• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

rozwod a ciaza z innym Dodaj do ulubionych

  • 22.06.09, 13:41
    mam pytanie w ten czwaret mam spr rozwodowa (pierwsza)jestem w 25tyg
    ciazy z obecnym partnerem ojem dziecka jest on nie moj maz,czy
    mozliwe ze na pierwszej rozprawie dostaniemy rozwod?i co zrobic by
    dziecko niemialo nazwiska meza tylko ojca?wystarczy ze przed porodem
    zdzaymy wziasc slub?
    --
    http://s5.suwaczek.com/200809263241.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/e943aff639.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/4f0f8177c8.png
    Edytor zaawansowany
    • 22.06.09, 14:35
      ... bo dziecko w małżeństwie ma z automatu męża jako ojca. Podstawa
      prawna: "Mężczyzna będący w związku małżeńskim nawet jeżeli nie
      mieszka z żoną, zawsze uważany jest za ojca dziecka. Działa w tym
      przypadku domniemanie prawne, że mąż matki jest ojcem dziecka.
      Jedynym sposobem obalenia domniemania jest przeprowadznie
      postepowania sądowego w tej sprawie".

      Więc pewnie czeka Cie najpierw poród (by było dziecko do badań DNA-
      jeśli będą potrzebne), potem sprawa o zaprzeczenie ojcostwa, a potem
      rozwód.
      • 22.06.09, 14:40
        tricolour napisał:

        > (by było dziecko do badań DNA-
        > jeśli będą potrzebne), potem sprawa o zaprzeczenie ojcostwa, a potem
        > rozwód.

        Bardzo wątpię by mąż upierał się co do ojcostwa, ale życie różne figle płata,
        może na ten przykład zażyczyć sobie nieoficjalnie odszkodowania, a badania przez
        sąd zlecone jeszcze dużo kosztują, lepiej jest się dogadać, niż w nowe życie
        brnąć z długami wink
        --
        "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
        • 22.06.09, 14:48
          ... może nawet zaprzeczać, ale to nic nie da, bo przy rozwodzie
          MUSZĄ być orzeczone alimenty.

          Sąd musiałby zasądzić je na rzecz męża, który ojcem nie jest. Więc
          żeby takiej sprawy nie było, to sąd najprawdopodobniej odłoży sprawę
          do narodzin, zaprzeczenia ojcostwa, a potem dopiero rozwód.

          Można oczywiście "ukryć" dziecko, na hurra brać rozwód i jeszcze
          szybciej ślub... no można.
      • 22.06.09, 14:48
        tri, niekoniecznie musi być problem.
        Ostatanie nowelizacja krio bardzo zmieniła ten zakres spraw, przede
        wszystkim zmieniając kwestie ustalenia ojscostwa:

        "Art. 62.§ 1. Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania
        małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub
        unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki.
        Domniemania tego nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po
        upływie trzystu dni od orzeczenia separacji.

        § 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od
        ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę
        drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego
        męża.

        § 3. Domniemania powyższe mogą być obalone tylko na skutek powództwa
        o zaprzeczenie ojcostwa."

        Wynika z tego, ze jeśli autorka wątku zdąży z uprawomocnieniem się
        rozwodu i zawarciem nowego małżeństwa przed porodem, to ojcem
        dziecka zostanie uznany nowy mąż.
        • 22.06.09, 14:50
          ... tyle, że trzeba zakamuflować dziaciaka w sądzie i to w szóstym
          miesiącu ciąży. No bo jak się wyda, to sąd nie ma co zrobić tylko
          czekać na narodziny.

          Fajny start...
          • 22.06.09, 15:23
            tricolour napisał:

            > ... tyle, że trzeba zakamuflować dziaciaka w sądzie i to w szóstym
            > miesiącu ciąży.

            Wielki mi problem, żeby tylko takie rzeczy, temida jest ślepa wink

            --
            "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
            • 22.06.09, 17:12
              w sumie nie trzeba kamuflować. Alimenty przy rozwodzie są zasądzane są ale
              jedynie na dzieci już urodzone.
              Do dzieci "w drodze" zastosować można art. 141 kro, ale nie w powyższym wypadku.
              Tym samym nie powinno być problemu ze strony sądu. Problem taki by zaistniał
              wtedy kiedy dziecko już by się narodziło. Wówczas sąd miałby zasądzić alimenty
              od męża matki, na dziecko które do niego nie należy. W takim przypadku sąd
              powinien zawiesić postępowanie do czasu ustalenia ojcostwa. W przypadku gdy
              dziecko jest dopiero w drodze nie ma potrzeby zawieszania postępowania. Będzie
              rozwód, a po urodzeniu dziecka ustalanie ojcostwa ze wszystkimi konsekwencjami.

              --
              Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
              - Szukałem, ale nie znalazłem.
              • 22.06.09, 17:51
                ... czy już nie ma zastosowania przepis: "ojcem dziecka jest mąż matki, jeżeli
                dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa lub przed upływem 300 dni od
                jego ustania lub unieważnienia"?

                Bo jeśli ma, to sąd widząc kobietę w ciąży widzi też, że zaraz będzie miał
                kolejną robotę z ojcostwem. Gdyby sąd przymknął oko na ciążę, to mielibyśmy
                sprzeczność: strony dowodzą rozkładu pożycia (w tym seksualnego), ale ojcem z
                mocy prawa ma być mąż.
                • 22.06.09, 18:19
                  może i jest tu mała sprzeczność i niespójność, ale przy rozwodzie jeśli dziecko
                  nie jest jeszcze urodzone to alimentów nie będzie. Dla sądu to żaden problem bo
                  sprawę o rozwód rozpatruje sąd okręgowy, natomiast zaprzeczaniem ojcostwa
                  zajmować się będzie sąd rejonowy, a delikatnie rzecz ujmując sąd okręgowy guzik
                  obchodzi to co się dzieje w sądzie rejonowym.
                  Ojcem dziecka faktycznie będzie mąż matki. Ale jak już tutaj napisano, wystarczy
                  że matka dziecka zawrze związek małżeński z biologicznym ojcem dziecka jeszcze
                  przed jego narodzinami i wówczas będzie automatyczne domniemanie że to ten drugi
                  z panów przyczynił się do jego narodzin. Jeśli mamusia i tatuś nie zdążą się
                  zaobrączkować przed narodzinami dziecka będą musieli zakładać sprawę o
                  zaprzeczenie ojcostwa by obalić domniemanie że ojcem dziecka jest pierwszy z mężów.

                  Ciąża kobiety rozwodzącej się, nie stanowi przeszkody w rozwiązaniu małżeństwa.
                  W końcu gdyby była to przeszkoda prawodawca nie zastrzegałby domniemania
                  ojcostwa oraz nie wskazywałby że domniemanie to można obalić. Dodam jeszcze że
                  domniemanie to trwa aż do 300 dni, czyli cały okres ciąży.

                  --
                  Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
                  - Szukałem, ale nie znalazłem.
                  • 22.06.09, 18:27
                    ... że na forum "Macochy" emocjonowaliśmy się niedawno przypadkiem, w którym
                    biologiczni rodzice żyją ze sobą, mieszkają z własnymi dziećmi, ale jedno z tych
                    dzieci alimentuje facet, który ojcem nie jest.

                    Po prostu przez jakiś czas był mężem tamtej pani i to wystarczyło.
                  • 22.06.09, 18:33
                    ... piszesz: "Jeśli mamusia i tatuś nie zdążą się zaobrączkować przed
                    narodzinami dziecka będą musieli zakładać sprawę o zaprzeczenie ojcostwa by
                    obalić domniemanie że ojcem dziecka jest pierwszy z mężów".

                    Może być też tak, że mamusia i tatuś nie będą chcieli zakładać sprawy o
                    zaprzeczenie ojcostwa, bo za dowody w takiej sprawie musieliby zapłacić. Mamusia
                    i tatuś mogą skorzystać z domniemania ojcostwa i obciążyć alimentami exa,
                    którego w ten sposób by zdopingowali do sprawy o zaprzeczenie ojcostwa. W ten
                    łatwy sposób przerzucić można koszta na drugą stronę i uzyskiwać dodatkowo
                    alimenty przez cały czas sprawy.

                    Jak widać domniemanie może być szkodliwe...
                    smile
                    • 22.06.09, 21:54
                      to już w jego interesie będzie zaprzeczenie ojcostwa, jeśli nie chce płacić na
                      nieswoje dziecko. I niech się lepiej postara by nie przekroczyć terminu.

                      --
                      Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
                      - Szukałem, ale nie znalazłem.
                    • 23.06.09, 20:23
                      tricolour napisał:

                      >
                      > Jak widać domniemanie może być szkodliwe...
                      > smile

                      O tak, domniemanie jest rzeczą niewyobrażalnie uciążliwą, Ale jak często zwykłem
                      mawiać z każdej sytuacji są co najmniej dwa wyjścia. Sorki że odbiegnę trochę
                      tematycznie od tego forum, ale niegdyś zrzucono na moje grunta jakieś dziwne
                      niedookreślenia substancje, wyszła z tego wielka administracyjna chryja,
                      domniemano że skoro mój grunt to wszystko co na nim moje. Całe szczęście że
                      znalazł się amator strategicznego materiału, substancje nagle zniknęły i wszyscy
                      zadowoleni... Nieraz tak już bywa w życiu, że kasa sama spada z nieba. A tu jak
                      mąż by się uparł to zabrał by im to dziecko, tylko czy miałby w tym jakiś
                      interes, co najwyżej parę groszy alimentów?
                      Może to wszytko od rzeczy, ale znam takich co nie mogą mieć własnych i gotowi do
                      przedziwnych posunięć.
                      --
                      "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
          • 22.06.09, 17:02
            tri, wydaje mi się, że zgodnie ze znowelizowanym krio sąd w sprawie
            rozwodowej nie musi orzekać o alimentach na rzecz nienarodzonego
            dziecka, jeśli obie strony zgodnie zaświadczą, że mąż będący w
            trakcie rozwodu nie jest ojcem mającego się narodzić dziecka.

            Ale przez 2 tygodnie jeszcze się chyba praktyka w tej dziedzinie nie
            ustaliła, więc trudno wyrokować w imieniu sądu.
            • 22.06.09, 17:55
              ... a to będzie za 100 dni w przypadku autorki wątku, to ojcem może być mąż, bo
              nie ma żadnej pewności, że po rozwodzie kobieta weźmie ślub z biologicznym ojcem
              dziecka.

              No chyba, że w nowym KRiO i ten przepis mówiący o 300 dniach został zmieniony,
              co nawet byłoby wskazane - nie byłoby możliwości wrobienia kogoś w ojcostwo po
              rozwodzie.
    • 22.06.09, 14:35
      lena.89 napisała:

      > co zrobic by dziecko nie mialo nazwiska meza tylko ojca?

      Z tym trzeba poczekać do narodzin dziecka i do sądu, potem bardzo prosta sprawa.
      --
      "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
    • 22.06.09, 14:44
      > i co zrobic by
      > dziecko niemialo nazwiska meza tylko ojca?wystarczy ze przed
      > porodem
      > zdzaymy wziasc slub?

      Nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze kolezanka tak wlasnie
      zrobila, ze wziela slub przed porodem i dziecko bylo juz jej meza,
      czyli wlasciwego ojca. Ale dokladnie nie pamietam, czy jednak nie
      przechodzili sprawy o zaprzeczenie ojcostwa.
      Moze warto poradzic sie prawnika?

      --
      Legenda o smoku uczy, że nie należy zaspokajać głodu byle baranem wink
      • 22.06.09, 19:37
        pelagaa napisała:


        > Nie jestem pewna, ale wydaje mi sie, ze kolezanka tak wlasnie
        > zrobila, ze wziela slub przed porodem i dziecko bylo juz jej meza,
        > czyli wlasciwego ojca. Ale dokladnie nie pamietam,


        Za to ja pamiętam, bo pisałem w tamtym miesiącu takiemu jednemu w furażerce
        pozew do sądu, gdzie w imieniu własnym, wnosił o:
        1. ustalenie, że małoletni ... ur. dnia ... 2009 roku w ... jako syn pozwanej
        ... nie jest synem powoda ...
        2. by małoletni ... nie posługiwał się nazwiskiem powoda
        3. zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania według
        norm przepisanych;
        4. dopuszczenie dowodu z badań genetycznych DNA na okoliczność wykluczenia
        ojcostwa powoda.

        Wszytko odbyło się bez zbędnych zgrzytów, mąż już na mocy wyroku nie jest ojcem,
        na rozprawie w roli świadka wystąpił tez biologiczny ojciec, ale punkt 2 sąd
        oddalił, zaś 4 nie był konieczny.

        --
        "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
    • 23.06.09, 13:17
      dziekuje za odpowiedzi,po jutrze rozprawa ,wiec zobaczymy co i
      jak..mam nadzieje ze dostane rozwod.
      --
      http://s5.suwaczek.com/200809263241.png
      http://www.suwaczek.pl/cache/e943aff639.png
      http://www.suwaczek.pl/cache/4f0f8177c8.png
      • 24.06.09, 00:41
        Nie widzę podstaw abyś rozwodu nie dostała.
        Jeśli przed porodem zdążysz wziąć ślub - to tak jak już ktoś pisał, dziecko
        będzie uznane jako dziecko "drugiego" męża.
        Jeśli ślubu nie weźmiesz.. dziecko z automatu dostaje nazwisko byłego męża. I
        nie ważne czy obecny partner je uznaje czy nie..
        Musisz złożyć wniosek o zaprzeczenie ojcostwa.
        Gdy to będziesz miała za sobą.. wędrujesz z postanowieniem sądu oraz obecnym
        partnerem do USC i tworzycie "nowy akt urodzenia" dziecka.

        Z tego co wiem w sytuacji zaprzeczenia ojcostwa...z reguły koszta sądowe ponosi
        kobieta. Bez względu na to kto sprawę zakłada.

        Acha... i na sprawę o zaprzeczenie ojcostwa masz 6 m-cy od narodzin dziecka.

        --
        http://s2.suwaczek.com/200903142276.png
        • 24.06.09, 17:44
          miałam taką samą sytuacje w roku 2006 gdy byłam w trakcie rozwodu i
          w ciąży z innym partnerem sędzia powiedziała ze muszę urodzić
          najpierw dziecko a potem założyć sprawę o zaprzeczenie ojcostwa i
          dopiero zostanie wznowiona sprawa o rozwód i to wszystko ciągło się
          3 lata bo potem były badania dna robione dziecku i milion pytań
          poniżających mnie jako kobiete dasz rade ja tez dałam powodzenia...
          --
          forum samotna mama i pomoc porady, wnioski warto zajrzeć!!!!
          • 24.06.09, 19:59
            aga0700 napisała:

            > ... i milion pytań poniżających mnie jako kobiete

            No nareszcie ktoś to wykrztusił. Pytanie dlaczego tak się jeszcze dzieje ???


            --
            "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
          • 25.06.09, 17:06
            Wyslalam ci cos na pocztesmileJesli znajdziesz czas to
            zajrzyj.Pozdrawiam!
            • 25.06.09, 18:33
              dostalam rozwod bez najmniejszych problemowsmile i sedzia wiedziala ze
              dziecko nie jest meza tylko innego partnera.
              --
              http://s5.suwaczek.com/200809263241.png
              http://www.suwaczek.pl/cache/e943aff639.png
              http://www.suwaczek.pl/cache/4f0f8177c8.png
              • 25.06.09, 18:38
                ... bo niby skąd? Analizatora DNA w oczach nie ma.

                Po prostu nie interesował ją fakt, że jesteś w ciąży, a sprawę ojcostwa
                zostawiła Tobie na później: zdążysz ze ślubem, to dziecko będzie miało męża ojca
                "prawidłowego". Nie zdążysz - to ex będzie "ojcem".

            • 25.06.09, 18:39
              mozesz wyslac jeszcze raz bo niestety nie dostalam podam ci drugi
              adres milena898@poczta.fm
              --
              http://s5.suwaczek.com/200809263241.png
              http://www.suwaczek.pl/cache/e943aff639.png
              http://www.suwaczek.pl/cache/4f0f8177c8.png
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.