• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

sprawa rozwodowa-kontakty z dziećmi Dodaj do ulubionych

  • 20.05.09, 20:41
    Znajomy miał w maju sprawę rozwodową.Ma dwoje małoletnich dzieci/5 i 4
    latka/i żonę kurwę /ma na to dowody/.Z dziećmi ma utrudniony kontakt
    /wywiezione 200 km.od miejsca zamieszkania/ w zasadzie od listopada 0
    kontaktu.Reasumując: jedyna decyzja jaka zapadła na 1 sprawie,to skierowanie
    dzieci na badanie w RODK.Sprawa została odroczona do września.Pytanie:dlaczego
    nie zapadły żadne decyzje regulujące kontakt ojca z dziećmi,i dlaczego sprawę
    odroczono na tak długi okres przy założeniu,że ojciec w dalszym ciągu nie ma
    kontaktu z dziećmi.
    Zaawansowany formularz
    • 20.05.09, 22:33
      a czy ojciec wnosił przed rozprawą pisemnie lub na rozprawie ustnie wniosek o
      TYMCZASOWE ustalenie kontaktów na czas trwania sprawy?
      Jesli nie - to sąd nie miał obowiazku teraz ustalać kontaktów.
      --
      Większość ludzi to ssaki.
      • 20.05.09, 22:38
        ale żeśmy się zgrali wink
        Ty byłaś jednak minimalnie szybsza, skoro twój post jest wyżej, a czas ten sam smile

        --
        Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
        - Szukałem, ale nie znalazłem.
        • 20.05.09, 22:59
          > ale żeśmy się zgrali wink

          ano smile
          --
          Są tacy co lubią gady, ja nie.
    • 20.05.09, 22:33
      pytanie brzmi:

      a czy on wnosił o ustalenie kontaktów w trybie zabezpieczenia na czas trwania
      procesu ?

      --
      Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
      - Szukałem, ale nie znalazłem.
      • 20.05.09, 22:58
        majkel01 napisał:

        > pytanie brzmi:
        >
        > a czy on wnosił o ustalenie kontaktów w trybie zabezpieczenia na
        czas trwania
        > procesu ?

        Tego nie wiem,ale wiem,że wcześniej wniósł sprawę o opiekę nad
        dziećmiw sadzie rodzinnym,która to sprawa została odroczona ponieważ
        żona skłamała w sądzie,że złożyła w sądzie okręgowym pozew o rozwód.
        • 20.05.09, 23:02
          > Tego nie wiem,ale wiem,że wcześniej wniósł sprawę o opiekę nad
          > dziećmiw sadzie rodzinnym,która to sprawa została odroczona ponieważ
          > żona skłamała w sądzie,że złożyła w sądzie okręgowym pozew o rozwód.

          ale to nie ma nic do rzeczy tzn. nie wynikaja z tego skutki prawne.
          I teraz nie ma to już znaczenia, bowiem toczy się sprawa o rozwód, która jakby
          "kasuje" wszystkie uprzednio założone sprawy związane z dziećmi (opieka,
          kontakty, alimenty).

          --
          Większość ludzi to ssaki.
          • 20.05.09, 23:34
            Ok,rozumiem.Dzieci zostały skierowane na badania,tylko dziwi mnie,że
            na czas trwania procesu nie ustalono kontaktow z ojcem,pomimo
            takiego wniesienia.Czy może mieć znaczenie to co zostało napisane w
            pozwie przez matkę.Nie chcę się tu wywnętrzać,ale to co ona
            nawypisywała woła o pomstę do nieba.
            • 21.05.09, 09:19
              > na czas trwania procesu nie ustalono kontaktow z ojcem,pomimo
              > takiego wniesienia

              jakiego wniesienia? Tego, o ktorym pisał Majkel i ja, czy tez
              chodzi Ci o tą sprawę o przyznanie opieki?
              Jeśli to drugie - to już napisałam - innymi słowy - przejęcie
              opieki nie ma nic wspolnego z ustaleniem kontaktów.
              --
              Jednak niektórzy ludzie to gady.
              • 21.05.09, 23:28
                chalsia,majkel01 dziękuję za informację.trzeba po prostu czekać na
                badania i w tej sytuacji facet niewiele może zdziałać.Ech życie
            • 21.05.09, 17:21
              jesli nie było wniosku to sad tego nie rozpatrywał.

              W sądach obowiązuje zasada że nie może być 2 spraw o to samo. Zatem jeśli było
              coś złożone wcześniej w sadzie rejonowym wówczas na czas trwania procesu o
              rozwód tamta sprawa jest zawieszana, a następnie w przypadku orzeczenia rozwodu,
              jest umarzana.

              --
              Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
              - Szukałem, ale nie znalazłem.
    • 21.05.09, 09:50
      W pozwie pisać można niestworzone rzeczy,ale trzeba je jeszcze udowodnić przed sądem a z tym jest juz gorzej....
    • 21.05.09, 22:45
      Może to i lepiej, że znajomny nie złożył wniosku o zabezpieczenie
      kontaktów, bo szansa na to, że sąd zabezpieczyłby ojcu kontakty
      z 4-latkiem i 5-latkiem na pierwszej rozprawie i tak jest minimalna.
      Wniosek ojca o opiekę nad dziećmi zapewne został przekazany
      z sądu rejonowego do sądu okręgowego, do sprawy rozwodowej i sąd
      w sytuacji silnego konfliktu pomiędzy rodzicami zarządził badanie w
      RODK.
      Nie wiem do jakiego stopnia mogę opierać się na Twojej wypowiedzi,
      ale jeśli sąd rzeczywiście wyznaczył już termin kolejnej rozprawy na
      wrzesień, to nie jest najgorzej, bo w takim razie oznacza to, że
      sędzia oczekuje od biegłych, że do września wyrobią się z
      przeprowadzeniem badania, sformułowaniem opinii i przesłaniem jej
      wraz z aktami do sądu.
      Przepraszam, ale co rozumiesz pod pojęciem, że "żona jest kurwą" i
      mąż "ma na to dowody" ?
      W połączeniu powyższego ze wspomnianym "wywiezieniem" dzieci przez
      matkę proponuję zasugerować temu znajomemu kontakt z zawodowcem,
      który pomoże mu - jeśli nie w odzyskaniu opieki nad dziećmi,
      to przynajmniej w zabezpieczenia kontaktów, a docelowo w uzyskaniu
      szerokiego ich wymiaru, niewielkich alimentów na dzieci i rozwodu z
      winy żony.
      • 21.05.09, 23:23
        Co rozumiem? dokładnie to co napisałam.
        Dzięki za odpowiedź,jest tak jak piszesz,badanie w RODK.Nie zmienia
        to jednak faktu,że ma utruduniane kontakty z dziećmi wyłącznie po
        złości.
        young-and-bored napisał:
        > Przepraszam, ale co rozumiesz pod pojęciem, że "żona jest kurwą" i
        > mąż "ma na to dowody" ?
        • 22.05.09, 00:50
          Chciałem tu coś dopisać ale nie jestem nałożny bywać w takim towarzystwie, może
          zbyt obcesowe jak dla mnie wyrażonka i jakieś ... nie wiem jak ująć to w słowa.
          Ale jakby tu był ciekawy temat zadzwońcie do mnie, proszę wink
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58421&w=95541897&a=95541897
          --
          Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi
          sprawić, że znów wraca radość.
        • 22.05.09, 11:37
          panda_zielona napisała:

          > Co rozumiem? dokładnie to co napisałam.

          Jeśli masz na myśli fakt, że matka odeszła od męża i związała się z
          innym facetem, to jest to sytuacja raczej częsta i o ile oczywiście
          matka jest w stanie wykazać, że w sposób należyty sprawuje opiekę,
          dba o ich stan zdrowia itd., to sąd spokojnie będzię się przyglądał
          rozwojowi sprawy, żeby ostatecznie pozostawić dzieci przy matce.
          Ale jeśli ojciec ma dowody, że matka świadczyła mężczyznom usługi
          seksulne w celach zarobkowych, to dzieci narażone są na demoralizację
          z jej strony. I w takim przypadku według mnie rosną tu szanse ojca
          na reakcję sądu w postaci konkretnych postanowień ustalających
          miejsce pobytu dzieci przy nim i nakazujących matce wydanie mu
          dzieci z jednoczesnym ograniczeniem jej władzy rodzicielskiej.
          Dlatego zapytałem co masz na myśli.
          • 22.05.09, 22:38
            young-and-bored napisał:

            > Jeśli masz na myśli fakt, że matka odeszła od męża i związała się
            z
            > innym facetem, to jest to sytuacja raczej częsta i o ile
            oczywiście
            > matka jest w stanie wykazać, że w sposób należyty sprawuje opiekę,

            Gdyby odeszła do jednego faceta,to nie śmiałabym tak napisać.
            A dzieci zostały wywiezione bez zgody ojca kilkaset km od miejsca
            zamieszkania i podobno mamuśka sprawuje nad nimi opiekę w każdy
            weekend.
    • 27.05.09, 11:18
      mam ustalone TYMCZASOWE kontakty na czas trwania sprawy - dwa razy w
      miesiący spotkania w soboty w obecności żony. Nie mam ograniczonych,
      ani odebranych praw rodzicieleskich, jesteśmy już po badaniu w RODK -
      wyniki lada dzień. W ostatnią sobotę dziecko poprosiło mnie, abym
      przyjechał do przedszkola na przedstawienie z okazji dnia mamy i
      taty.
      Gdy przekroczyłem próg przedszkola pani dyrektor podeszła do mnie i
      powiedziała, żebym opuścił przedszkole, bo inaczej wezwie policję.
      Czy miała prawo tak powiedzieć?

      Powiedziała, że jesli mama dziecka będzie na przedstawieniu, to będę
      mógł zostać, jeśli nie, to nie mam prawa. Czy tak jest rzeczywiście?


      • 27.05.09, 11:36
        > Gdy przekroczyłem próg przedszkola pani dyrektor podeszła do mnie
        i
        > powiedziała, żebym opuścił przedszkole, bo inaczej wezwie
        policję.
        > Czy miała prawo tak powiedzieć?

        nie miała, bowiem nie przyszedłes zabrać dziecka ani spędzić z nim
        po kryjomu czas - przyszedłes na przedstawienie jako widz.

        > Powiedziała, że jesli mama dziecka będzie na przedstawieniu, to
        będę
        > mógł zostać, jeśli nie, to nie mam prawa. Czy tak jest
        rzeczywiście?

        bzdura. I to do kwadratu.
        --
        Większość ludzi to ssaki.
        • 27.05.09, 12:18
          dzięki za odpowiedź.
      • 27.05.09, 18:20
        no faktycznie bzdura.
        Po pierwsze pani z przedszkola nie jest od wykonywania orzeczeń sądowych. A po
        drugie jeśli nawet to nie masz przecież orzeczonego zakazu kontaktu z dzieckiem.
        Przyjście na przedstawienie to nie kontakt z dzieckiem. Nie masz ograniczonej
        władzy rodzicielskiej więc masz pełne prawo do brania udziału w wychowywaniu
        dziecka (również w oglądaniu jego postępów w edukacji).

        --
        Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
        - Szukałem, ale nie znalazłem.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.