Dodaj do ulubionych

Jak przygotowć się do sprawy rozwodowej

15.05.17, 12:50
Jak przygotować się do sprawy rozwodowej z orzekaniem o winie
Mąż porzucił rodzinę, początkowo ukrywał, że jest ktos trzeci ale brak mi dowodów na fakt, że
trwało to już podczas małżeństwa. W rodzinie był typem tyrana, pana i władcy w stosunku do mnie i dzieci /syn i córka/. Miał swoje konto bankowe ja nie miałam do niego wglądu. Oszukiwał jakie ma pobory.Kontrolował moje maile, rozmowy telefoniczne i konto bankowe. Stosował terror, zastraszanie i awantury. Dzieci lat 16 i 17.Córka leczy sie u psychiatry. Ma depresję i myśli samobójcze.


Czekam na wasze rady, informacje, sugestie.
Na co zwrócić szczególną uwagę, jakie sprawy są szczególnie ważne, czym dysponować na pierwszej sprawie.
Edytor zaawansowany
  • azja001 15.05.17, 14:03
    Wasza sytuacja rodzinna byc może doprowadziła do problemów zdrowotnych córkę, udowadnianie mężowi winy to kolejne miesiące a być może lata wojny, a mięsem armatnim będą dzieci. W tej sytuacji nie walczyłabym o udowadnianie winy ale raczej o wyciszenie emocji po to, aby córka mogła odzyskać równowagę psychiczną. Mężowi nie zaszkodzisz znacząco ale córce owszem...
  • leda16 16.05.17, 20:24
    azja001 napisała:
    > dowadnianie mężowi winy to kolejne miesiące a być może lata wojny, a mięsem arm
    > atnim będą dzieci.


    A jakim sposobem? Przecież nie będzie dzieci wlekła do sądu ani omawiała z nimi postępów w sprawie rozwodowej.



    W tej sytuacji nie walczyłabym o udowadnianie winy ale racze
    > j o wyciszenie emocji


    A jak straci pracę i będzie potrzebowała alimentów od wiarołomnego męża, to za swoje wyciszone emocje nawet suchej bułki nie kupi, o utrzymaniu dzieci już nie wspominając. To Ty Azja nie wiesz, że rozwód z orzekaniem o winie wiąże się nawet z dozgonną alimentacją żony, a bez orzekania nie ma prawa do żadnych roszczeń? Widziałam mnóstwo głupich kobiet, które po rozwodzie z przyczyn losowych utraciły zdolność do pracy, wylądowały na głodowej recinie i naraziły dzieci na niedostatek. Widziałam też taką, która pół roku pozostawała bez pracy, dostała eksmisję a dzieci poszły do Domu Dziecka. Taką również, której ex widząc niedostatek, sądownie ustalił miejsce pobytu dzieci przy sobie a jej zaczęły rosnąć...długi alimentacyjne! Na coś takiego chcesz narazić Autorkę wątki swoimi radami?! Niech mu wyrywa z pyska wszystko, co się Jej należy i dopiero potem dopieszcza swoje emocje.



    po to, aby córka mogła odzyskać równowagę psychiczną. Męż
    > owi nie zaszkodzisz znacząco ale córce owszem...


    Tak, córka na pewno w DD lub przy kochance tatusia odzyska równowagę psychiczną.



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • koronka2012 15.05.17, 20:22
    Wziąć adwokata i przygotować się psychicznie na to, ze mąż w ramach standardowej strategii będzie chciał orzekania o twojej winie. Zastanów się, czy masz świadków, którzy potwierdzą to co mówisz.

    Zastanów się też co ci da orzekanie o winie. Ja wygrałam, ale mój rozwód trwał 5 lat. Masz na to siłę?
    Generalnie - bardzo żałuję tego kroku, ale z pewnych względów wydawało mi się to jedyną opcją.
  • leda16 16.05.17, 20:30
    Żaden adwokat nie daje gwarancji wygranej. Gdy przegra, musi płacić dwóch adwokatów. Jeśli Ona zarabia te 2400 brutto, to to jest tak nędzny dochód, że przysługuje Jej adwokat z urzędu. Wnioskuję, że Ona nie ma bladego pojęcia, co Jej da rozwód z orzekaniem o winie, więc trzeba Ją w tym względzie uświadomić.

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • leda16 16.05.17, 20:06
    Kochana, przecież Wasze małżeństwo TRWA NADAL ! Więc nie jest tak, że on poszukał sobie kochanki po rozwodzie, tylko DLA kochanki porzucił rodzinę. To już jest wystarczający powód do orzeczenia jego winy za rozbicie rodziny zwłaszcza, iż głupek sam dostarczył Ci dowód - PRZYZNAŁ SIĘ.
    Następna sprawa - jest źle widziane przez SR powoływanie dzieci na świadków w sprawie rozwodowej, taki wniosek sąd może nawet oddalić, ale można powołać jakieś koleżanki, Twoją matkę, ojca, ciotkę, itp. którzy będą mówili: "tak bywałam w domu pozwanej, słyszałam, jak zwracał się do niej obelżywie - ty taka, owaka, jej dzieci mi się żaliły, że tata je bije, bały się go strasznie...Jak masz przyjaciółkę, to niech mówi - mąż Basi, Kasi... to seksoholik, usiłował mnie podrywać jak tylko oddaliła się do kuchni kawę robić, czynił mi seksualne propozycje, był do tego stopnia nachalny, że przestałam ją odwiedzać, o co zresztą żal miała do mnie. Nieważne, że mąż tej przyjaciółki na oczy nie widział smile
    Co do zabezpieczenia powództwa - nie wiem, czy to tak, jak z alimentami, co 3 miesiące można wnosić o podwyższenie, ale tu się trzeba rozhulać na całego - jego PITy dochodowe za 3 lata wstecz, wyciąg z kont bankowych, inwestycje, które poczynił w małżeństwie, ale nie dla rodziny (dom) no i oczywiście imienne faktury na dzieci za jakiekolwiek zakupy z kredkami i ołówkiem włącznie. W końcu na ulicy tego nie znajdziesz.
    Wizyta u adwokata w sprawie tego domu. On wziął kredyt na dom w małżeństwie i spłaca go z dorobku małżeńskiego, czyli zawłaszcza ten dorobek dla siebie, a ma psi obowiązek podzielić się nim z Tobą a nie z kochanką. On już mieszka w tym domu? Ja bym tam złośliwie wprowadziła się razem z dziećmi a kochankę pogoniła. Odnośnie ukrywania konta - teraz modna jest przemoc ekonomiczna i po tej linii też nie zaszkodzi pojechać - Ty głodna chodziłaś a on taaaką kasę dusił. Wobec zdrajcy wszystkie chwyty dozwolone wink
    Ale Ty właściwie teraz dopiero chcesz się rozwodzić, czy sprawa rozwodowa - jak pisałaś poprzednio - już jest zaawansowana?



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • azja001 16.05.17, 20:45
    Pani i tak chce rozwodu z jego winy, szuka tylko potwierdzenia swojego wyboru na tym forum tylko że twardych dowodów zdrady brak. A świadków z d...y to i on może wezwać w postaci brata czy innego wujka. Każdy orze jak może, ja nie porywałabym się na wojnę w sytuacji gdy w domu jest dziecko z depresją. Kwestia priorytetów...
  • leda16 18.05.17, 12:48
    azja001 napisała:

    > Pani i tak chce rozwodu z jego winy, szuka tylko potwierdzenia swojego wyboru n
    > a tym forum tylko że twardych dowodów zdrady brak.


    Jak to brak? A sprint do kochanki w sytuacji, gdy nadal jest żonaty, to Twoim zdaniem "miękki" dowód, żaden dowód? Zresztą jest coś gorszego niż miejsce w które facet wkłada penisa - zdrada ekonomiczna.


    , ja nie porywa
    > łabym się na wojnę w sytuacji gdy w domu jest dziecko z depresją. Kwestia prior
    > ytetów...


    Czyli jak będzie rozwód bez orzekania o winie, to dzieciakowi depresja przejdzie? A może córka ma depresję, bo tatuś dla k... rozwalił JEJ rodzinę i szybciutkie wymiksowanie się zdrajcy z małżeństwa jeszcze tą depresję pogłębią? Skądżeś Ty taka biegła w psychologii dziecka?




    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • corinth17 18.05.17, 15:29
    I właśnie w tym problem. Szuja mąż i tak ma w dupie czy sprawa będzie tydzień czy 5 lat. Mąż po wezwaniu przez psychiatrę ustalił widzenia z dzieckiem raz na 2 tygodnie/ po roku od wyprowadzki !!!! mimo wcześniejszych rozmów i moich próśb, żeby widywał się z dzieckiem/ Oczywiście szarpanina i orzekanie wydłuży sprawę a ja pewnie dostanę psychicznie w kość a muszę pilnować dzieciaka. Oczywiście,że nie mam dowodów zdrady. Kochanka wypłynęła po 4 miesiącach od wyprowadzki męża z domu. Do Ledy - sprawa 29.05.17 Tatuś od DWÓCH miesięcy systematycznie widuje się z dziećmi, był nawet z nimi w teatrze, i na dniach otwartych w uczelni !!! Wcześniej najwyżej pizza za 25 zł
  • leda16 19.05.17, 02:05
    corinth17 napisał(a):

    mąż i tak ma w dupie czy sprawa będzie tydzień c
    > zy 5 lat.


    Więc Ty powinnaś też tam to mieć. Poza tym sprawa rozwodowa to jedno a podział majątku drugie. Będzie krótko jak podpiszesz mu to co chce, wszystko mu oddasz i zostaniesz w jednej koszuli.


    Mąż po wezwaniu przez psychiatrę ustalił widzenia z dzieckiem raz na
    > 2 tygodnie/ po roku od wyprowadzki !!!! mimo wcześniejszych rozmów i moich próś
    > b, żeby widywał się z dzieckiem/


    No wiesz, to Ty jeszcze go błagasz i szczujesz na niego psychiatrę, żeby raczył mieć widzenia z dziećmi? A co on ma dzieciom do zaoferowania i jakich wartości je nauczy? Zdrajcę, to się kopniakami od dzieci ściga, żeby ich nie zdemoralizował. Dzieci naucz lepiej godności, szacunku dla siebie a pogardy dla nikczemności i zdrady jakie prezentuje ojciec.


    Oczywiście szarpanina i orzekanie wydłuży spra
    > wę a ja pewnie dostanę psychicznie w kość a muszę pilnować dzieciaka.


    Pilnować? Przecież nie przesiadujesz w sądzie 8 godz. dziennie, żeby wskutek rozwodu zaniedbywać dzieci.


    Oczywiści
    > e,że nie mam dowodów zdrady. Kochanka wypłynęła po 4 miesiącach od wyprowadzki
    > męża z domu.

    Gdyby wypłynęła 4 miesiące od rozwodu, to tak. Ale rozwód jeszcze się nie zaczął.

    Tatuś od DWÓCH miesięcy systematycznie w
    > iduje się z dziećmi, był nawet z nimi w teatrze, i na dniach otwartych w uczeln



    Uczelni? To dzieci już pełnoletnie? I zamiast Cię wspierać gnają do wyrodnego tatusia jak krowy na pastwisko???



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • azja001 18.05.17, 18:23
    Od faktu że matka zatriumfuje po długiej i bolesnej batalii z pewnością dziecku depresja nie minie, natomiast w atmosferze walki, pretensji, może i nienawiści z pewnością choroba się pogłębi. A autorka sama pisze że nie ma dowodów a kochanka wypłynęła ileś tam czasu po wyprowadzce więc czym tu walczyć?
  • marikax1970 19.05.17, 09:01
    Rady które udzielasz Leda sa chore i zieja nienawiscia. Takie postepowanie jedynie pogorszy stan dziecka i mysle ze każdy psycholog ci to powiesmile Zakoncz sprawę, sprawiedliwie podziel się pieniędzmi i zajmij soba i dzieckiem zamiast bylym mezem który nie zasluguje na nic, nawet nienawiść smile Nienawisc i walka to cos co niszczy nas wcale nie adwersarza smile odwieczna prawda, tak ciężko docierajaca do ludzi którzy pielegnuja swoje krzywdy zamiast odsunąć je od siebie i cieszyc się życiem smile zycze ci powodzenia smile
  • leda16 20.05.17, 23:20
    Z czego taka jesteś Marikax ubawiona, ze swoich głupkowatych sloganów i frazesów?

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • marikax1970 21.05.17, 06:57
    Z tego ze przy obecnym poziomie rozwoju cywilizacji stepowo-bizantyjska filozofia odwetu i filozofii "zabci drania bo sie odwazyl mnie rzucic" ma jeszcze zwolennikow smile Poczytaj wiecej ksiazek one chlodza emocje i wzmacniaja intelekt smile i nie radz innym ludziom, szczegolnie bedacym w stanie wzburzenia swoich prymitywnych strategii odwetowychsmile pozdrawiamsmile
  • anna.sroka20 20.07.17, 15:43
    Przechodziłam przez strasznie trudny proces rozwodowy. Były mąż zgotował mi również straszne piekło w postaci zastraszania wszelkimi możliwymi sposobami, w tym zabraniem dziecka za granice. Przyjaciółka poleciła mi ze swojego doświadczenia z rozwodem prawnika specjalizującego się w sprawach rozwodowych z GP kancelarii z Krakowa i na szczęście wszystko przebiegło po mojej myśli. Sąd przyznał opiekę nad dzieckiem oczywiście mi (on dostał zakaz zbliżania się po przedstawieniu materiału dowodowego), wysokość alimentów prawie taka jaką chciałam dostać plus doliczając część majątku, który został podzielony... Bardzo jestem zadowolona z tego prawnika, który pomógł mi wyjść z tak potężnej opresji zwycięsko, także uważam, że warto skorzystać z jego usług szczególnie w trudnych przypadkach.
  • rempalaadam 27.09.17, 16:14
    Trudna sytuacja uncertain Taki krok to wiele stresu ale w tym przypadku warto go postawić i się rozwieść.
    Z własnego doświadczenia mogę Ci doradzić, że warto wziąć adwokata. Na początku poszłam zasięgnąć konsultacji i mogę powiedzieć, że właściwie przygotowany pozew to już część sukcesu. Myślałam, że sama w sądzie sobie poradzę ale były mąż był trudnym i męczącym przeciwnikiem. Jego żale i pretensje wykańczały mnie psychicznie więc zdecydowałam się na to, że adwokat będzie mnie reprezentował w sądzie i była to bardzo dobra decyzja.
    Jest stres, są nerwy, a w sądzie trzeba się odpowiednio zachować- pani adwokat Niewiadomska, była moim wsparciem.
    Ważne jest zebranie tzw dowodów, więc noś ze sobą telefon, dyktafon i przed rozwodem zgromadź kilka dowodów, które mogą Ci znacząco pomóc. Zresztą, jeśli zasięgniesz porady adwokata to wszystko Ci wyjaśni i wtedy wiadomo co robić krok po kroku.
  • dajpobzikac 18.10.17, 10:28
    Bierz najlepszego adwokata i go zniszcz w sądzie. Pamietaj, w Polsce facet w sadzie to zwykla sciera do podlogi. Nie ma zadnych praw. Zniszcz go i zrob z niego chodzacy bankomat. Polecam!
  • wademen 19.04.19, 09:22
    Warto skorzystać i udać się na rozprawę z radcą prawnym. P. Elżbieta Reichter-Kądziołka z radcaprawnykadziolka.pl/ bardzo profesjonalny i świetny Radca Prawny z którym poczujesz się pewnie
  • koronka2012 19.04.19, 20:21
    wademen napisał(a):

    > Warto skorzystać i udać się na rozprawę z radcą prawnym.

    11. NIE SPAMUJ

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka