Dodaj do ulubionych

Szukam mężczyzny...prawdziwego😊

28.12.18, 18:51
Prawdziwego, to nie znaczy idealnego oczywiście. Takiego z krwi i kości, nie wyimaginowanego . Jestem po rozwodzie. Od 1,5 roku sama. Już gotowa na nowy związek, nie chwilową przygodę. Jeszcze żyję złudzeniami, że jakiś przyzwoity mężczyzna może zechce ze mną posiedzieć przy kominku, wyjść do kina, na kawę, wyjechać w góry, pójść potańczyć. Mam 45 lat i czasem czuję, że życie ucieka mi przez palce. Nie chcę jeszcze siedzieć przed tv i czekać na śmierć. Mam 2 dzieci, na tyle dużych, że żyją swoim życiem. Chciałabym jeszcze kiedyś przejrzeć się w kochających mnie oczach i poczuć ciepło czyjejś dłoni na mojej.
Edytor zaawansowany
  • jkarcza 28.12.18, 20:24
    Ojej, aż tak źle? Wiem, że wymagania duże, ale przecież nie niemożliwe... I taka piękna autoreklama😎
  • ktos_z_kosmosu 28.12.18, 23:08
    Nie to forum.
    Tu znajdziesz rady od kobiet posiadających bezgranicznie wysokie mniemanie o sobie i wierzących w trafność swoich ścieżek, którymi kroczą, same.
    Co zaś tyczy mężczyzn, to znajdziesz tu podpisanego cyprian21. Cymbał bezmózgi z tendencją do utraty 21 zębów za jednym strzałem (pewnie się tak stanie, gdy się zapomni i w realu naubliża jakiemuś prawdziwemu). Ale to chyba też nie problem, garniturek mu sprawisz i będzie służył jak piesek.
  • yoma 29.12.18, 10:49
    Po prostu są tu prawdziwe kobiety, szanowny panie kosmito smile

    --
    Obiecanki macanki
  • jkarcza 29.12.18, 13:28
    Nie myślałam, że taka prośba może wywołać tak negatywne reakcje. Przecież ja nikogo nie obrażam. Jestem po prostu samotnym człowiekiem.
  • yoma 29.12.18, 15:50
    [wzdech] No dobrze, a dlaczego czekasz na śmierć przed tv zamiast wyjść do kina, na kawę, wyjechać w góry, pójść potańczyć?

    --
    Breaking rocks in the hot sun
    They fought the law and the law won
  • jkarcza 29.12.18, 16:48
    Przecież mówię, że nie siedzę przed tv. Po prostu lubię spacery, kawę i góry. W towarzystwie. Nie zawsze tylko koleżanek. To inny wymiar.
  • yoma 29.12.18, 17:06
    Straszny banał mi się ciśnie na klawiaturę, ale się powstrzymam smile Jak wszędzie łazisz ze stadem koleżanek, to nic dziwnego, że faceci się boją.

    --
    Nowogrodzka, bardzo proszę o rzucenie na odcinek kogoś o IQ wyższym od glisty. Bo nudno. 
  • jkarcza 29.12.18, 17:24
    Cóż.... Nie jestem typem umiejacym poradzić sobie w niektórych sytuacjach. Nie pisalabym wtedy tu takich rzeczy. To zresztą też mnie dużo kosztuje. Radzę sobie świetnie we wszystkich praktycznych i przyziemnych sprawach, ale z tymi innymi niestety jak widać...
  • kajda28 30.12.18, 12:14
    Ja chyba znalazłam, tylko że po ok 7 latach bycia samej i nie szukałam , bo samej mi dobrze było. Fakt że nie chodziłam do kina czy nie wyjeżdżałam , ale bez tego też da się żyć. Mam prawie 40 l - jak się rozwodziłam miałam 28 ..., i są tu te posty z szarego okresu mojego życia ...
  • yoma 30.12.18, 12:45
    Kobiety, ale skąd ten wasz dogmat, że do kina czy w góry nie można się wybrać samemu???

    --
    Breaking rocks in the hot sun
    They fought the law and the law won
  • jkarcza 30.12.18, 12:46
    Można oczywiście. Tylko z kimś jest przyjemniej
  • yoma 30.12.18, 13:03
    Być może, ale odmawiać sobie wyjazdu, bo nie ma z kim?

    Zresztą samemu jest fajnie, nikt nie marudzi, że chce iść w drugą stronę, do knajpy albo do sklepu smile

    --
    Demon Duck of Doom
  • jkarcza 30.12.18, 13:10
    Więc trzeba iść w jedną stronę, a nie marudzić. Jestem istotą staną. Sama nie lubię i już.
  • yoma 30.12.18, 13:59
    Czego się boisz?

    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • jkarcza 30.12.18, 18:57
    Samotności
  • kajda28 30.12.18, 22:22
    Samemu się nie chce, poza tym jak ma się nastolatki w domu to jest co w nim robić, i czasami tylko być , no i finanse - to jeżeli chodzi o wyjazd , zawsze taniej jest we dwoje jak samemu .
  • caramba68 10.01.19, 00:50
    Bo w kinie można się oprzeć o męskie ramię😁 i tak się przyjemniej ogląda. Ja po kilku latach zaczęłam spotykać się z facetami, chyba po to żeby sprawdzić czy już dam radę. W końcu przez 20 lat byłam żoną jednego i tego samego. Trafiali się różni, jeden bardzo fajny, cieszę się że go poznałam, taki z klasą, ale to jednak nie było to. Teraz jestem w szczęśliwym związku, poznaliśmy się przez przypadek, ale cieszymy się oboje z takiego obrotu sprawy. A już myślałam, że normalnych facetów nie ma😉
  • jkarcza 10.01.19, 15:40
    I to jest to, co chciałam usłyszeć 😊że jednak jeszcze gdzieś są 😊dziękuję
  • gazeta2345 30.12.18, 15:51
    A co to znaczy prawdziwego?

    Bo prawdziwy Polak, to dla połowy populacji naszego kraju, tępy bezmózgi kretyn głosujący na bezzębnego starca. Czy prawdziwy mężczyzna ma czerpać swoją prawdziwość z obszaru bezgranicznego oddania Tobie i zerowego krytycyzmu? Ma być to pies-podnóżek do kominka, spacerów i łażenia po górach?

    Co się chowa za tym słowem kluczem?
  • jkarcza 30.12.18, 18:55
    To czysta zaczepka. Nie będę bawiła się w przepychanki słowne. Nie ponizam nigdy nikogo. Darze szacunkiem ludzi nie za to kim są, ale jacy są
  • ktos_z_kosmosu 30.12.18, 23:25
    gazeta2345 napisał(a):

    > A co to znaczy prawdziwego?

    Na pewno nie myśli o tych, którzy biorą kredyty (czyli pożyczają pieniążki, które trzeba oddać z dużą nawiązką), wiją gniazdko i stwierdzają, że zrobili wszystko co do nich należy i teraz mogą nocami grać na kompie i smartfonie, dziergać się, kolczykować i jak idioci, opleceni kablami od słuchawek, chodzić zimą w przykrótkich portaskach odziani w trzewiki założone na gołe nogi.
    Nie myśli o gostkach, którzy wnoszą do domu traumy i brudy świata zewnętrznego po to, by te swoje traumy odreagować na babie. O takich, którzy historii nie znają, bo gdyby znali, to by wiedzieli, że dawniej przed wejściem do wiejskich chałup i nie tylko wiejskich, przymocowywano wykute u kowala blachy, by wchodząc do chałupy, mieć o co z butów gó..o zeskrobywać. Nie myśli też o maminsynkach i aroganckich przemądrzalcach, którzy skutkiem swojego pustogłowia, nie potrafią słuchać, a jedynie życzenia wygłaszać, metryczki innym wystawiać i komendy wydawać, a gdy kopa w du,ę dostaną, to stać ich tylko na jojczenie żałosne.
    Szanowna gazeto, ona myśli o kosmitach.
    O kimś, z kim w odciętym od syfu zewnętrznego domu typu enklawa spokoju, ciepła i seksu tak wyrafinowanego, że lepiej by jakiś ksiądz proboszcz dobrodziej szczegółów nie znał, bo wyklnie z ambony, a po tym zdruzgotany krzyżem w świątyni będzie leżał by swój wzwód ukryć i go granitową posadzką potraktować (jest więcej szczegółów w tej kwestii, ale te przemilczę, bo pół roku będzie leżał i na sumieniu będę go miał). O kimś, kto tak ją poprowadzi, że takie zjawiska jak sprzeczki, awantury i przemoc, będą dla niej czymś wirtualnym, obcym, nie z tego jej świata. O kimś kto olał banki, bankierów i zarabia tyko na siebie, na nią i w efekcie, mimo że milionerem nie jest, ma za co oprowadzać ją po siódmym niebie, czyli stać go/ich na poznanie piękna polski, ciekawych wesołych miejsc, pobyty i objazdy prawie całej Grecji, Italii, a od lutego 2019 start do objazdu Hiszpanii. Bilety lotnicze opłacone, lokum i czekające na lotnisku auto wynajęte na okres dziesięciodniowego pobytu.
    Krótko, ta kobieta chce zaznać hedonizmu razem.
    Czy jej się uda?
    Tego nie wiem. Nie wiem, czy jest w stanie się otworzyć, wabiki rozesłać? No i z tymi kosmitami krucho, a tych, którzy są, ich kosmitki bardzo uważnie strzegą.
  • jkarcza 30.12.18, 23:34
    Dziękuję za przetłumaczenie tego, co mialam na myśli. Wyszlo idealnie😊 no może z tą Hiszpanią to już za dużo..... mogę zamienić na las, byle gęsty 😉
  • ktos_z_kosmosu 31.12.18, 00:05
    jkarcza napisał(a):

    > Dziękuję za przetłumaczenie tego, co mialam na myśli. Wyszlo idealnie😊 no moż
    > e z tą Hiszpanią to już za dużo..... mogę zamienić na las, byle gęsty 😉

    Uwielbiam las. Kosmitka też, ale ona się plącze i muszę jej pilnować. Do tego przy niej tracę najładniejsze grzyby. Mnie lepiej idzie zbieranie, jej gorzej i by było sprawiedliwie, to staję miedzy nią a znalezionym prawdziwkiem i ją wołam, ta idzie, znajduje i się cieszy. Potem oskarża mnie o ustawkę, na co odpowiadam, że absolutnie i że chyba bym na głowę upadł oddając jej takiego pięknego grzyba.
    Co do Hiszpanii, to mus. Historyczni ludzie jesteśmy. Do nas, układane przez dawnych ludzi kamienie przemawiają. Dzieciaki z nas się śmieją, że nasze zdjęcia, to tata, mama i gruzy.
  • jkarcza 31.12.18, 09:21
    Ja akurat historykiem jestem😊 W Polsce też mnóstwo pięknych i wartych zobaczenia miejsc jest. Hiszpanię bym chciała zobaczyć, ale realista jestem i w najbliższym czasie nie przewiduję. Wszystkim Kosmitom małym i dużym życzę szczęścia w Nowym Roku😊 A jakbyście kiedyś spotkali u siebie jakiegoś samotnego, zagubionego, to pamiętajcie o mnie😉
  • redbok64 31.12.18, 12:06
    Hej. Ja akurat jestem na etapie dojrzewania do samotności i myślę że nie jest to takie złe. Mam NIESTETY drugą żonę i drugi raz jestem traktowany jako bankomat. Mam wrażenie że kobiety z założenia traktują mężczyzn jako bankomat, dlatego po świętach spędzonych na kłótniach mażę o samotności. W życiu nie oszukałem, nie okłamałem żony ani raz, ale cały czas mam jakieś zarzuty o krętactwa. Myślę że w nowym roku zmienię spojrzenie na świat i chyba ta samotność nie będzie taka zła.
    Serdeczne życzenia wszystkim samotnikom na Nowy Rok.
  • jkarcza 31.12.18, 15:42
    Dziękuję za życzenia i wzajemnie 😊Mam nadal nadzieję, że może jednak....., jeszcze...., coś dobrego nas spotka😍
  • adria231 02.01.19, 06:11
    Najpierw trzeba zaakceptować swoją samotność, nauczyć się dobrze czuć we własnym towarzystwie. Żyjemy w takich czasach, że samotne wyjście do kina, restauracji ,na spacer ,wyjazd na wczasy - to nie obciach. Nie śpiesz się do nowego związku, szczególnie po złych doświadczeniach( rozwód).
    Uwierz, że życie singla, to naprawdę wspaniała opcja. Możesz wtedy rozważnie podchodzić do nowych znajomości. Odróżnisz wtedy prawdziwego mężczyznę od pospolitego dupka. Naprawdę , prawdziwi mężczyźni są wśród nas.
  • rybak 04.01.19, 19:11
    Lubiących góry spotyka się w górach, na szlaku. Grzybiarzy w lesie, filmolubów w kinach studyjnych. Wodniaków na wodzie itd. NIE na forach!
  • ktos_z_kosmosu 04.01.19, 22:38
    rybak napisał:

    > Lubiących góry spotyka się w górach, na szlaku. Grzybiarzy w lesie, filmolubów
    > w kinach studyjnych. Wodniaków na wodzie itd. NIE na forach!

    Tak bym tego nie widział.
    Prawdziwy mężczyzna, to uniwersalny mężczyzna. Taki, co to wychodzi z założenia, że wszystko można, lecz z ostrożna. Analitycznym jest osobnikiem, takim, który planując realizacje swoich pasji, potrafi w tych planach uwzględnić pasje i oczekiwania swojej pani.
    U nas w kosmosie tak jest, a jak jest u was, dowiadujemy się między innymi z forów.
    Czytaj, że się uczymy, a uczymy się na przypadkach innych ludzi, po to, by nie musieć się uczyć na własnych wdepnięciach w g... .


  • anbale 05.01.19, 00:37
    Ludzi spotyka się wszędzie, również na forach. Nie wiem skąd te powszechne uprzedzenia do internetu. Swoją drogą nieźle trzeba by się nalatać po tych górach, żeby spotkać odpowiednią partię, a w kinie się nie gada i chyba raczej trudno zawierać znajomości wśród ludzi zapatrzonych w ekran. Snuć się po lesie w poszukiwaniu partnera grzybiarza trochę niebezpiecznie, a w wodzie to już całkiem nie wiem jak szukać narzeczonego. Pozostaje internet.
  • gazeta2345 05.01.19, 13:58
    Co do zasady racja!

    Więc zapytałem co to znaczy "prawdziwego mężczyznę", bo trudno wyobrazić sobie związek takowego z nieprawdziwą lub wręcz fałszywą kobietą. I co? Nic. Na zaczepki pobudzające mózg nie reaguje więc chodzi sama licząc, że prawdziwy mężczyzna się napatoczy lub znajdzie w inny sposób, zupełnie niezorganizowany. Jak psie gó....

    Tymczasem mam przekonanie graniczące z pewnością, że prawdziwy mężczyzna znajduje prawdziwą kobietę nie poprzez osuszanie kałuży tylko poprzez staranną selekcję. Wiedząc, że za pierwszym razem za żoną wzięło się kobietę jako tako spełniającą niejasne kryteria, ale za drugim razem ma się w końcu możliwość wyboru wedle realnych i konkretnych, przy czym pośpiech jest niewskazany.

    Więc jeśli ktoś szuka prawdziwego mężczyzny, to nie znajdzie, bo to nic nie znaczy. Jeśli szuka gościa na wieczorną popierdółkę, to znajdzie w mig. Jeśli szuka partnera, to znajdzie szybko, ale partnerstwo jako walor słabo definiowalny, może okazać się minięciem celów, a facet może się okazać wspaniałym partnerem wyłącznie do tyłka i portfela.

    Jeśli zaś szuka męża, to sama ma się nadawać na żonę. Nie na gonitwę po górach, tylko na żonę, a to zupełnie inna optyka.
  • ktos_z_kosmosu 06.01.19, 00:23
    gazeta2345 napisał(a):

    > Więc zapytałem co to znaczy "prawdziwego mężczyznę", bo trudno wyobrazić sobie
    > związek takowego z nieprawdziwą lub wręcz fałszywą kobietą.

    Fałszywą powiadasz?
    Nie miałem okazji takiej spotkać.
    Ale tych zgodnych z opisem "La Donna E Mobile" www.youtube.com/watch?v=xCFEk6Y8TmM

    Kobieta zmienną jest, jak piórka na wietrze
    Zmienia akcent i zdanie

    Zawsze kochana, czarująca twarz
    W płaczu, w śmiechu, kłamliwa

    Kobieta zmienną jest, jak piórka na wietrze
    Zmienia akcent i zdanie
    I zdanie i zdanie i zdanie







    aż nadto. Co wcale w moich oczach ich nie dyskredytuje
    I co? Nic. Na zacze
    > pki pobudzające mózg nie reaguje więc chodzi sama licząc, że prawdziwy mężczyzn
    > a się napatoczy lub znajdzie w inny sposób, zupełnie niezorganizowany. Jak psie
    > gó....
    >
    > Tymczasem mam przekonanie graniczące z pewnością, że prawdziwy mężczyzna znajdu
    > je prawdziwą kobietę nie poprzez osuszanie kałuży tylko poprzez staranną selekc
    > ję. Wiedząc, że za pierwszym razem za żoną wzięło się kobietę jako tako spełnia
    > jącą niejasne kryteria, ale za drugim razem ma się w końcu możliwość wyboru wed
    > le realnych i konkretnych, przy czym pośpiech jest niewskazany.
    >
    > Więc jeśli ktoś szuka prawdziwego mężczyzny, to nie znajdzie, bo to nic nie zna
    > czy. Jeśli szuka gościa na wieczorną popierdółkę, to znajdzie w mig. Jeśli szuk
    > a partnera, to znajdzie szybko, ale partnerstwo jako walor słabo definiowalny,
    > może okazać się minięciem celów, a facet może się okazać wspaniałym partnerem w
    > yłącznie do tyłka i portfela.
    >
    > Jeśli zaś szuka męża, to sama ma się nadawać na żonę. Nie na gonitwę po górach,
    > tylko na żonę, a to zupełnie inna optyka.
  • ktos_z_kosmosu 06.01.19, 00:43
    Uzupełnienie.
    Klikło mi się.

    > gazeta2345 napisał(a):
    >
    > Więc zapytałem co to znaczy "prawdziwego mężczyznę", bo trudno wyobrazić
    > sobie
    > związek takowego z nieprawdziwą lub wręcz fałszywą kobietą.

    Fałszywą powiadasz?
    Nie miałem okazji takiej spotkać.
    Ale tych zgodnych z opisem "La Donna E Mobile" www.youtube.com/watch?v=xCFEk6Y8TmM spotkałem aż nadto.

    Kobieta zmienną jest, jak piórka na wietrze
    Zmienia akcent i zdanie

    Zawsze kochana, czarująca twarz
    W płaczu, w śmiechu, kłamliwa

    Kobieta zmienną jest, jak piórka na wietrze
    Zmienia akcent i zdanie
    I zdanie i zdanie i zdanie

    Zawsze biedny, kto jej się powierzy
    Kto jej zaufa
    Nieprzezorne serce

    Nie znaczy to, że mam do nich o to pretensje. Ot, takie genetycznie uwarunkowane natury, a ja praw natury nie mam zamiaru kontestować i żadnemu z panów nie radzę tego robić.
    Czyli nam panowie zostaje jedno.
    Powiedzieć sobie " masz łeb i ch.j, to kombinuj", nie zapominając przy stosowaniu męskich, zdecydowanych metod o zasadzie "żyj tak, by inni przez ciebie nie płakali". Zasada mówi o płaczu szczerym, a nie taktycznym.
  • oletta99 05.01.19, 19:47
    Hej Jkarcza, jakos tak mam podobnie do Ciebie, tez po 40-tce i poltora roku po rozwodzie. Tylko bez dzieci. Dobrze i wygodnie mi w sumie samej. Przygarnelam ostatnio psa ze schroniska i mam co kochac wink Jakis czas temu z ciekawosci zapisalam sie na jakis portal randkowy i spotkalam sie z kilkoma facetami ale zawsze brakowalo mi "chemii". Fajni jako kumple czy koledzy ale nic wiecej. Mi w sumie pasowalaby tez taka znajomosc czysto kumpelska tylko widzialam ze oni maja inne oczekiwania... Bo najgorszy w tym ambaras zeby dwoje chcialo naraz wink Poki co wypisalam sie z portalu i zastanawiam sie co dalej... Tak trafilam na to forum. Fajnie spotkac osoby w podobnej sytuacji.
    Pozdrowienia dla wszystkich na zakrecie smile
  • ferrera33345 10.01.19, 16:53
    Rozumiem Cie. Jest ciezko o normalnego faceta. Pomagają portale randkowe. Jesli ktos nigdzie nie wychodzi to mezczyzny nie pozna. Polecam Sympatie. Tam mozna poznac ciemne i jasne strony polskich mezczyzn. Do wyboru do koloru. 😊
  • caramba68 16.01.19, 00:38
    Raczej ciemne😉 ale nie chcę być hipokrytką. Sama poznałam tam kilku bardzo sympatycznych osobników (słownie trzech) w tym obecnego partnera . Też ma swoje za uszami, ale póki co, nie przeszkadzają mi jego wady czy przeszłe życie. Bo tamto to już historia. Pewnie nie wszyscy uznaliby go za normalnego. Mnie pasuje😁
  • debrna 15.01.19, 15:14
    Zanim zacznie się szukać drugiego związku, powinno się zmienić siebie, aby to, co spowodowało rozpad pierwszego związku nie zrujnowało drugiego związku.

    Dokładnie jak napisał:

    redbok64 31.12.18, 12:06

    “Mam NIESTETY drugą żonę i drugi raz jestem traktowany jako bankomat.”

    Zmiana pierwszego męża/żony to - jak wszyscy wiedzą - jest zmianą pierwszego rzędu. Aby uzyskać lepsze rezultaty w drugim związku należy przeprowadzić zmianę drugiego rzędu, czyli zmienić siebie.

    Toteż wykorzystajmy czas po rozwodzie i zacznijmy się interesować jak zmienić siebie, gdyż rzeczywistość nie dzieli się na czarno-białą : « mężczyźni są źli, kobiety są dobre - kobiety są złe, mężczyźni są dobrzy ».

    Całkiem odwrotnie : każdy ma potencjał do zmiany i poprawy siebie. Tylko wówczas możemy liczyć na to, że los ześle nam kogoś, kto będzie pasował do nas, do tej lepszej, poprawionej osoby, gwarantując lepszy związek.
  • rufinnn26 16.01.19, 13:19
    Polecam szukać w rzeczywistym życiu, a nie w wirtualnym. Tak to nikogo nie znajdziesz.
    ____
    aac.com.pl/2019/01/04/ile-trwa-odblokowanie-konta-przez-komornika/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.