czy można napisać samemu pozew bez adwokata Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • czy z adwokatem jest bezpieczniej/szybciej ?
    Czy mogę zaoszczędzić na adwokacie bez dużych strat?
    • można samemu, wiele wzorów jest w internecie
      • ja pisałam sama pozew z orzeczeniem o winie i sama "prowadziłam" swój rozwód.
        Można.
          • ja tez pisalam sama pozew i sama prowadzilam sprawe ,potem moi rodzice nagle
            uniesli sie honorem i wzieli adwokata,to byl najwiekszy blad,bo okazalo sie ze
            nie tylko rodzice zaplacili ale moj byly rowniez i pani adwokat tak
            poprowadzila sprawe ze brak słow.pozdrawiam.
            • Ja miałam adwokata. Zgroza! Całkowicie zlekceważył moją sprawę sad
              --
              niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę oślepłym ze zdumienia oczom
            • wenezuela, jasne ze mozna. Ja tez sama napisalam i kolezanka adwokat
              przeczytala tylko i tyle, dopisujac ze 2 zdania. Co smieszne, to moj byly
              podsunal mi, zeby poszukac wzorow pozwow w internecie, kiedy sam swojej
              kochance musial pokazac pozew. Prawda byla taka, ze spreparowal pozew o rozwod,
              ktory nie istnial, zeby udowodnic kochance ze nasze malzenstwo sie rozpada.
              Wracajac do watku glownego: wazne sa tzw. kluczowe informacje dla sadu, zeby je
              zawrzec, np. w przypadku orzeczenia o winie, musisz dopisac dane swiadka itd.
              Ja sama pisalam pozew i sama siebie reprezentowalam w sadzie. Jesli potrafisz
              logicznie myslec i wyslowic sie jasno - to nie angazowalabym adwokata.
              Powodzenia
              • nie potrafie sie kłócić z moim mężem,
                nie potrafie dyskutować z argumentami niemerytorycznymi,
                nie chcę bawić się w łapanie za słówka,

                po jego piśmie opisującym przyczyny mojej winy, ręce mi całkowicie opadły i
                poszłam po pomoc,

                ale mam adwokata, który na pewno mnie nie zawiedzie i będzie na rozprawie, tani
                nie jest sad
              • płacimy własnie za te 2 zdania, które sprawiaja, że pismo(pozew) są napisane
                bardziej "prawniczo".
    • oburzenie prawnikow ze nie biora w lape,ze oni sa tacy biedni.Biedni to sa
      ludzie ktorzy wpadna w ich szpony.ja prawnikowi juz nigdy nie zaufam.mam z nimi
      stycznosc nie tylko w zwiazku ze sprawarozwodowa ale takze w iinych
      okolicznosciach.a przytocze wam zdarzenie z mojego zycia.poszlam do prawnika od
      spraw rodzinnych po porade-koszt 50 zł.,ale jakos w trakcie rozmowy sprawa
      zeszla na temat jakiegos pisma ,pani adwokat poprosila zebem je pokazala i za
      przeczytanie kilku linijek skasowala samotna matke dodatkowo 50 zł.Na to brak
      mi słów.
    • Nie mam doświadczenia w sprawach rozwodowych. Obym nie miał.
      Jednak mam doświadczenie z sądzeniem się o sprawy gospodarcze.
      Jedno jest najważniejsze, im dalej od adwokatów, tym lepiej.
      Z mojego doświadczenia wynika że to oszuści nastawieni na wyłudzanie pieniędzy.
      Jest tyle wzorów pism procesowych w internecie, że nie ma kłopotu ze
      znalezieniem właściwego.
      Jeżeli masz rację, sąd na pewno to uzna, wzór pisma procesowego potrzebny jest
      tylko po to, żeby sąd miał właściwą formę, śmierć bydlakom.
      Jeżeli jednak nie masz racji, dobry adwokat pomoże wygrać Ci sprawę, zapewne
      wygra, o ile mąż nie weźmie jeszcze lepszego adwokata.
      Ale wtedy, moje rady na nic, ja się znam tylko na uczciwych sprawach.
      Tylko ten wpis, koszmar, w rozwodzie idzie o wszystko, ciekawe, jaki jest wpis sad
      A między nami, ja ją kocham, a ona mnie nie, nie wiem, dlaczego oczekuje, że to
      ja wniosę sprawę i wpłacę wpisowe.
      Szczerze ? Mam dość. Nie jestem państwowotwórczy, wynik cywilnej sprawy mnie
      zaboli, do kościelnej się nie przyłożę, nawet nie mam szans, bo mamy potomków.
      Jeżeli moja małżonka dołoży starań, uzyska rozwód cywilny. Nasze stosunki się
      niewiele zmienią. Chyba, ze zdecyduje się na podkreślenie swojej odrębności
      poprzez osobne zamieszkanie. Zaszkodzi to na pewno nasazym dzieciom, niedługo
      będą dorosłe, więc jeszcze trochę i tu będzie "bez różnicy" sad

      Chyba, jako czterdziestoparulatek powiem .. po co normalnemu człowiekowi taki
      kłopot, jak żona... sad
      sam nie wierzę w to co mówię sad

      --
      Optymista, to źle poinformowany pesymista.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.