Dodaj do ulubionych

Mój adwokat mnie przeraził...

17.07.18, 21:21
Spotkałam się dziś z adwokatem by omówić rozwód. Po wyjaśnieniu swojej sytuacji adwokat odsuwał mnie od tej decyzji. Wyzwiska, przekleństwa , brak szacunku ze strony męża i jego matki nie jest ważne, bo liczy się dobro dziecka które jest małe a jesteśmy młodym stażem małżeństwem. Poza tym chciałam się wyprowadzić z naszego mieszkania a adwokat mnie postraszył ze mąż może to wykorzystać jako ze ja przyczyniłam się do rozpadu małżeństwa. W międzyczasie mąż wyszedł z propozycja terapii małżeńskiej????? co jest absurdem w momencie kiedy on nic złęgo nie widzi w tym ze jego matka na oczach naszego dziecka mnie przeklina, wyzywa-a on sam patrzy i nie reaguje. Adwokat powiedział na to bym przystanęła na terapie by nie było tak ze ja odrzucam, bo sąd też to odbierze jako niechęć z mojej strony i wezmie to pod uwagę gdyby jednak było orzekanie o winie. Poza tym argumentował bym się jednak dogadała bo małę dziecko, bo moja rodzina mieszka daleko i zostane sama(choć zawód mam dobry, i finansowo dałabym rade)….Czy Was tez adwokat odwodził o decyzji o rozwodzie???? jestem załamana.....
Edytor zaawansowany
  • 8choinka 17.07.18, 21:23
    czy naprawdę trzeba bić by sąd uznał ważność przyczyny rozwodu bo wyzwiska, brak szacunku,pogarda ze strony męża i teściowej to właściwie nic takiego.....
  • 8choinka 17.07.18, 21:24
    p.s. i cały czas straszył mnie opieką naprzemienną.....
  • koza_oddam 24.07.18, 11:54
    Nagrywaj te sytuacje, dyktafon w kieszeń - tak się dziś wygrywa w sądach
  • rikol 24.07.18, 13:02
    Nagranie nie wygrywa sprawy, chociaż może oczywiście pomóc. Tylko że mąż najprawdopodobniej również nagrywa.
  • babik 24.07.18, 14:45
    Jeżeli jesteście młodym małżeństwem, to może jest jeszcze dla Was nadzieja? Miałaś szansę z mężem o tym porozmawiać?
    Rozwód to droga w jedną stronę....pamiętaj.
    A teściowej nie wpuszczaj do domu i z głowy smile
  • 8choinka 24.07.18, 16:07
    Mąż ja wpuszcza i pozwala na wszystko bo to starsza, schorowana kobieta.....
  • koronka2012 17.07.18, 23:06
    Moja rada - zmień adwokata, bo ten nie będzie działał w twoim interesie.

    To wszystko o czym on wspomina - owszem, z pewnością będzie wywleczone w sądzie przez drugą stronę, tylko jemu się płaci za to, żeby z tego wybrnął, a nie zrzucał na ciebie dodatkowy ciężar. Opiekę naprzemienną niech sobie w buty wsadzi w przypadku małego dziecka. Natomiast wyprowadzanie się z waszego - jak rozumiem wspólnego mieszkania jest błędem - w ten sposób pozwolisz mężowi rozgrywać karty. A podział majątku można przeciągać latami.

    Moja rada - złóż pozew, zanim wyznaczą sprawę minie parę miesięcy - a w międzyczasie parę razy na terapię możesz iść, przynajmniej może dotrze do faceta że nic z tego nie będzie. Mniej więcej to samo oferuje mediator, którego pewnie sąd wam zaproponuje.
  • 8choinka 18.07.18, 06:05
    Mamy rozdzielność majątkowa a
    Mieszkanie to jedyna wspólna rzecz. Wyprowadzam się bo gdybym miała w nim zostać to nie dam rady płacić kredytu i opłat sama ani spłacić wkładu męża stad ta decyzja. Suma Summarum zostaje z niczym co mi nie przeszkadza tylko załamałam się bonpoczulam się jak histeryczka - wg adwokata większość małżeństw tak funkcjonuje.
  • argentusa 18.07.18, 18:18
    co za bzdura!!!!! w życiu, ani w pierwszym, ani w drugim małżeństwie nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła!
    Ar.
  • vermieter 18.07.18, 19:53
    big_grin
  • argentusa 19.07.18, 12:39
    dobre!!!!!!
  • rikol 24.07.18, 13:05
    Nie musisz się wyprowadzać, dopóki sąd tego nie nakaże. Po drugie, prawo własności nie do końca zależy od wkładu. Sąd może orzec, że mąż dostanie np. 60%, może też zdecydować, że mieszkanie zostanie sprzedane, a pieniądze podzielone. To wszystko jest do wynegocjowania przed sądem, SZukaj lepszego adwokata.
  • akcja44 18.07.18, 10:11
    Zbieraj dokumentację: nagraj męża, jak wypowiada wyzwiska. Nagraj jego matkę, jak Cię poniża. Dziwne, że adwokat tego nie podpowiedział.
    Terapia małżeńska jest OK, nie jest absurdem. Jest potrzebna, ponieważ w wyniku terapii mąż może zacząć zauważać również swoje błędy. Gdyby małżeństwo działało jak trzeba, to terapia byłaby absurdem. Ale nie działa, czyli właściwy czas na terapię. A sąd zapyta, czy były starania rozwiązywania problemów. I mąż powie, że się starał, proponował terapię. Znaczy się plus dla niego
  • adria231 18.07.18, 12:18
    Przed chwilą czytałam wątek o teściowej 8choinki. Może wydrukuj to sobie jako dowód w sprawie. A adwokata może zmień.
  • heniek.8 18.07.18, 18:00
    adria231 napisała:

    > Przed chwilą czytałam wątek o teściowej 8choinki. Może wydrukuj to sobie jako
    > dowód w sprawie.

    a sąd uznaje coś takiego?
    napiszę coś na forum pod pseudonimem "jodła" i dla sądu to będzie materiał dowodowy?
  • rikol 24.07.18, 13:01
    To nie jest żaden dowód. Każdy może napisać coś, co oczernia innych.
  • heniek.8 18.07.18, 17:58
    > Czy Was tez adwokat odwodził o decyzji o rozwodzie???? jestem załamana.....

    adwokat bierze kasę za to żeby realizować zlecenie klienta , może trafiłaś na takiego z "klauzulą sumienia", ale każdy inny powinien wziąć zlecenie
  • olsztyniak79 23.07.18, 17:19
    Adwokat/radca prawny ma obowiązek po pierwsze działać w interesie klienta, a nie wykonywać jego polecenia. Tak wynika z kodeksu etyki.
  • vivi86 19.07.18, 00:12
    Zmień adwokata. Sąd może nie wyrazić zgody na rozwód z uwagi na dobro małoletniego dziecka. Natomiast absolutnie wyzwiska i poniżanie NIE są w małżeństwie normalne.
  • magda_100 19.07.18, 12:16
    Jakiś cienki ten adwokat. W polskim prawie nie ma czegoś takiego jak opieka naprzemienna. Owszem - rodzice mogą się tak dogadać, ale w wyroku sąd określa przy którym z rodziców zostaje dziecko.
  • tahm 22.07.18, 21:53
    oczywiście, że jest opieka naprzemienna, nawet zdefiniowana na potrzeb wypłacania 500+
  • cassedy 20.07.18, 01:13
    Adwokat ma sporo racji. Ale jesli mu nie ufasz badz po prostu nie lubisz, zmien go. Jesli jestes zdecydowana na rozwod, musisz miec adwokata, ktoremu ufasz. W miedzyczasie zgodz sie na terapie malzenska. Rozmowa w obecnosci 3 osoby czesto pomaga wiele rzeczy zrozumiec. A w jakim wieku jest Twoje dziecko?

    Nie powinnas sie wyprowadzac z domu. Jesli wspolne zycie jest absolutnie niemozliwe, to maz powinien sie wyprowadzic.
  • 8choinka 20.07.18, 08:05
    Koszty utrzymania tego mieszkania mnie przewyższają jeśli miałabym sama je opłacać. Poza tym to mąż miał wkład własny celem uzyskania kredytu i to on je remontował. Przyszłościowo nie dałabym rady przejąć całości kredytu plus go spłacić. Pozavtym jak pisałam nie chce się wzbogacać na rozwodzie tylko uciec od wyniszczającego związku
  • cassedy 20.07.18, 11:22
    Nikt sensowny nie bedzie myslal ze chcesz sie wzbogacic, chyba ze jestes zona multi-milionera. Moze najpierw, prawie na pewno otrzymasz opieke nad dzieckiem, alimenty itp. Ale jesli tesciowa jest Twoim wrogiem to musisz przygotowac sie na ciezkie przeiscia w sadzie, glownie klamstwa, oskarzenia itp. To co przeszlas do tej pory to bedzie "male piwko" w stosunku do oskarzen ktore moga pasc na sali sadowej w stosunku do siebie. Prawo jest w jakims sensie "nieludzkie" i w zwiazku z tym bedziesz musiala nagle zwrocic uwage na wiele formalnych kwestii. Pamietaj, ze jest Twoja racja i racja Twojego meza. To nie ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia. Prawo, tak zostalo zdecydowane, nie zrobi z rozwodu rzeczy latwej i przyjemnej. Wedlug prawa liczy sie tylko dobro dziecka, dlatego ze jest ono uznane za "ofiare" a wy obydwoje za sprawcow jego potencjalnego cierpienia. Jesli tesciowa Cie wyzywa, krzyczy itp. Czy masz swiadka? Kto moze zeznawac? Jesli nie masz, to zastanow sie nad zlozeniem skargi na policje, ze jestes werbalnie maltretowana albo ze tesciowa Ci grozi (?). Duzo ludzi o tym nie wie, ale czlowiek ma prawo do spokojnego zycia, bez krzyku, halasu, ublizania itp.
    Terapia malzenska moze nie ma sensu, ale pokazuje ze jestes osoba "dorosla", gotowa do kompromisu. Pomoze tez zrozumiec mezowi ze jestes zdecydowana na rozwod. Najlepiej dla Ciebie byloby ugodzic sie z mezem na rozwod. W tym terapia moze pomoc. Dodatkowo pamietaj ze adwokat kosztuje, musisz placic niezaleznie od tego czy sadzisz ze Ci pomaga czy tez nie. Dlatego potzrebne jest zaufanie.
  • rikol 24.07.18, 13:00
    Ale ona też chyba ma jakąś rodzinę, która może zeznawać na jej korzyść? No chyba że nie, wtedy jest trudniej. trzeba mieć świadków, choćby koleżanki. Koleżanki są nawet lepsze niż rodzina, bo to osoby obce. Pytanie, czy zgodzą się zeznawać.
  • cassedy 25.07.18, 00:51
    No wiec wlasnie, rodzina ma mniejsza wartosc, ale ich zeznania sa najbardziej bolesne. Widac ze tesciowa jest agresywna. jesli chodzi o obiektywnosc to najwieksza wartosc maja zeznania: nauczycieli, lekarzy, sasiadow. Rodzina i przyjaciele sa wazni, no bo znaja systuacje ale sa stronniczy.
  • adria231 26.07.18, 19:37
    W tej całej sprawie najbardziej bałabym się dopuszczenia teściowej do opieki nad dzieckiem. Ona będzie karmić nienawiścią to małe dziecko. Zatruła syna, teraz będzie truć dziecko. A może w czasie terapii uda się uratować małżeństwo i jednocześnie skutecznie odizolować teściową od całej rodziny. Jeżeli dojdzie do rozwodu, teściowa będzie miała dostęp do dziecka, czy to w przypadku opieki naprzemiennej, czy też w czasie spotkań ojca z dzieckiem( chyba,że w sądzie wywalczysz, żeby te spotkania będą się odbywały wyłącznie w twojej obecności).
  • cassedy 27.07.18, 11:24
    Bardzo dobry punkt adrii231, skrykowac tesciowa jako powod klopot malzenskich. Na ogol faceci, nawet slabi psychicznie, reaguja jak rozumieja ze im sie "zycie rozpada". Tak ze moze Twoj maz tez zareguje i jakos podswiadomie sie przestraszy ze nadal slucha sie "mamy". Na ogol uwaza sie, ze terapie nie maja sensu, ale tak nie jest, one maja sens, chociazby dlatego ze w obecnosci 3 osoby jest troche glupio sie klocic czy obrazac sie nawzajem. Poza tym nie bedzie tesciowej.
  • sabciasal 23.07.18, 13:34
    a on nie z opcji ordo iuris? bo tak to brzmi.

    chyba ze miałas takie oczekiwania, że rozwód z winy meza, mieszkanie twoje i wyłączna opieka nad dzieckiem. wtedy realnie wskazywał na problemy.
    niedojrzałosc emocjonalna meża (pozwala na zachowania matki) jest argumentem za rozwodem.
    a co do przyczynienia się - jakie to ma znaczenie, ze maz cie o to oskarży? przeciez nie musisz miec rozwodu ze stwierdzeniem winy. chociaz terapie zawsze warto podjąć.
  • olsztyniak79 23.07.18, 17:17
    Ma rację. Jak na razie zbieraj dowody. Np. nagrania jego nagannego zachowania.
  • basiacan 23.07.18, 18:13
    To co napisalas o zyciu z mezem i tesciowa, przywiodlo mi wspomnienia z mojego zycia. Odejdz jak najwczesniej, odejdz dla wlasnego i dziecka spokoju. Ja balam sie, wstydzilam sie porazki (to bylo 25 lat temu) i gdy wreszcie, po 9-ciu latach wyzwisk i upokorzen, spakowalam sie i odeszlam jedyna rzecza ktorej zalowalam bylo to, ze nie zrobilam tego wczesniej!
  • kryssttyna_011 23.07.18, 22:15
    Jedyną przesłanką rozwodu jest rozpad pożycia małżeńskiego i to przede wszystkim trzeba udowodnić przed sądem. Czyli jak mieszkacie razem to raczej trudne. Dobro małoletniego dziecka jest brane pod uwagę, a opieka naprzemienna nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie - jest dobra dla dziecka, ale odpadają alimenty - więc większość kobiet tego nie chce, bo nie o dobro dziecka im chodzi tylko o kasę. Adwokat cię straszy, bo to pozwala mu przedstawić sprawę jako beznadziejny przypadek i podbić cenę, to stara sztuczka. Jeżeli się po prostu wyprowadzisz i rozpoczniesz odrębne życie, nie będziesz utrudniać kontaktów ojca z dzieckiem, to orzeczenie rozwodu jest po prostu kwestią czasu i mąż nie będzie miał argumentów, aby ci to uniemożliwić, a wtedy sąd przyklepuje po prostu rzeczywistą sytuację, bo nikt nikogo nie może zmusić do życia z osobą, z którą żyć nie chce. To wszystko, co ci mówi adwokat, to tylko wybiegi przeciągające przewód sądowy i tak naprawdę nie mają znaczenia, jeżeli argument podstawowy - rozpad pożycia jest nie do podważenia. Czym innym jest walka o orzeczenie o winie, to trzeba udowodnić, np. zdrada, przemoc, alkoholizm - wtedy można się starać o alimenty nawet na siebie, jeżeli standard życia po rozwodzie ci się pogorszył. Jeżeli tego nie udowodnisz, zawsze sąd może orzec rozwód bez orzekania o winie z uwagi na niezgodność charakterów. Jeszcze inna sprawa to opieka nad dzieckiem - zgoda na opiekę naprzemienną zastępuje wielomiesięczne pranie brudów, oskarżenia o molestowanie seksualne dziecka, zaniedbania opiekuńcze itp., które rodzice wytaczają przeciw sobie, więc jeżeli ci naprawdę zależy na szybkim rozstaniu - doradzam to rozwiązanie. A adwokata zmień, z pewnością nie jest dobry.
  • basiastel 24.07.18, 15:15
    a opieka naprzemienna nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie - jest dobra dla dziecka,
    ---------------
    a sama chciałabyś tak co tydzień, dwa, czy miesiąc się przeprowadzać?
  • delfina77 23.07.18, 23:09
    Na terapię zawsze warto iść, może to uświadomi mężowi, wam obojgu, jakie zmiany możecie poczynić, żeby uratować związek. Czasami to pomaga parom. Jeśli nie pomoże, rozwieść się zawsze zdążysz, a przynajmniej nikt ci nie będzie mógł zarzucić, że nie próbowałaś
  • halszka.wawa 24.07.18, 11:07
    priv ?
  • halszka.wawa 24.07.18, 11:22
    mam coś podobnego na tapecie. Jak chcesz to zapraszam do kontaktu halszka.wawa@gazeta.pl
  • rikol 24.07.18, 12:57
    Zmień adwokata.
  • bede_jojczyl 24.07.18, 13:59
    Rozumiem, że jesteś pewna, że chcesz rozwodu? Zwolnij adwokata i weź Radcę Prawnego. Najlepiej z doświadczeniem w trudnych rozwodach.
  • 8choinka 24.07.18, 14:36
    Dziękuje za Wasze wypowiedzi. Jak pisałam nie jest moim celem zagarnięcie mieszkania , a i alimenty mogę sobie darować- mam dobrą pracę- co też było kwestia sporu-mąż próbował udowodnic ze zaniedbuje dom, dziecko itp bo jestem karierowiczką. Jednocześnie poprosił pzred ślubem o intercyzę smile Póki co mam nagrane że nic od niego nie chce( w sensie finansów)_ i żebyśmy sie dogadali z opiece nad dzieckiem przed rozprawą tj. dogadali szczegóły wraz ze swoimi adwokatami i po ludzku przeszli przez sprawę. Do tego pare epitetów meża jaka to nie jestem.......

    Świadków mam wielu, nawet wsród jego rodziny i przyjaciół choc nie podejrzewam ze beda zeznawali przeciko jemu i jego matce choc kilka razy wyprowadzali ją pod ramię gdy dostaławała szału z mojego powodu i wyrzyucała moje rzeczy z domu męża(w którym mieszkalismy)..

    .Czas pokaże....
  • vlores5 18.09.18, 15:23
    Było by dobrze gdybyście z mężem przed sprawą rozwodową doszli do porozumienia w sprawie podziału majątku, wtedy na jednej rozprawie miała byś wszystko "z głowy". Wiem, że kiedy ludzie przychodzą do Sądu z porozumieniem majątkowym to Sąd przychyla się i na tej samej rozprawie orzeka o podziale majątku. Trzeba to jednak zawrzeć w pozwie rozwodowym.
    Jeśli jesteś zdecydowana na rozwód to nie zwlekaj, nic tak nie wyniszcza człowieka jak czekanie ...
  • minniemouse 21.09.18, 01:04
    8choinka napisał(a):
    a i alimenty mogę sobie darować- mam dobrą pracę-

    nie nie mozesz sobie darowac.
    obowiazkiem ojca jest lozyc na swoje dziecko bez wzgledu na to czy malzenstwo sie rozpadlo czy nie, a obowiazkiem matki jest zapewnic swojemu dziecku alimenty czy dobrze zarabia czy nie,
    tyle ze w takim przypadku idealnie sie sklada iz w calosci alimenty mozesz mu odkladac na konto ktore mu oddasz jak bedzie mialo 18 lat, albo pojdzie na studia, albo jako prezent slubny, albo na poczet kupna domu/ mieszkania/samochodu itd itp.

    - ale to nie sa twoje pieniądze tylko dziecka i o tym nie zapominaj.

    Minnie

    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e030.gif Zmiana manier a ustrój
    50+ to już tylko stara ciota?
  • krzywelustro 24.07.18, 16:16
    Adwokat nie jest od doradzania w sprawie decyzji o rozwodzie. Od tego może być ewentualnie psycholog. A adwokat potrzebny jest wówczas, kiedy już taką decyzję podejmiesz. I wtedy adwokat powinien Ci doradzić, JAK (a nie CZY) tę decyzje najlepiej zrealizować.

    --
    Jak cię życie kopie w tyłek, to mu oddaj.
    Musisz tylko odwrócić się do niego przodem.
  • barbra25 28.07.18, 11:28
    Choinka, Twoja teściowa taka stara i schorowana ale wyzywać Ciebie ma siłę? To jest szantaż. Ona szantażuje swojego synalka aby schorowaną staruszkę wpuścił do domu aby potem pokazać swoje prawdziwe oblicze i robi Tobie piekło w Twoim domu do kupy z mężem? Bardzo Ci współczuję. Przerabiałam wieloletnie wyzwiska teściowej i robienie z mojego życia piekła. Niedawno w wątku na emamie przeczytałam, że są chętne kobiety, które zrobią swojej synowej piekło z życia bo .... tu wstaw dowolną przyczynę np.chorobę. A ta Twoja teściowa jakich epitetów używa i czym uzasadnia swoje wulgarne zachowanie w Twoim domu? Prowadź pamietnik aby móc dokładnie przed sądem przywołać zaszłe zdarzenia (dokładnie data, godzina i zajście). Dobrem dziecka nie można nazywać uczestnictwa w awanturach wszczynanych przez teściową i wturującego jej syna. To dziecko z takiego "dobra" pójdzie w świat przekonane, że wszystko jest ok.gdy w domu rządzi jakaś stuknieta teściowa. Zapytaj tego adwokata czy chciałby aby jego córka wyszła za mąż za takiego typka, który będzie ją poniżać i wyzywać przy swojej rodzinie pochodzenia i tak jak radzą inni poszukaj innego adwokata (może kobietę?). Wasze dziecko ile ma lat? Będąc świadkiem jak babcia wyrzuca Twoje rzeczy to dziecko nie zaznaje "dobra".
  • magda.magda9 02.08.18, 07:56
    Nagrywaj, nagrywaj i jeszcze raz nagrywaj. Przed sądem 100% dowód na znęcanie się psychiczne męża i jego matki nad Tobą. Zmień adwokata, bo ten u którego byłaś to jakaś "dupa"...
  • mrs.solis 15.09.18, 15:23
    Najlepiej w mieszkaniu zamontuj ukryte kamery. Druga sprawa kiedy tesciowa zaczyna cie wyzywac w twoim domu wezwij policje, jesli sie da zaloz niebieska karte. Nie wyobrazam sobie, zeby ktos na mnie wrzeszczal w moim wlasnym domu. Jesli tesciowa ci czyms grozi postaralabym sie o sadawy zakaz zblizania sie. To nie Arabia Saudyjska , zeby pozwolic sobie na takie akcje tesciowej.

    --
    http://avatars.jurko.net/uploads/avatar_23436.gif
  • vermieter 15.09.18, 20:20
    Nie potrafi poradzić sobie ze stetryczałą teściową, ale założy ukryte kamery.
    Za dużo filmów sensacyjnych oglądasz big_grin
  • mrs.solis 16.09.18, 02:49
    To go wytrzyj bo to oblesne miec tak brudny monitor.

    --
    http://avatars.jurko.net/uploads/avatar_23436.gif
  • berek_p 21.09.18, 01:07
    To chora rodzina. Nikt takich ludzi nie chce miec w swoim otoczeniu a co dopiero mieszkać z takimi ludźmi.
    Najważniejsze jest Twoje życie i przyszłość a nie kariera adwokata.
  • ktos_z_kosmosu 22.09.18, 18:39
    Zmień adwokata.
    Trafiłaś na katolika z poczuciem misji krzewienia wartości katolickich. Wielu dziś spotkasz takich opętańców.
    Ten człowiek nie powinien uprawiać zawodu prawnika, bo on wartości katolickie stawia powyżej zapisów prawa, poczucia empatii i zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
    Rada.
    Na do widzenia mu poradź.
    Panie, rzuć pan w cholerę tę adwokaturę i zostań zakrystianinem. Lepiej będzie dla pana, no i nie będzie pan szkodzić ludziom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka