Dodaj do ulubionych

Poszukuje dobrego adwokata

27.10.11, 10:28
....najlepiej płci męskiej, który odważy się odebrać matce dziecko i dać je pod opiekę ojcu z okolic Rawy Maz. - Warszawa/Skierniewice/Łódź. Moja dotychczasowa pani mecenas wywinęła mi następujący numer

--
piszę bloga www.izaikuba.pl
Edytor zaawansowany
  • nowel1 27.10.11, 10:37
    Powiem wprost: poszukaj najpierw dobrego psychiatry.
  • zmeczona100 27.10.11, 10:38
    Brawa dla adwokata!

    --
    Pierwszy mąż jest jak naleśnik- zwykle nieudany.
  • sueellen 27.10.11, 10:45
    mam nadzięje że Twoja eks skopiowala tego bloga ktory, jak wynika z zalinkowanego pisma, jest świetnym biczem na Ciebie! Caly ten blog i pismo pani adwokat, ucieczka bylej z dzieckiem sugerują, że jesteś psychopatą. To co robisz nie jest normalne.
  • cronat.gold 27.10.11, 10:55
    Osoby komentujące pismo pani mecenas proszę o zapoznanie się z moją http://wp.me/p1txO2-Ya i http://wp.me/p1txO2-W0 w sprawie
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • sueellen 27.10.11, 11:15
    Wszyscy sa be, a Ty jesteś super. Przejrzałam Twojego bloga. Moje odczucia nie są odosobnione. Masz czlowieku problem z samym sobą.

    Jak Ci 10 osób mowi, ze jesteś pijany, to idź spać a nie siadaj za kierownicą!
  • ronald.tusk 27.10.11, 11:19
    Jedzcie goowno! Miliony much nie mogą się mylić!

    --
    Lost in the past...
  • zmeczona100 27.10.11, 16:26
    najpierw się zastanów, czym się różni mucha od człowieka, a przynajmniej- czym powinna.
    --
    Morale nizin społecznych staje się moralnością ogólnie przyjętą. Ideałem i wzorem postępowania staje się osoba o moralności i osobowości stułbi modrej. By Mayenna
  • ronald.tusk 27.10.11, 17:43
    stadnego mechanizmy są te same.

    --
    Lost in the past...
  • zmeczona100 27.10.11, 17:59
    Ma znaczenie. Instynktu stadnego człowiek nie posiada, ale rozum- i owszem.
    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • ronald.tusk 27.10.11, 21:45
    Pozdrawiam.

    --
    Lost in the past...
  • ronald.tusk 27.10.11, 11:22
    U większości adwokatów w tym kraju usłyszysz, że jesteś bez szans. Wszak statystyki nie kłamią i 97% dzieci trafia w ręce matek, chyba że te są narkomankami albo alkoholiczkami i odmawiają leczenia. Z tego co widzę masz kasę, to dobrze bo walka ze sfeminizowanym prawem rodzinnym w Polsce będzie kosztować mnóstwo pieniędzy i czasu. Znajdź kogoś sprawdzonego, kogoś kto taką sprawę już przeprowadził. I bądź ostrożny, ja obserwując kilku adwokatów występujących w moich sprawach stwierdzam, że ich wiedza jest żenująca...

    --
    Lost in the past...
  • tricolour 27.10.11, 11:26
    ... z którego wynika, że masz nierówno pod sufitem i kłamiesz.

    Zrobiłeś z życia prywatnego burdel, ku uciesze gawiedzi prowadzisz reality-szoł z tego burdelu więc nie dziw sie pani mecenas, że ucieka.
  • ronald.tusk 27.10.11, 11:34
    90% facetów zabierając tyłek w troki? Facet walczy o kontakt z dzieckiem i ma do tego prawo. W pełni rozumiem jego odczucia i znam ścianę na jaką się nadział w polskim piekiełku. Czy wy naprawdę jesteście tak ograniczeni, że nie zauważacie, że facet z żalu nie wie już co robi? Blog to forma terapii i dobrze, że pisze. Badanie w RDOK-u to jest dopiero skandal! Ja też to przerabiałem. Moje dzieci były tak przerażone obecnością osób chorych psychicznie, że młodszy nie mógł spać przez kilka dni. Mnie też nie było do śmiechu jak obślinił mnie starszy chory mężczyzna, któremu pomyliłem się z kimś innym. To powinno być piętnowane i karalne a nie to, że ujajony facet walczy o syna!

    --
    Lost in the past...
  • sueellen 27.10.11, 12:40
    Czy wy naprawdę jesteście tak ograniczeni, że nie zauważac
    > ie, że facet z żalu nie wie już co robi?


    No widzimy, widzimy i radzimy by zamiast kontynulowac ten cyrk na kółkach, poszukac psychologa.


  • tricolour 27.10.11, 13:28
    ... - choć już samo to jest patologią i szkodą dla potomka - tylko dzieciak walczy o "odebranie dziecka matce i oddanie" jemu, choć widać, że dzieciak nie nadaje się nawet do prowadzenia domu, a już w ogóle na rodzica.

    Kręci i kombinuje z pieniędzmi, że nie ma. Potem chwali się piwem za 10€ jakby było czym. Słowem dzieciak z piaskownicy, który spłodził potomka i tupie nóżką, bo mu się grabki mylą z człowiekiem. Gówniana skuteczność na dodatek i brak pomysłu na siebie samego, bo ten blog to nie forma terapii tylko ekshibicjonizmu. Dzieciak pragnie być głaskany na tym blogu i oczekuje publicznych łez.
  • sueellen 27.10.11, 14:10
    Zamiast głaskania, dostaje zasłużone kopniaki, ale niestety go nie otrzeźwiają. Dalej przekonany o swojej słuszności tapla się w swoim chlewiku.
  • timetotime 27.10.11, 11:36
    Trzymam mocno kciuki byś dziecka nie dostał.



    --
    I Want...
  • cronat.gold 27.10.11, 11:40
    Osoby komentujące pismo pani mecenas proszę o zapoznanie się z moją odpowiedzią i pismem procesowym w sprawie
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • ronald.tusk 27.10.11, 11:44
    a teraz czas zacząć nowe życie. Wysokie alimenty wskazane. Jak czytam o takich sprawach to zastanawiam się czy się nie WYSTERYLIZOWAĆ....

    --
    Lost in the past...
  • sueellen 27.10.11, 13:05
    Nie musisz się sterylizowac, po prostu trzymaj się z dala od kobiet. Wszystkim na zdrowie wyjdzie a w szczególności Tobie.
  • yoma 27.10.11, 12:24
    Przyszłościowe wytyczanie pełnomocnika. Oj koleżko, módl się, żeby panie mecenas nie były wyczulone na punkcie swoich dóbr osobistych...
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • yoma 27.10.11, 12:20
    Powiedziałabym, że żaden adwokat, niezależnie od płci, nie odważy się odebrać matce dziecka. Na cholerę mu iść siedzieć za porwanie?
    --
    ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).
  • altz 27.10.11, 14:22
    Ja już panu pisałem, co sądzę na ten temat, że sam mąci i nie chce jakiejkolwiek zgody, choćby ułomnej, ale zgody. Przy tym ten narcyzm i pogarda do innych ludzi, opisywanie bardzo intymnych spraw, wyciąganie stale tych samych błędów, bo się udało znaleźć jakiś błąd! wink Obrzydliwe, jednym słowem. Do tego takie paskudne wywlekanie i obracanie wszystkiego po 100 razy. Tak mogą działać kobiety, ale mężczyźnie to nie przystoi.

    Życzę dużej szyszki, żeby tak spadła na głowę i spowodowała trwały zanik pamięci. Jaka żona, jakie dziecko? Wtedy wszystkim byłoby lżej.
  • nowel1 27.10.11, 14:59
    altz napisał:

    > Ja już panu pisałem, co sądzę na ten temat, że sam mąci i nie chce jakiejkolwie
    > k zgody, choćby ułomnej, ale zgody. Przy tym ten narcyzm i pogarda do innych lu
    > dzi, opisywanie bardzo intymnych spraw, wyciąganie stale tych samych błędów, bo
    > się udało znaleźć jakiś błąd! wink Obrzydliwe, jednym słowem. Do tego takie pas
    > kudne wywlekanie i obracanie wszystkiego po 100 razy.

    Masz rację; tak to wygląda i działa to na niekorzyść dziecka.

    Tak mogą działać kobiety,
    > ale mężczyźnie to nie przystoi.

    Nie przystoi pisać takich mizogynicznych prymitywnych tekstów, ot co.
  • kara_mia 27.10.11, 15:42
    1.Tak mogą działać kobiety, ale mężczyźnie to nie przystoi.

    och... wiedziałam, że spotkam na tym forum prawdziwego mężczyznę, który dobrotliwie i z wysoka spojrzy na nasze ułomne, kobiece umysły i w swej łaskawości nam to wybaczy..

    2. Szyszka jest OK, byle duża.
  • altz 27.10.11, 16:24
    kara_mia napisała:

    > 1.Tak mogą działać kobiety, ale mężczyźnie to nie przystoi.
    >
    > och... wiedziałam, że spotkam na tym forum prawdziwego mężczyznę, który dobrot
    > liwie i z wysoka spojrzy na nasze ułomne, kobiece umysły i w swej łaskawości na
    > m to wybaczy..
    Mi chodziło o taką pierdułkowatość kobiet, rozdwajaniu włosa na czworo, doszukiwania się nieistniejących kontekstów, wymyślanie czegoś.
    Myślę, że tak jest, możesz inaczej uważasz. Faceta, który tak robi bym wyśmiał, kobiety tak robią, bo mają takie środowisko.
  • kara_mia 27.10.11, 16:50
    Pozwoliłam sobie wesprzeć się fachowym nazewnictwem:
    pierdułkowatość kobiet, rozdwajaniu włosa na czworo, doszukiwania się nieistniejących kontekstów, wymyślanie czegoś.
    Oto technika manipulacji zwana patologizacją: to co robi druga strona jest nazywane pejoratywnie:
    Jak ja widzę włos w zupie: jestem spostrzegawczy
    Jak on widzi włos w zupie: jest upierdliwy
    Oraz generalizacja : wszystkie kobiety i osąd z góry: "nieistniejące konteksty”
    Myślę, że tak jest, Faceta, który tak robi bym wyśmiał, kobiety tak robią, bo mają takie środowisko.
    A to wyśmiewanie i umniejszanie – też technika manipulacji :
    Manipulacja, szantażyk, mizoginizm…. Hłe hłe…
  • altz 27.10.11, 17:35
    > Manipulacja, szantażyk, mizoginizm…. Hłe hłe…
    Znajdź sobie najpierw słowo "manipulacja" smile
    Poza tym, ja nikogo nie szantażowałem.
    Kobiety mają swoje wady, panowie mają inne, a różnice jednak są i wszyscy coś mają za pazurami.

    Dla mnie Twoja wypowiedź jest taka kobieca, o tym właśnie pisałem. wink
  • tautschinsky 27.10.11, 14:33
    Nie dziwię twojemu adwokatowi, ale nie dlatego, że nie masz racji.
    Jesteś mężczyzną i chcesz wyników pracy adwokata, docelowo
    zakończenia sprawy, która by cię zadowoliła. Taki klient w kraju,
    w którym facet jest bankomatem, to zmora. Dużo, bardzo dużo pracy
    a szanse na wygrane graniczące z cudem. No i jeszcze ten "upierdliwy"
    klient czyli ty, który żąda wyników. Wątpię, że znajdziesz takiego, jakiego
    szukasz, chyba tylko jakiegoś młodego zapaleńca, który postanowi
    udowodnić, że sprawę z góry przegraną można wygrać albo takiego,
    który ma prywatne porachunki ze swoją byłą i przerzuciwszy swoje
    urazy i przegrane w prywatnym życiu na twoją sprawę, nada jej bieg,
    który niejednego zadziwi, a niejedną przerazi swoją mocą. To jednak
    szukanie igły w stogu siana. Szukaj, a znajdziesz. Może.


    --
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/04icon_rotfl.gif
    '...bo tak mówi prawo...'
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
  • kara_mia 27.10.11, 15:39
    nada jej bieg, który niejednego zadziwi, a niejedną przerazi swoją mocą.

    Już jestem przerażona mocą tej wypowiedzi....
    A jak się przestane śmiać, to się dopiero przestraszę , że można takie farmazony pisać.
  • yoma 27.10.11, 16:01
    Jak czytam niektórych obecnych tu panów, to zaczynam rozumieć, skąd się bierze feminizm.
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
  • kara_mia 27.10.11, 16:05
    raczej - alkoholizm - bo na trzeźwo i poważnie żadna płeć tego nie jest w stanie przyjąć
  • real.gejsza 27.10.11, 23:04
    Pięknie. Zupełnie nie dziwię się Twojej pani mecenas. Ja osobiście tez nie chciałabym prowadzić twojej sprawy. Nie z powodu solidarności jajników tylko dlatego, ze wydajesz się osobą niestabilną emocjonalnie a to nie wróży dobrze dziecku które miałbyś " przejąc"
    Po drugie zamiast szukac adwokata, w podanej lokalizacji poszukaj dobrego psychiatry, psychoterapeuty. Osoba ta pomoże Ci dojśc do ładu. Chciałabym wierzyć, ze te wszystkie głupoty robisz/wypisujesz bo to twój krzyk rozpaczy, który przy solidnej pracy z terapeutą udałoby się pokonac a nie przejaw głębokich problemów emocjonalnych. Zacznij w końcu myslec o dziecku a nie o sobie. Czy to takie trudne?

    --
    "W domu wariatów lądujemy nie przez wielkie kłopoty, nie przez stratę ukochanej osoby, lecz przez sznurowadło, które pęka, kiedy nie mamy ani chwili do stracenia".
  • cronat.gold 28.10.11, 08:50
    Jestem ciekaw czy którakolwiek matka byłaby stabilna emocjonalnie gdyby jej zabrano "z dnia na dzień" dziecko i uniemożliwiano ponad rok wszelkich z nim kontaktów.
    Ok, ja nie jestem bo cierpię - był całym moim życiem.
    Zastanawiam się jak mocna będzie solidarność jajników - bronić matkę, która jest kłamcą oszustem, ćpunem i złodziejem wsadza dziecko do samochodu z pijanym kierowcą, który powoduje wypadek, znęca się psychicznie nad dzieckiem uniemożliwiając mu kontakty z ojcem wpajając mu nienawiść tak że syn na jego widok ucieka, zaniedbuje jego opieką zdrowotną - pewnie jak go potnie i wsadzi do beczki to też będziecie ją bronić bo chciała przetestować nowy nóż kuchenny lub przypodobać się konkubentowi, który nie lubi dzieci. (słynna sprawa z Łodzi)
    Facetowi jak nie ma mu się nic innego do zarzucenia, podejrzewa się go o chorobę psychiczną bo chce mieć kontakt z dzieckiem i wszystko jest takie proste w swojej prostocie.
    U psychologa i psychiatry - biegłych sadowych, kilka dni temu byłem - jestem zdrowy.
    A może ktoś coś by napisał w tytułowym temacie, tyle wpisów i nic - ja rozumiem, że bardzo się wam nudzi i każdy chce mieć coś do powiedzenia ale ja tylko nadal szukam prawnika.
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • real.gejsza 28.10.11, 09:25
    Problem w tym, że ty chcesz zabrać matce dziecko a nie porozumieć się tak byście oboje zajmowali się nim. Wieszasz psy na eks, ze separuje dziecko od ciebie a sam planujesz zrobić to samo. Czy tak zachowuje się kochający rodzic?Moze czas przestac żyć zemstą? Wszystkie twoje blogi, wpisy, komentarze działają tylko na twoją niekorzyść.
    Poza tym, uwazam ze obecnie Sądy nie faworyzują matek w takim stopniu jak starają sie przedstawiać mężczyźni. Wręcz przeciwnie, moje obserwacje wielu spraw sa takie, ze panuje "polityczna poprawność" w tej kwestii i ojcom przyznawane sa szerokie kontakty- jezeli tego oczywiście chcą.
    --
    "W domu wariatów lądujemy nie przez wielkie kłopoty, nie przez stratę ukochanej osoby, lecz przez sznurowadło, które pęka, kiedy nie mamy ani chwili do stracenia".
  • cronat.gold 28.10.11, 11:47
    Gdybyś się sumiennie zapoznała z moją historią to powinnaś zauważyć, że próbowałem się porozumieć: w sądzie (nie wykonała jego orzeczenia, już dziesięć razy nie dopuszczała do spotkań - kara 500,00 zł), podjąłem czterokrotne próby mediacji - bezowocne. Z rozpaczy i bezsilności piszę bloga, były też kilkumiesięczne przerwy w jego pisaniu - nic nie pomogło, następny dowód, że nawet wstrętny blog nie jest w stanie wpłynąć na zachowanie matki by dała dziecku możliwość kontaktów z ojcem -jest zawzięta i uparta.
    Co do Sądów mam odmienne zdanie - już jako zabezpieczenie mojego wniosku o kontakty z synem, pani sędzia zrealizowała wniosek matki - tylko dwie godziny tygodniowo miałem się z nim spotykać - co również skrytykował sąd okręgowy po moim zażaleniu. 17 stycznia sąd skierował nas do RODK - do dzisiaj tam nie byliśmy. Nie poszedłem na pogrzeb brata by uczestniczyć w posiedzeniu sadu, złożyłem wniosek - sąd zajął się nim po trzech miesiącach i do dzisiaj jeszcze go nie rozpatrzył a sędzia na moją uwagę że "to trwa już strasznie długo i nie widziałem syna kilka miesięcy" skierował mnie do Strasburga bym tam się dalej żalić. Byłbym pewnie nie normalny gdybym nie dostawał świra. Nigdy nie będę utrudniać kontaktów syna z matką - jako ojciec pięciorga dzieci jestem świadomy konieczności jej obecności w życiu dziecka/syna. Staram się wszystko zrobić bym mógł go wychować - szczególnie mając świadomość, że mieszka w patologicznej rodzinie.
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • yoma 28.10.11, 13:20
    No przepraszam, ode mnie dostałeś merytoryczny wpis wczoraj o 12:20 smile
    --
    - Gdzie z tą kosiarką po naszym niebie!
  • tautschinsky 28.10.11, 13:35
    real.gejsza napisała:

    > Pięknie. Zupełnie nie dziwię się Twojej pani mecenas. Ja osobiście tez nie chci
    > ałabym prowadzić twojej sprawy. Nie z powodu solidarności jajników tylko dlateg
    > o, ze wydajesz się osobą niestabilną emocjonalnie a to nie wróży dobrze dziecku
    > które miałbyś " przejąc"




    Tylko powiedz jeszcze, od kiedy to adwokaci kierują się takimi względami?

    Jedno, co ich interesuje, to pieniądze i łatwość sprawy. Sprawa dla ambitnego adwokata może być i z tych trudnych, ale wtedy i zapłata
    w przyszłości musi być sowita. A jak wiadomo te rodzinne o przyznanie
    opieki nad dzieckiem do takich nie należą. Skórka nie warta wyprawki
    dla tego jego adwokata i z tego powodu zrezygnował. Zamiast męczyć
    się z tą sprawą, weźmie w tym czasie kilka łatwych, w których powodami
    będą kobiety i ma je praktycznie wygrane w przedbiegach.

    --
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/04icon_rotfl.gif
    '...bo tak mówi prawo...'
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
  • limonka69 28.10.11, 13:53
    Przeczytałam na blogu że napisałeś do Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi ..."fakt ten i moje wątpliwości konsultowałem natychmiast z zaprzyjaźnionymi prawnikami w Płocku i Łodzi" to po cholerę szukasz dobrego adwokata czy domagasz się z urzędu jak podajesz ze przyjaźnisz się z prawnikami. Przyjaciel (jak go tym mianem określasz w piśmie) powinien Ci pomóc i poprowadzić sprawę.
  • cronat.gold 28.10.11, 14:15
    Pisałem też, że wychowałem się w środowisku adwokackim - nauczono mnie, że powiązania rodzinno-przyjacielskie nie służą sprawie i powinno się ich unikać dodatkowo moi znajomi są karnistami i radzili poszukać sobie kogoś innego, najlepiej na miejscu w Rawie - nikt nie spodziewał się, że pani mecenas "odbije" i zacznie działać w drugim kierunku.
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • limonka69 28.10.11, 14:18
    To może przyjaciel powinien Ci kogoś polecić a może przyjaciele zdają sobie sprawę ze jesteś pajacem i nie chcą nadszarpnąć swojej reputacji
  • cronat.gold 28.10.11, 14:53
    Jestem pajacem bo tempie wredne nieodpowiedzialne matki traktujące dzieci przedmiotowo niektóre z was źle odebrały słowa księdza, że matka jest święta. Myślałem że na tym forum znajdę konkretną odpowiedź od doświadczonych życiem internautów a wy od wielu miesięcy to samo: cham, psychopata i pajac. Lem miał 100 % racje.
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • ronald.tusk 28.10.11, 17:13
    otwiera ale musisz złapać oddech. Jak nie jesteś w stanie dla siebie, to WMÓW sobie, że robisz to dla dziecka. Krzykiem, rozpychaniem się niewiele osiągniesz, bo człowiek już jest tak skonstruowany, że lubi drugiemu robić na złość. Opanuj się, nie odpuszczaj ale staraj się być zimny jak głaz. Wykorzystuj wszystkie możliwości jakie daje Ci prawo. Kiedyś ktoś opowiedział mi ciekawą historię...otóż:

    "Podobno, gdzieś w oceanach żyje ryba, która poluje na swoje ofiary w dość specyficzny sposób. Kładzie się na dnie i udaje martwą. Podpływają inne ryby i zaczynają sprawdzać czy ona jeszcze żyje. Następnie przekonane, że mają do czynienia z padliną zaczynają kąsać, urywają nawet drobne kawałki ciała. Ryba ciągle udaje martwą i kiedy wokół pojawia się wystarczająca liczba "oprawców" nasz "mędrzec" jednym uderzeniem załatwia wszystkich wokół."

    Patrząc na to w co się wdałeś to jedyna metoda. Tych drzwi nie wywalisz kopiąc w nie. Jedyne co możesz zrobić to zapukać i dopiero jak będziesz w środku zrobić swoje...może to nieuczciwe, ale kto obiecał, że będzie łatwo?

    --
    Lost in the past...
  • limonka69 28.10.11, 20:31
    Dam Ci konkretna odpowiedz: że zawsze jest lepiej sie nie odzywać i udawać idiotę niż się odezwać i rozwiać wszystkie wątpliwości co jest ewidentne w Twoim przypadku
  • cronat.gold 28.10.11, 21:19
    Dziękuję za dobre rady, polecam je też stosować
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • kobieta306 28.10.11, 14:07
    dlaczego mój wpis został usunięty???

    Zapytam w takim razie kulturalnie - dlaczego drogi autorze watku nie opublikowałes zdjęcia swojej uroczej twarzy na tym blogu??? wklejasz zdjęcie dziecka, zony, a pokaz ja ty wygladasz???? Nie bądź anonimowy. Szastasz fotkami dziecka, to pokaż i swoje !!!!!!!!!!
  • cronat.gold 28.10.11, 14:36
    Kobieto wypowiadasz się na tematy które są ci obce. Przeczytaj proszę uważnie moje blogowe wpisy a znajdziesz tam moje zdjęcie wraz z moimi synami np. na tle Chińskiej wieży w Angielskim ogródku na której gra bawarska orkiestra.
    W którymś z wątków podałem nazwisko mojego dziadka - noszę to samo.
    Mój syn jeszcze nie potrafi czytać - liczę, że jak już się nauczy to ten blog zniknie bo spełnił swoja misję.
    Nie dziwi mnie wcale, że w większości (kobiet) matek mój blog się nie podoba - on nie jest narzędziem marketingowym by piać hymny pochwalne na wasz temat - wystarczy, że robią to księża i sądy. Cieszy mnie fakt, że na mnie krzyczycie, mnie obrażacie i myślicie, że jestem psychopatą - na zasadzie "walnij w stół pięścią a nożyce same się odezwą"
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • kobieta306 28.10.11, 14:42
    zdajesz sobie sprawe jaka krzywde robisz dziecku zamieszczając jego fotki???? Myślisz o tym, że może rówiesnicy, nauczyciele, rodzice innych dzieci itd, go rozpoznają??? Ludzie sa podli i zyja tania sensacją kosztem twojego dziecka. Narażasz swoje własne dziecko na piekło. miej chłopie choc trochę przyzwoitości i pousuwaj te dzjęcia dziecka z internetu. Poza tym, na miejscu twojej zony, zglosilabym to na policje, bo umieszczanie zdjęc dzieci nie jest legalne. Chlopie wez walcz ale zostaw tego dzieciaka w spokoju. Usun te zdjęcia !!!!!!!!!!!!!
  • altz 28.10.11, 14:44
    cronat.gold napisał:

    > Kobieto wypowiadasz się na tematy które są ci obce.
    Mężczyzno! akurat to było konkretne pytanie i całkiem sensowne.
    Lecę szukać zdjęcia okazu! wink

    > Nie dziwi mnie wcale, że w większości (kobiet) matek mój blog się nie podoba
    A ja się nie dziwię, że większości mężczyzn również nie podoba się Twój blog.
    Pomijamy dzieci nieczytające jeszcze i nie używających netu staruszków, okaże się, że większości ludzi w Polsce nie podoba się Twój blog. smile
    Może trzeba to zmienić i najwyższy czas zrobić wersję arabską? wink
  • kobieta306 28.10.11, 14:48
    Altz - zabraklo ci tej smykałki??? nie widzisz, ze zdjecia dziecka w necie moga temu dziecku tylko zaszkodzić??? autor moze sobie walczyc i nie poniewierac fotkami dzieciaka w necie. Jedno drugiego nie wyklucza. altz - ja rozumiem ze solidarnośc fiutow przemawia ale wez sie chlopie otrzasnij!!
  • cronat.gold 28.10.11, 15:06
    W jaki sposób zdjęcia portretowe czteroletniego dziecka w Internecie może mu zaszkodzić ?
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • altz 28.10.11, 15:27
    cronat.gold napisał:

    > W jaki sposób zdjęcia portretowe czteroletniego dziecka w Internecie może mu za
    > szkodzić ?
    W każdy sposób, nie chcę podpowiadać, bo różni ludzie czytają.
    Ściągnij lepiej te zdjęcia.
  • tautschinsky 28.10.11, 16:09
    altz napisał:

    > cronat.gold napisał:
    >
    > > W jaki sposób zdjęcia portretowe czteroletniego dziecka w Internecie może
    > mu za
    > > szkodzić ?
    > W każdy sposób, nie chcę podpowiadać, bo różni ludzie czytają.
    > Ściągnij lepiej te zdjęcia.


    Wiele matek gustuje w publikowaniu zdjęć swoich dzieci
    i to w różnym wieku. Nawet na tutejszym gazetowym fotoforum.
    Jeśli tak wam przeszkadza to, powinniście się tam produkować
    z apelami o usunięcie tych obrazków. Do dzieła. Tylko tam
    spotkacie się nie z jednym gościem, którego można próbować
    zaszczuć, ale z tabunami bab. Ciekaw jestem ich reakcji na
    wasze "apele". Jak już się tam naprodukujecie, napiszcie,
    jakie były reakcje na wasze "dobre rady wujka i cioci".
    Jestem ciekaw owoców waszej edukacyjnej wyprawy big_grin


    --
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/04icon_rotfl.gif
    '...bo tak mówi prawo...'
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif
  • altz 28.10.11, 15:31
    > ja rozumiem ze solidarnośc fiutow przemawia ale wez sie chlopie otrzasnij!!
    A ja nie rozumiem, nie pisałem nic o zdjęciach. Napisałem tylko, że taki blog mógłby się podobać w krajach arabskich (i to też nie wszystkich).
    Weź pigułkę! wink
  • tesknotazabija 28.10.11, 16:43
    Przejrzałam Twój blog i jedyne co mogę napisać to to, że jest mi cholernie żal Twojego dziecka. Przeogromnie. Nie wiem w jakim jesteś stanie psychicznym, nie mnie oceniać, ale wyglądasz mi na mitomana, choleryka. Wywalasz swoje brudy publicznie, zamieszczać zdjęcia dziecka, nie zastanawiając się nawet jak to kiedyś może odbić się na tym dzieciaku. Stworzyłeś sobie i swoim bliskim piekło i żyjesz w przekonaniu, że wszyscy są "be" a Ty jesteś "cacy". Może warto się trochę nad sobą zastanowić?
  • cronat.gold 28.10.11, 17:38
    Mnie też jest żal mojego syna, jak żadnego innego z moich dzieci to co robię jest wynikiem mojej bezradności i cierpienia w przeciwieństwie do Twojego Nika - moja tęsknota nie zabija, dzięki niej codziennie jestem mocniejszy w mojej walce o syna, nie odpuszczę choć było by to najłatwiejszym rozwiązaniem - poznać nową kobietę, spłodzić nowe dzieci i odpuścić bękarta - ja tak nie potrafię więc walczę i piszę sobie bloga - nadal poszukując dobrego prawnika smile
    --
    piszę bloga www.izaikuba.pl
  • real.gejsza 29.10.11, 20:31
    Twoje twórczość blogowa nie jest juz jak widzę tajemnicą, równiez dla Sądu. Orzekający w Sadzie nie sa kosmitami, żyjącymi w odległej galaktyce, przylatującymi jedynie na wokandę. To normalni ludzie, mający dostęp do internetu. Czytając te twoje wpisy ma się niestety wrażenie, że masz emocjonalne problemy. Mówię tu o wrażeniu a nie o stanie faktycznym- nie diagnozowałam Cię. I co z tego? duzo, bo ludzie boją się "swirów" i szybko przypinają łatki. Pracujesz solidnie na łatkę "świra". Nie pomoże Ci to w Sądzie. Lubisz pisać, pomaga Ci to? Rób to, ale nie publikuj swojej twórczosci. Piszę to życzliwie, taka jest moja rada. Co z tym zrobisz, to juz inna sprawa.

    --
    "W domu wariatów lądujemy nie przez wielkie kłopoty, nie przez stratę ukochanej osoby, lecz przez sznurowadło, które pęka, kiedy nie mamy ani chwili do stracenia".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka