Dodaj do ulubionych

autko żyje, huraaaaa

16.07.07, 23:49
Edytor zaawansowany
  • to.ja.kas 16.07.07, 23:54
    Hmmm a moje kona....cos grzechocze i stuka....
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • rafanetka 17.07.07, 00:02
    Hehe za szybko poszło. Moje tez stukało. Okazało się, ze to urwana rura
    wydechowasmile.grzechotało i owszem. ale po osterej kłótni, ze to nie diesel tylko
    benzyna,okazało się czemu grzechocze. Jeździłam bez oleju, wył jak traktor
    (weszło ponad trzy litry). Ale to nic okazało się, ze nie mam też płynu w
    chłodnicy. Więc wszyscy zaczęłi podejrzewać, ze spuściła wszelkie płyny przed
    wjazdem na grilla (bo ponoć jazda bez tych płynów jest nierealna i cuda tu nie
    isnieja). Stwierdzono, ze auto dla mnie to jednorazówka, jak nie działa to do
    rowu (ostatnie tam wyladowało).
  • nangaparbat3 17.07.07, 00:07
    >>>Jeździłam bez oleju, wył jak traktor
    > (weszło ponad trzy litry). Ale to nic okazało się, ze nie mam też płynu w
    > chłodnicy.


    Chyba jednak złamie własne zasady i zaczne zagladać pod maskę.
    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • natasza39 17.07.07, 00:12
    nangaparbat3 napisała:

    > >>>Jeździłam bez oleju, wył jak traktor
    > > (weszło ponad trzy litry). Ale to nic okazało się, ze nie mam też płynu w
    > > chłodnicy.
    >
    >
    > Chyba jednak złamie własne zasady i zaczne zagladać pod maskę.


    Nie no proszę was!
    Jak mi jeszcze powiecie, że szukacie chłodnicy w maluchu, to się załamię.
    Jezuuu!
    Rafanetka, jak mogłaś jeździć bez oleju?
    To "czerwone" co Ci się świeciło to jednak silnik o olej wył?
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:14
    Kiedys przyjechałam z Olsztyna do Łomianek bez kropli oleju i dopiero tam
    stanełam...zepsuła sie kontrolka, wył i jeczał ale skad moglam wedziiec ze olej
    wyciekł?????
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • nangaparbat3 17.07.07, 00:16
    natasza39 napisała:

    > Nie no proszę was!
    > Jak mi jeszcze powiecie, że szukacie chłodnicy w maluchu, to się załamię.
    > Jezuuu!
    >
    ale za to umiem samodzielnie dolac płynu do spryskiwaczy, acha!

    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:20
    Nanga no jestes wielka po prostu....ja nigdy sama nie musiałam wiec obawiam se,
    ze w tych zawodach z Toba przegram w przedbiegach smile))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • natasza39 17.07.07, 00:28
    Jesteście słodkie!
    Takie kobietkismile
    Ja niestety musiałam się tego nauczyć. Pierwszy nie umiał nic-neptyk mechaniczny
    i antykierowca.
    Drugi mechanik z zamiłowania i muszę patrzeć, bo nic go tak nie cieszy jak o
    tych silnikach, wałach, zawleczkach i innych takich opowiada.
  • nangaparbat3 17.07.07, 00:33
    Z tą słodycza to ja bym nie przesadzała - spytaj mego exa, hehe.
    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • natasza39 17.07.07, 00:40
    nangaparbat3 napisała:

    > Z tą słodycza to ja bym nie przesadzała - spytaj mego exa, hehe.

    A pokaz mi exa, który uważa że jego exia jest słodka?
    Twój nie jest wyjatkiem.
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:35
    Ta bardzo słodkie jak o 23.40 staje w Łomiankach, mojego nie ma bo pracuje a
    samochód ani drgnie..zimno, ciemno, do domu daleko....dobrze, ze były mojej
    siory mieszka w Łomiankach to mnie zaciagnał na sznurku do domu...a auto poszło
    do handlarzy...silnk zatarty na amen...baaaaaardzo słodkie
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • natasza39 17.07.07, 00:39
    to.ja.kas napisała:

    > Ta bardzo słodkie jak o 23.40 staje w Łomiankach, mojego nie ma bo pracuje a
    > samochód ani drgnie..zimno, ciemno, do domu daleko....dobrze, ze były mojej
    > siory mieszka w Łomiankach to mnie zaciagnał na sznurku do domu...a auto poszło
    >
    > do handlarzy...silnk zatarty na amen...baaaaaardzo słodkie

    Ale kobiece jest!
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:44
    Moj mowi 150% kobiety w kobiecie i niestety nie zawsze to pozytywne...i tu sie
    z nim zgodze...nie zawsze wychodzi to na dobre....
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • szydlo_z_worka 17.07.07, 22:41
    Ojezusmaria... Jakbym o sobie czytała. Do dziś pamiętam miny mechaników pt. "Tak, głupi ma zawsze szczęście", bo to cud, ze tak długo jeździłam na taknkowanym tylko samochodzie hihi A ciach i hamulce zdechły. Wypłata poszła na naprawe...
  • crazyrabbit 17.07.07, 00:42
    Pokażę tak po babsku jak się sprawdza olej , płyn chłodniczy , wymienia żarówki
    (tego większość moich kolegów nie potrafi) , odkręca klemy (czasem zawilgną
    przy deszczu i auto odpalać nie chce).
    Co Wy na to dziewczyny?
    Gratis tongue_outPP
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:46
    Crazzy kochana nie ma mowy, musiałabys to szkolenie dla mnie prowadzic z poł
    roku zanim bym pojeła....szkoda Twoicg sił, zapał straciłabys po miesiacu a ja
    wyszłabym w tym zakresie (i slusznie)na totalna blondynę (co tez jest zgodne z
    prawda)...nie bede sie kompromitowac...jak tylko troche techniki to ja sie gubie
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • turzyca 17.07.07, 00:49
    Moja odpowiedz na taki tekst jest dokladnie taka sama jak przy dyskutowaniu, czy
    byl spalony (nie wiem, czemu faceci sie dziwia, ze cos takiego wiem): "skoro
    _przecietny_ mezczyzna jest w stanie sobie z tym poradzic, to ja nie dam rady?"

    i to sie nazywa wchodzeniem na ambicje wink
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:53
    Turzyca Ty wiesz co to spalony??? No niby jak zawodnik ktorejs druzyny jest
    przed zawodnikami innej....no zawsze mnie zastanawia dlaczego jak on szybko
    biega nie moze ich wyprzedzic byc pierwszy...ja spalonego nie pojmuje mimo
    wielokrotnego wyjasniania...na pocieszenie Ci powiem, ze nie znam facetów
    ktorzy znaja sie na hafce krzyzakowym (podobno sa tacy , ale mi pokazcie,
    kobietki za to widziałam słyszałam o takowych np. Lady .....)
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • turzyca 17.07.07, 01:08
    to.ja.kas podczas zeszlorocznego mundialu bylam w Niemczech. A wystarczy raz
    zobaczyc niemiecka transmisje meczu, zeby to zrozumiec - pokazuja jak dla
    ostatnich matolow. Jak sie kiedys spotkamy, to moge Ci te "magiczna" wiedze
    przekazac tak, ze tez bedziesz wiedziec.

    A co do haftu - tu Cie zastrzele, podniose reke i wskaze do kuchni, smile gdzie moj
    wspollokator wypija kolejny litr herbaty. Nie haftuje, bo do tego zbyt duzo
    akcesoriow trzeba, ale umie i ladnie mu to wychodzi. Za to szydelko i klebek
    nici swietnie sie mieszcza w plecaku i nie istnieje ryzyko, ze cos sie zgubi,
    wiec produkuje jakies obledne ilosci serwetek.
  • to.ja.kas 17.07.07, 01:13
    Moja Droga jestes pewna ze mieszkasz z facetem????
    No nic Ty znasz sie na spalonych, on na serwetkach ...wesoły team
    tworzycie....skoro zapraszasz na nauki o spalonym to chetnie kiedys wpadne by
    popodziwiac smile))))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • natasza39 17.07.07, 01:16
    A jarkoni zachęcał do przejścia na takie forum - nomen omensmile

    A co do kwestii zawiłości tej dyscypliny (najbardziej gejowski sport jak dla
    mnie) 20 facetów ugania się za piłką, jeden na nich gwizda, dwóch macha jakimiś
    chorągiewkami, dwóch chce tą piłkę złapać za wszelka cenę, a jak już złapie to
    ja przytula i pieści, 100 tys wydziera się na trybunach a 10 mln przed własnym
    telewizorem na kanapie siedzi, pije piwsko i wyzywa tych 20-stu jak żle kopną.

    Mam znajoma, która jest "kobieca" w stopniu bardzo znacznym i na jednym z meczy
    wyrózniła sie tym, ze po pierwszej połowie meczu zapytała facetów ogłądajacych
    ten mecz, czy oni będa grali jutro ta druga połowę.
    Wobec tego niuanse na temat "spalonego" sa niczym!
  • turzyca 17.07.07, 01:23
    watek futbolowy wkradl sie do mojego zycia rok temu. I chyba bede zadowolona jak
    zostanie. Nawet sie dorobilam druzyny, ktora dopinguje. Kto by pomyslal... smile
    No i ogolnie pilka nozna to taki kobiecy sport - tylu atrakcyjnych, zazwyczaj,
    facetow na raz... big_grin


    Na pewno mieszkam z facetem. Ze z niewlasciwym to inna sprawa, ale plec nie
    podlega watpliwosciom.
  • to.ja.kas 17.07.07, 01:29
    Nie Turzyca jak graja Nasi to ogladam...tylko spalony ZAWSZE mnie zaskakuje..:-
    )))Ale to da sie przezyc. Ja z rodziny z piłkarskimi tradycjami a spalonego nie
    pojełam, nic to w koncu czym facet musi mi zaimponowac....niech bedzie ze
    wiedza na temat spalonego i umejetnoscia wymiany oleju w aucie...zawsze to
    cos tongue_outPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • panda_zielona 17.07.07, 03:15
    Nie,no nie osłabiajcie mnie facet szydełkuje,boszzze co to się wyprawia na tym
    świecie.
  • crazyrabbit 17.07.07, 01:01
    Kasiu , napisałam wszakże , co to po babsku będzie wytłumaczone. No jak
    blondynka blondynce tongue_out
    Wszak ten kolor włosów to mój umówiony znak-sygnał , a pojęłam techniczne
    zagwozdki.
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • to.ja.kas 17.07.07, 01:06
    Kochany Króliczku, po babsku to Ty mozesz ze mna pogadac o
    kieckach, .....jestem przypadek beznadziejny, zdiagnozowany....winko chetnie,
    kawa nie w taki upał, piwo ewentualnie, zadna z tych rzeczy nie psuje do
    autka....niech mi lepiej faceci w aucie grzebia bo jak ja
    zaczne ......hehehehehe moje wydatki na naprawy wzrosna kilkakrotnie.....
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • em120777 17.07.07, 00:56
    ja się pisze na szkolenie smile)))
    --
    I've got a right to be wrong
    Got to sing my own song
  • em120777 17.07.07, 00:56
    to było do crazy smile))

    --
    Ślady po Tobie zetrze czas
    A po Nas ślady zmyje deszcz
  • to.ja.kas 17.07.07, 00:58
    No ze nie do mnie to pojęłam od razu smile))))))))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • nangaparbat3 17.07.07, 01:01
    Super pomysł, Króliczku, bardzo prosze mnie przeszkolić!
    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • crazyrabbit 17.07.07, 01:03
    Super Nanga i eM! Zorganizujemy jakieś "pomoce naukowe" i możemy
    się "poszkolić" w weekend wink
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 17.07.07, 01:07
    A czy na szkoleniu przewidujesz też zajęcia dla 2,5 latków ??????? : ))))
    --
    Ślady po Tobie zetrze czas
    A po Nas ślady zmyje deszcz
  • turzyca 17.07.07, 01:09
    eM "jak zaangazowac dwulatka, zeby nie przeszkadzal mamie w zmianie kola?" to
    masz na mysli?
    (byl tekst w tym stylu w jakims babskim czasopismie)
  • em120777 17.07.07, 01:11
    O no bardzo ciekawy pomysł : )))
    --
    Pamięć podaje mi spis cudów, dla których chcę żyć ....
  • crazyrabbit 17.07.07, 01:19
    Ja strasznie antypedagogiczna jestem... eM znasz przecież moją Młodą , no sama
    powiedz?
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • panda_zielona 17.07.07, 03:19
    A wymiana koła też wchodzi,bo ja daję radę ze sprawdzaniem
    oleju,płynu,żarówek,ale do wymiany koła o 6 rano na trasę katowicką wzywałam
    pomoc sad
  • ivone7 17.07.07, 21:24
    z tym to ja przeszkole...choc reszte tez mi nie jest obca...
    zrobimy szkolenie tematyczne..
    pt. drobne naprawy samochodowe oraz usuwanie usterek we wlasnym zakresie...hihi
    potem zwyciestwo uczcimy w tylko nam wlasciwy sposob...
    i moze nie same blondynki?
  • crazyrabbit 17.07.07, 21:34
    Szkolenie nt. wymiana opon.
    Zakładamy mini , szpilki , wyciagamy niezbędne narzedzia (lewarek itp.) ,
    podkładamy lewarek pod auto.... i tu pojawia się kilku panów z propozycją
    pomocy. Wybieramy najfajniejszego , komentujemy z podziwem (szkolenia w
    temacie "Faceci - dlaczego ewolucja była dla nich tak okrutna?" w innym cyklu
    szkoleniowym).
    Koło wymienione , a my czyste i wachlujące rzęsami machamy na pożegnanie
    wymieniaczowi.

    A co do szkolenia... blondynka to nie tylko kolor włosów... to stan ducha...
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • panda_zielona 17.07.07, 21:35
    Dzięki,napewno się przyda,chociaż ostatnio zaprzyjaźniłam się z takim jednym co
    mu nie obce i straszne wszelkie naprawy.I na szczęście autko się jeszcze tak na
    poważnie nie psuje.Ale uczcić można zawsze,każda okazja jest dobra,nawet bez
    okazji.I ja nie blondynka.smile)
  • majkel01 17.07.07, 21:51
    Chollewka.... a ja mógłbym się na ten kurs też zapisać ? smile Wprawdzie nie
    spelniam podstawowego warunku tzn. nie jestem babą... ale za to w tym tygodniu
    będę miał pierwsze w swoim życiu własne autko smile)

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • em120777 17.07.07, 22:11
    majkel zapraszamy do Wrocławia, i sprawdzimy naocznie jak wymieniasz koła,
    sprawdzasz olej i takie tam inne cuda smile))))))
    --
    "Podobno po każdym spojrzeniu w niebo pozostaje w oczach odrobina błękitu."
    To jest moje Niebo, ledwie ponad Ziemią,
    moje przejaśnienia wśród burz...
  • ivone7 17.07.07, 22:22
    blizej to on ma do lodzi...hihi..
    i przecwiczymy zmiane kol...bez trzepotu rzes...
  • szydlo_z_worka 17.07.07, 22:36
    Tak, do Łodzi smile W końcu Łódź w samym centrumie, to wszystkim będzie bliskowink A ja może się dowiem jak wyciągnąć koło zapasowe spod butli z gazem? haha
  • ivone7 17.07.07, 23:54
    hihi a jak oni ci ten gaz zamontowali...nie wyjmujac kola zapasowego...to chyba
    zbyt skomplikowane dla blondynki w taaaki upal..
  • szydlo_z_worka 18.07.07, 10:45
    kupilam zamontowanewink chociaz i tak pewnie im byla rybka...
    a teraz musze kupic zapasowe i bede wozic chyba na dachu hihi
    tia... tak to bywa jak butle montuje sie w bagaznikuwink
  • ivone7 17.07.07, 22:21
    majkel to gratulacje...
    oczywiscie ze tak...nawet twoja obecnosc bedzie baaardzo wskazana...
  • majkel01 17.07.07, 22:43
    Wrocław... Łódź.... do jakiego miasta można jeszcze jechac jak coś zacznie w
    silniku stukac ? wink))

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • julka1800 17.07.07, 22:47
    najlepiej do najblizszego, do dalszego mozesz nie dojechac, wtedy pozostaja
    ladne nogi i mini, ale Ty chyba tego nie posiadasz
    smile)
    --
    www.linkedin.com
  • turzyca 17.07.07, 23:36
    szowinistka! wink dlaczego odbierasz majkelowi mozliwosc posiadania ladnych nog?
    robisz to tylko dlatego ze jest facetem?!
  • ivone7 17.07.07, 23:52
    no mialam to samo napisac...
    to ze teoretycznie nosi spodnie nie pozbawia go mozliwosci posiadania pieknych
    nog...i powiem wiecej nawet trzepoczacych rzes...
  • majkel01 18.07.07, 00:49
    > dlaczego odbierasz majkelowi mozliwosc posiadania ladnych nog?

    nie chwalac sie, posiadam takowe w ilosci sztuk dwie wink)

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:52
    Wydepilowane?

    Kurcze , czasami dostawałam maile takie ze zdjęciami , laska jak złoto , nogi
    super , zgrabny tyłeczek... ale to faceci byli tongue_outPPPP
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 18.07.07, 00:56
    No majkel - reklama dźwignia handlu !!!!- jak mawia mój pewien znajomy wink
    --
    "Podobno po każdym spojrzeniu w niebo pozostaje w oczach odrobina błękitu."
    To jest moje Niebo, ledwie ponad Ziemią,
    moje przejaśnienia wśród burz...
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:58
    Ale on się tak ciagle wirtualnie reklamuje i reklamuje... i nic...
    A ja bym chciała te nogi w realu zobaczyć. Mogą byc niewydepilowane wink
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • ivone7 17.07.07, 23:55
    na szkoleniu o stukaniu...hihi bozszeeee co za skojarzenia...nie bedzie..
    bedzie o wymianie kol, sprawdzaniu oleju, plynu w chlodnicy..czyli
    profilaktyka..jak cos zacznie stukac..do warsztatu..
  • nangaparbat3 18.07.07, 00:02
    o programie szkolenia pozostawilabym Kroliczkowi.
    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:29
    nangaparbat3 napisała:

    > o programie szkolenia pozostawilabym Kroliczkowi

    Hmmm... Króliczkowi brak ostatnio weny twórczej i chęci do życia...
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 18.07.07, 00:31
    To niech sie króliczek skupi na planowaniu szkolenia, bo już rozbimy zapisy i
    nie moze nas zawieść !!!!!
    --
    Pamięć podaje mi spis cudów, dla których chcę żyć ....
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:32
    Wyznaczę zastępcę ok?
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • majkel01 18.07.07, 00:42
    crazyrabbit napisała:

    > Wyznaczę zastępcę ok?

    żadnych podróbek, tylko oryginały wink)

    --
    Jak to mówią daltoniści:
    Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:55

    > żadnych podróbek, tylko oryginały wink)
    >

    Ale oryginalny Królik jest straszny - nie czytujesz Arona?
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 18.07.07, 00:45
    Nie ma mowy!!! Inaczej rezygnuję z kursu!! Obiecuję być grzeczna i nie gadać za
    wiele!!!
    --
    I've got a right to be wrong
    Got to sing my own song
  • nangaparbat3 18.07.07, 00:48
    ja tez nie pozwole, co by mnie byle kto pouczał!!!!!
    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:56
    > ja tez nie pozwole, co by mnie byle kto pouczał!!!!!

    Nanga..... wygrałaś.... smile)))
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • nangaparbat3 18.07.07, 01:12
    crazyrabbit napisała:

    > > ja tez nie pozwole, co by mnie byle kto pouczał!!!!!
    >
    > Nanga..... wygrałaś.... smile)))

    Wieeeesz... Zareagowałam jak klasyczny kibic, az sie kot obudziłwink))

    --
    I nagle Azriel pojął istotną różnicę między człowiekiem świętym a niegodziwym:
    obaj kwalifikują wszystko pod względem moralnym, z tym, ze święty stawia wymogi
    sobie, łotrzyk zaś - innym.
    Singer
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:55
    > Nie ma mowy!!! Inaczej rezygnuję z kursu!! Obiecuję być grzeczna i nie gadać
    za
    > wiele!!!

    No z tym gadaniem , to chyba sama w to nie wierzysz?
    Buchachacha
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 18.07.07, 00:57
    wierze czy nie wierze - rozśmieszyć się udało !!!!!!!!! ;PPPPPP
    --
    "Podobno po każdym spojrzeniu w niebo pozostaje w oczach odrobina błękitu."
    To jest moje Niebo, ledwie ponad Ziemią,
    moje przejaśnienia wśród burz...
  • crazyrabbit 18.07.07, 00:59
    > wierze czy nie wierze - rozśmieszyć się udało !!!!!!!!! ;PPPPPP

    Śmiech trochę przez łzy , ale dzięki wink
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 18.07.07, 01:01
    trochę, tudzież prawie robi wielką róznicę smile
    --
    "Podobno po każdym spojrzeniu w niebo pozostaje w oczach odrobina błękitu."
    To jest moje Niebo, ledwie ponad Ziemią,
    moje przejaśnienia wśród burz...
  • ivone7 18.07.07, 01:12
    krolik..organizuj plan szkolenia...rzuc haslo..pomozemy!!!!!
    jak forum sie przeszkoli...ochhhh to nawet nie chce myslec co bedzie dalej..
    zajmij glowe czym innym a nie jakimis dolami...mysl gdzie szkolenie sie
    odbedzie..
  • crazyrabbit 18.07.07, 01:23
    Zajrzałam w kalendarz... może ta sobota we Wrocku , a następna... w Łodzi?????
    --
    The number one cause of divorce is marriage.
  • em120777 18.07.07, 01:30
    dla mnie ok - przynajmniej wrocław smile

    --
    "Podobno po każdym spojrzeniu w niebo pozostaje w oczach odrobina błękitu."
    To jest moje Niebo, ledwie ponad Ziemią,
    moje przejaśnienia wśród burz...
  • ivone7 18.07.07, 01:30
    moze byc...
    teraz jade do krakowa z mloda...za tydzien zapraszamy do lodzi..i moze byc z
    dziecmi..hihi tylko prosze oprocz aut..w celach szkoleniowych zabrac kartimatki
    i spiwory..mimo dobrych warunkow lokalowych..nie damy rady pomiescic dzikiego
    tlumu chetnych na szkolenie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.