Dodaj do ulubionych

Jak wysoka jest szansa na rozwód na I rozprawie

24.09.18, 22:28
jeśli współmałżonek jest złośliwy i uparty oraz z czystej złośliwości nie chce dać rozwodu?
Małżeństwo bezdzietne, bez wspólnego dorobku i wspólnych kredytów, od roku nie mieszkają razem (również zanik pożycia).
Czy pomimo tego sąd może nie zasądzić rozwodu na pierwszej sprawie tylko z tego powodu, że drugi małżonek nie chce dać rozwodu?
Edytor zaawansowany
  • vermieter 25.09.18, 17:28
    50 %.
  • gam.ka 26.09.18, 09:12
    Tak mało? A na czym opiera sąd odwleczenie rozprawy jeżeli strona zdecydowanie nie chce powrotu, nie ma żadnych dzieci i od roku nie mieszkają ze sobą (są świadkowie)?
    Czy leczenie z depresji (wielomiesięczne spotkania u lekarki, branie leków antydepresyjnych) spowodowane małżeństwem i sytuacjami okołorozwodowymi (druga strona uprawia i uprawiała szantaż emocjonalny, który niestety padł na podatny grunt) będzie miało znaczenie przy orzeczeniu rozwodu już na pierwszej rozprawie? Taka opcja byłaby optymalna dla wszystkich, również dla współmałżonka, gdyż na pewno już nie ma drogi odwrotu i lepiej by już się z tym pogodził.
  • vermieter 26.09.18, 10:19
    w takim razie 100 %
  • sasanka5 26.09.18, 18:23
    Warunkiem "szybkiego" rozwodu jest zgodność stron albo hmm brak sprzeciwu -drugiej strony.
    Twoje argumenty wyciągnięte na sali sądowej: świadkowie, stan zdrowia sprawią że na pierwszej rozprawie raczej nie skończycie.
  • sasanka5 26.09.18, 18:35
    Bez dzieci, bez majątku, bez pożycia bez wspólnego zamieszkania ale coś was jednak łączy jeśli czas i miejsce na szantaż emocjonalny się znalazł ?
  • gam.ka 03.10.18, 20:39
    Głównie są to sms-y, nie ma spotkań.
  • rybak 26.09.18, 16:04
    0,1 proc. Wystarczy że jedna strona wniesie o orzekanie winy i masz pozamiatane na 2-3 lata.
  • gam.ka 03.10.18, 20:39
    Nie ma podstaw. Są liczni świadkowie plus sama podkłada się pewnymi zachowaniami (obelżywe smsy).
  • mlodyniedowziecia 25.01.19, 12:25
    Tu nie chodzi o to czy są podstawy, tylko wystarczy, że strona przeciwna wniesie o orzeczenie Twojej winy, zgłosi świadków, złoży jakieś papiery i listę krzywd.
    Sąd potrzebuje się nad tym pochylić, wezwać świadków a to oznacza odroczenia.
  • koronka2012 27.09.18, 19:32
    Szansa przy braku zgodnego stanowiska obu stron jest niemal żadna. Jeśli jest konflikt co do zgody na rozwód/orzekania o winie- to proponuje mediację.

    Radziłabym nie pisać w pozwie o świadkach, to zawsze można uzupełnić na dalszym etapie.
    Sąd w zasadzie nigdy nie wzywa świadków na pierwszej rozprawie, a nawet nie przesłuchuje zbyt dokładnie stron.
    Pyta tylko czy podtrzymują swoje stanowisko - tzn. czy zgadzają się na rozwód czy nie. Jeśli nie - to jest wyznaczana kolejna sprawa (za mniej więcej pół roku)
  • gam.ka 03.10.18, 20:37
    Nawet w tak można powiedzieć "czystej" sytuacji jak: brak dzieci, brak wspólnego majątku czy wspólnych zobowiązań finansowych i brak pożycia przez rok oraz wspólnego zamieszkania w tym czasie?
    Czy na drugiej rozprawie jeśli się nic nie zmieni wobec tego już na 100% dadzą rozwód?
  • sasanka5 04.10.18, 21:09
    brak pożycia z małżonkiem nie musi oznaczać braku pożycia w ogóle
  • koronka2012 05.10.18, 21:28
    gam.ka napisała:

    > Czy na drugiej rozprawie jeśli się nic nie zmieni wobec tego już na 100% dadzą
    > rozwód?

    Nie. Raczej będzie kolejne odroczenie. Jak nie ma zgodnego oświadczenia obu stron, to sąd rozwodu nie udzieli, póki nie orzeknie winy a to może potrwać i parę lat.
  • termometr 03.11.18, 09:39
    Jeżeli nie jesteście dogadani to żadna. Ja ze swoją Ex dogadałem wcześniej wszystko ( alimenty dla córki, sprawę kontaktów,
    majątek na pół notarialnie ). Rozwód z zegarkiem w ręku trwał 23 minuty.
    Wiadomo, że jest mnóstwo złych emocji i każda sprawa jest inna. Uważam jednak, że w tym wypadku warto jest nawet na jakiś czas schować dumę do kieszeni i zamiast latami karmić adwokatów i niszczyć sobie nerwy jak najszybciej "cyrk" zakończyć.
  • gosiawojcik79 04.02.19, 11:41
    Nikt ci tego tak naprawde nie powie, bo to sprawa bardzo indywidualna i każda jest inna. Weź sobie prawnika od rozwodów albo chociaż zadzwoń do jakiegoś i popytaj, bo oni się najlpeij na tym znają. Ja też się użerałam z moim ex przy rozwodzie, ale u nas to było bardzo skomplikowane...... mi bardzo pomógł i pokierował prawnik z drogowskazu prawnego, wszytsko przez telefon omówiliśmy i jakoś poszło, także naprawde wszytsko się da zrobić głowa do góry smile
  • gam.ka 10.04.19, 07:29
    Już po rozprawie, nie tyczyła mnie, ale bliskiej mi osoby z rodziny. Na szczęście wbrew zapowiedziom druga strona na pierwszej rozprawie nie podważała tego i rozwód odbył się na pierwszej rozprawie.
    Smutno, że ludzie bezdzietni nie są w stanie się dogadać, wcześniej były wielomiesięczne szantaże i wyzwiska. Nawet nie chcę wiedzieć jak to wygląda w przypadku dzieci.
  • obrotowy 10.04.19, 13:44
    przezylem z blisko mi (znana) osoba podobna sytuacje.
    roznica charaktrow i od razu rozwod bez orzekania o winie.

    I to wcale nie smutne, ze ludzie bezdzietni nie sa w stanie sie dogadac - to jest PRAWIDLOWE

    sa rozne oczekiwania, rozne priorytety - to koniec z przepychankami...

    to o wiele czystsza sytuacja, niz gdy sa juz dzieci i trzeba isc na (czesto falszywe) kompromisy
  • bulzemba 11.04.19, 11:33
    ja uważam za przykre, że mimo ewidentnego rozpadu pożycia bywają ludzie którzy będą odstawiali szantaże i wyzwiska. I po co? W jakim celu?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.