Dodaj do ulubionych

czy można napisać samemu pozew bez adwokata

28.04.06, 10:33
czy z adwokatem jest bezpieczniej/szybciej ?
Czy mogę zaoszczędzić na adwokacie bez dużych strat?
Edytor zaawansowany
  • 28.04.06, 10:41
    można samemu, wiele wzorów jest w internecie
  • 28.04.06, 11:13
    ja pisałam sama pozew z orzeczeniem o winie i sama "prowadziłam" swój rozwód.
    Można.
  • 28.04.06, 16:48
    ja tez pisalam sama pozew i sama prowadzilam sprawe ,potem moi rodzice nagle
    uniesli sie honorem i wzieli adwokata,to byl najwiekszy blad,bo okazalo sie ze
    nie tylko rodzice zaplacili ale moj byly rowniez i pani adwokat tak
    poprowadzila sprawe ze brak słow.pozdrawiam.
  • 28.04.06, 17:42
    wenezuela, jasne ze mozna. Ja tez sama napisalam i kolezanka adwokat
    przeczytala tylko i tyle, dopisujac ze 2 zdania. Co smieszne, to moj byly
    podsunal mi, zeby poszukac wzorow pozwow w internecie, kiedy sam swojej
    kochance musial pokazac pozew. Prawda byla taka, ze spreparowal pozew o rozwod,
    ktory nie istnial, zeby udowodnic kochance ze nasze malzenstwo sie rozpada.
    Wracajac do watku glownego: wazne sa tzw. kluczowe informacje dla sadu, zeby je
    zawrzec, np. w przypadku orzeczenia o winie, musisz dopisac dane swiadka itd.
    Ja sama pisalam pozew i sama siebie reprezentowalam w sadzie. Jesli potrafisz
    logicznie myslec i wyslowic sie jasno - to nie angazowalabym adwokata.
    Powodzenia
  • 28.04.06, 19:28
    nie potrafie sie kłócić z moim mężem,
    nie potrafie dyskutować z argumentami niemerytorycznymi,
    nie chcę bawić się w łapanie za słówka,

    po jego piśmie opisującym przyczyny mojej winy, ręce mi całkowicie opadły i
    poszłam po pomoc,

    ale mam adwokata, który na pewno mnie nie zawiedzie i będzie na rozprawie, tani
    nie jest sad
  • 28.04.06, 19:35
    ja poszlam po porade (mialo kosztowac 100zl) i poprosilam o pomoc w napisaniu
    pozwu (cena porady wzrosla do 250!), po czym pani adwokat nastraszyla mnie, ze
    sprawa moze ciagnac sie latami (mimo zgody obu stron), wiec lepiej powinnam ja
    wziac co kosztuje 2000zl. Nie wzielam. Mowilam sama . Tylko raz. Byl rozwod i
    tak jak chcialam. Zaoszczedzilam 2000zl.
  • 28.04.06, 20:49
    no i tu sprawdza sie przysłowie ktore zawsze przytacza moja obecna tesciowa że
    sądy to jedna k.. i złodziej.-nie obrażając nikogo.oczywiscie sa wyjatki od
    reguły ale ja poki co sie z nimi nie spotkałam
  • 29.04.06, 08:53
    przychodzi syn do ojca adwokata i mowi: "tato skonczylem sprawe, ktora
    prowadziles 20 lat", ojciec-"synu cos ty zrobil!!, ta sprawa pozwalala nam
    dobrze zyc przez te lata"
  • 29.04.06, 12:12
    płacimy własnie za te 2 zdania, które sprawiaja, że pismo(pozew) są napisane
    bardziej "prawniczo".
  • 29.04.06, 13:49
    oburzenie prawnikow ze nie biora w lape,ze oni sa tacy biedni.Biedni to sa
    ludzie ktorzy wpadna w ich szpony.ja prawnikowi juz nigdy nie zaufam.mam z nimi
    stycznosc nie tylko w zwiazku ze sprawarozwodowa ale takze w iinych
    okolicznosciach.a przytocze wam zdarzenie z mojego zycia.poszlam do prawnika od
    spraw rodzinnych po porade-koszt 50 zł.,ale jakos w trakcie rozmowy sprawa
    zeszla na temat jakiegos pisma ,pani adwokat poprosila zebem je pokazala i za
    przeczytanie kilku linijek skasowala samotna matke dodatkowo 50 zł.Na to brak
    mi słów.
  • 02.05.06, 02:19
    Nie mam doświadczenia w sprawach rozwodowych. Obym nie miał.
    Jednak mam doświadczenie z sądzeniem się o sprawy gospodarcze.
    Jedno jest najważniejsze, im dalej od adwokatów, tym lepiej.
    Z mojego doświadczenia wynika że to oszuści nastawieni na wyłudzanie pieniędzy.
    Jest tyle wzorów pism procesowych w internecie, że nie ma kłopotu ze
    znalezieniem właściwego.
    Jeżeli masz rację, sąd na pewno to uzna, wzór pisma procesowego potrzebny jest
    tylko po to, żeby sąd miał właściwą formę, śmierć bydlakom.
    Jeżeli jednak nie masz racji, dobry adwokat pomoże wygrać Ci sprawę, zapewne
    wygra, o ile mąż nie weźmie jeszcze lepszego adwokata.
    Ale wtedy, moje rady na nic, ja się znam tylko na uczciwych sprawach.
    Tylko ten wpis, koszmar, w rozwodzie idzie o wszystko, ciekawe, jaki jest wpis sad
    A między nami, ja ją kocham, a ona mnie nie, nie wiem, dlaczego oczekuje, że to
    ja wniosę sprawę i wpłacę wpisowe.
    Szczerze ? Mam dość. Nie jestem państwowotwórczy, wynik cywilnej sprawy mnie
    zaboli, do kościelnej się nie przyłożę, nawet nie mam szans, bo mamy potomków.
    Jeżeli moja małżonka dołoży starań, uzyska rozwód cywilny. Nasze stosunki się
    niewiele zmienią. Chyba, ze zdecyduje się na podkreślenie swojej odrębności
    poprzez osobne zamieszkanie. Zaszkodzi to na pewno nasazym dzieciom, niedługo
    będą dorosłe, więc jeszcze trochę i tu będzie "bez różnicy" sad

    Chyba, jako czterdziestoparulatek powiem .. po co normalnemu człowiekowi taki
    kłopot, jak żona... sad
    sam nie wierzę w to co mówię sad

    --
    Optymista, to źle poinformowany pesymista.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.