Dodaj do ulubionych

Podział majatku

23.11.17, 13:03
Podpowiedzcie proszę.
Po ślubie 13 lat. dostałam od rodziców przed ślubem dom z działka - przepisany jako darowizna.
po ślubie pieniądze z prezentów ok 50000 od teściów i kredyt hipoteczny zainwestowaliśmy w rozbudowę domu. Mąż nigdy nie był u mnie zameldowany, jednak on spłaca od początku kredyt wzięty na rozbudowę. W akcie notarialnym jednak męza nie ma - jestem, jedyna właścicielka, kredyt jest na nas dwoje. Czy w przypadku rozwodu mąż coś otrzyma czy moge liczyc że wszystko jednak przypadnie dla mnie?
Edytor zaawansowany
  • cyprian21 23.11.17, 23:53
    rubi_red napisał(a):

    > Podpowiedzcie proszę.
    > Po ślubie 13 lat. dostałam od rodziców przed ślubem dom z działka - przepisany
    > jako darowizna.
    > po ślubie pieniądze z prezentów ok 50000 od teściów i kredyt hipoteczny zainwes
    > towaliśmy w rozbudowę domu. Mąż nigdy nie był u mnie zameldowany, jednak on spł
    > aca od początku kredyt wzięty na rozbudowę. W akcie notarialnym jednak męza nie
    > ma - jestem, jedyna właścicielka, kredyt jest na nas dwoje. Czy w przypadku ro
    > zwodu mąż coś otrzyma czy moge liczyc że wszystko jednak przypadnie dla mnie?


    Według tego, co sama piszesz, na samym początku małżeństwa dostaliście wspólnie 50 000, dorabiacie się wspólnie przez 13 lat, rozbudowujecie razem dom, mąż spłaca kredyt - w świetle tego, nie możesz liczyć, że ciągle jesteś wyłączną właścicielką całego waszego dorobku. Znaczna jego część należy się również mężowi. Ile dokladnie? Sąd pewnie wyznaczy kogoś, kto potrafi to wycenić.
  • mysz1978 24.11.17, 17:00
    a nie czujesz, ze to jednak nie byloby w porzadku gdyby wszystko przypadlo Tobie??? uncertain Moze sie jakos dogadacie?
  • koronka2012 25.11.17, 18:43
    cyprian21 napisała:

    > Według tego, co sama piszesz, na samym początku małżeństwa dostaliście wspólnie
    > 50 000, dorabiacie się wspólnie przez 13 lat, rozbudowujecie razem dom, mąż sp
    > łaca kredyt - w świetle tego, nie możesz liczyć, że ciągle jesteś wyłączną właś
    > cicielką całego waszego dorobku.

    Nie myl pojęć - autorka jak najbardziej jest i będzie nadal wyłączną właścicielką domu i działki - tyle, że mężowi będzie się należała spłata z tytułu nakładów z majątku wspólnego na majątek odrębny.

    Sąd określi tylko wysokość spłaty na rzecz męża, ale nie zmieni prawa własności.
  • cyprian21 26.11.17, 15:36
    koronka2012 napisała:

    > cyprian21 napisała:
    >
    > > Według tego, co sama piszesz, na samym początku małżeństwa dostaliście ws
    > pólnie
    > > 50 000, dorabiacie się wspólnie przez 13 lat, rozbudowujecie razem dom,
    > mąż sp
    > > łaca kredyt - w świetle tego, nie możesz liczyć, że ciągle jesteś wyłączn
    > ą właś
    > > cicielką całego waszego dorobku.



    koronka2012 napisała:

    > Nie myl pojęć - autorka jak najbardziej jest i będzie nadal wyłączną właściciel
    > ką domu i działki - tyle, że mężowi będzie się należała spłata z tytułu nakładó
    > w z majątku wspólnego na majątek odrębny.
    >
    > Sąd określi tylko wysokość spłaty na rzecz męża, ale nie zmieni prawa własności
    > .


    koronka2012 nie myl pojęć: „nie możesz liczyć na to, że ciągle jesteś wyłączną właścicielką całego waszego dorobku”

    „Wasz dorobek„ - oznacza to, czego się wspólnie dorobili i z tym będzie się dzielić z mężem. Nikt nie proponuje podziału tego, co autorka dostała od rodziców.
  • koronka2012 26.11.17, 16:13
    No cóż - autorka o niczym innym nie wspomniała, więc zdaje się, że "całym ich dorobkiem" jest tylko rozbudowany dom, który jest i będzie jej wyłączną własnością.
  • rubi_red 27.11.17, 15:33
    Precyzując chodziło mi o to czy będę zobowiązana do spłaty męża z zainwestowanych w dom pieniędzy. Przez te 13 lat okoliczne nieruchomości bardzo podrożały. I jaką metodologię może ewentualnie przyjąć sąd? Do obliczenia wysokości spłaty.
  • rybak 28.11.17, 14:24
    Najczęściej sąd liczy tak:
    1. Biegły wylicza wartość majątku wspólnego rynkowo na koniec wspólnego pożycia.
    2. Następnie odejmuje to, co wniosłaś ty i ex.
    3. To co zostało, dzieli na dwa.
    4. Przydziela komuś dom, komuś wyznacza , ile ma dostać jako spłatę.
    5. Uwaga! Długi zaciągnięte wspólnie są SOLIDARNE! Sąd zazwyczaj nie miesza się w to, kto spłaci.
  • koronka2012 28.11.17, 18:17
    Dodam jeszcze że wartość określa się wg cen na koniec wspólnoty majątkowej (rozwodu/rozdzielności majątkowej), co niekoniecznie pokrywa się z końcem wspólnego pożycia.

    U was sąd wyznaczy tylko kwotę spłaty dla męża, nie będzie przydzielać domu, bo jest tylko twoją własnością.

    Wartość nakładów można waloryzować na różne sposoby (określasz sposób we wniosku) - może to być np. współczynnik inflacji. Metod dochodzenia do konkretnej kwoty spłaty jest wiele, opisana powyżej jest jedną z nich (w sumie dość sprawiedliwą).

    U was może to być różnica pomiędzy obecną wartością nieruchomości bez rozbudowy a po rozbudowie minus niespłacona część kredytu. W przypadku niezgodności w wycenie trzeba będzie wnioskować o powołanie biegłego.
  • mentice 30.11.17, 09:32
    Koszty rozbudowy/wartosc dobudowy bedzie podzielona rowno.
    Dom bedzie twoj, ale za pol rozbudowy/za pol wartosci dobudowy musisz zaplacic.
  • leda16 01.12.17, 11:17
    mentice napisał:

    > Dom bedzie twoj, ale za pol rozbudowy/za pol wartosci dobudowy musisz zaplacic.


    Za 1/3, ponieważ 25 tys. z 50 tys. było Twoje, włożyłaś to w swój dom. Połowa kredytu też jest Twoja. Natomiast mąż przez całe 13 lat mieszkał u Ciebie, więc miał obowiązek partycypować w kosztach utrzymania substancji mieszkaniowej. Jeśli zaś inwestował w cudzy dom, którego nie jest właścicielem, to jego strata a nie dorobek. Obowiązuje tu nawet zasada - czyja ziemia, tego budynek. Jeżeli więc wybuduję dom na parceli sąsiada i będę w niego nadal inwestować, to będzie to - dom oraz późniejsze inwestycje - moja strata.




    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • madamus87 11.12.17, 17:25
    Ja sie na przykład dowiedziałam, że nawet kredyt hipoteczny trzeba spłacać wspólne lista-firm.com.pl/forum/podzial-kredytu-hipotecznego-po-rozwodzie także prawo bywa pod tym względem zaskakujące. Polecałabym się skontaktować z dobrym prawnikiem, mogę polecić Natalię Popielarską albo Tomasza Buzuka, mają wspólną kancelarię i spore doświadczenie w takich sprawach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.