Dodaj do ulubionych

Kłopoty porozwodowe

15.08.19, 19:44
Może ktoś ma podobnie to podzielcie się doświadczeniem. Chodzi o nie podzielony majątek.
Jestem po rozwodzie już 4 lata. Wyprowadziłam się z domu wraz z synem. Wynajmuję mieszkanie. Do tej pory nie zrobiłam nic z naszym wspólnym majątkiem. Rozwód był trudny prawie z minimalnymi alimentami. Po 4 prawie latach złożyłam wniosek o podwyżkę alimentów i tu znowu 9 miesięczna batalia w sądzie bo on równiez po moim pozwie o alimenty złożył pozew wzajemny na obniżenie obecnych alimentów do kwoty 250zl. Sąd nie dał wiary jemu. Eks jest niepracującym alkoholikiem , który wyszukuje w sobie chorób i powodów żeby nie pracować. I teraz do sedna. Otrzymałam od niego list za potwierdzeniem odbioru,że mam ponieść połowę kosztow związanych z użytkowaniem domu ( wiem ,że utrzymuje i pomaga mu jego brat , który mieszka zagranicą) np. za serwis i remont pieca gazowego albo za naprawę płotu , za ubezpieczenie domu . Czy ja mam ten obowiązek? Czy mam ponosić te koszty? Obiecuję sobie ,że w końcu wezmę się za podział majątku, chociaż wiem że to będzie batalia na kilka lat. Jestem tam jeszcze zameldowana. Czy to może mieć wpływ na to ,że jestem współwłaścicielem domu i muszę się dokładać do wszystkiego co ulega degradacji w tym domu. Wiem,że powinnam pójść do prawnika. Jednak wczorajszy list od niego nie daje mi spokoju. Pozdrawiam wszystkich i piszcie co wiecie.
Edytor zaawansowany
  • vermieter 15.08.19, 20:20
    bo alkoholizm jest chorobą. Kto zatrudni poza tym pijaka?
    Czy ten dom można podzielić, względnie wydzielić jedno mieszkanie, które mogłabyś wynajmować?
    A te alimenty 250 zł to na co, na waciki?
  • koronka2012 16.08.19, 18:10
    Jako współwłaściciel - masz obowiązek ponosić koszty utrzymania nieruchomości, z tym, że zarówno zakres, jak i wyceny powinny być z tobą uzgodnione wcześniej (a przynajmniej powinny być takie próby), nawet jeśli tam nie mieszkasz.
    Facet szykuje grunt do wystąpienia z prawem regresu.

    Szczerze mówiąc - ja bym się nie wyrywała z płaceniem za to wszystko, gość najpierw niech w sądzie udowodni poniesienie i zasadność tych kosztów (bo jakoś wątpię, czy alkoholik jest taki wyrywny do kosztownych remontów czy choćby opłacania ubezpieczenia). Tym bardziej wątpię, czy niepracującego alkoholika stać na adwokata, więc albo ma lewą kasę (bo wątpię czy brat w nieskończoność zamierza utrzymywać trutnia), albo te koszty to ściema.
  • longinazpoznania 17.08.19, 12:19
    Nie , nie będę płacić dopóki sprawa nie znajdzie się w sądzie. Czy jeśli się stamtąd wymelduje to będzie to miało jakieś znaczenie?
  • szpil1 18.08.19, 10:41
    Przede wszystkim nie czekaj z wniesieniem sprawy o podział majątku.
  • alba27 19.08.19, 10:22
    Meldunek nie ma znaczenia, nadal jesteś współwłaścicielem. Dla własnego dobra musisz zrobić z tym porządek. Co z tego, że potrwa to kilka lat , czas i tak płynie. Wolisz żeby on doprowadził nieruchomość do ruiny A Ty będziesz musiała partycypowac w kosztach koniecznego remontu? Wnies o sprzedaż domu, podział środków i każdy idzie w swoją stronę. Udając samą przed sobą że nie ma problemu za kilka lat dopiero problemy się zaczną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka