Dodaj do ulubionych

Odebranie praw rodzicielskich ojcu a alimenty?

06.06.11, 10:03
Witajcie. Mam pytanie i dylemat, który często pojawia się w zapytaniach ojców, którzy płaca alimenty ale z rożnych względów odbierane są im prawa rodzicielskie. Czy ma sens i jest to na tyle humanitarne aby Państwo nakładało obowiązek płacenia alimentów na kogoś kto nie zobaczy i nie ma prawa do swoich dzieci? Czy jeśli nie masz szans na to aby widzieć dzieci, nie masz szans na to aby coś zmienić w ich życiu a była żona po prostu jest złośliwa, układa życie z innym partnerem i blokuje wszystko czy fair jest wtedy postawa Państwa. Nie masz praw nie płacisz. Tak właśnie powinno być. Zgodzicie się z tym?
Edytor zaawansowany
  • altz 06.06.11, 10:12
    W krajach, gdzie nie trzeba się wysilać, a owoce są pod ręką i rosną same, alimenty nie są potrzebne. U nas jednak jest inaczej i są potrzebne pieniądze na utrzymanie dzieci, ktoś to musi płacić.
    Myślenie, że państwo może dać nie wiadomo skąd, to takie samo myślenie życzeniowe, jak chęć dodrukowania pieniędzy, żeby wszystkim starczyło, czy wiara w to, że się żyje z emerytury i własnych pieniędzy, a nie z pracy innych, gdy samemu nie posiada się potomstwa.
  • tomaszniezgoda 06.06.11, 10:20
    Wiem ale tak naprawdę odzierając z odczuć i wciskając w przedmiotowość sprawy to czy płaciłbyś za auto, którym nie możesz jeździć i utrzymywałbyś go jeśli wiedziałbyś ,że nigdy nie wsiądziesz do niego?
  • ewela1_1 06.06.11, 10:21

    Porównujesz dziecko do auta?
    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • ivone7 09.06.11, 14:06
    a co ma jedno z drugim wspólnego...
    płacisz na utrzymanie dzieci, które od chwili poczecia sa twoje, i te Twoje dzieci musza jesc, chodzic w czyms ubrane..itd..
    trzeba brac odpowiedzialnośc za to co sie zrobiło..
    a to ze nie masz kontaktu z dziecmi..to wybacz nie ma zadnego zwiazku z powyzszym..
    mozesz nawet miec odebrana prawa rodzicielskie..ale poniewaz to sa twoje geny to masz obowiazek te dzieci W POLOWIE utrzymywac..czy ci sie to podoba czy nie..

  • ladyhawke12 06.06.11, 10:20
    Tomku dzieci nadal są twoje, płacisz na dzieci nie na ex, i nie myl tego. Co do reszty pisała chyba kiedyś to.ja.kas, ze odebranie praw rodzicielskich, lub ich ograniczenie, nie uprawnia do zabraniania kontaków z dzieckiem, mozesz wystapic do sadu o uregulowanie kontaktow, wiem że napisze truizm i waczyc o te kontakty, to ze ex uklada sobie zycie z kims innym, nie zmienilo tego ze jestes ojcem dzici.
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • ewela1_1 06.06.11, 10:20
    "Nie masz praw nie płacisz. Tak właśnie powinno być. Zgodzicie się z tym?"

    Nie zgodzę się z tym.

    Odebranie praw rodzicielskich nie jest jednoznaczne z odebraniem obowiązków.

    Sąd nie odbiera praw, bo "bo zona jest złośliwa" muszę być ku temu konkretne przesłanki.

    Poza tym odebranie praw rodzicielskich nie jest jednoznaczne z odebraniem praw do widzeń, a to, że "państwo nakazuje płacić" nie jest żadnym absurdem i i ojciec łaski nie robi, bo przyczynił się połowicznie do powołania dziecko na świat.

    Bez wątpienia jest jednak, że co poniektórym "tatusiom" takie rozwiązanie byłoby na rękę, a jakże...
    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • ladyhawke12 06.06.11, 10:26
    Ewa tu ja sie niezgodze z tobą, sądy są rózne, i róznie bywa na rozprawach co do oceny sytuacji dziecka, bywaja panie które wywroca kota ogonem, nie bronie tu nikogo zeby było jasne.
    I nie chodzi o robienie laski, chodzi o dogadanie, czasem bywa niemożliwe bo jedna osoba sie zaprze i bedzie robic wszystko zeby pogdgrzac atmosfere, bronie tym radzem niektorych ojcow, matki graja dziecmi, i nie ma co sie oszukiwac ze zjawisko nie wystepuje, bo jest nagminne.

    Wynika z twojego postu ze twoj ex nie placi, ale to nie znaczy zemysisz wylewac swoj zal na kogos kto pyta.
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • ewela1_1 06.06.11, 10:35

    Nie wylewam żali i jestem matką, która wrecz zabiega(choć nie powinnam)) o kontaktu ojca z synami.

    Nie chodzi rowniez o dogadanie, bo ja jestes super eks żona z która można się dogadac...wystarczy chęć drugiej strony. Dodam, z emoj eks ma ograniczoną wladze rodzicielską.

    Masz racje, ze rożne są sytuacje, ale to działa również w drugą stronę. Niektórym ojcom to jest na rękę. "Znam" takiego jednego, ktory "cieszyl" się wręcz,ze matka jego dziecka pozbyła go praw rodzicielskich( on mieszka w Stanach). Szybko mu wytłumaczyłam jak to jest i jak to działa. Reakcja?.....nieziemska.

    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • < eader class="thread-comment__header">
    ladyhawke12 06.06.11, 10:39
    ewela1_1 napisała:

    >
    > Nie wylewam żali i jestem matką, która wrecz zabiega(choć nie powinnam)) o kont
    > aktu ojca z synami.
    >
    > Nie chodzi rowniez o dogadanie, bo ja jestes super eks żona z która można się
    > dogadac...wystarczy chęć drugiej strony. Dodam, z emoj eks ma ograniczoną wladz
    > e rodzicielską.
    >
    > Masz racje, ze rożne są sytuacje, ale to działa również w drugą stronę. Niektór
    > ym ojcom to jest na rękę. "Znam" takiego jednego, ktory "cieszyl" się wręcz,ze
    > matka jego dziecka pozbyła go praw rodzicielskich( on mieszka w Stanach). Szybk
    > o mu wytłumaczyłam jak to jest i jak to działa. Reakcja?.....nieziemska.
    >

    Niestety coraz wiecej jest osób które nie poczuwają sie do wychowywania lub placenia za swoje przecież dzieciaki. Widzę tez tendencje do takowych czynów ze stron matek, dziwne to dla mnie wszystko, oddałem swoją sperme, swoje jajeczko i to cały mój wklad, dziecko ? a z tego są dzieci ?, niemozliwe urodzilas sobie to je chowaj, urodziłam ci i to jest wszystko z mojej strony ( fakt autentyczny, dziewczyna po urodzeniu synka, oddała go ojcu a sama znikła)
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • tomaszniezgoda 06.06.11, 10:27
    Nie porównuje dzieci do aut. To taki eufenizm, porównanie, metafora. Odebranie praw powinno jednak się wiązać z pozbawieniem obowiązków. Tak nakazuje logika , to jakby równowaga. Nie oceniam nikogo ale sadze,że nie miałbym pretensji jeśli ktoś zajął by się wychowaniem dziecka z ex małżeństwa ale czy nie miałbym prawa wiedzieć na co te pieniądze idą. Chciałbym wiedzieć na co te pieniądze idą, zażądać rozliczeń za lata płacenia , nieprawdaż. Rozwód jeśli jest z winy matki daje wiele możliwości. Chce je wykorzystać.
  • ladyhawke12 06.06.11, 10:33
    Moge ci napisać na co idą peniadzę, na czynsz, gaz, prąd, wode, jedzenie, ubrania, przybory szkolne, wycieczki, zielone szkoły, kolonie, obozy, koputer, telefon komórkowy itd. Ma ci przesyłac 1/3 rachunku za prad , czynsz itd, troszke bezesnsu, w jednym miesiacu moze zdazyc sie ze poza stalymi oplatami i jedzeniem nie ma nic a drugiego lekarz, leki lub trzy pary spodni bo sie wywalil dzieciak dwa razy na rowerze i spodnie poszly sie itd, lub jednego miesiaca musisz kupic dwie pray butow, bo blyskiem wyroslo i cisna jak diabli.
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • argentusa 06.06.11, 10:54
    W takim razie moja logika jest inna.
    Ma się obowiązki wobec dzieci - bo to jest konsekwencja naszych wyborów. Bo TE dzieci sa od naszych obowiązków ZALEŻNE. Nie ma tu równowagi.

    Oczywiście wiem, że są mamuśki złośliwe i wredne i chcą za wszelką cenę odegrac się na eksach. I to mnie bulwersuje.
    Ale tez wiem, że sa ojcowie, któzy nie zasługują na nic więcej niż odebranie praw.
    Ale to są członkowie społeczności. Jak to w zyciu sa anioły i demony.


  • ewela1_1 06.06.11, 11:07

    W matematyce można by było taką logikę zastosować.

    P.S. Nic nie rozumiem, to rozwod jest z winy matki? i masz miec odebrane(badz masz) prawa rodzicielskie?.

    Odebranie badz ograniczenie praw rodzicielskich nie jest jednoznaczne z odebraniem praw do widzeń. Zarejestrowałes to?

    Pomijajac te kruczki prawne, jest jeszcze coś takiego jak obowiazek i odpowiedzialność MORALNA za swoje dziecko.

    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • tomaszniezgoda 06.06.11, 11:15
    Tak rozwód z winy eks żony. Krótko mówiąc zdradziła co zostało jej udowodnione a ,ze ma do dzisiaj faceta, kasiastego, prawnika nie pozwala mi sie zbliżać do dziecka. Niczym nie zawiniłem , starałem się o kontakt ale głucha cisza. nawet nie ma żadnego odzewu na NK czy facebook od dzieci jakby ignorowały mnie , pytanie jednak jaka została im przekazana prawda. Mała ma 13 lat. Dlatego nie odpuszczę, zastanawiałem się jak Jej odebrać prawa i przejąc upiekę nad córka zabierając Ja do siebie.
  • ewela1_1 06.06.11, 11:23

    Aha w ten sposob, to teraz na odwrót.

    Pytałes z pozycji ojca zagrożonego odebraniem praw rodzicielskich.

    Corka ma 13 lat to mozesz zadzwonic do niej, kontaktować się z nią. A inne dzieci?(bo z tego co piszesz jest starsze?si?) Nawet jesli jest poddana manipulacji kiedys zrozumie, ze tata nie zapomnial i chciał utrzymywac kontakt.
    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • ladyhawke12 06.06.11, 11:28
    Tomku dobrze zrozumiałam że dzieci jest wiecej niz jedno?, to o jedno bedziesz walczyc a o drugie nie, to nie fer wobec drugiego dzieciaka, mniej je kochasz?. Zaczyna to wygladac na odgrywanie sie na żonie, choc na poczatku wcale tak nie wygladało. nalezy dzieci traktowac rowno i walczyc o rodzenstwo, nie rodzielać, nie wartosciowac ciebie wezme bos starsza i mniej klopotu bedzie z tobą.
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • triss_merigold6 06.06.11, 11:32
    Pitu pitu. Sąd nikogo nie pozbawia praw rodzicielskich z automatu, trzeba o to wnioskować i uzasadnić.
  • tomaszniezgoda 06.06.11, 11:45
    Mam jedną córkę i tylko o Nią będę walczył a eks mnie nie interesuje a interesują mnie pieniądze, które płace już 10 lat a nie mam nad nimi kontroli. Chce dowieść ,że idą na marne gdyż z dobrych źródeł wiem iż pieniądze tylko może w 20% idą na córkę. Jeśli tak jest składam wniosek o odebranie Jej opieki i praw i zabieram córkę do siebie.
  • ewela1_1 06.06.11, 11:48

    "starałem się o kontakt ale głucha cisza. nawet nie ma żadnego odzewu na NK czy facebook od dzieci jakby ignorowały mnie , pytanie jednak jaka została im przekazana prawda"
    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • triss_merigold6 06.06.11, 11:53
    Dziecko po ukończeniu 13.roku życia może wyrazić wolę z kim chce mieszkać i sąd może tę wolę wziąć pod uwagę. "Dobre źródła" dla sądu nic nie znaczą, musiałbyś przedstawić DOWODY, że córka np. nie ma odpowiednich do pory roku ubrań, głoduje, nie jeździ na szkolne wycieczki, nie ma kupowanych leków w wypadku choroby.
  • ladyhawke12 06.06.11, 11:54
    A moze te "dobre źródła" skontaktowały by cie z córka, zamiast mieszać. co znaczy 20%, to ze 20% widac a reszt nie, nie widac wszak oplat stalych, opieki nad dzieckiem tez nie widac wiesz. Cos mi sie wydaje ze ty jednak jestes pies ogrodnika, i do tego nie ma znaczenia dziecko tylko ile kasy na nie poszło, chłopie opamietaj sie.


    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • tomaszniezgoda 06.06.11, 11:58
    Cóż widocznie można powiedzieć iż wiele ludzi myśli dosyć płytko w tym temacie. Zawsze jest drugie dno i w każdej sprawie jest coś większego do dostrzeżenia niż walka o kasę.
  • ladyhawke12 06.06.11, 12:02
    " Nią będę walczył a eks mnie nie interesuje a interesują mnie pieniądze, które płace już 10 lat a nie mam nad nimi kontroli. ' - cytat, i teraz powiedz ze nie o kase chodzi, i jest tu drugie dno

    niby eks cie nie obchodzi ale chcesz ja kontrolowac, no i ta przewijajaca sie wszedzie kasa.
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • ewela1_1 06.06.11, 12:04

    Ale to właśnie Ty o tą kase walczysz...

    Ja np. dostrzegam drugie"dno"- to DZIECKO.
    --
    "Zobaczyć świat w ziarenku piasku i raj w dzikim kwiecie,zmieścić nieskończoność w dłoni i wieczność w godzinie" William Blake.
  • ladyhawke12 06.06.11, 12:35
    Ewela dziecko nie jest drugim dnem, dziecko jest podstawa, i o nim sie powinno myslec, o jego potrzebach, nie tylko fizycznych ale i emocjonalnych.

    swoja droga zastanawiam sie, tomasz powiedzmy ze bedzie wychowywal corkę, bedzie bral alimenty od matki na dziecko, bo to dla mnie jest oczywiste, ale czy bedzie co miesiac wystawiac dokladne zetsawienie dla matki na co wydal kase z alimentow, naprawde w to watpie.
    --
    Piąte forum
    Sihir moja pasja
  • ewela1_1 06.06.11, 12:45

    I to miałam na myśli, bo dziecko jest najważniejsze. Tomasz kazał sie odparywac innego dna oprocz pieniedzy to ja się go wlasnie dopatruje w dziecku.

    Jak do tej pory pieniądze graja największa rolę właśnie dla autora wątku.
    -------------
    "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
  • laura_fairlie 06.06.11, 17:05
    interesują mnie pieniądze, które płace już 10 lat a nie mam nad nimi kontroli. Chce dowieść ,że idą na marne gdyż z dobrych źródeł wiem iż pieniądze tylko może w 20% idą na córkę.

    A jaką kwotę alimentów płacisz, że się zapytam? Jeśli mniej niż 500, to obawiam się, że masz złego informatora...
  • fikcyjne-konto 07.06.11, 12:34
    tomaszniezgoda napisał:

    > Nie porównuje dzieci do aut. To taki eufenizm, porównanie, metafora. Odebranie
    > praw powinno jednak się wiązać z pozbawieniem obowiązków. Tak nakazuje logika ,
    > to jakby równowaga. Nie oceniam nikogo ale sadze,że nie miałbym pretensji jeśl
    > i ktoś zajął by się wychowaniem dziecka z ex małżeństwa ale czy nie miałbym pr
    > awa wiedzieć na co te pieniądze idą. Chciałbym wiedzieć na co te pieniądze idą,
    > zażądać rozliczeń za lata płacenia , nieprawdaż.

    To może odpalę ci tysiaka i zajmiesz się moją ciocią, całodobowo. Daj jej wikt,opierunek, lekarzy, pokój u siebie, posiedź z nią parę godzin by miała towarzystwo,kup książki bo lubi czytać, podporządkuj plan dnia i swojej pracy tak by się dobrze czuła, bierz urlopy by się nią zajmować, odmawiaj zleceniodawcom z braku czasu dla nich, chodz rano na targ bo lubi świeże jarzynki.
    A ja będę co miesiąc żądać od ciebie szczegółowych wyliczeń ile co do złotówki wydałeś na ciocię, czy aby mnie nie okradłeś z części tego tysiaka. Ostrzegam, na słowo nie uwierzę. Faktury mają być.
  • ivone7 09.06.11, 14:17
    dokładnie tak..
    i jeszcze jak trzeba bedzie idz z ciocia do szpitala jak przyjdzie potrzeba i opiekuj sie nia 24h na dobe..
  • partyzant74 06.06.11, 12:20
    W zasadzie to takie dyskusje są dla mnie przejawem hipokryzji. Matki utrudniają ojcu kontakty z ojcem. Ale alimenty musza otrzymywać. Ewela zapomniała o tym, że NIE wolno utrudniać dziecku kontaktów z rodzicem. Bo właśnie kontakt dziecka z rodzicem jest ważny czy rodzic chce, ale to, czego Dziecko chce. Czytając ten i inne posty nie mam wyrzutów sumienia, kiedy myślę, że matki, które wykorzystują dziecko tylko do zaspokojenia swoich roszczeń nie zasługują na szacunek. Bo zapomniały o tym by zadbać o dobre wychowanie dzieci. A od wielu setek lat wiadomo, że tylko rodzina jest właściwym miejscem do wychowania dzieci. Ale tam gdzie jest konflikt to wszyscy są w amoku i o rozsadek trudno.
  • ewela1_1 06.06.11, 12:27

    A gdzieś Ty wyczytał, ze ja tego nie rozumiem?. Po prostu Tomasz się zakręcił troszkę w swoich postach, co chciałam zauważyć.

    -------------
    "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
  • noname2002 06.06.11, 12:33
    Nie "chcę przejąć opiekę nad dzieckiem bo ją kocham, tęsknię i chcę żeby była ze mną na codzień"tylko "chcę opieki nad dzieckiem bo Nią będę walczył a eks mnie nie interesuje a interesują mnie pieniądze, które płace już 10 lat a nie mam nad nimi kontroli."
  • tomaszniezgoda 07.06.11, 01:12
    i Zrobiliście ze mnie potwora?smile Krótko i zwięzłe. Nie jest moim nadrzędnym celem kontrola wydatków na dziecko ani kontrola mojej eks. Te dwie sprawy są mało ważne. Chce jednak aby pieniądze które płace szły naprawdę na córkę a nie na jej obecnego. Płace 1300 zł alimentów, zarabiam nieistotne ile ale nie zgodzę się na pozbawienie praw ojca tylko dlatego ,że eks nie chce abym im przeszkadzał w swawoli. Chce widzieć córkę, chce mieć wpływ na Jej życie a także mieć pewność ,że jest szczęśliwa poprzez rozmowy z Nia i kontakt. Nie jestem materialista ale jeśli nie będę wiedział co w trawie piszczy będę przez eks wyrolowany.Nieprawdaż?
  • laura_fairlie 07.06.11, 02:56
    Napiszę tak - na 13-latkę można wydać mnóstwo kasy i też nie będzie widać... 260 zł - co sugeruje twój informator - nie opędzi się nawet jedzenia, o garderobie nie mówiąc, bo jeśli panna intensywnie rośnie, to cała garderoba jest do wymiany po pół roku...
    jeśli dziecko chodzi do szkoły, na jakieś zajęcia dodatkowe, jezdzi na wakacje na jakieś obozy - to kosztuje dużo więcej niż sugerowane 20% z kwoty 1300 z
    Jesteś pewien, że to mama utrudnia kontakt, a nie 13-latka cię zlewa?
  • malwina654 07.06.11, 10:23
    tomaszniezgoda napisał:
    Chce jednak aby pieniądze które płace szły naprawdę na córkę a nie na je
    > j obecnego. Płace 1300 zł alimentów,

    Przecież napisałeś, że obecny byłej żony jest kasiastym prawnikiem. I co kasiasty prawnik wyciąga ręce po 1300 zł Twojej córki? Opamiętaj się. Tomaszu, co właściwie spowodowało ten nagły przypływ uczuć do niewidzianej przez dekadę córki? Kredyt we frankach daje Ci popalić, nowa pani na horyzoncie, kryzys wieku średniego? O co chodzi?
    Jeśli przyszedłeś tutaj zapytać w jaki sposób możesz obniżyć alimenty, to pytaj wprost.
  • zmeczona100 07.06.11, 10:31
    Tomaszu, co wła
    > ściwie spowodowało ten nagły przypływ uczuć do niewidzianej przez dekadę córki?

    Wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich?
    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • malwina654 07.06.11, 10:37
    zmeczona100 napisała:

    > Tomaszu, co wła
    > > ściwie spowodowało ten nagły przypływ uczuć do niewidzianej przez dekadę
    > córki?
    >
    > Wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich?\

    Eeeee, to chyba raczej nie, bo przecież i tak z tych praw nie korzystał.
  • zmeczona100 07.06.11, 10:44
    Ale popatrz na tytuł wątku. To raczej urażone męskie ego się odezwało.
    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • mayenna 07.06.11, 06:47
    Odebranie praw rodzicielskich tak zupełnie jest bardzo trudne.Nawet ograniczenie nie jest łatwe. Trzeba wykazać przed sądem, że rodzic działa na szkodę dziecka i to np. zaniedbując je w wyniku nałogów albo nie kontaktując się.

    Podobnie jak reszta doradzam jednak skupienie się na córce, a nie walkę z jej mamą. Pomyśl jak się poczuje twoje dziecko gdy będziesz atakował jej mamę. Ona ją kocha i zranisz córkę jeśli nie ma naprawdę poważnego powodu do interwencji.
  • szizumami 07.06.11, 08:09
    --była jest z" kasiastym" prawnikiem--tak napisałeś
    jednoczesnie marwisz sie czy 1300 zł nie idzie czasem na niego?!



    ta kasa --nie jest aż taka wielka na możliwości dziecka w tym wieku--modny ciuszek,hobby..itd

    mam 5 dzieci w różnym wieku--bywało że miałam takie 1300 na wszystkie dzieci---
    musiało starczyć..ale nie było na wycieczki dla wszystkich ,na zajęcia dodatkowe..
    [-czyli nie jestem z tych super rozrzutnych]--mimo to
    UWIERZ że bez żadnych przekrętów MORALNIE W PORZĄDKU można wydać na 1 dziecko taką sume
    skup sie na kontaktach --choćby słownych
    wtedy ogólnie dojdziesz--czyNIE BRAKUJE JEJ NICZEGO i czy jest ogólnie ok
    za pare lat sama zdecyduje że sie chce spotkac z tobą--przedstawić ci chłopaka np
    jeśli jesteś w porzadku facetem to na pewno do tego dojdzie
    jak zaczniesz szumieć zaczynając Z HASŁEM"CO SIE DZIEJE Z MOIMI PIENIĘDZMI?"-
    --spalisz wszystko





  • altz 07.06.11, 08:26
    Muszę się zgodzić z szumami, źle zaczynać od pieniędzy.
    Tomaszu, zawaliłeś sprawę, musisz to przyjąć do wiadomości, to będzie później Ci łatwiej.
    10 lat się nie widziałeś z dzieckiem, ojczym poczuł się pełnoetatowym ojcem, pewno córka też tak go traktuje. Było wiele możliwości rozwiązania sprawy kontaktów czy nawet opieki naprzemiennej, bo to szmat czasu, zawaliłeś, jest żal do Ciebie, ale ludzie się zmieniają i zapominają stare urazy.
    Staraj się spotykać z panną (bo to już nie jest małe dziecko!) być uczciwy i szczery do bólu, chociaż nie musisz o wszystkim mówić. Jeśli zapyta, nie możesz jednak odmówić odpowiedzi. Pozwól być jej niegrzeczną czy się wykrzyczeć nawet, ma takie prawo w tej sytuacji i to jest normalna i zdrowa reakcja.
    Na początku będzie bardzo trudno, ale musisz to znieść. Potem może się jakoś poukłada i czasami będziesz miał córkę u siebie.
    A co do pieniędzy? Żyją na wysokim poziomie, to i dużo tracą. Dla nich to nie są duże pieniądze, myślę, że sami drugie tyle wydają na dziecko.
  • pandora81 07.06.11, 10:00
    >zastanawiałem się jak Jej odebrać prawa i przejąc upiekę nad córka zabierając Ja do siebie.

    Nie widziałeś dziecka 10 lat i teraz chcesz je odebrać matce???? Zawalić cały jej świat byle postawić na swoim lub nie płacić alimentów. Jezu! Dorośnij. Przede wszystkim pomyśl o córce nie o sobie. Jak Ci na niej zależy to grzecznie i powolutku odbudowuj kontakt. Teraz żaden sąd Ci nie da dziecka i nic dziwnego. To Ty zawaliłeś, nie żona, bo z jej winy rozwód- to nie sprawa rozwodowa, tylko o kontakty z dzieckiem, czy też prawa. Nic dziwnego, że córka Ci nie ufa, zostawiłeś ją jak miała 3 lata, pojawiasz się po 10 i nie wie, czego się po Tobie spodziewać. Powoli i spokojnie i na pewno nie walką
  • fikcyjne-konto 07.06.11, 10:39
    nie widziałeś dziecka od 10 lat
    a teraz chcesz je zabrać z jej domu od ludzi którzy są dla niej pełnoetatowymi opiekunami, z życia jakie prowadzi
    kompletnie się z dzieckiem nie liczysz
    masz głęboko w d.... dobro dziecka

    za to krew cie zalewa, że ex żyje wygodnie i do tego z kasiastym facetem, że im się układa a tobie średnio
    a przecież "za karę" że cię zdradziła powinna żyć w biedzie i błagać cię o każdą złotówkę albo o powrót do ciebie

    aleś ty "typowy".... bueee
  • wielbicielnaruto 07.06.11, 11:55
    pozbawienie praw oznacza, że dana strona nie może decydować o dziecku, czy też współdecydować. Czyli mama chce do posłać dziecko do liceum, to drugie nie może oponowac. Tak samo wyjazdy na wycieczki, zajęcia pozalekcyjne.
    Ale to WCALE nie oznacza, że nie można widywać dziecka. Sąd nie zgodzi się na wizyty jedynie jeżeli byłoby to zagrożeniem dla dziecka, czyli np. zagrożenie demoralizacją, alkohol, bicie. Co chyba nie po twojej myśli, sąd raczej przywróci prawa rodzicielskie oraz wyznaczy terminy spotkań, jeżeli tylko druga strona chce i poczuwa się.
    Natomiast zamiana co do opieki nad dzieckiem - to raczej niemożliwe, chyba że sytuacja się zmieniła i interes dziecka jest zagrożony.
  • triss_merigold6 07.06.11, 12:04
    Zgadza się, żeby sąd orzekł zakaz kontaktów musi być osobny wniosek. Moja znajoma uzyskała pozbawienie praw rodzicielskich i zakaz kontaktów - ojciec dziecka nie płacił alimentów, był alkoholikiem, nie interesował się dzieckiem i od czasu do czasu przebywał w więzieniu (za kradzieże, nie za alimenty).
  • cathy_bum 09.06.11, 13:49
    Szalenie mnie rozbawiła wizja kasiastego prawnika i jego połowicy tarzających się w rozpuście za 1000 zł alimentów (po odliczeniu nawet z górką tych 20% wydawanych na dziecko). Poziom życia dziecka zależy od rodziny, w której się wychowuje i dochodów rodziców. Śmiem wątpić, by matka dziecka i jej partner żyli jak krezusi, odziewając ograbione ze wszystkiego dziecię w najtańszych lumpeksach i żywiąc chlebem z pasztetową. Na więcej te 260 zł z alimentów plus drugie tyle od matki nie starczy...
    Nie jestem kasiastym prawnikiem, aczkolwiek narzekać nie mogę. Córka otrzymuje podobne alimenty i w całości idą na jej potrzeby, a ja dokładam spokojnie drugie tyle, jak nie więcej. Sama nauka języków to 500 zł miesięcznie. Organizacja obozów wakacyjnych -4 tysiące. Odpowiednio też wysokie są koszty utrzymania, ubrań, zajęć dodatkowych, lekarzy i całej reszty.
    Odebranie władzy rodzicielskiej nie oznacza zakazu kontaktów. Znam i takie historie, gdy rodzic z odebraną władzą, stwarzający pewne zagrożenie dla dziecka spotykał się najpierw wyłącznie w obecności kuratora (to kosztuje), potem tzw. zaufanej osoby. Można, jak się chce. Oczywiście, że są przypadki złosliwego blokowania kontaktów z dzieckiem, ale wtedy się walczy o te kontakty. Urządzając dziecku po 10 latach milczenia hardcore w postaci gróźb, że się ją odbierze matce do całkiem już obcego człowieka, to chyba najprostsza droga, żeby ją sobie defintywnie i bezapelacyjnie zrazić. Heh, sama pamiętam, jak moj bioojciec po latach milczenia (nie blokowany przez nikogo, bo jakoś cała jego rodzina byla ze mną i moją mamą, a nawet ojczymem, w serdecznych kontaktach) nagle wyskoczył z ŻĄDANIEM spotkań i okazywania mu miłosci (pod groźbą nie wyrażenia zgody na paszport).big_grin Usłyszał wtedy parę ciepłych słów ode mnie, a że byłam nastolatką wredną, sama zmusiłam mamę do ograniczenia mu władzy rodzicielskiej i nakłoniłam nawet wychowawczynię i jego rodziców do zeznawania w sądzie. Czyniłam to wbrew oporom rodzicielki, która powtarzała "to jednak twój ojciec". Gdyby zaczął od przeprosin, od wyrażenia tęsknoty i woli zasypania dzielącej nas przepaści, pewnie byłoby inaczej. Nie od razu, bo pewne sprawy trudno zapomniec, ale po jakims czasie tak. Dzieci chcą wybaczać rodzicom - widzę to po własnej córce i jej gotowości do puszczania w niepamięć okresów nieobecności w życiu jej taty.
    --
    Miła i łagodna... na swój specyficzny sposób tongue_out
  • tomaszniezgoda 09.06.11, 14:27
    Brawo!!!! Takiej odpowiedzi właśnie oczekiwałem. Pewnego rozwiązania, którego nie umiałem nazwać słowami. Dziękuje Nawet niewiesz jak bardzo się przyczyniłaś do rozwoju sytuacjismile Pozdrawiam
  • ivone7 09.06.11, 14:36
    cathy...nic dodać nic ująć..
  • demon_hrabiego 10.06.11, 14:26
    Uzależniając płacenie alimentów od realizacji praw (nie mam praw i nie pozwalają mi widywać, więc dlaczego miałbym płacić) niejako wystawiasz swoją relację z córką na sprzedaż. A przecież córka nie jest na sprzedaż, skoro Ci na niej zależy. Twoje rozgoryczenie wynika prawdopodobnie z tego, że nie masz z nią kontaktu, a nie z faktu, że na nią płacisz. Poza tym nie wiem jak Ty, ale ja wolę robić to na co mam ochotę - więc jeśli płacę, to nie dlatego że tak mi kazali, tylko przede wszystkim dlatego, że tak chcę. Podlegam wprawdzie jurysdykcji danego państwa, które nakazało
    płacić - ale tak czy inaczej element mojej woli uznałbym tu za kluczowy, bo to ja ostatecznie decyduję czy płacę czy nie płacę i w którym kraju sobie aktualnie mieszkam.

    Co do RODK w sąsiednim temacie - jeśli sąd już was tam skierował, to warto podjąć tą próbę. Dziecko zawsze będzie trochę Ciebie ciekawe, więc jest szansa nawiązać kontakt nawet jeśli jej nie widziałeś przez 10 lat, nawet jeśli to będzie ośrodek RODK i nawet jeśli będziesz miał na to tylko pół godziny. Dużo zależy od tego jakim jesteś człowiekiem, od Twojego podejścia, może warto byłoby ją czymś zaskoczyć. Jeśli wystartujesz z kazaniem, że jej matka Cię 11 lat temu zdradziła z tym ochydnym typem, jej ojczymem, to prawdopodobnie ona nie zechce tego wysłuchać, ale jeśli np. z wielkiego pudła wyciągniesz gitarę i zaczniesz na niej grać albo zagaisz, że ostatnio byłeś w Pradze i czy nie chciałaby się tam wybrać, to może rozmowa zacznie się powoli kręcić. Skoro niewiele o niej wiesz pozostaje improwizować.

    Powodzenia,
  • tomaszniezgoda 11.06.11, 11:56
    Temat zamykam, dziękuje za opinie. To dobry kierunek na to aby improwizacja była ciekawsza od okazania negatywnych uczućsmile
  • malgonia176 19.06.11, 18:18
    Witam. po 3 latach moja była złozyła podanie do sadu o ustalenie ojcostwa, którego wczesniej nie chciała zrobic, gdy urodziła wyrzuciła mnie z domu. Myslałaem ze to nie moje teraz okazała sie inaczej. chce mi zabrac prawa rodzicielskie i chce wysokie alimanty 1000 zł, ale ja pracuje dorywczo i mam komornika. czy w takiej sytuacji mogę prosic o umorzenie alimentów? skoro ona przez 3 lata dawal sobie rade, to co chce teraz.
  • demon_hrabiego 20.06.11, 11:06
    Matka nieprzypadkowo zdecydowała się po trzech latach, proponuję skonsultować się z prawnikiem.
  • onabezszansy 06.03.19, 10:50
    Tak zgadzam sié z Twojá opiniá,absolutnie ,jesli nie masz prawa chociaz widywac sié z wlasnym dzieckiem,to nie powinno placic sié alimentów takze.A jak panstwo takie mádre i zabiera rodzicowi prawa do dziecka ,czésto bez wiékszego powodu,gdzie nie wystépuje zadne niebezpieczenstwo,to niech panstwo placi.Nie ma tu znaczenia czy panstwo jest biedne czy bogate,skoro bezmyslnie podejmuje kroki aby pozbawic rodzica wszelkich praw.Przeciez jesli matka przy porodzie oddaje dziecko do domu dziecka ,to ta nie placi alimentów.Malo tego wszystko dázy do sytuacji,w której poniewaz przyszli rodzice nie majá szans na zobowiázania finansowe ( przyszle alimenty ),bardzo czésto podejmujá decyzje o usuniéciu plodu zanim przyjdzie na swiat .To nie jest w porzádku .Panuje wielki balagan w tym panstwie a cené placá najbiedniejsi.Najwyzszy czas to zmienic !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka