Dodaj do ulubionych

Jak dobrze jest bez męża!!!!!

24.05.05, 23:55
Jeszcze rozpaczałam 5 miesięcy temu,że odszedł,porzucił a teraz
sielanka,wolność.Nie wiedziałam,że żyłam w depresji nic mnie nie cieszyło,nie
interesowało,spałam długo i ciągle byłam śpiąca,czułam się stara.Myślałam,że
moje zycie będzie takie monotonne,nudne.A teraz jest jeszcze w tle ten
smutek,żal ale teraz potrafię cieszyć sie życiem:pracą,dzieckiem,nie męczą
mnie obowiązki,mogę decydować o tym co mam robić,nie muszę się nikogo
radzić,nikt mnie nie krępuje.Jestem wolna i cieszę się z tego,może nie
powinnam się z nikim wiązać bo związek ogranicza.Dobranoc
Edytor zaawansowany
  • akacjax 25.05.05, 00:03
    związek ogranicza? ale czasem nie da się tego przeskoczyć-zakochani sa wśród
    nas..
    Jak długo można wytrzymać bez kogoś bliskiego w sposób najbardziej bliski? Bez
    oszukiwania siebie?
    Ja z jeszcze-mężem a bez niego też widzę plusy, ale są i minusy. Miało być
    inaczej. Gdybym chciała takiej czystości to do zakonu bym poszłasmile
  • tricolour 25.05.05, 08:57
    ... będę "udawał" grzecznego...

    Gratuluję Ci odwagi, że znów do nas napisałaś. Widać wczorajsze spory z Mmonisią
    nie były takie zjadliwe...
    Witaj...
  • maria132 25.05.05, 21:20
    jesteście agresywni,nie przyjmujecie żadnej krytyki i rzeczywiście działacie
    jak stado.Nie widzę tu żadnej mojej odwagi tak sobie napisałam bo nie szukałam
    innego forum na temat rozwodu.
  • bezecnymen 25.05.05, 21:56
    z tym mogę się zgodzić..stado daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności..a
    to w sytuacji osoby w trakcie czy też po rozwodzie rzecz nieobojętna...przyłącz
    się mario big_grinDDDDDDD
  • kasiar74 25.05.05, 22:33
    mario jestes kosmicznie sfrustrowana
    pozrozmiawiajmy o tym czemu
    skad sie to bierze
  • marta.sama 25.05.05, 22:54
    ...
    Na przystanku tramwajowym spotyka się dwóch psychologów.
    Jeden mówi: chyba jedzie mój tramwaj...
    Drugi: chcesz o tym porozmawiać?...

    smile
  • maria132 26.05.05, 12:29
    Dziekuję za odpowiedzi,tylko dlaczego wiekszość jest nie na temat.Czy nikt nie
    potrafi się cieszyć,ze nie ma już tej osoby ,która była toksyczna wrecz
    wampirza (polecam książkę pt."Emocjonalne wampiry"dr.A.Bernsteina).Czas
    poświęcony jej uważam za stracony mimo ,że było miło czasami to nie wart jest
    wspomień.Trzeba zacząć budować nowe życie,nowe związki i żeby to zrobić trzeba
    zamknąć tamte drzwi i nie zostawiać uchylonych żeby nie było przeciągu,który
    niszczy nam to "nowe życie".Może zbyt metaforycznie zaczełam ale jakos tak w
    Boże Ciało mam takie natchnienie.Czy ktoś podejmnie ten temat?
  • anybody1 26.05.05, 13:44
    całkowicie się z Tobą zgadzam smile
    jestem już trzy lata po rozwodzie i nie jest to u mnie tak silne uczucie, ale
    faktem jest że odżyłam jak się mój ex wyprowadził. i wiecie co obserwuję
    ostatnio? kobiety pięknieją po rozwodzie smile nie wiem jak to się dzieje, ale tak
    jest smile
  • tricolour 26.05.05, 14:15
    ... że kiedy kończy się toksyczny związek, to oddychamy z ulgą. Odpoczywamay po
    latach nieudanego życia, czy wręcz upokorzeń. Mamy czas dla siebie i robimy
    rzeczy, które lubimy. Nie mamy niechcianych obowiązków, więcej śpimy, lepiej się
    odżywiamy, jeśmy pogodniejsi i dlatego poprawiamy swój wygląd.

    Tematem forum jest też "co dalej". To jest poważne pytanie. Jeżeli uważamy, że
    stan samotności jest naszym przeznaczeniem, to pisząc na forum, sami sobie
    przeczymy. Bowiem pisanie obliczone jest na radość z podzielenia się z kimś
    swoimi przeżyciami, smutkami, uśmiechami itp.

    Pisanie na forum jest dowodem, że znów nam kogoś brakuje...
  • hela74 26.05.05, 14:51
    Teoretycznie przyżnaję Ci rację, ale praktycznie nie umiem sobie z tym poradzić

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka