Dodaj do ulubionych

powrót do panieńskiego nazwiska?

05.01.13, 22:39
pytanie do pań po rozwodzie-czy wróciłyście do panieńskiego nazwiska?
zastanawiam się nad zostawieniem nazwiska męża. dziwnie mi będzie mówić moje nazwisko X a nazwisko syna Y.
któraś z was miała takie dylematy? dziękujęsmile
Edytor zaawansowany
  • sara1711 05.01.13, 22:56
    Ja zostałam przy nazwisku eksa i z perspektywy czasu żałuję ze jednak nie wróciłam do panieńskiego.
    Lepiej takich pamiątek jak sie źle kojarzą nie zostawiać.
    Nie wiem czy jest opcja zeby teraz po 3 latach od rozwodu wystąpić o zmianę nazwiska bo bym to zrobila.
  • worekzabawek 05.01.13, 23:05
    sara1711 a masz dziecko?pytam bo mi głównie o małego chodzi.jest taki malutki że na razie nic nie rozumie.ale przyjdzie czas na pytania.a i ja jakoś chyba lepiej będę się czuła kiedy nazwisko synka i moje będzie takie samo.
  • buba2002 05.01.13, 23:14
    Zawsze jest możliwość zmiany nazwiska. Trzeba złożyć wniosek do kierownika USC, uzasadnić i czekać na decyzję. Do pół roku po rozwodzie nie trzeba prosić o zgodę, tylko się oświadcza wolę zmiany nazwiska. Różnica w praktyce niewielka, bo kierownik zwykle wydaje decyzję pozytywną, jeśli się sensownie uzasadni. Jeśli z jednej strony nazwisko eksa drażni, bo nie wskazuje na zmianę stanu cywilnego, a z drugiej chce się nosić takie nazwisko jak dziecko, to przyjęłabym podwójne - swoje i eksa. To nazwisko również dziecka, więc mama będzie miała podwójne - swoje i dziecka (nie eksa).
  • worekzabawek 05.01.13, 23:11
    znalazłam wiele odpowiedzi- forum.gazeta.pl/forum/w,24087,120949001,,Zmienilyscie_nazwisko_po_rozwodzie_.html?v=2&wv.x=1
    przepraszam za powielenie tematu! smile
  • altz 06.01.13, 00:26
    worekzabawek napisał(a):
    > pytanie do pań po rozwodzie-czy wróciłyście do panieńskiego nazwiska?

    Ja bym zmieniał, bo jakoś sobie nie wyobrażam, żeby po rozwodzie mieć nazwisko Byłej. smile
    Synowi zawsze można wyjaśnić, że on ma nazwisko po ojcu, a jego mama, ma nazwisko po mamy ojcu. Dzieci się tym nie przejmują, bo faktycznie to nie jest żaden problem dla dziecka, a tylko dla dorosłego.

    Można później też zmienić nazwisko, argumentując to chociażby tym, że wybija równowagi, każde podpisywanie obcym nazwiskiem dokumentów w pracy, bo ma się taki żal do Byłego. Nie można przez to normalnie funkcjonować. Myślę, że to powinno wystarczyć jako uzasadnienie.
  • niutka 06.01.13, 18:54
    Znajomy przyjal nazwisko zony przy slubie i po rozwodzie nie zmienil...

    --
    "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebeie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...
  • olgucha_3 06.01.13, 09:10
    U mnie była sytuacja odwrotna. Syn wściekły na to co ojciec wyprawia, jeszcze w trakcie naszego procesu rozwodowego złożył wniosek do USC i zmienił nazwisko na moje panieńskie i wykreślił drugie imię, które miał po ojcu. Ja dopiero od miesiąca mam swoje panieńskie nazwisko, czyli półtora roku po rozwodzie. Złożyło się na to wiele przyczyn, ale w końcu zmieniłam i bardzo się z tego cieszę.
  • monika3411 06.01.13, 10:04
    Rozwód dopiero przede mną, ale nie wrócę do panieńskiego nazwiska. Z tych samych powodów co Ty smile Chcę się nazywać tak samo jak moje dzieci smile
  • mika61 06.01.13, 18:38
    Jeszcze przed rozwodem ale nie chcę zmieniać(przynjmniej na razie bo może mi się odwidzi).Może to dziwnie zabrzmi ale nie chcę aby w miejscu pracy każdy komentował nową sytuację. Poza tym nie przeszkadza mi nazwisko eks ale za to dziecko chce zmienic nazwisko ojca na moje i nie wiem co z tym faktem zrobić(odwodzić je od tego a co jeżeli za jakiś czas będzie chciało miec znowu tamto no i to zamieszanie z papierami) pomijam fakt, że nie wiem czy eks by się na to zgodził.
  • monika3411 06.01.13, 18:44
    A propos pracy - pierwotnie też miałam zamiar utrzymywać TO w tajemnicy, żeby nie dawać tematu do plotek. Potem doszłam do wniosku, że jednak nie będę robić tajemnicy, bo po pierwsze nie robię nic złego i wcześniej czy później i tak się wyda. Powiem kilku osobom, z którymi czasami rozmawiam i tyle. Temat i tak zostanie omówiony, nie uniknę tego, może więc lepiej niech się dowiedzą ode mnie - nie będzie różnych teorii.
  • babag 06.01.13, 19:04
    A co to kogo obchodzi? Czy rozwód to jest jakieś przestępstwo? Ludzie w jakim Wy świecie żyjecie? Plotki? No i co z tego, zawsze będą. Po co się nimi przejmować?

    Nazwisko zmieniłam zaraz po rozwodzie. Syn nosi nazwisko ojca i żadne z nas - ani ja, ani on nie mamy z tym żadnego problemu. Mam się wstydzić, że się rozwiodłam? Jak któraś z Was wyjdzie drugi raz za mąż i przyjmie nazwisko drugiego męża, to też dziecko z poprzedniego związku będzie nosiło inne. No chyba, że pozostaniecie przy nazwisku pierwszego, żeby tylko dziecko nie czuło dyskomfortu.
  • buba2002 06.01.13, 20:13
    babag napisała:

    Jak któraś z Was wyjdzie drugi raz za mąż i przyjmie nazwisko drugiego męża, to też dziecko z poprzedniego związku będzie nosiło inne. No chyba, że pozostaniecie przy nazwisku pierwszego, żeby tylko dziecko nie czuło dyskomfortu.

    Do nazwiska pierwszego dodać nazwisko drugiego. Tylko co na to ten drugi?
  • babag 06.01.13, 20:16
    Nosić nazwiska dwóch mężów? Eee niefajnie chyba. Zwłaszcza dla tego drugiego
  • blue_ania37 06.01.13, 20:29
    Zakładam, że za mąż nie wyjdę, jakoś nie widzę potrzeby.
    Nazwisko zmienię, to już wiem, nie chcę być panią W wolę być panią Gsmile.
    Nie widzę potrzeby noszenia nazwiska człowieka, który jest przeszłością.
    To życie się skończyło, i wolę je zacząć od początku z nazwiskiem z którym się urodziłam.
    Tego nie chcę, bo ja nie jestem już panią Wsmile
    A
    --
    ...Niemożliwe po prostu wymaga, trochę więcej czasu.....
  • babag 06.01.13, 20:34
    Ania ja z tym małżeństwem to wiesz... hipotetycznie smile. Jakoś też nie wyobrażam sobie, żebym miała żegnać się z dopiero co odzyskaną wolnością smile
  • blue_ania37 06.01.13, 20:50
    Ja z małżeństwem też hipotetyczniesmile choć całe "moje" wnętrze krzyczy już nigdysmile, ale już wiem że nie mówi się nigdysmile.
    A nazwisko przeszłości, to już dla mnie za dużosmile.
    W pracy i tak wiedząsmile że jestem panią po przejściachsmile co mam udawać?
    A
    --
    ...Niemożliwe po prostu wymaga, trochę więcej czasu.....
  • ewela1_1 06.01.13, 20:59
    Równiez powróciłam do nazwiska panieńskiego, pomimo dwójki małych dzieci. Dopiero po jego zmianie poczułam się naprawdę wolna. Niby to tylko nazwisko, a jednak niekoniecznie...Ma moc sprawczą, w moim przypadku oczyszczającą, przynoszącą dodatkowa ulgę, przysłowiową kropkę nad "i".

    Moje dzieci(przedszkolaki) nazywaja sie po swoim ojcu, ja po swoim i wszystko gra smile. Nie ma z tym żadnego problemu smile Nigdzie.


    -------------
    "Żaden człowiek siły swojej nie zna, dopóki jej w potrzebie z siebie nie dobędzie" E. Orzeszkowa

    "Nie ma drogi do szczęścia to szczęście jest drogą"
  • babag 06.01.13, 21:44
    ewela1_1 napisała:

    > Równiez powróciłam do nazwiska panieńskiego, pomimo dwójki małych dzieci. Dopie
    > ro po jego zmianie poczułam się naprawdę wolna. Niby to tylko nazwisko, a jedna
    > k niekoniecznie...Ma moc sprawczą, w moim przypadku oczyszczającą, przynoszącą
    > dodatkowa ulgę, przysłowiową kropkę nad "i"

    smile czułam się tak samo smile
  • kirkunia 11.01.13, 23:05
    A co z trzecim? smile
  • kirkunia 11.01.13, 23:14
    ... i też pytam hipotetycznie smile

    A serio: wychodząc za mąż zostawiłam nazwisko rodowe (a mężowe tylko dołączyłam) ze względów sentymentalnych. I z tym większym sentymentem do niego wróciłam smile

    Co do różnicy w nazwisku moim i córki: w dużym mieście nikogo to nie dziwi, w małej miejscowości i tak wszyscy wiedzą - wiec o co chodzi?
    Jeśli masz mniejsze dziecko - i tak kiedyś zapyta o tatę. Czy nie lepiej od razu stawiać sprawę jasno? Wbrew obawom wielu rodziców nawet kilkuletnie dziecko wiele rozumie i wczuwa się w emocje rodziców.
    Uczciwe (chociaż delikatne i dostosowane do możliwości poznawczych) stawianie sprawy na dłuższą metę lepiej się sprawdza niż... poinformowanie dziecka znienacka o jakichś "odchyleniach od normy" przez nieżyczliwą osobę.
  • monika3411 06.01.13, 22:45
    Ciebie nie obchodzi, ale mnie może? To kamień z serca. Drugie małżeństwo absolutnie nie wchodzi w grę tongue_out Żadne "nigdy nie mów nigdy"....
    Aha, nie napisałam, że dzieci miałyby dyskomfort, ale że JA chcę się nazywać tak jak one smile
  • niutka 06.01.13, 18:45
    Zbyt wiele odnioslam (naukowo) gdy juz mialam to nazwisko, zeby wracac do panienskiego.

    --
    "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...
  • porannie 26.09.18, 22:40
    traktowałam to nazwisko jak swoje, ani mnie ani dzieciom nie przyszło do głowy, by je zmieniać
    zadbane było smile
  • ewa_2009 06.01.13, 19:33
    Miałam podwójne, usunęłam drugi człon. Od czasu tej zmiany (3,5 roku) nie miałam żadnych problemów. Syn (wówczas niemal 11 lat) zaakceptował to bez problemu (mimo, że był mocno związany z ojcem).
    Trochę problemów jest ze zmianą dokumentów, ale da się przeżyć i warto.
  • prawie-rozwodka 06.01.13, 20:24
    Ja tez sie nad tym zastanawiam ale dla mnie nie jest problemem syn i inne nazwisko dla mnie problemem jest sprawa rozpoznawalnosci zawodowej nazwiska. Cała moja aktywność zawodowa wiąże sie z tym nazwiskiem. I tu robi sie problem. Jeżeli przyszły pracodawca kontrahent chce cos sie o mnie dowiedzieć robi sie problem nikt mnie nie zna pod panieńskim nazwiskiem.
  • jeriomina 06.01.13, 21:21
    Rozwódki z podwójnym często sobie odejmują nazwisko męża. Ja tak zrobiłam. W walentynki poszłam do USC prezent sobie zafundować, kosztowało to kilkanaście zł.
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • altz 06.01.13, 22:33
    jeriomina napisała:
    > Rozwódki z podwójnym często sobie odejmują nazwisko męża. Ja tak zrobiłam. W wa
    > lentynki poszłam do USC prezent sobie zafundować, kosztowało to kilkanaście zł.
    A nie miałach ochoty sobie dołożyć jakiegoś członu, jak Pippi? big_grin
    Nazywam się Pippilotta Viktualia Firanella Złotmonetta Pończoszanka, córka kapitana Efraima Pończochy, z przydomkiem Postrach Morza, obecnie króla murzyńskiego
    Cena ta sama, a jaka radość! big_grin
  • jagienka_2 06.01.13, 22:44
    Pierwszy raz się roześmiałam po przeczytania postu Altza. Co to się porobiło wink
    Powrót do panieńskiego nazwiska to jeden z najczęściej międlonych tematów...
    Ja nie zmieniłam. Ani ze strony ojca, ani męża, nie spotkało mnie w życiu zbyt wiele dobrego. To, którego z nich nazwisko noszę, nie ma dla mnie większego znaczenia.
  • altz 06.01.13, 23:22
    jagienka_2 napisała:
    > Pierwszy raz się roześmiałam po przeczytania postu Altza. Co to się porobiło wink
    Dla mnie to jest temat zastępczy, ale rozumiem, że kogoś to może denerwować.
    Jak nie pasuje, to się zmienia i po ptakach. Każdy ma swoje nazwisko, dzieci również, ale tu chyba wchodzi takie zawłaszczenie dzieci: "To są moje dzieci, więc muszą mieć moje nazwisko!"
    U mnie tak było. Pani się zdenerwowała, że nie może samodzielnie zmienić nazwisko dziecku na swoje panieńskie.
    Nalegałem, żeby sobie zmieniła swoje, ale w końcu nie chciała. Bo jak zawłaszczyć dziecko, jak się ma inne nazwisko? big_grin

    Tak myślę, że ludzie w większości są podli, ale niektórzy lepiej, a inni gorzej, udają.
    Ja też jestem podły, jak inni. big_grin
  • jeriomina 06.01.13, 23:36
    Ja na szczęscie nie mam dzieci.
    Dlatego moje małżeństwo można było wymazać zupełnie.
    I współczuję Ci, że uważasz się za podłego człowieka.
    Ja nie mam takich problemów.
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • jeriomina 06.01.13, 22:45
    ???
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • kirkunia 11.01.13, 23:23
    Rozumiem Cię doskonale smile
    "Odcięłam" nazwisko ponad rok temu.
    I teraz anegdota:
    Urzędniczka każe mi wymienić, do czego potrzebuję wypisu z aktu małżeństwa. Patrzę, jakie tam zalecenia... no i wyszło mi że 6 smile smile smile
    Pani mi mówi że mam iść do kasy zapłacić 26 zł (chyba). No to ja idę. A jak się upieram, ze mam płacić 26 zł x 6 no to biorą... choć z oporami.
    Wracam z kwitkiem. Kobieta łapie się za głowę: mówiła ze 26 zł bo reszta bezpłatna
    CZY PANI NIE ZAUWAŻYŁA ŻE TO DROGO WYCHODZI
    No to odpowiadam że PROSZĘ PANI, TA PRZYJEMNOŚĆ TO ZA KAŻDE PIEnIĄDZE .
    Jak ich w pokoju 4 siedziało, to się wszyscy ze śmiechu pokładli...

    Morał: co to z człowiekiem stres robi smile
    Ale kolczyki, które sobie kupiłam na pocieszenie, do tej pory wzbudzają zachwyt smile
  • kirkunia 11.01.13, 23:25
    PS. Nadpłatę zwrócili smile
  • olgucha_3 07.01.13, 10:39
    Nazwisko mojego ex, jest po pierwsze rzadko spotykane, znane w jego kręgach zawodowych, w których ja również byłam, ale odeszłam i ustąpiłam miejsca nowej pani K, po drugie, ex ma parę ciekawych nałogów, w których topi sporo gotówki, więc lepiej nie nazywać się tak samo, bo a nuż jaki dłużnik będzie się mnie czepiał, po trzecie jest hmm brzydkie, choć moje panieńskie jest z kolei bardzo pospolite, po czwarte, syn zmienił nazwisko już dwa lata temu i raz na jakiś czas prosił mnie bym zrobiła to samo. W końcu się zmobilizowałam z ostatnim dniem roku stałam się pania N. Hmm a może panną N? big_grin big_grin big_grin
  • babazmiasta 07.01.13, 13:51
    A ja mialam takie ladne exa, ale kazal oddac po rozwodziesad
    Zostalam tylko ze swoim panienskim, mniej ladnym, ale juz sie przyswyczailam..
    Corka ma nazwisko ojca i ani ja ani ona ani ojciec wink nie mamy z tym problemu.
  • mala2012 07.01.13, 13:59

    nie wróciłam do panieńskiego bo pomężowe jest łatwiejsze, ładniejsze, poza tym zawodowo coś tam znaczy. Poza tym odkręcanie papierów u mnie to już wyższa szkoła jazdy wink
  • malgolkab 07.01.13, 16:15
    worekzabawek napisał(a):

    > dziwnie mi będzie mówić moje na
    > zwisko X a nazwisko syna Y.
    ja mam nazwisko po 2 mężu, a syn po swoim tacie (czyli 1 mężu) - jak wystepuję gdzieś w imieniu syna, to mówię: nazywam się X, jestem mamą Y i nie mam z tym żadnego problemu. Po rozwodzie z 1 mężem nazwiska nie zmieniałam głównie z lenistwa (wyrabianie dużej ilości dokumentów w moim przypadku i odwiedzenie kilku instytucji) smile
  • agios_pneumatos 07.01.13, 18:22
    Czy można 'zmusić' byłą do zmiany nazwiska?

    Nie chce mi się wierzyć, że to jej arbitralna decyzja o tym czy je sobie zostawia czy nie. Pszaszam, a co jeśli mężczyzna nie życzy sobie, żeby 'byłe indywiduum' kaleczyło reputację jego rodziny?
  • monika3411 07.01.13, 19:52
    Obiło mi się o uszy, że w momencie przyjęcia nazwiska męża, staje się ono własnością żony i nie można jej zmusić do "oddania" go po rozwodzie.
  • bramstenga 07.01.13, 20:19
    O kurczę, czyżbyś był moim eks, bo argumentacja taka sama?
    Zabiłam gościa śmiechem i wciąż radośnie "kaleczę reputację" jego wspaniałego rodu.
  • altz 07.01.13, 20:48
    bramstenga napisała:
    > O kurczę, czyżbyś był moim eks, bo argumentacja taka sama?
    Takie tekst, że ktoś jest exem, pojawiają się często i już mnie nie dziwią.

    Sam chciałem, żeby Była zmieniła nazwisko na inne, ale nie ma ruchu, nie da się zmusić, zresztą nawet nie starałem się.
    Pewien aktor na P przekupił byłą, zapłacił jej za zmianę nazwiska. Nie każdy ma takie możliwości. big_grin
  • babag 07.01.13, 21:14
    Szlag, jaka ja głupia byłam wink. Mogłam też dać się przekupić, a nie lecieć szybko do urzędu i za darmo zmieniać smile.
  • blue_ania37 07.01.13, 21:20
    A mi się otworzył nowe możliwoścismile
    Może należy iść w tą stronęsmile
    Ja też chciałam za "darmochę" a może trafiłam na żyłę złotasmile
    A
    ...Niemożliwe po prostu wymaga, trochę więcej czasu.....
  • babag 07.01.13, 21:46
    Próbuj, próbuj. Ja już niestety na straconej pozycji jestem, ależ teraz żałuję big_grin
  • akanksha 07.01.13, 21:37
    No hej, Ty bys chcial... Ale Ty sam nie zmieniales po slubie, nie zyles z nowym nazwiskiem... Kobieta otrzymala Twoje nazwisko, uzywala go, to czesc rowniez jej przeszloci. I po fakcie noszenia go, przedstawiania sie nim, bycia pod nim rozpoznawalna, owe nazwisko nalezy sie jej, jak psu buda. Na pocieszenie facetowi pozostaje. fakt, ze jest w Polsce zapewne przynajmniej kilka innyc osob, ktore nosza to samo nazwisko, a ktore chluby owemu (nazwisku) nie przynosza i tak byc musi.

    A ja zmienilam od razu i dobrze mi z tym. smile
  • agios_pneumatos 08.01.13, 07:21
    bramstenga napisała:

    > O kurczę, czyżbyś był moim eks, bo argumentacja taka sama?

    Argumentacja jak argumentacja, ale nie wiem jakie są 'motywatory' zachowania nazwiska.

    > Zabiłam gościa śmiechem i wciąż radośnie "kaleczę reputację" jego wspaniałego r
    > odu.

    Bo po prostu ładniejsze czy coś jeszcze?
  • zegnaj_kotku 08.01.13, 09:45
    Moim "motorem" jest dziecko, rozmawiałam z dorosłą córką rozwodników i mówiła, że dla niej było to przykre (czuła odrzucenie), że ma inne nazwisko niż matka.
    Teraz są co prawda inne czasy, ale że mi nazwisko exa nie przeszkadza, więc nie zmieniam.
    Ex-owi tez nie przeszkadza, że pod nim "figuruję".
  • agios_pneumatos 08.01.13, 10:17
    A mi właśnie przeszkadza...
  • zegnaj_kotku 08.01.13, 10:44
    Może gdy pomyślisz, że to nazwisko nosi cała rzesza gorszych "zwyrodnialców" niż Twoja ex to będzie Ci łatwiej.

    Albo namów ją na Diaz wink
  • agios_pneumatos 08.01.13, 11:29
    zegnaj_kotku napisała:

    > Może gdy pomyślisz, że to nazwisko nosi cała rzesza gorszych "zwyrodnialców" ni
    > ż Twoja ex to będzie Ci łatwiej.

    Trzeba raz na zawsze zakończyć.... ten mezalians.

    >
    > Albo namów ją na Diaz wink

    To inna była. tongue_out
  • bramstenga 08.01.13, 10:38
    > Argumentacja jak argumentacja, ale nie wiem jakie są 'motywatory' zachowania na
    > zwiska.

    - Pod tym nazwiskiem funkcjonuję od blisko 20 lat, działam zawodowo, publikuję itd.
    - Takie nazwisko noszą moje dzieci.
    - Przyzwyczaiłam się - mimo że bywa często przekręcane, mi się podoba.
    - Nie chce mi się ponownie wyrabiać wszystkich dokumentów.
  • agios_pneumatos 08.01.13, 11:30
    A były nie prosił o zmianę?

    Ten model jest chory.
  • bramstenga 08.01.13, 12:17
    Nie prosił.
    Domagał się i groził.
  • agios_pneumatos 08.01.13, 12:32
    Jakkolwiek jest to niedorzeczne. Powinna być automatyczna zmiana nazwiska po rozwodzie.

    Argument o zmianie dokumentów i innym nazwisku dziecka jest niedorzeczny. Z jakiegoś powodu rodzice wzięli rozwód. Pecunia non olet?
  • bramstenga 08.01.13, 13:19
    > Argument o zmianie dokumentów i innym nazwisku dziecka jest niedorzeczny.

    Ponieważ?

    >Pecunia non olet?

    Pisałam cokolwiek o pieniądzach?
  • agios_pneumatos 08.01.13, 13:22
    bramstenga napisała:

    > > Argument o zmianie dokumentów i innym nazwisku dziecka jest niedorzeczny.
    >
    > Ponieważ?

    Ponieważ były mąż to zło, ale jego nazwisko już nie? Gdzie tu logika?

    >
    > >Pecunia non olet?
    >
    > Pisałam cokolwiek o pieniądzach?

    Nie pisałaś. Ja piszę. Były mąż to zło, ale jego pecunia już nie?
  • noname2002 08.01.13, 17:23
    Nie chce Cie dobijac ale jakby byla urodzila dziecko i ojciec go nie uznal, to dziecko tez by nosilo Twoje nazwisko...
  • agios_pneumatos 08.01.13, 18:25
    Dlatego sytuacja, że zostaje się przy danym nazwisku po rozwodzie jest absurdalna.
  • mola1971 08.01.13, 22:42
    agios_pneumatos napisał:
    > Dlatego sytuacja, że zostaje się przy danym nazwisku po rozwodzie jest absurdal
    > na.

    Jest dokładnie tak samo absurdalna, jak taka, że kobieta wychodząc za mąż przyjmuje nazwisko męża. Jak jakaś rzecz przypisana do pana i władcy uncertain
  • bramstenga 08.01.13, 17:28
    > Ponieważ były mąż to zło, ale jego nazwisko już nie? Gdzie tu logika?

    Ke? Ja rozumiem, że masz problemy, ale uwierz, że nie dla wszystkich rozwodników były małżonek to zło.
  • agios_pneumatos 08.01.13, 18:26
    Skoro nie zło, to dlaczego nie są razem? Znowu logika przygrywa. smile
  • blue_ania37 08.01.13, 18:39
    Przecież nie wszyscy się rozstają w złości.
    Kobieta która przyjęła nazwisko męża np 20 lat cięzko pracowała tym nazwiskiem np na swoją pozycję zawodową.
    Ja nazwiska eksa nie chcę bo nie chcę ale rozumiem motywy pozostania kobiet przy nim.
    A
    --
    ...Niemożliwe po prostu wymaga, trochę więcej czasu.....
  • bramstenga 09.01.13, 08:23
    Nie wiem, jak u innych, ale u mnie dlatego, ponieważ pan wymiksował się z układu. I z bliżej nieznanych przyczyn to on uważa mnie za zuo.
  • jeriomina 08.01.13, 09:39
    Mój chyba też raz coś takiego szczeknął. Ale ja się nie upierałam przy zostawianiu sobie jego nazwiska, nie lubiłam go i wszystko razem zajmowało za dużo miejsca, a zawodowo i tak byłam znana pod swoim; muszę przyznać, efekt jest taki, że dla większości znajomych mój obecny stan cywilny jest dość czytelny bez powiadamiania ich, co zaszło w moim życiu wink
    --
    http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
    "Be yourself, no matter what they say"
  • mola1971 07.01.13, 22:01
    worekzabawek napisał(a):
    > któraś z was miała takie dylematy?

    Takie dylematy swego czasu oczywiście miałam, ale ostatecznie zwyciężyło lenistwo wink Nie chciało mi się wymienić dokumentów, kart kredytowych i takich tam. No i pod exowym nazwiskiem zrobiłam tzw. karierę zawodową, stałam się w pewnym środowisku rozpoznawalna. Po zmianie nazwiska musiałabym wszystkich informować, że ja to ja. Mogłam wprawdzie zmienić nazwisko na dwuczłonowe, ale takiej zmiany można dokonać tylko w trybie zmiany imion i nazwisk, a więc w sądzie (na co szkoda mi było czasu i pieniędzy).

    Aha, gdyby ex zażyczył sobie zwrotu nazwiska, to na pewno bym mu je oddała. Ale takiego życzenia nie wyraził, więc zrobiłam jak chciałam smile
  • olgucha_3 07.01.13, 22:50
    Mola, teraz już nie zmienia się nic sądownie, składa się pismo do USC o zmianę nazwiska. Przez moje lenistwo, nie zmieniłam zaraz po rozwodzie w trybie administracyjnym i przez to musiałam składać owe podanko i zapłacić 35 zł za odzyskanie swojego rodowego nazwiska. tongue_out
  • mola1971 07.01.13, 23:01
    Olga, nie zmienia się z exowego na panieńskie w tym trybie, ale na dwuczłonowe (jeśli miało się jednoczłonowe) nadal trza się udać do sądu. Tak mi pani w urzędzie gminy u mnie powiedziała.
  • ulkar 08.01.13, 21:26
    ha to u mnie jest śmieszniej, eks jak mówię, że zmienię nazwisko na panieńskie, coby cudzemu chluby już nie przynosić, to pyta " a po cooooo, masz zmienić? złe nazwisko?" . Mówiąc prawdę nie mam zamiaru zmieniać, bo dziecko jak mówię, że zmienię to krzyczy, że ono też chce, a to niepotrzebne i za dużo zachodu.
  • maryanna212 08.01.13, 21:32
    zdecydowanie wrócę do swojego , już nei używam nazwiska męża i nie mam zamiaru - chyba że muszę urzędowo a i tak szlag mnie trafia wtedy

    jak się mocniej wkurzę to jak już pan mąż będzie totalnie skończony i we własnym sosie upieczony to jeszcze dzieciom na moje zmienię
    małe są to łatwo przejdzie

    za to wszystko, co mi zrobił zasłuzył na jedno - wymazanie go gumką myszką u zdmuchnięcie tych okruchów po tej czynności
  • xciekawax 09.01.13, 00:24
    zostawilam nazwisko exa z praktycznego powodu, i zaluje. Na poczatku tej drogi niby nie myslisz o tym, ale jak poznasz kiedys innego faceta moze Tobie to dokuczac.

    najwazniejsze aby dziecko czulo sie akceptowane, a nazwisko nie bedzie mu dokuczac.
  • zulcia73 10.01.13, 09:06
    Ja jestem w trakcie rozwodu, jeśli już sprawa dobiegnie końca wrócę do swojego nazwiska,nie mam problemu z nazwiskiem dzieci ponieważ maja podwójne, wiec moje też, mało tego ostatnio moja córka zapytała czy ona też może zostawić tylko moje bo ona nie chce mieć z ojcem nic wspólnego
  • kirkunia 11.01.13, 23:03
    Wróciłam, nie żałuję. Inna sprawa, ze wcześniej jego nazwisko miałam "doczepione". Inaczej bym się bardziej zastanawiała - za długo pracowałam na swoje nazwisko, zeby je ot tak zostawiać smile

    Inne nazwisko ja i córka - w dzisiejszych czasach to niewielki problem smile
  • circa.about 12.01.13, 19:44
    Ja właśnie odebrałam nowy dowód i zabieram się za wszystkie inne zmiany.
    Nigdy nie lubiłam nazwiska po mężu, więc z ulgą powróciłam do panieńskiego.
    Innym argumentem "za" jest fakt, że moja nastepczyni ma tak samo jak ja na imię i po ich ślubie nie mam ochoty nazywać się tak jak ona. I tak tez tłumaczyłam dzieciom moją decyzję. Dla nich w tej chwili jest bardzo ważne, że nazywają się tak jak tata, bo to takie dla nich potwierdzenie, że są częścią jego rodziny, ale właśnie chyba dlatego rozumieją też, że ja żoną taty już nie jestem, więc naturalne jest, że nie chcę nazywać się tak jak on.
    -
    http://gifki.ru/avatars/3374_gifki.ru.gif
  • arek101273 13.07.18, 22:12
    Czy po rozwodzie mogę cofnąć się do nazwiska panieńskiego swojej matki
  • 0sjana 28.07.18, 08:17
    W ogóle każdy może zmienić nazwisko, jeśli to uzasadni!

    A ja postanowiłam nie zmieniać, bo po pierwsze dzieci, a po drugie kilka rzeczy zrobiłam zawodowo pod nazwiskiem "małżeńskim", po trzecie - nie lubiłam panieńskiego nazwiska big_grin
  • amb25 30.07.18, 14:10
    Ja mam dwuczlonowe. Nie zmienilam bo by mnie to za drogo kosztowalo (wymiana wszystkich dokumentow) i jeszcze musialabym to wszystko zalatwiac podwojnie (za granica i w Polsce). Dalam spokoj.
  • czegotychcesz 30.07.18, 22:45
    Dlatego też, zostawiłam nazwisko po byłym mężu, nie miałam ochoty by tłumaczyć w przedszkolu, szkole i gdzie indziej, dlaczego syn ma inne nazwisko !!! co prawda to było ok. 50 lat temu, ale uważam, że dziecko, może taki powrót matki do panieńskiego nazwiska, odebrać jako niechęć do jego ojca, a pośrednio do siebie !!!
  • sylwia_s 31.07.18, 10:50
    Wróciłam do panieńskiego, ale dopiero po 9 miesiącach jak dzieci przyzwyczaiły się do sytuacji. Zawsze jeśli chodzi o dzicko przedstawiam się Pani X - matka Y wink
  • nordover 27.09.18, 05:58
    Wróciłam do mojego nazwiska. Bardzo dziwnie się czułam z tym, że jego już nie ma, narobił mi szkód w życiu, a ja ciągle noszę jego nazwisko.
    "Jego", bo nigdy się z nim w pełni nie utożsamiłam choć próbowałam.
    Dziecko ma nazwisko taty, nie ma z tym żadnego problemu. Dla niego to nazwisko to tak samo ważna część własnej identyfikacji, jak moje dla mnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.