Dodaj do ulubionych

Nie wiem, co dalej robić...

27.01.08, 18:36
I to nie zastanawiam się, co po rozwodzie, no bo co ma być... to co i przed,
tyle, że bez żony. Może to ma i swoje zalety, przynajmniej ma się święty
spokój... big_grin
Jednak szukam kogoś życzliwego, znającego sie na prawie, żeby pogadać,
poradzić się... bo wiadomo, głupi pójdzie w skarpetkach... Taką funkcję
doradczą tu ostatnio pełnił Der, ale chyba już go nie ma na tym forum sad
Mój adres jest scriptus@wp.pl (gazetowy adres nie wiem czemu nie działa dobrze)
--
Optymista, to źle poinformowany pesymista.

Kobiet nie trzeba rozumieć, kobiety trzeba kochać...
Edytor zaawansowany
  • akacjax 27.01.08, 20:12
    Scri-coś się zmieniło?Piszesz w innym tonie. Zazwyczaj Majkel służy tu pomocą
    prawną.
  • julka1800 27.01.08, 21:47
    Scri, w pierwszym odczuciu pomyslalam ze napisales posta pod wplywem
    szklaneczki czegos mocniejszego...

    A pytania nie rozumiem, czegos chcesz sie konkretnie dowiedziec? czy
    po prostu podagac jak facet z facetem?

    --
    Który mężczyzna zrozumie subtelności, cechujące kobiecą naturę.
  • scriptus 28.01.08, 10:26
    Nie było szklaneczki czegoś mocniejszego, w stresie człowiek zapomina o prostych
    acz ważnych szczegółach, masz rację, po pracy sie muszę napić sad. Po prostu
    potrzebuję pogadać, bezczynność mnie w obecnej sytuacji dobija a strach paraliżuje.
    Masz rację, sytuacja sie zmieniła, dotąd nie było konkretów, tylko dołujące
    gadanie. Teraz jest zrobiony pierwszy konkretny krok....
    --
    Optymista, to źle poinformowany pesymista.

    Kobiet nie trzeba rozumieć, kobiety trzeba kochać...
  • scriptus 28.01.08, 10:27
    Majkel, można na @ ????
    --
    Optymista, to źle poinformowany pesymista.

    Kobiet nie trzeba rozumieć, kobiety trzeba kochać...
  • aron95 28.01.08, 11:59
    Również do mnie możesz uderzyć .
  • majkel01 28.01.08, 20:08
    mozna, odpowiem w miare wolnego czasu. Chyba że będzie to ponad moje możliwości.

    --
    Dociekliwi ludzie potrafią być męczący. Ciekawe dlaczego?
  • chalsia 29.01.08, 00:36
    mogę wesprzeć Majkela smile
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • jarkoni 29.01.08, 00:47
    Scri, nie wcinam się, ale klepię Cię po plecach..
    I poczuj to, jestem z Tobą..
    --
    Rozwód..i co dalej?
  • jarkoni 29.01.08, 00:49
    PS. Kto jest za przyznaniem medalu dla Majkela?
    --
    Rozwód..i co dalej?
  • chalsia 29.01.08, 00:53
    > PS. Kto jest za przyznaniem medalu dla Majkela?

    ja
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • panda_zielona 29.01.08, 13:09
    Proponuję ex egwo dla Majkela i Chalsi za empatię i bezinteresowną
    chęć niesienia pomocy.
  • a.niech.to 29.01.08, 13:23
    Ja, i to od dawna.
    --
    Wolna, tylko po co mi tyle wolności...
  • markus_wak 29.01.08, 23:25
    Trzymaj się . To dziwne, że można być rok z hakiem osobno, a w momencie gdy
    rozpoczyna się procedura prawna wszystko wraca i nawet wahanie czy decyzja aby
    na pewno słusznie podjęta też wraca namolnie.

    Przerobiłem. Wizyta w sądzi zrobiła na mnie wrażenie. Taki stan i trzeba to
    przeżyć. A związek kończyć na zimno. Jak łapiesz doła to przypomnij sobie jak to
    było naprawdę. Ja sobie przypomniałem i wyszło mi że moje emocje to: 1. poczucie
    straty 2. strach o relacje z dziećmi 3. wątpliwości typu czy aby na pewno
    wyczerpałem swój zakres obowiązków w ratowaniu związku. Nic z tej listy nie
    czyni próby powrotu do przeszłości krokiem rozsądnym. Więc traumę trzeba przeżyć
    i tyle. Jak by co to pisz też na priva.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.