11.11.19, 00:34
Właśnie się dowiedziałam ! Po dwudziestu paru latach maz mi zakomunikował ze chce się rozstać ! I chociaż czułam od kilku miesięcy ze coś jest nie halo! To i tak się czuje jakby całe sklepienie świata zjebalo mi się na głowę ! Sory za język ! Jak inaczej to określić ! Nie umiem !
Jedyne co teraz umiem to wypłakiwać się ! Wkurza mnie ten płacz ! Bo trzeba wziąć się w garść ! Wiem ze to nie koniec świata całego ! Tylko mojego !
Nie wiem z kim mogłabym o tym pogadać ! Z rodziny to mam tylko i aż 3 dzieci ( dorosłe i najmłodsze 13 lat ) lAle o tej rozmowie to narazie nawet myśleć się boje. Ze znajomych to : większość wspólnych znajomych - wiec tez na razie nie chce rozmawiać ! Mam kilka własnych przyjaciółek na które liczę i na pewno do nich się zwrócę ale muszę dać sobie radę z tym płaczem. najpierw ! Dlatego najpierw jestem tutaj. Jeśli ktoś mógłby się podzielić własnymi doświadczeniami ! Jak sobie radzić emocjonalnie z takim rozstaniem ! Będę wdzięczna .
Jeśli miałabym opowiedzieć coś na temat przyczyn rozstania! Nie wiem ! Myśle ze poprostu ktoś się nowy pojawił ! Chociaż on mówi ze tak nie jest. Nie chce mi się dociekać ! Od dawna czułam ze się nie układa . Wiec jakos już się na to przygotowywałam. Wiedziałam ze już nie ma czego ratować ! Za wszelka cenę się nie da. Chociaz jeszcze we wrześniu planowaliśmy budowę domusad(( ale on już chyba wtedy był myślami gdzie indziej sad(
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: Rozstanie 11.11.19, 11:44
      Cóż, forum ci nie pomoże z emocjami, od tego jest terapeuta.
      Tu możesz dostać bardziej konkretne rady. Emocje emocjami, ale ważniejsze jest przygotowanie od strony twardych faktów - co z mieszkaniem, co z alimentami na dzieci, co z podziałem majątku itd.

      Radziłabym jednak zrobić rozpoznanie bo rzadko kiedy facet odchodzi w pustkę, więc twoje podejrzenia są jak najbardziej prawdopodobne. Oczywiste jest też, że mąż się do tego nie przyzna.
      A taką wiedzę warto mieć - informacja to potęga i może znacznie ułatwić negocjacje. Warto skopiować wszelkie dokumenty dotyczące finansów i trzymać je poza domem, u kogoś zaufanego. Prześledzić operacje finansowe na koncie męża (o ile ma odrębne).
      I działać w myśl zasady hoping for the best, expecting the worst.
      • amandajohns69 Re: Rozstanie 11.11.19, 13:26
        Z podziałem majątku nie będzie problemu. Alimenty na jedno dziecko bo dwoje już jest dorosłych tez nie będzie problemu.
        Problem bardziej w komunikacji i emocjach. Zanim trafie do terapeuty bo wydaje mi się to konieczne mam problem z tym ze każda emocje oblewam wiaderkiem łez ! Nie umiem nad tym zapanować ! Myślałam O tym żeby może na terapie małżeńska pójść ale tez najpierw muszę jakoś się uporać z tym potokiem łez wiecznym!
        Tak jak już wspomniałam mieliśmy plany jeszcze nie dawno budowy domu. Kupiliśmy działkę budowlana w wymarzonej przez nas oboje okolicy. Tyle było radości. Teraz każda myśl o tym miejscu powoduje oczywiście - wiaderkosmile( sama nie będę się tam budować ani mieszkać bo to lesna okolica wiec bałabym się sad
        Wydaje mi się ze właśnie forum jako pierwsza pomoc emocjonalna jest dobry. Choćby to ze się wypisze te swoje smutki przynosi efekt terapeutyczny.
          • gyubal_wahazar Re: Rozstanie 11.11.19, 19:14
            Płacz ile wlezie. Nie walcz z nim, nie powstrzymuj, chlip ile tylko chcesz, bo to najlepszy lek na dołek, szczególnie dla kobiet. W końcu zabraknie Ci łez i wtedy będzie czas by przemysleć i poukładać wszystko. Ale nie wcześniej, bo pod wpływem emocji narobisz głupot, których będziesz żałować. Powodzenia, dasz radę !

            --
            Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
          • ktos_z_kosmosu Re: Rozstanie 11.11.19, 19:58
            amandajohns69 napisała:

            > O to ten płacz

            No to jeden powód do ronienia łez ci odpada.
            Ten nowomodny manierystyczny dziwoląg i to drogi dziwoląg, to same kłopoty, nerwy i plucie sobie w brodę.
            1 - W Polsce działki są okradane, czyli długo z paneli i drogiego wyposażenia byś się nie cieszyła. A nie bardzo wierzę w to, że zamieszkalibyście tam na stałe, bo jeśli to sądzę, że byście długo tam niewytrzymali. Głównie problemy logistyczne was by stamtąd wygnały.
            www.youtube.com/watch?v=eumEuK1sD90
            2 - Odkryty taras, czyli następna dziwaczna maniera. Dzisiejszy lans nakazuje ŚWIATŁO ŚWIATŁO, a ja się pytam, a co jak zacznie siąpić lub lać? Sam sobie odpowiem. Zamiast na zadaszonej przestronnej werandzie, na fotelu bujanym łkać kawkę na przemian z wchłanianiem zapachu sosny, w budzie przyjdzie na jakiejś kozetce siedzieć i się nudzić.
            Znam to z autopsji. Teściowie mieli działkę z domem bez werandy. Dopiero gdy staraniem nas młodych, weranda powstała, domek zaczął żyć, a raczej weranda, bo prawie całe życie przeniosło się pod jej dach. W końcu jest się na łonie natury, a gdy leje, dach osłania, gdy zbyt mocno grzeje, też dach osłania.
            • amandajohns69 Re: Rozstanie 11.11.19, 20:13
              Dzięki za pocieszenie smile to zdjęcie z internetu zapożyczone w celu inspiracji. Na pewno nasz domek nie byłby identyczny. Chodziło głównie o te okoliczności przyrody sad
              Rozmawiałam teraz z najstarsza córka i wpadłyśmy na pomysł który być może uratuje cześć marzeń 🙂 wiec już mi lżej na duszy
      • zaraz-wracam Re: Rozstanie 18.11.19, 23:46
        Gdzieś kiedyś przeczytałam "krew trzeba tamować, a łzy niech płyną" (cytuję z pamięci). Wypłacz się najpierw, masz przecież powód, a póżniej zacznij działać, małe kroczki do przodu. Ja potrzebowałam się wygadać i chyba na początku zanudzałam moje zaufane osoby swoimi opowieściami. Potem minęło i zaczęłam budować nową rzeczywistość. Każdy ma inne sposoby na radzenie sobie w sytuacji kryzysowej, ale nie zaprzeczaj swoim emocjom, masz do nich prawo.
    • whitney85 Re: Rozstanie 14.11.19, 15:35
      Poradzisz sobie.
      U mnie minął miesiąc.
      Radzę sobie mimo, że ja mam troje małych dzieci.
      Z kasą krucho, ze względów czadowych nie mam jak dorabiać.
      Wiem tylko, że z czasem będzie łatwiej.
      Ty już masz dzieciaki samodzielne, nie jesteś uwiązana. Możesz zacząć żyć, poświęcić się hobby, podróżować. Ja na to muszę poczekać i to długo, z 10 lat.
      I pomietaj, mąż nie rodzina.
        • vermieter Re: Rozstanie 16.11.19, 12:14
          Zawsze mówiłaś, że mąż nie rodzina, to nie dziw się, że sobie poszedł.
          Dzieci są tylko twoje?
          Napisałbym, że jesteś głupia i wredna baba, ale trudno oczekiwać czegoś innego od trolla.
          • amandajohns69 Re: Rozstanie 18.11.19, 02:25
            Ty tak serio???? A słyszałeś o czymś takim jak poczucie humoru?
            Czy się dziwie ze sobie poszedł ? Chyba nie! Ale boli mimo to !
            Po co pisać takie komentarze ? Nie rozumiem ! Czy dowalenie komuś poprawia ci samopoczucie ???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka