Dodaj do ulubionych

Jak uwolnić się z toksycznego małżeństwa?

21.09.19, 16:54
Witam,

Postanowiłam poprosić o poradę.
Decyzję o rozwodzie podjęłam już kilka lat temu, jest ona nieodwracalna. Między mną a mężem nie ma już żadnych pozytywnych uczuć, jedynie wzajemna niechęć do siebie. Nie spędzamy razem czasu, nie współżyjemy ze sobą. Dziwi mnie jedynie to, że on uparcie chce tkwić w tym związku, ale myślę że chodzi o wygodę, lub może boi się o opinię innych. Czuję się przygnieciona tym wszystkim, bo chyba mniej samotnie czułabym się nie będąc z nim w związku. Dopiero niedawno zaczęłam usamodzielniać się finansowo, wcześniej byłam na utrzymaniu męża, trochę pomagała mi rodzina, czasem łapałam jakąś pracę dorywczo. Zajęłam się domem i dzieckiem ale byłam poniżana z tego tytułu na każdym kroku, a finanse stanowiły pole do szantażu emocjonalnego. Gdy np przeziębiłam się I chcialam żeby mąż kupil mi leki w aptece to slyszalam ze mam pojsc do rodzicow zeby mi pozyczyli albo do pracy I mam sobie zarobic. Takich I podobnych sytuacji bylo mnostwo. Maz jest bardzo agresywny, glownie slownie mnie atakuje, czasem bez większego powodu, wroci z pracy I zaraz znajdzie cos o co moze się przyczepić I robi wymowki. Zadarzaly sie rowniez popychanki, uderzyl mnie z otwartej reki, czasem przechodzi obok I np klepnie mnie w pupe, czego nie lubie, albo machnie we mnie scierką. Ubliża mi także. Zaczelam sie izolowac, w domu w tej chwili wlasciwie sie mijamy, gdy on wraca z pracy ja biore dziecko I wychodze na dwor, itp. Wogole nie rozmawiamy. Obecnie tez pracuje od 10-18, mimo tego wykonuje 90% obowiazkow domowych, odrabiam z dzieckiem lekcje, a I tak wciaz mi sie obrywa ze w domu jest nieposprzatane (on nie robi w zasadzie prawie nic, wiekszosc czasu poza praca spedza w komorce). Wracam I gotuje sobie I dziecku obiad I ciepla herbate bo on nie pomysli o mnie. Wiem że duzo lepiej żyłoby mi się samej. Niestety nie zarabiam jeszcze wystarczajaco aby utrzymac siebie, dziecko I dom. Mieszkanie jest moje, kupione przez rodzicow, on jest zameldowany. Chcialabym zeby sie wyprowadzil ale nie wiem jak tego dokonac. Od jakich krokow zaczac. Dodatkowo dochodzi do tego moj kiepski stan psychiczny, mysle ze mam depresje, bo wciaz placze, jakis czas temu myslalam o najgorszym mozliwym rozwiazaniu, na szczescie zycie zaczelo sie troche ukladac I powoli staje na nogi. Probowalam zyskac wsparcie w rodzinie ale nie uzyskalam go (moja rodzina jest bardzo konserwatywna, jak slub to trzeba zyc z soba az po grob, problem w tym ze to malzenstwo powoli mnie do tego grobu wpedza). Mialam kilka nagran gdy krzyczy na mnie, to wykasowal je pod moja nieobecnosc z mojego telefonu. Sam zaczal mnie nagrywac I robi zdjecia np brudnych naczyn zanim schowam je do zmywarki I mowi ze pokaze wszystkim jaki ze mnie brudas.

Czy ktos byl w podobnej sytuacji I moze mi cos doradzic, jak sie z tego uwolnic, prosze?
Edytor zaawansowany
  • cesarzowa_i_ksiezyc 21.09.19, 17:11
    Przepraszam, że nie wszędzie są polskie znaki, piszę z komórki, a oczywiście chodziło mi w tekście o to, że to ja pracuję od 10-18, wykonuję obowiązki, gotuję itp
  • cesarzowa_i_ksiezyc 21.09.19, 17:21
    I dodam jeszcze jedno. Wiem że sobie poradzę sama z dzieckiem. Gdy córka była mała mąż wyjechał za granicę- jak twierdził- zarobić na większe mieszkanie. Teraz oczywiście są to jego zarobione ciężko pieniądze, przesylal mi miesiecznie ok 250 euro, a ja chodzilam do pracy wtedy wiec 'moglam sobie odlozyc'. Przez okolo dwa lata byłam sama z dzieckiem, bez większej pomocy z czyjejs strony, bylo ciezko ale dalam radę. I wiem ze teraz sama tez sobie dam radę.
  • koronka2012 21.09.19, 21:41
    Zacznij najpierw od pozwu o zaspokojenie potrzeb rodziny, chodzi o to że szybciej się to przeprocesuje osobno niż przy okazji sprawy rozwodowej. Dokładnie opisz sytuację oraz przemoc finansową, którą stosuje mąż.
    Nie wiem gdzie mieszkasz, ale rozejrzyj się w swojej okolicy czy jakieś organizacje udzielają pomocy prawnej (może Mops ma takie informacje), łatwiej ci będzie się przygotować.

    Najpierw to (z klauzulą natychmiastowej wykonalności) a potem trzeba wystąpić o rozwód. Orzekanie o winie wymaga świadków, dowodów - i choć niewątpliwie masz aż dość powodów - to trzeba też brać pod uwagę czas. Zmarnowałaś już dość lat z tym gościem.

    Do czasu rozwodu on może mieszkać w twoim mieszkaniu, o ile sam się nie wyprowadzi to prawne możliwości są ograniczone.
  • cesarzowa_i_ksiezyc 22.09.19, 11:14
    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zastanawiam się jednak czy będzie to dobrym rozwiązaniem z dwóch powodów- po pierwsze mąż mimo wszystko płaci rachunki I zapewnia podstawowe zakupy żywieniowe do domu. Po drugie wyczytalam- o ile dobrze rozumiem zapis prawny- że w takiej sytuacji jesli jedna osoba dysponuje majątkiem (ja-mieszkanie wlasnościowe), to że w pierwszej kolejności powinna go spieniezyc aby dokladac do utrzymania rodziny.

    Myślę też nad sprzedażą mieszkania I kupnem innego, ale po pierwsze- jak z meldunkiem męża, czy ma on prawo o tej sprzedazy tez decydować, skoro mieszkanie mam sprzed ślubu, czy jesli kupię nowe mieszkanie to mam obowiązek w nim zameldować męża?

    A może warto wogóle zacząć od sprawy o separację?
  • koronka2012 22.09.19, 21:15
    cesarzowa_i_ksiezyc napisała:

    > po pierwsze mąż mimo wszystko płaci rachunki I zapewni
    > a podstawowe zakupy żywieniowe do domu.

    Akcja z lekami świadczy o tym, że doświadczasz przemocy ekonomicznej, i nie ma żadnego znaczenia, że mąż opłaca rachunki i robi podstawowe zakupy. To żaden szczególny powód do chwały.
    Chodzi mi po prostu o to, ze jeśli wystąpisz o rozwód - to może przestać płacić rachunki. Mieszkanie jest twoje - TOBIE narośnie dług, nie jemu.

    Opcja druga - wniosek o rozwód z jednoczesnym wnioskiem o "tymczasowe" alimenty do czasu zakończenia postępowania.

    Po drugie wyczytalam- o ile dobrze rozu
    > miem zapis prawny- że w takiej sytuacji jesli jedna osoba dysponuje majątkiem (
    > ja-mieszkanie wlasnościowe), to że w pierwszej kolejności powinna go spieniezyc
    > aby dokladac do utrzymania rodziny.

    w jakiej sytuacji, bo nie rozumiem??? Nie bardzo wiem o jakim przepisie mówisz, ale to rozumienie to kompletna bzdura, trudno żeby ktoś szedł pod most. Dokładasz do utrzymania rodziny zarówno pracując jak i prowadząc dom.

    > Myślę też nad sprzedażą mieszkania I kupnem innego, ale po pierwsze- jak z meld
    > unkiem męża, czy ma on prawo o tej sprzedazy tez decydować, skoro mieszkanie ma
    > m sprzed ślubu, czy jesli kupię nowe mieszkanie to mam obowiązek w nim zameldow
    > ać męża?

    Nie, on nie ma prawa decydować - tym bardziej nie musisz go meldować w nowym. ALE bez wymeldowania go - nikt tego mieszkania nie kupi, więc najpierw musisz się go z tego mieszkania pozbyć. A to jest prawnie możliwe po rozwodzie.

    Pamiętaj przy tym, że taka operacja jest bardzo kosztowna (notariusz, agencja, opłata skarbowa itd) - i o ile obecne mieszkanie nie jest za duże/za drogie w utrzymaniu - to nie ma to ekonomicznego sensu.

    > A może warto wogóle zacząć od sprawy o separację?

    A po co bujać się z separacją, skoro chcesz rozwodu? chcesz spędzić w sądzie następne 10 lat?
  • annajustyna 17.10.19, 13:27
    Tym bardziej, ze separacja w polskim prawie to jak rozwod, tylko bez mozliwosci zawarcia kolejnego malzenstwa. Lepiej od razu ciach. A do separacji faktycznej sadu nie potrzeba.
  • justa211 12.10.19, 11:27
    Spróbuj pomocy białej magii. Jest taki rytualista, Dagom Malfar który co prawda robi rytuały miłosne, ale w drugą stronę też ci pewne pomoże. Ja uwolniłam się dzięki niemu od faceta który mnie gnębił, stalkera, a znalazłam ukochanego mężczyznę.
  • gyubal_wahazar 15.10.19, 00:02
    Lepszy jest Zdzisław Dyrman. Robi co prawda rytuały gorzelniano-pustenicze, ale na pewno lepiej Ci pomoże od Malfar Dagoma. Znalazł kiedyś (i to w swoim wyrku) Stanisława Palucha i swoją żonę - Zofię

    www.youtube.com/watch?v=SLFOunyoMFs
    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • nieprawda.nieprawda 15.10.19, 14:46
    Potwierdzam. Rytuały gorzelniano-pustelnicze pomogły wielu panom uwolnić się z małżeństw.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka