Dodaj do ulubionych

wesele męża brata syna i jego ex zona na weselu

13.06.18, 14:34
Chcicałabym usłyszeć opinię Panstwa na temat zaistniałej sytuacji w moim zyciu.
Na wesele syna brata mojego męża została zaproszona jego była żona . Nikt nas o tym fakcie nie uprzedził wiedząc , ze sporo przeszliśmy z tą kobietą w sądach . Kłamała i łatwiła sobie lewe papiery od roznych lekarzy , ze jest psychicznie chora. W rzeczywistości nie jest , chodzilo jej o uzyskanie alimentów. Mąż przez jej oszczerstwa nienawidzi jej i nie ma ochoty na nią patrzeć. Ja również. O tym, ze będzie na weselu (mimo , ze w rodzinie już nie jest /albo jest nie wiem jak na to patrzeć ) dowiedzieliśmy się po wyjściu z kościoła. Oboje bardzo się zdenerwowalismy bo byliśmy zaskoczeni, nie spodziewaliśmy się, ze męza brat , syn ją zaprosi. Bardzo się zdenerwowalismy i czuliśmy się na tym weselu bardzo nie komfortowo. Jedyny zal jaki mam to o to , ze nikt nas nie uprzedził. Moja bratowa uważa , ze ona nadal jest w rodzinie i nie musieli nas uprzedzać, na weselu byliśmy krotko na poprawinach wcale , mimo , ze mąż był chrzestnym ale nie chciał pojsc i na nią patrzeć. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy powinni nas uprzedzić? Czy wypadało ją zapraszać ?
Edytor zaawansowany
  • schwarzkobler 13.06.18, 18:58
    Jeżeli dobrze zrozumiałam, to pan młody zaprosił matkę swoich kuzynów, czyli kobietę, którą od dziecka przedstawiano mu jako ciocię?
  • lzyoporanku 13.06.18, 20:33
    pamiętaj druga żono, że przed Tobą była ta pierwsza...........może też dla kogoś ta osoba być ważna...
  • marikax1970 14.06.18, 06:10
    no to mozna rzec ze twoj malzonek sie nie hardo zachowal.. jedyna nadzieja ze bratanek w ferworze wlasnego wesela nie przywiaze wagi bo jak jest nadwrazliwy to spodziewalabym sie jego obrazy (i slusznej zreszta).
  • pcoska 14.06.18, 08:16
    maz przez jej oszczerstwa? a to przypadkiem nie on zostawił pierwszą bo już znalazł Ciebie?
    przeszliście sporo w sądach? tzn Ty też? jak to możliwe?
    przepraszam jeśli naskakuję niesprawiedliwie, nie znoszę po prostu kobiet, które biorą się za facetów stanu niewolnego

    widać była szanowaną ciotką i zasłużyła na szacunek innych
  • marikax1970 15.06.18, 22:21
    co tam szanowana xd jest była co stala na drodze wiec na stos z nia bo wszak usilowala się opierać w sytuacji rozwodu i dostarczyla cierpienia kochance smile wstyd i hanba jak smiala smile)))
  • lzyoporanku 16.06.18, 19:13
    piszesz, że byliście w kościele....................................................
    zdajesz sobie sprawę, że cudzołożysz z mężem tej kobiety, wszak przed Bogiem jest ona jego żoną, a ty kto?
    widocznie ta kobieta przez rodzinę męża darzona jest szacunkiem.
  • yoma 16.06.18, 20:36
    >mimo , ze w rodzinie już nie jest /albo jest nie wiem jak na to patrzeć )

    Przykro mi, ale jest. Jest nadal ciotką bratanka męża, stosunek powinowactwa nie ustaje.

    >Kłamała i łatwiła

    Co robiła? smile

    >mąż był chrzestnym ale nie chciał pojsc i na nią patrzeć.

    Było nie iść, a poszedłszy - pamiętać, że jest to dzień państwa młodych, a nie byłych żon mężów braci synów. Bardzo nieładnie się zachowujecie.

    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • positronium 17.06.18, 11:33
    Skoro Pan Młody niepoinformował chrzestnego, że zamierza zaprosić jego byłą żonę - swoją ciocię - to faktycznie jest pole do obrazy.
    Pytanie tylko, po co sobie psuć nerwy?
    Mleko się rozlało, teraz nie pozostaje zrobić nic ponad uświadomienie chrzesniakowi (w dobrym momencie, czyli jak życie wróci do normy), że na przyszłość nie życzycie sobie być zapraszani jeśli na spotkaniu ma być obecna tamta pani. Najwyżej ominą Was chrzciny itp.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • gazeta2345 20.06.18, 13:53
    Masz zupełną rację. Osoby obrażalskie, nadęte, niedojrzałe i nie potrafiące ponosić konsekwencji decyzji powinne uprzedzić swoje otoczenie, by nigdy na nic ich nie zapraszać i w ten sposób chronić innych przed swoimi niedoborami psychicznymi.
  • ninaa 19.06.18, 10:57
    Nie masz racji. To nie jest problem OGÓŁU, tylko Wasz. To Wy musicie teraz żyć z "całą tą nieszczęsną przeszłością". Bratowa miała prawo zaprosić kogo tylko miała ochotę, nie musi się z niczego tłumaczyć. Podjęliście kiedyś decyzję, teraz to jest ponoszenie konsekwencji tej decyzji. Takie życie smile
  • malwinapol 20.06.18, 10:47
    oczywiscie ze powinni uprzedzic, najlepiej jakby jej nie zapraszali po tym co CI zrobiła
  • bulzemba 20.06.18, 11:05
    droga ewodrugazono

    Istnieje taki wyraz jak "bratanek" który określa właśnie taki stopień pokrewieństwa jaki łączy pana młodego z twoim mężem.

    Ewo, dziwi cię że rodzina twojego męża uważa jego byłą żoną nadal za rodzinę... czy są dzieci z tego małżeństwa? Jak długo oni byli małżeństwem?

    może cię to zaskoczy ale nie ma przeciwwskazań by zapraszać osobę którą pan młody uważa za swoją ciotkę nawet jeśli jest na ostre noże z kimś z rodziny.

    pewnie cię to zaskoczy ale to ty i twój mąż wyszliście w tej sytuacji na buraków bo to nie był wasz dzień tylko państwa młodych a wy zachowaliście się jak para przedszkolaków: ja się nie bawię z Asią więc jak wy zaprosiliście ją do waszej piaskownicy to zabieram zabawki i idę do siebie! Foch! Sympatii w rodzinie takim postępowaniem nie zaskarbiliście sobie.
  • gazeta2345 20.06.18, 13:48
    Gdy czytam niektóre wypociny, to wcale się nie dziwię, że są rozwody.

    Trzeba mieć naprawdę nierówno pod sufitem, by mając status zaproszonego gościa próbować narzucić GOSPODARZOWI kogo on ma zapraszać na SWOJE uroczystości. Otóż rzecz jest prosta: nie podoba się - szanowny gościu - towarzystwo, to nie leź tam gdzie czujesz się niepewnie. Świat nie kręci się wokół ciebie i nikt nie będzie żałował, że takiego nadętego bufona nie ma na radosnej uroczystości, w której centrum jest zupełnie kto inny.

    Innymi słowy: "Czy powinni nas uprzedzić? Czy wypadało ją zapraszać?"

    1. Nie powinni uprzedzać. MOGĄ Was uprzedzić gdy będą serwowane orzechy, od których zdychacie na alergię, jeśli sami nie odróżniacie orzecha od ogórka.
    2. Wypadało. Każdego wypada zapraszać a swoje własne uroczystości jeśli tylko ma się na to ochotę.

    "Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?" - ja bym Was nie zapraszał skoro macie ze sobą psychiczne problemy.
  • koronka2012 20.06.18, 21:46
    gazeta2345 napisał(a):

    1. Nie powinni uprzedzać.

    Tu się nie zgodzę. Zapraszając gości - jako gospodarze - bierzemy na siebie pewien umowny obowiązek zadbania o ich komfort. Jeśli mamy ten gdzieś jak goście będą się na naszej imprezie czuli - to faktycznie darujmy sobie zaproszenie.

    Unika się w miarę możliwości zapraszania mocno skłóconych osób na jedno przyjęcie. Jeśli takowej możliwości nie ma - jak najbardziej należy uprzedzić obie strony, żeby mogły podjąć świadomie decyzję o przyjęciu bądź odrzuceniu zaproszenia. I o brak takiej informacji jak najbardziej można mieć pretensję.

    I naprawdę wszystko jedno, czy chodzi o byłą żonę, czy wujka, z którym mamy na pieńku.

  • gazeta2345 22.06.18, 00:41
    A tak technicznie, to napisz proszę jak to uprzedzenie ma wyglądać? Wysyłasz warunkowe zaproszenie na ślub? Czy wysyłasz normalne "pełnowymiarowe" zaproszenie na ślub, ale jednocześnie powiadamiasz, że będzie tamta więc jakby co, to się może zastanówcie i może siedźcie w domu?

    Bo moim zdaniem trzeba umieć wznieść się ponad własne uprzedzenia skoro osoby najbliższe wrażej pani jednak ją szanują. Skoro syn brata męża zaprasza swoją byłą żonę, to autorka wątku jako piąta woda po kisielu raczej powinna znać swoje miejsce i wyrażać opinie adekwatne do jej miejsca w rodzinnej uroczystości.

    Moim zdaniem autorka wątku mogła złożyć ślubne życzenia i udać się radośnie do domu, a nie wyliczać, że była krótko na weselu, na poprawinach wcale, a to wszystko cudza wina. Nie, to nie cudza wina tylko własne uprzedzenia.
  • yoma 22.06.18, 10:36
    A generalnie najlepiej nie zadawać się z żonatymi, bo potem, jak widać, same kłopoty są. A gdzież to nasza autorka w ogóle?

    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • vermieter 22.06.18, 11:49
    zakładająca wątki i nabijająca liczbę odsłon. W końcu portal musi z czegoś żyć, za darmo to nawet po mordzie nie można dostać, trzeba zasłużyć wink
  • koronka2012 22.06.18, 22:02
    gazeta2345 napisał(a):

    > A tak technicznie, to napisz proszę jak to uprzedzenie ma wyglądać?

    Normalnie, mówię "zapraszam was serdecznie", a przy tym napomykam, że na imprezie będzie również osoba X. I pozostawiam obojgu decyzję co zamierzają z tym zrobić. To naprawdę nic skomplikowanego.

    > Bo moim zdaniem trzeba umieć wznieść się ponad własne uprzedzenia skoro osoby n
    > ajbliższe wrażej pani jednak ją szanują.

    Autorka i jej mąż powinni mieć wybór - czy narażać się na niechciane towarzystwo, czy go uniknąć. Wyjście z imprezy byłoby ostentacją i byłoby odebrane jako obraźliwe wobec gospodarzy. Owszem, dorośli ludzie powinni być ponadto, ale nie zawsze tak się dzieje z różnych względów. Dlatego gospodarz - wiedząc o konflikcie - powinien uprzedzić.

    > Moim zdaniem autorka wątku mogła złożyć ślubne życzenia i udać się radośnie do
    > domu, a nie wyliczać, że była krótko na weselu, na poprawinach wcale, a to wszy
    > stko cudza wina. Nie, to nie cudza wina tylko własne uprzedzenia.

    Ja odebrałam to inaczej - gdyby wiedzieli, nie poszliby wcale, a tak - zostali niejako przymuszeni okolicznościami do styczności z osobą, z którą nie mają ochoty oddychać tym samym powietrzem. Ich postawę można różnie oceniać - ale mają prawo do tego, żeby nie chcieć uczestniczyć we wspólnych imprezach.
  • ann.k 05.07.18, 14:35
    Ale w sumie dlaczego mieliby uprzedzać autorkę i jej męża? Może powinni byli uprzedzić byłą żonę męża autorki smile? A właściwie to może zapraszając gości na wesele, należałoby każdemu powiedzieć kto jeszcze jest zaproszony, żeby każdy sobie sam z listy wybrał kogo zniesie, a kogo nie wink.
  • djproti12 23.06.18, 23:39
    nie uznaję czegoś takiego, że coś wypada zrobić

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.