Przeprowadzenie sprawy bez obecnosci powoda Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy mozliwe jest, aby sedzia przeprowadzila sprawe o rozwod i
    przesluchala swiadkow, o ktorych wnioskowal powod, bez obecnosci
    tego powoda i jego pelnomocnika. Nieobecnosc spowodowana choroba. L4
    przedstawione w sadzie, potwierdzone przez lekarza sadowego.
    A jesli przeprowadzila taka sprawe, bo jest protokol ze sprawy, to
    czy to jest zgodne z prawem?
    --
    Życie upływa na wspominaniu tego co było i w oczekiwaniu na to, co
    będzie. Pomiędzy jest dzisiaj, które nie musi być szare, nudne i
    bezbarwne - wystarczy odkryć kolory.
    • Myslalam o pozwanym, sorki za blad.
      --
      Mezczyzna jest jak wisienka na torcie. Ale tort to ja i jestem dobra
      sama w sobie. Nawet bez wisienki wink
    • Nie mogła się odbyć sprawa ,jest nastepny termin w takim przypadku gdy nieobecność jest usprawiedliwiona,czy to zgodne z prawem nie wiem.Dzwoń na informacje do sądu podajac sygnature sprawy i zapytaj.
    • Nie wiem, czy chodzi w końcu o powoda, czy pozwanego ale jeśli
      chodzi o powoda, to często w pozwie standardowo pisze się formułkę o
      przeprowadzeniu procesu pod nieobecność powoda, pewnie sąd
      skorzystał z tej możliwości.

      W sądownictwie cywilnym obecność stron nie jest bezwarunkowo
      wymagana, to raczej w interesie stron jest być na rozprawie albo
      wysłać pełnomocnika. Wydaje mi się, że przesłuchanie świadków mogło
      być przeprowadzone. Nawet jeśli nieobecność pozwanego była
      usprawiedliwiona, to może już nieobecność jego pełnomocnika nie.

      --
      Kobieta nie wie czego chce,
      ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.
    • sąd przesłuchał swiadków zgodnie z planem, a pytania im z danej
      strony (pod jej nieobecność) powinien zadawać pełnomocnik - który
      tutaj "dał du...y", bo pod nieobecnośc strony tym bardziej powinien
      być.
      Ewentualnie trzeba było złożyć wniosek o przesuniecie terminu z
      powodu choroby strony.

      Jak dla mnie wszystko odbyło się lege artis.
      --
      Są tacy co lubią gady, ja nie.
      • dokładnie smile

        Ewidentnie ciała dał pełnomocnik. Po pierwsze samo zwolnienie lekarskie stanowić
        może jedynie usprawiedliwienie nieobecności. Żeby rozprawa się nie odbyła
        pełnomocnik powinien złożyć wniosek o odroczenie rozprawy. Bez takiego wniosku
        sąd nie musiał odraczać.

        W dodatku hmm.... kto był właściwie chory ? Ten pozwany czy też jego pełnomocnik
        ? Tak czy siak nic nie usprawiedliwia postępowania pełnomocnika w tej sprawie.
        Jesli chory był pozwany to pełnomocnik jak najbardziej powinien być na rozprawie
        i go reprezentować, albo złożyć wniosek o odroczenie. Jeśli natomiast chory był
        pełnomocnik to powinien ustanowić substytuta, czyli innymi słowy przysłać kogoś
        innego na zastępstwo.

        --
        Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
        - Szukałem, ale nie znalazłem.
        • A jesli pelnomocnik dostarczyl zwolnienie pozwanego, potwierdzone
          zaswiadczeniem od lekarza sadowego i wnosil o odroczenie, a sad mimo
          to przeprowadzil sprawe?
          Nadal zgodnie z prawem wszystko?
          --
          Mezczyzna jest jak wisienka na torcie. Ale tort to ja i jestem dobra
          sama w sobie. Nawet bez wisienki wink
          • > Nadal zgodnie z prawem wszystko?

            tak, bowiem sąd nie musi takiego wniosku uwzględnić, a pałnomocnika
            obowiązkeim było byc na rozprawie albo przysłać substytuta.
            Sąd tego dnia miał w "planie" przesłuchać świadków, co tez uczynił -
            obecność pozwanego/powoda nie jest do tego konieczna.
            --
            Są tacy co lubią gady, ja nie.
          • Nieobecność powoda w procesie rozwodowym chyba nie ma większego wpływu na wynik
            końcowy, ważne by był prawidłowo zawiadomiony, w moim przypadku nawet na
            kolejnej apelacyjnej też nie zaszczycił obecnością, może i lepiej? A wniosek z
            tego, że dla niektórych sądy takie są zbyt małe i niczego nie muszą, a i kilka
            tysięcy zaoszczędzone wink

            --
            Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi
            sprawić, że znów wraca radość.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.