Dodaj do ulubionych

Trochę sexistowskie alemi poprawiło nastrój:-)

05.07.08, 22:50
A mam dziś nie najlepszy więc postanowiłam się z Wami tym podzielić.

Ja się uśmiałamwink

Zastanawialiście się kiedykolwiek jak by to było, gdyby intymnych porad
w pismach kobiecych udzielał mężczyzna?



Droga Kasiu:
Mój mąż chce spróbować w łóżku trójkąta z moją najlepszą
przyjaciółką i mną.

Odpowiedź: Jest dla mnie oczywiste, ze Twój mąż nigdy nie ma Cię
dość! Wiedząc, że jesteś tylko jedna, sięga po Twoją najlepszą
przyjaciółkę, która jest do Ciebie bardzo podobna. Wspólny seks może Was
bardzo zbliżyc. Dlaczego nie zaprosić także współlokatorek ze studiów?
Jeżeli nie jesteś pewna, może powinnaś pozwolić mu na razie robić to ze
swoimi przyjaciółkami bez Ciebie? A jeżeli ciągle brak Ci przekonania,
kochaj go oralnie i przygotuj mu smaczny posiłek myśląc o tym.

Droga Kasiu:
Mój mąż bez przerwy chce bym brała mu do buzi.

Rób to. Sperma pomoże Ci schudnąć i jest świetna na cerę. Co
ciekawe, mężczyzni wiedzą o tym. Propozycja Twojego męża jest więc
całkowicie bezinteresowna. Pokazuje ona, jak bardzo Cię kocha. Najlepszą
rzeczą jaką możesz zrobić to zaspokajać go w ten sposób dwa razy
dziennie, a potem ugotować mu jego ulubiony posiłek.

Droga Kasiu:
Mój mąż spędza mnóstwo czasu z kolegami.

To naturalne i zdrowe zachowanie. Mężczyzna jest myśliwym, musi
ciągle udowadniać swą wartość i porownywać się z innymi mężczyznami. Noc
spędzona na uganianiu się za młodymi i samotnymi dziewczynami jest
świetnym sposobem na odreagowanie stresu. Pamiętaj, że nic tak nie
cementuje związku, jak mężczyzna po za domem przez dzień czy dwa (to
także świetna okazja na posprzątanie domu)! Zobacz jak szcześliwy jest
Twój mąż, gdy wraca do domowego zacisza. To najlepsza chwila na oralne
zaspokojenie go i przygotowanie smacznego posiłku.

Droga Kasiu:
Mój mąż nie wie gdzie mam łechtaczkę.

Twoja łechtaczka nie jest dla niego interesująca . Jeśli już musisz
się nią zajmować, rób to sama lub poproś najlepszą przyjaciółkę o pomoc.
Możesz to nagrać na kasecie video i podarować swojemu mężowi na
urodziny. Aby ulżyć swemu poczuciu winy kochaj go oralnie i przygotuj mu
przepyszny posiłek.

Droga Kasiu:
Mój mąż nie jest zainteresowany zabezpieczaniem się.

Jesteś złą osobą, a z twego listu widzę, ze przydałby Ci się
trening delikatności. Zabezpieczenie jest dla mężczyzny tematem
stresującym i niepotrzebnie zabierającym czas. Sex powinien być dostepny
dla Twego męża na każde zawołanie, bez głupich pytań o zabezpieczenie.
Myślę, że znaczy to, że nie kochasz swego męża, a on jest dla ciebie za
dobry. Przestań być taka samolubna! Może uda Ci się to Mu wynagrodzić
seksem oralnym i miłym posiłkiem.

Droga Kasiu:
Mój mąż zawsze ma orgazm, a potem odwraca się plecami do mnie i
zasypia nigdy do końca nie zaspokajając mnie.

Nie jestem pewna czy zrozumiałam Twoje pytanie. Może zapomniałaś
ugotować mu dobrego posiłku?

smile))))

Miłej nocki
--
Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
Nie, im tylko bardziej się dłuży.
Edytor zaawansowany
  • wania46 06.07.08, 10:09
    Domi!super tekscik!
    Na kiedy masz termin? Czesto mysle cieplo o Tobie)
    Milej niedzieli!A.
    --
    Zycie to nie je bajka
  • dsz27 06.07.08, 10:41
    Hej Waniu,

    Termin mam na pocz. września czy jakoś takwink

    A tekścik podrzucił mi chrzestny Kubysmile

    Miłej niedzieli,ściskam mocno
    Donia
    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • nangaparbat3 06.07.08, 11:19
    Tekscik super.
    Dawno sie tak nie ubawiłam.
    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • dsz27 06.07.08, 11:25
    smile Już wiem dlaczego ex mnie zostawił...wszystko przez te posiłkiwink

    Czasami pośmiać się trzeba! a jak!
    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • panda_zielona 06.07.08, 14:05
    nangaparbat3 napisała:

    > Tekscik super.
    > Dawno sie tak nie ubawiłam.

    Ja też się uśmiałam serdecznie.Ciekawe czy któryś z Panów odważy się
    dać głos big_grinDDDDDDDDDDDD
  • mala30latka 06.07.08, 12:49
    Uchchchch.... oplułam monitor big_grin nie pierwszy raz...

    taaak, to musi to gotowanie wchodzić w grę, ja nie cierpię
    gotować wink to chyba przez to były wiecznie problemy... wink

    >Sperma (...) jest świetna na cerę<
    bardzo ciekawe - coś dla mnie smile a jak się ją stosuje? wewnętrznie
    czy zewnętrzenie - bezpośrednio na cerę? big_grinD co by tu mężczyzna z
    poradnika poradził?


    <Fajne jest obchodzenie rocznic ślubu. A im bardziej okrągła tym
    fajniej. A najbardziej okrągłe jest zero... smile)>
  • wania46 06.07.08, 13:59
    Na forum mojego liceum pojawily sie 2 kawaly pasujace do tego watku

    Sprzedam faceta, data pierwszej rejestracji styczeń 1966r.egzemplarz okazowy, duże gabaryty, tył lekko zgarbiony, poduszka powietrzna z przodu,ropniak, mozliwość jazdy na gazie, wrazliwy na pedały, drążek ekonomiczny, położony centralnie- prawie niewidoczny, najlepiej posuwa na obwodnicach, na trasie bierze wszystko UWAGA: Porządnie stuknięty, dużo pali, problemy z wtryskiem, niemiłosiernie smrodzi z tylnej rury.

    Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko świata?.... Mężczyzna, a wiesz czemu? Bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek ,jajka bez skorupek, no i worek bez pieniędzy.80% kobiet nie chce wychodzić za mąż, bo zrozumiały że dla 60 g kiełbasy nie warto brać całego wieprza do domu
    )))))
    --
    Zycie to nie je bajka
  • wania46 06.07.08, 14:02
    - Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś mieć. Czy maż pije?
    - Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....!
    - Czy nie daje pieniędzy?
    - Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...już by mi tylko schował złotówkę to ja bym mu...
    - A może bije Panią?
    - K...wa , tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno pogoniła...
    - A co z wiernością?
    - O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!
    --
    Zycie to nie je bajka
  • manderla 06.07.08, 16:18
    A mnie mierżą takie kawały.

    Cos ze mna nie tak? wink
  • sylwiamich 06.07.08, 16:42
    A mi to przypomina porady na forum "Brak seksu w małżeństwie".
    Droga Kasiu, jesli maż od lat nie chce się z Toba kochać, to
    powinnaś schudnąć 20kg, zadbać o siebie, kupić sobie seksowna
    bieliznę, porozkładać w domu świerszczyki, pozwolić mu nakręcić się
    a koleżanką przez neta, zapalić świece, kupić wino i przygotować
    posiłek.
    Ach...jesli to mąż się roztył i zaniedbał to powinnaś ratować
    małżeństwo, zaprowadzić go do lekarza, dowartościowywać go i
    zapewnieć o swojej miłości.No i wspierać w odchudzanie i
    oczyszczaniu przygotowując niskokaloryczne posiłki.
  • nangaparbat3 06.07.08, 17:25
    sylwiamich napisała:

    > A mi to przypomina porady na forum "Brak seksu w małżeństwie".
    > Droga Kasiu, jesli maż od lat nie chce się z Toba kochać, to
    > powinnaś schudnąć 20kg, zadbać o siebie, kupić sobie seksowna
    > bieliznę, porozkładać w domu świerszczyki, pozwolić mu nakręcić się
    > a koleżanką przez neta, zapalić świece, kupić wino i przygotować
    > posiłek.
    > Ach...jesli to mąż się roztył i zaniedbał to powinnaś ratować
    > małżeństwo, zaprowadzić go do lekarza, dowartościowywać go i
    > zapewnieć o swojej miłości.No i wspierać w odchudzanie i
    > oczyszczaniu przygotowując niskokaloryczne posiłki.

    A to wypisz wymaluj Milska-Wrzosińska, moja psychoulubienicacrying.
    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • sylwiamich 07.07.08, 12:49
    nangaparbat3 napisała:
    > A to wypisz wymaluj Milska-Wrzosińska, moja psychoulubienicacrying.


    A możesz rozwinąć temat? Rzeczywiście ją lubisz?
  • nangaparbat3 07.07.08, 18:55
    sylwiamich napisała:

    > nangaparbat3 napisała:
    > > A to wypisz wymaluj Milska-Wrzosińska, moja psychoulubienicacrying.
    >
    >
    > A możesz rozwinąć temat? Rzeczywiście ją lubisz?
    Nie znoszę. Uważam, ze uprawia mizoginię w stopniu czystym.

    Natomiast szokiem było dla mnie zobaczenie jej w tv - gdybym ją znala osobiscie,
    pewnie bym ją bardzo lubiła, zachowujac odmienne poglady i kłocąc się z nia.

    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • sylwiamich 07.07.08, 22:56
    nangaparbat3 napisała:
    > Nie znoszę. Uważam, ze uprawia mizoginię w stopniu czystym.
    > Natomiast szokiem było dla mnie zobaczenie jej w tv - gdybym ją
    znala osobiscie
    > pewnie bym ją bardzo lubiła, zachowujac odmienne poglady i kłocąc
    się z nia.


    Nanga...a dla mnie jest ona ważnym głosem.Bez względu na to jak
    bardzo boli.Podobnie można pisać o meżczyznach...o ich chorych
    wymaganiach, o zniewieścieniu, o braku odpowiedzialności...tak samo
    jak u nas.Jest to opis pewnego poziomu funkcjonowania, opis głupoty,
    dośc powszechnej u obu płci.Nie oburzam się...wysłucham takiego
    głosu...Czasami mam dość sztucznego gloryfikowania kobiet.Chcę być
    traktowana zwyczajnie....pier...lę piedestały.Kużwa...nieładnie
    wygląda skracanie bluzgów.Mogę dostać dyspensę? Jakieś podanie?
  • panda_zielona 06.07.08, 16:52
    manderla napisała:

    > A mnie mierżą takie kawały.
    >
    > Cos ze mna nie tak? wink

    Nie,wszystko z Tobą ok.Dla jednych śmieszne dla innych nie.
  • manderla 06.07.08, 16:55
    Dzieki smile, bo juz myslałam.....

    wink
  • nangaparbat3 06.07.08, 17:26
    No weź.
    Coś na mniejmyslenie chyba jednak.
    CZasem tak jest - wszystko mierzi, a zwłaszcza dowcipy/dowcipasy.
    Wszystko tak.
    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • der1974 07.07.08, 14:02
    Nie wiem czy seksistowskie, ale po pierwsze prawdziwe, po drugie
    mało nie umarliśmy ze śmiechu z kolegami kiedy im poczytałem smile
  • dsz27 07.07.08, 14:13
    Prawdziwe powiadasz...hmmm...to samo powiedział chrzestny mojego syna jak mi
    pokazał ten tekściksmile Coś w tym jednak jest.

    smile)))
    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • misbaskerwill 07.07.08, 18:43
    Dobry posiłek, a na deser lody...
    Każdy chyba się zgodzi, że to najkrótsza droga do przynajmniej chwilowego szczęściasmile
  • manderla 07.07.08, 19:11
    Kurde, no ja chyba musze z siebie wypluc te swoje konsrwtatywne i
    przestarzałe zapewne poglądy i bark humoru w tym temacie!
    Więc pluję! Na maksa!

    Masa osób jest poharatanych przez zdrady. Wy tutaj tez, bo inaczej
    przeciez nie weszlibyście na to forum. Jak mąz odchodzi, bo kochanka
    robi loda, to jest to kurna obrzydliwe! Bo co mu po głowie chodzi?
    Aha, no bo samej nie chciało się robić. Nie smakowało. Co? A on za
    tego pierdolonego przysłowiowego loda jest w stanie rozwalic
    małżeństwo, opuścić dzieci i nie płacić alimentów. Bo aby mieć lody,
    to kurna trza duzo kasy mieć , nie? To na co Wy później
    narzekacie?! No nie pojmę za Chiny ludowe!

    ok.. Ale najpierw robimy sobie z takich tematów żarty, a potem się
    dziwimy, ze to kurna tak spowszedniało, ot, zdracić w te, czy wewte.
    Jedna zrobi loda potem druga. Jaka róznica.
    Jak w pracy koledzy posuwana pieprzonye kretyńskie teksty w tym
    stylu,. To wszystkie jak jedna się ciesza jak te kurde kretynki, hi
    hi, haha och jak fajnie, och jaki tekścik pikantny.
    K…m…., no porzygac się normalnie!
    Peniwe jestem jakas szurninieta , tak? No nie smieszy mnie to, nie
    smieszy do cholery jasnej.
    Bo jeżeli akceptujemy, uczestniczymy w takich zartach, to bądźmy
    gotowi ponosic tego oopnsekwencje. Zdradę. Przyjmijmy to wtedy z
    równie milyn uśmieszkiem jak się odbiera tego typu kretyńskie
    kawały. A co tam!


    Kurde, przeciez są to tak intymne czynności, które są wyrazem, no
    nie wiem, kurde , najwyższego oddania drugiej osobie. To nie jest
    powszedniość! ….no, chyba ze są tacy dla których jest….

    Nie wulgaryzujmy spraw intymnych, a jeśli już, to się potem nie
    dziwmy, ze ktos nas zdradza, ze dzieci za wczesniej zaczynają
    współżyć itp., i że męzowie pierdolą byle dupy i żony robią loda
    byle gachowi.
    Bo takim upraszczaniem wszystkiego, wulgaryzowaniem, spłycaniem sami
    do tego dążymy.


    …..ah… niewazne zresztą.

    Wyplułam.
  • misbaskerwill 07.07.08, 20:01
    ...nawet o jedzeniu już nie można pisać.


    P.S. Lody najprzyjemniej spożywa się w towarzystwie... Może i jestem poharatany, ale mi nie obcięło...
    Trzeba zachować dystans, nie pogrążać się w bólu. Może nawet prostackie dowcipy czasem w tym pomagają.
    Naprawdę wolni jesteśmy dopiero wtedy, kiedy potrafimy odciąć się od złej przeszłości i uśmiechnąć... do siebie, do życia, do otaczających osób. Czego wszystkim życzę.

    Nigdy nie będę popierać zdrady, oszukiwania małżonka. Ale to nie powód, by żyć w ascezie i rezygnować z prostych rozkoszy podniebienia.
  • dsz27 07.07.08, 20:30
    Bo przeżyliśmy zdradę to już o niej ani mru mru a tym bardziej pożartować nie
    można? No ja uważam, że można i nawet czasami należy, ale to moje osobiste
    zdanie. Oczywiście, ze znajdzie się facet,który z powodu braku sexu oralnego
    zostawi żonę i dzieci, kobieta też może odejść od facet, który nie ma zielonego
    pojęcia o oralnych przyjemnościach, i co z tego.... świństwa są i będą a od nas
    zależy jak będziemy je traktować, jakie mamy do tego osobiste podejście.

    Ja też nie pochwalam zdrady i kłamstwa ale osobiście bawią mnie zarówno żarty
    około rozwodowe, jak i te z podtekstem erotycznym. Także te o ciąży pomimo, że
    akurat jestem w trakcie i to całkiem sama:

    Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Młody żonkos
    pyta:
    - Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy nie?
    Lekarz:
    - W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim
    trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a
    w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
    - A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
    - Leżysz pan koło nory i wyjesz!

    smile)))


    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • dsz27 07.07.08, 20:36
    Według mnie to tylko kwestia poczucia humoru, jednym się podoba a innym nie. Wsio.
    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • tricolour 07.07.08, 20:41
    ... niestety.
  • dsz27 07.07.08, 20:47
    osobliwego... ok,ale dlaczego niestety?

    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • tricolour 07.07.08, 20:52
    ... kobieta traktowana jest przedmiotowo i służy tylko w jednym celu.
  • nangaparbat3 07.07.08, 22:31
    tricolour napisał:

    > ... kobieta traktowana jest przedmiotowo i służy tylko w jednym celu.

    No Tri, przecież tekst z pierwszego watku własnie z tego podejscia sie nabija!
    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • dsz27 07.07.08, 22:51
    Już myślałam, że tylko ja tak to zrozumiałam...
    Tak czy inaczej jeśli ktoś poczuł się urażony to oczywiście przepraszam. Moje
    tandetnewink poczucie humoru czasami ze mnie wyłazi.

    Miłej nocki
    papa

    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • manderla 07.07.08, 23:02
    nangaparbat3 napisała:

    > tricolour napisał:
    >
    > > ... kobieta traktowana jest przedmiotowo i służy tylko w jednym
    celu.
    >
    > No Tri, przecież tekst z pierwszego watku własnie z tego podejscia
    sie nabija!

    Kiedyś cos juz wspomniałam na tym forum na temat przedmiotowego
    traktowania meżczyzn.
    Przecież sie widzi reakcje mężczyzn, jak laska jest ładnie ubrana,
    tu oczko, tam trójkacik, i ...facet gotowy.
    każdego, prawie, mozna na to złapać. Żadna zabawa, łatwe, prymitywne
    i bez wysiłku. Wystarczy drobna praca nad image.
    A jak image upadnie? Odpowiedz proste. Facet ucieknie. Poszukac
    innego ciekawszego image'u wink A jak jest wypadek? I twarz
    okaleczona? To juz trójkącik nie zadziała jezeli się wybrało tego,
    co leci tylko na trójkącik i image.
    Ale pytanie.
    Czy chce miec faceta, który leci na trojkącik i makijaz i pozę ęą,
    czy chce miec u boku prawdziwego przyjaciela?
    Więc, ja widze, ze rajcuje go tylko juz przysłowiowo "trójkacik", to
    mam w d... takiego goscia. Bo trójkącików na tony może mieć.

    Tak samo to działa w inną stronę.
    Ok. U mnie tak działa.

    ps. sorki za ten trojkącik, ale tak mi w pamięc zapadło po jakimś
    poście bodajże Arona. Wiec w tym poscie uzywam to jako słowo-symbol.
  • nangaparbat3 07.07.08, 23:13
    Trójkacik to juz sie chyba tutaj zadomowił na dobrewink

    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • wania46 07.07.08, 20:55
    Tego typu kawaly (swinskie) mozna mowic i ich sluchac w odpowiednim towarzystwie i oczywiscie przewidywac konsekwencje.Wszystko zalezy ode mnie- to ja ustalam granice.Jesli widze,ze ktos do kogo nie mam zaufania usiluje w ten sposob skrocic dystans (oczywiscie w realu) to zmykam,zmieniam temat,daje do zrozumienia,ze sobie nie zycze.I to ze je lubie od czasu do czasu nie ma nic wspolnego z moim stylem zycia.
    Uwielbiam kawaly o blondynkach .Raczej zadnej blondynki nie obsmiewam na ulicy czy w towarzystwie

    Jadą 2 blondynki na rowerach. Nagle jedna z nich zsiada z roweru i zaczyna spuszczać powietrze w obu kołach.
    Druga zdziwiona pyta:
    - A PO CO TY TO ROBISZ???
    - A BO MAM SIODEŁKO ZA WYSOKO!
    Na co ta druga zaczyna majstrować przy swoim rowerze i zamieniać miejscami siodełko z kierownicą.
    - A TY CO ROBISZ ? - pyta pierwsza.
    - ZAWRACAM. NIE BĘDĘ JEŹDZIŁA Z TAKĄ IDIOTKĄ!!

    --
    Zycie to nie je bajka
  • nangaparbat3 07.07.08, 22:29
    Jak kogos boli, to boli. I ma prawo o tym mówic, a nam nic do tego.
    Jak ktos mówi, ze boli, to nie czas na pouczenia i apelowanie o dystans.
    Mnie sama cos kiedyś bardzo bolalo - przez cztery lata na wspomnienie telepalam
    się i zaczynalam plakac. Gdyby ktoś wtedy mnie napomniał, zabilabym - a raczej
    przeżylabym potworne upokorzenie.
    Jak boli, to boli, i już.
    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • misbaskerwill 07.07.08, 22:45
  • nangaparbat3 07.07.08, 23:13
    Czytałam po kolei, to nie wiedzialam smile
    --
    "I ja (...) w niebieskiej sukience, bo w czerni to sie w trumnie jak trupek
    wygląda."
  • tricolour 07.07.08, 20:35
    ... że się denerwujesz doświadczając tandety.
  • bozenadwa 07.07.08, 20:49
    tricolour napisał:

    > ... że się denerwujesz doświadczając tandety.
    Tri a cz Ty KONIECZNIE musisz uswiadamiac DONI ,ze ma tandetne
    poczucie humoru .Ma inne niz Ty ,ma takie prawo ,Ona i tak juz ma
    duzo stresow w jej stanie ,Nie twierdze ,ze ja tak strasznie
    stresujesz ,ale moze fajnie byloby abys jej powiedzial cos milego.
    MUSISZ ciagle wszystkich krytykowac ?? Usmiechnij sie.
  • tricolour 07.07.08, 20:51
  • dsz27 07.07.08, 20:54
    Bożenko a dlaczego nie Tri? Z resztą każdy moze wyrazić swoje zdanie na tym
    forum (no chyba, ze kogoś wytnąwink

    Tri się nie bojęsmile Ma prawo do krytyki jak każdy inny i moja ciąża nie ma tu
    nic do rzeczy. Będzie miał coś miłego do napisania to napisze, nie bedzie miał
    nie napiszesmile


    Pozdrawiam
    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • bozenadwa 07.07.08, 20:56
    ok, macie racje ,przepraszam ze sie wtacilam .
  • wania46 07.07.08, 21:00
    Do kurzej nedzy znowu przepraszasz.Za coooo?))))
    --
    Zycie to nie je bajka
  • dsz27 07.07.08, 21:06
    Bożenko ty moja kochanasmile własnie za co???

    --
    Czyż to nie prawda, że żonaci mężczyźni żyją dłużej niż kawalerowie?
    Nie, im tylko bardziej się dłuży.
  • bozenadwa 07.07.08, 21:12
    Naoisalam ,ze sie wtracilam do Waszej rozmowy ,w ten a nie inny
    sposob .
  • misbaskerwill 07.07.08, 21:14
    Zachowam się "kurturarnie" i przeproszę za swoją wypowiedź, która mogła być
    zinterpretowana niekulinarnie i wtedy na pewno przekroczyłaby granice dobrego smaku.

    Niestety, jest to forum otwarte (szczęśliwie możemy założyć, że temat ten jest
    mało interesujący dla młodzieży poniżej 18 lat), więc postaram się być bardziej
    powściągliwym w tandetnych stwierdzeniach.

    Najbardziej lubię sorbety owocowe. O nich pisałem. Przepraszam tych, którzy
    dopatrzyli się dwuznaczności w moich uprzednich wypowiedziach, pozostałych
    upraszam o zaprzestanie szukania podtekstów. smile
  • bozenadwa 07.07.08, 21:18
    Amen
  • manderla 07.07.08, 21:45
    "Kurturarnie" to mówił mój syn, jak był mały. przypomnialo mi się
    własnie. smile

    Przez przypadek wpisałam się pod Twoim postem. Nie chodziło mi o
    Ciebie , ani o Donię,choć oczywiscie ten temat wywolal taka moja
    reakcję.
    Chodzilo mi bardziej tak naprawdę o pewna tendencję w społeczenstwie.
    W ogole.
    Wszechobecna propaganda robi swoje. Najpierw nasyca, potem
    spłyca,potem oswaja, a potem to juz normalka, i przyjmujemy to jako
    cos naturalnego, akceptujemy jako rzeczywistość.
    Tylko o to mi chodziło.

    I że się z tym absolutnie nie zgadzam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka