Dodaj do ulubionych

prosze o poradę prawną

04.03.07, 10:13
w zwiazku z wypowiedzia pana posła:

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,3951052.html

powiedzialam o tym corce, a ona, ze skieruje sprawę do sądu. (Bo co? Bo to
znaczy, ze ja bedę prostytutką?)

Rozumiem, ze skoro jest niepełnoletnia, musialabym wystąpić w jej imieniu.
Obawiam sie jednak, ze wypowiedź jest zbyt ogólna, no ale moze jest jakis
przepis, który pozwala na - no własnie nie wiem na co, nie mam pojecia o
sądzie, prawie etc.
Jednak gdyby sie dało, jestem gotowa wnieść skargę o obrazę czy coś w tym
stylu, jak najbardziej.


-------

Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
Edytor zaawansowany
  • kakoc 04.03.07, 10:23
    Dziś chyba będzie zastój.
    Też miałam podobne odczucia jak Twoja córa.
    Może skocz na
    forumprawne.org/
    i spróbuj poszperać, zadać pytanie.
    Pozdrawiam.
  • libra22 04.03.07, 10:25
    Chce się jej tak na głupotę reagować?
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • chalsia 04.03.07, 10:33
    a co Ty nie pamietasz jak młodą i gniewną nastolatką byłaś smile))
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • nanga.nanga 04.03.07, 10:35
    libra22 napisała:

    > Chce się jej tak na głupotę reagować?


    Podobno milczenie wyraża zgodę.
    teraz muszę gnac do roboty, ale spróbuje potem pogrzebac na tym forum od prawa
    (do lewa).
    --
    Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
  • biedroneczka33 04.03.07, 10:38
    "Warszawę ogarnia choroba rozwodów. W takich skażonych rodzinach wyrastają prostytutki, bezdomni i żebracy"...ciekawe czy dotyczy sie to wszystkich ...bo o ile wiadomo to pewna corka bardzo znanej pary wlasnie sie rozwodzi ? Czyzby takie teksty dotyczyly rowniez wybranych ???
    --
    "Największy skarb to czyste sumienie bo tego ludziom nikt zabrać nie może ono cenniejsze niż drogie kamienie jego nagrodą jest królestwo boże.Na nic bogactwo, na nic przepych złoty gdy w sercu nie ma spokoju i cnoty"
    Jan Kochanowski
  • tricolour 04.03.07, 12:29
    Ale czy to wystarczy, by wnosić sprawe do sądu, jeśli sformułowanie jest tak
    ogólne? "Warszawę ogarnia choroba rozwodów. W takich skażonych rodzinach
    wyrastają prostytutki, bezdomni i żebracy"

    - mieszkacie w Warszawie? Nie.
    - czy w skażonych rodzinach wyrastają prostytutki? Tak. Wyrastają nawet w
    nieskażonych.

    Naprawdę chcesz sie babrać w takim szambie? A z drugiej strony ciekawe jest
    dlaczego córka (a także i Ty) reagujecie tak żywiołowo na durnotę jakich wiele?
    Dlaczego Was to tak dotyka...
  • libra22 04.03.07, 12:35
    No fakt, wiek lat nastu jest burzliwywink
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • tricolour 04.03.07, 12:40
    smile
  • crazysoma 04.03.07, 12:50
    > A z drugiej strony ciekawe jest dlaczego córka (a także i Ty) reagujecie tak
    >żywiołowo na durnotę jakich wiele?
    > Dlaczego Was to tak dotyka...

    Tri, moze sie zdecyduj: dziwisz sie czy sie nie dziwisz.
    tongue_out
  • tricolour 04.03.07, 12:59
    ... ale z różnych powodów.

    Córce dostała do przeczytania durnowaty atrykuł od matki. Córka poczuła sie
    dotknięta, bo sama jest z niepełnej rodziny i myslowo przykleiła sobie możliwą
    łatke "prostytutki". Stąd emocjonalna reakcja i pomysł na proces.

    Nanga zamiast zbagatelizować "prostytucję" i pozostać przy pierwotnym
    zamierzeniu ukazania durnoty artykuły zaczyna brnąć sladami córki i sama chce
    wystąpić do sądu. Potwierdza tym samym pomysł, że łatka może być zasadna.

    Corce nie dziwię się, że zareagowała żywiołowo (bo młoda), ale dziwie się, że na
    tym poprzestała zamiast pójśc krok dalej - ku obojętnośc i- wszak nie wszystko,
    co piszą w gazetach jest o nas lub do nas.

    Nandze dziwię się, że nie uczy córki asertywności.
  • a-iko 04.03.07, 14:11
    tricolour napisał:

    > Nandze dziwię się, że nie uczy córki asertywności.


    Słownikowo-asertywność jest to również obrona własnych praw w sytuacjach
    społecznych- oprócz potocznego rozumienia, że jest to umiejętność
    nieagresywnego mówienia "nie".

  • majkel01 04.03.07, 13:16
    obawiam ze takie stwierdzenia moga miescic sie w ramach tzw. wolnosci slowa czy
    wolnosci wypowiedzi (vide niektore swiatle mysli Giertycha czy Leppera) wiec nic
    sie raczej nie wskora. Autor wyraznie przegina i nagina rzeczywistosc do swoich
    przemyslen (a czemu nie prowadzi badan tylko jedynie duma i duma nad problemem i
    nic madrego nie wydumal) i co tu ukrywac, pewnie i urojen w tym zakresie. Dziwie
    sie tylko ze z publicznych pieniedzy poszla taka kwota (jesli dobrze
    przeczytalem 2x 10.000 PLN) na czyjes bzdurne pomysly. I ciekawy jaki jest w
    cyfrach bezwzglednych wynik takiej wystawy ? Ile zablakanych owieczek wprowadzil
    na poprawna droge ?
  • nanga.nanga 04.03.07, 16:05
    majkel01 napisał:

    > obawiam ze takie stwierdzenia moga miescic sie w ramach tzw. wolnosci slowa
    czy
    > wolnosci wypowiedzi (vide niektore swiatle mysli Giertycha czy Leppera) wiec
    nic sie raczej nie wskora.

    Właśnie czegoś takiego się spodziewałam.


    --
    Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
  • misbaskerwill 04.03.07, 14:39

    Ja bym próbował się skontaktować z rzecznikiem praw obywatelskich, rzecznikiem
    praw dziecka i Fundacji Helsińskiej (łamanie praw człowieka do równości i
    godności osobistej).

    Jednocześnie zacząłbym zbierać podpisy od młodzieży w szkołach poprzez kolegów i
    znajomych, a następnie wystosował list otwarty w mediach do pana posła z
    żądaniem przeprosin.

    Jeśli by przeprosiny nie nastąpiły, można się zastanowić, co dalej (zwłaszcza
    przy chęci współpracy którejś z ww. instytucji, co przy nagłośnieniu medialnym
    byłoby możliwe), choć przykładowo Majkel jest tu nieco sceptyczny...

    Dla chcącego nic trudnego. A Ty, droga Nango, mogłabyś pomagać dopiero w
    końcowej fazie - wręcz spijać śmietankę, haha.
    Nie wypada przecież, by Mama prowadziła duże gniewne Dziecko za rączkęsmile
  • misbaskerwill 04.03.07, 14:45

    W liście otwartym należy też podkreślić marnowanie pieniędzy w sposób niezgodny
    z wolą społeczeństwa (czyli niżej podpisanych).

    Na sądy liczyłbym w ostatniej kolejności. I to tylko nie ze względów doświadczeń
    osobistych - wystarczy popatrzeć, co się dzieje przy rozprawach tego typu, jak
    długo one trwają i jakie wyniki przynoszą... A jeśli chodzi tylko o to, by pan
    poseł najadł się wstydu (bo wątpię, czy kiedykolwiek przemyślał by sprawę, nic
    na to nie wskazuje), to stanowczo wymaga to za dużych nakładów.

    WAŻNE - czy pan poseł uważa, że wnuczka Jaśnie Panującego Prezydenta też będzie
    ...? Nawet nie odważę się czegoś takiego wymówić, tfu! Za coś takiego,
    faktycznie więzienie może grozićwink
  • nanga.nanga 04.03.07, 16:16
    chyba WAZNE: ten pan jest posłem PO.
    Dlatego miedzy innymi (a moze zwłaszcza) tak mnie to wkurzyło - bo to znak, ze
    zidiocenie zatacza coraz szersze kregi.
    I przypomniała mi sie Kinga Dunin, która tak slicznie pisala, ze PiS to
    kartofle, a PO frytki, ale ze frytki robi sie z kartofli i TO SIE NIE DA UKRYĆ.
    --
    Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
  • nanga.nanga 04.03.07, 16:13
    Po przeczytaniu wypowiedzi Szanownych Forumowiczów bedę stannowczo córce
    odradzać organizowanie ogólnopolskiej akcji.
    Bo juz widać, z jaka kontrargumentacja sie spotka - przeczytaj uważnie, co
    pisze moj wielce szanowny ziomek.
    Spijanie smietanki kosztem wystawiania własnego dziecka na kalumnie zupełnie
    mnie nie interesuje.
    Bedzie dorosła, zrobi co zechce.
    Do sądu mogłabym wystapicchyba tylko ja jako prawny opiekun - w jej imieniu -
    nie jestem pewna, czy to tak, ale tak mi sie wydaje.
    --
    Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
  • majkel01 04.03.07, 17:33
    w Sadzie wedlug mnie na wskoranie czegokolwiek sa male szanse, ale jakas akcja
    to nie jest zly pomysl. W koncu jakies bezpodstawne i fobiczne zachowania trzeba
    zawsze pietnowac. A ze w dodatku na to ida pieniadze podatnikow tym bardziej.
    Moze jest szansa na np zainteresowanie niektorych mediow. Wydaje sie ze np.
    tabloidy typu Fakt czy Super Express nie przepuszcza okazji. Moze nawet wspomni
    o tym jakas ambitniejsza prasa.
  • nanga.nanga 04.03.07, 19:13
    No trzeba. ale ja w tej chwili nie czuje sie na siłach stawiac czoła
    insynuacjom, z jakimi juz tu sie zetknełam.
    A tym bardziej nie zgodzę się, zeby wystawiała sie na to pietnastolatka.
    --
    Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
  • misbaskerwill 05.03.07, 13:45
    > No trzeba. ale ja w tej chwili nie czuje sie na siłach stawiac czoła
    > insynuacjom, z jakimi juz tu sie zetknełam.

    Bo myślę, że byś zobaczyła, jak wiele osób jest przeciwko takim idiotyzmom
    szerzonym przez posłów i osłów. W dzisiejszych czasach dla kontaktowej
    "internetowej" młodzieży nie jest problemem zebranie kilku tysięcy podpisów w
    krótkim czasie.
    To prawda, że kilku wygolonych "młodzieńców wszechpolskich" zawsze się znajdzie,
    ale czy mają z góry wygrywać w konfrontacji z tysiącami _normalnych_ nastolatków???
    W końcu mamy demokrację, nie powinniśmy się bać własnej opinii, nawet nie
    pełniąc funkcji uprzywilejowanych. Chyba nawet w IV RP mamy do tego prawo.

    Choć, z drugiej strony, rozumiem doskonale Twoje obawy jako matki, zwłaszcza w
    IV RP właśnie. Ale do odważnych świat należy. Im mniej będziemy podnosić głos,
    tym szybciej nas "przystosują" do "nowego państwa".
  • misbaskerwill 05.03.07, 13:58
    Poza tym wszystkim, bez dużych nakładów można napisać list "z prośbą o
    wyjaśnienie oficjalnego stanowiska w tej sprawie" do przewodniczącego i zarządu
    krajowego PO, a także do Elżbiety Radziszewskiej - rzecznika ds. kobiet i
    rodziny PO.
    Chyba, że tę funkcję przydzielono jej od czapy, wtedy metafora z kartoflami i
    frytkami jest jak najbardziej na miejscuwink.

    W końcu to warto wiedzieć, żeby nie pomylić się przy następnym głosowaniu...
    Tyle, że na kogo nie głosować, to ja raczej wiem. Żeby jeszcze było na kogo
    głosowaćwink
  • nanga.nanga 05.03.07, 14:02
    Misiu
    >>>>Nanga zamiast zbagatelizować "prostytucję" i pozostać przy pierwotnym
    zamierzeniu ukazania durnoty artykuły zaczyna brnąć sladami córki i sama chce
    wystąpić do sądu. Potwierdza tym samym pomysł, że łatka może być zasadna.
    <<<<<


    Misiu, tego nie napisał wszechpolak, tylko nasz forumowy kolega.
    Tak jak napisałam - nie czuje sie na siłach, w każdym razie w tej chwili.
    --
    Naprawdę jestem wolnomyślicielką. Dopuszczam nawet, że mogę sie mylić.
  • 13monique_n 05.03.07, 15:01
    nanga.nanga napisała:

    > Misiu
    > >>>>Nanga zamiast zbagatelizować "prostytucję" i pozostać przy
    > pierwotnym
    > zamierzeniu ukazania durnoty artykuły zaczyna brnąć sladami córki i sama chce
    > wystąpić do sądu. Potwierdza tym samym pomysł, że łatka może być zasadna.
    > <<<<<
    >
    >
    > Misiu, tego nie napisał wszechpolak, tylko nasz forumowy kolega.
    > Tak jak napisałam - nie czuje sie na siłach, w każdym razie w tej chwili
    pewne poglądy naszego forumowego kolegi są nam wszystkim znane. Broń Boże, nie
    zachęcam Cie do wejścia w młyny instytucjonalno-polityczne, a już na pewno nie
    bez namysłu i wzięcia pod uwagę strat moralnych, jakie może ponieść szczególnie
    dziecko. Fakt, że Misiek poddał dobry pomysł skierowania pytania do PO, co oni
    na to i kto wie, czy ja sama nie wystosuję takiej prośby. Tylko, że podobnie
    jak Misiek obawiam się, że może być niedługo problem z tym, na kogo głosować.

    Nango kochana, poglądy naszego kolegi to jego sprawa i problem. Zresztą coraz
    większy, jak czasem widać z różnych dyskusji. I akurat nim nie należy się
    przejmować (póki on nie wymysli podobnie "ciekawej" wystawy za publiczne
    pieniądze).Pozdrawiam cieplutko.

  • anja_pl 05.03.07, 15:08
    też mnie dotknęła wypowiedź posła, ale bardziej mnie dotknęła wypowiedź
    forumowego kolegi,

    może on mając córkę czasami, z doskoku, nie widzi, nie rozumie, że ta wypowiedź
    także z jego córki robi prostytutkę...

    bo przecież nie można być aż tak beznadziejnym...

    myślę, że jego córka na pewno byłaby tym dotknięta...
  • tricolour 05.03.07, 17:56
    ... z mojej córki. Ani prostytuki, ani kominiarza, ani kosmonauty - jeśli
    pojawiłyby sie stosowne artykuły.

    Masz jakis problem, skoro uważasz, że czyjeś zdanie może miec moc sprawczą.

  • tricolour 05.03.07, 17:51
    ... do durnowatego artykułu.

    Co do mojej córki, to mi nawet do głowy nie przyszło myśleć, że rozwód mógł
    wpłynąc na nią tak, jak w artykule.

    Zresztą ten temat już przerabialiśmy w wątku Scriptusa, który przedstawił nam
    jakieś amerykańskie statystyki, z których wynikało, że rózwód generuje
    złoczyńców (ja tego nie cytuję dosłownie - zresztą wiadomo o co chodzi).
    I jedyną sensowną konkluzję tego sporu w wątku Scriptusa przedstawiła Pho, która
    wyraźnie napisała, że za wieszanie psów na wątku odpowiedzialny jest strach, a
    nie statystyki. Strach, że mimo chęci porządnego wychowania dziecka jednak to
    się może nie udać i wyjdzie z dzieciaka to, co ukazane w liczbach.

    Problem w tym, że ktoś statystyki, a także ten artykuł, bierze do siebie
    zupełnie niepotrzebnie. A jeśli niepotrzebnie, to po co wszczynać procesy i inne
    żądania wyjaśnień? Mnie do głowy nie przychodzi zajmowanie sie tym artykułem, bo
    mojej córki opisywana "prostytucja" nie dotyczy. To dlatego pytałem Nangę
    dlaczego durnowaty artykuł tak ją dotknął, skoro jest on tylko durnowaty i nie
    ma w nim za grosz rzetelności.

    Zresztą zauważam też, że jedna część starego forumowego towarzystwa zatrzymała
    się w swoim rozwoju i wyraźnie każde deprecjonujące zdanie wywołuje żywiołową
    reakcję. Moim zdaniem jakiekolwiek reakcje powinny wywoływać rzeczy prawdziwe (a
    ten artykuł jest durnowatą insynuacją) i osobiście ważne, a nie jakieś
    uogólnienia posła czy statytyki z zamorskich krajów.
    To zatrzymanie się w rozwoju jest też zrozumiałe, bo właśnie forum stoi w
    miejscu. Przychodzą nowi ludzie ze starymi jak świat problemami, na które są
    dość proste rozwiązania jeśli przeżyło sie rozówd.

    Druga część towarzystwa przestała pisać, bo juz nie ma o czym. Dośc trafnie ujął
    to Bezecny, który doszedł do wniosku, że na forum zostali ludzie nieszczęśliwi,
    których on nie chce dołować swoim szczęściem. Miał on rację, której w pierwszej
    chwili nie zauważyłem. No i nieładnie ją ujął.
    W każdym razie stoję w coraz wiekszej opozycji do bywalców forum, którzy są
    samotni, bez partnerów i którzy emocjonują sie artykułami z prasy zamiast
    realnym życiem.

    Trzeba będzie wiać...
  • misbaskerwill 05.03.07, 18:27

    "Najwyższy Czas" wink))
  • tricolour 05.03.07, 19:12
    ... powiedziałbym, że jest bardzo dobry i - niestety - nierozumiany. Nie umie
    też się sprzedać mediom i dlatego jest politykiem na miarę klatki schodowej.

    W sumie szkoda...
  • misbaskerwill 05.03.07, 19:31
    ...to fajny samochód.
    Gazeta też jest fajna, a JKM jest taki jaki jest, tylko i wyłącznie na własne
    życzenie. Co za kraj, gdzie jak się znajdzie inteligentny polityk, to okazuje
    się szaleńcem (lub tylko starannie udaje)...
  • tricolour 05.03.07, 19:37
    Głosowaczy na PIS, LPR, Samoobronę, SLD? No i PO na sam koniec?

    On jest szaleńcem, bo proponuje odpowiedzialność za własne życie, a tego się nie
    lubi...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka