Dodaj do ulubionych

odliczenie dzieci w pit

06.01.15, 22:17
Czy ktoś orientuje się czy ojciec alimentujacy dzieci może odliczyć sobie te dzieci w rocznym zeznaniu pit? Chodzi mi o 50% ulgi druga połowa dla matki. Czy ma prawo odliczyć sobie dzieci jeśli dzieci mieszkają na codzień z matką? Proszę o konkretne odpowiedzi bez komentarzy osobistych.
Edytor zaawansowany
  • monika3411 07.01.15, 09:20
    serwisy.gazetaprawna.pl/pit/artykuly/844368,pit-2014-korzystniejsza-ulga-prorodzinna.html
  • meniera33 07.01.15, 09:27
    Może.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 12:26
    nie może, bo z nimi nie mieszka.
    Ale jeśli dziecko spędzi u ojca 24 godziny ciurkiem - i tak w ciągu roku bity miesiąc się uzbiera - to wtedy może, 1/12 mu przysługuje.
    Logicznie - jeśli takich pełnych dób uzbiera się więcej - to i więcej.
    Ulga jest dla rodzica sprawującego opiekę rzeczywistą. Nie dla mamusi/tatusia jako nagroda za alimenty.
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • smutnyaniol 07.01.15, 12:36
    Może bo to jest ulga na ponoszone koszty utrzymania a nie zamieszkiwania razem.
    Więc jeżeli w wyroku ma, że pokrywa np 100% to może odliczyć nawet całą ulgę.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 13:06
    Proponuję odwiedziny u naczelnika urzędu skarbowego w swoim miejscu zamieszkania - albo przynależnego do miejsca zamieszkania - i wyjaśnienie przepisów. Każda interpretacja w necie mówi o uldze dla rodzica realnie wychowującego/opiekującego się - i dokładnie tak mi wyjaśniono parę lat temu w USk. I już smile

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • yoma 07.01.15, 14:00
    Oraz ładnych parę wyroków sądòw administracyjnych, szeroko omawianych także na tym forum. Kto ma, ten odlicza.
    --
    Najdłuższy miesiąc w roku to trzeci.
  • meniera33 07.01.15, 14:22
    Pozostaje uszczegółowić pojęcie "wychowywania dzieci" . Rodzicem wychowującym dziecko jest rodzic posiadający prawa rodzicielskie. Ulga należy się rodzicom po równo, z tym, że powinni uzgodnić które miesiące kto odlicza. Ciekawe, że nawet fakt niepłacenia alimentów nie odbiera praw do tej ulgi. Fakt zamieszkiwania z dzieckiem ma znaczenie przy dodatku rodzinnym ( w sumie nie rozumiem dlaczego).
  • yoma 07.01.15, 14:29
    Mów do słupa, a słup jak... wykałaczka. Dobrze, odliczajcie sobie, tylko się nie dziwcie,
    jak się US wami zainteresuje. Po uprzejmym donosie kogoś życzliwego na przykład.

    --
    Uwłaszczyło się
    niech żyjebig_grinDD
  • meniera33 07.01.15, 14:52
    Nie trzeba się bać żadnych donosów. Rodzice sprawujący władzę rodzicielską ustalają między sobą a w razie konfliktu odliczają po 50 % ulgi. I tutaj chyba nie udowadnia się, że ulga się należy tylko US musiałby udowodnić , że się nie należy, co nie jest takie proste- jeśli ojciec ma kontakty z dzieckiem i płaci alimenty. Trudno udowodnić niesprawowanie władzy, a nawet ograniczenie praw nie oznacza odebrania ulgi. Tylko odebrania praw to odebranie ulgi. Czy to się komuś podoba czy nie rodzice mają takie same obowiązki, ale też i prawa.
  • bramstenga 07.01.15, 14:59
    Problem pojawia się wtedy, gdy tego nie ustalą, po czym np. matka odliczy 100% ulgi, a ojciec 50%.
  • celina1984 07.01.15, 15:12
    Wtedy strona ktora odliczyła 100% robi korektę zeznania i jest ok, pytałam.
  • celina1984 07.01.15, 15:01
    Bardzo dobrze napisane : OBOWIĄZKI I PRAWA. Wg niektórych ojciec ma wylacznie obowiązki.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 16:13
    przy podejmowaniu dyskursów filozoficznych należy najpierw jednak rozróżnić "wychowywanie" od "sprawowania opieki", "opiekowania się" - w to wychowywanie ze strony osoby widzianej kilka godzin tygodniowo śmiem wątpić, ale ot moje prywatne wątpienie i nie ma tu nic do rzeczy wink

    i oczywiście stojąc po stronie uciśnionego ojca możesz tworzyć do woli albo do rozstania, bo jak wiadomo, wszystko ma swój kres wink

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 07.01.15, 17:41
    Jesli chodzi o kwestie wychowania i sprawowania opieki to fiskus nie ma nic do tego. Bo fiskus to tylko pieniadze. Wyobraź sobie ze sa ojcowie ktorzy bardzo chca sie dziecmi zajmować i sie nimi ZAJMUJĄ. Oprocz tego takze te dzieci finansują i stad moga placic mniejszy podatek bo maja te dzieci na UTRZYMANIU.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 18:04
    pocieszę cię smile choć zaczyna się durna babska rywalizacja o wszelkie mądrości ludowe i życiowe, a w to nie wchodzę, nie wolno bić słabszych.
    Więc - pocieszę cię smile nie muszę sobie tego wyobrażać, że są tacy ojcowie smile ale - uwaga, niespodzianka! - fiskus nei ma nic do tego wink


    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 07.01.15, 18:08
    A pewnie ze nie ma smile i wlasnie o to chodzi smile
  • celina1984 07.01.15, 18:10
    Fiskus daje po prostu ulgę na dzieci jesli sie je posiada i jesli sie je finansuje. Fiskus nie bedzie zastanawiał sie jak sie rodzice dogadali.
  • pajak30 08.01.15, 09:01
    a co w sytuacji kiedy przez ostatnie 2 lata ( nie mielismy jeszcze rozwodu) i rozliczal nas wspolnie, a ja z corka juz z nim nie mieszkalysmy i kasy tez nie widzialam, ani grosza nie dostalam...nie wiem co on planuje teraz?
  • celina1984 08.01.15, 09:13
    Po rozwodzie nie możecie sie wspolnie rozliczyć wiec nie ma prawa tego zrobic. Chyba, ze cały 2014 byliście jeszcze malzenstwem? Z dzieckiem moze sie rozliczyć o ile nie przekroczył dochody 56000 tysiecy w 2014. Ale moze odliczyć tylko 50% ulgi jesli w 2014 nie byliście juz malzenstwem. Swoja droga niezłe robił Cie w konia odliczając sobie podatek i nie dając Tobie nawet grosza sad
  • pajak30 08.01.15, 16:32
    rozwod odtalam w pazdzierniku2014 r.
    to tylko jedno z jego swinstw...
  • celina1984 08.01.15, 16:58
    Współczuje sad Jedyna pociecha ze za 2014 juz sie wspolnie z Toba nie rozliczy. Moze jednak rozliczyć sie z Waszym dzieckiem i skorzystać z 50% ulgi o ile nie zarobił wiecej niz 56 tys po odjęciu składek na ubezpieczenie społeczne.
  • smutnyaniol 07.01.15, 14:22
    Płacenie alimentów jest spełnieniem tego wymogu.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 16:16
    big_grin
    żeby było sprawiedliwie, proponuję oddać dziecko do domu dziecka i płacić po połowie big_grin
    wtedy ulga owszem, pół na pół, bo wszystko przeliczone na pieniądze - i tylko na pieniądze smile

    pleciesz androny. Ale masz do tego prawo smile

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 07.01.15, 17:44
    Bredzisz po prostu. Podatek to podatek. Zarabiasz placisz, wydajesz na uzasadnione potrzeby masz ulgę. Kropka. Proponuje aby wszyscy ojcowie wyprowadzili sie pod most pracowali dzien i noc a kazda złotówkę oddawali jakże obciążonej dzieckiem ex. Za karę. Całe szczęście fiskus patrzy na sprawy finansowe przez pryzmat finansowy.
  • blue_ania37 07.01.15, 17:51
    Co to znaczy fiskus patrzy na sprawy finansowe przez pryzmat finansowy.
    U mnie w US obowiązuje taka zasada jak u lampki.
    A
    --
    www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
  • celina1984 07.01.15, 17:59
    a u mnie na szczęście jest zgodnie z prawem czyli jesli rodzice. Ile dogadali sie co do podziału to odliczają po połowie. Fiskus nie bedzie zastanawiał sie u kogo dziecko mieszka poza tym, przepisy jasno piszą o tym, ze aby odliczyć dzieci od podatku wystarczy byc rodzicem mającym prawa rodzicielskie. Przeczytaj link ktory ktos w tym watku załączył. Swoja droga czesto jest tak, ze co urzad to inna interpretacja tego samego przepisu.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 18:10
    Oto ja, wielka celina z wielką racją! u mnie jest zgodnie z prawem i już. U mnie jest najlepiej, hohoho big_grin

    Celinko. Poluzuj kucyki. Oddychaj głęboko. Nie wojuj z obcymi ludźmi, na cholerę ci to?
    jak rodzice się dogadają, to mogą w ogóle z ulgi nie korzystać, tak dla dobra kraju. Ulga to ulga. Matka może zrezygnować z niej na rzecz ojca, który latami dziecka na oczy nie ogląda smile Ojciec może zrezygnować na rzecz matki, która zarabia mniej od niego. Ba! zdarzają się honorowi ojcowie, którzy nie sięgają po ulgę przeznaczoną dla osób samotnie wychowujących dzieci i rozliczających się z tymi dziećmi.
    Ja wiem, że jesteś najpiękniejsza i najmądrzejsza na wsi, ale niepotrzebnie jad cię trawi. Zastanów się spokojnie, co tak naprawdę nie gra w twoim związku. To podstawowy problem. Reszta nie jset warta twojego czasu - poza twoim jedynym życiem, jakie masz.
    Zdrowia i sił ci życzę smile
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 07.01.15, 18:18
    Głownie trawi mnie niesprawiedliwość na swiecie smile
  • celina1984 07.01.15, 18:21
    Oto ja lampka! U mnie na wsi tak jest te kobita co z dzieckiem zostaje to sie jej wszystko nalezy! Nawet gacie te stare co ex nosi mu zabiorę i czapkę sobie z nich uszyje! A co! I urzad moj powiatowy to tez za mna stoi! Ha!
  • celina1984 07.01.15, 18:23
    Ale ja dokładnie to pisze ze to kwestia porozumienia miedzy rodzicami a nie widzimisie pani mamy wiec nie bardzo rozumiem co lampko mi wykładasz?
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 20:50
    wykładam ci ja, że traktujesz swoje podejście, zwichrowane dość mocno przez pryzmat twoich chwilowych doświadczeń, za jedyną krynicę mądrości. Ale nie pojmiesz. Dla ciebie i tak będę kobietą z wsi, co może się nie zorientuje, że urząd powiatowy i urząd skarbowy to dwie różne instytucje.
    Widzisz, jak piszę o tobie na podstawie twoich wypowiedzi - tylko ja, ja, ja celina mam rację - ty lecisz ośmieszać i rzekomą wieś, i od obdzieranie z gaci, i po całości. Nie widzisz tej wyraźnej różnicy- ośmieszyć podejście do tematu a ośmieszać człowieka - a na to nierozróżnianie nie mam lekarstwa poza ciszą i wsłuchiwaniem się w siebie. Czego nie zastosujesz, bo w swoim wąskim mniemaniu osiągnęłaś szczyt mądrości.

    I co najgorsze - ty musisz z tym żyć, bo twoje wyczucie sprawiedliwości to nie jest sprawiedliwość. To przesiewanie przez sitko chwilowych, jak rzekłam, doznań. Dlatego na tym etapie swojego życia nie zobaczysz braku logiki w swojej wypowiedzi.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 07.01.15, 22:55
    A i jeśli Cię obraziłam to sorry nie miałam takiego zamiaru.chiciaz sądzę, że i Ty to zrobiłaś. Poglądy może mam i spaczone swoją sytuacja ale mimo to staram się być uczciwa. Swojemu ex wczoraj napisałam żeby odliczyl sobie w całości naszego syna bo on ma dwójkę dzieci wiec ma prawo do tego odliczenia z dwójką a ja z jednym juz nie. Niech chociaż on skorzysta. Nie toleruje jednak złodziejstwa i roszczeniowej postawy niektórych mam które robią z siebie cierpietnice bo wychowują własne dziecko często nie dokładając złotówki na to wychowanie
  • meniera33 08.01.15, 08:50
    A dlaczego nie masz prawa?
  • celina1984 08.01.15, 09:04
    Przekraczam limit dochodu ktory uprawniałby mnie do odliczenia kiedy posiadam tylko jedno dziecko
  • smutnyaniol 08.01.15, 11:16
    Akurat w tej sprawie celina ma 100% racji. Posiadanie praw rodzicielskich i płacenie alimentów (realne płacenie a nie wyrok) upoważnia do skorzystania z ulgi w 50% lub w wartości innej ustalonej pomiedzy rodzicami. Nie ma tu miejsca na światopoglądowe dyskury bo usawa mówi jasno. Odliczacie sobie całość bo ojciec dziecka na to dozwala. W sporze przegracie. Po 2 w Polsce nie maja już wykładni prawa wyjasnienia Urzędów Skarbowych a jedynie interpretacje państwowe.
  • pajak30 08.01.15, 09:04
    u mnie tez z teg co mi kolezanki z wiekszym doswiadczeniem w tym zakresie powiedzialy
  • celina1984 07.01.15, 14:50
    Byłam dzis w moim urzędzie i jak najbardziej rodzic ktory nie ma zabranych praw rodzicielskich jesli nie ma innych ustaleń z matka moze odliczyć 50% ulgi. Fakt, ze dzieci z nim nie mieszkaja nie ma znaczenia. Nikt nie pisze o nagrodzie za płacenie alimentow, chodzi wylacznie o finanse - placisz na dzieci i masz prawa rodzicielskie odliczasz ten fakt od podatku. Ojcu te pieniadze rowniez nie spadają z nieba i ojciec rowniez placi podatki
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 16:19
    o, to w twoim urzędzie jest tak,a w moim odwrotnie smile
    i kazdy jest zadowolony smile


    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • altz 07.01.15, 18:45
    celina1984 napisała:
    > Czy ktoś orientuje się czy ojciec alimentujacy dzieci może odliczyć sobie te dz
    > ieci w rocznym zeznaniu pit? Chodzi mi o 50% ulgi druga połowa dla matki. Czy m
    > a prawo odliczyć sobie dzieci jeśli dzieci mieszkają na codzień z matką?

    Państwo polskie chowa głowę w piasek przy tak prostych pytaniach. Można odliczyć sobie te 50%, ale rodzic powinien wnieść osobiście o interpretację przepisu do US, wtedy otrzymywałby pozytywną dla siebie i na tej podstawie odliczał. Posłowie nie mieli tyle odwagi, żeby rozwiązać to raz na zawsze.
    Ja nie odliczam, przedtem nie chciałem, teraz już nawet nie mam z czego. smile
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 21:00
    prawo jest tutaj proste - jesteś rodzicem z dzieckiem, masz prawo do ulgi.
    Jesteś rodzicem dochodzącym, możesz dostać łaskawie prawo od byłej małżonki do pobierania jakiejś częsci ulgi.
    Ale w razie konfliktu prawo stoi po jej stronie, jeśli, jak pisałam, ona sprawuje opiekę dzień i noc. Babcia opiekująca się wnukami przez parę popołudni też nie dostaje ulgi na dziecko. Ani niania. Ani ojciec opiekujący się przez parę godzin. Liczy się pełna doba - dzień i noc. Jak uzbiera się miesiąc, to ojcu przysługuje 1/12...

    Jak dziecko zostanie odebrane rodzicom do domu dziecka, rodzice tej ulgi już nie dostaną - to nie jest ulga za spłodzenie i nawet za chęci. To ulga za stanowienie rodziny z dzieckiem/dziećmi.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 07.01.15, 22:44
    Nie możesz porównywać babci, opiekunki czy cioci do rodzica który za dziecko odpowiada finansowo i opiekunczo. Robisz błąd w samym założeniu. Przeczytałas załączone linki? Stoi jak byk, że nie masz racji. Po rozwodzie nie da się dziecka przepolowic. Dziecko mieszka z którymś z rodziców. Czasem z lepszym czasem z gorszym. I nie masz absolutnie racji pisząc ze ojciec może dostać jedynie to na co pani mama mu pozwoli. W tym jedynym wypadku jest dokładnie na odwrót. To matka może odliczyć 100% o ile ojciec nie zechce odliczyć swojej połowy do której ma prawo. Jeśli zrobi inaczej i pan tatuś odliczy 50 procent to pani mama musi zrobić korektę a nie ojciec.
  • lampka_witoszowska 08.01.15, 09:06
    przeczytałaś połowę linków. Pierwsze przytoczone na początku wątku są przeciwstawne do tych, jakie tobie podpasowały. Ale masz prawo tak robić, przecież nikt nie wymaga, żebyś była wiarygodna.

    Poza tym - mam prawo porównywać babcię, nianię - do rodzica dochodzącego. To logiczne. Nawet jeśli babcia i niania nei brały udziału w płodzeniu, bo jakości opieki tych osób są porównywalne. I to jest moje prywatne zdanie, którego nie masz obowiązku podzielać - za to możesz stworzyć sobie własną wizję. I to będzie ok - dla Twojej sytuacji, oczywiście.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 08.01.15, 09:09
    Przeczytałam wszystkie linki, moze ty przeczytałaś je niedokładnie. I merytorycznie nie masz racji. Umówmy sie, ze kazdy zrobi po swojemu i skończmy faktycznie bić pianę.
  • lampka_witoszowska 08.01.15, 09:13
    dobrze przejrzyj pierwszy. Poza tym - skoro nawet samotny rodzic może rozliczać się wspólnie z dzieckiem, to już widać rozróżnienie na rodzica sprawującego opiekę i pozostającego z dzieckiem we wspólnym gospodarstwie domowym - i na dochodzącego. Ale może logika rzeczywiście nie ma tu nic do rzeczy smile ani kilka wypowiadających się tutaj mam, które w praktyce przerabiają temat ulgi.
    Miłego dnia.
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 08.01.15, 09:18
    Rozróżnienie dotyczace samotnego czy tez wychowującego dziecko w małzeństwie rodzica dotyczy wylacznie wysokosci dochodu jakimiś osiągnąć posiadając jedno dziecko. I tak rodzic samotny nie moze przekroczyć 56 tysiecy w roku a małżeństwo 112 tys. I to jest jedyna granica.
  • lampka_witoszowska 09.01.15, 14:23
    i to już jest twoja indywidualna, subiektywna interpretacja stanu prawnego. A z tym, przyznajmy wprost, nie dyskutuje się.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 08.01.15, 09:10
    Pierwsze nie św przeciwstawne. Przeczytaj je dokładnie.
  • lampka_witoszowska 08.01.15, 09:15
    proszę więc cytat, espeszyl for ju, z linku Moniki 3411:

    Jeśli odliczenie związane jest z wychowywaniem małoletniego dziecka to mogą go dokonać tylko podatnicy, którzy wykonują nad nim władzę rodzicielską, są opiekunami prawnymi zamieszkujących z nimi dzieci bądź ich rodzicami zastępczymi na podstawie orzeczenia sądowego bądź umowy ze starostą.
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 08.01.15, 09:21
    "Podatnicy, ktorzy sprawują władze rodzicielska" i i to zdanie klucz, potem jest jeszcze mowa o sytuacji rodzicow po rozwodzie, gdzie wyraznie jest napisane, ze rodzic mający władze rodzicielska moze odliczyć 50% ulgi o ile nie ma innych ustaleń lub nie ma mozliwosci poczynienia takich ustalen z drugim rodzicem. Nie mam teraz czasu szukac i wklejać tego tekstu ale jasno z niego wynika, ze rodzice nawet po rozwodzie maja prawo do tej ulgi.
  • smutnyaniol 08.01.15, 11:19
    Lampko a możesz podać jakieś wyroki potwierdzające Twoją tezę bo niestety wszystkie które znalazłam jej przeczą?

  • lampka_witoszowska 08.01.15, 12:31
    może szukasz tego, co potwierdzi twoje zdanie? wink nawet pojęcia "władza rodzicielska" i "rodzic zamieszkujący z dzieckiem" dla towarzystwa adoracji ojców uciśnionych - nie są jasne. Nie, to nie.

    nie podam wyroków, o wyrokach mówiła Yoma, a ona rzadko tu bywa.
    Ja z kolei rzadko przeszukuję internet, wolałam rozmowę bezpośrednią z urzędniczką, od lat nikt nie ma ani problemu, ani wątpliwości kto w naszej rodzinie sprawuje władzę rodzicielską.

    Urząd Skarbowy przyjmuje moje zeznania i rozliczenie wspólnie z dzieckiem, ojcu nei uzbierało się aż tyle, by ulgę dzielić (już pomijam, że władzę rodzicielską ma ograniczoną - tym bardziej przemowy w stylu "na co mi pozwala ojciec dziecka" są i nie na miejscu, i niezwiązane z rzeczywistoscią, i głupie zwyczajnie, bo trafiają w płot).

    Autorce wątku powiedziałam, co wiem. Ja na tym kończę. Ale dobrej zabawy życzę wink

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 08.01.15, 12:40
    Pewnie, ze urzad przyjmuje Twoje zeznania uwzględniające dziecko. Nie przyjąłby, gdyby ojciec odliczył 50% i wtedy miałabyś kłopot. Ojciec z ograniczona władza takze ma prawo do 50% odliczenia i ten fakt potwierdzają załączone w watku linki.
  • celina1984 08.01.15, 12:45
    Tak wiec lampko korzystasz wylacznie z braku wiedzy lub gestu ojca dziecka. I tylko dlatego mozesz odliczyć cała ulgę. Taki bonus od taty smile
  • lampka_witoszowska 09.01.15, 14:26
    wątpię, by ojciec nie wiedział czegokolwiek - albo raczył mnie jakimkolwiek gestem tym bardziej wink - skoro rozlicza pół na pół swoje starsze dzieciątko poczęte z pierwszą żoną - a tam ma dokładnie prawo rozliczyć pół na pół ulgę, wychowując dziecko w systemie opieki naprzemiennej smile

    coraz zabawniejszy wątek smile

    oczywiście rozwinę temat "hojności" niemojego, jeśli będę miała ochotę i jeśli zobaczę taką potrzebę smile
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 08.01.15, 15:04
    www.csopoid.pl/ulga_prorodzinna.html
  • tricolour 08.01.15, 18:40
    ... ponieważ najczęściej matka samotnie wychowująca (choćby miała trzech kochanków, psa oraz czyściciela basenu) uważa się za osobę specjalnej troski, której się NALEŻY.

    Wszak pisał klasyk: " Był dumnym, niezależnym człowiekiem, który występował przeciwko zasiłkom dla bezrobotnych i nigdy nie wahał się skomleć, kwilić i żebrać, żeby wycyganić, od kogo się tylko da, tyle, ile tylko się da. Był też człowiekiem pobożnym, zawsze chętnym do wygłaszania kazań - Bog dał nam, dobrym farmerom, po dwie silne ręce, abyśmy mogli brać tyle, ile uda nam się zagarnąć". Heller, Paragraf 22.
  • celina1984 08.01.15, 19:31
    No cóż. .. większość kobiet uważa że skoro URODZIŁA to należą się jej hołd i datki od wszystkich wokół. Dzięki Ci Boże ze taka nie jestem (bo to zwykłe "dziadowanie" ) ale dlaczego musze znosi takie kobiety na co dzień. Moje dziecko, moja krew, moja decyzja i moja odpowiedzialność
  • blue_ania37 08.01.15, 20:37
    przestan wkładać wszystkie kobiety do swojego wymyślonego worka.Bo tak Ci wygodniej.
    Mylisz się, to nie Twoje dziecko, krew i odpowiedzialność.
    Tylko wasze, i to jest dziadowanie, kreowanie się na samodzielną mamusię, zakładając kolejne wątki jak podwyższyć alimenty w przypadku eksa, lub jak obniżyć w przypadku obecnego meża.
    Oddawanie pieniędzy z pitu i zastanawianie się czy dzieciom eksa kupić prezent choinkowy.
    Ustal sobie jakaś wersjęsmile
    I pamiętaj że jesteś zwykła alimenciara jak ja a robisz się na jakąś doskonałość rokusmile
    Pokorysmile
    A

    --
    www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
  • celina1984 08.01.15, 20:50
    Chcialabys żebym była zwykła smile ale pech nie jestem. Od ex odeszlam z niczym dla świętego spokoju zgodziłam się na marne alimenty od bogatego chlopa; dużo zarabiam i mega wkurza mnie ze żerują na mnie obce dzieci z ich matka. Tak więc nie mam pokory, pokorę niech mają te, co biorą i dziaduja.
  • blue_ania37 08.01.15, 20:57
    Dla mnie mozesz być nawet swiętasmile
    Dziaduje Twój syn, a ty masz jakieś zakręcenie na temat alimentów.chełpienie się, że odeszłasz z nicz\ym świadczy, że siebie nie szanujesz.o gdyby ci to wisiało to byś nie podkreślała tego każdym kroku.

    --
    www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI
  • celina1984 08.01.15, 21:01
    Nie chelpie się. Odeszła z niczym bo głupia żyłam w konkubinacie. Mój syn nie musi dziadowac bo ma więcej niż inne dzieci. Kosztem moich potrzeb ale to nie ważne. Nie, nie wisi mi. Jasna krew mnie zalewa ze mapa ex wysyła z nas krew. Mam nadzieje ze kiedyś to życie wyrówna i tylko to mnie jeszcze trzyma
  • blue_ania37 08.01.15, 21:06
    co ma życie wyrównać?
    Dzieci kosztują.
    Zakręcenie się na eksi powoduje, że mielisz ciagle jeden temat.i nie zauważasz że to twój maż się zgodził na te alimety tylko obwiniasz ja.
    To wg mnie jest zakręcenie.
    A


    --
    www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo
  • celina1984 08.01.15, 21:13
    Pewnie ze się zgodził kiedy zarabiał kupę kasy. Teraz zarabia połowę tego wiec to ja te alimenty place. pewnie ze dzieci kosztują i nie ma w ogóle tematu. Ale przyznasz ze nie jest normalne że mamy dziś 8 stycznia, wypłata przychodzi 27.01 a nam na troje - my i moj syn zostało 1100 zł? Po zapłacenia wczoraj haraczu 3,5 tys
    Tak zupełnie po ludzku uważasz, że to ok?
  • blue_ania37 08.01.15, 21:24
    po ludzku uważam, że nie zostawia się żony z rocznym dzieckiem.
    Po ludzku uważam że alimenty ma wysokie.
    Po ludzku nie zgodziłabym się na życie za 1100 na 3 osoby przez prawie mc, bo to nie życie.

    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 08.01.15, 21:26
    Aniu. i dziękuję Ci za ten pierwszy "ludzki" do nie odzew
  • blue_ania37 08.01.15, 21:34
    ja rozumiem twoją frustrację,ale ja bym stoczyła bój.Gdybym była w sytuacji jak twój mąż.
    jeżeli eksiorka wykorzystuje.
    ale zawsze będę przeciwna wkładaniu eksiorek do wora z napisem że wykorzystuja, bo znane mi eksiorki sa samodzielne i nie żerujace na byłym mężu.

    --
    www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
  • celina1984 08.01.15, 21:40
    są takie i wcale nie neguje. nie wszystkie są złe. może i nasza nie jest zła. przyzwyczaiła się ze tyle dostaje i każda mniejsza kwotę uważa za policzek w jej stronę. jaki bój można stoczyć nie mam pojęcia. w listopadzie kolejna rozprawa przegrana. argumentacja sadu: skoro mógł pan zarabiac więcej to może pan teraz tez postarać się o więcej. po prostu pat
  • blue_ania37 08.01.15, 21:44
    dobry adwokat...

    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 08.01.15, 21:46
    skąd go wziąść nie mam pojęcia. było dwóch i nikt nic nie poradził
  • blue_ania37 08.01.15, 21:51
    poszukać popytać.....w każdym mieście sa dobrzy adwokaci, albo pogodzić się z alimentami.

    --
    www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI
  • celina1984 08.01.15, 21:56
    próbowałam i tego. ale jak mi co miesiąc po 10 dniach w budżecie zostaje 1000-1500 zł to ciężko jest się pogodzić
  • celina1984 08.01.15, 22:43
    gdyby ktoś znał dobrego s właściwie to mega dobrego adwokata z Trójmiasta to proszę o info...
  • mayenna 11.01.15, 21:13
    Celinka, a złożyliście wniosek? Bo to że adwokat obejrzał nic nie mówi. Ja bym normalnie wzięła wyciagi z banku za ostatnie pól roku i wykazała, ze nie stać was na takie alimenty. Dla sądu papier się liczy, nie adwokat.
    A w takiej sytuacji, jak złozycie pozew o obniżenie to eksia musi wykaząć, że jej nie stać na większe łożenie na dzieci i udowodnić ojcu możliwości zarobkowe. A to łatwe nie jest.
    Tak że składaj pozew i nie marudż.
  • zmeczona100 11.01.15, 21:18
    Mayenno smile
    Celinkowy Aktualny żyje w Pałacu Wilanowskim, na który wziął ogromny kredyt smile
    Dla sądu znaczy to- stać go nadal smile

    Dlatego tych alimentów nie obniży mu żaden rozsądny sąd.

    --
    Nie jestem dziwna- jestem z edycji limitowanej.
  • mayenna 11.01.15, 21:30
    zmeczona100 napisała:

    > Mayenno smile
    > Celinkowy Aktualny żyje w Pałacu Wilanowskim, na który wziął ogromny kredyt smile
    > Dla sądu znaczy to- stać go nadal smile
    >
    > Dlatego tych alimentów nie obniży mu żaden rozsądny sąd.
    > Doczytałamsmile Ale ubawsmile
    Celinka powinna go natychmiast rzucić.
  • celina1984 12.01.15, 08:26
    Słuchaj no małpo zgryźliwa, kredyt na 300 tys jest raczej standardowo wysokim kredytem a nie ogromnym. Zarówno moj obecny jak i ja jestesmy o niebo uczciwsi od ciebie, ktora to sama przyznajesz ze wynajmujesz mieszkanie głownie po to, bo koszt wynajmu mozesz sobie doliczyć do alimentow a kosztow kredytu juz nie. Nie widze różnicy pomiedzy wydawaniem pieniedzy na wynajem a płaceniem kredytu. Widzisz tak to jest w naszym kraju ze takie pasożyty jak ty moga kombi owca jak sie da aby od innej osoby wyciągnąć pieniadze i im sie to udaje metoda strugania biedaczka. Naprawde uwazasz, ze mozna wynająć mieszkanie taniej niz za 900 zł? Bo dla takiego bogacza jak moj moaz to przeciez kawalerka to o wiele za mało. Sadze, ze jesli kogos w oczach sadu stac na 3,5 tys alimentow to chyba ma prawo tez gdzies mieszkac? Czy moze nie bardzo? Co myślisz pasożycie?
  • celina1984 08.01.15, 21:54
    najbardziej mnie wkurza jak coś potrzebuje nie wiem czuje rękawiczki a mój luby mowi: kochanie kup sobie, zasługujesz. a ja wiem ze mamy np. 700 zł na kolejne dwa tygodnie. mówię mu: ale nie mamy kasy. a on: o kasę się nie martw... ja oczywiście nie kupuje bo wiem ze z pustego i Salomon nie naleje, on żadnym cudownym sposobem nie dokłada do kasy domowej żadnych nowych zasobów i tak sobie żyjemy w iluzji ze jest super. ..
  • pajak30 09.01.15, 14:36

    > najbardziej mnie wkurza jak coś potrzebuje nie wiem czuje rękawiczki a mój luby
    > mowi: kochanie kup sobie, zasługujesz. a ja wiem ze mamy np. 700 zł na kolejn
    > e dwa tygodnie. mówię mu: ale nie mamy kasy. a on: o kasę się nie martw... ja
    > oczywiście nie kupuje bo wiem ze z pustego i Salomon nie naleje, on żadnym cu
    > downym sposobem nie dokłada do kasy domowej żadnych nowych zasobów i tak sobie
    > żyjemy w iluzji ze jest super. ..

    uwazaj ta frustracja moze doprowadzic do upadku waszego malzenstwa....
  • celina1984 09.01.15, 14:42
    Pająk mam tego świadomość chociaż mimo wszystko wydaje mi się to nie możliwe
  • pajak30 09.01.15, 14:44
    wiesz czego sie nauczylam przez ostatnie 2 lata- nic nie jest nam dane na zawsze...
  • blue_ania37 09.01.15, 14:42
    Ja jeszcze raz napiszę że ja rozliczam pełną ulgę i info jakie uzyskałam z US potwierdza to co napisala Lampka.
    Duże miasto.brak znajomych w urzędzie.
    Nie miałam do tej pory żadnych problemów z tego tytułu a gdyby było inaczej to mój eksior na pewno by mi uświadomiłwink
    A
    --
    www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo
  • pajak30 09.01.15, 14:45
    ja tez mam takiego misia exia smile wszystko mi przelozy z prawnego na jego wink
  • celina1984 08.01.15, 22:28
    ostatnio go spytalam: kochanie zastanawiałeś się jakbyś żył gdybyś był sam ? od sierpnia zarabia 4,7 tys na rękę - alimenty 3,5 tys. powiedział ze nie wie; ze chyba mieszkalby kątem u rodziców. i to jest ten pat ja wiem ze on chciał dobrze ale nie przewidział ze premia dzis jest a jutro jej nie ma. a zobowiązania zostają.
  • zmeczona100 09.01.15, 14:46
    celina1984 napisała:

    > ostatnio go spytalam: kochanie zastanawiałeś się jakbyś żył gdybyś był sam ? o
    > d sierpnia zarabia 4,7 tys na rękę - alimenty 3,5 tys. powiedział ze nie wie; z
    > e chyba mieszkalby kątem u rodziców.


    celina1984 08.01.15, 09:04
    Przekraczam limit dochodu ktory uprawniałby mnie do odliczenia kiedy posiadam tylko jedno dziecko

    Celinka, może weź Ty znajdź jakiś kurs doskonalący z dziedziny zarządzania domowym budżetem, bo Ty nikaj nie umiesz rozsądnie wydawać kasy, którą zarabiasz Ty, Twój obecny i Twój były (płacąc alimenty).

    Albo zacznij trzymać się wreszcie jakiejś jednej wersji, w miarę spójnej smile

    Najpierw biedujesz, bo musisz dokładać do swego chłopa, a on biedny, ma dzieci, na które wydatkowane są kwoty na taką fanaberię, jak nauka w prywatnej szkole. Ty dostajesz na dziecko alimenty, ale nie stać Cię na szaleństwa. A żeby dostać kredyt, to ukrywacie alimenty Aktualnego, bo inaczej nie mielibyście zdolności kredytowej.

    Potem jak się okazuje, to masz super hiper dobrze płatną pracę w służbie zdrowia (big_grin), jeździsz drogim autem, masz dwa wyjazdy zagraniczne rocznie, a Twoje dziecko chodzi do prywatnej szkoły big_grin

    Teraz zarabiasz tak dużo, że nie możesz się rozliczać wspólnie z dzieckiem, bo przekraczasz limity big_grin

    Celuś, litości smile
    Jeśli przekraczasz limit, to stać Was na w miarę normalne życie nawet bez złotówki od Aktualnego smile A przecież Aktualny zarabia- i nawet wtedy, gdy w miesiącu dostaje mniej, niż w innych, to zawsze mu zostaje tyle, ile wynosi płaca minimalna netto.

    ...więc weź sobie najpierw wymyśl jedną, spójną wersję i jej się trzymaj, bo inaczej to kupy nic się nie trzyma w tym, co tu sprzedajesz na forum smile
    --
    Rozwódka to wróg, bo dybie na każdego chłopa smile Wszak nie ma swojego- przypisanego do domku i kredytu smile /Mayenna/
  • celina1984 09.01.15, 14:54
    nie no szał. do ulgi uprawnionym jest się kiedy zarabia się do 56 tys rocznie. teraz Ci policze. moja pensja 5 tys netto męża 4,7 tys. razem mamy sporo bo 9,7 tys. do potrzeb syna dokładam około 1 tys miesięcznie. zostaje 8,7 tys. kredyt 1,8 tys. zostaje 6,9 tys. opłaty domowe około 600 zł. zostaje 6,3 tys. alimenty m 3,5 tys.zostaje około 2,8 na życie zakupy lekarza ubrania i inne wydatki. to jest Twoim zdaniem dużo na dwie dorosłe osoby?
  • pajak30 09.01.15, 15:02
    mnie by wystarczylo i jeszcze sporo bym odlozyla na "zas"
  • celina1984 09.01.15, 15:10
    to podziwiam. patrz na to tak: masz 1,4 tys na siebie na miesiąc. bo te 2,8 mamy na nas oboje. wiec te 1,4 tys to takie kokosy? musisz za to kupić jedzenie, ubrania, czasem leki; środki higieny , zapłacić ubezpieczenie, benzynę itp itd....
  • pajak30 09.01.15, 15:17
    auta nie mam, bo exio mi zabral i sprzedal wiec nie mam problemu, kasa mial sie podzielic, ale zapomnial...mieszkam u rodzicow, bo przez exia nie moge sie usamodzielnic ( o tym nie chce pisac, bo on moze mnie tu wyszukac) kontrola ponad wszystko, wiec tak 1,4 to dla mnie super kasa w chwili obecnej
  • zmeczona100 09.01.15, 15:13
    > to jest Twoim zdaniem dużo na dwie dorosłe osoby?

    Po pierwsze- gdzie napisałam, że to dużo?
    Po drugie- odpowiem, jak Altz smile Są i takie rodziny z dziećmi, które utrzymują się z jednej minimalnej pensji. I z tego muszą zapłacić wszystko to, co Ty już sobie odjęłaś, a więc np. mieszkanie.
    ... więc Twoje jęczenie jest po prostu... żałosne.

    ... ale chyba nie tak do końca, bo masz na te dwa wyjazdy w ciągu roku i jeszcze na utrzymanie drogiego samochodu smile
    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • celina1984 09.01.15, 15:21
    kobieto. mówimy o równym poziomie życia dzieci i rodziców. jeśli ojcu zostaje po oddaniu dzieciom z pensji 4,7 tys 1,2 zł to to jest wg ciebie sprawiedliwe? moje zarobki są moje i wara obcym dzieciom do nich szczególnie ze od dwóch tygodni mamy rozdzielnosc. pewnie ze mam co jeść i mój syn ma wakacje dwa razy w roku. i ma Xboxa i komputer i nawet jego tata kupił mu Iphona na gwiazdkę. i pewnie ze pojedzie na narty w tym roku. i nad morze tez.ja pisze wyłącznie o za wysokich alimentach mojego m w stosunku do jego wynagrodzenia. i tylko tyle.
  • celina1984 09.01.15, 15:06
    dodam, że z tego co zostaje wypadałoby parę groszy zaoszczędzić bo pensja nie powinna być tylko na bieżące wydatki. pensja to tez oszczędności i zabezpieczenie rodziny. pomijając już sam fakt moich zarobków wolałabym nie być rozliczania z alimentacji nie na moje dzieci.te alimenty powinien płacić ich ojciec.i nawet gdybym zarabiała 20 tys a nie 5 to kwota 3,5 tys przy pensji 4,7 jest z kosmosu. i o to mi tylko chodzi - o ta proporcje
  • zmeczona100 09.01.15, 15:16
    Weź Ty napisz, dlaczego sądzisz, że płacisz na obce dzieci, a nie dokładasz się utrzymania ich ojca.
    Bo mi ciągle wychodzi, że ojciec zarabia sam na własne dzieci i jeszcze zostaje mu na siebie.

    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • celina1984 09.01.15, 15:25
    a to ciekawe co piszesz: proszę oto klalkulacja: jego pensja 4,7 tys. jego część utrzymania domu 900 kredyt plus 200 rachunki zostaje mu 3.6 tys. do tego spłaca jakiś kredy wzięty z ex 300 zł. zostaje mu 3,3 tys. alimenty 3,5 tys. juz na tym etapie dokładam mu 200 zł. jak się zapewne domyślam mój m także jada i kupuje ubrania i chodzi do lekarza. wiec powiedz mi kto dopłaca do interesu?
  • zmeczona100 09.01.15, 15:32
    Bardziej ciekawe, że piszesz:

    >jego część utrzymania domu 900 kredyt plus 200 rachunki

    skoro macie wspólność ustawową.

    Bo ja to widzę tak- zarabia 4,7 tys. i spłaca najpierw to, co jest tylko i wyłącznie jego zobowiązaniem, a więc 3,5 tys. alimentów. No i kredyt wzięty z ex.
    Reszta to jest to, co dokłada się do Waszego wspólnego budżetu. I w nim nie ma żadnych alimentów, abyś w jakikolwiek sposób do nich się dokładała.


    --
    Rozwódka to wróg, bo dybie na każdego chłopa smile Wszak nie ma swojego- przypisanego do domku i kredytu smile /Mayenna/
  • celina1984 09.01.15, 15:39
    nieprawdopodobnie pokretne myślenie. wydatek jest wydatkiem rachunek jest rachunkiem. jego część kredytu nie zniknie bo płaci alimenty. jego rachunki także nie. dalej ma potrzebę kupowania środków higieny, lekarstw i potrzebę mieszkania gdzieś. kolejność płacenia nie ma żadnego znaczenia bo są to rzeczy które MUSI opłacić. sprowadza jego życie wyłącznie do alimentów. to jest absurdalne co piszesz. poczytaj sobie w krio, jego obowiązkiem jest nie tylko alimentacyjnego dzieci ale także partycypacji w kosztach życia obecnej rodziny. jeśli by tego nie robił w żadnym stopniu to ja także mam prawo domagać się od niego alimentów na rachunki. rozumiem ze gdyby zarabiał 3,5 tys to tez byś napisała ze skoro ma 3,5 i alimenty 3,5 tys to jest super? a powiedz jeszcze za co ma do wozić dzieci do nas i co mają u nas jeść? i za czyja kasę?
  • zmeczona100 09.01.15, 15:49
    celina1984 napisała:

    > nieprawdopodobnie pokrętne myślenie.

    Poważnie?
    Pokrętne to jest jęczenie, że Ty płacisz alimenty na cudze dzieci w sytuacji, gdy ojciec sam na to zarabia.

    > jego część kredytu nie zniknie bo płaci alimenty. jego rachunki także
    > nie.


    To są kredyty sprzed zawarcia przez Was małżeństwa?
    A te rachunki to wynikają z umowy, którą zawarł przed wstąpieniem w związek małżeński z Tobą?


    dalej ma potrzebę kupowania środków higieny, lekarstw i potrzebę mieszkan
    > ia gdzieś. kolejność płacenia nie ma żadnego znaczenia bo są to rzeczy które MU
    > SI opłacić.

    Owszem. I od tego ustawowy obowiązek pomocy w małżeństwie, wynikający z 23 art krio smile

    > sprowadza jego życie wyłącznie do alimentów.

    To odkrycie z momentu, kiedy dowiedziałas się o wieku dzieci i wysokości jego alimentów.

    to jest absurdalne co
    > piszesz. poczytaj sobie w krio, jego obowiązkiem jest nie tylko alimentacyjnego
    > dzieci
    Yo. Jest jeszcze obowiązek wzajemnej pomocy smile

    ale także partycypacji w kosztach życia obecnej rodziny. jeśli by tego
    > nie robił w żadnym stopniu to ja także mam prawo domagać się od niego alimentów
    > na rachunki.

    Gdyby był bezrobotny "nie ze swojej winy"? smile
    Celuś smile
    Owszem, mogłabyś go podać o alimenty, ale weź pod uwagę dalszą część artykułu, o którym piszesz smile
    ... pomijając, że on mógłby od Ciebie domagać się ... alimentów dla siebie smile


    rozumiem ze gdyby zarabiał 3,5 tys to tez byś napisała ze skoro m
    > a 3,5 i alimenty 3,5 tys to jest super?

    Celuś....
    A jakie ma możliwości zarobkowe? smile


    a powiedz jeszcze za co ma do wozić dzi
    > eci do nas i co mają u nas jeść? i za czyja kasę?

    Kompletnie mnie to nie interesuje smile

    --
    Jest w przyrodzie taki typ człowieka, który się nie zmienia, choć przyjmuje rożne formy - w zależności od kierunku i siły wiat
  • celina1984 09.01.15, 15:53
    masz racje zmeczonuś. jedyne co cie interesuje to przysrywanie ludziom. wiec skoro cie to nie interesuje to za cholerę nie wiem po co w ogóle zabierasz głos.
  • zmeczona100 09.01.15, 15:57
    No na pewno nie po to, aby wejść do trójkącika Ty-Aktualny- ex Aktualnego smile

    --
    Nie jestem dziwna- jestem z edycji limitowanej.
  • blue_ania37 09.01.15, 15:51
    Celina szczerze i bez żadnej złośliwości.
    Przemysl to małżeństwo ten wasz układ itp.
    Nic nie posuwa się naprzód oprócz tego ze ty zafiksowałaś się na tych alimentach.
    Doszła do tego rozdzielność która nie wróży nic dobrego w małżeństwie które razem mieszka gotuje i itp.
    To jakieś najgorsze moje wyobrażenie o związku dwóch ludzi juz po przejściach którzy powinni być już mądrzejsi.
    A
    --
    www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI
  • celina1984 09.01.15, 15:56
    szczerze? nie wiem co robić. myślałam żeby rozdzielić całkowicie konta i kasę. moje Twoje. wydałes - nie masz.
    tylko czy to rozwiąże problem nie mam pojęcia
  • blue_ania37 09.01.15, 16:13
    Jak ty to sobie wyobrażasz?
    Osobne półki w lodówce?
    Czy będziesz zabierać od niego na pomidorówkę?
    Żal mi twojego męża zostawił wszystko bylej a teraz może wylądować pod mostem w wyniku rozwodu.
    A co by bylo gdyby zachorował?
    Tez by byly osobne półki?
    To jego zobowiązania.
    A co jak ty stracisz pracę?
    Też ma ci liczyć?
    Małżeństwo to nie tylko legalne bzykanie ale prawa i obowiązki.
    A
    --
    www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
  • celina1984 09.01.15, 16:21
    Wlasnie dlatego takich rozwiązań nie stosujemy. I nie myslalam o oddzielnych Polkach w lodowce, tylko o dodatkowych wydatkach typu ciuchy, kosmetyki, dodatkowe koszty na jego dzieci prezenty dla nich , dojazdy po nie itp
  • blue_ania37 09.01.15, 16:40
    Czyli jak nie kupi sobie szamponu to ma myć w szarym mydle?
    Jak nie będzie jezdzil po dzieci to po pierwsze dajecie świetny argument eksi o podwyżkę alimentów.
    A po drugie nie wyobrażam sobie żebym mogla zyc z facetem nie utrzymującym kontaktu z dziećmi.
    One nie są winne niczemu.
    I dziwisz się ze eksie mają takie podejście do następnych kobiet swoich byłych mężów/
    Jak chca liczyć ilość lalek? I książek?
    A
    --
    www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI
  • celina1984 09.01.15, 16:45
    Mnie w ogole podejście eksi do neksi ani neksi do eksi nie interesuje. Ja nie o tym w ogole pisze. Mnie nie zalezy na dobrym podejście eksi do mnie i podejrzewam ze na odwrót jest tak samo. Ja pisze tylko o nieadekwatnie wysokiej kwocie. Osobny szampon, osobna polka - nie - narazie takich rozwiązań nie zastosuje. Ale jesli zabraknie na moje dziecko to nie zawaham sie ani na moment nad rozwiązaniami radykalnymi
  • blue_ania37 09.01.15, 17:02
    Tu właśnie jesteś zafiksowaną.
    Bo ciągle piszesz ze kwota jest za wysoka.
    Niektórzy utrzymują dziecko za 1000 zl a ktos za 5000 tys.
    Sama piszesz o swoim dziecku ze jezdzi na narty nad morze dostał iPhone.
    Czy dzieci twojego męża nie zasługują na cos takiego.
    Czy jeśli chodzi o twoje dziecko to jest oki a bylej to już niekoniecznie?

    --
    www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo
  • celina1984 09.01.15, 17:03
    Aniu
    Ojciec mu to kupuje bo go stac. Bo placi alimenty 1000 zł. I zarabia 20 tys a nie 5 tys.
  • pajak30 09.01.15, 18:26
    nie rozwiaze i ty sama o tym wiesz...ja nie moge pojac jak twoj obecny maz mogl zgodzic sie na tak wysokie alimenty, to tak jakby myslal sobie, ze zawsze bedzie "piekny i mlody i majetny", a teraz jego dzieci przyzwyczajone do tego stanu, maja nagle z niego zrezygnowac w imie czego? to tak jakby moj exio zalozy sobie nowa rodzine i rzekł do naszej corki " od dzisiaj bede placil na twoje potrzeby polowe tego do dotychczas przyzwyczaj sie do gorszego standardu...
    a jaki ty masz stosunek z jego dziecmi, chyba za nimi nie przepadasz?
  • celina1984 09.01.15, 22:07
    Relacje z jego dziecmi mam dobre. Nie łącze tych dwoch spraw.
  • mayenna 11.01.15, 21:20
    To może się po prostu rozstańcie?
  • celina1984 09.01.15, 15:45
    od dwóch tyg mamy rozdzielnosc juz pisałam o tym. odwrócił sytuacje zmęczona. wyobraź sobie ze jesteś sama i masz 4,7 tys pensji. musisz zorganizować sobie życie od nowa. mieszkanie itp. masz alimenty 3,5 tys plus stary kredyt 300 zł masz więc do dyspozycji kwotę 900 zł. za to musisz wynająć mieszkanie, kupić jedzenie, zapłacić rachunki, kupić ubrania plus inne niespodziewane wydatki typu lekarz, lekarstwa, podatek, mandat. on właśnie w takiej sytuacji by był gdyby był sam. dlatego piszę, że dokładam. bo tak jest i kropka
  • zmeczona100 09.01.15, 15:53
    No to jeśli odkładasz, to nie jęcz, że Cię nie stać smile

    BTW, ktoś wprowadził Cie w błąd smile Rozdzielność chroni Cię tylko i wyłącznie przed ściągnięciem długu przez komornika smile Nadal masz obowiązek wzajemnej pomocy i przyczyniania się do zaspokajania potrzeb własnej rodziny smile
    A jeśli narobiłby długu, to wierzyciel pójdzie do sądu i złoży pozew o przymusowy podział majątku- aby odebrać swoją część z majątku, który mu przypadnie w wyniku takiego podziału smile

    Kombinuj dalej smile

    --
    Nie jestem dziwna- jestem z edycji limitowanej.
  • zmeczona100 09.01.15, 15:55
    PS Odkładasz- jako oszczędności.
    Dokładasz się do utrzymania swego męża (jeśli już) - taki masz zresztą obowiązek.

    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • celina1984 09.01.15, 16:05
    jasne tak jak on ma obowiązki wobec mnie. a rozdzielnosc zmeczonuś i tu cie zaskocze ze komornik może mi pogwizdac. a więc widzisz połowa chałupy ta kupiona za gotówkę jest moja i z majątku odrebnego 😊 druga jest na kredy wspólny. a więc tak jakby mój m ma na kredyt 1/4 domu. ogromny to majątek smile sprzęty AGD są moje kupione przed ślubem - mam faktury. wiec widzisz jedyne co może komornik mu zabrać gdyby nie płacił to ta 1/4 domu na kredyt smile
  • zmeczona100 09.01.15, 16:16
    > a więc tak jakby mój m ma na kredyt 1/4 domu. ogromny to majątek smile

    Biorąc pod uwagę 900 zł kredytu co miesiąc, to mały nie jest smile

    Ja np. tyle płacę raty za dwupokojowe w Krakowie- tzn. mieszkanie samo się spłaca, bo wynajęte, a w sumie to płaci ex, bo to z części jego alimentów na mnie smile

    Podsumowując- musiałabyś sprzedać tę hacjendę, albo odkupić część Aktualnego, w razie gdyby dobijał się komornik smile
    Tak czy siak- i Ty płaciłabyś na ewentualne jego długi-jak nie w złotówkach, to np. zmianą domu.




    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • celina1984 09.01.15, 16:19
    Bzdura. Nic bym nie płaciła. Zabrałabym swoja polowe, kupiła mieszkanie, reszta jest banku wiec sory ale komornik nie jest w stanie sciagnac majatku ktory nie jest nasz.
  • zmeczona100 09.01.15, 16:21
    Ajkhm.
    Znaczy- na razie nie spłaciliście ani grosza płacąc po 1800 zł miesięcznie? smile

    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • celina1984 09.01.15, 16:23
    Mozna tak powiedziec smile mamy raty równe i spłaciliśmy jak narazie przez rok 7 tys smile
  • zmeczona100 09.01.15, 16:27
    To nim wejdzie komornik, spłacicie w takim tempie już całość smile

    --
    Morale nizin społecznych staje się moralnością ogólnie przyjętą. Ideałem i wzorem postępowania staje się osoba o moralności i osobowości stułbi modrej. By Mayenna
  • celina1984 09.01.15, 16:30
    O na pewno smile wierzysz w wróżki i czarownice? I w Mikołaja? Kredyt jest na lat 30 smile poza tym jest mi szczerze obojetne czy zlicytują jego 1/4 domu jak juz ja spłaci za lat 30.
  • zmeczona100 09.01.15, 16:57
    > O na pewno smile wierzysz w wróżki i czarownice? I w Mikołaja? Kredyt jest na lat
    > 30 smile

    Celuś smile
    Przy 5 000. (powiedzmysmile ) na rękę, 1000 alimentów, dziecku i mężu z zarobkami na rękę po odjęciu alimentów 2500 zł (wszak we wrześniu 2014r. zarabiał 6000 i z tego płacił alimenty i to było już mniej, niż w momencie orzekania o wysokości alimentów przy rozwodzie; a teraz znów się skurczyły do 4700 big_grin Za chwilę znikną normalnie big_grin ) Wzięłaś sobie kredyt na 30 lat z ratą 1800 zł na pół domu smile To w NY takie ceny nieruchomości, ale żeby w Trójmieście? smile
    Chyba, że to jakaś zabytkowa kamienica przy Długim Targu smile

    -
    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • celina1984 09.01.15, 16:59
    A kto ci powiedział ze mieszkamy w trójmiejscie? Zonk smile w trojmiescie to szukamy jedynie adwokata smile nadinterpretacja smile
  • zmeczona100 09.01.15, 17:03
    Ah, moje przeoczenie smile

    To zamieniam Długi Targ na warszawskie Stare Miasto. Albo Wilanów smile

    --
    Rozwódka to wróg, bo dybie na każdego chłopa smile Wszak nie ma swojego- przypisanego do domku i kredytu smile /Mayenna/
  • celina1984 09.01.15, 17:04
    Nie przeoczenie smile zwykła nadinterpretacja. Zmeczona cos wyczytała ale nie do konca pomyślała. Standard zreszta smile
  • zmeczona100 09.01.15, 17:08
    Może i nie do końca pomyślałam, ale jeśli Ty zaczniesz myśleć od początku, to na pewno wyjdziesz na tym lepiej, niż nie myśląc w ogóle smile

    --
    Jest w przyrodzie taki typ człowieka, który się nie zmienia, choć przyjmuje rożne formy - w zależności od kierunku i siły wiat
  • celina1984 09.01.15, 17:41
    Myślałaś o startowaniu w konkursie na miss zgryźliwości?
  • zmeczona100 09.01.15, 16:19
    PS co do obowiązków wobec Ciebie- niby jakie ma, skoro teraz nie wymagasz pomocy, hę?
    I owszem, ma obowiązek łożyć na swoją rodzinę- stosownie do sił i możliwości smile A te możliwości są okrojone- przez alimenty. O czym wiedziałaś przecież i się na to zgodziłaś.

    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • celina1984 09.01.15, 16:26
    To, ze pomocy nie wymagam nie znaczy, ze obowiązków nie ma. I pamiętaj ze ja takze mam dziecko ktore musze utrzymać. Nie gorsze od jego dzieci.
  • zmeczona100 09.01.15, 16:28
    Obowiązki ma- ale niekoniecznie finansowe w Waszej sytuacji. Raczej- na odwrót smile

    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • celina1984 09.01.15, 16:31
    Bardzo prosze abys swoje puste słowa poparła jakims istniejącym przepisem smile
  • zmeczona100 09.01.15, 16:40
    O które- konkretnie- Ci chodzi?

    Póki co, to poczytaj sobie art. 23 i 27 KRiO i jeśli będziesz jeszcze miała jakieś pytania, to je sformułuj zrozumiale.

    --
    Nie jestem dziwna- jestem z edycji limitowanej.
  • celina1984 09.01.15, 16:43
    Nie mam do Ciebie pytań bo nie jestes dla mnie żadna wykładnia.
  • zmeczona100 09.01.15, 16:46
    Co może być niezrozumiałego w podanych przeze mnie artykułach, że potrzebna jest Ci wykładnia? smile

    Że Ci nie pasuje ich treść, to już nie mowa wina smile

    Poza tym- bądź konsekwentna smile Skoro oczekujesz ode mnie odpowiedzi, to nie pisz, że nie masz do mnie pytań smile


    --
    Jest w przyrodzie taki typ człowieka, który się nie zmienia, choć przyjmuje rożne formy - w zależności od kierunku i siły wiat
  • celina1984 09.01.15, 16:48
    Skoro nie interesują cie moje problemy to nie bierz udziału w dyskusji o nich. Żaden z artykułów ktore przytaczasz nie przekonuje mnie ani nie potwerdza w żaden sposob twoich tez smile
  • zmeczona100 09.01.15, 17:01
    celina1984 napisała:

    > Skoro nie interesują cie moje problemy to nie bierz udziału w dyskusji o nich.
    > Żaden z artykułów ktore przytaczasz nie przekonuje mnie ani nie potwerdza w żad
    > en sposob twoich tez smile

    A to zaskoczenie smile

    --
    Rozwódka to wróg, bo dybie na każdego chłopa smile Wszak nie ma swojego- przypisanego do domku i kredytu smile /Mayenna/
  • celina1984 09.01.15, 16:38
    Przepraszam a czy kupę on moze robic wg ciebie? Czy jego jedyna powinnością zyciowa jest oddawanie calosci zarobkow bylej zonie? Hm?
  • zmeczona100 09.01.15, 16:43
    A robienie kupy to obowiązek czy powinność w małżeństwie? Bo nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania.

    Twój Aktualny oddaje całość zarobków swojej byłej?? A to... osobliwy przypadek smile Rozwiedź się z nim- dlaczego ma darować cokolwiek swojej byłej.

    Celuś... Przed sądem w sprawie (kolejnej big_grin) o obniżenie alimentów ta Wasza rozdzielność i tak znaczenia mieć nie będzie- właśnie ze względu na art. 23 smile


    --
    Nie jestem dziwna- jestem z edycji limitowanej.
  • celina1984 09.01.15, 16:50
    Sprowadzasz byt mojego Meza wylacznie do finansowania starej rodziny dlatego zapytuje cie czy w,nowej rodzinie wolno mu przynajmniej zrobic kupę? I czy jest jakis artykuł na to w KRIO? Czy tez moze kupa mojego meza jest takze własnością jego starej rodziny?
  • zmeczona100 09.01.15, 16:59
    Musisz sprawdzić w KRiO. A najlepiej popytaj prawnika.

    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • celina1984 08.01.15, 21:44
    są o takie eksiorki które dostają marne alimenty. i jak widzę posty ze ktoś na dwójkę dzieci dostaje 800 zł to mi się w głowie nie mieści ze ojciec się wykpil dosłownie żadnym kosztem. i te biedne kobiety się zastanawiają czy maja prawo podnieść alimenty.... mają, mają i jeszcze raz maja
  • pajak30 09.01.15, 14:38
    ja mam bagatela 600 na corke...ale to i tak sporo, bo znajome maja po 400 nawt na dzieci nastoletnie ;-/
  • lampka_witoszowska 09.01.15, 14:48
    ja mam 500 zł na córkę, przy naszych kilkutysięcznych zarobkach, każde osobno big_grin pewnie dlatego płaci 900 zł. Szasta wręcz big_grin
    wydatki na samo dziecko co miesiąc ok. 2400. W porywach więcej. I te rozkoszne słowa niemojego: bo w sprawach finansowych można ci ufać jak mało komu big_grin
    sama bym sobie ufała jak nikomu, skoro odbębniam za kogoś wydatki na ukochane dziecko wink

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • blue_ania37 09.01.15, 14:55
    W sprawach finansowych można ci ufać jak nikomu.
    To jest Lampka hitwink
    Ten były taki ufnywink
    A mi były nie ufa.
    Nie wiem czemuwink
    --
    www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
  • pajak30 09.01.15, 14:57
    blue ty na bank wszystko ekstra na solare i tipsy rozwalilabys wink
  • blue_ania37 09.01.15, 15:08
    Bladwink
    Nie chodzę na solarium i tipsów nie lubię.
    Ewentualnie buty lub perfumywink
    A były widzi zna się na butach więc może mi wyliczyćwink
    Przecież to jasne że utrzymuję się z alimentów.
    Tyle razy juz to usłyszałam ze nie chce mi się juz tłumaczyćwink
    A

    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • pajak30 09.01.15, 15:12
    a ja cigle ta solara i solara juz mi sie zwoje w mozgu przepalily wink biedni eksiowie
  • pajak30 09.01.15, 14:55
    ehhh szkoda gadac...jakos trzeba sobie radzic, ja mieszkam na "prowincji" wiec zycie jest tansze i to 600 wystarcza na pokrycie 3/4 wydatkow corki, ale z czasem bedzie drozej, a z podwyzszka nie jest tak latwo, bo te znajome exie tez juz dawno by to zrobily, a jednak od kilku dluuugich lat maja po 400 zlotych na nastolatki w gimnazjach, ale dzieci z "prowincji" mniej wymagajace sa...
  • rkkrakow 11.01.15, 11:18
    2,4 tys na msc na dizecko wydatkow??? a co to dziecko Twoje spi z zlotej pizamie?? oszalalas? chyba ze tyle kosztuje prywatna niania i lokaj do tego...serio chyba przesadzilas..
    --
    rkkrakow
  • blue_ania37 11.01.15, 11:50
    Mogę ci pokazać dziecko które kosztuję 3000 tys na miesiać i sypia w bawełnianej piżamie

    --
    www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 12:12
    ciekawe. Przychodzi człowiek na forum, od ręki krytykuje wydatki na dziecko, zapyta o złotą piżamkę, a nie zapyta o zdrowie dziecka, o wiek... a może własnie niania jest potrzebna, a może leki, a może inne mocno potrzeby. Dziwak jakiś. Albo tatuś płacący alimenty, który na wszelki wypadek, jak osioł w ciemno buntuje się co do kazdej kwoty wydawanej na dziecko.

    Okropnie nie lubię rozmawiać z osłami.
    To znaczy, jak wizytujemy zoo, to bardzo lubię osiołki podrapać po pyszczku, przejmuje mnie ich ryk, zawsze coś do nich zagadam, ale żeby miały mi do zarzucenia cokolwiek w kwestii wydatków Młodej - która tez drapie osiołki po pyszczkach i wyraźnie sprawia im to przyjemność...

    otóż, drogi z Krakowa czy skądś, wyobraź sobie, że zarabiasz kilka tysięcy i mogąc sobie zafundować przyjemności - odmawiasz ich dziecku, bo jakaś była małżonka sobie nie życzy dużych wydatków na dziecko. Możesz to sobie wyobrazić? ja nie. Nianię owszem, mamy. Nie widzę powodów, by - jesli mnie stać, i stać ojca dziecka - by dziecko spędzało dziennie jakieś 9-10 godzin w szkole, w przechowalni. Tak dla zasady, w celu obniżenia wydatków, żeby zrobić dobrze niemojemu.
    Wiem, to okropny pomysł dbać o dziecko.
    A nuż okaże się, że dziecko jest szczęśliwe - a z zasady nie powinno, z TAKĄ ZŁĄ matką.

    Miłego dnia.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • altz 11.01.15, 13:23
    lampka_witoszowska napisała:
    > ciekawe. Przychodzi człowiek na forum, od ręki krytykuje wydatki na dziecko, za
    > pyta o złotą piżamkę, a nie zapyta o zdrowie dziecka, o wiek... a może własnie
    > niania jest potrzebna, a może leki, a może inne mocno potrzeby. Dziwak jakiś. A
    > lbo tatuś płacący alimenty, który na wszelki wypadek, jak osioł w ciemno buntuj
    > e się co do kazdej kwoty wydawanej na dziecko.

    Nadinterpretacja. Pewno płaci alimenty, jak ja płacę i nie pytam, na co idą te pieniądze, wierząc w odrobinę zdrowego rozsądku u kobiety.
    Jeśli chce się dodatkowe pieniądze, to się najpierw o tym rozmawia. Jak się matka podjęła opieki nad dzieckiem, to jest zas..nym obowiązkiem (ulubione sformułowanie pań na tym forum smile) jest najpierw porozmawiać o wydatkach, a nie od razu latać po sądach.
  • rkkrakow 11.01.15, 14:08
    uj kolezanke zabolalosmile no coz, nie trafilas ani z Krakowem, ani nawet z plcia. Jestem m.in. matka i uwazam ze twoja ocena wydatkow koniecnzych na dziecko jest BAARDZO mocno przesadzona, mimo ze swojemu tez na nic nie skapie bo i nie ma takiej potrzeby, a mieszkamy w W-wie, ktora jest stosunkowo drogim miastem. Jesli ktos tu jest oslem to tylko ten co daje sobie takie wydatki wciskacsmile Jesli potrzebujesz nianki to moze lepiej oddaj dziecko ojcu?smile a tak na serio, to zycze wiecej samokrytyki zanim zaczniesz mierzyc obcych ludzi swoja miara
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 17:29
    zdecydowanie nei jestem twoją koleżanką. I ironii używam zwykle wtedy, gdy kogoś obśmiewam, a nie gdy boli.
    Podpowiem, bo widzę, że potrzebujesz - boli mnie jedynie, jak nei mogę nic zrobić, gdy moje dziecko choruje. Gdy muszę pokierować lekarzy w kwestii leczenia. Czujesz, mam nadzieję, różnicę w ciężarze gatunkowym? jakas pańcia z forum i jej interpretacja prawa - i własne dziecko? no, to gryź się dalej. Sama wink

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • zmeczona100 11.01.15, 19:03
    rkkrakow napisał:

    > 2,4 tys na msc na dizecko wydatkow??? a co to dziecko Twoje spi z zlotej pizami
    > e?? oszalalas?

    Moje np. nie śpi w złotej piżamie, ale 5. każdego miesiąca wydaję na niego 1.890 zł w samych stałych opłatach. Jeszcze nic nie zjadł, nie zużył żadnej chemii; o odłożeniu na wakacje, podręczniki czy zakupie czegokolwiek z odzieży, obuwia itp. nie wspominając.
    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • celina1984 08.01.15, 21:29
    ok siebie nawzajem zostawili. nie udało im się być razem. a to nie życie za 1100 na miesiąc masz rację. tylko ze to cholernie dobry człowiek do życia na codzień i z jednej strony krew mnie zalewa ze tak się urządził a z drugiej sama jestem zła na siebie ze tak to do kasy sprowadza ale jak mam 19 dni dzielić nastroje z budżetem 1100 to trudno jest mi myśleć inaczej
  • celina1984 08.01.15, 21:31
    sorry za dziwne sformułowania ale pisze na klawiaturze telefonu i takie cuda wychodzą
  • yoma 08.01.15, 19:00
    Poszukajcie sobie. orzeczenia.nsa.gov.pl
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • koronka2012 07.01.15, 18:50
    interpretacje-podatkowe.org/ulga-prorodzinna/ibpbii-1-415-480-14-bjhttp://interpretacje-podatkowe.org/ulga-prorodzinna/ibpbii-1-415-480-14-bj

    interpretacje-podatkowe.org/ulga-prorodzinna/itpb2-415-393-14-mm
    interpretacje-podatkowe.org/ulga-prorodzinna/ippb4-415-332-14-4-ms
  • ro35 07.01.15, 19:45
    no i można merytorycznie bez bicia piany, udowadniania że moje jest mojsze smile
  • celina1984 07.01.15, 19:48
    No i o to prosiłam ale zaraz lampka napisała, że ojciec chciałby odliczać sobie połowę podatku w nagrodę, że płaci alimenty i szlag mnie trafia jak takie teksty czytam
  • ro35 07.01.15, 20:04
    nie czytać, to dobra zasada suspicious
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 21:04
    właśnie smile czytajcie tylko siebie i wszyscy będą zadowoleni smile

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • tricolour 07.01.15, 19:55
    ... i stoi:

    "Z powyższego wynika, że w przypadku, gdy obydwoje rodzice wykonywali władzę rodzicielską przez cały rok, ulga przysługuje każdemu z rodziców w proporcjach przez nich ustalonych, z tym, że łączna kwota odliczeń, dokonanych przez oboje rodziców nie może przekroczyć kwoty odliczeń przysługujących względem danego dziecka. Natomiast, jeżeli rodzice takich proporcji nie ustalili, to należy przyjąć, że ulga przysługuje każdemu z nich w częściach równych"...

    ... choć oczywiste jest dla samotnych matek (niektórych) że gdy czegoś nie ustali, to jest tak, jak ona sobie zachce.

    I dlatego jest samotna... ale to już temat na inną rozmowę.
  • lampka_witoszowska 07.01.15, 21:07
    jeśli ustalili proporcje w wyroku sądowym z określeniem czasu, jaki ojciec poświęci dziecku, to te proporcje obowiązują i w skarbówce... ale że zdarzają się tłuki, które omijają szerokim łukiem i interpretację prawną, i logikę, to mądra samotna matka ma to szczęscie, że jest samotna. Póki nie spotka kogoś godnego poświęcenia mu czasu.
    Ale to temat nie dla każdego pieniacza.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • miodliszka 07.01.15, 21:15
    "... choć oczywiste jest dla samotnych matek (niektórych) że gdy czegoś nie ustali, to jest tak, jak ona sobie zachce. "
    lub na co łaskawie zezwoli, w tym przypadku jeśli zechce ojcu rzucić kawałek ulgi.
    Nigdy nie zrozumiem budowania sobie pomników z powodu wychowywania dzieci, własnych w dodatku. Ktoś je musi wychować, jeśli rodzice się rozwodzą - nie ma możliwości, aby jedno z nich nie było dochodzące. Czy jest gorszym rodzicem? Może nie być gorszym niż takie, z którym dziecko jest na co dzień. Nie jest możliwe, żeby po rozwodzie jedna strona nie była bardziej obciążona wychowaniem dziecka ( poza opieką naprzemienną, ale to w Polsce funkcjonuje na tyle wyjątkowo, że na ogół nie wpływa). Takie są konsekwencje rozwodu. I teraz- zarzucanie rodzicowi dochodzącemu, że jest gorszym rodzicem,umniejszanie jego roli i uczuć , odmawianie praw- jest delikatnie mówiąc nie fair.
  • lampka_witoszowska 08.01.15, 09:02
    owszem, takie zarzuty są nie fair. Natomiast kompletnym bezsensem jest wyczytywanie takich słów, nawet jeśli one nie padły.
    Skup się - mowa o prawie do ulgi podatkowej. Nie o tym, kto jest gorszym lub lepszym rodzicem, bo życie oparte na rywalizacji jest puste. I nie mowa o tym, że ktoś potrzebuje pomników.
    Co za typowo kobiece myślenie - jedno słowo, sto dopowiedzeń, bo pani ma fazę i sobie wyobraża, co ktoś myśli. To nie rozmowa, to szum. Do tego bez sensu.
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • ann.k 08.01.15, 11:11
    > Takie są konsekwencje rozwodu. I teraz- zarzucanie rodzico
    > wi dochodzącemu, że jest gorszym rodzicem,umniejszanie jego roli i uczuć , odma
    > wianie praw- jest delikatnie mówiąc nie fair.

    Wszystko zależy od powodów rozwodu tongue_out
  • meniera33 08.01.15, 13:30
    Od powodów zależy? Możesz rozwinąć? W skrajnym przypadku jeśli facet odchodzi od żony, no niech będzie, że do kochanki, ale z obowiązków się wywiązuje- też jest ojcem, którego rolę i prawa można umniejszać? Bo zasłużył? Dorośli ludzie rozwodzą się ze sobą nie z dziećmi.
  • ann.k 08.01.15, 16:17
    meniera33 napisała:

    > Od powodów zależy? Możesz rozwinąć? W skrajnym przypadku jeśli facet odchodzi o
    > d żony, no niech będzie, że do kochanki, ale z obowiązków się wywiązuje

    No właśnie się nie wywiązuje. Obowiązkiem rodzica jest kochanie dziecka, poświęcanie mu swojego czasu i uwagi i czynienie wszystkiego dla jego dobra. Jeśli któreś z rodziców ma czas na budowanie relacji z kochanką bądź kochankiem, z obowiązków w stosunku do dziecka się nie wywiązuje w sposób należyty.
  • tricolour 08.01.15, 17:36
    ... są identyczne jak relacje z żoną lub mężem z czego wynika, że mając dziecko z żoną nie można należycie wywiązywać się z ojcostwa
  • smutnyaniol 09.01.15, 14:32
    Interpretacja jaka załączyła Celina zamyka w zasadzie dyskusje bo jest jedyną wiążąca. W Polsce nie ma już interpretacji indywidualnych, kóre są wiążace.
  • lampka_witoszowska 09.01.15, 14:37
    I teraz, kochane urzędy skarbowe, uprzejmie uprasza się o interpretację prawa, wskazaną na forum rcid przez smutnego anioła, która była uprzejma zamknąć sobie dyskusję w oparciu o jakiś link, jeden z przynajmniej kilku setek możliwych do wygooglania big_grin


    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • zmeczona100 09.01.15, 15:05
    Odpowiadasz na:
    tricolour napisał:

    > ... i stoi:
    >
    > "Z powyższego wynika, że w przypadku, gdy obydwoje rodzice wykonywali władzę ro
    > dzicielską przez cały rok,

    Wykonywać a posiadać smile

    Mam prawo jazdy, więc jestem kierowcą big_grin

    W moim US - mam prawo do 100% ulgi, bo mój ex nie wykonuje władzy rodzicielskiej smile
    --
    Rozwódka to wróg, bo dybie na każdego chłopa smile Wszak nie ma swojego- przypisanego do domku i kredytu smile /Mayenna/
  • smutnyaniol 09.01.15, 15:12
    "1. Czym jest władza rodzicielska
    1.1. Pojęcie władzy rodzicielskiej
    Władza rodzicielska stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Rodzice mają także względem dziecka prawa i obowiązki nie objęte władzą rodzicielską, nie stanowiące jej elementu, jak np. prawo do osobistej styczności z dzieckiem.
    Wykonywanie władzy rodzicielskiej nie sprowadza się jedynie do stosunków między rodzicami i dziećmi. Obejmuje również relacje jakie zachodzą pomiędzy rodzicami i osobami trzecimi, a także między rodzicami i państwem. Podstawowym celem wykonywania władzy rodzicielskiej jest zapewnienie dziecku jak najlepszych warunków życia i rozwoju, a także strzeżenie jego praw."
    Płacenie na utrzymanie dziecka, a więc alimenty, jest wypełnieniem tego kryterium.
  • zmeczona100 09.01.15, 15:19
    Doprawdy?
    To nie wiem, dlaczego pozbawieni władzy rodzicielskiej, a płacący przecież alimenty, nie mogą sobie odpisać tej ulgi, hę?
    A niepozbawieni władzy a niepłacący mogą ją sobie odpisać?

    --
    Rozwódka to wróg, bo dybie na każdego chłopa smile Wszak nie ma swojego- przypisanego do domku i kredytu smile /Mayenna/
  • zmeczona100 09.01.15, 15:26

    W związku z tym, w sytuacji gdy z matka sprawuje opiekę nad dzieckiem i wykonuje wszystkie obowiązki rodzicielskie bez udziału drugiego z rodziców – to wówczas ma możliwość skorzystania z całości ulgi z tytułu wychowywania dziecka, mimo, że ojciec dziecka nie został pozbawiony władzy rodzicielskiej i płaci na nie alimenty.

    www.podatki.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/nie-wystarczy-wladza-rodzicielska-aby-skorzystac-z-ulgi-na-dziecko
    Interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 10 kwietnia 2013 r., IPTPB2/415-56/13-4/AK

    I ja taką interpretację właśnie posiadam. I to mój US mnie rozlicza, a nie żądne ministerstwo.
    Ciekawie by to wyglądało, gdyby urzędnik US zakwestionował indywidualną interpretację swego dyrektora big_grin

    Jeszcze tylko wspomnę, bo to może nie jest oczywiste, że tu chodzi o interpretację indywidualną- ona jest tylko dla tej osoby, które się o nią zwróciła.

    --
    Morale nizin społecznych staje się moralnością ogólnie przyjętą. Ideałem i wzorem postępowania staje się osoba o moralności i osobowości stułbi modrej. By Mayenna
  • rkkrakow 11.01.15, 11:29
    nie che Cie wyprowadzac z bledu ale twoja indywidualna interpretacja stracila waznosc po tym jak ostatecznie wypowiedzial sie co do sprawy Minister Finansow w sierpniu 2013. I to niestety sprawie ze wszelkie wczesniejsze interpretacja traca waznosc Bo MF jest nadrzedny. A wypowiedzial sie tak: www.csopoid.pl/ulga_prorodzinna.html
    I to nie dotyczy tylko ulgi prorodzinnej. Czesto sie zdarzaly i zdarzaja do tej pory rozne interpretacje roznych US co do VAT w danej dziedzinbie i bylam juz kilkakrotnie swiadkiem ze niestety bo ostetcznej wypowiedzi MF z danej sprawie wszelkie inne interpretacje tracily waznosc i jesli firmy uparcie sie ich trzymaly przegrywaly w sadach. Ale co ja tam wiem..
    --
    rkkrakow
  • altz 11.01.15, 13:17
    rkkrakow napisał:
    > nie che Cie wyprowadzac z bledu ale twoja indywidualna interpretacja stracila waznosc po tym jak ostatecznie wypowiedzial sie
    co do sprawy Minister Finansow w sierpniu 2013. I to niestety sprawie ze wszelkie wczesniejsze interpretacja traca waznosc Bo MF
    jest nadrzedny.

    Napisałem, jak to było wcześniej załatwiane, że trzeba było się zgłosić do US po interpretację przepisu. Teraz jest to inaczej i chwała za to ministrowi finansów, bo byśmy mieli z czasem Polskę dzielnicową z zupełnie różnymi przepisami. smile
    Mógłbym teraz sobie odliczyć te 50%, ale nie mam z czego, jako bezdomny i bezrobotny, a byłemu mojemu słoneczku (smile) nie będę robił na złość byle zrobić na złość, marna motywacja. Odlicza więc 100%, ale wie, że to jest mój wybór i że pańskim gestem na to zezwalam. wink
  • zastalemjolke 11.01.15, 15:05
    Hm Altz a nie pisałes gdzies tu ostatnio ze pracujesz? A możesz, jesli to nie zbyt prywatne pytanie, powiedziec czy rozwod miał wpływ na sytuacje w której teraz jestes? W sensie bezdomnosci i braku pracy?
  • altz 11.01.15, 15:46
    zastalemjolke napisał(a):
    > Hm Altz a nie pisałes gdzies tu ostatnio ze pracujesz? A możesz, jesli to nie z
    > byt prywatne pytanie, powiedziec czy rozwod miał wpływ na sytuacje w której ter
    > az jestes? W sensie bezdomnosci i braku pracy?

    Rozwód miał wpływ, niewątpliwie. Byłem bezdomny i bezrobotny, teraz jestem tylko bezdomny, pracę mam. Trochę sobie zażartowałem, ale faktycznie, nie miałbym z czego odliczyć tej ulgi.
  • zastalemjolke 11.01.15, 20:21
    Czyli jeden pozytyw jest. Masz prace. Drugi taki ze masz "przyjaciół" na forum rozwodowym. Ale jak to sie stało ze jestes bezdomny? No ok sorry jesli to bolesne nie odpowiadaj ale moze byłaby w tej odpowiedzi jakaś przestroga dla innych...
  • altz 11.01.15, 21:19
    zastalemjolke napisał(a):

    > Czyli jeden pozytyw jest. Masz prace. Drugi taki ze masz "przyjaciół" na forum
    > rozwodowym. Ale jak to sie stało ze jestes bezdomny? No ok sorry jesli to boles
    > ne nie odpowiadaj ale moze byłaby w tej odpowiedzi jakaś przestroga dla innych.
    > ..

    Takie rzeczy tylko prywatnie. smile
  • zastalemjolke 12.01.15, 18:49
    Altz a to mamy tu na forum jakies "prywatnie"?
  • altz 12.01.15, 19:27
    zastalemjolke napisał(a):
    > Altz a to mamy tu na forum jakies "prywatnie"?
    Prywatnie można w różny sposób, choćby przez skrzynkę pocztową gazety.

    --
    Chcesz zobaczyć mężczyzn-ofiary przemocy domowej? Idź do baru!
  • zmeczona100 11.01.15, 18:51
    > nie che Cie wyprowadzac z bledu ale twoja indywidualna interpretacja stracila waznosc po tym jak ostatecznie wypowiedzial sie
    co do sprawy Minister Finansow w sierpniu 2013. I to niestety sprawie ze wszelkie wczesniejsze interpretacja traca waznosc Bo MF
    jest nadrzedny. A wypowiedzial sie tak: rel="nofollow">www.csopoid.pl/ulga_prorodzinna.html

    Przyjrzyjmy się bliżej temu, o czym piszesz, a mianowicie tej konkretnej zmianie interpretacji indywidualnej:

    www.epodatnik.pl/interpretacje-podatkowe/wykaz.php?id=276896-2013-08-07-minister-finansow-dd3-033-163-imd-13-rd-81510-13
    Nie zamierzam Cię wyprowadzać z błędu, bo mi to wisi i powiewa, więc piszę tu tylko i wyłącznie dla tych, którzy nie rozumieją o czym mowa, albo mogą mieć jakieś wątpliwości.

    Otóż minister zmienił interpretację indywidualną.

    Skąd wniosek, że ta interpretacja dotyczy innych- nie wiem i mnie to nie obchodzi (choćby z tego powodu, że ona mnie nie dotyczy).

    I dalej:
    Interpretacje indywidualne wydawane przez US dotyczą tylko i wyłącznie osoby (sytuacji danej osoby), której ona dotyczy. Czyli jak coś US wydał Lampce, to jest to tylko i wyłącznie dla niej- ani ja, ani nikt inny nie może zrobić tak, jak wytłumaczył to Lampce- w jej sytuacji- US.
    Taką interpretację może oczywiście zmienić sobie minister- i nadal będzie to dotyczyć tylko i wyłącznie Lampki (i jej sytuacji). Stąd jeśli minister wydał zmianę interpretacji indywidualnej, to wszelkie inne interpretacje indywidualne w tej sprawie u tej osoby- tracą ważność.

    Po to są interpretacje indywidualne, aby osoby, które nie bardzo pasują do opisu ogólnego w akcie prawnym wiedziały, jak należy postąpić w tym ich- nieco innym- przypadku.

    Wracając do tej zmiany interpretacji indywidualnej, do której się odniosłeś (tak, tak- zaznaczyłeś przy rejestracji, że jesteś mężczyzną)- otóż jak doczytasz, tam jest zawarty opis zdarzenia (sytuacji), m.in.:

    Zgodnie z wyrokiem sądu dzieci przebywają u Wnioskodawcy co drugi weekend, oraz 2 tygodnie w okresie świąt lub ferii zamiennie, oraz 1 miesiąc w okresie wakacji. Razem daje to ok. 1/5 roku spędzone u Wnioskodawcy. W czasie pobytu u Wnioskodawcy dzieci są w pełni na Jego utrzymaniu (mają u Niego własny pokój i ubrania), pomimo to Wnioskodawca płaci za cały ten czas alimenty. Ponadto Wnioskodawca w zasadzie w całości finansuje i organizuje przewożenie dzieci pomiędzy miejscami zamieszkania. Bierze czynny udział w nauce dzieci i organizacji wypoczynku w czasie przebywania u Niego.


    U mnie ten opis zdarzenia (mojej indywidualnej sytuacji) brzmiał mniej więcej tak:

    Ojciec dziecka płaci alimenty i oprócz nich nie ponosi żadnych innych kosztów, związanych z utrzymaniem i wychowaniem małoletniego; nie wykonuje ponadto swojej władzy rodzicielskiej- nie spotyka się z synem, nie kontaktuje z nim w żaden sposób, nie interesuje się jego zdrowiem, postępami w nauce, nie bierze udziału ani nie organizuje mu wolnego czasu, w tym wakacji, ferii.

    itp.
    Stąd taka, a nie inna interpretacja mojego US.


    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • rkkrakow 11.01.15, 19:27
    a slyszalas kiedys slowo precedens?smile tak sie sklada ze w US nawet po tym jak MF wypowie sie w nawet sprawie indywidualnej acz noszacej znamiona powtarzalnosci, Urzedy Sakrbowe sa zobowiazane te sama interpretacje stosowac globalnie.
    --
    rkkrakow
  • zmeczona100 11.01.15, 19:32
    > a slyszalas kiedys slowo precedens?smile

    Owszem.
    Ale nie ma czegoś takiego w polskim prawie smile
    --
    Jest w przyrodzie taki typ człowieka, który się nie zmienia, choć przyjmuje rożne formy - w zależności od kierunku i siły wiat
  • rkkrakow 11.01.15, 19:36
    owszem w interpetacjach US sie zdarza (choc co do prawa jak najbardziej sie zgadzam)
    --
    rkkrakow
  • zmeczona100 11.01.15, 19:37
    Jeśli US nie działają w oparciu o akty prawne, to mnie też wypada się z tym zgodzić smile

    --
    "Percepcja tego konfliktu interferuje z sieciową dyferencjacją w UE oraz w Chinach, gdzie nie nastąpił przełom nominalistyczny".
  • rkkrakow 11.01.15, 19:48
    hehe w sumie ciezko Ci nie przyznac racji. Inna sprawa ze polskie akty prawne sa czesto wyjatkowo niejednoznaczne, stad interpretacje, ktore juz prawem nie sa a obowiazujasmile
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 12.01.15, 08:27
    nie spotkałam takiego słowa również w interpretacjach przeróżnych urzędów, w tym skarbowego. Raczej urzędnicy mocno się tego słowa wystrzegają - z powodów podanych przez Zmęczoną (do diabła, Zmęczona, zmień nick, ile można być Zmęczoną wink )

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • smutnyaniol 12.01.15, 10:16
    W Polsce nie ma precedensu, ale jest wykładnia prawa. I o ile urząd nadrzędny, wydający akt wyda wykładnie to jest ona wiążąca dla wszystkich niższych i staje się "prawe stosowanym".
  • lampka_witoszowska 09.01.15, 14:35
    ale dlaczego wątek od normalnych odpowiedzi ze strony ludzi, którzy testują poruszoną tematykę w praktyce od lat, znowu zszedł na wyobrażenia Tri na temat kobiet po rozwodzie i wyobrażenia Celiny na temat swojej nadrzędności w porównaniu do kogoś, kogo nawet na oczy nie widziała? to jakiś nowy standard na forum?

    śmieszne to w sumie, choć budzi moje współczucie. Jeszcze nie politowanie.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • smutnyaniol 09.01.15, 14:59
    Poniewaz w Polsce za wiążące uznaje się tylko oficjalne interpretacje praw podatkowego dokonywane przez organ wydający jakim jest minister. Każdy może sobie stosować dowowlnie, ale w razie sporu to będzie właśnie wykładnia. Masz tam lampko podaną sygnature i możesz się dokładnie zapoznać. Natomiast Twoje sarkastyczne i jadowite wypowiedzi nie robią na mnie wrażenia, ale rozumiem, że cięzko Ci przyznac, że mimo robienia czegoś od lat pozostawałaś w błędzie, a co gorsza "dostawałaś" cos od eksa.
  • zmeczona100 09.01.15, 15:28
    Każdy może sobie s
    > tosować dowowlnie, ale w razie sporu to będzie właśnie wykładnia.

    O jaki, konkretnie- spór chodzi? Tzn. między kim a kim? Bo chyba nie między szeregowym pracownikiem US a jego dyrektorem?
    A może w jakiś sposób to minister może skontrolować moje zeznanie? smile
    --
    Jest w przyrodzie taki typ człowieka, który się nie zmienia, choć przyjmuje rożne formy - w zależności od kierunku i siły wiat
  • smutnyaniol 09.01.15, 15:34
    Chodzi o spór pomiędzy uprawnionymi do ulgi, czyli ojcem i matka.
  • zmeczona100 09.01.15, 15:38
    To niech sobie wtedy ojciec idzie tam, gdzie taki spór rozstrzygają smile

    --
    Nie jestem dziwna- jestem z edycji limitowanej.
  • lampka_witoszowska 09.01.15, 16:52
    cholera. Ja nawet nie wiedziałam, że ja matka i on ojciec mamy jakiś spór big_grin
    ale może nasz USk złośliwie wprowadził nas w błąd.

    od niemojego, aniele słodki, dostałam jeden fajny prezent. Rozwód. Lepszy od opalarki, jaką mi dał kilka lat temu na imieniny, co sobie bardzo chwalę, serio. I używam tej opalarki, i znajomym opowiadam, jak można uszczęśliwić kobietę wink

    Wiem, to niespotykana dobroć i filantropia, że mi tej opalarki nie zabrał podczas rozwodu. Bardzo to doceniam. Co nie zmienia faktu, że USk perfidnie nas oszukuje, okropne big_grin

    Aniele, już się tak jadu nie doszukuj, ja sobie zwyczajnie jaja z was robię, tak się ładnie zacietrzewiacie i tak osobiście traktujecie moją ulgę big_grin
    ostrzegam - nie podzielę się. Ani z niemoim, ani z wami - tobą, celiną czy tri big_grin


    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • olewka100procent 10.01.15, 17:18
    skoro płaci alimenty to równiez utrzymuje to dziecko , dlaczego miałby sobie nie odliczyć podatku . Mąż sobie odliczył połowę i zwrócili bez zadnego ale
  • lampka_witoszowska 10.01.15, 18:36
    to tez jest logiczne - i pewnie dlatego można tak, można siak, a kolejny urząd uważa, że rozwiedzeni w razie sporu sami się "dogadają" (co im przecież nie wychodzi - czego dowodem jest rozwód)

    chyba, że ktoś przytomny zauważy, że jeden z rodziców, częściej mama, i płaci alimenty (i na dodatkowe czy rosnące potrzeby dziecka musi mieć, niezależnie czy tata chce dopłacić, czy nie), i opiekuje się, i załatwia wszystkie praktyczne sprawy - pobyt w szpitalu z dzieckiem, lekarzy, szkołę, zainteresowania czy przygotowanie do I Komunii...

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 11.01.15, 10:08
    Urzad skarbowy nie bedzie sie nad tym zastanawiał kto poświęca wiecej czasu dzieck bo to nie jest rola urzędu skarbowego.
  • rkkrakow 11.01.15, 11:34
    lampka serio, teraz interpretacja jest inna i jesli twoj byly by sie uparl to ta ulga mu sie nalezy jak psu buda i wygra w kazdym sadzie, chyba ze w wyroku rozwodowym masz literalnie napisane ze pelnisz 100% wladzy rodzicieliskiej a on 0% (ale raczej w to watpie, a sformuowanie o ograniczeniu niestety nie robi roznicy), obojetnie co na ten temat nie myslisz. Ale widac albo nie wie albo mu nie zalezy i tym sie mozesz cieszyc i z tego jak najbardziej korzystac. Ale racji niestety nie masz
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 12:15
    kraków,serio, bardziej obchodzi mnie interpretacja mojego urzędu skarbowego niż twoja.
    Naprawdę nie wystarczy : nie masz racji big_grin

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • tricolour 11.01.15, 12:55
    ... urzędnika tylko ulga na dzieci.

    Ulga na dzieci należy się rodzicom mającym dzieci. Ustawa nie definiuje jak rodzice weszli w posiadanie dzieci, jakimi są rodzicami i jak często latają do lekarza i kto kieruje autem, a kto w tym czasie wyciera nos ani czy idzie do trzeciej komunii.

    Ulga na dzieci to nie jest także rekompensata za samotne rodzicielstwo.
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 17:25
    po raz któryś mówię - to nie jest ulga od podatku w nagrodę za spłodzenie dzieci. To ulga dla wychowujących. Definicję zapodaje prawo, gdzieś tutaj nawet ją przytoczono.
    A tak naprawdę - to o czym chcesz tu podyskutować?
    bo mam wrażenie, że robisz ze swoimi koleżankami każdemu ojcu, który z ulgi nei korzysta. Bez sensu. Załóż fundusz dla poniewieranych ojców, może nawet fundację, i dasz ile dusz zapragnie. Ale od pieniędzy na moje dziecko to tego... z daleka.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • rkkrakow 11.01.15, 19:29
    no nie moja wina ze ty swojego ojca dziecka nie lubisz i traktujesz jak osla (o czym bylo wyzej)..przykre to troche...dla mnei sprawa jest jasna ale nieprzekonanych i tak nic nie przekona, jak ze Smolenskiem czy ostatnio nawet WOSP
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 12.01.15, 08:29
    ty, ale przyhamuj może smile jakie nei lubisz, co za wycieczki osobiste big_grin sama go osłem nazwałaś, przypominam, co mnie dziwi, ale może masz z chłopem problem, nie wnikam... my się jakoś z życia realnego znamy? czy jesteś panienką niemojego? bo zaczyna mnie śmieszyć taka realna wizja smile

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • zmeczona100 11.01.15, 18:59
    ricolour napisał:

    > ... urzędnika tylko ulga na dzieci.
    >
    > Ulga na dzieci należy się rodzicom mającym dzieci

    A rodzic pozbawiony władzy rodzicielskiej, to rodzic, czy nie? smile

    Czy ulga należy się rodzicowi, który nie płaci alimentów, nie ponosi żadnych kosztów utrzymania i wychowania dziecka, ale nie jest pozbawiony władzy rodzicielskiej?

    Czy należy się rodzicowi pozbawionemu władzy rodzicielskiej, lecz regularnie spotykającemu się ze swym dzieckiem, płacącego alimenty, zapewniającemu mu np. tydzień ferii, miesiąc wakacji, noclegi u siebie w domu, ubranie i utrzymanie w czasie realizacji kontaktów, w tym weekendowych?


    --
    Morale nizin społecznych staje się moralnością ogólnie przyjętą. Ideałem i wzorem postępowania staje się osoba o moralności i osobowości stułbi modrej. By Mayenna
  • rkkrakow 11.01.15, 19:32
    tylko rodzic pozbawiony PRAW rodzicielskich to nie rodzic. Wladza to co innego i jest to znaczna roznica. I wiem o czym mowie bo moj wlasny ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich. rodzic bez wladzy rodzicielskiej po osiganieciu przez dziecko pelnoletnosci i mozliwosci utrzymania sie moze od tego dziecka zadac alimentow na swoje utrzymanie bo jest dalej rodzicem. Rodzic pozbawiony praw rodzic. juz nie. I to samo sie tyczy ulgi na dziecko w czasie jego niepelnoletnosci.
    --
    rkkrakow
  • altz 11.01.15, 20:05
    rkkrakow napisał:
    > rodzic bez wladzy rodzicielskiej po osiganieciu prze
    > z dziecko pelnoletnosci i mozliwosci utrzymania sie moze od tego dziecka zadac
    > alimentow na swoje utrzymanie bo jest dalej rodzicem. Rodzic pozbawiony praw r
    > odzic. juz nie. I to samo sie tyczy ulgi na dziecko w czasie jego niepelnoletno
    > sci.

    Rodzic bez praw ma zostać pozbawiony praw do alimentów, czyli społeczeństwo ma zostać za to ukarane płaceniem na takiego rodzica? smile Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, gdy czytam o sprawach o opłaty za dom opieki dla osób starych wygrywanych przez gminy.
  • zmeczona100 11.01.15, 20:10
    To indywidualna interpretacja rkkrakowa wink

    --
    Morale nizin społecznych staje się moralnością ogólnie przyjętą. Ideałem i wzorem postępowania staje się osoba o moralności i osobowości stułbi modrej. By Mayenna
  • zmeczona100 11.01.15, 20:08
    Sam się o to prosiłeś smile

    rkkrakow napisał:

    > tylko rodzic pozbawiony PRAW rodzicielskich to nie rodzic.

    Dzieci zostają sierotami crying

    Wladza to co innego
    > i jest to znaczna roznica. I wiem o czym mowie bo moj wlasny ojciec jest pozba
    > wiony praw rodzicielskich.

    Jestem szalenie ciekawa różnic smile

    rodzic bez wladzy rodzicielskiej po osiganieciu prze
    > z dziecko pelnoletnosci i mozliwosci utrzymania sie moze od tego dziecka zadac
    > alimentow na swoje utrzymanie bo jest dalej rodzicem. Rodzic pozbawiony praw r
    > odzic. juz nie.

    Jakieś akty prawne podasz może?

    I to samo sie tyczy ulgi na dziecko w czasie jego niepelnoletno
    > sci.

    Sorry, ale na prawie rodzinnym znasz się mniej więcej tak samo, jak i na indywidualnych interpretacjach urzędów skarbowych smile
    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • tricolour 11.01.15, 21:06
    ... to rodzic. Rodzicem jest się bowiem ze względu na urodzenie swojego dziecka, a nie posiadanie władzy nad nim. Zresztą dość iluzorycznej władzy od mniej więcej trzeciego rż.

    Ad 1. "Czy ulga należy się rodzicowi, który nie płaci alimentów, nie ponosi żadnych kosztów utrzymania i wychowania dziecka" - się należy. Bo to jest ulga od dochodu rodzica, a nie od leniwego opiekuna, który olewa alimenty na dziecko pozostające pod jego opieką. Poza tym - odnosząc się do Twojego innego postu - pisanie "oprócz alimentów ojciec nie ponosi żadnych innych kosztów..." jest wyrazem wielkiej chciwości i zakłamania skoro do alimentów doliczyłaś comiesięczną kosmetyczkę, modernizację komputerów itp oraz masz górkę na odkładanie kasy na nie wiadomo co. Gdybyś napisała prawdę (co w Twoim wypadku nie jest możliwe ze względu na nienawiść do męża i miłość do każdej złotówki z jego portfela, jako "kara" za ucieczkę) to byś dostała prawowitą połowę ulgi. Więc nakłamałaś dla pieniędzy. Standard.

    Ad 2. Należy się. Zresztą wzorem Twojej indywidualnej interpretacji można napisać, że ojciec "regularnie spotyka się ze swym dzieckiem, płaci alimenty, zapewnia mu np. tydzień ferii, miesiąc wakacji, noclegi u siebie w domu, ubranie i utrzymanie w czasie realizacji kontaktów, w tym weekendowych" - więc uprzejmie proszę Urząd Skarbowy o całą kasę dla siebie., a nie temu wrednemu (jak wyliczyłam powyżej) xujowi.
  • zmeczona100 11.01.15, 21:16
    tricolour napisał:


    > Poza tym - odnosząc się do Twojego innego pos
    > tu - pisanie "oprócz alimentów ojciec nie ponosi żadnych innych kosztów..." jes
    > t wyrazem wielkiej chciwości i zakłamania skoro do alimentów doliczyłaś comiesi
    > ęczną kosmetyczkę, modernizację komputerów itp oraz masz górkę na odkładanie ka
    > sy na nie wiadomo co. Gdybyś napisała prawdę (co w Twoim wypadku nie jest możli
    > we ze względu na nienawiść do męża i miłość do każdej złotówki z jego portfela,
    > jako "kara" za ucieczkę) to byś dostała prawowitą połowę ulgi. Więc nakłamałaś
    > dla pieniędzy. Standard.

    Weź Ty się rozpędź i z całą siłą pierdolnij swoim zakutym łbem w ścianę.




    --
    "Tylko młode kobiety (z reguły) są jak frutti di mare, można je kształtować, pokazywać świat, być mentorem, mistrzem, mecenasem. Z dojrzałą kobietą jest to niezwykle trudne. Na dodatek kiedy zjawia się dziecko kobiecie zmienia się postrzeganie świata, jest już trudniej bawić się wspólnie życiem, a mistrz może runąć z pomnika przy lada okazji". Marcepanna
  • tricolour 11.01.15, 21:58
    ... ponieważ szkoda ściany, mojego łba, od koła do roweru nie wspomnę.

    Poza tym prawdą jest, że do alimentów doliczyłaś stówę na comiesięczną modernizację komputera oraz pieniądze na comiesięczną kosmetyczkę. Także na malowanie i wyposażenie pokoju syna oraz inne wydatki. Pisanie zatem, że ojciec nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów - szczególnie gdy pieniędzy jest na tyle dużo, że można je regularnie odkładać - jest oczywistym kłamstwem.

    A najzabawniejsze jest to, że nakłamałaś dla połowy ulgi czyli mniej niż pięćdziesięciu złotych miesięcznie, co w Twoim przypadku stanowi około 2% alimentów. Widzisz więc jaką tandetą jest kłamstwo.
  • celina1984 12.01.15, 08:33
    Ulga nalezy sie każdemu z rodzicow za sam fakt bycia rodzicem. Chyba, ze rodzic ten pozbawiony jest praw rodzicielskich całkowicie. Urzad skarbowy nie pochyla sie nad matulą robiąca z siebie samotna cierpiętnicę ze wzgledu na fakt urodzenia i samotnego wychowania dziecka. Dzieki Bogu dla urzędu skarbowego znaczenie maja kwestie finansowe. I nie sadze aby matule te lub ktokolwiek inny znalazł w tymże urzędzie zrozumienie dla swojego codziennego "znoju". Mysle, ze ojciec, ktory nie płaciłby alimentow, takze moglby w świetle prawa odliczyć sobie polowe ulgi na dziecko. Bo taki jest przepis. Czego juz nie uwazam za w porzadku i sadze ze urzad taki powinien w takich wypadkach przynajmniej zadać od ojca dowodów łożenia na dziecko, ktore sobie od podatku odliczył.

  • lampka_witoszowska 12.01.15, 09:07
    a jeśli ta twoja "matula" jest normalną, silną, samodzielną, spełnioną kobietą, której do głowy nei przyjdzie robić z siebie cierpiętnicę - a sięga po swoje, bo wie, że jej się należy? to masz inną interpretację prawa na taką okoliczność? czy jednak każda kobieta wychowująca dziecko/dzieci za dwoje - to z założenia cierpiętnica? wink
    to już tak kompletnie poza tą "wymianą interpretacji" smile

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • celina1984 12.01.15, 09:16
    Chyba za grosz nie zrozumiałaś ironii w mojej wypowiedzi. A poza tym lampko juz z conajmniej dwa razy pisałaś ze nie masz juz nic do powiedzenia i nie bedziesz pisac w tym watku. Czyżby brak konsekwencji?
  • blue_ania37 12.01.15, 13:47
    Celina nie rozumiem cię.
    Autentycznie.
    Fakt związania się z rozwodnikiem z alimentami zabrał ci chyba zdolność myślenia.
    Jesteś taką samą alimenciara jak ja czy lampka.
    A zachowujesz się jakbyś nie brala od byłego alimentów.
    Jak jesteś taka do przodu to zrezygnuj z alimentów.
    A nie stosuj podwójnej moralności ze jak tobie i twojemu dziecku to ok a jak twój mąż na swoje dzieci to be.
    I nie powtarzaj po raz kolejny ze ma wysokie alimenty bo to wszyscy juz wiedza.
    Za zostawienie rocznego dziecka należą mu się..
    Ale pewnie do tego dziecka byl przymuszony albo nie wiedział co robiwink.

    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 12.01.15, 14:24
    To nie jest żadna podwójna moralność. Całe moje ględzenie dotyczy proporcji. Ojciec ktory zarabia 20 tys placi tysiąc złotych i prawdopodobnie nie odczuwa nawet kwestii istnienia tychże alimentow. Ojciec ktory ma 5 tys placi 3,5 tys i nie byłby w stanie utrzymać sie z wynajęciem mieszkania gdyby był sam. Ja pisze wylacznie o proporcjach a nie o zasadności istnienia instytucji alimentow. Co to znaczy ze zostawił roczne dziecko? Ci ludzie sie rozstali, nikt nikogo nie zdradził, nie oszukał. Alimenty to nie kara i nie moga byc tak traktowane. A ze dzieci kosztują? Owszem. To prawda. Usiadłam i policzyłam z paragonami koszt istnienia mojego dziecka - paragony te zbierałam od kwietnia ubiegłego roku. Prawie spadłam z krzesła , ze wydaje na niego 3,5 tys miesiecznie. Nie miałam kompletnie świadomości , ze tak jest. I dopiero wczoraj uświadomiłam sobie ze moje pieniadze idą na mojego syna i na jedzenie i dlatego mi ich nie starcza. I co teraz? Mam iść do sadu po podwyzke? Szczerze to sadze ze tak samo trudno jest alimenty obnizyc jak i je podnieść.
  • blue_ania37 12.01.15, 14:42
    To się zdecyduj czy alimenty które otrzymujesz są wystarczające.
    I czy alimenty które placi twój mąż nie są wzięte z księżyca ?
    Podwojna moralność wychodzi ponownie.
    Ty możesz tyle wydawać na dziecko a dzieciom męża starczy 5 stów?
    Jeski wydajesz tyle na dziecko to uwierz ze byla tez to robi.
    --
    www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI
  • celina1984 12.01.15, 17:00
    Sa wzięte z księżyca jesli ktos zarabia niecałe 5 tys.
  • blue_ania37 12.01.15, 17:47
    Ty po prostu nie kumasz ze on się zgodził i ze dzieci kosztują.
    Napisz jak się rozwiedziesz zrobisz te osobne półki w lodowce.
    Żal chlopa ale istnieje przysłowie z deszczu pod rynnęwink
    --
    www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo
  • celina1984 12.01.15, 19:53
    Nie to ty nic nie kumasz. I to juz dawno ustaliliśmy.
  • blue_ania37 12.01.15, 20:13
    Ale mam spokój duszy i moje dziecko ma normalne alimenty.
    Nie gryzę neksi nawet zdarza mi się poprosić eksa o wcześniejszą wpłatę wink
    I to robi nie liczę mu bramek jak on mi nie liczy prezentów sobie tez nie punktujemy.
    A i są punkty zapalne jak choćby ostatni sylwester.
    Ale nigdy nie będę miała twoich chorych układówwink
    I nigdy nie będę wyliczać mu ile zarabia ze świadomością ze on tez nie.
    Moje konto jego konto.
    Dziecko jest wspólne i tyle
    --
    www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
  • celina1984 12.01.15, 20:25
    skończmy ta dyskusje. ty masz swoje życie ja swoje. Ty masz swoje realia a ja mam swoje. I pozwól ze ja nie będę oceniać co Tobie starcza lub co tobie potrzebne a Ty nie będziesz oceniać czego potrzebuje ja i moja rodzina. nic nie mam do Ciebie. ja będę dbać o dobro mojej rodziny a Ty o swojej. nie potrzebuję juz opinii z forum aby ocenić co jest absurdem a co sprawiedliwością. forum pełne jest rozmieszczonych lub porzuconych kobiet. ciężko oczekiwać ze tak mocno doświadczone osoby będzie stać na obiektywizm
  • celina1984 12.01.15, 20:26
    miało być rozwiedzionych a nie rozmieszczonych...
  • yoma 12.01.15, 16:52
    Czyli twój mąż powinien płacić 7 tys., a płaci połowę, dobrze ma.

    I znów nam się zrobił kolejny wątek o alimentach Celinyyyaaaaziew. MSPANC.
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • celina1984 12.01.15, 17:01
    Sory nie łapie o czym bredzisz? A moze 100 tys? Taka sama logika...
  • mayenna 12.01.15, 20:24
    Kochana, to ty nie powinnaś obniżać alimentów teraźniejszego, tylko podnieść alimenty byłemu i tutaj jest pole do popisu dla prawnikasmile Do dziełasmile
  • celina1984 12.01.15, 20:28
    mayenna nie wiem czy mam jeszcze siłę i ochotę na kolejne walki sądowe. może w toto lotka wygramy smile
  • blue_ania37 12.01.15, 20:39
    Jasnewink jestesmy zaniedbane grube i plączące za eksem.
    Mamy spaczone pojęcie.
    Nic nie kumamy.wydajemy alimenty na solarkę i tipsy.
    A najważniejsze nie mamy misia na utrzymaniu
    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 12.01.15, 20:41
    nigdy czegoś takiego nie napisałam ale jeśli lubisz zionąć jadem to już twój problem
  • celina1984 12.01.15, 20:46
    dodam jedynie ze ten mój jak go nazywasz "mis" jest naprawdę zajebistym facetem smile a to ze dziś ma mniej niż ja nie znaczy ze jutro nie będzie zarabiał pięć razy tyle smile
  • blue_ania37 12.01.15, 20:52
    Idealwink z 3,5 tysiąca alimentów...
    Niech zarabia
    www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
  • celina1984 12.01.15, 20:56
    Ideałów nie ma zreszta znow nadinterpretacja czy gdzies napisalam, ze ideał?
  • celina1984 12.01.15, 21:00
    Bardzo ładna piosenka co prawda musze cie zmartwić ze do sytuacji w piosence nam daleko a gdyby do niej doszło to sa rozne srodki aby z takowej wybrnąć smile
  • celina1984 12.01.15, 21:05
    Najpierw piszesz biedny facet i ze z deszczu pod rynnę i ze chce mu oddzielne polki w lodowce robic i ze w ogole co to za problem takie tam małe alimenciki a teraz piszesz, ze to nie ideał bo ma alimenty ? To w koncu to kłopot takie alimenty czy radość wg ciebie? No bo skoro sa takie fajne i normalne i sie należą to chyba mimo to super gość z niego? Prawda? smile
  • celina1984 12.01.15, 21:09
    Jak cię je kiedyś w zyciu trafi facet z alimentami ponad 3 tysie to domyślam sie ze bedziesz uszami klaskać ze tak dba o swoje dzieci, prawda? A i nawet mu chetnie na dentystę i gacie dołożysz jak mu nie starczy smile Albo moze nie, powiesz mu: moj miły jestes piękny jak marzenie ale nie bede z facetem ktorego skubie była zona smile no wiec ktora opcja?
  • blue_ania37 13.01.15, 07:06
    Mi się juz nie chcewink
    A
    --
    www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
  • yoma 13.01.15, 07:36
    Czyli złapałaś Celuś byle jakie portki obarczone zobowiązaniami, byleby były, a teraz w płacz, jakie te baby na forum niedobre. Celinkowa logika powala smile
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • celina1984 13.01.15, 08:53
    Jestem juz za stara żeby łapać byle jakie portki smile ale rozumiem twoja zazdrość smile poza tym ja takze mam zobowiązania smile
  • tricolour 13.01.15, 09:27
    ... większość matek po rozwodzie zachowuje się względem swoich byłych mężów jak nasi złodziejscy górnicy, którzy chcą by im dopłacać do wydobycia jak najdroższego węgla, który my potem musimy kupować, a który górnicy dostają darmo deputatem.

    Identycznie jest z porozwodowymi pieniędzmi na dziecko: alimenty wylicza się wedle potrzeb, potem do nich dokłada ulgę płatnika alimentów, by na koniec oczekiwać, że ojciec zajmie się bachorem, bo mama ma ochotkę.
  • blue_ania37 13.01.15, 09:55
    Mów za siebie Tri guzik wiesz o matkach,ulgach i ochotkach.
    Każdy mierzy swoją miarą.
    Na szczęście Twoje miary nie są obowiązujące dla wszystkich.
    Jaki poziom takie sympatie i wyliczanie obecnemu ilości gaci.
    Ewentualnie chwalenie się mieszkaniem od rodziców jak i zarobkami byłego.
    Ja wybieram z dwojga złego górnikówwink
    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • tricolour 13.01.15, 10:09
    ... drugi wysokimi alimentami po dziewięciu apelacjach - jeden wart drugiego: sam na siebie nie potrafi zapracować.

    Nic zatem dziwnego w wyborze górników skoro są oni wzorem darmozjada.
  • blue_ania37 13.01.15, 10:28
    Ale je te zażalenia chociaż wygrałamwink
    Na siebie alimentów nie mam.
    Fiol pod nazwą że utrzymuje się z nich mnie nie dotyczy.
    Mam chociaż porządnie wyliczone po tych 9 zażaleniach.
    Uklady z bylym tez mile.
    Bez złości i uszczypliwości.
    Nawet mnie podwiózł do domu.
    Ja nie umarłam w naszym małżeńskim aucie.
    Ma nową dziewczynę ja kocham się nadal w tym samym.
    Dziecko nie umie aktu wiary ale jakos to znoszę
    Górnicy w tym państwie zachowują się jak znakomita część katolików.
    Wszystko im się należy bo tak i już.wink
    A wszystkie rozwódki wyciągają pieniądze od bylych.
    Standardwink
    --
    www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
  • celina1984 13.01.15, 11:19
    A co to za sukces ze wygralas? Raz ustalone alimenty cholernie ciezko jest obnizyc. Twoj ex musialby stracić nie z własnej winy zródło zarobkow. Sady nie sa chętne na przyznawanie sie do własnych błędów, tak wiec sa apelacyjny najcześciej potwerdza w takich sprawach wyroki okręgowego. Jak Twoj ex straci prace nie ze swojej winy i mimo to,wygrałbyś to mogłabyś sie tym hm.... Chwalić (o ile jest czym) a tak.... Standard
  • celina1984 13.01.15, 11:22
    Chyba chciałaś napisac "niektóre rozwódki w tym kraju zachowują sie jak górnicy, wszystko im sie nalezy bo tak i juz" bo inaczej nie bardzo rozumiem jaki sens ma wzmianka o górnikach?
  • blue_ania37 13.01.15, 11:32
    O górnikach napisał Tri.
    Czytaj Celinka co się dzieje w Polsce
    Nie tylko alimentami człowiek żyje i złością na eksiewink
    Nie zarobisz siedząc ciągle na forum i pisząc po 4 posty na razwink
    Mi się juz nie chce gadać z Tobą.
    Żal mi tylko twojego męża i twojej złości.
    Zostawiam Cię w świecie mieszkan wypasionych samochodów na które brak kasy na bramki i życzę ogólnie dobrego.
    Sprzedaj iPhone to będziesz miała na adwokata albo chociaż na połowęwink
    Nie odpisuj mi bo mi się już nie chce chyba ze musisz to co innegowink
    --
    www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
  • celina1984 13.01.15, 11:42
    Zeby wiedzieć o górnikach to nawet nie trzeba umieć czytac smile pisze bo moge a to akurat chyba moja sprawa, prawda? Ostatecznie to ty jestes niemal liderka ilości wpisów forumowych. Wyobraź sobie ze jest taka praca ze mimo ze aktualnie siedzę i mam czas na forum to zarabiam smile iPhone nie sprzedam bo to sprzęt mojego syna smile zadziwiające jak dokładnie pamiętasz co ja tez MAM smile a mam duzo oj duzo, bo duzo dostałam od rodzicow a drugie tyle kupiłam sobie sama smile i narazie niczego ale to absolutnie niczego sprzedawać nie musze smile a nawet wiecej. W lutym dostaje premie roczna bedzie to kilkadziesiąt tysiecy złotych smile tak wiec Aniu alimenty to problem bardziej estetyczny (bo jie wypada zeby tyle placic na obce mi dzieci a ze cenie swoje pieniadze to stanę na głowie zeby nie placic włącznie ze zwolnieniem mojego M z pracy - wole zeby nic nie miał niz zeby leniwej babie oddawał - no moze z łaski bedsiemymplacic 50 zł na miesiac zeby wykazać tzw " dobra wole" tak Aniu większość, tego co pisze o moim stanie finansowym mozesz włożyć miedzy bajki to prawda. Prawda jest tylko wysokosc alimentow a reszta to fikcja smile włączając zarobki M smile to tez fikcja. Byłam jedynie ciekawa jak zażarte sa niektóre ex smile
  • blue_ania37 13.01.15, 11:51
    To luz Celinkawink
    Cieszę się ze tak dobrze zarabiasz i ogólnie jest luz.
    O iphonie pamiętam bo jestem fanką firmy Apple od lat a robilas straszne błędywink
    Ludzie dzielą się na szczęśliwych i na tych co zbierają rzeczy.
    Człowiek który ma kasę nie liczy ilości bramek i nie pisze ze zostalo mu 1400 na 3 osoby.
    Bo to chyba ty pisałaś 100 postów temu?
    To na coś się zdecydujwink
    Zycie z facetem nie pracującym aby nuw placil alimentów?
    Gratuluje wyboru i moralności wobec jego dzieciwink
    Buziak
    --
    www.youtube.com/watch?v=_e1pADu6VvI
  • celina1984 13.01.15, 11:58
    To prawda ze tak pisałam smile dobrze pamietam. Byłam ciekawa czy taka sytuacja wzbudzi współczucie exiow czy raczej dzika radość? Okazało sie ze w 80% oddawanie 80% zarobkow exi wzbudza dzika radosc. Przerażajace. Naturalnie, ze gdy moj obecny M przestanie dostawac premie sprzedażowe i zacznie dostawac tylko wypłatę to zakład pracy zwolni go nie z jego winy. Ma na tyle dobre relacje ze takie zwolnienie sobie załatwi. Obudź sie Aniu, nikt nie bedzie pracował po to, aby 80% oddawać co miesiac dzieciom.

  • celina1984 13.01.15, 11:50
    A i jeszcze tylko dodam, ze nigdy, przenigdy nie prosiłam exa o wcześniejsza zapłatę alimentow. Umarłabym ze wstydu prędzej niżbym to zrobiła. Szczerze to nawet nie sprawdzam, czy kwota jaka miała wpłynąć wpłynęła i czy wpłynęła w terminie.
  • celina1984 13.01.15, 11:14
    Nie ma nic złego w,otrzymaniu mieszkania od rodzicow. To było na start dzis radzę sobie sama, a nawet urazy umie chłopa i dwojke nie moich dzieci smile gorzej gdybym w moim wieku stałe od nich brała kase. Sama mojemu synowi takze mam zamiar dac mieszkanie na start.
  • celina1984 13.01.15, 11:15
    Miało byc utrzymuje chłopa i dwojke.... Głupi słownik sie włącza
  • smutnyaniol 13.01.15, 12:05
    Celinka poproś o pomoc specjalistę, Twój stan ulega gwałtownemu pogorszeniu. To nie jest wbrew pozorom złosliwość a życzliwa troska. Takiej ilości konfabulacji już dawno nie widziałam...
  • celina1984 13.01.15, 12:10
    Dzieki za troskę ale zapewniam ze jestem w 100% zdrowa psychicznie smile
  • smutnyaniol 13.01.15, 12:16
    A to akurat poważny objaw chorobowy- wyparcie.
  • celina1984 13.01.15, 12:28
    ok to jestem w takim razie chora masz rację smile Ty jesteś zdrowa?
  • celina1984 13.01.15, 12:39
    Ze pisze ktos na forum: nie mam pieniedzy na moje dziecko bo dokladam mezowi do jego dzieci, nie mozemy pojechać na urlop, nie moge kupic synowi nowego ubrania, moj maz nie ze swojej winy stracil polowe zarobkow, zostało mi do konca miesiąca 1100 zł na 3 osoby a jest 3 stycznia a baby na forum wrzeszczą: dobrze ci bo wzięłaś rozwodnika, a co myślisz ze dzieci nie kosztują, a dzieci potrzebują tyle samo co z tego ze zarobki sie zmniejszyly, nalezy mu sie niech buli, a po co wam dom a po co wam kredyt - jakie macie prawo brać kredyt byc szczęśliwi, przeciez nie wazne czy jecie, nie wazne czy macie dach nad głowa wazne zeby ex dostawała nieadekwatnie wysoka kase. Typowo polskie, typowo niskie, typowo złodziejskie podejscie ex. I nie pisse o wszystkicj bo sa tu wyjątki, mądre i dzielne kobiety jak np. Karolana i kilka innych ktore rzadziej sie udzielają wiec ich nie pamietam.
  • blue_ania37 13.01.15, 13:36
    Gdybyś była spójna to nikt by nie powiedzial złego słowa.
    Ale nie można nie mieć na wakacje i na życie jednocześnie chwalac się ogromnymi premiami.
    Nie można być alimenciara i jednocześnie chcąc na inne dzieci płacić po 50 zl z hasłem ze czemu mis ma płacić 80 % swoich zarobków.
    Lepiej niech eksowa oddaję 100%
    Widzisz co jest przerażające?
    Nie byle żony ale twoje podejście do dzieci twojego męża.
    Traktowanie ich jak dopust boży i najsmutniejsze jest to ze przeliczasz je wyłącznie na kasę.
    Dzieki twojemu podejściu kolejne dzieci stracą kontakt z ojcem.
    Bo udupilas go rozdzielnością.
    Kredytem i pewnie wiecznymi żalami bo przeciez twoje frustracje nie wylewasz wyłącznie na forum?
    A ty zwariujesz wczesniej niż sobie uświadomisz ze dzieci kosztują i rozumiem ze nie zrobil ich sobie z pistoletem przyłożonym do głowy.
    Mojego eksa nie interesuje czy ja stracę prace a tym bardziej moje dziecko.
    Ludzie na co dzień traca prace rozwodzą sie.
    Ale trzeba wstać i iść dalej.
    A nie marudzić wiecznie.
    Nie starcza mi 2000 zl to szukam pracy za 3.
    Potrzebuje pracy i dochodu za 10000 zl to staram się taką znaleźć a jak nie potrafię to nie marudzę i jem chleb z dżemem.
    Ale można wałkować ciągle temat eksowej zamiast jeść chleb z dżemem lub poszukać innej pracy.
    Ten twój zajefajny mis to jakaś ofermą.
    Oddając majątek eksowej zgadzając się na jakieś horrendalne alimenty, biorący ślub id razu po rozwodzie.
    Zgadzający się na jakies kredyty, rozdzielności.
    Terapia dla niego i dla ciebie.



    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 13.01.15, 14:33
    Jasne, ale ściema - nie plącz sie. Na poczatku byłam mega spójna a to wlasnie Ty byłaś ta ktora największa radosc z tego czerpała. Wiec sory ale miedzy bajki sobie włóż ze nikt by nic złego jie napisal. Rozdzielnością uratowałam moj majatek dla mojego syna przed obcymi ludźmi.
  • blue_ania37 13.01.15, 15:02
    A teraz juz nie musisz być spójna?
    Chora jesteś ze swoją nienawiścią do eksowej a mi się obrywa przy okazjiwink
    Te obce ludzie to dzieci twojego męża mam nadzieje że wie jaki masz stosunek do nich.
    Choroba nie do wyleczenia.
    Współczuję.
    Mam nadzieję ze premia i możliwość wydania trochę kasy złagodzi ci ciśnienie.
    Ewentualnie melisa, małe piwo co tam lubisz.
    I magnez polecam.
    --
    www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo
  • celina1984 13.01.15, 17:46
    No bez przesady żebym nie nawidzila ludzi na forum lub np Ciebie, czy eksie. Nic z tych rzeczy. Eksią wylacznie gardzę - bo jest pazerna, dzieci mojego M traktuje z obojętna akceptacja a nawet jak sa u nas to wiele czasu im poświęcam. No wyobraź sobie! Ale jesli chodzi o dawanie ich moich pieniedzy - to tak sa to "obce dla mnie ludzie " jak to sie pięknie wyraziłas smile rozdzielność i fakt ze ta czesc domu kupiona za gotówkę jest moja uchroni moja obecna rodzine przed ewentualna strata pracy mojego meza i jego długami ktore w przypadku czysto absurdalnych alimentow beda rosły w tempie ekspresowym. A cholerę jednak nie kumam jak do tego doszłas ze przez rozdzielność ograniczę mojemu M kontakty z dziecmi. I w ogole fajny pomysł z ta praca ze jesli potrzebuje wiecej zarabiac to po prostu idę i mowie : poproszę o 3 tysiace wiecej bo tyle mi potrzeba smile genialne szkoda, ze nie realne smile
  • blue_ania37 13.01.15, 18:33
    Lubię obojętną akceptacje.
    Lubię również rozdzielność w małżeństwie na pewno to pomaga.
    Lubię tekst o pazerności i zapominania ze wychowuje dzieci twojego męża.
    Czy cos pominęłam?
    Nikt nie mówił ze masz pracować u Nowaka jak on ci za mało płaci idź do kowalskiego.
    I włącz słownik w tym swoim iphonie w ustawieniach się to robi.
    Rzadko się myli.
    Będzie prościej cię czytać.
    Ja idę po pizzę a ty jak tam chceszwink
    --
    www.youtube.com/watch?v=zFwaRmpzvjo
  • celina1984 13.01.15, 19:30
    w ipadzie smile mam już od dawna włączony a mimo to mi podpowiada co prawda polskie ale niekoniecznie spójne z tekstem słowa i jak nie sprawdzę to głupoty lecą. pizzy nie jadam bo dbam o linię smile
  • blue_ania37 13.01.15, 20:07
    Błąd człowiek najedzony to człowiek który myśli.
    Ipad nie robi błędów jest doskonalszy niż człowiek.
    Chyba ze nie masz ipada?
    Nie kombinuj już bawię się w artykuły Apple od 10 lat.
    Sorry albo go rzadko używasz albo nie umiesz.

    --
    www.youtube.com/watch?v=KtBbyglq37E&feature=share
  • celina1984 14.01.15, 06:17
    Używam mega czesto i jak najbardziej podpowiada absurdalne wyrazy niezgodne z kontekstem zdania. A co ma to chyba wiem i widze, chyba ze ty widzisz lepiej czego używam?
  • blue_ania37 14.01.15, 07:48
    To wejdź na jakieś forum komputerowe.
    Ipad zapamiętuje wyrazy jak zresztą chyba każdy juz teraz tablet czy komórka.
    Skoro używasz tak często powinien mieć duży zasób słów.
    Podpowiada pod wyrazem który piszesz.
    Wystarczy nacisnąć x.
    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 14.01.15, 08:20
    Tak zgadza sie. Podpowiada pod wyrazem. Ale kiedy zaczynam pisac np słowo "wyraz" on podpowiada np "wyrażenie" i jesli tej podpowiedzi nie usune to tak zostanie. A nie zawsze mam czas czytac cały napisany na forum tekst.
  • yoma 14.01.15, 08:35
    No i jak taki niechluj może pracować w przemyśle pralniczym?
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
  • blue_ania37 14.01.15, 08:42
    Jak raz napiszesz poprawnie jakiś wyraz typu czytać zamiast czytac to zapamięta.
    mało tego ja nie znam ipada który nie umie napisać poprawnie czytać.
    zmień ustawienia.


    --
    www.youtube.com/watch?v=YErXozSHW9w
  • celina1984 14.01.15, 08:46
    Ustawienia sa ok, tam nie ma zadnej filozofii w ustawieniach. iPad podpowiada mi słowa podobne do tych ktore chce napisac. To nie jest tak, ze zawsze, ale dosc czesto.
  • celina1984 13.01.15, 14:58
    to zdecyduj się jaki on jest w końcu? biedny, oferma, żal ci go, czy dobrze mu rąk bo zostawił żonę? bo już każda wersje od ciebie słyszałam
  • yoma 13.01.15, 17:30
    Dobrze mu rąk big_grinDD
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie prezesa.
  • rkkrakow 11.01.15, 11:54

    a tutaj opis podany dosc lopatologicznie gdyby jednak ktos nadal mial watpliwosci:
    www.epodatnik.pl/interpretacje-podatkowe/wykaz.php?id=276896-2013-08-07-minister-finansow-dd3-033-163-imd-13-rd-81510-13
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 12:17
    o, prawie miałas ostatnie zdanie big_grin

    bardoz dobrze. Ponieważ jest tyle interpretacji, jak rzekłam na wstępie - najlepiej pytać w swoim urzędzie skarbowym. Uzasadnienia prawne każda strona umie sobie znaleźc, a decydentem jest ktoś inny. Pozdrawiam big_grin
    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • tricolour 11.01.15, 12:41
    ... jak US sprawdza zaangażowanie rodziców? Na jakiej podstawie dzieli ulgę w stosunku - dajmy na to - 64/36?

    Bo podział 100/0 gdy druga strona nic nie chce, to szczególny przypadek, którego rozpatrywać nie trzeba.
  • rkkrakow 11.01.15, 14:18
    nie sprawdza, mozna zlozyc oswiadcznei podpisane przez obojga rodzicow. a jak nie ma oswiadczenia i nie zgadza sie ulga (tzn w sumie na dwoje rodzicow wychodzi wiecej niz 100% i zadne nie chce ustapic) to sklada sie korekte do 50% dla kazdego i tyle.
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 17:17
    jakie oświadczenie? big_grin

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • rkkrakow 11.01.15, 19:33
    pisemnesmile
    --
    rkkrakow
  • rkkrakow 11.01.15, 14:17
    widze ze ani nie jestes prawnikiem, ani ksiegowa, ani nawet urzedniczka. Kochana droga wszystkowiedzaca - otoz tlumacze ci jak krowie na granicy. Twoja intepretacja jest juz niewazna. Oczywiscie twojemu US nie zalezy - mozesz nadal korzystac z ulgi 100% o ile sie byly twoj nie kapnie i nie zlozy deklaracji z ulga 50% wtedy obojetnie co ta twoja slynna juz na forum interpretacja nie mowi, beda ja mieli w glebokim powazaniu i kaza ci zlozyc korekte. w najlepszym razie uslyszysz przepraszam (w co jednak watpie). Gdyby sprawa tyczyla sie vatu np twoj US by sie upomnial o korekte sam z siebie bo to juz pieniadze panstwowe a nie twojego bylego. i to wszystko z teog pieknego wzgledu ze interpretacja sie zmienila (albo raczej ujednolicila). wystarczy ze twoj eks powola sie na te interpretacje MF i nic ci nie pomoze. nie zrozum mnie zle - ta ulga to nedza z bida i nawet sie ciesze ze ja odliczasz bo mi naprawde nie zlaezy ale nie wprowadzaj ludzi na forum w blad bo po prostyu nie masz racji, nawet mowiac ze trzeba sie w sowim US dodwaidywac. Urzednicy sa omylni tak samo jak ty a jesli ktorys sie jeszcze nie zorientowal ze cos sie zmienilo (w co watpie, musialas miec stara interpretacje) to na pewno nie zaplaci za to kary gdyby przyszlo co do czego. i wierz mi ze nie takich krzykaczy przekonanych o swojej racji i majacych w reku papierek widywalam. moze i durne panstwo ale panstwo.
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 11.01.15, 17:20
    jak krowie możesz tłumaczyć swojej mamusi na ten przykład, kochanie. To raz.

    Dwa, ni cholery czytać nie umiesz. Np. o ograniczonych prawach niemojego. Np. o sensowności pytania przedstawiciela miejscowego urzędu skarbowego o rozliczanie ulgi.

    Trzy, bycie urzędniczką, prawnikiem ani czym tylko kiziu wymyślisz, nie miałam ambicji nigdy być - takoż i nie jestem.

    Cztery, mniej emocji, więcej logiki. Bo na razie wszelką zdolność rozmawiania to sobie wymarzyć jedynie możesz, w praktyce ci nie wychodzi.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)
  • rkkrakow 11.01.15, 19:35
    uwazam ze nie czytasz ze zrozumieniem. ograniczenie wladzy jak juz tlumaczylam nie rowna sie pozbawieniu praw rodzicielskich. Roma locuta causa finita bo widze ze z glupim sie nie rozmawia bo sprawdzi cie do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem.
    --
    rkkrakow
  • lampka_witoszowska 12.01.15, 08:31
    a ja nie mam już nic do dodania smile
    miłego dnia życzę.

    --
    Teraz prędko, zanim do nas dotrze, że to bez sensu. (król Julian)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.