25.10.06, 09:00
Mam pytanie...co zrobiliscie z obraczkami po rozwodzie??Zostawiliscie sobie
na pamiatke, sprzedaliscie??
Tak sie zlozylo, ze mam obydwie, swoja i exa. Nosilam tylko ja, a jego lezala
w pudeleczku. I tak jakos swiadomosc, ze one gdzies tam sa na dnie szuflady
nie daje mi spokoju:/Wzbudzaja zbyt wiele emocji, zwlaszcza wygrawerowane
nasze imiona i data slubusad
Mysle, ze moze sprzedac je u zlotnika i w zamian kupic corce jakies ladne
kolczyki..
A jak bylo u Was??
--
Bigamia - to znaczy mieć o jednego męża za wiele. Monogamia - tak samo.
Edytor zaawansowany
  • kruszynka301 25.10.06, 09:28
    wymieniłam u złotnika na inną biżuterięwink
  • brzoza75 25.10.06, 09:35
    satoofka, wiesz myślałam o tym aby zapytac o to na forum dokładnie wczoraj smile
    Moj eks swoją w ostentacyjny sposób zniszczył na moich oczach dwa lata po
    ślubie, w ten sam sposób co jego mamusiawink
    Moja leży w pudełeczku, wymienię ją na jakąś biżuterię kiedyś jak moja córka
    dorośnie.
  • nangaparbat3 25.10.06, 16:18
    brzoza75 napisała:

    >> Moj eks swoją w ostentacyjny sposób zniszczył na moich oczach dwa lata po
    > ślubie, w ten sam sposób co jego mamusiawink

    To znaczy co oni wlasciwie zrobili z tymi obraczkami? w końcu to nie jest coą,
    co mozna stłuc czy podrzeć..


    --
    ...nie mogę kłamać tylko dlatego, że trudno w to uwierzyć, naprawdę.
    Imrich Konya
  • brzoza75 26.10.06, 14:08
    co oni zrobili z obraczkami ?
    mój mąż włożył ją pomiędzy drzwi, ścisnął i ona pękła...
    jego matka zrobiła dosłownie to samo x lat wcześniej
    ja myślę że to była demonstracja siły i pokazania mi czegoś...
  • nangaparbat3 26.10.06, 16:19
    To naprawdę dobrze, ze z nim nie jesteś. Po prostu włos sie jeży na taka
    zawzietość - dziedziczną w dodatku.
    --
    ...nie mogę kłamać tylko dlatego, że trudno w to uwierzyć, naprawdę.
    Imrich Konya
  • markus_wak 01.11.06, 23:53
    Słów brak i do głowy mi nie przyszło że coś takiego można komuś zrobić. Niby już
    sporo wiosen za plecami, ale moja wyobraźnia aktów agresji dalej nie nadąża za
    życiem.
  • alexolo 25.10.06, 10:35
    obraczki symbol "naszej miłości" ....zostały zastawione przez mojego męza
    w ląbardzie i nie wykupione...gdy znalazłam świstek z lombardu...było
    juz za póżno!!!!
  • 374.4w 25.10.06, 10:48
    Otworzyłam okno i myk, wyrzuciłam.Nawet nie przeszło mi przez myśl, że mogłabym
    zrobić z niej jakiś użytek.
    A kiedy przestaliście nosić obrączkę??
  • brzoza75 25.10.06, 11:37
    kurcze nie pamiętam kiedy ...
  • z_mazur 25.10.06, 12:07
    Jakieś 6 miesięcy temu. Po ponad 13 latach. Na początku czułem jej brak, a na
    palcu i tak widać było długo jeszcze ślad. Na szczęście już zniknął.
  • joasia69 25.10.06, 10:55
    mój eks swoją obrączkę zabrał do Stanów
    moja lezy w szufladzie, jeść nie chce, więc leży i czeka nie wiem na co
    a nie nosiłam jej długo, bo najzwyczajniej zrobiła się na mnie za duża smile
    ale moja obrączka nie jest ta samą co ją włożoną miałam na palec w kościele.
    Pół roku po ślubie złodzieje się nia zaopiekowali, tak samo jak całą resztą
    mojej biżuterii.
  • la.loba 25.10.06, 10:57
    sprzedałam razem z pierścionkiem zaręczynowym i wrzuciłam na konto oszczędzam
    dla córki. Niech przynosza jakis zysk
  • tricolour 25.10.06, 11:33
    ... i sprzedałem, a za uzyskane pieniądze kupiłem coś dobrego - chyba whisky...
    i była imprezka.

    smile
  • kasiar74 25.10.06, 11:41
    nie mam problemu, od lat gdzies pogubione, mąż jakoś się nie kwapił żeby coś
    odkupic, ja tez nie byłam zbyt wyrywna w tym temacie
    --
    nia mam żadnej sygnaturki
  • hicksowa 25.10.06, 15:56
    Zauważyłyście, że mężczyźni rzadziej noszą obrączki niż kobiety?
    Może jakiś mężczyzna się wypowie, dlaczego tak jest.
    A może mnie się tak tylko wydaje?
    Mój przestał nosić, bo stwierdził, że jest inż. elektrykiem i wkłada ręcę w
    różne użądzenia i może mu się coś stać...
  • madii77 25.10.06, 16:06
    hihi MWSZM, tez tak twierdził, że obrączka mu przeszkadza w pracy.... tylko on
    pracuje w banku..smile))

    więc nie nosił...

    potem doszedł do wniosku ,że obrączka dodaje mu szlachetności..hahah i po 5
    latach pracy koledzy dowiedzieli się , że on ma żonę i dziecko !! widziecie
    przypadek tylko sprawił... bo tak to nadal żyliby w nieświadomości..
  • brzoza75 25.10.06, 16:11
    szczęka mi opadłasmile
  • madii77 25.10.06, 16:14
    aaa..nosił ją zaledwie 4 dni....krępowała go..heheh
    a potem wszystko wróciło do normy...smile



  • phokara 25.10.06, 16:17
    Mozna napisac scenariusz filmu sensacyjnego pt "facet skrepowany obraczka".
  • madii77 25.10.06, 16:19
    masz rację... aż pachnie sensacjąsmile
  • phokara 25.10.06, 16:20
    ... a nawet tania sensacja.

    (choc niby ze zlota)
  • madii77 25.10.06, 16:21
    tylko tak się zastanawiam..jakie będzie miał zakończenie..hmmm
  • phokara 25.10.06, 16:24
    Typowe, jak w kazdej drugorzednej produkcji.
    Na koniec i tak zaobraczkuja "bohatera".
  • madii77 25.10.06, 16:27
    hhaa.....
    to bedzie miał szczęśliwe zakończenie...smile
  • phokara 25.10.06, 16:33
    Pewnie. Najwazniejszy jest hepi end. Nawet jesli dla niektorych to hepi a dla innych tylko end.

  • brzoza75 26.10.06, 14:10
    nasze historie to sie naprawde nadaja do filmu...
  • gad_forumowy 26.10.06, 01:57
    hicksowa napisała:
    > Zauważyłyście, że mężczyźni rzadziej noszą obrączki niż kobiety?
    > Może jakiś mężczyzna się wypowie, dlaczego tak jest.
    > A może mnie się tak tylko wydaje?

    Chyba Ci się wydaje... wink

    hicksowa napisała:
    > Mój przestał nosić, bo stwierdził, że jest inż. elektrykiem i wkłada ręcę w
    > różne użądzenia i może mu się coś stać...

    No i cóż, tu miał rację.

    --
    Uwaga, kąsam, jestem bardzo jadowity.
    Ssssssssss........ smile
  • nangaparbat3 25.10.06, 16:16
    Trzymam w szufladce, obie, bo Ex przestal nosic po jakichs 3 latach malżeństwa,
    potem dolozyłam do tej szufladki moją, ale zupełnie nie pamietam kiedy. Leżą
    miedzy moimi pierscionkami, swoja czasem noszę, bo mam takie dwa sliczne
    pierscionki (jeden po babci, a drugi od niej), ktorych nie da się zmniejszyć i
    musze obrączką zabezpieczać.
    --
    ...nie mogę kłamać tylko dlatego, że trudno w to uwierzyć, naprawdę.
    Imrich Konya
  • misbaskerwill 26.10.06, 01:17

    Brzozo, nie daj się prosić - powiedz, w jaki sposób "na Twoich oczach" można
    rozprawić się z obrączką? Chyba jej nie połknął?smile))))

    Ja "zarekwirowałem" żonie obrączkę na samym początku, stwierdzając, że
    wystarczająco ją "zbezcześciła"... Jako przykładna katoliczka, kilkakrotnie
    krzykami i groźbami próbowała ją ode mnie wyciągnąć (i raz nawet bym oddał, ale
    schowałem w odległym miejscu i nie chciało mi się tam jechaćwink).
    Powiedziałem, że oddam jej po rozwodzie, wtedy i tak już nie będzie mogła udawać
    przykładnej żony...
    Cóż, raz w życiu byłem nieugięty (no, ostatnio zdarza mi się to coraz częściejwink).
    A żona kilka miesięcy temu stwierdziła, że "już nie chce jej z powrotem".
    Choć, skoro tak ostatnio o wszystko walczy, pewnie upomni się jeszcze nawet o
    niąwink))
    Zresztą, odeślę je pocztą - choć jej adresu na razie nie znamwink
  • to.ja.kas 26.10.06, 09:12
    A u mnie obraczki kupował mąż wiec oddałam mu ją....mi do NICZEGO nie była
    potrzebna....
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • libra22 26.10.06, 11:17
    Mój przestał nosić jakiś czas po ślubie (kilka lat), bo mu zaczęła spadać.
    Jednak nie doszedł do złotnika, ktory miał mu ją zmniejszyć. Ja przestałam po
    urodzeniu syna (6 lat po ślubie), bo moja zrobiła się za mała, a skoro on nie
    nosił to i ja nie miałam motywacjo do powiększenia na zasadzie "jak Ty to i ja".
    Teraz leżą u mnie.
    Używam do likwidacji opuchlizny na oczachwink
  • azb11 27.10.06, 22:47
    mój jeszcze mąz zgubił swego czasu swoją obrączkę. Prawdopodobnie okręcił ją w
    pęknięty balon któegoś sylwestra a potem twierdził ze to ja ją wyrzuciłam. Tylko
    chyba wróżką miałam być że ona jest w balonie.
    Swoją oddałam teściowej w pierwszysch tygodniach po wyprowdzce jeszcze męża.
  • misbaskerwill 26.10.06, 12:34
    > A u mnie obraczki kupował mąż wiec oddałam mu ją....mi do NICZEGO nie była
    > potrzebna....

    A ja myślałem, że to zawsze mąż kupuje obrączki... czy nawet tu "Jedyna" mnie
    zmanipulowała? smile))
  • to.ja.kas 26.10.06, 12:54
    Nie przywiazywalismy wagi do tego co kto powinien kupic....kupił on, wiec mu
    oddałam, mieszkanie kupilismy wspolnie i rzeczy do mieszkania i
    samochody....tez zostały u niego ....znam ta manipulacje smile)))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • natasza39 26.10.06, 13:54
    Idzie się do złotnika i robi się taki fajny pierścionek z trzech połączonych
    obręczy w róznym kolorze złota. Jeden kolor musi dodać złotnik.
    Ja mam z czerwonego, żołtego i białego złota.
    Jedna obręcz to przeszłość, druga teraźniejszość a trzecia przyszłość.
    Symboliczne, ale fajnie na palcu wyglada i oryginalne. Zawsze jak mam to na
    palcu wszyscy podziwiają, bo inne takie od zwykłych piercścionków i obraczek.
  • libra22 26.10.06, 14:12
    nie lubię złota, tylko srebrowink
  • phokara 26.10.06, 14:17
    Ja tez. Bo milczenie jest zlotem.
  • libra22 26.10.06, 14:19
    O srebrzystousta Pho!
  • libra22 26.10.06, 14:26
    i to było zgodne z prawdą i z podziwem napisane (moze nawet z zazdrosci
    odrobiną), żeby nie było, żem jakaś złośliwa
  • phokara 26.10.06, 14:29
    Podsumujmy:
    Mam wlosy na twarzy, niebieski cellulit na tylku i srebrne usta... no ba! Ideal.
  • hicksowa 26.10.06, 15:39
    A mnie się taki tekst, który moja mama czasami powtarza (tak w temacie metali
    szlachetnych):
    "Facet powinien mieć srebro we włosach, złoto w kieszeni i... stal w spodniach".
    Ech...
  • 13monique_n 26.10.06, 14:29
    libra22 napisała:

    >żem jakaś złośliwa
    Coz to za kampania reklamowa? wink W watku obok mienisz sie "cyniczna", tutaj
    "zlosliwa"? Hmmmmmmm
  • phokara 26.10.06, 14:35
    PR podjazdowy odwala. Proste.
  • 13monique_n 26.10.06, 14:47
    phokara napisała:

    > PR podjazdowy odwala. Proste.
    Cel???? Wyjscie na prowadzenie w badaniach vertigo umownie nazwanych
    'agnieszka"? wink
  • phokara 26.10.06, 15:05
    Tak, ale akurat w przypadku Vertigo obrala chyba najbardziej watpliwa strategie z mozliwych!
    Trzeba bylo pojsc raczej w image zwiewnej i romantycznej rusalki.
  • 13monique_n 26.10.06, 15:08
    No nie wiem, bo on cos mi napisal, ze niby perfidny jest, cy cus wink
  • phokara 26.10.06, 15:10
    Napisac mozna wszystko.

  • 13monique_n 26.10.06, 15:20
    Myslisz?
  • phokara 26.10.06, 16:21
    A coz to za podstepne pytanie????
  • libra22 26.10.06, 18:04
    "Myślenie to dobre przyzwyczajenie Prosiaczku" mawiał Kubuś Puchatekwink

    ps zwiewna nie jestem z żadnej strony, chyba, żebym w jakąś firankę się
    opatuliła
  • phokara 26.10.06, 18:30
    > ps zwiewna nie jestem z z˙adnej strony, chyba, z˙ebym w jaka˛s´ firanke˛ sie˛
    > opatuli?a

    Libra, Ty w ogole pojecia nie masz o wlasciwym PR!!!

    Jestes zwiewna - z kazdej strony. Bo mieszkasz nad morzem... znaczy sie tam sa przewiewy
    morskiej bryzy. A Ty sie wynurzasz, jak Venus z piany (to nie jest zadna firanka) - czula,
    subtelna, tajemnicza, zasluchana w szum fal i zaczytana w "Kubusiu Puchatku"...

    Rozumiesz, jak masz sie tu prezentowac?
  • libra22 26.10.06, 18:36
    Phosmile))
    Dobrze, że nic nie miałam w ustachwink
    (nawet piany na)
  • phokara 26.10.06, 18:42
    > Dobrze, z˙e nic nie mia?am w ustachwink

    Oooooo!!!! Zazdroszcze i podziwiam. Ja od rana to mialam juz tyle w ustach (z tortem bezowym
    wlacznie), ze po prostu nie wiem co to bedzie, jak tak dalej bedzie!
    Mam wyrzuty sumienia i chyba zadzwonie do Crazy po jakies okrutne cwiczenia co sa meczace
    nawet jak sie o nich tylko slucha. Moze spale kalorie od sluchania Crazy.

    ps.
    Myslalam, ze kazda rasowa nadmorska niewiasta ma piane na ustach i exa balwana.... Nie?
  • libra22 26.10.06, 19:01
    I piasek we włosach...
    Eksa bałwana można napotkać w różnych krajobrazach (niestety), prawda?
    A pianę miewam po kontaktach z bałwanemsmile

    (dobry ten torcik?)
  • libra22 26.10.06, 19:12
    Kurde, leciał ten nowy Rubik i znowuż się wzruszyłam.
    Ja też tak chcę mieć, buuuusad((

  • phokara 26.10.06, 19:27
    Wez przestan. Sama sobie napiszesz lepszy przeboj. No wez.
  • libra22 26.10.06, 19:40
    No to wezmęsmile
    Się za robotę (też pisanie, ale goopie)
  • to.ja.kas 30.10.06, 12:01
    Dzis mnie szef próbuje zmotywowac do pisania, wiec pisze......na forum smile)))

    A ja pozarlam pączka, chociaż pączków nie lubie tongue_out
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • crazysoma 30.10.06, 15:09
    >
    > A ja pozarlam pączka, chociaż pączków nie lubie tongue_out

    Zasugerowalam sie tematem obraczki i przeczytalam "a ja pozarlam obraczke" smile)
  • to.ja.kas 02.11.06, 11:06
    Crazy oplułam monitor...kurcze myslałam, ze juz mi sie to nie zdarza, taka
    jestem uwazna jak Was czytam smile)))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • 13monique_n 02.11.06, 11:17
    crazysoma napisała:

    > >
    > > A ja pozarlam pączka, chociaż pączków nie lubie tongue_out
    >
    > Zasugerowalam sie tematem obraczki i przeczytalam "a ja pozarlam obraczke" smile)
    A wiesz, ze to samo przeczytalam big_grinDD NIeeeee, obraczki nie pozre. szkoda by
    bylo kawalka bizuterii. Moze kiedys mloda ja sobie przywlaszczy.
  • 13monique_n 30.10.06, 14:05
    phokara napisała:

    > A coz to za podstepne pytanie????
    Bo przeciez jestem wredna wydra, n'est pas? big_grin
  • magdusia11 30.10.06, 11:59
    Ja jestem jeszcze żoną-w trakcie rozwodu...

    Noszę obrączkę w torebce,w maleńkiej kieszonce i wiem,że nie zginie...
    Zdjęłam ją z palca w dniu kiedy podjęłam decyzję o rozwodzie i pełną
    świadomością stwierdziłam,że go nie kocham..

    Nie wiem jaki będzie dalszy jej los-może przerobię ją na cos dla Małej-kolczyki
    lub pierścionek..może..nie wiem!

    Natomiast "małżonek" swoją obrączkę już dawno sprzedał-chyba w dowód
    miłości,którą deklaruje na każdej rozprawie...Obrzydliwy typ!!!!!!
  • chalsia 30.10.06, 14:42
    po odejściu eksa swoją wsadziłam do pudełka z biżuterią i se tam leży, może
    wpadnę kiedyś na pomysł co z nią zrobić, bo tez preferuję srebro.
    Eks generalnie swoją nosił w czasie małżeństwa a co z nią zrobił - nie mam
    pojęcia. Ciekawostką jest, że w czasie chyba 7 lat małżeństwa 2 razy ja zgubił
    (o czym mnie od razu informował) i za każdym razem robił u złotnika nową.
    Ostatnim razem miało to miejsce SIC! na niecałe 2 miesiące przed jego odejściem.
    Chalsia
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • der1974 30.10.06, 23:19
    Moja obrączka się gdzieś wala w pudełku jakimś - nie wiem gdzie. Ale nie
    wyrzuciłem choć miałem ochotę i na whisky, wódę czy coś w tym rodzaju NIGDY nie
    zamienię. Nie widzę powodu żeby udawać że czegoś co było - nie było. Bez sensu.
  • tricolour 30.10.06, 23:38
    Było, ale sie skończyło. Pozostałości sie spieniężyło, a uzyskane walory przepiło.

    smile)
  • misbaskerwill 31.10.06, 00:05
    > Moja obrączka się gdzieś wala w pudełku jakimś - nie wiem gdzie. Ale nie
    > wyrzuciłem choć miałem ochotę i na whisky, wódę czy coś w tym rodzaju NIGDY nie
    > zamienię.

    I tu widać, że dla facetów znaczenie symboliczne obrączki jest o wiele silniejsze.

    Facet, albo obrączkę starannie przepija (żeby złe fatum nie wróciło), albo
    zamyka szczelnie w pudełku od Pandorywink.
    A kobiety - przetapiają... no jak tak można!!!

    A Władca Pierścieni się kłania - w oryginale - LOTR= Lord of the Rings, czyli
    obrączek!
    Tam przecież najstraszniejszą bronią była właśnie wytopiona przez Elfów
    obrączka. I dopiero wyrzucenie jej w głęboką otchłań ratowało świat przed złem.

    Skoro baśnie i bajki Lady Pho(R) tak Wam się spodobały, Drogie Panie - to
    również miejcie na uwadze...

    P.S. Zamknę swoją szczelnie w pudełku, bo jej moc znowu rzuca cień na moje
    życie...wink
  • 13monique_n 01.11.06, 17:54
    Sciagnelam w ponad rok temu, kiedy Ex zaproponowal mi rozwod. Jest w szkatulce.
    I bedzie. Tak jak bylo moje malzenstwo.
  • libra22 08.11.06, 15:22
    Pod wpływem wątku powiedziałam eksowi, że jak chce to oddam mu obrączkę.
    Chciał. Ale wiecie co... po zastanowieniu się stwierdziłam, że tak naprawdę nie
    chcę tego robić. Choć od dawna leży w kasetce. I nadal tam pozostanie.
    Mam nadzieję, że nie jest to podświadomy objaw niechęci do rozwodu.
  • pudeleczko_75 08.11.06, 15:24
    ja mojej nie oddam, nie zamierzam też prosić// żądac zwrotu. Obrączka
    potwierdzała małżeństwo, więc nie jest mi już do nieczego potrzebna.
    a swoją droga gdzies ją posiałam w domusmile))
    ani ja ani eks nigdy nie przywiązywalismy wagi do tego symbolu - moze to był
    symptom?
  • 13monique_n 08.11.06, 15:25
    > ani ja ani eks nigdy nie przywiązywalismy wagi do tego symbolu - moze to był
    > symptom?
    Symptom? Chyba jednak nie. Ja przykladalam, Ex nie. Byla zmiana obraczek nawet
    przy II szansie. Nic nie pomoglo. To nie obraczki, to ludzie.
  • pudeleczko_75 08.11.06, 15:39
    no ale MOni
    przeciez mój eks na spotkanie z kochanka chyba w obrączce nie chodził - więc
    może dlatego nie przywiązywała się do niej (ani do mnie) za bardzosmile)
  • 13monique_n 08.11.06, 15:42
    pudeleczko_75 napisała:

    > no ale MOni
    > przeciez mój eks na spotkanie z kochanka chyba w obrączce nie chodził
    Moj Ex w ogole dlugo w obraczce nie chodzil. Dlatego malo nie umarlam ze stresu,
    kiedy podobno po naszym rozstaniu na chwile ja zalozyl - brrrrrrrrr
    >więc może dlatego nie przywiązywała się do niej (ani do mnie) za bardzosmile)
    A moze ona nie jest drobiazgowa? wink (Kochanka, nie obraczka big_grin)
  • pudeleczko_75 08.11.06, 15:44
    ha,
    może każdy z nich w swojej był i im się wydawały wspólnesmile))
  • 13monique_n 08.11.06, 15:46
    pudeleczko_75 napisała:

    > ha,
    > może każdy z nich w swojej był i im się wydawały wspólnesmile))
    Bingo!!!! cos w tym jest smile
    Mojej mi zal w sensie estetycznym. Ladnie zrobiona zostala, wg mego gustu. Ale
    zadna miara zalozyc jej nie potrafie. Mloda wezmie
  • misbaskerwill 08.11.06, 17:16
    > pudeleczko_75 napisała:
    >
    > > ha,
    > > może każdy z nich w swojej był i im się wydawały wspólnesmile))
    > Bingo!!!! cos w tym jest smile

    Ja również powiem: BINGO, też tak kiedyś podsumowałem.

    > Mojej mi zal w sensie estetycznym. Ladnie zrobiona zostala, wg mego gustu. Ale
    > zadna miara zalozyc jej nie potrafie. Mloda wezmie

    Ale chociaż przetop ją, czy co... Choć trochę przesądna bądźwink
  • 13monique_n 08.11.06, 17:44
    misbaskerwill napisał:

    > Ale chociaż przetop ją, czy co... Choć trochę przesądna bądźwink
    Misiu, nie mogę!!! Za ładna jest. Gdyby nie paliła psychicznie, to bym jej w
    zyciu nie chciała ściągać. No, idealna taka, jakie miałam nadzieję, miało byc
    małżeństwo big_grinDDDD

    Ale co tam. Teraz srebro noszę z upodobaniem. Coś za coś smile
  • libra22 08.11.06, 15:44
    Bywają tacy, którzy nie zdejmują przy kochance, żeby sobie za dużo nie
    obiecywaławink

  • _lafirynda 08.11.06, 15:46
    ja bym dala je corce , niech zrobi co chce
    ja np mam obraczke mamy do dzis jako pamiatke po niej, ojciec swoja zgubil ,
    rodzice nie byli rozwiedzeni
  • garciem 08.11.06, 21:28
    swoja obraczke mam.Nie wyrzuce, nie sprzedam, nie przerobie. To czesc mojego
    zycia i nic juz na to nie poradze. To pamiatka. Bo przeciez fajne chwile tez
    byly, a wygrawerowanna data..Przeciez wtedy czulam sie szczesliwa i TO JEST
    COS smile
  • czekolada72 09.11.06, 12:42
    Moja obraczke zdjęłam z palca w dniu, gdy ex przyznał sie, do zdradyi oszustw,
    przez dosc długi czas mi jej brakowało na palcu, ślad dłuuugo był, teraz już
    zanikł ; obraczka lezy razem z pierscionkiem zareczynowym na dnie kasetki, mam
    mieszane uczucia co z nimi zrobic - dac takie jak jest Małej? - no szczesliwy
    talizman to to nie jest ; przetopic? - na razie nie karmie ich, wiec niech
    leżą ; co do upamietniania nimi dobrych chwil, ktore miały miejsce w naszym
    małzenstwie to ex ostatnio tak sie zaparł, zeby zatrzec wszelkie slady dobrych
    chwil, zenawet tak o tym nie mysle....

    Bylam tez jakis czas ciekawa, co ex zrobil ze swoja? Sciagnał jakilka lat po
    slubie bo przytył, potem zmienil prace i w tej nowej wszyscy brali go za
    wolnego, a jego panienke - za jego partnerke zyciowa... Pomysl, zebyobie nasze
    obraczki przekazac Malej - coz - rownie dobrze moglabym wymyslic, zeby dac
    Malej kawałek Ksiezyca (co byloby chyba nawet calkiem bardziej realne!)
    --
    ŚMIGŁO

    "A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć? Lepiej milczeć przytomnie i
    patrzeć..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka