Dodaj do ulubionych

rozwód z orzeczeniem o winie...

10.05.11, 11:24
Zdrada... jakie dowody dla sądu? Zdjęcia, maile, sms-y? Czy zawsze są konieczne zeznania świadków?
Edytor zaawansowany
  • 10.05.11, 13:44
    Najlepszy świadek, to taki, z którym doszło do zdrady.
    Zdjęcia - to by musiały być jednoznaczne i ciężko cokolwiek powiedzieć.
    Prędzej SMS. Zdradę jest ciężko udowodnić jeżeli nie masz świadka.
  • 10.05.11, 14:35
    Dzięki. Czy wezwana na świadka osoba, o której wiem, że przyczyniła się do rozpadu mojego małżeństwa ma prawo odmówić zeznań? Czy mąż tejże byłby wiarygodnym świadkiem? Dodam, że wie o relacjach łączących jego żonę z moim mężem...
  • 10.05.11, 21:00
    Witam ! Otrzymałam rozwód z orzeczeniem wyłącznie winy męża. Miałam 3 świadków na rozprawie:swojego brata ,który jak się okazało niewiele wiedział ,widział i słyszał o mnie i moim związku. Przyjaciółkę,której się zwierzałam ze swoich problemów małżeńskich .Druga przyjaciółka także sprawę znała z moich opowieści oraz ( co okazało się ważne na rozprawie) to w jej obecności mój już eks-mąż pochwalił się swoimi podbojami miłosnymi...Rozwód otrzymałam na drugiej rozprawie ponieważ na pierwszą mąż się nie stawił. Wyznaczony wówczas został kurator procesowy w osobie siostry męża. Druga rozprawa odbyła się także pod nieobecność męża...
  • 10.05.11, 22:48
    Świadek może nie odpowiadać na pytania, ale brak odpowiedzi to też odpowiedź. Czy będziesz mieć adwokata?
  • 11.05.11, 01:08
    walcz o rozwód z jego winy.. bo warto...dla samej siebie...
    wazne jest wszystko... a chyba najwazniejsze spójne zeznania twoje i świadków!!!
    świadek nie musi być bezpośrednim światkiem!!!!, może słyszeć od ciebie.. moż e odnieść wrażenie... moż e obserwować iż.... może byc przekonany że.....
    sms sporzadzone w formie pisemnej
    bilingi
    filmy ( miałam detektywa )
    zdiecia
    listy i maile ( nawet te w którym opisujesz sytuacje innym )
    pisemne oswiadczenia osób ( malo wazne ale uzupełniaja całość )
    zaswiadczenia z izb wytrzeźwień
    zaswiadczenia z policji o karalnosci
    potwierdzenie licznych zatrzymań przez policje
    zaświadczenia z przedszkola ż e tylko mama sie opiekowała .... a tato jak juz przyszedł ...to podpity.
    dowody z komisów ż e wynosił z domu i sprzedał dobytek
    logiczny opis twoich podejżeń o zdradę...
    historia jego łożenia na dom i przebieg
    jego dbałosc o dom i Ciebie
    fakt ż e wychodził z domu po mleko dla dziecka i wracał ...po trzech dniach- zostawiał cię
    publiczne spotykanie sie z innymi kobietami, i chwalenie sie tym
    poniżanie twojej osoby i ośmieszanie poprzez niestosowne zachowanie
    moralne znecanie sie
    fizyczne znecanie sie
    ciagłe kłamstwa, niepewnosć brak stabilności tylko to fundował
    itp i td
    GENERALNIE CHODZI O TO ABY PRZEDSTAWIĆ JEDNOZNACZNY I SPÓJNY OBRAZ SYTUACJI I POZWANEGO, a sąd kierując sie zdrowym rozsadkiem i znajomoscia rzeczywistości odpowiednio oceni całośc!!!
    powodzenia
  • 11.05.11, 07:39
    Dziękuję wam za wszystkie rady i słowa wsparcia. Prawdopodobnie skorzystam z pomocy adwokata. Czuję, że sama nie dałabym rady. Nigdy nie umiałam walczyć o siebie, stąd może moje obecne kłopoty sad
  • 11.05.11, 10:04
    Ja bym cię namawiała na pełnomocnika. Sama mam podobną sytuację i wiem, że nie poradziłabym sobie. Adwokat i wie o co zapytać, i w jakiej formie. To dla niego chleb powszedni, a przede wszystkim podchodzi bez emocji i widzi sprawę z innej strony. Powodzenia. Jak u mnie będzie już w trakcie (jeszcze nie mam terminu) to z pewnością napiszę jak poszło.
  • 11.05.11, 10:19
    Trzymam kciuki i czekam na relację.
  • 11.05.11, 18:01
    chyba spotkałam pokrewna dusze.. niestety tez byłam dziewczynką do bicia, po tych wszystkich ptrzejsciach... pokłócilam sie z adwokatem który chciał rzadac od exa 500 zł alimentów....ja chciałam 300.. bo mi go szkoda.. bo oż e wróci i bedzie zły.......
    na szczescie przez 2 lata trwania rozwodu.. zmieniłam priorytety, nauczyłam sie walczyc o siebie i dziecko... i jak ruszyłam sprawę.. to juz przejechałam po exie jak walec.
    Jak emocje opadły.. moja dobra natura znowu wziela górę....... i teraz gdy przychodzi mi po 5 latach podwyższyc alimenty..... znowu mam dylematy i rozterki... patrzac na nowe samochody... dom i fotki z egzotycznych wycieczek... a mimo wszystko mam problemy z upominaniem sie o kase dla naszego dziecka, moje skromne prośby..i sugestie...nic nie daja.. bo tatuś z tych co przymusić trzeba....więc chyba znowu trzeba sie szykować na stres i nerwy
  • 12.05.11, 07:45
    Ponad 3 lata sama, on złozył pozew bez orzekania winy. Od poczatku nie zgadzałam się na taki rozwód. Tylko jego wina, bo taka była prawda- zdrada, porzucenie rodziny bardzo wiele krzywdy mnie i dziecku wyrządził itd. Po kilku sprawach - niecałe 2 lata dostałam rozwód z jego wyłącznej winy. Miałam świadków i wiele dowodów zdrady. Do końca nie wierzył,ze tak będzie. Podczas odczytywania wyroku śmiał mi się w twarz, choć był czerwony jak burak i zdenerwowany. Lekcewazył sąd. Mam to za soba, ciekawe czy się odwoła?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.