Dodaj do ulubionych

Kiedy zlozyliscie pozew?

30.11.12, 10:35
Czy byl jakis moment natchnienia, ze to teraz, dzisiaj?
Moj pozew wlasciwie jest napisany, czeka...no wlasnie na co?Na to zebym wstala rano i go zaniosla. Tylko ze ja tego nie robie.
A ja jestem jak zamrozona, sparalizowana... strachem? nie wiem.
W nocy snie ze jestem w sadzie, ze skladam i czuje takie cholerne szczescie.
Nie spie, mam chyba depresje, w dzien jakos sobie radze, musze(male dziecko).
Jak przelamac strach i apatie?
Obserwuj wątek
    • anbale Re: Kiedy zlozyliscie pozew? 30.11.12, 11:12
      Z tego co pamiętam, byłaś ogarnięta lękiem przed życiem i to chyba teraz jest przyczyną zahamowań.
      Strach przed nieznanym, lęk przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie na siebie. Bo chyba jednak mąż, mimo całej swojej toksyczności i upierdliwości, dawał ci poczucie gruntu pod nogami.
      • dolcevita76 Re: Kiedy zlozyliscie pozew? 30.11.12, 18:24
        anka-on-line napisała:

        > Pani doktor, która mi pomagała przez to przejść powiedziała: żeby coś się skońc
        > zyło, musi się zacząć.
        > To zacznij- złóż ten pozew.

        Dokładnie. Moja siostra mi to w kółko powtarzała. A ja uparcie dawałam eksowi kolejne szanse, aż w końcu przelała się czara goryczy. Do swojej ciężko chorej, umierającej matki, powiedział: "odpierd... się stara małpo". Wtedy wiedziałam, że z takim człowiekiem to ja już nie będę w stanie dzielić ani stołu, ani łóżka. Poza tym moja mama zawsze powtarzała: jaki dla matki, taki dla żony. W przypadku mojego eksa sprawdziło się to w 200%.

        Daj sobie szansę i złóż pozew.
        • kobieta-000 Re: Kiedy zlozyliscie pozew? 01.12.12, 07:30
          Dolcevita!!!! Jesteś wreszcie! Gdzie i czemu się ukrywałaś??Nie przychodzisz na nasze spotkania!!
          Kolejne jest 14.12! Zobacz wątek: Śląsk, Zagłębie i okolice.

          Do autorki: odczujesz ulgę po wyjściu z gmaszyska sądu. I tym samym dasz sobie szansę na zupełnie inne myślenie.
    • noname2002 Re: Kiedy zlozyliscie pozew? 01.12.12, 08:26
      Mialam moment kiedy wyobrazilam sobie, ze nastepne 20 czy 30 lat wyglada tak jak nasze malzenstwo i to mna tak wstrzasnelo, ze postanowilam odejsc. W momentach strachu i wahan dwie przyjaciolki mi powtarzaly, to co im przedtem opowiadalam o mezu i to mi pomagalo. Ciesze sie, ze sie odwazylam na rozwod.
    • lampka_witoszowska Re: Kiedy zlozyliscie pozew? 02.12.12, 10:25
      nie śmignęło mi przez myśl, by czekać na chwilę natchnienia - za to był ciąg logiczny: nie kocham człowieka, nie dam rady spędzić z nim życia, muszę z nim porozmawiać, ułożyć temat, powyjaśniać wszystko, spać osobno, znaleźć mu inną stancję, skoro on nie ma czasu, w dalszej kolejności było napisanie pozwu i złożenie tegoż w sądzie, po czym spodziewałam się, że dostaniemy wezwanie na rozprawę, gdzie powiemy, jak wyglądają fakty i małżeństwo wtedy zostanie rozwiązane również w świetle prawa

      --
      Co pluszowe misie robią teraz na dworze?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka