14.07.05, 11:55
tam mi przyszło dziś rano (5.45) do głowy ze tesknie za ...swoimi dziecmi.

Od dwóch dni siedzą sobie u babci na wsi, pewnie dobrze im tam, ale
mi...troszkę było wczoraj teskno ;-(

Z jednej strony bywaja dni ze jestem zmęczona nimi i przyznaję sie do tego
z drugiej - gdy wyjeżdzaja tęsknię

nie to zebym siedziala na kanapie i wcinała nerwowo chipsy z tego powodu, ale
gdzies jednak w zakamarkach duszy czuje brak

Mamy forumowe macie tak czy jestem jedyma w tym rodzaju?

Pozdrawiam słonecznie
Edytor zaawansowany
  • tricolour 14.07.05, 11:58
    ... że jesteś jedyna w swoim rodzaju. Nie mam najmniejszych wątpliwości.

    smile)))

  • scriptus 14.07.05, 12:06
    Ja nie jestem mama i tez to mam crying
  • anja_pl 14.07.05, 12:21
    też tak mam...
    najgorzej jest jak obojga nie ma, jak jest jedno to jeszcze się da wytrzymać,
    jak ich nie ma, to żeby nie wyć wrzucam sie w wir pracy i siedzę do oporu

  • czekolada72 14.07.05, 12:38
    w tesknocie to akurat wyjątkiem nie jestes wink
    Moje Dziecko siedzi od tygodnia u babci i ja taka mama na telefon i
    straaaaaasznie mi tęskno, niezaleznie od nawału zajęć
    --
    "Nie ma przepisu, że wszyscy muszą mnie nie lubić!"
  • julka1800 14.07.05, 13:32
    ulzyło mi.....

    ale to rowniez oznacza ze nie jestem jedyna ;-((((((((((((((((

    co wiec radzicie na dzisiejszy wieczor
    kino było
    znajomi tez
    piwo tez
    wiec co zrobić zeby sie dobrze bawic i zapomnieć

    ps one tez sie dobrze bawią , dzwonilam
    przewracają dom babci do gory nogami i karmią kury....porzeczkamiwink)))
  • scriptus 14.07.05, 13:36
    I co, kury to zra?????
  • julka1800 14.07.05, 14:05
    zebyś wiedzial, sama tez je kiedyś karmilam
    jak dzieciątkiem bylam


    a jakie jajka potem uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu o smaku porzeczkowym smile))))))
  • anybody1 14.07.05, 14:13
    julka1800 napisała:

    > zebyś wiedzial, sama tez je kiedyś karmilam
    > jak dzieciątkiem bylam
    >
    >
    > a jakie jajka potem uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu o smaku porzeczkowym smile))))))


    nawet nie wiecie co mi do głowy przyszło jak to przeczytałam w oderwaniu od
    poprzedniego postu smile))
  • scriptus 14.07.05, 14:20
    anybody1 napisała:

    > nawet nie wiecie co mi do głowy przyszło jak to przeczytałam w oderwaniu od
    > poprzedniego postu smile))

    Bardzo mnie to ciekawi, napisz ;DDD
  • julka1800 14.07.05, 14:26
    Anybody1 nie każ nam czekać na ... anything
  • anybody1 14.07.05, 14:39
    nic z tego smile ja porządna dziewczynka jestem smile poczułam sie tylko lekko
    zdezorientowana tymi jajkami smile)

    a kury też karmiłam porzeczkami jak byłam mała smile
  • julka1800 14.07.05, 15:46
    a najfajniejsze sa małe kurczaczki wink)))))))
  • czekolada72 14.07.05, 13:43
    Moje zafundowało sobie fioletową płukankę na włoski i wyraża chęć powrotu do
    przedszkola... o matko!

    Na tęsknotę - uchetać się, czyle domowe zaległości, głównie prasowanie +
    przepisywanie, a także zajęcie się psem, głównie nocne jazdy z tymże
    --
    "Nie ma przepisu, że wszyscy muszą mnie nie lubić!"
  • julka1800 14.07.05, 14:07
    czekolado
    sprzatania i domowe porzadki krecenie sie po kuchni porzadki w szafach w piwnicy
    to wszystko zostawiam na koncu


    a niech sobie polezy kurz co mi tam

    smile)))))))))))))))))))))

  • scriptus 14.07.05, 14:51
    Mam pomysl, wypij ze znajomymi piwo w kinie... tego jeszcze chyba nie bylo?
  • julka1800 14.07.05, 15:48
    gdzie we stolicy mozna siorbać piwo zerkając na ekran bez obawy ze sie naraże
    przystojnemu Panu Bileterowi?

    jakies wskazówki?
    linki?
  • scriptus 14.07.05, 16:11
    nie wiem, nie probowalem, ale jesli juz, to trzeba miec piwo wniesione pokatnie
    w puszkach. Na sali jest ciemno, wiec mozna pic nawet zespolowo, o ile sie przy
    rym nadmiernie nie halasuje. Otwierac piwo najlepiej podczas scen
    batalistycznych, kiedy jest duzo halasu, psssst podczas namietnej sceny na
    ekranie moze spotkac sie z negatywna reakcja widzow niezaangazowanych w picie
    piwa... A ponadto, jesr ryzyko, jest zabawa, picie piwa w kinie niesie zatem z
    soba element zabawy
  • ciotkadee 14.07.05, 14:10
    A ja wam zazdroszcze ze problem jest tylko tesknotowy, bo to oczywiste. Mną
    targa niepokój i watpliwosci czy jestem potworem czy przeciwnie. Moja malutka (
    hi, hi!) córeczka pojechała w swiat z chłopakiem!!!. Pierwszy raz, na kilka dni
    i ja sie na to zgodziłam!!!
  • julka1800 14.07.05, 14:12
    zawsze jest ten ten pierwszy raz smile)))))))))))
  • scriptus 14.07.05, 14:49
    A potem drugi, i trzeci, i znow...
  • scrivo 14.07.05, 20:35

    a potem bryknie za granicę, najpierw na 2-3 miesiące a dalej, tak jak moja panna, regularnie na połowe roku. jeszcze po drodze studia po lepszej stronie świata się trafią albo serce tam ugrzęźnie i wtedy, matko boska, trzeba już patrzeć chcwili gdy pójdzie sobie na dobre.
    a przed momentem nie pozwoliła sobie splatać warkoczyków...
    --
    tylko puste beczki robią dużo hałasu
  • scriptus 14.07.05, 22:46
    Nie ma synka drugi dzień, ale co chwila, jak mi się robi smutno, słyszę telefon,
    jakby wiedział, że o nim myślę....
    Już dzwonił 3 razy ;o)
  • czekolada72 15.07.05, 12:14
    Moje dziecię najpierw spedzilo tydzien z kolezanka troche u jednej babci troche
    u drugiej. Teraz spedza w wiekszym gronie u swojej babci (mojej ciagle jeszcze
    tesciowej) z tatusiem, jego kochanka, ich dzieckiem, i dalsza rodzina, przed
    ktora nota bene tesciowa odstawia cyrk, czyli odizolowala kochankow po roznych
    sypialniach (dopoki byly dziewczynki a ciotka jeszcze nie dojechala - mieli
    wspolna, teraz, zeby nie gorszyc cioci - izolacja, o matko, a kiedys ktos na
    Dulska narzekal)

    Bedzie tam jeszcze kilkanascie dni i ja wpadam w skrajnosc typu "czy nie jestem
    wyrodna matka, ze tak "pozbyłam" sie wlasnego dziecka??"
    no w wariactwo jakies wpadam, do d... takie wakacje sad
    --

    "Nie ma przepisu, że wszyscy muszą mnie nie lubić!"
  • scrivo 15.07.05, 13:23
    twoje dziecię ma jeszcze poza tobą babcię (Dulską co prawda) i tatusia więc nie byłoby najlepiej gdybyś ograniczyła mu kontakty z nimi z powodu własnej oceny tego układu. spokojnie, więcej pożytku z tego bedzie niż krzywdy dla malucha.
    mój syn bywa, jada i sypia u swego ojca i jego pani a ja czasem goszczę jej syna. dobre i to, choć wolałabym żeby moje stosunki z eksem były równie poprawne jak z dziecmi.w końcu jednak to ich dobro jest najważniejsze bo to one są niewinnymi ofiarami.i nasza, rodziców głowa w tym, by cierpienia było już jak najmniej.

    --
    tylko puste beczki robią dużo hałasu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.