Dodaj do ulubionych

kontakty z synem-doradźcie

09.01.08, 14:59
jak rozmawiac, czy wogole, czy zostawic to w spokoju. Eks wpada do syna w
niedziele i kiedy chce poza tym- np. dzwoni do mnie dziś moge odebrac syna z
przedszkola i odbiera godzine ejst z nim , zabiera do biura, w miedzyczasie
robi zakupy w markecie, odwozi małego do domu, czy wpada jak akurat syn ma
gościa- kolege- idzie z tata ja zostaje z maluchem i jego mamą. Do tej pory
nic z tym nie robiłam, ale odwiedziny są różne,nieregularne a chciałam ustalić
jakieś terminy konkretne tylko napotykam na opór materii w razie prób i teks
jak sie nie podoba moge nie przychodzić wcale- tego bym nie chciała. Więc
odwiedziny są raz 3x w tyg. innym razem cisza tydzien, zero
telefonu.Chciałabym reularnych odwiedzin, zaproponowac konkretne terminy,
świeta do podziału,a tu np. wyłączanie przez eks telefonu na święta i syn
tylko ze mna.
Czepiam sie?M.
Edytor zaawansowany
  • donella 09.01.08, 16:30
    Nie czepiasz się Myszo!
    Wręcz trudno mi sobie wyobrazić sytuację w jakiej Ty się, wraz
    zdzieckiem, znajdujesz. Tak nie powinno być.
    Dziwi mnie tylko, że wizyt exa udziecka nie ustalił sąd. U mnie i w
    większości znanych mi przypadków tak właśnie było a i tak, kochani
    tatusiowie, się ze swoich obowiazkó nie wywiązywali, ale to inny
    problem.
    Zwróć się w tej konkretnej sprawie do sądu rodzinnego, bo z exem się
    chyba nie dogadasz.
    Jestem przekonana, iż w\w sąd zrozumie, że podejście ojca dziecka
    jest złośliwe i destabilizuje Wam życie.
    To, b.dorze, że chcesz, aby dziecko miało kontakt z ojcem, tylko
    powinien on opierać się na zdrowych zasadach.
    Pozdrawiam.
  • zielona_ropucha 09.01.08, 20:16
    Witajsmile
    Za każdym razem jak czytam taki post to czytam o sobie...i juz sie
    nie dziwię sobie,że pisałam tak jak Ty i miałam milion wątpliwości
    dotyczących mojego rzekomego utrudniania kontaktów i grania
    dzieckiem...
    Wkurzyłam sie strasznie jak takie zdanie usłyszałam od pseudo
    babci,że nie mogę grać dzieckiem...to oni graja moimi uczuciami do
    dziecka..i wykorzystują je przeciwko mnie.
    Dlatego ja wystapiłam do sądu o ustalenie kontaktów...i co?
    I awanturujący się tata wyjechał z kraju nie wiem na ile i gdzie po
    kilkukrotnym "olaniu"dziecka.
  • chalsia 09.01.08, 23:38
    > jak sie nie podoba moge nie przychodzić wcale

    ja tez miałam tę wątpliwą przyjemność slyszeć takie dictum. Ale to
    jest szantaż. Jak się mu poddasz, to w przyszłości może byc jeszcze
    gorzej.
    Nie może być tak, że masz i Ty i dziecko totalnie zdestabilizowane
    życie. No i to nie jest pedagogiczne, jak ojciec znienacka
    przychodzi i wszystko inne idzie w kąt. Poza tym dla dziecka też
    jest ważne WIEDZIEĆ co będzie się dzialo.

    Ja ustaliłam kontakty przez sąd. Ojciec z ich części nie korzysta.
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • sadaga 10.01.08, 10:46
    Nie czepiasz się. też uważam ze odwiedziny muszą być ustabilizowane,
    tj. ustalone konkretne dni i godziny. porozmawiaj z ex, jeśli jednak
    dalej nie będziesz mogła sie porozumieć moze warto zrobić to przez
    sąd? ja jestem w takiej samej sytuacji, zadne ustalenia nie wchodzą
    w grę, bo mój maz też chce przyjeżdżać wtedy kiedy on sobie
    wybierze. nie potrafi zrozumieć ze ja bez niego też prowadzę
    normalne życie i nie siedzę w domu oczekując jego wizyt. niestety na
    razie zadne rozmowy nie przynoszą rozwiazania, chyba też pozostanie
    misąd.
  • calawtrawie2 10.01.08, 10:57
    U mnie jest ten sam problem. Tata przyjeżdża jak ma czas, czyli nie
    wiadomo kiedy. Prosiłam wiele razy o systematyczne kontakty, żeby
    sobie wybrał dni tygodnia, które mu pasują (mi to obojętne), a co
    drugi weekend zabierał starszego do siebie (młodszy jeszcze za
    mały). Efekt jest taki, że jest to namawianie i dopominanie się
    moje, a nie jego. Teraz sobie wynajął mieszkanie i usłyszałam
    informację, że będzie codziennie przychodził po pracy na dwie
    godziny. Bardzo się zdziwił, że mi to nie pasuje wink bo mam już swoje
    życie i plany i nie chcę codziennie czekać na to, że może przyjdzie
    a może nie. Na razie czekam, aż jego sytuacja mieszkaniowa i
    zawodowa się ustabilizuje, to może coś z tego wyjdzie, ale to
    wszystko kosztem dziecka uncertain Jakoś nie dociera,że lepsze regularne
    kontakty niż takie hop z doskoku...
  • julka1800 10.01.08, 14:25
    A ja napiszę: czepiasz sie.

    Ja bym byla zadowolona z wizyt w duzej ilosci i niekoniecznie
    ustalonych na zasadzie sroda, piatek i co druga niedziela.
    Oczywiscie nie mogloby to byc na zasadzie dzwonienia z
    pieciominutowym wyprzedzeniem "sluchaj dzis ja odbiore dzieci" czy
    tez przychodzenia ot tak sobie i zabierania np do kina kiedy dzieci
    maja odrabiac lekcje.
    smile
    --
    Który mężczyzna zrozumie subtelności, cechujące kobiecą naturę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka