07.06.07, 12:33
Słuchajcie, jak przetrwać długi weekend? Ja Wy to robicie, szczególnie osoby
z dzieciakami takimi ok. 2 lat. Jak planujecie sobie czas, gdzie chodzicie?
Jak mam powstrzymać sie przed wydzwanianiem do osoby, która mnie nie chce? A
przynajmniej to okazuje... Jak odnaleźć się wśród znajomych, szczęśliwych
małżeństw? Isć do piaskownicy, gdzie w wolne dni siedzą pary- mama i tata?
Chyba mam doła maksymalnego....
Czy w Gdańsku jest jakaś grupa wsparcia z tego forum?
Edytor zaawansowany
  • alexdelpierrro 07.06.07, 12:40
    salemka1 napisała:

    > Słuchajcie, jak przetrwać długi weekend? Ja Wy to robicie, szczególnie osoby
    > z dzieciakami takimi ok. 2 lat. Jak planujecie sobie czas, gdzie chodzicie?
    > Jak mam powstrzymać sie przed wydzwanianiem do osoby, która mnie nie chce? A
    > przynajmniej to okazuje... Jak odnaleźć się wśród znajomych, szczęśliwych
    > małżeństw? Isć do piaskownicy, gdzie w wolne dni siedzą pary- mama i tata?
    > Chyba mam doła maksymalnego....
    > Czy w Gdańsku jest jakaś grupa wsparcia z tego forum?

    Salemko.....weź dzieciaka, wsiądź w tramwaj wodny i popłyn sobie na Hel na te
    kilka dni, wypoczniesz i oderwiesz sie na chwilesmile

    Ps. własnie jutro wybieram się do Gdańska a potem......własnie na Helsmile

    3maj sie
  • salemka1 07.06.07, 12:56
    alexdelpierrro napisał:

    > Salemko.....weź dzieciaka, wsiądź w tramwaj wodny i popłyn sobie na Hel na te
    > kilka dni, wypoczniesz i oderwiesz sie na chwilesmile
    >
    > Ps. własnie jutro wybieram się do Gdańska a potem......własnie na Helsmile
    >
    > 3maj sie

    dzięki wink niestety wyprawa na Hel to dla Młodego troszku za wiele, on musi spać
    w dzień i to dość sporo, więc dzień mam podzielony na 2 części, rano i
    popołudnie od 12 do 15 Młody śpi....
    a jeszcze zapomniałam dodać, że marnie u mnie z finansami niestety, a taki
    wypad nieco kosztuje.
    Tobie życzę super dnia wink
  • nangaparbat3 07.06.07, 13:03
    salemka1 napisała:

    on musi spać
    > w dzień i to dość sporo, więc dzień mam podzielony na 2 części, rano i
    > popołudnie od 12 do 15 Młody śpi....

    Dziewczyno, to Ty masz szczęscie! Trzy godziny spokoju w ciagu dnia! Moja w
    tym wieku nie spała juz w ogóle, a i nocą niewiele (tzn. późno zasypiała).

    --
    "Gdybysmy wyjechali do Europy i jednoczesnie zostali tutaj - rozmarzył sie
    Biały Wieloryb - moglibysmy paść sie w dwoch miejscach naraz." L. Swann
  • salemka1 07.06.07, 13:08
    nangaparbat3 napisała:


    > Dziewczyno, to Ty masz szczęscie! Trzy godziny spokoju w ciagu dnia! Moja w
    > tym wieku nie spała juz w ogóle, a i nocą niewiele (tzn. późno zasypiała).
    >
    no wink to ja wiem, pod tym względem jest superwink) przynajmniej na forum mogę
    posiedzieć... ale oczywiscie bywają odchylenia od normywink
  • majkel01 07.06.07, 12:50
    > Słuchajcie, jak przetrwać długi weekend?

    eeee.... zeby sie tym martwic trzeba najpierw taki weekend miec uncertain

    --
    Długo myślałem, co to takiego 90x60x90. Okazało się, że to 486000
  • salemka1 07.06.07, 12:53
    ja też nie mam, jutro idę do pracy, ale dziś dzień wolny, sobota i niedziela
    też....
  • nangaparbat3 07.06.07, 12:58
    naprawdę masz doła.
    Ale siedzenie z dzieckiem około dwuletnim to jeden z trudniejszych etapow
    zycia, wiem cos o tym, byłam bliska swira.
    Ja bym Ci radziła po pierwsze nie patrzec na małzeństwa kolo piaskownicy i nie
    mysleć o tym, jacy oni szczesliwi. Nic na ten temat nie wiesz, zazwyczaj jak
    sie kogos pozna blizej i zacznie o swym małzenstwie opowiadać, to wcale nie
    wyglada ono różowo.
    Ale do piaskownicy iść, niech się dziecko zajmie soą, a Ty sobie kup dobry
    kryminał, taki co to sie oderwac trudno - wiem, ze to rodzaj ucieczki, ale
    czasem nalezy uciec.
    Mozesz tez pojść z dzieckiem w jakieś miejsce, ktore dla Ciebie samej jest
    interesujace i ktore dla Twojej wlasnej przyjemnosci chcialabyś dziecku
    pokazać - ja chodzilam z corka namietnie do zoo, w Gdyni poszłabym do portu
    (oj, jak bym poszla, nawet w tej chwili).
    Poza tym przeciez musisz miec jakies samotne kolezanki - moze jest jakaś, która
    tez nie wie co zrobic z weekendem?
    Co do wydzwaniania... Zawsze mozna wykasować numer.
    No trzymaj się, dwulatkiem nie jest sie całe zycie, za jakis czas bedzie
    znacznie łatwiej.
    --
    "Gdybysmy wyjechali do Europy i jednoczesnie zostali tutaj - rozmarzył sie
    Biały Wieloryb - moglibysmy paść sie w dwoch miejscach naraz." L. Swann
  • salemka1 07.06.07, 13:01
    nangaparbat3 napisała:

    > naprawdę masz doła.
    > Ale siedzenie z dzieckiem około dwuletnim to jeden z trudniejszych etapow
    > zycia, wiem cos o tym, byłam bliska swira.
    > Ja bym Ci radziła po pierwsze nie patrzec na małzeństwa kolo piaskownicy i
    nie
    >
    > mysleć o tym, jacy oni szczesliwi. Nic na ten temat nie wiesz, zazwyczaj jak
    > sie kogos pozna blizej i zacznie o swym małzenstwie opowiadać, to wcale nie
    > wyglada ono różowo.
    > Ale do piaskownicy iść, niech się dziecko zajmie soą, a Ty sobie kup dobry
    > kryminał, taki co to sie oderwac trudno - wiem, ze to rodzaj ucieczki, ale
    > czasem nalezy uciec.
    > Mozesz tez pojść z dzieckiem w jakieś miejsce, ktore dla Ciebie samej jest
    > interesujace i ktore dla Twojej wlasnej przyjemnosci chcialabyś dziecku
    > pokazać - ja chodzilam z corka namietnie do zoo, w Gdyni poszłabym do portu
    > (oj, jak bym poszla, nawet w tej chwili).
    > Poza tym przeciez musisz miec jakies samotne kolezanki - moze jest jakaś,
    która
    >
    > tez nie wie co zrobic z weekendem?
    > Co do wydzwaniania... Zawsze mozna wykasować numer.
    > No trzymaj się, dwulatkiem nie jest sie całe zycie, za jakis czas bedzie
    > znacznie łatwiej.
    dzięki za dobre słowowink wiesz, ja to wszystko w teorii mam opracowane wink chyba
    zawsze łapię doła w weekend.. koleżanek wolnych brak niestety, wszystkie
    mężatki, dość fortunnie na szczęście, z resztąwink
    a numer niestety znam na pamięć....
    ale nic to, wiem ,ze przejdziewink
  • libra22 07.06.07, 13:04
    Szkoda, że ja wyjeżdżam. Grupa wsparcia jest, ale do tej pory spotykałysmy się
    bez dzieci. W Gdanska są 3 dziewczyny, ale jedna dawno sie nie odzywa. Szkoda,
    bo ma córeczkę w wieku Twojej. I posłuchaj Nangi, to chyba na te chwile
    najlepsze co moze być i co możesz zrobic.
    Trzymaj sie - sciskamsmile
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • salemka1 07.06.07, 13:09
    libra22 napisała:

    > Szkoda, że ja wyjeżdżam. Grupa wsparcia jest, ale do tej pory spotykałysmy
    się
    > bez dzieci. W Gdanska są 3 dziewczyny, ale jedna dawno sie nie odzywa.
    Szkoda,
    > bo ma córeczkę w wieku Twojej. I posłuchaj Nangi, to chyba na te chwile
    > najlepsze co moze być i co możesz zrobic.
    > Trzymaj sie - sciskamsmile
    wcale nie szkoda, że wyjeżdżasz wink odpocznij i baw sie dobrze!! mi przejdziewink
  • majkel01 07.06.07, 13:17
    > Szkoda, że ja wyjeżdżam.

    wyjezdzasz nad morze ? tongue_outP

    --
    Długo myślałem, co to takiego 90x60x90. Okazało się, że to 486000
  • libra22 08.06.07, 16:29
    majkel01 napisał:

    > wyjezdzasz nad morze ? tongue_outP

    Tym razem oglądałam inscenizację wjazdu króla Kazimierza Jagellończyka do zamku
    w Malborku;-P

    Ale już wróciłam nad morze. Niestety Prezydent tez dziś tu ma być i na ulicach
    kongo (dobrze, że pociągi puszczaliwink
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • witekg80 07.06.07, 16:55
    Ja też mam podobny "problem". Moja jescze żona pojachala na długi weekend ze
    swoim "facetem" i klikoma innymi parami na żagle nad jeziora. Wróci
    prawdopodobnie w niedzielę i jak tu przetrwać. Bardzo dobrze że nasza córka jest
    u mnie i mogę z nią spędzać czas (chociaż pracuję nocami przez cały weekend.
    Najgorzej jest kiedy córka 2,5 letnia pyta gdzie jest mama i kiedy ją zobaczy?sad
  • jogaj 07.06.07, 19:10
    Ja mam dwoch syknow, 2 i 4 latka, jak sie maz wyprowadzil tez nie lubilam
    niedzieli,bo jak patrzylam na tatusiow z dziecmi to lzy mi same lecialy. Ale
    szybko mi przeszlo.
    Teraz zupelnie nie zwracam na to uwagi, zajmuje sie moimi chlopakami i tyle.
    Jak twoje dziatko tyle spi to jeszcze lepiej, jedz na plaze z wozkiem, on
    zapyia ty sie relaksujesz,zawsze tak robilam jak moi spali jeszcze.
    Moi synkowie teraz wyjechali,ale jak wroca to ja jestem chetna na spotkania.
    Mieszkam w Gdyni
    Jola
    --
    Jola i jej cudownyni synkowie:
    Szymon(24.01.2003)
    i Tymon(24.02.2005)
  • salemka1 07.06.07, 22:07
    jogaj napisała:

    > Ja mam dwoch syknow, 2 i 4 latka, jak sie maz wyprowadzil tez nie lubilam
    > niedzieli,bo jak patrzylam na tatusiow z dziecmi to lzy mi same lecialy. Ale
    > szybko mi przeszlo.
    > Teraz zupelnie nie zwracam na to uwagi, zajmuje sie moimi chlopakami i tyle.
    > Jak twoje dziatko tyle spi to jeszcze lepiej, jedz na plaze z wozkiem, on
    > zapyia ty sie relaksujesz,zawsze tak robilam jak moi spali jeszcze.
    > Moi synkowie teraz wyjechali,ale jak wroca to ja jestem chetna na spotkania.
    > Mieszkam w Gdyni
    > Jola
    wink)) Jola... super, chętnie się spotkam.
    Moje dziecko oprócz zalety spania 3 godziny w dzień ma 2 mankamenty: 1. nie
    używa wózka od jakiś 10 miesięcy, a jeśli już to zwykła parasolka na siedząco,
    2. nie śpi na dworzu od jakiegoś 1,5 roku wink)) śpi wyłacznie w domu i w swoim
    łóżku- co ma swoje zalety, bo ja mogę iść spać z nim, albo coś zrobic w
    domuwink)))
  • megaa 07.06.07, 22:54
    mam synka w podobnym wieku, w piaskownicy podobnie lapie dola, ale chodze bo
    syn lubi. Dzisiaj wzielam malego do samochodu i pojechalismy do wesolego
    miasteczka. Podobalo nam sie smile
  • turzyca 08.06.07, 00:35
    Kup przewodnik turystyczny i go przeczytaj. smile Serio! Zazwyczaj mieszkancy nie
    wiedza, ile ciekawych miejsc jest w ich miescie - a Trojmiasto naprawde w nie
    obfituje (jako turystka wiem to swietnie ;P). Mozesz zaplanowac mnostwo
    ciekawych wyjsc.
    -ogladanie statkow w porcie i opowiesci o starych zaglowcach
    -zwiedzanie akwarium (zapomnialam, jak sie to nazywa - w Gdyni jest - ale
    wsiaklysmy z siostra na kilka godzin, nie tylko rybki, ale tez koniki morskie i
    inne zyjatka super!)
    -zwiedzanie muzeow wszelkich - jesli sie dobrze przygotujesz to moze byc
    naprawde bardzo ciekawe. W Gdansku mozna zobaczyc jak dawniej ludzie mieszkali,
    jak wygladal wielki zaglowiec od srodka czy jakie lodzie buduja rozne ludy
    -zoo juz sie pojawilo
    -o plazy nie musze wspominac smile - tylko zamiast nudnego lezenia warto wymyslec
    caly zestaw aktywnosci. Przy okazji przypominam, ze chodzenie po piasku to
    swietna gimnastyka dla malych stopek (a mozna chodzic w rozny sposob: wchodzic w
    slady mamy, skakac obiema stopami, skakac na jednej, robic duze kroki, male
    kroki, przestawne)
    -wycieczka lodka (plywaja na Westerplatte ale tez robia male kolka) na pewno
    bedzie przezyciem
    -spacer po lesie i wyszukiwanie roznych rzeczy
    -spacer po polach i lakach i pokazywanie jak wyglada jakies zboze albo kwiatek

    Wiem, ze Twoje dziecko nie zrozumie wszystkiego, choc troche, na swoim poziomie,
    zrozumie - ja mam mnostwo wiadomosci "od zawsze", ktore zapamietaly sie podczas
    licznych wyjsc - a przede wszystkim bedzie mialo ciekawe weekendy. Ty tez. smile

    Jak masz zaciecie to mozesz robic okresy tematyczne - tzn. czytac bajki na dany
    temat, opowiadac opowiesci, pokazywac rysunki, a potem dokladac do tego wycieczke.
  • jacekplacek66 08.06.07, 00:45
    jadę z synem nad morze- tylko sie obawiam, ze nie dojadę przez wizytę busza.
    a długie weekendy- nigdy nie miałem problemów co z sobą zrobic, wiekszy problem
    był jak wygospodarować jakis wolny czas.
    poluję,fotografuję, jeżdzę rowerem, łowię ryby, czytam, lubie zwiedzać, lubie
    pojeździc po błocie terenówką - tylko jakoś na to wszystko mam mało czasu.
    od kąd odszedłem od żony moje zycie stało się dziwnie poukładane i spokojne -
    dziwne....
  • libra22 08.06.07, 16:31
    Tak się zastanawiam, jak Alexowi uda się udac dziś na Hel?wink

    Salemko - mam nadzieję, że dziś lepiejsmile
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka