28.10.07, 19:13
Jadłam legendarne sushi Crazysomy. Zrobiła je specjalnie dla mnie (że się pochwalę), czym mnie wzruszyła okrutnie. Zycie potrafi nam dokopać, ale też przynosi takie chwile, że robi się lepiej, cieplej, jasniej.
Czego i Wam zyczęsmile
--
Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
Obserwuj wątek
    • jasminowo Re: sushi 28.10.07, 19:20
      Oj, przydały by mi się takie chwile. Choć mam w sumie teraz kilka
      takich milych. Siedzę z chorym dzieckiem w domu więc patrzę na nie,
      na jej czarne ślepka rozesmiane i trochę to pcha do przodu.
      Niestety w zyciu nie słyszałam o osobie, o której piszesz. Nic mi
      więc nie mówi legenda ale cieszę się, że Ty się cieszysz smile
      No cóż, na spotkanie z legendarnym Vonnegutem liczyc już nie moge...
      --
      "Ja to ja Ty to Ty. Ja nie jestem po to, żeby spełniać Twoje
      oczekiwania, Ty nie jesteś po to, żeby spełniać moje. Jeżeli się
      spotkamy to wspaniale, jeżeli nie, to trudno..."
    • nangaparbat3 Re: sushi 28.10.07, 21:52
      Witaj,
      jak dobrze, ześ sie odezwała, cieszę się, że Ci tam dobrze było, najlepszego,
      zawsze - n.
      --
      Zamykamy się tak bardzo na innych, tak się boimy, tak strzeżemy swej
      prywatności, tak bardzo jesteśmy nastawieni na siebie, że możemy przegapić
      najważniejszy moment w naszym życiu. Ks. Bogdan Bartołd
        • nangaparbat3 Re: sushi 28.10.07, 22:20
          mam nadzieje spedzić styczeń nad morzem - moze to gdzies bedzie blizej Ciebie?
          Bardzo bym chciała smile
          --
          Zamykamy się tak bardzo na innych, tak się boimy, tak strzeżemy swej
          prywatności, tak bardzo jesteśmy nastawieni na siebie, że możemy przegapić
          najważniejszy moment w naszym życiu. Ks. Bogdan Bartołd

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka