Dodaj do ulubionych

Nie odpowiedział na pozew- co dalej?

03.04.11, 09:47
Jak w temacie. 20 kwietnia mam rozprawę rozwodową z winy męża. Moj jednak jeszcze mąż nie odpowiedział na pozew. Jak to się ma później na rozprawie( o ile sie zglosi)? Sa jakies w ogole "konsekwencje" nie odpowiedzenia na pozew? To bardziej swiadczy na moja korzysc, czy to poprostu granicza w czasie?- a w zasadzie na odwlekaniu go, bo np. bedzie na rozprawie mowil,ze tez ma świadków itp. Jak to jest?
Edytor zaawansowany
  • laura_fairlie 03.04.11, 10:53
    Nie musi odpowiadać na pozew. Swoje zdanie może wyrazić na rozprawie.
  • anka-on-line 03.04.11, 12:10
    Złożyłam pozew bez orzekania o winie. W swej naiwności myślałam, że możemy rozstać się szybko i kulturalnie. A mój małżonek odebrał pozew, po czym go porwał i wyrzucił. Stwierdził, że nic a nic go to nie interesuje i nie ma zamiaru włoczyć się po sądach. Na pozew nie odpowiedział, na sprawę nie przyszedł. Ponieważ w pozwie wniosłam o rozpatrzenie sprawy pod jego nieobecność, następna rozprawa pod koniec maja. Musiałam złożyć wniosek o zmianę pozwu na orzeczenie z jego wyłącznej winy i powołać świadków. Zobaczymy co będzie dalej. Jeśli chodzi o konsekwencje w stosunku do mojego męża to była mowa o tym, że zostanie "ukarany" poniesieniem całkowitych kosztów rozwodu.
  • evi85 03.04.11, 19:31
    ukarany kosztami nie zostanie za to ze nie odpowiedzial tylko przewaznie za rozwod placi winny
    chyba ze sama juz zaplacilas te wymagane 600 zl?
    ukarany moze zostac grzywna 500 zl w gore za to ze sie nie stawil na rozprawe mimo ze odebral pismo z sadu, chba ze doslal L4
  • m.agdaa 03.04.11, 20:03
    No tak te 600 zł trzeba wpłacić, bo inaczej pozwu nie rozpatrzą, tylko,ze ja wczesniej zostałam z tych kosztów zwolniona.

    Moj poprostu jeszcze mąż chce mi dopiec, odwlekajac to w czasie, bo wiem,ze na pewno pozew odebrał. Dlatego zdziwonoa troche jestem,ze nie odpowiedział. No ale to jest tylko cisza przed burza:]
  • laura_fairlie 03.04.11, 20:08
    Może nie zamierza odkrywać swoich kart, a może mu się nie chciało.
    Nie musi odpowiadać na pozew - to niczego nie zmienia.
  • alexolo 03.04.11, 20:11
    mój ex nic nie odpowiedział na pozew...za to na sprawie .. przyniósł swoj kontrpozew ( świadczący wyłacznie o mojej winie) poprosił o przywrocenie terminu złozenia go... tłumaczył sie niewiedzą.../ a sędzina zgodziła sie w sekunde

    po 2 latach i tak wygrałam sprawę...ale po drodze było wiele zaskakujacych sytuacji i ze strony exa i sędziny.
    pozodzenia..i zawsze bąź przygotowana na wszelkie ewentualności

  • zmeczona100 03.04.11, 20:13
    Czy pozew był z wyłącznej winy exa?
    czy udało Ci się uzyskać to, co chciałas w pozwie?

    Czy możesz cos napisac o tych zaskakujących sytuacjacj?
    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • m.agdaa 03.04.11, 21:15
    poprosił o przywrocenie te
    > rminu złozenia go... tłumaczył sie niewiedzą.../ a sędzina zgodziła sie w
    > sekunde

    Zastanawia mnie to...przecież w pozwie, ktory otrzymał na pewno jest adnotacja,ze ma 7 dni(bodajże) na oddniesienie się do mojego pozwu, wiec skad ta niewiedza, na która sie powoływał....

    I tez jestem ciekawa co to za sytuacje wynikały po drodze....

    Hmmm , ogolnie boje się. 20 kwietnia to juz niedlugo i ogolnie zyje mega stresemsad
  • alexolo 03.04.11, 22:28
    dwukrotnie w trakcie 2 lat trwania sprawy... sędzina przywracała termin .. bez żadnego konkretnego powodu...a raczej przychylała sie do pokrętnego tłumaczenia exa
    w trakcie 2 rozprawy .. 3 krotnie sędzina "namawiała mnie " na odstąpienie od udawadniania winy męzowi " bo wie pani ja każdemu mogę udowodnic choć 1% winy...więc pani starania okażą sie zbędne.. a przy wykazaniu choć 1% pani winy proces skończy sie obopólną winą "
    przestraszyłam sie i na trzecia sprawę przyszłam z adwokatką... czułam sie bezpieczniej...
    póżniej sędzina wydawała sie bezstronna ale było jeszcze kilka sytuacji dziwnych...
    - bbb uprzejmie zagadywała adwokatke męża i dyskutowały sobie na rozprawie ..o sprawach wspólnej uczelni i wykladowcach. niby nic
    - mimo ż e był jeszcze czas na dowody nie zgodziła sie na przyjęcie jako świadka dedektywa i jego raportu i filmu ( po interwencji mojej p. adwokat ..sędzina zmienila zdanie ) filmu jednak nie dopuściła jako dowodu...ale na szczęscie zeznanie i raport tak!
    - zrobiła przerwę w wyznaczeniu kolejnej rozprawy 5 miesięcy!!!!!!!! moja adwokat złożyła skargę ....i na ostatnie 2 rozprawy miałam nową sędzine!!!!!!

    tak wygrałam sprawe .. było orzeczenie winy exa
    przegrał w kazdym punkcie..i sedzina uniewazniła - nie dała wiary zeznaniom jego i jego światków

    ze strony exa były niespodzianki typu:
    - wzywał świadków niby wspólnych znajomych ... których na oczy w zyciu nie widziałam
    - opowodał historie z kosmosu
    - napisał z adwokat taki pozew... że byłam na prochach przez tydzień do tej pory zadziwia mnie jego abstrakcyjne myślenie.
    - powołał na swiatka kochanicę ( naszą wspólna kolezankę) i jej zdradzonego nazyczonego ( na szczęscie ten ,ku zdziwieniu exa sie pojawił i zeznał na jego nie korzyść ..
    i wiele innych rzeczy .......które pewnie sie zdażają w trakcjie rozwodów...\
    trzeba zacjować zimna krew..i ufać tylko sobie

    a a po wygranej sprawie .. mąż zlozył apelację... jednak nie w terminie....i nie opłacił apelacji..... sprawa sie zakończyła pomyślnie dla mnie
    jesli jeszcze macie pytania.. pytajcie... czas juz zatarł wspomnienia ale ozywiam sie czasem w tym temacie
    pozdrawiam
  • zmeczona100 04.04.11, 22:46
    shock

    Co prawda mam adwokata, ale i tak się boję uncertain
    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka