Re: Czy to są wystarczające powody do rozwodu? Dodaj do ulubionych


Wygraną? Nie wiem jakie są Twoje życiowe doświadczenia, ale ja ewentualnie zostanę bez grosza przy duszy z dziećmi płaczącymi za tatą. I ani mi w głowie kolejne związki, jeżeli zdecyduję się pokonać cały trudny proces rozwodowy, to nie po to, by wpaść z deszczu pod rynnę. Nie wyobrażam sobie po raz kolejny stracić niezależności i możliwości samodzielnego decydowania o sobie.

Ja w ogóle nie rozważam rozwodu w kategorii wygranej kogokolwiek, to porażka 2 dorosłych ludzi, którzy mimo złożonej przysięgi nie zdołali się porozumieć, chciałabym właśnie nie orzekać o winie, nie gmerać w brudach sprzed lat (żadnej zdrady nie było), nie dopiekać sobie bez końca, przy dzieciach np, tylko albo intensywnie popracować nad związkiem (co próbowaliśmy, nie udało się) albo rozstać się, zachowując jednak garstkę dobrych wspomnień z dawnych lepszych czasów i dać sobie obojgu szansę na święty spokój.
Przeczytaj całą dyskusję (1-100)
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
przejdź do: 1-100 101-115
(101-115)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.