Mogę dołożyć?
Facet wraca do domu pijany jak bela. Budzi się nazajutrz, łeb jak dynia i wszystkie symptomy dnia poprzedniego, a tu żona do rany przyłóż: woda przy łóżku, zimne piwo podane, kompres na czoło, jeszcze go ucałowała i mówi: Kochanie, idę teraz do pracy, ale gdybyś tylko czegoś potrzebował, zadzwoń, to zwolnię się i przyjadę.
Facet pozbierał szczękę z podłogi, zwlókł się z wyra, idzie do syna i pyta cichutko: - Synu, czy wczoraj stało się coś, o czym nie wiem?
- Ee, ojciec. Wróciłeś do domu nawalony jak stodoła, matka cię chciała rozebrać i położyć do łóżka, a ty do niej: Spierdalaj, dziwko, ja mam żonę...
--
Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.