30.10.11, 22:59
telefon. Pierwsze to terapia, gdzie głownie mówilśmy a terapeuta słuchał i co jakiś czas zadawał pytania, trudne dla nas obojga, i cholera myślałam ze będzie przyjemniej a mam taki ogrom emocji że szok, rozdrapujemy bolące, trudne dla nas tematy i ciężko to przełknąć. No i telefon.. zadzwoniła tesciowa z pretensja i ze zlościa wysyczała,że po co ciągam jej syna po jakiś terapiach, że on juz podjął decyzje i że wogóle to ja powinnam pójść na terapię bo jestem zneriwcowana i nienorlmalna, że on i tak ze mną nie będzie bo ona mnie nie akceptuje i nienawidzi, że dzieci nie będzie odbierać z przedszkola bo to mój problem i wogóle to te moje dzieci to dla niej tylko kłopot (sic!) ( i weź tu po rozwodzie próbuj zrobić wszystko aby stosunki z rodziną męża były poprawne. Zamurowało mnie i jedyne co zdołałam odpowiedzieć to, proszę żeby teściowa do mnie nie dzwoniła i rozłączyłam się. Zadzwoniłam do męża i opowiedziałam mu całą tę sytuacje i chyba go zamurowało, bo nie umiał nic powiedzieć. Reakcja: uhmm, yyy, porozmawiam z mamą.
Normalnie masakra(:
Edytor zaawansowany
  • inna_nowa_ja 30.10.11, 23:18
    a tak wogóle to juz mi nawet smiac chce smile i mam dobry humor, bo doszłam do wniosku że jesli z tej mąki chleba nie będzie to przynajmniej wyjdę z tego wszystkiego bogatsza o nowe doświadczenia. Ah i chciałam Was zapytać, terapeta polecił abym nie lączyla terapii obecnej z DDA zeby wpelni skupić się na jednym i nie wiem czy jedna tarpia wyklucza drugą?
  • bene_gesserit 31.10.11, 01:28
    Ale chodzisz teraz na DDA?

    To nie jest tak, ze automatycznie jedna terapia wyklucza druga. Mozna uczestniczyc i w trzech naraz - z tym, ze wszyscy zaangazowani terapeuci powinni o tym wiedziec i ustalic, czy to ma sens. Jesli jestes na DDA, pogadaj z prowadzącą/cym - moze jest sens ja zmodyfikowac itd. Noi jesli to grupowa terapia, a tobie wsparcie grupy jest potrzebne, tym bardziej powinnas ponegocjowac z jednym i drugim terapeuta.


    --
    tricolour - probka charakterystycznej wypowiedzi: Ogarniasz rozumem dwa zdania?
  • errormix 31.10.11, 00:23
    Z tego co piszesz wynika, że terapia ewidentnie nie działa, skoro przejmujesz się takimi pierdołami jak tym co powiedziała teściowa, a później rozmawiasz o tym z mężem.

    --
    Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
  • wendd 31.10.11, 00:53
    Dlaczego nie działa?
    Pytam poważnie.

    Powinna działać już od pierwszej godziny spotkania?
  • nowel1 31.10.11, 08:28
    Error, proszę, nie pisz takich rzeczy. Terapia to długotrwały proces, a efekty przychodzą czasem dopiero po jakimś czasie, albo też bardzo powoli. Nie ma takiej opcji, że po 2 spotkaniach klient nagle jest "zdrowy", ma naprawione poczucie własnej wartości i przestaje się przejmować tym, co świat ma na jego temat do powiedzenia.
  • inna_nowa_ja 31.10.11, 08:36
    Error, nie wiem czy działa, jaki efekt przyniosła okaże się dopiero jak dobrniemy do końca smile (a to jeszcze długa droga), teściową nie tyle co się przejmuje ile po prostu czułam się zaskoczona jej telefonem i zażenowana, że wtrąca się w nie swoje sprawy i wogóle zasypała mnie potokiem słów. Generalnie ja walczę ze swoimi problemami a dodatkowy w postaci jej osoby nie jest mi potrzebny.
  • errormix 31.10.11, 09:19
    inna_nowa_ja napisała:

    > Generalnie ja walczę ze swoimi problemami a dodatkowy w postaci jej osoby nie jest mi potrzebny.

    O! I na tym powinien skończyć się twój poprzedni post. Człowiek, który decyduje się na terapię powinien być tej terapii świadomy, powinien się do niej przygotować jeszcze przed jej rozpoczęciem. Trzeba sobie spokojnie przemyśleć czemu ta terapia ma służyć i co dzięki niej chce się osiągnąć. I się tego trzymać.

    Ty, zanim na nią się zdecydowałaś, dostałaś tutaj mnóstwo różnych rad i wskazówek. Powinnaś więc być przygotowana na to co cię czeka. Tymczasem teraz wchodzisz na forum i zaczynasz od.... teściowej, której poświęcasz prawie cały wpis. Pamiętasz wątek o kocie, którego "zabiłaś"? Pamiętasz co ci wtedy napisali ludzie, zanim poprosiłaś, bym ten wątek skasował?

    Ten twój wątek tutaj jest właśnie wątkiem o takim "kocie". Piszesz o zdarzeniu, które ewidentnie wyprowadziło cię z równowagi, a nie koncentrujesz się na sednie sprawy. A sedno sprawy to teraz ty i twój mąż. Reszta to pierdoły! Nawet jeśli jedną z przyczyn rozpadu związku byli teściowie. Najważniejsze są teraz wasze relacje, bo od tego zależy powodzenie tej terapii. Na gadanie o teściach będzie jeszcze czas. Tymczasem po telefonie od teściowej jesteś ty, twój mąż i teściowa. Wywal teściową z głowy, to zrobi ci się w niej więcej miejsca na ciebie i męża.

    Nie możesz pozwolić, żeby rozmieniać się na drobne. Bo ty nie masz na to czasu. Moja odpowiedź nie miała cię obrazić, czy być ironiczna. Miała postawić cię do pionu.

    Pamiętam, gdy sam chodziłem na mediacje i pamiętam, jak podobne emocje targały wtedy moją ex. Spędziliśmy na tych spotkaniach kilkanaście długich godzin, a efekt był taki, że na końcu wszystko to spieprzyła i te mediacje zerwała.

    Bo ona koncentrowała się właśnie na pierdołach. Wyciągała jakieś stare urazy, żale. Zamiast rozmawiać i myśleć o nas i o naszym dziecku ona dawała sobie upust swoim własnym frustracjom. Zmarnowała to, bo nie była do tych mediacji przygotowana, bo mediacje pomyliły jej się z rozwodem. Bo w jej głowie nie było jej, jej męża i córki, tylko śmieci w postaci jej znajomych, jej rodziców i Internetu, którego żądała, gdy zapytano ją co mógłby zrobić mąż, by ona zajęła się dzieckiem.

    Nie zmarnuj szansy, jaką macie. Nie daj sobie zaśmiecić głowy.

    --
    Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
  • inna_nowa_ja 31.10.11, 09:47
    Nie wyprowadził mnie telefon teściowej z równowagi, uwierz mi, przez 10 lat malżeństwa miałam takie jazdy, że ta rozmowa to nic. Ja nie chcę aby do mnie dzwoniła, mam się skupić na swoim małżeństwie i rodzinie, to nie tak że zadzwoniłam do męża i rany.. wiesz... i wyrzucam z siebie.. poinformowałam go że jesli jego mama ma coś do powiedzenia niech to powie jemu - swojemu synowi, nie ma życzenia być babcia naszych dzieci, ok, ale po co mi to komunikuje? Ja po prostu chcę się odciąć od teściowej, szwagra z problemami, ciotki która jest panną z dzieciem itd..Nie chcę za pomoca terapii dać upust swojej frustracji, chcę aby terapia pomogła nam zrozumieć samych siebie, żeby otworzyła nam oczy na to, co spieprzyliśmy i dlaczego że nasza rodzina nie funcjonuje.Jeżeli po terapii nam nie wyjdzie to moze chcociaż będziemy świadomi jak wchodząc w kolejny zwiazek uniknąć porażki.
    I wiem, że nie jest Twoim zamiarem obrażanie mniesmile, uwagi, rady na forum są cenne, bo Wy jesteście już po, jesteście bogatsi o doświadczenia.
  • scindapsus 31.10.11, 15:43
    to się odetnij
    Po pierwszym zdaniu informujesz ze nie zyczysz sobie takich telefonów i naciskasz znaczek czerwonej sluchawki
    I tak do skutku
    Nie przezywasz, nie rozpamiętujesz
    czerwona sluchawka
    cwicz misia koalę
  • altz 31.10.11, 10:26
    inna_nowa_ja napisała:

    > nie wiem czy działa, jaki efekt przyniosła okaże się dopiero jak dobrnie
    > my do końca smile
    Uważaj, żeby nie do końca portfela! wink
    W tamtej branży jest mnóstwo cwaniaków, nie daj się wyrolować.
  • inna_nowa_ja 31.10.11, 11:09
    wiesz, płaci mąż.. smile chociaż nie sądziłam że to taka kosztowna impreza.
  • bene_gesserit 31.10.11, 01:24
    Niby jestes w rozsypce, a wyglada na to, ze umiesz sobie swietnie radzic - z tesciowa postapilas bardzo rozsadnie. Chciala ci dowalic, wiec sie od niej stanowczo odcielas. Im mniej takich ludzi w twoim zyciu teraz, tym lepiej. Brawo.

    Poza tym - nic na sile. Jesli 'babcia' chce sie wypisac z zycia wnukow, to ona ma problem. Kij jej w szprychy.


    --
    Tricolour - probka charakterystycznej wypowiedzi: Ogarniasz rozumem dwa zdania?
  • inna_nowa_ja 31.10.11, 09:04
    minął miesiąc od wyprowadzki mojego meża ,jest we mnie wiele sprzecznych uczuć ale obiecałam sobie jedno, nie mogę pozwolic sobie na rozczulanie się nad sobą, przestalam planować co zrobię za tydzień, miesiąc, rok. Staram się skupiać na tym co jest tu i teraz.
    Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuje za okazane wsparciesmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka