29.04.08, 10:13
Jestem teraz w takim okresie zycia ,ze robie porzadek z wieloma
sprawami .Totez przsylo mi dzisiaj potym co znowu
wypisujesz ,odezwac sie do Ciebie .Z gory mowie ,ze prawdopodobnie
robie to ostatni raz .Pisze prawdopodobnie ,bo jak juz pisalam
ludzie sie zmieniaja i zawsze jest szansa na porozumienie ,Wiem
doskonale w jaki sposob mi odpiszesz ,Wreszcie pokumalam ,co jest z
Toba nie tak ,Naprawde wczesniej ,z Twoich postow ,wyciagnelam
wniosek ,ze jestes mlodym bardzo czlowiekiem i robisz sobie
poprostu ,tzw.jaja ,Pozniej wyczytalam ,ze ktos gdzies widzial Cie w
realu .Totez uznalam .ze nie poradziles sobie ze swoim rozwodem i
teraz odreagowujesz na Bogu ducha winnych ludziach ,wykorzystujac ze
sa zalamani ,w szoku .Postanowilam ,ze nie bede reagowac nato co Ty
piszesz,bo jak mowi pho szkoda pradu.Ale czasami piszesz takie
glupoty ,albo w chamski sposob upadlasz czlowieka ,ze zaczelam
reagowac .Mysle ,ze to nie ja powinnam zareagowac ,a
administrator,chociaz to on decyduje o granicach
obrazania ,ponizania itd.Myslalam ,ze jestes na tyle
okaleczony ,zraniony ,totez tak rozmawiasz ,z innymi ja mam granice
tolerancji dosyc duze ,DZisiaj do mnie dotarlo ,ze na Ciebie nie ma
sily ,im bardziej ktos sie broni przed Twoimi atakami,im bardziej
sie tlumaczy to zachowujesz sie jakby znecanie sie sprawialo Ci
przyjemnosc,Wybacz ,ale to sie nazywa zaburzenie osobowosci ,Jestes
tutaj na forum od dawna ,zdarza Ci sie napisac czasami pare fajnych
porad ,ale niestety czesciej wylewasz taki jad na innych ,ze nie
jest to do przyjecia .Duzo ktos mowil o forum PP .Poczytalam troche
i trafilam na Twoja wymiane zdan z Pelagia ,Niestety to potwierdzilo
moja diagnoze dot. Ciebie ,Wysylasz innych do specjalisty od
glowy ,wmawiasz im ze sa glupkami ,albo niedojrzalymi ludzmi .TO
WLASNIE JEST TWOJ PROBLEM ,Nie wiem czy ktos sie ze mna tu jeszcze
zgodzi ,ale ja mam dosc gowniarstwa i chamstwa ,Moge tutaj nie pisac
moge ,aby nie miec kontaktu ,zToba ,ale czuje sie tu dobrze ,wiele
osob mi tutaj bardzo pomoglo i pomaga ,POprostu nie bede reagowac na
to co ty piszesz ,z nadzieja ,ze jak bedziesz przesadzal to
zareaguje administrator. Bozena
Edytor zaawansowany
  • sylwiamich 29.04.08, 10:38
    Bożenko...napisałam odpowiedż do Tri w innym wątku.Potem weszłam tu
    i przeczytałam Twój.I tak sobie pomyślałam że to nie ma sensu.Nie ma
    co uprawiać surdopedagogikismile))
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • bozenadwa 29.04.08, 12:46
    Sylwia ,ja nie chce uprawiac superpedagoki ,nie robie tego .Wyraznie
    napisalam ze to nic nie da .Wyrazilam swoja opinie na temat stylu
    wypowiedzi tri ,a to jak sie wypowiadamy swiadczy o nas
    samych ,Napisalam ,watek a i tak uwazam ,ze tri ,ze tak powiem to
    olewa ,Napisalam ,bo tak vzulam,ze mam zrobic ,Byc moze powinnam
    jeszczse napisac do moderatora , ztego co sam napisal wrocil nie
    dawno ,i byc moze sam sie tym zajmie.
  • manderla 29.04.08, 13:15
    bozenadwa napisała:
    bo tak vzulam,ze mam zrobic ,Byc moze powinnam
    > jeszczse napisac do moderatora , ztego co sam napisal wrocil nie
    > dawno ,i byc moze sam sie tym zajmie.

    Facet pisze jak potrafi, jak czuje, myśli i jak go zycie nauczyło.
    A jeżeli ktoś się czuje urazony jakimś postem, to można dla
    rozluźnienia poczytać regulamin forum zamiast zadręczać sie
    psychicznie wypowiedziami adwersarzy.. wink


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • mary171 29.04.08, 13:28
    Ja też jestem przciwna skajnościom. Mnie też Tri kilka razy
    wcześniej napisłą tak, że mi posżło w pięty...ale cóż prawdę
    napisał...niestety...
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • bozenadwa 29.04.08, 13:40
    Naoisalam dzisiejszy watek ,nie dlatego ze poszlo mi w piety .Dla
    mnie w wiekszosci przypadkow to,co pisze tri jest zalosne ,I
    szkoda ,ze nie reaaguje na to co inni pisza do niego ,Dla tri jest
    to forum jest swoista zabawa ,co nie zmienia faktu ,ze naturalnie on
    tez jak kazdy znas ma prawo tu pisac.A kazdy znas ma prawo
    ustosunkowac sie do jego postow ,tak jak czuje .
  • bozenadwa 29.04.08, 13:34
    Manderla ,ja znam regulamin forum ,totez uwazam ,ze tri lamie go w
    naganny sposob,Wyrazilam sie jasno ,ze ja nie bede reagowac na to co
    on pisze i ile osob obraza ,Wydaje mi sie ze jednak ,przekraczanie
    granic ,tez ma swoje granice .z tego co widze nie tylko mnie to
    przeszkadza ,ale naturalanie jest to forum otwarte dla wszystich ,i
    wniskuje ze ja tez mamprawo pisac swoje opinie ,
  • manderla 29.04.08, 13:41
    bozenadwa napisała:
    z tego co widze nie tylko mnie to
    > przeszkadza ,ale naturalanie jest to forum otwarte dla wszystich

    Ile osób obraził i w jakiej ilości postów w stosunku do każdej z
    obrażonych osób smile
    Przeglosujemy - Bedziemy dalej biczować Tri, Arona i innych czy
    nie smile Co Wy na to?
    W końcu jak demokracja , to demokracja! wink



    --
    It's better to burn out than fade away.
  • bozenadwa 29.04.08, 13:52
    Nie chce nikogo biczowac ,a Arona to juz wogole ,Nie mialam na
    mysli zlinczowania tri , napislam ten watek do niego .Mysle ze
    niektorz beda go bronic ,to tez jest ok ,Tak samo mysle ,ze jest
    tutaj grupa osob ,ktora podobnie mysli do mnie ,Ale nie o glosowanie
    tu chodzi kto jest za tri ,a kto nie . JA wyrazilam swoja osobista
    opinie .
  • ilona1004 29.04.08, 13:47
    całkowicie podzielam zdanie bożeny
    pisać można wszystko -absolutnie-
    przyznam że regulaminu "tylko liznęłam" ale nie sądzę by tam był
    poklask dla obrażania ,ublizania ,czy insynuowania komuś że pisze
    nieprawdę .
    tri...ma swoje taktyki na przedstawienie wątku od strony "kota
    ogonem" do swoich celów,by wszystko odwrócić i móc naubliżać,stosuje
    taktykę jak to trafnie określiła-sylwiamich-

    --Mi się bardziej kojarzy z topieniem czarownicy.Jak się
    utopi...niewinnasmile))
    --

  • tricolour 29.04.08, 13:58
    ... pytam ponownie, bo unikasz odpowiedzi.
  • nangaparbat3 29.04.08, 21:06
    Bożena tez pisze jak potrafi, jak czuje, jak ja zycie nauczyło. Ma do tego prawo
    jak kazdy na forum.
    --
    za wiosny podmuchem
    poczułem się pół-duchem
    pół-dupem
  • bozenadwa 29.04.08, 14:03
    sylwiamich napisała:

    > Bożenko...napisałam odpowiedż do Tri w innym wątku.Potem weszłam
    tu
    > i przeczytałam Twój.I tak sobie pomyślałam że to nie ma sensu.Nie
    ma
    > co uprawiać surdopedagogikismile))
    Sylwia ,ja dzisiaj na forum z doskoku i przyznaje ,ze zle odczytalam
    twoj post,i przyznaje rowniez ,ze nie znalam znaczenia slowa
    surdopedagogiki ,teraz juz wiem ,I jeszczeraz potwierdzam nie mialam
    takiego zamiaru ,napisalam ten watek ,bo tak czulam,Moze gdzies
    mialam mglista nadzieje ,ze cos do niego dotrze ?? Mysle jednak ,ze
    z jakiegos powodu jest kompletnie slepy na swoje slabosci .
  • manderla 29.04.08, 14:12
    bozenadwa napisała:
    Mysle jednak ,ze
    > z jakiegos powodu jest kompletnie slepy na swoje slabosci

    To co dla Ciebie jest słabością, dla niego jest siłą. I vice versa.
    Surdopedagogika się kłania?



    --
    It's better to burn out than fade away.
  • tricolour 29.04.08, 13:56
    Gdybym był typem z zaburzoną osobowością, a dowodem na to jest kłótnia z Pelą
    (zresztą jednorazowa, po której obiecałem sobie więcej z nią nie gadać, bo nie
    potrafię), to nadaj właściwy wymiar zachowaniom Twojego męża względem Ciebie. On
    zdaje się nie miał zaburzonej osobowości w takim stopniu jak ja, a ranił Cię
    latami... Coś mi się wydaje, że szybko wróciłem do świata normalnych.

    Opowiem Ci jedna prawdziwą historię z forum. Jedna z naszych koleżanek, przed
    kilku laty, wściekła się na dziennikarza, który opublikował wyniki badań, z
    których wyszło, że kobiety samotnie wychowujące córki maja większe szanse (od
    pełnych rodzin) wychować prostytutkę. Naszej koleżanki nie interesowało kto
    zrobił badania, na jakim kontynencie, wśród jakich rodzin, czy zgodnie z
    zasadami statystyki - ją wściekło, że dziennikarz to OPUBLIKOWAŁ i chciała
    pozwać go do sądu. Serio. Była niezłą dyskusja, w której znów się naraziłem, bo
    zapytałem dlaczego te wyniki tak ją dotykają?

    Odnoszę wrażenie, że mniejsze znaczenie kto skrzywdził, a bardziej liczy się kto
    ma czelność o tym powiedzieć.
  • sylwiamich 29.04.08, 14:10
    tricolour napisał:
    to nadaj właściwy wymiar zachowaniom Twojego męża względem Ciebie. O
    > n
    > zdaje się nie miał zaburzonej osobowości w takim stopniu jak ja, a
    ranił Cię
    > latami...

    To jest obrzydliwe.
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 29.04.08, 14:12
    ... i to bez mojego udziału. Wszyscy to wiedzą, ale winny ten, co powiedział?
  • manderla 29.04.08, 14:13
    sylwiamich napisała:

    > tricolour napisał:
    > to nadaj właściwy wymiar zachowaniom Twojego męża względem Ciebie.
    O
    > > n
    > > zdaje się nie miał zaburzonej osobowości w takim stopniu jak ja,
    a
    > ranił Cię
    > > latami...
    >
    > To jest obrzydliwe.

    Sylwio, dlaczego??


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • sylwiamich 29.04.08, 14:17
    manderla napisała:

    > sylwiamich napisała:
    >
    > > tricolour napisał:
    > > to nadaj właściwy wymiar zachowaniom Twojego męża względem
    Ciebie.
    > O
    > > > n
    > > > zdaje się nie miał zaburzonej osobowości w takim stopniu jak
    ja,
    > a
    > > ranił Cię
    > > > latami...
    > >
    > > To jest obrzydliwe.
    >
    > Sylwio, dlaczego??
    >


    A jak myślisz dlaczego zostało napisane?
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • manderla 29.04.08, 14:19
    sylwiamich napisała:

    >
    > A jak myślisz dlaczego zostało napisane?

    Nie wiem. Dlaczego? Dlatego sie zapytalam!
    A może nadinterpretujesz?
    Nie wiem, do jasnej anielki! malo tego!, sama bozena sie z nim
    zgodziła w tym momencie. Więc? Wytlumacz proszę.


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • sylwiamich 29.04.08, 14:28
    Mam nadzieję, że istnieje jakaś uniwersalna skala dobrego
    zachowania.Jakaś uniwersalna skala nieranienia.I jesli Bożena na tej
    skali umiejscawia Tri w jakimś iejscu a on rzuca jej w twarz że żyła
    tyle lat z gorszym typem i przez to nie ma prawa czuć się
    zraniona...to jest to obrzydliwe.
    To jakby kłóć szpilkami zaleczonego narkomana i nie dawać mu prawa
    do bólu.Jaśniej nie potrafię.
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 29.04.08, 14:31
    ... "tyle lat żyła z gorszym typem i przez to nie ma prawa czuć się zraniona" -
    tego nie napisałem. Porównałem zachowanie faceta (a nie kto z kim żył) i
    zestawiłem ze swoim. Potem wyciągnąłem wniosek dotyczący swojego zachowania.
  • nangaparbat3 29.04.08, 21:13
    tricolour napisał:

    > ... "tyle lat żyła z gorszym typem i przez to nie ma prawa czuć się zraniona" -
    > tego nie napisałem. Porównałem zachowanie faceta (a nie kto z kim żył) i
    > zestawiłem ze swoim. Potem wyciągnąłem wniosek dotyczący swojego zachowania.

    I jak zwykle dokonałeś raniacej manipulacji.
    Lepiej niz ty sam to zrobiłeś nie da sie tego przedstawic.
    --
    za wiosny podmuchem
    poczułem się pół-duchem
    pół-dupem
  • manderla 29.04.08, 14:36
    Tri:

    „….by porównać moją jednorazową kłótnię z wieloletnim zachowaniem
    męża Bożeny.
    Miało z tego wyniknąć, że jeśli nękanie latami nie jest powodem, by
    oskarżyć o
    zaburzoną osobowość, to na pewno kłótnia też taką podstawą nie jest.”

    Sylwia:

    „…. a on rzuca jej w twarz że żyła
    tyle lat z gorszym typem i przez to nie ma prawa czuć się
    zraniona...to jest to obrzydliwe.”


    Niczego takiego nie powiedział, że nie ma prawa się czuć zraniona,
    tylko - odpowiedz zacytowałam powyżej.

    Ps. Kurcze, nie chce by to wyglądało tak ze jestem adwokatem Tri,
    ale ciekawe zjawisko… popatrz, w jak różny sposób ludzie odbierają
    te same słowa.!
    --
    It's better to burn out than fade away.
  • tricolour 29.04.08, 14:42
    ... dlaczego nie chcesz być moim adwokatem nawet wtedy gdy miałabyś opowiedzieć
    sie po stronie prawdy?

    smile)
  • manderla 29.04.08, 14:49
    tricolour napisał:

    > ... dlaczego nie chcesz być moim adwokatem nawet wtedy gdy
    miałabyś opowiedzieć
    > sie po stronie prawdy?
    >
    > smile)

    Chciałabym, chciała...
    A tak serio, to napisałam, że "nie chcę by to tak wyglądało, ze
    jestem twoim adwokatem",- de facto znowu czepiamy słów.
    Adwokat broni bez względu na prawdę.
    A że się z Toba zgadzam w wiekszości wypowiedzi, to już insza
    inszość.


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • mary171 29.04.08, 14:55
    Nie sądzę aby Tri potrzebował adwokata.
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • manderla 29.04.08, 15:03
    mary171 napisała:

    > Nie sądzę aby Tri potrzebował adwokata.

    I to jest wlasciwa odpowiedz.

    Ale inni, owszem.


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • bozenadwa 29.04.08, 15:31
    manderla napisała:

    > mary171 napisała:
    >
    > > Nie sądzę aby Tri potrzebował adwokata.
    >
    > I to jest wlasciwa odpowiedz.
    >
    > Ale inni, owszem.
    >
    > Nie wiem ,moze to moja nadintepretacja ,ale ci inni to chodzi o
    mnie ??? Jesli tak to ja nie potrzebuje adwokata ,kilka razy nie
    wytrzymywalam i reagowalam na to co pisze tri ,i zareczam Ci adwokat
    nie byl mi potrzebny,A tak wogole mysle ,ze za chwole odezwie sie
    ktos ,ze zamiast sie pogodzic ,to sie klocimy.Cos w tym jest ,Na
    swoje tlumacznie moge napisac ,ze ta rozmowe tri z pelagia
    przeczytalam jakis czas temu,odebralam go wlasnie tak jak
    oposalam ,zalosnie poprostu zalosnie ,A dzisiaj przczytalam wymiane
    zdan z sylwia w innym watku ,Cos takiego bylo ze sylwia zaryucala mu
    frustracje ,i z wzwiazku ztym jego relacje z innimi ,Tri wg,mnie
    odpowiedzial jej chamsko ,bezczelnie i lekcewazaco ,Nie wiem szala
    sie przelala ,wiesz ja mom taka osobowosc ,ze nie potrafie przejsc
    obojetnie jak sie dzieje komus krzywda ,nie wiem czy to dobrze czy
    zle ,troche cecha podobno wspoluzaleznienia ,nie wiem moze to nie ma
    w sumie znaczenia ,Jesli chodzi o moje uzaleznie nie od opini innych
    osob ,to nie konca jest tak ,ze ja bardzo jestem uzalezniona od
    opini innych,Czasem ma sie trudniejdszy dzien ,aja od paru miesiacy
    w dosc silnym stresie,i wtedy jest sie bardziej wyczulonym na
    akceptacje lub negacje innych osob ,Pozdrawiam i teraz naprawde
    musze leciec.
  • manderla 29.04.08, 16:06
    bozenadwa napisała:

    > manderla napisała:
    >
    > > mary171 napisała:
    > >
    > > > Nie sądzę aby Tri potrzebował adwokata.
    > >
    > > I to jest wlasciwa odpowiedz.
    > >
    > > Ale inni, owszem.
    > >
    > > Nie wiem ,moze to moja nadintepretacja ,ale ci inni to chodzi o
    > mnie ???

    - Nie chodzilo mi konkretnie o Ciebie. Ale o pewną grupę ludzi
    nadwrazliwych i majacych tendencje do nadinterpretacji czyichś słow.
    Wiesz, mam dwie starsze siostry. z jedną (z najstarszą mam stosunki
    poprawne), a z drugą - cudowne. Doświadczenie które wynosze z tych
    relacji (ale równiez z obcymi ludzmi) przekładam równiez na inne
    osoby z którymi miewam do czynienia.
    Dlaczego: ponieważ wiem jak były wychowywane i widzę dziś skutki
    tego wychowania. Kiedy szczerze mówie swojej ukochanej siostrzyczce
    że jest GC (może nie tak ze GC, ale mówię, że jest durna po prostu),
    to oczywiscie zapada jej to w pamięć i wraca, i wraca i wraca.
    Płacze i sie obraża na mnie. A jak powiem sto razy ze jest durna
    tłumaczac za kazdym razem dlaczego, to zaczyna się zastanawiać.
    Uwierz mi,- ona już się zmienia! na lepsze! A Ty Bozenko mi ja
    strasznie przypominasz swoją postawą. Postawą wiecznej ofiary.
    Nieraz mi nawet przychodziło do glowy, ze ludzie, ktorzy mają taką
    tendencje do bycia ofiarą (pomijając przyczyny i żródło takiego
    zachowania), robią to dlatego, ze jest im tak po prostu wygodniej.
    Żeby ktoś zadecydował, żeby ktoś powiedizał ze to białe, a to
    czarne,- a one w to wierzą bezwarunkowo. po czym, mają pretensje, że
    ktoś im narzuca własna wole, ze je ubezwlasnowalnia czy
    wspołuzaleznia. Ale to taka moja dygresja tylko...

    A tak wogole mysle ,ze za chwole odezwie sie
    > ktos ,ze zamiast sie pogodzic ,to sie klocimy.Cos w tym jest

    - nie mam wrażenia że siękłocimy. Dlaczego tak odbierasz?
    Dyskutujemy, uwzazam, i całkiem fajna dyskysyja wink z tego wyszła.

    ,Na
    > swoje tlumacznie moge napisac ,ze ta rozmowe tri z pelagia
    > przeczytalam jakis czas temu,odebralam go wlasnie tak jak
    > oposalam ,zalosnie poprostu zalosnie ,

    - nie czytałam, wiec sie nie wypowiadam. jak bede miala chwilke, to
    może zerknę. Mozesz przy okazji podeslac linka, bym czasu nie
    traciła na szukanie. smile Dzieki !

    ze nie potrafie przejsc
    > obojetnie jak sie dzieje komus krzywda ,nie wiem czy to dobrze czy
    > zle ,

    - dobrze ze jestes wrazliwa na krzywde innych, tylko ze takiej
    wrazliwosci są również róznorakie wymiary.
    Ano przykład z zycia: pamietasz powódz wielką w Polsce? Kiedy
    dziesiatki tysięcy ludzi stracilo dobytek? Kiedy wrocław był cały
    pod wodą? Pamiętasz? A pamiętasz co powiedział wtedy Cimoszewicz? Że
    trzeba było się ubezpieczyć, to by mieli z czego sie odbudowywać.
    Brutalne, prawda? Dlaczego ludzie się nie ubezpieczali? Bo liczyli
    na to (jesli w ogole myśleli), ze jak coś sie stanie, to KTOŚ, ten
    nieznany wielki KTOŚ rozwiąze ich problemy.
    Otoz siedze wtedy z mama i oglądam telewizje - rozpacz ludzi, widmo
    nędzy w oczach itp. I mówię - dobrze Cimoszewicz powiedział. Może
    sie ludzie zaczna zastanawiać. A moja matka chlipiąc przed
    telewizorem (bo ONA PRZECIEŻ JEST WRAZLIWĄ OSOBĄ!!!), mówi do mnie -
    ty jesteś brutalna, taka niewrażliwa, tak niemożna! Różnica polegała
    na tym w naszej wrażliwośi, ze ja pobiegłam na pocztę i wpłaciłam na
    powodzian dwiescie złoty, choc wtedy nie przelewało sie nam. A
    wraqzliwosc mojej matki skonczyla się na płaczu przed telewizorem.

    troche cecha podobno wspoluzaleznienia ,nie wiem moze to nie ma
    > w sumie znaczenia ,Jesli chodzi o moje uzaleznie nie od opini
    innych
    > osob ,to nie konca jest tak ,ze ja bardzo jestem uzalezniona od
    > opini innych,Czasem ma sie trudniejdszy dzien ,

    - Uzaleznienie od opinii innych albo sie ma albo sie nie,- to nie
    zalezy od nastroju w danym dniu. I nad tym Bozenko trzeba pracowac.
    Zebyś była pewna, kim Ty jesteś i czego chcesz. I wtedy opinia
    innych Ci będzie zwisać i powiewać, ze tak chamsko wink powiem.
    Trzymam za Cię kciuki.

    --
    It's better to burn out than fade away.
  • bozenadwa 29.04.08, 21:13
    Dzieki ,za wszystko ,Nie znamy sie ,i chce ci powiedziec ,ze ja
    wlasnie naleze do do ludzi ,ktorzy dzialaja jesli komus dzieje sie
    krzywda ,Jesli chodzi oto chec bycia ofiaro ,no to juz mi dawno
    zbrzydla ,Ale to ze jestem ,moze lepiej bylam to ja nawet o tym nie
    wiedzialam ,Mialam jakis punkt przelomowy w tedy w nocy ,kiedy
    rozmawialysmy ,Przez to ,ze tyle lat moj m, jawilsie mi jako ,ten
    lepszy odemnie ,wszystko bralam za dobra monete ,Moj m,jest mistrzem
    w manipulowaniu ludzmi,I gdyby nie to ze zaczal stosowac przemoc
    fizyczna ,pewnie nadal zylabym w nieswiadomosci dlaczego ,np. przez
    pol roku nie wychodze z domu ,szczesliwa ze tylko wtym domu jestem
    bezpieczna ,z moim kochajacym mezem ,Ciesze sie ,ze ze z tego
    wyszlam i odzyskalam sama siebie ,Dlatego jestem uczulona na
    manipulacje ,upadlanie drugiego pod pretekstem jego dobra ,I to nie
    jest ,ze sobie wkrecam ,tylko ja juz wiem jak to leci ,Jeszce raz
    dyieki za to ze zechcialas zajac sie moja osoba ,milego wieczoru
  • bozenadwa 29.04.08, 21:15
    jak zwykle przepraszam za literowki
  • nangaparbat3 29.04.08, 21:15
    manderla napisała:


    >
    > A że się z Toba zgadzam w wiekszości wypowiedzi, to już insza
    > inszość.

    Nie zadna inszośc, tylko najwyraxniej mieliscie w dzieciństwie podobne
    doświadczenia.
    Potem sie podobnie reaguje, podobnie rozumie, podobnie czuje.


    --
    za wiosny podmuchem
    poczułem się pół-duchem
    pół-dupem
  • manderla 29.04.08, 21:48
    nangaparbat3 napisała:

    > Nie zadna inszośc, tylko najwyraxniej mieliscie w dzieciństwie
    podobne doświadczenia. Potem sie podobnie reaguje, podobnie rozumie,
    podobnie czuje.
    >


    Nanga, czyli jak?

    Nie wiem, jakie doswiadczenia wynosi z dziecinstwa Tri.
    To ze ja miałam prze...ne zarowno dziecinsto jak i mlodosc, to sie
    przyznam.
    Moge się tylko cieszyć, że inni mieli o niebo lepiej.



    --
    It's better to burn out than fade away.
  • tricolour 29.04.08, 21:50
    Też miałem bolesne miesiączki, koledzy ciągnęli mnie za warkocze, a Zdzichu nie
    chciał całować się z języczkiem...

    tongue_out
  • manderla 29.04.08, 21:53
    Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu....
    I kto to mówił??? wink

    tricolour napisał:

    > Też miałem bolesne miesiączki, koledzy ciągnęli mnie za warkocze,
    a Zdzichu nie
    > chciał całować się z języczkiem...
    >
    > tongue_out


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • tricolour 29.04.08, 14:23
    ... by porównać moją jednorazową kłótnię z wieloletnim zachowaniem męża Bożeny.
    Miało z tego wyniknąć, że jeśli nękanie latami nie jest powodem, by oskarżyć o
    zaburzoną osobowość, to na pewno kłótnia też taką podstawą nie jest.

    I tyle.
  • manderla 29.04.08, 14:27
    tricolour napisał:

    > ... by porównać moją jednorazową kłótnię z wieloletnim zachowaniem
    męża Bożeny.
    > Miało z tego wyniknąć, że jeśli nękanie latami nie jest powodem,
    by oskarżyć o
    > zaburzoną osobowość, to na pewno kłótnia też taką podstawą nie
    jest.
    >
    > I tyle.

    Tyle akurat zrozumiałam. Ale chciałam wiedzieć dlaczego Sylwia uwaza
    to za obrzydliwe i dlaczego JEJ zdaniem to napisałeś.
    --
    It's better to burn out than fade away.
  • bozenadwa 29.04.08, 14:32
    Uwazam ,ze dalaj sie bawisz ,wyraznie napisalam w watku ,najpierw
    wswojej glowie ocenilam twoje obrazliwe posty ,twoja zabawe ludzkimi
    uczuciami ,a potem dopiero przeczytalam ,twoje rozmowy z
    pelagia ,Uwazam ,ze pela super Cie rozszyfrowala i niestety
    udowodnila Ci ,ze prowadzisz swoista walke na slowa ,A sposob w jaki
    chciales pojsc z nia na ugode ,byl jaki taki conajmniej dziwny ,Stad
    tez min,moj watek Jeszcze raz twierdze ,bawisz sie ludzkimi
    uczuciami ,a TO JUZ JEST NIE HALO
  • tricolour 29.04.08, 14:34
    ... uważać, że bawię sie ludzkimi uczuciami. Nie potrafię zmienić Twojego
    wrażenia, a zapewniam Cię, że nie bawię się.
  • tricolour 29.04.08, 14:36
    ... z całego serca życzę Ci, by przyszedł taki dzień, że przestaniesz się
    martwić tym, co ludzi o Tobie myślą i mówią, kiedy najważniejsze będzie co Ty
    sama o sobie myślisz i będzie miało to podstawy.
  • bozenadwa 29.04.08, 14:22
    manderla napisała:

    > sylwiamich napisała:
    >
    > > tricolour napisał:
    > > to nadaj właściwy wymiar zachowaniom Twojego męża względem
    Ciebie.
    > O
    > > > n
    > > > zdaje się nie miał zaburzonej osobowości w takim stopniu jak
    ja,
    > a
    > > ranił Cię
    > > > latami...
    > >
    > > To jest obrzydliwe.
    >
    > Sylwio, dlaczego??
    >
    > Ja jakos nie odebralam tego ,ze to jest obrazliwe ,bo nie jest ,Bo
    to jest prawda ,mozna to nazwac niedelikatnoscia ,ale nie poto
    piszemy na forum zeby bawic sie wdelikatnosc ,To mnie nie
    obrazilo ,Bo to jest prawda ,SZkopul w tym ,ze tri w swojej
    niedelikatnosci ,albo jest niedoinformowany ( NIE MUSI) albo jakos
    zapomnial ,otym ,ze ja wyraznie napisalam moj m JEST DOTKNIETY
    ZABYRZENIEM OSOBOWOSCI .Nie podoba mi sie autentyczna zabawa
    ludzkimi uczuciami dokonywana orzez tri ,i dlatego postanowilam o
    tym napisac <Mialam prawo ???
  • manderla 29.04.08, 14:26
    bozenadwa napisała:
    Nie podoba mi sie autentyczna zabawa
    > ludzkimi uczuciami dokonywana orzez tri ,i dlatego postanowilam o
    > tym napisac <Mialam prawo ???

    Bo to są Twoje odczucia i tylko własciwy dla Ciebie odbiór jego, czy
    innych osób piszących na tym forum, słów.
    To nie reaguj, nie czytaj i nie przywołuj do porzadku. po co. Jeżeli
    nie łapiecie wspólnej płaszczyzny porozumienia, to po co suie
    zadręczac czytając jego wypowiedzi. I pamietaj - to sa tylko słowa.
    Za bardzo sie przejmujesz kto i co pomyśli o Tobie.
    Zacznij się uodparniać.


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • bozenadwa 29.04.08, 14:46
    Wlasnie zaczelam ,dzieki tez naszej nocnej rozmowie,Napisalam,ze nie
    bede reagowac ,ale tez czulam aby nazwac sprawe po imnieniu .Nie
    musimy odbieraz z tri na tych samych falach ,Ale to nie jest w
    porzadku ,ze tri posluguje ,sie chamstwem ,ublizaniem ,zmienianiem
    faktow ,robieniem z innych wariatow mtylko dlatego ze sprawia mu to
    przyjemnosc ,Jeszczeraz napisze ja mam SWOJE zdanie na temat
    tri ,ale tak czulam poprostu,jestem moze uczulona na to ,ze ktos
    nieludzko czasami bawi sie cudzym kosztem.Jestem tutaj od
    stycznia ,i to gdzies rzuczlo mi sie w ,ze tak powiem w oczy .A to
    jak rozmawial z pela ,NIestety potwierdzilo ,Slaby czlowiek
    dowartosciowujacy sie kosztam innych ,a ze Ci inni akurat znajduja
    sie w niezlym dole to... Najbardziej zezlilo mnie to co pisal do
    bolutie .Nie bede juz pisac ,musze wracac do zajec ,Mysle ,ze ja co
    mialam powiedziec to juz powiedzialam POzdrawiam wszystkich
  • a_nuta 05.05.08, 15:23
    Co?!?!?
    Zestawienie jednej kłotni na forum,kto słuzy za podstawę
    diagnozy "zaburzeń osobowosci" z zachowania realnymi jakiegos Pana
    (mało szlachetnymi,jak rozumiem),ktory takiej diagnozy sie nie
    doczekał?
    Niesmaczne jest dopisywanie sobie interpretacji (na pewno chciał
    mnei zranic,zrobił to celowo)do konkretnych zdań w wątku-autor jest
    odpowiedzialny za słowa jakich uzywa a nie za uczucia jakie obudza
    sie w kazdym czytelniku!Broni swojego punktu widzenia,swojego
    zdania,nie uzywajac słow uznawanych itd itp,uzasadnia swoje
    stanowisko merytorycznie,konkretnie-trudno zarzucic mu
    pisanie "obrzydliwe",chyba,ze jakos inaczej składam litery?
  • to.ja.kas 05.05.08, 15:49
    Ryzykujesz.smile))
    Zostaniesz przemocowcem, zaburzoną i próbująca mścić się za własne
    niepowodzenia w związkach na biednych kobietach....nie wiesz, że
    każdy samiec Twój wróg (poza Mazurem oczywiście tongue_outP)???
    Są osoby które diagnozują, wyciagaja wnioski, orzekają na podstawie
    forum takie rzeczy, że ZUS ze swoimi orzecznikami powinien spłonąć
    rumieńcem jak dziewica przed utratą cnoty.
    Oczywiście sa to wnioski uprawnione i jedynie obowiązujące. Więc z
    nimi sie nie dyskutuje.
    Niestety. Duży bład, duży bład smile))))

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 29.04.08, 14:12
    tricolour napisałsuspicious Opowiem Ci jedna prawdziwą historię z forum.
    Jedna z naszych koleżanek, przed
    > kilku laty, wściekła się na dziennikarza, który opublikował wyniki
    badań, z
    > których wyszło, że kobiety samotnie wychowujące córki maja większe
    szanse (od
    > pełnych rodzin) wychować prostytutkę.

    Czy Tri potrafi opowiadać inne historie?
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • bozenadwa 29.04.08, 14:15
    Znowu wiesz lepiej ,pisze na forum z doskoku .Nie obraziles mnie,nie
    ublizyles ,na poczatku wypisywales w stosunku do mnie obrazliwe
    slowa ,ale Twoj styl wygladal mi jakbys byl mlodym
    czlowiekiem.,ktory robi sobie .... Nie przejmowalam sie tym,W tej
    chwili powiem Ci ze cieszy mnie Twoj post napisany calkiem ,calkiem
    Jak czlowiek do czlowieka ,Jesli bedziesz dalej obrazal innych to
    mysle .ze odezwie sie moderator w tej sprawie ,jesli bedziesz
    obrazal mnie lub wypisywal nie gniewaaj sie ,glupawe wypowiedzi ,ja
    nie bede reagowac ,Pozdrawiam
  • sylwiamich 29.04.08, 18:05
    tricolour napisał:

    > Gdybym był typem z zaburzoną osobowością, a dowodem na to jest
    kłótnia z Pelą
    > (zresztą jednorazowa, po której obiecałem sobie więcej z nią nie
    gadać, bo nie
    > potrafię), to nadaj właściwy wymiar zachowaniom Twojego męża
    względem Ciebie. O
    > n
    > zdaje się nie miał zaburzonej osobowości w takim stopniu jak ja, a
    ranił Cię
    > latami... Coś mi się wydaje, że szybko wróciłem do świata
    normalnych.

    To po kawałku...
    Bezena zacytowała tylko kłótnię z Pelą jako wzmocnienie wniosków
    które wysnuła na podstawie wypowiedzi Tri z miesiąća i z doczytania
    historii jego wypowiedzi.Powiedziała że jest zaburzony.Jest to zwrot
    wprost.
    Co robi Tri?
    a dowodem na to jest kłótnia z Pelą
    > (zresztą jednorazowa, po której obiecałem sobie więcej z nią nie
    gadać, bo nie
    > potrafię),
    Czyli pomniejsza rozmiar.Bagatelizuje tym samym jej wypowiedż.

    Bożena napisała że Tri jest osobowością zaburzoną.
    o robi Tri?
    > Gdybym był typem z zaburzoną osobowością,), to nadaj właściwy
    wymiar zachowaniom Twojego męża względem Ciebie.
    Odwołuje się do jej męża.Czyli zmienia temat rozmowy, na bolesny dla
    Bożeny.

    Cytuje dalej:
    >Coś mi się wydaje, że szybko wróciłem do świata normalnych.<


    Z tego porównania wynika, że Tri jest normalniejszy od męża
    Bożeny.Może i jest...co nie zmioenia faktu że Tri też moze być
    zaburzony.Ale według Tri trafia on do świata normalnych...czemu? Dla
    Bożeny powinien...bo żyła tyle lat z popieprzeńcem.

    Nie interesują mnie intencje Tri...może Bożenkę mogłyby.Jego
    tłumaczenia że były dobre...znam od dawna.
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 29.04.08, 18:36
    To przykro, bo bez wzajemności.

    Interesuje Cię moja hipoteza na Twój temat?
  • sylwiamich 29.04.08, 18:39
    tricolour napisał:

    > To przykro, bo bez wzajemności.
    >
    > Interesuje Cię moja hipoteza na Twój temat?


    To do mnie Tri?smile))
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 29.04.08, 18:41
    ... przecież wyraźnie widać pod kim napisałem swój post. Do tej pory jakoś nie
    miałaś wątpliwości co do drzewka...
  • sylwiamich 29.04.08, 18:45
    Do tej pory...czyli?
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 29.04.08, 18:46
  • sylwiamich 29.04.08, 18:49
    Twój post znalazł się dokładnie pod postem Arona...stąd moje
    wątpliwości...cytuję Ciebie:
    <Gej jest ułomny, bo
    zasadza koledze do tyłka, który z konstrukcji i zamysłu służy do
    innych celów...>

    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • aron95 29.04.08, 18:52
    Raczej nad
    Nad jest w góre ekranu , pod jest w dół ekranu
  • tricolour 29.04.08, 18:53
    ... do miejsca, który wyznacza ten mój post nie ma wpisów Arona. Czy zawsze
    kluczysz, kręcisz i manipulujesz gdy przychodzi do konfrontacji z rzeczywistością?
  • sylwiamich 29.04.08, 19:06
    Rzeczywistośc jest taka, że nie zakochałam się w Tobie...Nigdy nie
    mogłoby mieć to miejsca.Psychicznie absolutnie nie jesteś w moim
    typie.Czy mnie interesuje co masz na mój temat do powiedzenia? Nie.

    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • bozenadwa 29.04.08, 21:24
    Sylwia pieknie poddalas analizie wypowiedzi tri ,tak mozna
    zanalizowac prawie wszystkie jego wypowiedzi .To co robi tri nazywa
    sie fachowo MANIPULACJA ,Kto nie wierzy odsylam do
    lektury ,Toksyczne Slowa Patricji Evans lub do <Molestowanie
    moralne> Marie Hirigoyen ,Tam mozna szczegulowo wyczytac jakie
    techniki stosuje osoba ,ktora bez skrupulow manipuluje drugim
    czlowiekiem ,Ciesze sie ,ze to Ty sylwia zanalizowalas w kawaleczku
    wypowiedz tri.
  • aron95 29.04.08, 18:32
    Też miałem kłótnię z pelą .
    To osoba która bez powodu wcina się w dyskusję i wyzywa uczestników/aby tylko
    był to facet .
    PP to babiniec większy niż tu , bo tam już typową one rządzą .
  • bozenadwa 29.04.08, 21:49
    aron95 napisał:

    > Też miałem kłótnię z pelą .
    > To osoba która bez powodu wcina się w dyskusję i wyzywa
    uczestników/aby tylko
    > był to facet .
    > PP to babiniec większy niż tu , bo tam już typową one rządzą .
    Aron mnie nie chodzi ,o to ze tri sie klocil z pela ,ale o to ze
    trafil na przeciwnika silniejszego od siebie,POddal sie i poprosil o
    rozejm ,cos w stylu ty sie zajmij swoimi postami ,a ja swoimi ,Co to
    osoby na forum to sa jakies posty do eksperymentow ???
  • anbale 29.04.08, 14:12
    Co prawda nie jestem jakąś szczególnie aktywną forumowiczką, a traumy rozwodowe
    nie za bardzo mnie połamały- ale radykalnie bezkompromisowe posty Tri traktuję
    często jako dość swoistą "prowokację". Tzn. bodziec do tego, żeby na coś
    spojrzeć z zupełnie innej strony, żeby na chwilę zatrzymać się nad jakimś
    aspektem sprawy- i wyrobić sobie opinię na jego temat, tego aspektu.
    Fakt, te posty mogą być bolesne, czasem są swoiście "ortodoksyjne" co może
    bardzo wkurzać osoby dla których istnieje wiele odcieni szarości w sprawach
    damsko-męskich- ale mimo wszystko nie uważam, żeby obrażały kogolwiek...
  • menab 29.04.08, 15:15
    Dokładnie jestem tego samego zdania. Tri często przekolorowuje i
    wyszydza jakieś zachowania czy ich odbiór właśnie po to, żeby
    spojrzeć z innej strony, tej drugiej, której się często nie widzi,
    bo nasza racja jest tylko racją...To jest prowokacja, ale na pewno
    nie złośliwa.
  • zielona_ropucha 29.04.08, 16:09
    Troszke z innej strony patrząc po paru miesiącach zaczynam inaczej
    odczytywać posty wszystkich tutaj piszących,podobno po przejściach
    człowiek staje sie nieczuły na cierpienie innych,lub jeśli nie
    całkiem skamieniał to skorupa na nim urosła...przyznam się,że posty
    Tri nie budzą we mnie takich emocji,bo nikt nie jest w stanie urazić
    mnie czymś,co nie jest odbiciem rzeczywistości,a jeżeli jest ,to tym
    bardziej pisze tylko prawdę,która czasami powinna być
    powiedziana,choć sposób jej wyrażenia nie jest
    najlepszy...wielokrotnie łapię się na tym,że pochopnie osądzam i
    niewłaściwie odczytuję emocje piszących za co z góry serdecznie
    przepraszam.
    --
    Gdy przyjrzymy się uważnie ogonowi żaby, to zauważymy że ona całkiem
    go nie ma.
  • manderla 29.04.08, 17:53
    zielona_ropucha napisała:
    podobno po przejściach
    > człowiek staje sie nieczuły na cierpienie innych,lub jeśli nie
    > całkiem skamieniał to skorupa na nim urosła

    tylko jak człowiek dostaje w d... przez rok, dwa, dziesięć to
    zaczyna nabierac dystansu do sibie i do swiata. Przestaje działać
    wyłącznie na emocjach, ale podłącza również mózg. I zaczyna
    traktować otoczenie w sposób bardziej racjonalny.
    Racjonalność nie wyklucza wrazliwosci na cierpienia innych.

    --
    It's better to burn out than fade away.
  • zielona_ropucha 29.04.08, 18:00
    Jak dostaje w d....ę 10 lat to działa już tylko instynktownie,wiem
    coś o tym...racjonalność nie wyklucza,ale spłyca odbiór.
    --
    Gdy przyjrzymy się uważnie ogonowi żaby, to zauważymy że ona całkiem
    go nie ma.
  • sylwiamich 29.04.08, 18:07
    zielona_ropucha napisała:

    > Jak dostaje w d....ę 10 lat to działa już tylko instynktownie,wiem
    > coś o tym...racjonalność nie wyklucza,ale spłyca odbiór.


    Instynktownie...jak się dostaje 10 lat w dupę to można:
    -być nadwrażliwym
    -nie mieć świadomości dostawania w dupę, stąd niewrażliwośc.A Ty
    ropuszko o czym mówisz?
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • zielona_ropucha 29.04.08, 18:13
    Chyba zupełnie o czym innym...nie o odbiorze,ale o własnych
    reakcjach na krzywdęsadChyba jeszcze nie umiem napisać o tym tak jak
    bym chciała.
    --
    Gdy przyjrzymy się uważnie ogonowi żaby, to zauważymy że ona całkiem
    go nie ma.
  • manderla 29.04.08, 18:09
    zielona_ropucha napisała:

    > Jak dostaje w d....ę 10 lat to działa już tylko instynktownie,wiem
    > coś o tym...racjonalność nie wyklucza,ale spłyca odbiór.


    No to pytanie, w która stronę prowadzi Cie ten instynkt.
    A instynkt zdaje się wyklucza racjonalność i rozum.

    Noo chyba że chodzi o instynkt samozachowawczy... to wtedy i skorupa
    może urosnąć wink
    --
    It's better to burn out than fade away.
  • libra22 29.04.08, 18:12
    Czasem manipuluje rozmową. Świetna umiejętność zastosowania w praktyce erystyki, która jednak potrafi zirytować, bo przestaje chodzić o porozumienie, czy poznanie różnych spojrzeń, tylko o postawienie na swoim. Także poprzez złośliwości wobec rozmówcy.
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • sylwiamich 29.04.08, 18:22
    Libra...Erystyka.Jakoś czasu nie mam by porównywać, ale zerknij na
    mechanizmy obronne i zauważ podobieństwasmile)
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • manderla 29.04.08, 18:27
    libra22 napisała:

    > Czasem manipuluje rozmową. Świetna umiejętność zastosowania w
    praktyce erystyki
    > , która jednak potrafi zirytować, bo przestaje chodzić o
    porozumienie, czy pozn
    > anie różnych spojrzeń, tylko o postawienie na swoim. Także poprzez
    złośliwości
    > wobec rozmówcy.

    A czy dajesz innym prawo, aby mieli inne zdanie na ten temat?

    Czy uprawiasz erystykę??


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • leptis 29.04.08, 18:12
    Schodząc na poziom faktów a nie mitów na FORUM są osoby ktore po
    prostu codziennie są. Sa nimi na pewno Aron, Tricolour. Jest taką
    osobą na pewno dawno nie widziana Plujeczka i inne panie. Z
    zegarkiem w ręku można poczuć ich obecność. Takie pogotowie
    forumowe. Ludzie piszą-Oni odpowiadają. To jest wielka wartość tych
    ludzi.

    Częste uczestnictwo rodzi słowne fajerwerki.

    CHWAŁA CI ARONIE ZA ZAUWAŻENIE TEGO. WIELKI SZACUNEK ZA SCHOWANIE
    DUMY.

    Tricolour w zderzeniu z leptisowym światem okazał się intelektualnym
    zerem. Będąc całkowicie bezradnym, jak większość tuzów tego forum.
    Chcący/nie chcący zszedł do poziomu rynsztoka wiedząc że Leptis w
    żadnym "sądzie" nie znajdzie obrony, bo to w końcu tylko
    pies..."wybieganie" forumowe Tri pozwalało mu mieć pewność, że tak
    będzie..

    Pamiętając o pierwszym akapicie po prostu dobrze, że tacy ludzie są-
    ktoś musi tą codzienną pracę pełnić na tym forum.


    oczywiście zaraz pewnie się odezwą głosy o aspektach... dektach...
    pektach... mojej wypowiedzi, w których z góry mówię-nie zamierzam
    uczestniczyć.

    Na koniec pozdrawiam Ciebie Mazurze, też przecież należysz do
    tej "drużyny" ratunkowej....tak więc graba...chłopy...nie jest widać
    tutaj aż tak źle...jak nie którzy piszą...


  • manderla 29.04.08, 18:22
    świata wirtualnego miedzy innymi.
    Myślę, przypuszczam,ze czesc osob tu piszących, poznawszy sie w
    realu, zobaczywszy mimike, gesty i usłyszawszy wiele innych słów i
    wytłumaczeń, których tu brakuje na forum ( bo słowo pisane, to nie
    to co mówione), zmieniłyby swoje zdanie do osob, których poglądy i
    wypowiedzi ich irytują.
    a poza tym, zawsze można sie przecież nie zgadzać z naszymi
    oponentami, tylko to ze mamy inną opinie na temat poruszany,
    sprawia, ze ten oponent jest gorszy? garbaty? koślawy czy cóś??!!


    Ehh...
    --
    It's better to burn out than fade away.
  • libra22 29.04.08, 18:42
    Manderla - napisałam "czasami".

    W erystyce jestem kiepska, nie umiem stosowaćsmile

    "a poza tym, zawsze można sie przecież nie zgadzać z naszymi
    > oponentami, tylko to ze mamy inną opinie na temat poruszany,
    > sprawia, ze ten oponent jest gorszy? garbaty? koślawy czy cóś??!!"

    O to samo mi chodzi mniej więcejsmile
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • manderla 29.04.08, 18:51
    amen.
    wink

    rozmowa jest bezprzedmiotowa.
    A jesli chodzi o Tri, to może jak Twowje wypowiedzi rażą co bardziej
    wrażliwe osoby, to powiniewneś wziąc to pod uwagę. I tyle.
    Forum jest pewna społecznościa, komórką społeczną (uzywając
    terminologii nie-wiem-jakiej) - jak malzeństwo. A w malzeństwie to
    byś bardziej uważał na słowa.
    Mnie to nie razi, ale jezeli innym przeszkadza, to zawsze można
    postarać się być nieco bardziej empatycznym, a moze wystarczy
    odbrutalizowac język.

    ps. ale jak moja mam mówiła: garbatego mogiła wyprostuje.
    Zatem nie wierze , ze coś się zmieni smile

    --
    It's better to burn out than fade away.
  • tricolour 29.04.08, 18:57
    ... i tak zawsze cenzuruję swoje wypowiedzi. Widać za mało.

    Niezadowolony jestem tylko z tego, że mnie się zarzuca obrażanie, ale moje
    prośby, by zacytować te obraźliwe teksty, spełzają na niczym... Szkoda.
  • sylwiamich 29.04.08, 19:08
    tricolour napisał:

    > ... i tak zawsze cenzuruję swoje wypowiedzi. Widać za mało.
    >
    > Niezadowolony jestem tylko z tego, że mnie się zarzuca obrażanie,
    ale moje
    > prośby, by zacytować te obraźliwe teksty, spełzają na niczym...
    Szkoda.


    Ale gdy Tobie się cytuje to uważasz że nie są obrażliwe, a panie
    które to razi to cichodajki, lub takie w które to osobiście uraziło.
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • nangaparbat3 29.04.08, 21:38
    manderla napisała:


    >
    > Mnie to nie razi, ale jezeli innym przeszkadza, to zawsze można
    > postarać się być nieco bardziej empatycznym, a moze wystarczy
    > odbrutalizowac język.
    >
    > ps. ale jak moja mam mówiła: garbatego mogiła wyprostuje.
    > Zatem nie wierze , ze coś się zmieni smile
    >

    Medice, cura te ipso.
    --
    za wiosny podmuchem
    poczułem się pół-duchem
    pół-dupem
  • manderla 29.04.08, 21:51
    nangaparbat3 napisała:

    > manderla napisała:
    >
    >
    > >
    > > Mnie to nie razi, ale jezeli innym przeszkadza, to zawsze można
    > > postarać się być nieco bardziej empatycznym, a moze wystarczy
    > > odbrutalizowac język.
    > >
    > > ps. ale jak moja mam mówiła: garbatego mogiła wyprostuje.
    > > Zatem nie wierze , ze coś się zmieni smile
    > >
    >
    > Medice, cura te ipso.

    Nie znam angielskiego wink


    PS. A czy wszyscy tu piszące nie sa tu po to by się wyleczyć???
    Nieważne z czego, wązny jest sam fakt. Kazdy z nas ma sie z czego
    leczyć. I nie sadze, jak tu niektorzy imputują, że wypowiadanie w
    sposob zdecydowany swojego zdania jest uzurpacją prawa do
    nieomylności.




    --
    It's better to burn out than fade away.
  • jarkoni 01.05.08, 07:05
    Czytam dopiero, już jestem w temacie, tu tylko drobnie-wrednie..
    Nango, w "lekarzu lecz się sam" nacisnęłaś spację przez przypadek w niewłaściwym
    miejscu..
    --
    Rozwód..i co dalej?
  • sagaretia 01.05.08, 02:15
    ...może by tak spotkać się z tri w realu ,ha!! tylko która się
    odważy ??... i zbadać "gościa" w cztery oczy w realu .
    Kto wie, może nie taki "diabeł" straszny jak się tu maluje ?? wink)


  • sylwiamich 01.05.08, 05:18
    To nie wątek o Tri.To wątek o kobietach które dziwią się że słowa
    Tri mogą ranić.Tak w szerszym zakresie...skąd one, kurde blaszka i
    czemu tak?smile))Ja tylko powiem...mam córkę.Strzeż ją Panie przed taką
    teściową!!!
    --
    .....jaką ja wtedy głupią cipą byłam, że się zakochałam w takim
    matole.Boże, jakiż to musiał być matoł, że się zakochał w takiej
    głupiej cipie jak ja....
    Przez grzeczność dla autora:EDWARD REDLIŃSKI "TELEFRENIA"
  • sylwiamich 29.04.08, 18:44
    manderla napisała:
    a poza tym, zawsze można sie przecież nie zgadzać z naszymi
    > oponentami, tylko to ze mamy inną opinie na temat poruszany,
    > sprawia, ze ten oponent jest gorszy

    Obawiam się że Libra nie o innym zdaniu mówiła.Tylko o formie
    wypowiedzi.Ja z większością wypowiedzi Tri się zgadzam...tyle że
    mówiąć nie powinien kopać przy okazji.
  • tricolour 29.04.08, 18:28
    ... zerem, a do tego intelektualnym, na pewno nie jestem. Możemy spróbować to
    zgłębić, ale Ty już tchórzysz na wstępie słowami "oczywiście zaraz pewnie się
    odezwą głosy o aspektach... dektach...
    pektach... mojej wypowiedzi, w których z góry mówię- nie zamierzam uczestniczyć".

    Pierdnąć i uciec...
  • aron95 29.04.08, 18:48
    że aby tu być coll trzeba babochwalebnie pisać mniej więcej coś takiego jak
    mazur prezentuje .
    Ktoś kto ma inne zdanie niż ogół (ogół to foremki ) będzie zawsze be .
    TYLKO ! Czym będzie forum gdy nie będzie różnych zdań ??
  • libra22 29.04.08, 18:55
    Nie chodzi o różnicę zdań, tylko o sposób jej prezentacji z pozycji "ja wiem najlepiej, nawet wiem lepiej od ciebie co Ty powinieneś czuć, jak żyć itp, bo moje zdanie na ten temat jest lepsze".
    --
    Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
  • bozenadwa 29.04.08, 21:40
    libra22 napisała:

    > Nie chodzi o różnicę zdań, tylko o sposób jej prezentacji z
    pozycji "ja wiem na
    > jlepiej, nawet wiem lepiej od ciebie co Ty powinieneś czuć, jak
    żyć itp, bo moj
    > e zdanie na ten temat jest lepsze".
    libra wlasnie o to O TO !! miedzy innymi chodzilo piszac ten
    watek ,A dlaczego ofiary przemocy psychicznej lub molestowania
    moralnego ,nie wiedza przez czasami kilkanascie lat ,ze sa okrutnie
    traktowane ,az do zaprzeczenia wlasnej tozsamosci ?? Dowodem miedzy
    innymi jest to ze tyle osob nie widzi niz zdroznego w wypowiedziach
    tri ,wiecej nie dostrzegaja celowej manipulacji ,Sylwia wie jak to
    leci ,i toche dala probke analizujac wypowiedz tri .
  • tricolour 29.04.08, 21:44
    ... bo cały dzień mi poświęciłaś, a nic z tego nie wyniknie. Serio.
  • bozenadwa 29.04.08, 21:53
    Mylisz sie i to bardzo ,Po pierwsze nie caly dzien ,przed chwila
    zsiadlam do kompa ,Po drugie ,cos to dalo ,bo sie wkurzyles i
    zaczeles uzywac wulgarnych slow,A po trzecie ....
  • manderla 29.04.08, 21:57
    bozenadwa napisała:

    Po drugie ,cos to dalo ,bo sie wkurzyles i
    > zaczeles uzywac wulgarnych slow


    no właśnie , co to znaczy, że się coraz bardziej wulgaryzujesz?

    Nie chce mi sie juz gadać.


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • maza15 29.04.08, 21:59
    przecież On się dobrze bawi

    Bożenko,czasami lepiej ignorować
  • bozenadwa 29.04.08, 22:07
    manderla napisała:

    > bozenadwa napisała:
    >
    > Po drugie ,cos to dalo ,bo sie wkurzyles i
    > > zaczeles uzywac wulgarnych slow
    >
    > Manderla nienawidze chamstwa i wulgaryzmow ,Jesli tri w
    odpowiedzi na to ,ze ktos smie zwracac mu uwage lub krytykowac
    pisze ,broniac sie ,ze ten ktos ma zajoba ,To wybacz ile w takim
    razie tri musialby uslyszec wulgarnych slow od osob ,ktore on poniza
    i krytykuje .Nie chcialam wywolac klotni ,chcialam wykazac oblude
    tri ,ze piszac w ten a nie inny sposob robi to pod pretekstem pomocy
    innym ,Mnie ma prawo to sie nie podobac ,totez wyrazilam swoja
    opinie , a ze wyszla taaaakaaaa z tego dyskusja ,Tri i tak uwaza ,ze
    to inni sa be.
    > no właśnie , co to znaczy, że się coraz bardziej wulgaryzujesz?
    >
    > Nie chce mi sie juz gadać.
    >
    >
  • tricolour 29.04.08, 21:59
    ... bo od rana ciągniesz ten wątek. Poza tym to, co dla Ciebie wulgarne, to dla
    mnie jest kontaktem z rzeczywistością. Twoją rzeczywistością, w której płaczesz
    na mój temat w większości postów.

    Już nawet nie wiesz z kim kolacje (przeciw mnie) zbudować, ale to na nic.
  • tricolour 29.04.08, 22:01
    ... bo jeszcze ktoś mi na kolacje przyjdzie, a nie jestem przygotowany...
  • phokara 29.04.08, 22:10
    > ... bo jeszcze ktoś mi na kolacje przyjdzie, a nie jestem
    >przygotowany...

    Coś ściemniasz. To już nie pożerasz ludzi na żywca? Kolacja
    przyjdzie do Ciebie, poćwiartujesz, zeżresz, krew wypijesz i lulu.
    No weź. Wirtualna kreacja wredziola to nic w porównaniu z realem. To
    tak piszę wszystkim nieświadomym, co pomnikowego Tri na oczy nie
    widzieli. Ja to do dzisiaj powłóczę nogą i mam koszmary senne.
  • tricolour 29.04.08, 22:14
    ... ja tu udaję, że mam niebieskie oczęta i blond włosięta jak aniołek, a Ty
    opisujesz moją wredną mordę. Nie strasz niewiast!
  • phokara 29.04.08, 22:34
    >Nie strasz niewiast!

    No wiem, wiem... bo Ci wszystkie wypłoszę.

    Ale jak napiszę prawdę, to cholera dopiero będzie. Nooooooooo.
  • manderla 29.04.08, 18:56
    Uwazam, ze mazur tez pisze tak jak umie, bo taki jest.
    Kurde! dajmy sobie zyć!
    Przecież, mozna powiedziec, hej, no nie odpowiada mi to jak mowisz i
    co mowisz i sie z toba nie zgadzam!
    Ale zeby zaraz....
    Nie, nie. nie zgadzam się.
    Wiem tez ze mase osob irytuje na tym forum, ale, błagam, bez
    podjazdów! prosze powiedziec, ale wprost!
    A mnie nikt tu nie irytuje.
    Dobra, koniec tego bałwochwalstwa dla społecznosci forumowej.
    Idę na kupno.
    Pozdrawiam!


    aron95 napisał:

    > że aby tu być coll trzeba babochwalebnie pisać mniej więcej coś
    takiego jak
    > mazur prezentuje .
    > Ktoś kto ma inne zdanie niż ogół (ogół to foremki ) będzie zawsze
    be .
    > TYLKO ! Czym będzie forum gdy nie będzie różnych zdań ??


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • clio11 29.04.08, 19:09
    Tri jest według mnie showmanem.
    Taki drugi, tyle że wirtualny i mniej udany-Wojewódzki.
    Można lubieć, można nienawidzieć, ale nie mozna pozostac obojętnym.

    Jego wypowiedziom nie mozna odmówić pewnej logiki, jednak ich forma
    czasem...

    Cóż, zdecydowanie nie jest to moja estetyka.

  • mary171 29.04.08, 19:16
    z Aronem. Forum byłoby nudne gdybyśmy wszyscy sobie przytakiwali i głaskali się
    po głowach smileJa jestem wrażliwą i delikatną kobietą ;P, ale lubię jak ktoś mi
    daje kopniaka w tyłek lub zimny prysznic zrobi smile)
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • tricolour 29.04.08, 19:19
    ... że showman kończy się gdy znika publika. Jeżeli więc jestem showmanem to
    tylko dlatego, że w kółko się mną zajmujecie. Zupełnie niepotrzebnie...
  • jp66-2 29.04.08, 21:29
    TRI- jesteś wielki... 80 wpisów do tej pory, jutro będzie pewnie ponad 100.
    Chylę czoła, pobudzasz życie tego forum, bez Ciebie byłoby blade i nieciekawe. A
    twój styl wypowiedzi... ja nie mam zastrzeżeń ale może za słabo dostałem od
    Ciebie w dupę smile
  • nangaparbat3 29.04.08, 22:12
    chylę czoła.
    Potrasfisz o siebie zawalczyc i widac, jak z postu na post jestes coraz mocniejsza.
    Z tym Twoim bigotem w czerwonych gaciach poradzisz sobie tak samo.
    --
    za wiosny podmuchem
    poczułem się pół-duchem
    pół-dupem
  • bozenadwa 29.04.08, 22:37

    nanga ja nie chcez nikim walczyc ,wlasciwie to ja powinnam
    podziekowac tri,jesli sie patrzy z boku ,to mozna zauwazyc to co juz
    napisalam ,jak dziala sprytna manipulacja majaca na celu
    zdyskredytowanie rozmowcy ,Malo kto to widzi ,Totez ja sie juz sobie
    nie dziwie az tak bardzo ,ze tyle lat ktos mogl mna
    manipulowac ,Zreszta ja na terapii poznalam kilka takich osob jak
    ja ,Moja rodzina od niedawna dopiero patrzy wlasciwie na mojego
    m,POterapii zaczelam stawiac granice i wtedy moj m,musial sciagnac
    maske .Nie uwazam bron Boze ze tri jest taki jak moj m,Ale wie jakie
    sa techniki stosowania manipulacji ,Wczesniej nie reagowalam
    dlaczego juz pisalam ,Nie wiem dlaczego tak mnie disiaj
    sieklo ,Ruszylo mnie to co odpowiedzial Sylwi i to nie chodzi co jej
    odpowiedzial ,o to czemu jego wypowiedz miala sluzyc ,A miala sluzyc
    temu aby sylwia poczula sie nikim .
  • nangaparbat3 29.04.08, 22:47
    Bozena, "nie chcę, ale muszę". Zawalczyłaś, a ja czytajac Twoje posty czulam
    coraz wiekszy podziw.
    --
    za wiosny podmuchem
    poczułem się pół-duchem
    pół-dupem
  • tricolour 29.04.08, 23:07
    ... jeśli uważasz, że moja odpowiedź Sylwii miała na celu, by poczuła się nikim.

    To typowe myślenie ofiar przemocy, które dopatruje się w czyimś działaniu
    jakichś intencji - najczęściej złych intencji. A tymczasem ludzie czasem
    działają beż żadnych intencji i zaczepieni w rozmowie odpowiadają tak jak umieją
    na dany temat.

    Jeszcze sporo czasu płynie zanim nabierzesz dystansu do siebie i swojego świata,
    który budujesz od podstaw. Życzę Ci sukcesu.
  • sylwiamich 30.04.08, 07:45
    Ja wiem że powinnam nie reagować.Bywam posądzana o kłótliwość
    (pewnie sporo w tym racjismile.Ale z poniżaniem innych mam na codzień
    doczynienia. I trudno mi przejść nad tym do porządku
    dziennego.Bardzo często bywam posądzana o nadreaktywność.Dla mnie z
    kolei to objaw znieczulicy naszych czasów.Nie potrafię nad tym
    przejść do porządku dziennego.

    > To typowe myślenie ofiar przemocy, które dopatruje się w czyimś
    działaniu
    > jakichś intencji - najczęściej złych intencji. A tymczasem ludzie
    czasem
    > działają beż żadnych intencji i zaczepieni w rozmowie odpowiadają
    tak jak umiej
    > ą
    > na dany temat.

    Nikt nie sugerował że Tri robisz to specjalnie.Ty tak postępujesz,
    bo inaczej nie umiesz.A udajesz że nie rozumiesz.Smutne.Dla Ciebie
    przede wszystkich.

    > Jeszcze sporo czasu płynie zanim nabierzesz dystansu do siebie i
    swojego świata
    > który budujesz od podstaw. Życzę Ci sukcesu.

    Bożena zaczęła zmiany....i mam nadzieję że nigdy nie dojdzie do
    momentu znieczulenia.


    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • ogrodnik69 30.04.08, 08:40
    Sugerowali,sugerowali.Mówili wprostsmileI dobrze.Nie będe oceniał
    dlaczego tri tak postepuje bo nie znam gościa na tyle by sie
    wypowiadać a to co czytam to słowa.Nic wiecej.I tylko żal że
    człowiek jak zrani nie potrafi sie zdobyc na
    słowo ,,przepraszam''Szkoda....zagubiony?Narcyzm w czystej postaci
    ubrany w piekne,przemyslane słowasmileAle tylko sobie tak gdybam...
  • tricolour 30.04.08, 09:08
    ... postaram się by forma była odpowiednia.

    Kiedyś zarzucałaś mi, że jestem trollem, a tak sie ostatnio składa, że to Ty
    łazisz za mną i czepiasz się moich wypowiedzi. Gdzie coś napiszę, nawet do kogoś
    innego, to Ty musisz wsadzić swoje trzy grosze, które często nie są związane z
    tematem, a oceniają mnie. Uczynię to samo mając nadzieję, że przeczytasz dokładnie.

    Napisałaś "z poniżaniem innych mam na codzień doczynienia. I trudno mi przejść
    nad tym do porządku dziennego".

    Zwracam Twoją uwagę, że niełożenie na dziecko jet w kategoriach psychologicznych
    aktem przemocy. Brak alimentacji zmusza drugą stronę do wzmożonego wysiłku, by
    dzieciom zapewnić finansowanie. Nawet jeśli zarabiasz dobrze, to i tak tą część
    pieniędzy, którą ojciec nie zapłacił, musisz przeznaczyć na dzieci zamiast na
    coś co by wynikało z Twojej woli. Mówiąc krócej: Twój ex wymusza na Tobie
    rozporządzanie swoimi dochodami (w części) wbrew Twojej woli. Jeśli dołożyć do
    tego wpływ lekceważenia prawa na rozwój dzieci, ostentacyjne robienie drogich
    zakupów gdy unika się obowiązku alimentów...

    .... to jeśli "z poniżaniem innych mam na codzień doczynienia" spróbuj rozwiązać
    sprawy własne zanim zabierzesz się za cudze.
  • sylwiamich 30.04.08, 14:10
    Tri...ja ci nieczego nie zarzucam...w tym jest zawoalowanie.Ty
    jesteś Dla Mnie Trollem.Najgorszym z możliwych.Betka jest tak
    bezpośrednia, ze aż rozśmiesza.Peli nie znam...od dłuższego czasu
    nie czytam PP.A Ty zawsze gryziesz, gdy ktoś się odsłania.W miękkie
    miejsca.
    Co do rozłożenia na czynniki pierwsze sytuacji alimentacyjnej...
    Ograniczenie środków do życia jest agresją.Może doprowadzić do
    śmierci.

    Nawet jeśli zarabiasz dobrze, to i tak tą część
    > pieniędzy, którą ojciec nie zapłacił, musisz przeznaczyć na dzieci
    zamiast na
    > coś co by wynikało z Twojej woli. Mówiąc krócej: Twój ex wymusza
    na Tobie
    > rozporządzanie swoimi dochodami (w części) wbrew Twojej woli.


    I tu się mylisz Tri.Zarabiam tak dobrze że nie muszę niczego robić
    wbrew swojej woli.Nie muszę dokonywac wyborów egzystencjonalnych:
    Ciepła kurtka dla siebie-wycieczka dla dzieci.
    Inne wybory czynię z miłości.Nie wiem czy to zrozumiesz.
    Co do psychiki moich dzieci...nie jestem miłośniczką bezstresowego
    wychowania.Powiem więcej.Teraz mam możliwośc wpływania na
    rozumiennie świata przez moje dzieci.Nie żebym zaraz dziękowała
    mojemu eks za towink), ale nie robię z tego traumy.I teraz możemy się
    dalej zastanawiać gdzie jest granica pomiedzy pomniejszaniem wagi
    tego co robi ich ojciec a niewpędzaniem w schizy własnych dzieci?
    Pozwól że mnie oceni Bóg i moje dziecismile))
    Konsekwencje moich decyzji poniosę jako babciasmile)
    A czy zrobiłam wszystko co mogłam aby odebrać od niego to co sąd
    przyznał dzieciom? W mojej ocenie do granicy, która była dla mnie i
    dzieci opłacalna.To też oceni czas....

    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • bozenadwa 30.04.08, 14:18
    tricolour napisał:

    > ... postaram się by forma była odpowiednia.
    >
    > Kiedyś zarzucałaś mi, że jestem trollem, a tak sie ostatnio
    składa, że to Ty
    > łazisz za mną i czepiasz się moich wypowiedzi. Gdzie coś napiszę,
    nawet do kogo
    > ś
    > innego, to Ty musisz wsadzić swoje trzy grosze, które często nie
    są związane z
    > tematem, a oceniają mnie. Uczynię to samo mając nadzieję, że
    przeczytasz dokład
    > nie.
    >
    > Napisałaś "z poniżaniem innych mam na codzień doczynienia. I
    trudno mi przejść
    > nad tym do porządku dziennego".
    >
    > Zwracam Twoją uwagę, że niełożenie na dziecko jet w kategoriach
    psychologicznyc
    > h
    > aktem przemocy. Brak alimentacji zmusza drugą stronę do wzmożonego
    wysiłku, by
    > dzieciom zapewnić finansowanie. Nawet jeśli zarabiasz dobrze, to i
    tak tą część
    > pieniędzy, którą ojciec nie zapłacił, musisz przeznaczyć na dzieci
    zamiast na
    > coś co by wynikało z Twojej woli. Mówiąc krócej: Twój ex wymusza
    na Tobie
    > rozporządzanie swoimi dochodami (w części) wbrew Twojej woli.
    Jeśli dołożyć do
    > tego wpływ lekceważenia prawa na rozwój dzieci, ostentacyjne
    robienie drogich
    > zakupów gdy unika się obowiązku alimentów...
    >
    > .... to jeśli "z poniżaniem innych mam na codzień doczynienia"
    spróbuj rozwiąza
    > ć
    > sprawy własne zanim zabierzesz się za cudze.
    Nie zawsze tri pisze tak niedojrzale ,tylko wtedy jak czuje sie
    przyparty do muru,wtedy tez zdarza mu sie uzywac wulgarnych
    slow ,Natomiast kiedys na poczatku ,jak byl przyparty do muru
    odpowiadal wwlasnie w taki niedojrzaly sposob,stad moj pierwszy
    wniosek ,ze tri to jakis mlody czlowiek ,ktory robi sobie zabawe,
  • bozenadwa 30.04.08, 12:34
    sylwiamich napisała:

    > Ja wiem że powinnam nie reagować.Bywam posądzana o kłótliwość
    > (pewnie sporo w tym racjismile.Ale z poniżaniem innych mam na codzień
    > doczynienia. I trudno mi przejść nad tym do porządku
    > dziennego.Bardzo często bywam posądzana o nadreaktywność.Dla mnie
    z
    > kolei to objaw znieczulicy naszych czasów.Nie potrafię nad tym
    > przejść do porządku dziennego.
    >
    > >Sylwia zastanawialam sie dlaczego to wlasnie Twoja wymiana zdan
    tak mnie siekla .Mysle po pierwsze nastapil chyba ten moment ,a
    podrugie ,siklo mnie to ze Sylwia ,taka inteligencja ,taka wiedza
    psychologiczna i dala sie wciagnac .I tak potem pomyslalam ,ze chyba
    o to chodzijak napisalas w Twoim poscie ,Kazdego kiedys ruszy jesli
    ma swiadomosc co sie dzieje ,Ja juz pisalam ,na poczatku
    myslalam ,ze gowniaz jakis sie bawi ,potem okazalo sie ,ze ktos tri
    widzial w realu,Totez myslalam ,ze moze nie radzi sobie z trauma po
    roawodowa ,Jednak ,za duzo bylo rzeczy ,ktore widza psychologowie
    oraz ofiary przemocy pojakis tam terapii,Piszc tutaj na forum nie
    moglam pomimo mojej wiedzy ,oderwac sie od mojego m,Teaz wiem
    dlaczego .Po pierwsze jestem znim zwiazana uczuciowo ,Poznalismy sie
    majac ,po 17 lat .On byl tym pierwszym ja bylam ta
    pierwsa ,Pobralismy sie juz po jakis wystepach z jego
    strony ,Urodzilam mu rraz po raz trojke dzieci ,Nie mielismy pomocy
    za strony dziadkow ,chodzi mi o pomoc strikte fizyczna ,bo nie byli
    na miejscu ,Moje dwie ciaze byly zagrozone ,Moj m.sprawdzil
    sie ,Nasze malzenstwo nie polegalo natym,ze ja bylam jego podnozkiem
    Na zewnaatrz wygladalo to tak ,jak bardzo on mnie kocha ,WSZYSTKO
    dla mnie .A jakas taka dziwna ,czasami smutna ,nieobecna .
    Uswiadomilamsobie wczoraj jak bardzo pomoglo mi to co sie stalo
    poprzez watek z tri ,Poprostu terapie dotyczyla mnie ,aja nie bardzo
    wierzylam sobie ,efekt manipulacji mojego m,oraz mojego
    dziecinstwa .Po drugie nawet jak przeczytalam w ksiazce jak to
    leci ,nawet jak byly podawane przyklady ewidetne, to i tak to skolei
    dotycyly ,jkies Anny nie mnie ,Teraz mialam jakis dialog ,o ile
    wymiane zdan z tri mozna nazwac dialogiem,TO SIE DZIALO <ktos mnie
    atakowal ,a ja nie jestem zwiazana z nim uczuciowo wiec widze
    poprostu widze ,Zdecydowalam sie napisac ten watek ,z roznych
    przyczyn ,I dopiero jak juz mialam pewnosc ,to postanowilam
    napisac ,Oprocz wszystkiego pojawia sie napewno osoby ,ofiary ktore
    nie maja pojecia co to jest przemoc psychiczna ,Myslalm zacytowac
    pare rzeczy dla osob ,broniacych pisanie tri ,Ale zmienilam
    zdanie ,Ja pracuje nad tym juz 4 lata i tak trudno bylo mi zrozumiec
    do konca mechanizm manipulacji.Totez nia robie tego ,Osoby ,ktore
    dotknela przemoc psychiczna,a w jakis sposob mialy pomoc
    psychologiczna ,a sa tu takie ,to wiedza doskonale o co mi chodzi,sa
    tutaj tez osoby ,z wiedza psychologiczna i one tez wiedza ,co to
    znaczy totalna destrukcja poprzez przemoc psychiczna .Tutaj tri jest
    wirualna osoba i nie jest praktycznie zniszczyc kogos na
    forum ,totalnie mozna zabic czlowieka psychicznie w realu ,Kto to
    przezyl to wie ,ze nie przesadzam.Ale przjdzie tutaj jeszcze ktos
    taki jak bolutie ....Pozdrawiam i jeszcze raz dzieki za wszystko p.
    s tez wiem ze to tez jest tak ,ze w zasadzie tri nie robi tego
    specjalnie poprostu nie potrafi inaczej funkcjonowac ale doskonale
    udaje ,ze nie wie o co chodzi.
  • qwetro 29.04.08, 22:32
    Dla Twojej informacji Bozeno: jest rozwiedziony ponad 10 lat temu mimo to tkwi
    tutaj czekajac na swiezy ochlap ludzkiej tragedii, bo karmi sie cierpieniem
    innych , tym, ze zna ich slabe miejsca i moze budowac swoj wizerunek
    "madrzejszego, widzacego wiecej" zerujac na ich cierpieniu, w niewybredny sposob
    upadlajac tych najwrazliwszych gdy sie odkryja. Cieszy go cierpienie innych bo
    na takim tle moze sam zablysnac i miec zludzenie, ze jest "zdrowszy" niz ta
    poparana reszta, ktora jest na poczatku swojej rozwodowej drogi. Tak jest
    skoncentrowany na wlasnym wymiernym zysku i wlasnym ego, ze nie zauwaza nikogo
    poza soba i swoimi potrzebami i nie uszanuje nikogo poza soba.
    Nie utrzymywal kontaktow z wlasna corka, zastapil w calosci role ojca jedynie
    placeniem alimentow co jako dobrze zarabiajacemu przychodzi mu bez problemu, ta
    opcje porzucenia emocjonalnego wlasnego dziecka jako idealna forsowal
    wielokrotnie na forum.

    W stosunkach z innymi porusza sie w sferze kalkulacji "czy to mi sie oplaci",
    wyzuty z uczuc wyzszych, emocji, empatii, patrzacy na swiat przez pryzmat "tylko
    ja". Inteligentny lecz emocjonalny kaleka wadliwie ustawiony przez psychologa.

    Kto mial stycznosc w realnym swiecie z przemoca psychiczna ten wyczuwa u niego
    ten syndrom od razu. On lubi gnoic slabszych i zna jedynie negatywna stymulacje.
    Wybacz mu, to czlowiek nieszczesliwy i ubogi.
  • tricolour 29.04.08, 23:03
    ... niestety nie jest prawdziwa.

    W zasadzie nic nie jest prawdziwe od relacji z córką zaczynając, a na mojej
    przemocy kończąc. Nie da się przeprowadzić rzetelnego badania wywiadem
    internetowym i żaden specjalista nawet tego nie zrobi.

    Ma zatem Twoja diagnoza wymiar amatorski, a że jest błędna, to mnie nie dotyczy.
  • mary171 30.04.08, 08:06
    Proponuję pracę doktorską napisać na temat zachowania Tri wink
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • ogrodnik69 30.04.08, 08:30
    Zgadzam sie.Co do badania wywiadem i pewnie jeszcze kilku innych
    rzeczy.I mam nadzieje że Ty też wiecej nie bedziesz sie podpierał
    badaniami pseudospecjalistów i wyciagał zbyt daleko idących wniosków-
    każdy może wychować córke zle się prowadzącąsmileMiłego dnia
  • z_mazur 30.04.08, 08:34
    Jako w sumie dosyć aktywny uczestnik tego forum też wyrażę swoją
    opinię.
    Mnie się wydaje, że z pisaniem Tri jest jeden problem i tutaj dobrze
    go obrazuje przykład rzucony przez Mandrelę:


    > Ano przykład z zycia: pamietasz powódz wielką w Polsce? Kiedy
    > dziesiatki tysięcy ludzi stracilo dobytek? Kiedy wrocław był cały
    > pod wodą? Pamiętasz? A pamiętasz co powiedział wtedy Cimoszewicz?
    > Że trzeba było się ubezpieczyć, to by mieli z czego sie
    odbudowywać.
    > Brutalne, prawda? Dlaczego ludzie się nie ubezpieczali? Bo liczyli
    > na to (jesli w ogole myśleli), ze jak coś sie stanie, to KTOŚ, ten
    > nieznany wielki KTOŚ rozwiąze ich problemy.

    Oczywiście premier miał wtedy rację, ale powiedzenie tego w tamtym
    momencie na zgliszczach zalanych wodą domów było zwyczajnie
    niesmaczne i mimo, że zgadzałem się z tą tezą. To forma i miejsce
    było jak dla mnie zywczajnie nietaktowne. I tak często odbieram
    pisanie Tri. Dla mnie forma też jest ważna.

    Niesmakiem napawa mnie pisanie do kogokolwiek, nawet do adwersarza w
    dyskusji słów "masz zajoba". Dla mnie to zwykłe chamstwo. I
    cokolwiek podane w takiej formie traci dla mnie całą treść jaką
    niesie.

    --
    Kobieta nie wie czego chce,
    ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
  • tricolour 30.04.08, 08:41
    ... ale niesmaczną, podałem ją w chamski (dla Ciebie) sposób?

    No, o to chodziło.
  • z_mazur 30.04.08, 08:48
    Prawda jest prawdą. Nie może być smaczna lub niesmaczna.
    Ale sposób jej podania może być różny. Może uwzględniać uczucia
    innych osób, może je mieć w nosie.

    Dla mnie jest różnica pomiędzy: "Mylisz się", a "Pieprzysz
    farmazony".

    --
    Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uznajemy.
  • ogrodnik69 30.04.08, 08:49
    niesmaczne to jest to że dla Ciebie ten sposób podawania jest oki.I
    sie dobrze przy tym bawisz.Twoja wola panie. Proponuje
    obejżeć ,,Rrrrrrrr''Jest tam takie plemie które sie dowiedziało że
    mają blond włosy.Gdy je w końcu umyli smileJeszcze raz miłego dniasmile
  • takasoobie 30.04.08, 09:43
    Tak czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że tri się swietnie
    bawi, a reszta niepotrzebnie ekscytuje jego osobą. Owszem zgadzam
    sie z tym, że wypowiedzi tri mają ton wszechwiedzącego mędrca, który
    wszystko wie lepiej, nawet najlepiej, czesto mnie rażą swoim chłodem
    i zjadliwą ironią, ale podniecac się tri od wczoraj? To go nakręca,
    utwierdza w swojej nieomyslności, robi gwiazdora tego forum.Szkoda
    czasu. Nic to nie zmieni, nie wniesie.Poza niepotrzebnymi emocjami.
    I tu sie musze zgodzić z tri smile
  • to.ja.kas 30.04.08, 13:41
    lubię Tri, mimo że wredziol z niego potworny. Nie
    miałam "nieszczęscia" poznać go osobiscie tak jak Pho, więc nogi i
    ręce mam całe, może stąd moja sympatia (jakbym poniosła uszczerbek
    na zdrowiu jak Pho pewnie bym klęła go w zywy kamieńtongue_out)

    Jedzie chłopak czasem po bandzie i wredny jest....ale chociaż gada z
    sensem zazwyczaj...gorzej jak ktoś wredyny a sensu w tym co pisze
    nie ma...Stąd ja lubie go czytać nawet jak się z nim nie zgadzam, a
    często się nie zgadzam.
    Mi Tri pomaga spojrzeć na pewne zagadnienia od dupy strony, czyli od
    strony gdzie czasem mój wzrok nie sięga. Oczywiście że forma jest
    dla mnie ważna, ale wiedząc jaką formę stosuje Tri biorę na nia
    poprawkę.
    Zgodzę się z Tri....jak człowiek ma przekonanie i ugruntowaną wizję
    siebie samego w kontekście problemów o jakich pisze, nawet Tri nie
    zaburzy tej pozycji. Jak zaburzy, to sygnał by popracować nad sobą.

    Co do rozmowy na PP jaka toczyła się między Pelą a Tri...pewnie, że
    mnie zirytował, Pelkę też i kilka osób równiez ale Pela poradziła
    sobie koncertowo....to właśnie był przykład iz Tri nie jest
    wszechwiedzący i że nie ma patentu na nieomylność. smile))))

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 13:55
    to.ja.kas napisała:
    Zgodzę się z Tri....jak człowiek ma przekonanie i ugruntowaną wizję
    > siebie samego w kontekście problemów o jakich pisze, nawet Tri nie
    > zaburzy tej pozycji. Jak zaburzy, to sygnał by popracować nad sobą.


    I o czym to świadczy?
    Taka mała terapijka poprzez waleniem prądem w zagojone lub nie
    rany?? To może facet powienien tę wiedzę spożytować robiąc na niej
    kasę przy szkoleniach dla służb specjalnych? Albo sprawdzając
    powodzenie terapii? A nie na forum dla ludzi którzy wygrzebują się
    dopiero z najgorszego syfu?
    Tak sobie myślę Kasiu...mam nadzieję że to własne przemyślenia, nie
    wynikająće z badziwiackich manipulacyjek Tri...
    -Tylko te które są chore, boli.
    Chcę być chora, chcę!!!
    Nie chcę stać z tymi które tego nie widzą.


    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 30.04.08, 14:07
    ... i żalisz się publicznie jaki niedobry jestem?

    Zarzuciłem Ci kłamstwo i krętactwo. Wytknąłem mijanie się z prawdą, byś mogła
    dopasować teorię - w tych sprawach milczysz.

    Za to miauczysz jakich to ja manipulacji dokonuję w żaden sposób tych
    manipulacji nie ukazując - za to wymyślasz rzeczy, których nie napisałem.

    Daj sobie spokój ze mną, bo poziom Twoich argumentów mnie śmieszy. Nie masz
    szans na zmianę mojego zachowania (ani nie zmienisz zachowania innych osób jeśli
    one tego nie chcą) więc naprawdę szkoda czasu na jałową dyskusję. Jedni mnie
    lubią, inni nie lubią - i to jest bardzo OK.
  • sylwiamich 30.04.08, 14:12

    tricolour napisał:
    > Daj sobie spokój ze mną, bo poziom Twoich argumentów mnie śmieszy.
    Nie masz
    > szans na zmianę mojego zachowania

    Cały Tysmile))


    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:15
    smile))) Teraz mnie rozbawiłas, bo Ciebie stawiam na równi z Tri
    Sylwia...potrafisz być delikatna gdy chcesz i wredna jak Tri oraz
    używać protekcjonalnego tonu (w watku o chamstwie stwierdziłaś, że
    jest formą chamstwa chyba) gdy tak Ci pasuje.
    O czym to swiadczy?
    Że każdy z nas (no może poza Mazurem który jest dla mnie przykładem
    prawdziwego, fajnego, mądrego faceta)czasem pisze tak iż innych
    potrafi coś zaboleć (ja również).
    Jakbym zwracała uwagę czy to co pisze napewno nikogo nie dotknie
    musiałabym przestać pisać, bo wiem iz mój nick wywołuje u niektórych
    alergie i wysypkę tongue_outPPP

    Nie wiem czy Tri by na tym zrobił kasę czy nie i czym powinien się
    zająć bo nie jestem decyzyjna w tym zakresie....ja chętnie go
    słucham nawet jak irytuje, bo bardzo często facet gada madrze.

    Tu sa ludzie którzy wygrzebują się z syfu i tacy co sie wygrzebali
    ale tu utknęli z róznych przyczyn (chocby sympatii do tego miejsca,
    sama jestem tu z 4 lata chyba) i uwaga iz moje przemyslenia sa
    manipulacja Tri mogę odebrac jako chamstwo...po pierwsze - bo
    sugerujesz iż nie mam własnego rozumu, dwa sugerujesz iż jestem
    niewrażliwa, Ty na szczeście tą wrażliwość masz i nawet za cene
    choroby nie chcesz jej stracić - i to przykład na to jak słowa moga
    urazić , nawet jak nie ma bezpośrednich wyzwisk. smile))))))
    Każda z osób i ta w syfie i ta co go opuściła ma prawo tu pisać i
    pokazywać problem ze swojej perspektywy.
    Oczywiście, że Tri mnie irytuje czasem
    Duzo bardziej irytuja mnie kobiety które latami dają się gnębić,
    wiedzą, że sa ofiarami, że powinny przerwać pętle w jakiej się
    znalazły, skarżą sie a jednocześnie nic z tym ponad skarżenienie
    poza świętej, uciśnionej, wielkodusznej ofiary nie robią...to mnie
    wkurza bardziej niż szowinistyczne zagrywki Tri, może dlatego, że
    cenię kobiety i taka pisanina o tym jak mąż mnie mąż pierze a ja na
    to pozwalam bo....mnie boli.

    I myslę, że takie głaskanie po głowie czasem jest bardziej szkodliwe
    niz porządny kopniak w tyłek (nie dyskutuje teraz o tym kto jest
    uprawniony do rozdzielania kopniaków) bo czasem pozwoli zobaczyć
    świat z innej perspektywy niz nasza.


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 14:32
    to.ja.kas napisała:

    > smile))) Teraz mnie rozbawiłas, bo Ciebie stawiam na równi z Tri

    Pyskówki z Tobą urządzać nie będę...bo wady mamy wszyscy..jak sama
    napisałaś.Ty nie potrafisz odpuścić...więc po kilku postach zaczyna
    się robić nudnawo.A że ucze się...odpuszczam na początku.

    > Duzo bardziej irytuja mnie kobiety które latami dają się gnębić,
    > wiedzą, że sa ofiarami, że powinny przerwać pętle w jakiej się
    > znalazły, skarżą sie a jednocześnie nic z tym ponad skarżenienie
    > poza świętej, uciśnionej, wielkodusznej ofiary nie robią...to mnie
    > wkurza bardziej niż szowinistyczne zagrywki Tri

    I tu się z Tobą zgadzam...dlatego na niektóre posty po prostu nie
    odpisuję.Bo nie potrafię zachować poziomu.A kopać skopanego to bez
    przyjemności.
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:36
    sylwiamich napisała:

    > to.ja.kas napisała:
    >
    > > smile))) Teraz mnie rozbawiłas, bo Ciebie stawiam na równi z Tri
    >
    > Pyskówki z Tobą urządzać nie będę...bo wady mamy wszyscy..jak sama
    > napisałaś.Ty nie potrafisz odpuścić...więc po kilku postach
    zaczyna
    > się robić nudnawo.A że ucze się...odpuszczam na początku.


    I to jest przykład Twojej cholernej wrażliwości, wręcz chorobliwej :-
    ))))))))
    O ile sobie przypominam to wielokrotnie obiecałaś nie odpisywać na
    moje posty i ZAWSZE pod tym co napiszę pojawia się Twój nick...i kto
    tu skończyć nie umie???tongue_outPPPPPP

    Bez odzewu smile))))

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 14:38
    to.ja.kas napisała:
    > O ile sobie przypominam to wielokrotnie obiecałaś nie odpisywać na
    > moje posty i ZAWSZE pod tym co napiszę pojawia się Twój nick...i
    kto
    > tu skończyć nie umie???tongue_outPPPPPP


    To pewnie mamy tą samą wadę.Ty obecywałaś że się nie pojawisz tu
    NIGDY więcej.Wiesz o ile łatweij byłoby mi wytrwać w czystości
    gdybyś dotrzymała słowa?smile))

    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:44
    Szczerze to w nosie mam Twoja czystość smile))))
    Ty napisałas dwa posty wyżej że się CZEGOŚ NAUCZYŁAS i nie
    dyskutujesz.....marna z Ciebie uczennica smile))))))))

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 14:49
    wiedziałam że nie wytrzymasz!!!Gdzie Twoje "Bez odzewu smile))))"?
    I to jest ten moment gdy nudno się po raz trzeci bawić w "na morzu
    burza hula"smile))Jak szczeniary...a w końcu chyba obydwie mamy
    magistara?smile))
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • sylwiamich 30.04.08, 14:50
    magistrasmile
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • z_mazur 30.04.08, 14:53
    > ...a w końcu chyba obydwie mamy
    > magistara?smile))

    Czyli zgodnie z "Kodeksem Boziewicza" jesteście osobami honorowymi.
    To może jakiś pojedynek...? A może chociaż zapasy w kisielu...?

    Please, please... smile)))))

    --
    Kobieta nie wie czego chce,
    ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:57
    Mazur, wiesz jesteś jakiś niedoinformowany....zapasy w kisielu to
    najwyżej poziom szkoły średniej, ale bez matury...
    tongue_outPPPP

    A zarzucanie komuś coś co samym nam fantastycznie nie wychodzi ...no
    cóż podobno to poziom magistra tongue_outPPPPPP


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 15:01
    to.ja.kas napisała:
    > A zarzucanie komuś coś co samym nam fantastycznie nie
    wychodzi ...no
    > cóż podobno to poziom magistra tongue_outPPPPPP

    Poziom magistra to niezaprzecznie czyjemuś zdaniu..o ile forma jest
    poprawnasmile))
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • to.ja.kas 30.04.08, 15:03
    ja jednak bardziej cenię treść....teraz gdy studiuję po raz drugi
    tego mnie uczą na UW, tego uczyli mnie na UWM, ale może Ciebie
    uczyli inaczej....na kształceniu się nie znam, pedagogiki nie
    skończyłam tongue_outPPPPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 14:59
    z_mazur napisał:
    > > ...a w końcu chyba obydwie mamy
    > > magistara?smile))
    >
    > Czyli zgodnie z "Kodeksem Boziewicza" jesteście osobami
    honorowymi.
    > To może jakiś pojedynek...? A może chociaż zapasy w kisielu...?
    >
    > Please, please... smile)))))
    >


    W kiślu? Nie ma mowy.Nawet garnka po kiślu nie umyję...mam odruch
    wymiotny.Wszelkie glutowatości mnie mdląsmile)
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 30.04.08, 15:02
    ... no proszę Cię!

    Jak ma wytrzymać mając "glutowatości, odruch wymiotny" oraz "czystość, którą
    można stracić" pod ręką?
  • tricolour 30.04.08, 15:00
    ... jesteś postrzegany jako jeden z nielicznych PRAWDZIWYCH mężczyzn, a to
    zobowiązuje. Nie domagaj się zatem zapasów w kisielu tak żywiołowo.

    Trzeba jakoś zręcznie babki zagonić... ale cicho. Jedna się nawet przyznała, że
    wino brudzi... znaczy... po winie traci czystość. Jest więc punkt zaczepienia.
  • to.ja.kas 30.04.08, 15:01
    Tu sie z Sylwią zgodzę, po winie to hohoho
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • sylwiamich 30.04.08, 15:04
    tricolour napisał:

    > ... jesteś postrzegany jako jeden z nielicznych PRAWDZIWYCH
    mężczyzn, a to
    > zobowiązuje. Nie domagaj się zatem zapasów w kisielu tak żywiołowo.


    To prawdziwy facet właśnie...wie czego chce i się nie certoli.No i
    panuje nad popędami.Zazwyczaj się nie wstydzi swoich wyborów...mówię
    o JEGO "po"smile)

    Jedna się nawet przyznała, że
    > wino brudzi... znaczy... po winie traci czystość. Jest więc punkt
    zaczepienia.


    Że wino brudzi wie każda dobra gospodyni domowa...no i że takie
    plamy sprać ciężkosmile))A ja się za taką uważam.
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • tricolour 30.04.08, 14:44
    ... pomimo tego, że ktoś nie dotrzymuje słowa. Twoja czystość nie zależy od
    niczyich słów.

    To tak na marginesie rozmów o manipulacji... albo żartach.
  • sylwiamich 30.04.08, 14:51
    tricolour napisał:

    > ... pomimo tego, że ktoś nie dotrzymuje słowa. Twoja czystość nie
    zależy od
    > niczyich słów.


    Moja czystość zależy od wielu rzeczy Tri...ilość wina jest jedną z
    nichsmile))
    --
    już nie wystarczy "być sobą".
    Bądż najlepszą wersją siebie!!!!
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:54
    Eeee tam Tri przywykłam do tego iz jak argumentów brak to uzywa się
    właśnie takich smile)))
    Ty to słyszysz, ja to słyszę, Pho się już żegnała i jest i kilka
    innych osób również...oczywiście, że nie dotrzymałam słowa, ale
    ograniczyć się ograniczyłam bardzo...natomiast temat o Tobie...no
    musiałam sobie poużywać tongue_outPPPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • tricolour 30.04.08, 14:10
    ... jeśli chodzi o sprawę kłótni z Pelą, która jest tutaj też przedmiotem
    szczególnej troski, to przypominam, że uznałem Pelę za lekko niedorobioną i
    zdania nie zmieniłem. Z dyskusji sie wycofałem, bo nie lubię kopać leżącego.
    Jeśli ktoś odniósł wrażenie, że Pela mnie zrównała z ziemią, to proszę bardzo: w
    ocenie całości Europy mogę ponieść sromotną klęskę w dyskusji z Pelą. W mojej
    ocenie jest odwrotnie.
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:18
    big_grinD i masz prawo do takich odczuć.
    Jest osoba którą uważam za buraka i palanta i mimo tego iz wiele
    osób ją lubi zdania nie zmienię i też mam do tego prawo.
    Pelka w moim odczucia spuściła Ci manto, a niedorobiona to ona nie
    jest napewno, nawet jak tak Ci się wydaje. W moim odczuciu to
    zajebista babka, do tego jak niedorobieni maja taka urodę jak ona,
    to ja chcę byc niedorobiona smile)))))))

    Lubię Cie wredziolu nawet jak mam ochotę wziąć i wykasować jakiś
    Twój post bo uderza we mnie czy w osoby które cholernie cenię....ale
    kiedyś się doigrasz tongue_outPPPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • tricolour 30.04.08, 14:22
    ... no to może zmienię zdanie, a nawet dam se jeszcze raz nawtykać... licząc, że
    i ja coś wetknę...
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:26
    jestes Tri teraz głupi, wulgarny i wredny tongue_outPP....O wetknięciu
    mógłbyś pomarzyć o ile ja znam (a znam) i prędzej porósłbyś mchem
    niz ona spojrzałaby na Ciebie tongue_outPPP

    O nieobecnych nie mówie wcale lub mówie dobrze (nie tyczy sie
    umarłych i osób publicznych oraz mojego eks małzonka)....taką mam
    zasadę, więc ją uszanuj tongue_out


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:29
    Ktos tu napisał, ze Ty świetnie się bawisz w tym watku (i nie tylko
    w tym)...i ja wręcz "widzę" jak śmiejesz się pod nosem...w sumie
    dobrze bo forum to forma zabawy....nasi pracodawcy napewno by to za
    zabawę uznali jakby się dowiedzieli czym my się zajmujemy w czasie
    gdy powinniśmy być skupieni na zupełnie innych rzeczach smile)))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • pelagaa 04.05.08, 20:21
    > ... no to może zmienię zdanie, a nawet dam se jeszcze raz
    > nawtykać... licząc, że i ja coś wetknę...

    Nie ten target tri. Nie ten target. I bezludna wyspa by nie pomogla
    i megapenis. Ja po seksie, to pogadac lubie.

    Ze zdziwieniem czytam ten watek, patrzac ile w nim i o mnie
    napisano, ze zdziwieniem.

    Za niegrzeczne uwazam i chamskie pisanie, ze jestem niedorobiona,
    jakby ktos potrzebowal cytatow, ktore juz raz podawalam na zyczenie
    zainteresowanego.

    Dziwie sie tym, ktorzy nie dostrzegaja niestosowanosci wielu
    wypowiedzi tri, wiec opowiadam sie po stronie dotrzegajacych.

    Odnosni opinii arona o moim dopisywaniu sie w watkach, to chyba na
    tym polega forum, ze KAZDY ma prawo dopiesac sie w KAZDYM miejscu,
    taka wolnosc slowa.

    Mezczyzn zasadniczo lubie, choc jakos niemadrze ich wybieram czesto.
    Ale ja zycie lubie i urozmaicenie i wiosne lubie smile

    Jak zwykle zakochana w pisaniu Mazura, pozdrawiam smile
    --
    Legenda o smoku uczy, że nie należy zaspokajac glodu byle baranem wink
  • bozenadwa 04.05.08, 21:15
    Witaj Pelagaa ,juz w jakims watku Cie przeprosilam ,ze pozwolilam
    sobie .przytoczyc ,twoja wymiane zdan z tri ,Jesli nie doczytalas to
    jeszcze raz to robie Tutaj jestem od stycznia i nie zauwazylam ,aby
    kto z tutajszego forum ,obnarzyl takiego tri jaki jest ,a nie na
    kogo usiluje sie kreowac ,Pozdrawiam serdecznie
  • tricolour 04.05.08, 22:49
    ... tego co obnażone. Nie ma co się doszukiwać głębszego sensu w tym, co sens
    już ma. Zresztą możesz próbować - wszak jest niezła zabawa z tym ciągłym Twoim
    pisaniem o mnie.
  • pelagaa 05.05.08, 08:46
    Nie ma sprawy Bozenko, ja sie nie gniewam, ja odczucia, jak juz
    wiesz, mam podobne w stosunku do "bohatera" tego watku.
    --
    Legenda o smoku uczy, że nie należy zaspokajac glodu byle baranem wink
  • tricolour 05.05.08, 08:55
    ... to oczywiście tylko moja opinia, dla innych możesz być wyrazem cnót
    wszelkich i obiektem adoracji.

    Weźmy ostatni post. "Ja po seksie, to pogadac lubie". "Mezczyzn zasadniczo
    lubie, choc jakos niemadrze ich wybieram czesto".

    I to jest ta różnica, co dzieli Ciebie i mnie. Bo ja mam garaż tylko na własny
    samochód. Garaż, po którym hula wiatr z wielu aut, to tunel...
    Dwa rozłączne światy.
  • pelagaa 05.05.08, 09:08
    > ... to oczywiście tylko moja opinia,

    Taaakkk pisanie ludziom, ze sa niedorobieni, albo maja zajoba, albo
    jak kiedys przeczytalismy juz (cytowalam na PP), ze sa niedojebani,
    to Twoje opinie, dla Ciebie. Dla mnie to chamstwo zwyczajne.

    > I to jest ta różnica, co dzieli Ciebie i mnie.

    Tych roznic jest duzo, duzo wiecej.

    > Dwa rozłączne światy.

    I tu sie zgodze.

    Ale zdaje sie, ze miales ze mna nie gadac. Sam sobie takie reguly
    narzuciles i napisales o nich. Proponuje nie robic z geby (i
    paluszkow i klawiatury) cholewy, czy obory, jak kto woli smile
    --
    Mezczyzna jest jak wisienka na torcie. Ale tort to ja i jestem dobra
    sama w sobie. Nawet bez wisienki wink
  • tricolour 05.05.08, 09:13
    ... byłaś łaskawa wytrzeć sobie buzię moim nickiem, to nie chciałem byś była
    wytarta tylko z jednej strony...

    No i nie zauważasz, że te moje określenia mają stosowny kontekst.
  • pelagaa 05.05.08, 09:25
    Nie rozsmieszaj mnie tri. Zanim ja sie tu dopisalam, to wytarles
    sobie moim nickiem nie tylko twarz w tym watku.

    A kontekst to mnie nie interesuje, bo mnie Twoja ocena mojego zycia
    zupelnie nie rusza, widac w swiete Twoich przekonan, nieprawdziwa
    jest wink Ja wytykam tylko chamstwo i prymitywizm.

    No i gadasz, bo wciaz sie dopisujesz. Ale wiem, wiem, wydaje mi sie,
    bo Ty wiesz lepiej, co robisz, co inni robia, a nawet czuja.
    --
    - Ale jaki problem z głową może mieć naturę "niepsychiatryczną"?
    - Łupież
    Zaczerpniete z watku o seksie astralnym smile
  • aron95 05.05.08, 09:43
    pelagaa napisała:
    Ja wytykam tylko chamstwo i prymitywizm.

    Aby móc wytykać chamstwo i prymitywizm , trzeba samemu w tym zakresie przykładem
    świecić .
    Świeci, owszem , w drugą stronę .
  • pelagaa 05.05.08, 09:52
    > Aby móc wytykać chamstwo i prymitywizm , trzeba samemu w tym
    > zakresie przykładem świecić.

    Jak sie ma to, w odniesieniu do drugiego zdania?

    > Świeci, owszem , w drugą stronę.

    A jakie prawo ty masz do oceniania mnie? Czyzbys byl bez winy?

    Ty czasem nie ustaleles, ze mna gadac nie bedziesz? Kolejny, co
    obietnic nie dotrzymuje.
    --
    Legenda o smoku uczy, że nie należy zaspokajac glodu byle baranem wink
  • aron95 05.05.08, 10:09
    Najpierw nie rozumie , a później rozumie po swojemu hm ..
    Jedynie z to.ja.kas. ustalałem że gadać nie będziemy (i tak nie dotrzymywała
    obietnic )

    Kolejny, co obietnic nie dotrzymuje. - I powiedz że nie wiesz dlaczego tak jest
    ? Już Ci to kiedyś mówiłem . Troszkę sie zmienisz i nie bedą uciekać . Nawet
    przy węglu pomogą
  • pelagaa 05.05.08, 10:16
    > Troszkę sie zmienisz i nie bedą uciekać.

    Popatrz, jakos nie przypominam sobie, aby ktos uciekal wink Ale skoro
    wiesz lepiej... wink To ta domena moich dwoch ulubiencow smile
    --
    Mezczyzna jest jak wisienka na torcie. Ale tort to ja i jestem dobra
    sama w sobie. Nawet bez wisienki wink
  • aron95 05.05.08, 10:20
    Wiem tylko z tego, co nieopacznie napiszesz .
    To domena blondynki najpierw pisać później myśleć
  • sylwiamich 05.05.08, 12:14
    aron95 napisał:

    > Wiem tylko z tego, co nieopacznie napiszesz .
    > To domena blondynki najpierw pisać później myśleć

    Aronku...Ty wiesz jakie to fajne być blondynką?
    Ja mam chociaż na takie rzeczy WIARYGODNE
    usprawiedliwienie...potrzepie rzęsami i zawstydzona powiem: O ja
    głupia blondynkasmile))A Ty masz jakieś? WIARYGODNE?
    --
    .....jaką ja wtedy głupią cipą byłam, że się zakochałam w takim
    matole.Boże, jakiż to musiał być matoł, że się zakochał w takiej
    głupiej cipie jak ja....
    Przez grzeczność dla autora:EDWARD REDLIŃSKI "TELEFRENIA"
  • manderla 05.05.08, 12:17
    sylwiamich napisała:

    > aron95 napisał:
    >
    > > Wiem tylko z tego, co nieopacznie napiszesz .
    > > To domena blondynki najpierw pisać później myśleć
    >
    > Aronku...Ty wiesz jakie to fajne być blondynką?
    > Ja mam chociaż na takie rzeczy WIARYGODNE
    > usprawiedliwienie...potrzepie rzęsami i zawstydzona powiem: O ja
    > głupia blondynkasmile))A Ty masz jakieś? WIARYGODNE?

    - A może jest blondynem??! Też to jakieś usprawiedliwienie by było wink
    Ewentualnie, zawsze można sie przefarbować big_grin


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • sylwiamich 05.05.08, 12:35
    A znasz chociaż jeden kawał o blondynach? Ze słabości uczynić
    siłę...inteligencji i sprytu potrzebasmile)
    --
    .....jaką ja wtedy głupią cipą byłam, że się zakochałam w takim
    matole.Boże, jakiż to musiał być matoł, że się zakochał w takiej
    głupiej cipie jak ja....
    Przez grzeczność dla autora:EDWARD REDLIŃSKI "TELEFRENIA"
  • manderla 05.05.08, 12:37
    sylwiamich napisała:

    > A znasz chociaż jeden kawał o blondynach? Ze słabości uczynić
    > siłę...inteligencji i sprytu potrzebasmile)

    Niech no pomyślę..... ;-D


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • hela37 05.05.08, 09:21
    Kurcze ale jedziecie sobie równo a swoja drogą na początku mojego pobytu na
    forum też Mi się oberwało od tri.W początkowym stadium ,kiedy człowiek jest w
    szoku trzeba co prawda nim też i potrząsnąć ale nie dobijać.
  • bozenadwa 05.05.08, 09:45
    hela37 napisała:

    > Kurcze ale jedziecie sobie równo a swoja drogą na początku mojego
    pobytu na
    > forum też Mi się oberwało od tri.W początkowym stadium ,kiedy
    człowiek jest w
    > szoku trzeba co prawda nim też i potrząsnąć ale nie dobijać.
    I to jest To .po co napisalam ten watek ,TRi nie jest po to tutaj na
    forum ,aby pomoc ,ale niestety czerpie radosc z tego ,ze moze kogos
    upodlic i nie interesuje go w tym momencie moze kogos dobic .
  • z_mazur 05.05.08, 09:12
    No i widzisz Tri to też jedna z Twoich cech, lubisz oceniać innych
    własną miarą (akruat to jest do przyjęcia), ale uważasz, że jeśli
    ktoś żyje wedługi innych zasad, to żyje niewłaściwie.

    Co do przykładu z garażem: są tacy co lubią od czasu do czasu
    zmienić auto, i nie jeżdżą przez dziesięcolecia polonezem. smile

    --
    Kobieta nie wie czego chce,
    ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
  • tricolour 05.05.08, 09:15
    ... natomiast uważam, że jak ktoś publicznie opisuje jak żyje, to daje innym
    prawo do wypowiedzenia się na temat tego, co napisał.

    Jednym sie to podoba, innym nie.
  • z_mazur 05.05.08, 09:19
    Oczywiście, że daje prawo do opinii, ale Ty swoje opinie wyrażasz
    jakby były prawami i to niepodważalnymi, nawet jeśli dotyczą takich
    indywiduwalnych postaw jak styl życia.

    I to mi się nie podoba.

    --
    Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien się
    zdobić wink))
  • bozenadwa 05.05.08, 09:27
    Mazurze .a to ze tri pisze innym ze sa pojebani TO to Ci sie
    podoba ???
  • tricolour 05.05.08, 09:31
    ... bo ta sama kobieta, której napisałem, że ma "uczuciowość niedojebanej
    kobiety" napisała, że można do niej pisać, że jest kurwą i suką.

    Taka śmieszna była, że sama o sobie tak pisała.
  • tricolour 05.05.08, 09:28
    ... inni piszą, że jestem padlina - podoba Ci się to?

    Są też tacy, co wkładają mi w usta zdania, których nigdy nie napisałem i na
    podstawie tych zdań chcą coś powiedzieć o mnie. Złego. Podoba Ci sie to?

    Są tacy, co używają takich samych metod manipulacji, koloryzowania, prowokacji
    lub otwarcie piszą, że wchodzą do Netu, by sie pokłócić - podoba Ci się to?

    Jeżeli chcesz reagować, to na wszystko, a nie wybiórczo.
  • bozenadwa 05.05.08, 09:33
  • tricolour 05.05.08, 09:34
    ... odwagi!
  • z_mazur 05.05.08, 09:49
    Nie da się reagować na wszystko i czasem trzeba dokonywać wyborów. smile

    --
    Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uznajemy.
  • tricolour 05.05.08, 09:52
    ... i wybierasz sobie łatwe sprawy.

    Babki Cię lubią, bo masz takie wyważone spojrzenie, łagodny język, asertywne
    podejście... do łatwizny.

    Zapraszam na głębszą wodę, wszak pływamy razem już kilka lat, był czas nauczyć
    się...

    smile)
  • pelagaa 05.05.08, 10:04
    Babki go lubia, bo ma klase, trafne, madre, inteligentne porownania
    i zdolnosc empatii. Lubia go bo nie ma w dupie uczuc innych ludzi i
    chce pomoc, a nie dokopac pod plaszczykiem innego spojrzenia na
    swiat. Lubia go, bo jest kulturalny i wywazony. Na dodatek nie
    nienawidzi kobiet i nie utozsamia ich ze swoja ex, nie leczy tez
    kompleksow kosztem innych.
    I jak dla mnie jest niezaburzony, czego nie mozna napisac o
    wiekszosci facetow piszacych w sieci.
    Byloby zdecydowanie dla kobiet lepiej, gdyby przestaly mylic
    chamstwo z meskoscia i zaczely cenic facetow w typie Mazura.
    --
    - Ale jaki problem z głową może mieć naturę "niepsychiatryczną"?
    - Łupież
    Zaczerpniete z watku o seksie astralnym smile
  • sylwiamich 05.05.08, 12:17
    z_mazur napisał:
    > Co do przykładu z garażem: są tacy co lubią od czasu do czasu
    > zmienić auto, i nie jeżdżą przez dziesięcolecia polonezem. smile


    Hihi...to samo chciałam napisaćsmile))
    --
    .....jaką ja wtedy głupią cipą byłam, że się zakochałam w takim
    matole.Boże, jakiż to musiał być matoł, że się zakochał w takiej
    głupiej cipie jak ja....
    Przez grzeczność dla autora:EDWARD REDLIŃSKI "TELEFRENIA"
  • manderla 05.05.08, 12:36
    sylwiamich napisała:

    > z_mazur napisał:
    > > Co do przykładu z garażem: są tacy co lubią od czasu do czasu
    > > zmienić auto, i nie jeżdżą przez dziesięcolecia polonezem. smile
    >
    >
    > Hihi...to samo chciałam napisaćsmile))



    Zaraz tam polonezami...
    Są też inne marki typu Volvo na przykład: stare, a jakże
    bezpieczne wink
    A poza tym,takich co często zmieniają podobno się nazywa
    kobieciarzami wink
    Vide: dziesiejszy wątek Zuzki smile


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • z_mazur 05.05.08, 12:44
    > Są też inne marki typu Volvo na przykład: stare, a jakże
    > bezpieczne wink

    No właśnie, każdy ma inne preferencje, jedni wola poczucie
    bezpieczeństwa szwedów, inni prostotę i toporną praktyczność i
    niezawodność niemców, inni francuską pogoń za nowinkami, a jeszcze
    inni włoską finezję i piękno kształtów (mimo pewnej ryzykownej
    zawodności). smile))))

    Jedni się przywiązują, a inni wymieniają i ciągle szukają. smile)))

    --
    Kobieta nie wie czego chce,
    ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
  • manderla 05.05.08, 12:48
    z_mazur napisał:

    > No właśnie, każdy ma inne preferencje, jedni wola poczucie
    > bezpieczeństwa szwedów, inni prostotę i toporną praktyczność i
    > niezawodność niemców, inni francuską pogoń za nowinkami, a jeszcze
    > inni włoską finezję i piękno kształtów (mimo pewnej ryzykownej
    > zawodności). smile))))

    ...ale np. włoska finezja i piekno kształtów też wiąże się z
    przejechaniem na gwarancji miliona kilometrów wink
    Jak miałabym wybierać, to własnie to wink
    >
    > Jedni się przywiązują, a inni wymieniają i ciągle szukają. smile)))
    >


    --
    It's better to burn out than fade away.
  • z_mazur 05.05.08, 12:51
    > ...ale np. włoska finezja i piekno kształtów też wiąże się z
    > przejechaniem na gwarancji miliona kilometrów wink
    > Jak miałabym wybierać, to własnie to wink

    Chyba nie miałaś włoskiego samochodu... smile))))
    BTW ja też stawiam na finezję i piękno kształtów, licząc, że to
    akurat będzie ten wyjątkowy model, którym da się przejchać ten
    milion kilometrów. smile)))

    Naiwność...? Wiara w cuda...? A co mi tam. smile)))

    --
    Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uznajemy.
  • manderla 05.05.08, 12:56
    z_mazur napisał:

    > > ...ale np. włoska finezja i piekno kształtów też wiąże się z
    > > przejechaniem na gwarancji miliona kilometrów wink
    > > Jak miałabym wybierać, to własnie to wink
    >
    > Chyba nie miałaś włoskiego samochodu... smile))))

    Hehehe, właśnie mam.... Piękny i finezyjny, jak na swój wiek big_grinDD
    --
    It's better to burn out than fade away.
  • to.ja.kas 05.05.08, 12:59
    a ja lubię nowinki w japońskim wydaniu....takie egzotyczne doznania
    to coś dla mnie tongue_outPPPP

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • z_mazur 05.05.08, 13:02
    > a ja lubię nowinki w japońskim wydaniu....takie egzotyczne
    doznania
    > to coś dla mnie tongue_outPPPP

    Dobrze, że nie amerykańską gigantomanię połączoną z przerostem formy
    nad treścią. tongue_outPP

    Czy my aby na pewno rozmawiamy o samochodach??? ;P

    --
    Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien się
    zdobić wink))
  • manderla 05.05.08, 13:05
    z_mazur napisał:

    >
    > Czy my aby na pewno rozmawiamy o samochodach??? ;P
    >


    - Hehehehehe, Oj mazur big_grinDD

    ps. Jak tak dalej bede ryczeć ze smiechu przy kompie, to pomyślą,
    żem wariatka. Bo praca, jak na to nie patrzeć, smieszna raczej nie
    jest smile. Dobra, do roboty, koniec przerwy smile
    Milego dnia smile
    --
    It's better to burn out than fade away.
  • to.ja.kas 05.05.08, 13:06
    MAzur MARZY MI SIE wielki patrol, czarny, błyszczacy, orurowany, z
    wielkimi oponami, kierownicą, bagażnikliem....ja rozmawiam o
    samochodach o czym Ty to ja nawet nie próbuję sie domyslac...ja
    jestem złosliwa i uprawiam przemoc, jeszcze Ci coś zainsynuuję co Ci
    się nie psodoba ...a tył lubisz okrągłu czy raczej prosty jak w
    kombi???tongue_outPPPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • z_mazur 05.05.08, 13:13
    Hmmm, lubię włoskie obłości i zaokrąglenia, zarówno z tyłu jak i w
    innych miejscach, więc kombi mimo swojej praktyczności odpada.
    A tył, to jeśli chodzi o kształty, najistotniejsza część
    samochodu. smile)) No i jeszcze kształt reflektorów. ;PP

    Małe zgrabne coupe, taka alfa romeo...

    > MAzur MARZY MI SIE wielki patrol, czarny, błyszczacy, orurowany, z
    > wielkimi oponami, kierownicą, bagażnikliem....

    Tiaaaa, na pewno chodzi o samochód. smile))


    --
    Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien się
    zdobić wink))
  • to.ja.kas 05.05.08, 13:20
    Oczywiście, że o samochód. Wiesz, że jestem rasistką i jeśli chodzi
    o facetów to jak Joanna Chmielewska ja ciagle na etapie "blondyna
    mojego zycia" smile))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • pelagaa 05.05.08, 18:06
    > MARZY MI SIE wielki patrol, czarny, błyszczacy, orurowany, z
    > wielkimi oponami, kierownicą, bagażnikliem...

    Mniam smile
    --
    - Ale jaki problem z głową może mieć naturę "niepsychiatryczną"?
    - Łupież
    Zaczerpniete z watku o seksie astralnym smile
  • sylwiamich 05.05.08, 12:49
    +A są jeszcze tacy co samochody oglądają tylko na obrazkach, bo mają
    przed nimi nieodparty lęk.A garaż pająkami zarastasmile))Może by tak
    sąsiadowi wynająć?
    --
    .....jaką ja wtedy głupią cipą byłam, że się zakochałam w takim
    matole.Boże, jakiż to musiał być matoł, że się zakochał w takiej
    głupiej cipie jak ja....
    Przez grzeczność dla autora:EDWARD REDLIŃSKI "TELEFRENIA"
  • manderla 05.05.08, 13:00
    sylwiamich napisała:

    > +A są jeszcze tacy co samochody oglądają tylko na obrazkach, bo
    mają
    > przed nimi nieodparty lęk.A garaż pająkami zarastasmile))Może by tak
    > sąsiadowi wynająć?

    No właśnieee. Dzis mi się sniło, że patrzę przez okno, a mój
    samochód stoi cały rozbebeszony przez bandytów wink
    Najbardziej mi było szkoda...radia i płyt. Omal się nie popłakałam
    we śnie, myśląc jednocześnie: a było wtsawić auto do garażu....
    Nie chciało mi się. Często mi sie nie chcę...



    --
    It's better to burn out than fade away.
  • mary171 05.05.08, 13:26
    a ja lubię stare stylowe autka...i ja na pewno pisze o
    samochodach ;PP uwierzcie big_grinD
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • to.ja.kas 05.05.08, 13:30
    Wierze Mary...ja tez wolę pełnoletnich....tfu tzn pełnoletnie tongue_outPPPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • z_mazur 04.05.08, 22:34
    > Jak zwykle zakochana w pisaniu Mazura, pozdrawiam smile

    Hmmm, no tak, Twoje pisanie też na mnie wywiera wrażenie... jeszcze ten opis Kasi o urodzie... ciekawe, ciekawe... wink

    --
    Kobieta nie wie czego chce,
    ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
  • pelagaa 05.05.08, 08:49
    > jeszcze ten opis Kasi o urodzie... ciekawe, ciekawe... wink

    Troszke przesadza nasza Kasia smile No i chyba troszke za stara jestem
    jednak wink)) I jakby troche zajeta, byc moze tylko chwilowo, a byc
    moze nie, ale jednak, a z reguly monogamiczna jestem smile))))
    Ale to mile bylo, nie powiem smile

    --
    - Ale jaki problem z głową może mieć naturę "niepsychiatryczną"?
    - Łupież
    Zaczerpniete z watku o seksie astralnym smile
  • to.ja.kas 04.05.08, 22:37

    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • tricolour 04.05.08, 22:40
    Wracam wieczorem do domu, a tu dalej coś wałkujecie?

    Jak to fajnie !!
  • aron95 05.05.08, 09:31
    to.ja.kas napisała:
    W moim odczuciu to
    > zajebista babka, do tego jak niedorobieni maja taka urodę jak ona,
    > to ja chcę byc niedorobiona smile)))))))


    Następna "malowana lala " !
  • pelagaa 05.05.08, 09:48
    > Następna "malowana lala " !

    Zdziwilbys sie aronku, bo naturalna uroda nie potrzebuje makijazu i
    calego tego komercyjnego szitu, ktory pewnie rozumiesz pod pojeciem,
    ktorym mnie okresliles, a nie stosuje smile

    Milego zycia.
    --
    Boże mój co za gnój!
  • aron95 05.05.08, 09:53
    Pod tym określeniem rozumie opakowanie ładne a środek zepsuty
  • pelagaa 05.05.08, 10:06
    > Pod tym określeniem rozumie opakowanie ładne a środek zepsuty

    Ciesze sie, ze zajrzales do srodka wink)) Ale to chyba nie byl moj
    srodek wink
    --
    Boże mój co za gnój!
  • to.ja.kas 05.05.08, 10:18
    Też chylę czoła przed tym jaki jest...bo jest wyjatkowy i uwielbiam
    czytać go pasjami nawet jak się z nim nie zgadzam (fakt, że rzadko z
    nim się nie zgadzam)

    Pelka a po co gadasz z kims kto nawet jak narzuci na siebie kilo
    tynku i olejna to słuma z butów będzie wystawac?
    Nie szkoda Ci czasu?
    Poza tym jestem pewna ze tu zadna z pan krzyczących "stop przemocy"
    sie nie odezwie, bo jednym wolno innym nie, a poza tym ich osobiscie
    to nie tyka....i dlatego ta mnogość wątków na Tri mnie irytuje, bo
    zachowuje się podobnie wiele osób, w tym kilka Pań, ale o tym
    szaaaa....bo je lubimy ;-PPP
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • mary171 05.05.08, 10:25
    ale piszecie, że denerwują was długie wątki o Tri. Ale sami je
    ciągniecie. Nie odpisujcie to wątek umrze śmiercią naturalna. Nie
    chciałam sie wyupowiadać, ale jak czytam, ze dolewacie oliwy do
    ognia a ptem, ze po co takie długie dyskusje dotyczące Tri.
    Pozdrawiam smile
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • tricolour 05.05.08, 10:36
    Niedobra!

    smile)
  • mary171 05.05.08, 10:40
    wink)
    --
    Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
  • aron95 05.05.08, 10:24
    Był i tej poniżej
  • aron95 05.05.08, 10:30
    aron95 napisał:

    > Był i tej poniżej

    Ale wskoczyło !mialo byc do odpowiedzi pelagi z godz . 10.06
  • bozenadwa 30.04.08, 14:08
    takasoobie napisała:

    > Tak czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że tri się swietnie
    > bawi, a reszta niepotrzebnie ekscytuje jego osobą. Owszem zgadzam
    > sie z tym, że wypowiedzi tri mają ton wszechwiedzącego mędrca,
    który
    > wszystko wie lepiej, nawet najlepiej, czesto mnie rażą swoim
    chłodem
    > i zjadliwą ironią, ale podniecac się tri od wczoraj? To go
    nakręca,
    > utwierdza w swojej nieomyslności, robi gwiazdora tego forum.Szkoda
    > czasu. Nic to nie zmieni, nie wniesie.Poza niepotrzebnymi
    emocjami.
    > I tu sie musze zgodzić z tri smile
    A ja sie nie zgadzam ,Nie zakladalam .ze dzskusja nabierze az takich
    rozmiarow.Tutaj czasami bywala wieksza dyskusja ,na mnie wazne
    tematy ,Nie chodzi tu o tri ,ze jest gwiazdorem ,ale o
    krzywde ,ktora wyrzadza innym ,Ze ,sa tez tutaj osoby ,ktore nie
    widza tej krzywdy ,to ja to rozumiem ,Nie uwazam ,ze ta dzskusja nic
    nie zmieni ,bo zmieni ,i Mysle ,ze powoli tez sie zakonczy ,bo zycie
    toczy sie dalej ,i nie tri jest najwazniejszy dla kazdego z
    nas ,Pozdrawiam i jesli kogos urazilam ,ale mysle ze nie ,bo to nie
    jest w moim zwyczaju ,to przepraszam
  • tricolour 30.04.08, 14:16
    ... że nie jestem najważniejszy !!! W końcu się tego doczekałem.

    Drugie już nie za bardzo: "chodzi... o tri... o krzywde ,ktora wyrzadza innym".
    Jakbyś się chwilę zastanowiła, to doszłabyś do wniosku, że wszystkie krzywdy,
    które ja Ci niby wyrządziłem, to tylko moja interpretacja tego, co zrobili Ci inni.
  • to.ja.kas 30.04.08, 14:23
    Jak poisałam nieobca jest mi solidarność jajników, ale kobieto jeśli
    uważasz, że wirtualny byt jakim jest Tri potrafi kogoś zranić to ja
    nie mam pytań poza jednym....może za bardzo odbierasz wszystko
    osobiście i jednak powinnaś (a moim zdaniem powinnaś bardzo mocno po
    kilku postach Twojego autorstwa jakie przeczytałam) popracować nad
    sobą, obrazem samej siebie WE WŁASNYCH oczach, nad
    dystansem....wrazliwość może być dobra...może być też zgubna, głupia
    i niepożądana.
    Ja Ci zyczę byś nabrała dystansu do forum...ogólne nabranie dystansu
    i szacunku dla siebie samej jest podstawową rzecza jaka pozwoli Ci
    uporać sie z problemami z jakimi sie borykasz...Tri jest
    najmniejszym z Twoich problemów
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • bozenadwa 30.04.08, 14:38
    Zgadzam sie z toba absolutnie ,oprocz tego tri nie jest zadnym moim
    problemem ,Dystans do forum nabralam , Napisale ten watek ,a
    dlaczego to tez juz wyjasnilam ,
  • pelagaa 04.05.08, 20:30
    > jeśli
    > uważasz, że wirtualny byt jakim jest Tri potrafi kogoś zranić to
    > ja
    > nie mam pytań poza jednym....może za bardzo odbierasz wszystko
    > osobiście i jednak powinnaś (...) popracować nad
    > sobą, obrazem samej siebie WE WŁASNYCH oczach

    Kasiu uwazam, ze nie musze za mocno pracowac nad obrazem samej
    siebie w swoich oczach i mimo to sadze, ze wirtulny byt typy tri
    moze kogos wirtualnie zranic. Slowa maja wielka moc, szczegolnie
    jesli ktos jest w rozsypce. Nie zrania mnie, czy Ciebie, nas moga
    zirytowac, co najwyzej, ale moga zranic tych, ktorzy nie stoja
    twardo na nogach. I idealnie tu pasuje fragment o powodzianach.
    --
    - Ale jaki problem z głową może mieć naturę "niepsychiatryczną"?
    - Łupież
    Zaczerpniete z watku o seksie astralnym smile
  • bozenadwa 30.04.08, 15:01
    tricolour napisał:

    > ... > Jakbyś się chwilę zastanowiła, to doszłabyś do wniosku, że
    wszystkie krzywdy,
    > które ja Ci niby wyrządziłem, to tylko moja interpretacja tego, co
    zrobili Ci i
    > nni.
    I to jest TO wlasnie to ,na co sie inni nabieraja ,,I
    lapia ,przeciez on to robi dla jej dobra. Wazne jest to ze Ty sam
    wiesz po co to robisz ,A teraz sprawa ,o ktorej nie pisalam ,bo wiem
    ze dla ciebie to nir ma znaczenia ,PIsze to dla innych tri NAPRAWDE
    mnie nie zranil ani nie obrazil ,BO JA WIEM ,ze on jest chory ,I
    naprawde nie zawsze sie bawi ,W momencie ,kiedy uzywa wurgarnych
    slow w tym momencie juz sie nie bawi ,bo czuje sie na ten moment
    bezsilny ,Totez tri wczoraj Ci napisalam ze to nie prawda ,ze nic to
    nie da ,Bo mimo wszystko sie wkurzyles ,A ja nie chcialam cie
    doprowadzic do tego abys aie wkurzyl .Piszac ,ten watek malam
    pewnosc ,ze jest tak jak pisze ,ale gdzies daleko daleko mialam
    nadzeje ,ze cos do Cebie dotrze ,ze moze sie myle ,SZkoda
    tri ,naprawde nie sprawilo mi to radochy ,ze sie jednak nie
    mylilam ,Chosiaz wiem ,ze mi nie wierzysz ,bo TY nie potrafisz
    funkcjonowac inaczej jak tylko tak jak funkcjonujesz i kAZDY z
    zalozenie jest klamca ,TYM raze koncze juz ,SZkoda ,ze mialam racje .
  • tricolour 30.04.08, 15:12
    ... to teraz zajmij się sobą. To naprawdę ważniejsze...
  • bozenadwa 30.04.08, 15:23
    tricolour napisał:

    > ... to teraz zajmij się sobą. To naprawdę ważniejsze...
    No niestety znowu sie mylisz ,bo ja soba zajmuje sie od dawna .Tobie
    natomiast zycze .abys mimo wszystko przyjrzal sie sobie ,i zajal sie
    naprawa SWOJEGO ,powtatrzam SWOJEGO , a nie cudzego zycia.
  • to.ja.kas 30.04.08, 15:27
    Tri naprawia zycie innych, Ty naprawiasz życie Tri...żadna różnica
    między Wami w tej kwestii akurat, więc nie mam pojęcia dlaczego
    życzysz mu by zajął się sobą nie innymi, kiedy Ty też skupiasz się
    na nim nie na sobie???
    smile)))))))))
    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • bozenadwa 30.04.08, 15:31
    Masz prawo myslec ,ze nie skupiam sie na sobie .NIc na to nie
    poradze.
  • to.ja.kas 30.04.08, 15:36
    Oczywiście, że mam prawo tak myślec, zwłaszcza, że wiele Twoich
    postów nawiązuje do Tri, jego osobowości, zycia, robisz
    diagnozę...pokazuje to iż jednak jesteś mocno zainteresowana jego
    osobą...dokładnie tak samo jak Tri jest zainteresowany "życiem"
    innych forumowiczów.

    Po to jest forum...piszemy o sobie i poddajemy to pod opinię i
    diagnozę innych - nie widzę więc powodu by odsądzać kogoś od czci i
    wiary za to iż ktoś zajmuje się tu zyciem innych. I tyczy się to i
    Ciebie i Tri i mnie i wsiech smile)))))


    --
    "-Czy kryzys małżenski okazał się dla związku blogosławieństwem?
    -Tak, skończył się rozwodem"
    sygnaturka wykradziona smile
  • bozenadwa 30.04.08, 15:55
    Ja nie zarzucam tri ,ze zajmuje sie zyciem innych ,bo wiem po co
    istnieje to forum ,ZArzucilam mu zupelnie co innego ,..... Niestety
    musze leciec .Pozdrawiam i zycze milego weekendu
  • jarkoni 01.05.08, 08:36
    No cóż, Tri doczekał się wątku, chyba "niepierwszego", z pełną analizą
    osobowości, jestestwa, chyba badań trzewi brakuje, bo EEG było..
    Wątek przedni, bo nawet Pho się odezwała, tudzież Sylwia(taki Kamiński Lady P.)
    Co opinia to inna opinia, jak to bywa w demokratycznych światach.
    A ponieważ bywały wołania o moderatora, to odpowiadam (bo Anji ani Scri jakoś
    nie widać):
    To, że pan Trójkolorowy jest podprogowy, inaczej mówiąc czasem "po bandzie
    jedzie", lub innymi słowy jest niepokorny, podpuszcza, prowokuje, ma swoje
    zdanie, uraża/obraża prawdą, ma swój styl wypowiedzi...(tak a'propos poza
    "zajobem" pokażcie wulgarne wypowiedzi Tri)..
    Kto nie wie tego informuję: Tri jest wolnymstrzelcem, jego prawo, nie zgodził
    się na rolę moderatora tego forum, a mógł moderować-to dopiero by było..
    Dlatego wszelakie teksty o tym, ze stara się być gwiazdą forum uważam za co
    najmniej miałkie.
    Jasne, że atuorka wątku bożenadwa ma problem. Pytanie tylko, czy oczekiwała
    głaskania, czy prawdy. Resztę każdy sam sobie dopowie.
    A póki Tri nie będzie bluzgał na potęgę (:-wink, a nie bawi się w takie klimaty,
    póty nie ma po co pytać moderatorów o usuwanie postów Tri..
    Wiem, że czasem prawda boli.. Tri chyba jest od ujawniania tego bólu.
    Po prostu wybaczcie, że life is brutal...
    A dyskusje, i nawet kłótnie, pozostają dyskusjami/kłótniami/wymianą zdań/czy jak
    to jeszcze to nazwać..
    I zawsze wnoszą coś konstruktywnego, jakby nie patrzeć na otoczkę- styl i formę
    wypowiedzi...
    Pozdrawiam

    --
    Rozwód..i co dalej?
  • sylwiamich 01.05.08, 09:37
    jarkoni napisał:
    > Wątek przedni, bo nawet Pho się odezwała, tudzież Sylwia(taki
    Kamiński Lady P.)


    Dzięki Bobu że jestem n-i-e-z-a-i-n-t-e-r-e-s-o-w-a-n-a polityką, bo
    pewnie bym się obraziłasmileA jak powszechnie wiadomo...jak chcesz
    komuś przysrać...nazwij go czimś przydupasem...a już
    politycznym????smile))Pho...prześlij jakies zdjęcie żebym wiedziała jak
    ONA wygląda??W sensie...dupa Twasmile)
    --
    .....jaką ja wtedy głupią cipą byłam, że się zakochałam w takim
    matole.Boże, jakiż to musiał być matoł, że się zakochał w takiej
    głupiej cipie jak ja....
    Przez grzeczność dla autora:EDWARD REDLIŃSKI "TELEFRENIA"
  • joaska_r 30.04.08, 17:53
    już pół roku temu Wam pisałam o trójkolorowym, że to padlina, ale nikt mi nie
    wierzył, Wasze problemy to dla niego niezła pożywka i ubaw, pozdr
  • salemka1 01.05.08, 09:11
    .. przychodzę jak już kurz opadł.
    Wiecie, ja z Wami tak za długo nie jestem, pewnie też marny ze mnie forumowicz,
    bo za często nie piszę. Ale zawsze zastanawiają mnie takie sabaty, bo właściwie
    co mają na celu? Jeśli uważacie, że Tri manipuluje celowo, to przecież nagle nie
    przestanie, bo sie dobrze bawi. Jeśli nie ma nic złego na celu, bo taki ma
    sposób bycia i pisania, to też tego nie zmieni, bo taki jest.
    Ale przecież można go w ogóle nie czytać, ignorować, nie odpowiadać pod jego
    postami, można mu napisać, żeby Wam nie odpisywał i już.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka