• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Podrobienie podpisu przez byłego Dodaj do ulubionych

  • 06.05.11, 13:51

    Czy zdarzyło się komuś by były (nie mąż) podrobił Wasz podpis na umowie kupna-sprzedaży współwłasności, zgarną kasę i cichutko sobie siedział? A gdy temat wychodzi na jaw, idzie na ugodę z prokuratorem i przyrzeka mu poprawę by skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary? Jak kraść to tylko byłym bo jak widać to nie jest przestępstwo sad Wystarczy skrucha - kasa nieważna, podpis ten czy tamten co za różnica. Ważne, że litery w nazwisku się zgadzają...
    Edytor zaawansowany
    • 06.05.11, 14:57
      Moja znajom z pracy miała taki przypadek ze podrobiła męża podpis za jego zgodą jeszcze byli kochającą rodzinką przy sprzedaży auta. Po kilku latach jak doszło do rozwodu mąż to wyciągną na sprawie rozwodowej musiała oddać mu 1\2 wartości auta (kasę za auto skonsumował on) dostała zawiasy za fałszerstwo.
    • 06.05.11, 15:22
      Odpowiedzialność karna to jedno, a odpowiedzialność cywilna - drugie. Taka ugoda nie wpływa na możliwość odzyskania kasy przez ograbioną partnerkę (bo facet się przyznał do oszustwa) - a kwestia zwrotu kasy to tak czy inaczej to odrębne postępowanie.
    • 06.05.11, 15:56
      o co było prowadzone postępowanie?
      o samo 270 czy też 284?

      jeśli o 284 także, to przecież jesteś pokrzywdzonym/pokrzywdzoną i masz w postępwoaniu karny prawa strono- czyli np. możesz złożyć apelację od wyroku wydanego w trybie art. 335 kpk (bo rozumiem, że o to Ci chodzi z tas ugodą).

      btw, jako prokurator nie słyszałam o "ugodzie" w kpk oraz o tym, żeby "obietnica poprawy" była podstawą nadzwyczajnego złagodzenia karywink
      --
      "Boże! Pozwól mi być dobrą! Ale jeszcze nie teraz."
      • 06.05.11, 19:30
        O sprzedaży samochodu dowiedziałam się od dziecka i po nitce do kłębka... Okazało się, że mój podpis jest podrobiony więc po moim oświadczeniu Urząd Miasta przekazał sprawę policji - na przesłuchaniu przyznał się do fałszerstwa i sprawa trafiła do prokuratora. Prokurator poinformowała mnie, że pan Skruszony orzymał art. 270 i warunkowe umorzenie na dwa lata. Uzyskałam też sygnaturę prokuratury i wydziału karnego. Na moją prośbę o odpis wroku sąd rejonowy odpowiedział, iż sprwa odbędzie się dnia XX ale nie wiem z jakiego pargrafu. Jak myślisz co z tego wyniknie? Zamierzam pójść na tę rozprawę w charakterze "widowni". A Skruszony ma już wyrok (za inne wykroczenie) i wciąż jest taki przekonywujący dla kobiecego składu wink)
        • 06.05.11, 20:39
          myślę, że z 270 czyli podrobienia i w dodatku, skoro poszedł wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, prokurator uznał, że podrobienie było wypadkiem mniejszej wagi.

          macie podział majątku?
          czy sprzedał przed podziałem?

          jeśli przed to możesz się pokusić o zawiadomienie o 284, ale sprawa nie będzie prosta.

          jeśli był karany za wykroczenie, to nie ma tego w karcie karnej, więc nie ma przeszkód formalnych do warunkowego umorzenia postępowania. a o karalności za wykroczenie prokurator nawet nie wie.
          --
          "Boże! Pozwól mi być dobrą! Ale jeszcze nie teraz."
    • 08.05.11, 11:32
      Wytocz panu oszustowi sprawę o zwrot 1/2 sumy ze sprzedaży auta.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.