• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ile czasu czeka się na rozprawę? złożyłam pozew Dodaj do ulubionych

  • 01.05.08, 12:00
    Właśnie złożyłam pozew w Warszawie, na Solidarności. Kto wie po
    jakim czasie dostanę jakąkolkwiek odpowiedź z sądu i na mniej więcej
    jaki termin wyznaczą mi rozprawę? Szukam osób, które ostatnio
    przechodziły przez to samo.
    Po drugie: chcę się rozwieść bez orzekania o winie i bardzo bym
    chciała, żeby zakończyło się na jednej rozprawie. Czy jest ktoś,
    komu tak się udało? A może jest ktoś kto tak chciał, ale się nie
    udało? Dlaczego?
    Edytor zaawansowany
    • 01.05.08, 19:12
      No ja wiem, ze nie pora sie teraz rozwodzic...jak trzeba życie
      ratowć...ale dziewcze przyszlo... czeka dlugo na odpowiedz ... a tu
      nic.....

      nazwa CZAROWNICA brzmi po polsku... ja tu zagrozenia nie widze...

      A co Ona tu widzi?....

      Same świry.... pałacowe przewroty...

      Ludzie opamiętajcie się smile)))
      • 01.05.08, 19:19
        W Warszawie czeka sie chyba długo. Ja złożyłam pozew 6 lutego a rozprawa była 26
        lutego. Rozwiodłam się na I rozprawie z winy byłego męża (ale sie zgodził).
        Jeżeli mąz tez chce rozwodu to nie powinnaś mieć problemu. jak macie małoletnie
        dziecko to poproś kogoś z rodziny na świadka na rozprawę aby zeznawał na tzw.
        "okoliczność małoletniego dziecka".
        --
        Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje smile
        • 02.05.08, 12:27
          Dzięki.
          Mary, Ty chyba nie rozwodziłaś się w Warszawie? - 20 dni brzmi jak
          piękna bajka.
          6 miesięcy to z kolei strasznie długo.
          Czy ktoś jeszcze może odpowiedzieć?
          • 05.05.08, 17:06
            Czarownico droga - w budynku na Solidarności są dwa całkowicie od
            siebie niezależne sądy: jeden dla Warszawy-Pragi i jeden dla
            Warszawy (chyba lewobrzeżnej?).
            Moja pani adwokat odetchnęła, kiedy usłyszała, że mieszkaliśmy na
            Pradze, bo rzeczywiście w tym sądzie mają mniej spraw i terminy są
            krótkie, poniżej miesiąca. W tym drugim sądzie podobno właśnie
            zaczynają się koło 3 miesięcy z tendencją do pół roku.
            Ja miałem pierwszy termin wyznaczony w miesiąc od uzupełnienia
            pozwu. Poprosiłem bez orzekania o winie, ale żona skontrowała
            żądaniem oddalenia pozwu, a ponieważ zażądała trzykrotnego
            zwiększenia alimentów (czyli tzw. zabezpieczenia na czas trwania
            rozprawy), więc nie opłacało jej się szybko zamykać sprawy.
            Przeszliśmy przez 3 terminy, mediację, apelację z powodu wysokości
            alimentów, kolejny termin, zmianę pozwu na orzeczenie winy obu
            stron, następne trzy terminy, przesłuchanie dwóch świadków "w drodze
            pomocy prawnej" poza Warszawą.
            I kiedy już się psychicznie nastawiłem na proces stulecia (takie
            określenie się pani sędzi wyrwało), nagle po 1,5 roku sprawa
            zamknięta.

            Anglicy mają zasadę, która świetnie się odnosi do rozwodów: "hope
            for the best, plan for the worst". I tego się na al. Solidarności
            nauczyłem...
      • 01.05.08, 19:21
        Ja w Warszawie czekałam na rozprawę 6 miesięcy. Rozwód mam z
        orzeczeniem o winie, ex wziął winę na siebie i na pierwszej sprawie
        się skończyło. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • 03.05.08, 21:46
      ja jestem po, rozwodziłam sie w Płocku i czekałam 3 tygodnie wszystko skończyło
      sie na jednej rozprawie
    • 03.05.08, 22:25
      Ja na pierwszą sprawę czekałam w Warszawie ok.5 miesięcy.
      • 03.05.08, 22:37
        Złożyłam pozew w wawie na początku stycznia w połowie marca chcieli żebym
        uzupełniła a termin mam na połowę czerwca czyli 6 miesięcy jak nic smile

        --
        Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
        Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne.
        • 04.05.08, 02:01
          pozew był z brakami, więc sama przedłużyłaś trochę czas oczekiwania.

          wawa, posiedzenie pojednawcze, 3 rozprawy, 1 pos. niejawne, 1
          badanie w Rodzinnym Ośrodku Diag.-konsultacyjnym - ostatecznie
          rozwód bez orzeczenia o winie po ok. 1,5 roku.
          Przez jakiś czas próbowałem uzyskać opiekę nad dzieckiem i z tego
          wynikała długość procesu. Jestem zaskoczony, że ten sąd funkcjonuje
          dziś gorzej niż parę lat temu (czekałem wtedy na pierwszą rozprawę
          krócej bo niecałe 3 miesiące, a w międzyczasie zniesiono posiedzenie
          pojednawcze, więc myślałem że może teraz wyznaczają szybciej).
          • 04.05.08, 13:42
            Fakt był z brakami - nie raczyłam w pozwie udowodnić winy męża napisałam tylko
            że nie żyjemy/mieszkamy razem i że mnie zdradził i w swojej naiwności myślałam
            że resztę będę udowadniać w sądzie okazało się że nie - mam wszystko udowodnić
            przed rozprawą hmmmm może dostanę rozwód listownie smile
            szczerze to rozwaliło mnie to że mam wszystko udowodnić przed rozprawą smile

            --
            Wiesz... coś mija żeby zrobić miejsce nowemu!!!
            • 05.05.08, 17:14
              zawitam na Solidarności w W-wie - pod koniec maja znaczy się.
              Jak zacznę nerwowo pisać lub zamilknę to pamiętajcie- mam odlot
              strachowy- znak że sprawa się zbliża a ja walczę ze strachem.

              Mini- niestety- mus przedstawić dokładnie - aby sąd rozpoznał sprawę.
              • 06.05.08, 14:23
                Mam nadzieję że nie będę dzięki temu musiała się intelektualnie wysilać na
                rozprawie wink wysłałam duuuużo dowodów i informacji więc może im wystarczy
                (niestety znam sądy i wiem że często gęsto nikt tego nie czyta hehehe bo
                napisałam że mam własną firmę przesłałam umowę którą moja firma ma podpisana z
                informacja jaka f-rę wystawiam miesięcznie itd itp a sąd mi że mam przynieść
                zaświadczenie o zarobkach hehehe)
                też się boję odmóżdżenia przed rozprawą (ja taka wygadana i silna psychicznie
                obawiam się że padnę na rozprawie)
                ale co tam damy radę nie??

                --
                A nieprzyjaciołom daj, proszę jeszcze więcej dobrego, żeby mieli się czym zająć
                i odczepili ode mnie!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.