• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

apelacja w sprawie o podział majatku

  • 08.08.11, 15:39
    Czy ktos z was składał apelację w sprawie o podział majatku ? i jak się apelacja zakonczyła
    co sąd brał pod uwagę.Dodam ,że aplelację wnosił ex ,żada zmiany terminu spłaty jak też wysokości spłaty, jego argumentem koronnym jest fakt ,że zarabiał wiecej ode mnie .Ja udowodniłam ,że pił choc pracował co stanowiło uszczerbek w majatku wspólnym a także dokonał swoich zachowaniem takich "zniszczeń " w majtku , które wynosiły tysiace złotych .Mam orzeczone w I instancji nierówne udziały na moją korzyść.
    Czy ktoś podzieli się swoim doświadczeniem.
    Edytor zaawansowany
    • 10.08.11, 08:51
      Jak mi powiedział mój prawnik - w sumie jedynie w około 5 proc. spraw w apelacji, związanych z rozwodem i obocznościami - zmienia się orzeczenie z I instancji.
      Apelacja polega w praktyce (od strony Sądu) głównie na sprawdzeniu POPRAWNOŚCI postepowania sądu w I instancji. Jeśli nie dopatrzą się jakichś razacych uchybień - podtrzymują orzeczenie. Ja tak miałem w sprawie rozwodowej i sprawie o rozdzielność z mocą wsteczną. Oba orzeczenia z I instancji ex chciała zmienić apelacją. W obu sąd II instancji odrzucił jej wniosek.
    • 10.08.11, 12:56
      Rybaku=nie wiesz przypadkiem czy na sprawie apelacyjnej sąd pyta strony o cokolwiek czy po prostu sędzia sprawozdawca odczytuje gotowy werdykt.
      • 10.08.11, 14:09
        O rezultatach moich spraw apelacyjnych ja osobiście dowiedziałem się po prostu z odpowiedniego pisma z sądu.
        Ba! W sprawie rozwodowej ex wniosła cuś tam (zażalenie, skargę czy jakoś takwink - na wynik apelacji... Z żadnym skutkiem, zresztą (i też dowiedziałem się z pisma sądowego o tym).
        Słowem - zdaje się, że nie zawsze na apelacyjnej sprawie trzeba być osobiście.
        • 10.08.11, 14:16
          to prawda ,że nie ma obowiązku stawiennictwa ale ....ja pójde bo to dlam nie sprawa "zycia i smiercii"choć to nie ja apelację wnosiłam.Po prostu nie chce mi się znów wysłuchiwac "dziwnych " rzeczy wypowiadanych przez exa, sprawa trwa kilka lat , jestem po prostu fizycznie i psychicznie zmeczona ale mimo wszystko pójdę.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.