              Teraz taka moja bardzo prywatna i dobra radasmile..............uwierz mi,nikt nie wie co Cie jeszcze czeka i jesli cos "nie wypali" z Twoim facetem i bedziesz chciala odejsc od niego,a dziecko ma oficjalnie tylko jedno obywatelstwo...........w tym przypadku-hiszpanskie........nie nie masz szansy zabrac dziecka poza granice Hiszpanii.Jest Konstytucja Haska",ktora ulatwia spory miedzy rodzicami,jesli chodzi o dziecko.W tym przypadku dziecko dostanie ojciec,poniewaz ono ma tylko obywatelstwo hiszpanskie.Dobrze Ci radze......wyrob rowniez obywatelstwo polskie,bo pozniej bedziesz plakac.Moja kolezanka zabrala dziecko z Francji i teraz ukrywa sie w Polsce.Dziecko mialo tylko obywatelstwo francuskie.
              Zalatw teraz papiery jak nie masz problemu z facetem,bo pozniej nie zgodzi sie na 100%jesli beda problemy.On musi podpisac zgode o nadanie polskiego obywatelstwa.
              Pozdrawiamsmile
              • 22.04.11, 22:52 Odpowiedz
                Jest tylko jedno male ale... - ani ja ani ojciec dziecka ani samo dziecko nie mieszkamy w Hiszpanii. Obywatelstwo nie ma nic wspolnego z posiadaniem czy nieposiadaniem paszportu.
                --
                Przepraszam, gdzie jest główna?
                • 23.04.11, 15:06 Odpowiedz
                  Momentsmile........przeciez napisalam,ze paszport nie jest tak wazny.Wazne jest polskie obywatelstwo dla dziecka.
                  Poza tym......... nie dostaniesz paszportu dla dziecka jesli nie bedziesz miala oficjalnie udowodnionego polskiego obywatelstwa Twojego dziecka.Ty musisz miec najpierw polskie obywatelstwo dla malucha.Nikt nie da Tobie paszportu,na sto procent!
                  Nie wystarczy,ze jestes Polka i matka dziecka.
                  • 23.04.11, 15:09 Odpowiedz
                    Oczywiscie,ze mozesz wszedze mieszkac.......ale jak tobie cos sie nie ulozy z twoim Panem,to on bedzie mial prawo do dziecka,poniewaz ono ma tylko jedno obywatelstwo......w tym przypadku hiszpanskie.
                    • 23.04.11, 15:16 Odpowiedz
                      Niestety,takie sa przepisy,ze facet musi sie zgodzic na posiadanie drugiego obywatelstwa,poniewaz dziecko jest niepelnoletnie.
                      Moj musial napisac zgode i ta zgoda byla jeszcze potwierdzona przez notariusza.....takie prawo.Niestetysad
                      Prawo do dziecka to nie kraj,w ktorym mieszkasz,tylko obywatelstwo,ktore ono posiada.
                      Osobiscie.........przeciez Jestes Polka.......to normalne,ze dziecko tez moze miec to samo obywatelstwo co Ty????smile
                      Wysil sie.......wiem,te nerwy i kolejki............smilesmilesmile......ale dasz rade!!!wink....Jestes Polka!smile.......
                    • 23.04.11, 21:20 Odpowiedz
                      Dziecko ma automatycznie polskie obywatelstwo po niej, nie trzeba sie o nie ubiegac. Paszport je tylko potwierdza.

                      www.londynkg.polemb.net/index.php?document=71
                      Pytanie: Czy dziecko urodzone w Wielkiej Brytanii, które z mocy prawa posiada obywatelstwo brytyjskie i którego rodzice posiadają obywatelstwo polskie, posiada obywatelstwo polskie, jeśli nigdy nie zamieszkiwało w Polsce?
                      Odpowiedź: Dziecko takie jest obywatelem polskim, albowiem jego rodzice posiadają obywatelstwo polskie.

                      Pytanie: Posiadam obywatelstwo polskie. Mój/oja mąż/żona jest obywatelem Wielkiej Brytanii. Nasze dzieci urodziły się w Wielkiej Brytanii i posiadają obywatelstwo brytyjskie. Czy dzieci nasze posiadają obywatelstwo polskie?
                      Odpowiedź: Dzieci z małżeństw mieszanych tracą obywatelstwo polskie, jeżeli rodzice w terminie trzech miesięcy od dnia urodzenia dziecka, zgodnie oświadczą przed właściwym organem (dla osób zamieszkałych poza Polską jest to Konsul RP), że dla dziecka wybierają obywatelstwo wyłącznie brytyjskie, albowiem takie posiada rodzic, który jest cudzoziemcem. W przeciwnym razie dzieci zachowują obywatelstwo polskie.
    • 23.04.11, 21:03 Odpowiedz
      Byłam w takiej samej sytuacji, w dodatku dziecko urodziło się w 6 m-cu ciąży..więc wiesz jak to wyglądało.
      Jesli nie będziesz brała slubu z ojcem dziecka, zaraz po urodzeniu złóż pozew o zaprzeczenie ojcostwa. Tyle że to wszystko trwa. Urodziłam we wrześniu a dziecko dostało akt urodzenia z właściwym nazwiskiem w lutym. W międzyczasie były problemy z chrzcinami (nazwisko), tabunami lekarzy (nazwisko), a po zmianie nazwiska musialam wszędzie je zmieniać. A że ze względu na wczesniactwo została zapisana do 10 lekarzy wszędzie się tłumaczyłam...
      Na rozprawie o zaprzeczeniu .. nie potrzebne były badania ani świadkowie. Były mąż i ojciec dziecka zgodnie oświadczyli (jeden zaprzeczył drugi sie przyznał), trwało to 15 min.
      Trzymam kciuki.
    • 30.03.12, 15:51 Odpowiedz
      witam ma pewien broblem moja nażeczona ma termin na początek maja a rozwód dostała 2 czerwca zeszłego roku a uprawomocnił sie 28 czerwca czyli 26 dni od wyroku i w zwiazku z tym mam pytanie. Czy dziecko bedzie mogło przyjąć moje nazwisko??? gdzyż jedni piszą że te 300 dni liczy sie od dnia wyroku a inni od uprawomocnienia go. prosze o pomoc

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.