Dodaj do ulubionych

ALIMENTY NA DOROSŁE DZIECI-UCZĄACE SIĘ

03.07.09, 09:57
Wczoraj wpadła mi w ręce gazeta" babska" i poczytałam ,że od czerwca 2009
zmieniły się przepisy dotyczace alimentów na dorosłe dzieci i...opieki
obojga rodziców nad dziećmi po rozwodzie. może Majkel by nas
uświadomił.Zmiany niesttey wg. mnie tradycyjnie na niekorzyść dzieci, co
do opieki się nie wypowiadam bo mnie to nie dotyczy ale wśród was są
kobiety z małymi dziećmi i zdaje się ,że bedzie problem......dajcie znać
jeśli ktoś jest w tym temacie mądrzejszy.Pozdrawiam wszystkich.
Edytor zaawansowany
  • a.k.77 03.07.09, 14:51

    Nie będzie problemu tylko będzie bardziej sprawiedliwie... w skrócie
    największym i uproszczeniu: na małe dzieci alimenty bez zmian, na
    dorosłe: jeśli dziecko uczy się i nie może samo utrzymać w tym
    czasie - rodzice ponoszą koszty, jeśli dorosłe dziecko mogłoby już
    utrzymać sie samo rodzić będzie mógł się zwolnić od obowiazku
    łożenia pod pewnymi warunkami.
  • tricolour 03.07.09, 15:57
    ... bo osoby dorosłe, to nie dzieci.

    Osoby dorosłe pobierające alimenty ze względu na swoja naukę
    zaczynają w końcu nabierać obowiązków. Trzeba jasno napisać, że
    alimenty na dorosłe dzieci są TYLKO z tego powodu, że młody człowiek
    się uczy.

    Jeżli sie nie uczy, uczy za wolno, miga od nauki, powtarza lata,
    robi uniki - a jest DOROSŁY - to może sam płacić za swoje potknięcia
    życiowe.
  • majkel01 03.07.09, 19:35
    tak, przepis się zmienił.
    Wcześniej zobowiązany alimenty musiał płacić na dziecko które nie jest w stanie
    samodzielnie utrzymać się. W praktyce oznaczało to płacenie alimentów na dziecko
    uczące się, aż do zakończenia edukacji, bo wtedy dopiero uzyskując zawód dziecko
    mogło się samodzielnie utrzymać.

    Po zmianach, które weszły w życie 13 czerwca 2009r, zobowiązany ma szersze
    możliwości uchylenia się od obowiązku alimentacyjnego. Do powyższego bowiem
    przypadku, tj art. 133 kro (czyli dziecka które nie jest w stanie samodzielnie
    się utrzymac), dodano jeszcze paragraf:

    "Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka
    pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub
    jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego
    utrzymania się."


    W większości przypadków powyższa nowelizacja nic nie zmieni bowiem jak widać
    uchylić się mozńa tylko jeżeli alimenty powodują nadmierny uszczerbek lub gdy
    dziecko sie nie stara. Jeśli kogoś stać na płacenie alimentów, albo dziecko się
    uczy uchylenie się od alimentów nadal nie będzie możliwe.

    --
    Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
    - Szukałem, ale nie znalazłem.
  • jagoda4444 03.07.09, 21:18
    Hmmmm....co racja, to racja. Dziecko musi wiedzieć, że ma alimenty ponieważ
    jeszcze się uczy i nie jest w stanie samodzielnie utrzymać się. Uczy się, czyli
    stara się o swoją przyszłość i przyszłe utrzymanie. Dokłada wszelkich starań.
    Mam problem, ex zaprzestał płacenia alimentów ponieważ córka zdała w tym roku
    maturę i podjęła pracę na cały okres do studiów, czyli do końca września. Miał
    do tego prawo? praca sezonowa, ale jednak praca. Córka chce sobie samej pomóc w
    tych studiach (dzienne)na tyle o ile to będzie możliwe, ale wiadomo, że na
    obojga rodziców powinno się liczyć.
  • tricolour 03.07.09, 21:21
    ... ponieważ odpoczynek jest częśćią edukacji. Podobnie urlop jest częścią
    wynikającą ze stosunku pracy.

    Zwracam tylko uwagę, że córce przybył obowiązek podatkowy, a Ty (jeśli miałaś)
    możesz stracić prawo do wspólnego opodatkowania.
  • majkel01 03.07.09, 21:45
    ale nie można ot tak sobie zaprzestać płacenia alimentów. Od obowiązku
    alimentacyjnego skutecznie uchylić się można dopiero przed sądem. Jeśli ojciec
    dziecka nie załatwił tego sądownie należy iść do komornika.

    --
    Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
    - Szukałem, ale nie znalazłem.
  • tricolour 03.07.09, 22:05
    ... bo pojawiła się sprawa pracy za granicą.

    Średnie wynagrodzenie w UK to 1800 funtów czyli 9000 PLN. Jaki jest sens
    płacenia alimentów, które stanowią kilka procent wynagrodzenia, które student
    sam osiąga?
  • tricolour 03.07.09, 21:19
    ... czy rzeczywiście z końcem 2010 roku przestanie obowiązywać krajowe, a
    zacznie unijne prawo w kwestii alimentów?
  • jagoda4444 03.07.09, 21:45
    Tak Tri...podatki, córka pracuje w UK, przeszła trudne rozmowy kwalifikacyjne i
    jest dumna z siebie, że sama dołoży starań co do własnych studiów, ja nie
    dostanę na nią zwrotu podatku. Już wyliczyłyśmy przed podjęciem jej pracy....i
    nadal bardzo to się opłacało finansowo ale co ważniejsze widziałam w jej oczach
    coś więcej. Dumę, że może sama sobie pomóc i to jest bezcenne. I za to jej
    ojciec ma ją karać? nie płacąc alimentów?
  • jagoda4444 03.07.09, 21:50
    No i przeczuwam, że macie rację. Pójdę do komornika. Nie odpuszczę eksowi. Trudno
  • tricolour 03.07.09, 21:52
  • akacjax 03.07.09, 22:29
    Ty pójdziesz do komornika? Ty nie odpuścisz?
    To przecież decyzje córki są ważne.
    Osobiście porównuję sytuacje dziecka alimentowanego do sytuacji dzieci ze
    "zwykłych" rodzin. Tam nie ma tych problemów, daje się czasem wielokrotnie
    dziecku szansę. Na taką, na inna szkołę. W naszych rodzinach, od razu mówi się
    do dziecka: masz swoje lata-zarabiaj na siebie. Obecne prawo to potwierdza.

    I od razu odpowiadam dlaczego zabieram głos:
    mój syn został wezwany do sądu przez ojca, który przestał płacić, bo syn znalazł
    tymczasowe zatrudnienie i był komornik. Sąd był mało miły dla syna, więcej,
    szkoła zaoczna przysłała do sądu wzorcowy rozkład zajęć(i tylko w razie dalszej
    konieczości zrzuty z ekranu o innym rozkładzie zajęć byłyby dowodem). Zapytany
    przez sąd Urząd Pracy nie miał pracy za większe pieniądze. I dotarło do sędziny,
    że ukończone liceum profilowane nie daje zawodu.
    A w sumie nawet zawód w dzisiejszych czasach to mało. W mojej pracy wolałabym by
    pracowali technicy, szef woli ludzi po studiach.
  • tricolour 03.07.09, 22:33
    ... czy przelewa pieniądze za granicę. Ojciec co prawda nie płaci, ale matka
    swoją część ma obowiązek wysyłać co miesiąc za granicę.

    A jeśli nie wysyła (bo np. student zarabia 5x więcej od rodziców) to dlaczego na
    ojca słać komornika? Bo można?
  • akacjax 03.07.09, 23:14
    Skoro córka nie pozywa matki o alimenty-to znaczy matka spełnia swoje obowiązki.
  • tricolour 03.07.09, 23:17
    ... to matka chce pozwac ojca, że ojciec nie płaci na córkę choc ta matka także
    nie płaci.
  • tricolour 03.07.09, 23:21
    Córka nie pozywa nikogo, bo pracuje i jej wystarcza. Matka o tym wyraźnie pisze.

    Matka jednak nie dostaje pieniędzy od ojca na - rzekome - wydatki na córkę w
    Polsce gdy córka mieszka w Anglii. I w związku z tym matka chce dostawać
    pieniądze do swoich rąk choć to córka ma dostawać.

    Wniosek: alimenty córki są dla matki.
  • akacjax 03.07.09, 23:31
    Nie wnikaj-mój młodszy syn, nie chce pieniędzy ojca- mówi-niech to do domowych
    wydatków służy.
    Skoro ojciec nie wystąpił do sądu od zniesienie obowiązku alimentacyjnego-to
    dlaczego mamy go zwalniać?

    Ja kiedyś powiedziałam-zwolnisz ojca z tego obowiązku, to ja chcę zapłaty za
    mieszkanie, jedzenie itp.
    I dziecko pomyslało, policzyło dokładniej...
  • tricolour 03.07.09, 23:39
    ... jest środkiem wychowawczym.

    Jest skuteczny, ale zły: dziecko nie dlatego ściga ojca o alimenty, że ojciec ma
    OBOWIĄZEK i się nie wywiązuje tylko dlatego, że matka się obrazi.

    Szantażem zakłóciłaś relację: decyzja-konsekwencja ---> ojciec nie płaci więc
    ojciec idzie pod sąd.
    Szantażem stworzyłaś reklację: ojciec nie płaci, to matka także nie płaci i
    dziecko zostaje bez środków.
  • akacjax 03.07.09, 23:52
    W jednym poście pytasz matkę, czy wysyła alimenty, których nikt jej nie zasądził
    do Angli, a w kolejnym uważasz, że moje zdanie jest szantażem?

    Ja poczuwam się do utrzymania dzieci, nie były do tego potrzebne orzeczenia
    sądu. Ojciec się nie poczuwał, był sąd, a nie prosty zapis w sprawie rozwodowej.

    a z drugiej nstrony- skąd u Ciebie taka myśl-
    ojciec nie płaci, to matka także nie płaci i
    > dziecko zostaje bez środków.

    dziecko dorosłe wg twoich wcześniejszych wywodów-musi sobie poradzić...co ma
    matka do niepłacącego ojca-zakładać kasę za niego?wink
  • akacjax 03.07.09, 23:53
    Jest:
    > wg twoich
    Powinno być:
    wg Twoich
  • ja-agna 09.07.09, 14:41
    Mam wrażenie, że alimenty są rodzajem odegrania się na ojcu, że
    odszedł zostawił dziecko (matkę) i ułożył sobie życie na nowo. Są
    takim zadośćuczynieniem za krzywdę, strach, wstyd i co tam jeszcze,
    związane z rozwodem. Niektórzy sądzą, że alimenty zapewniają, że
    ojciec pamięta o dziecku, bo gdyby nie płacił, to by dawno o nim
    zapomniał. Jestem dzieckiem "alimentacyjnym", ojciec płacił śmieszne
    pieniądze, które nie starczały nawet na bilet miesięczny. Utrzymywała
    nas właściwie mama. Już w szkole średniej pracowałam dorywczo, więc
    miałam swoje pieniądze, na wyjazdy, ubrania, książki etc. Wikt i
    opierunek zapewniała mama. Już w trakcie studiów poszłam do komornika
    i podpisałam oświadczenie, że nie chcę przyjmować alimentów ojca. One
    mi w niczym nie pomagały a wręcz przeciwnie, uzależniały od ojca.
    Teraz jestem już dorosła, mam rodzinę. Męża, który płaci alimenty, na
    trójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa(dwoje już dorosłych-powyżej
    25 lat, nie mieszkają z matką, i jedno w wieku 16 lat). Jak tylko
    zapłacił mniej, to dostawał takie smsy od matki Jego dzieci, że aż
    przykro było czytać. Zawsze zastanawiam się dlaczego tak jest? Może
    ktoś mi wytłumaczy.
    Mam więc dwa przykłady:1.Moja mama, która wszczepiła we mnie pracę
    już od najmłodszych lat, która nie chciała pieniędzy dla siebie, i
    2.Matka, która żeruje na własnych dzieciach, bo jej się należy.
  • tricolour 03.07.09, 21:50
    ... to 1000zł warte jest Ł200. Tysiąc w PL to sporo pieniędzy i starczy na
    miesięczne utrzymanie studenta (jak pisza sami na forach) a 200 funtów to na
    tydzień.

    Nie podchodziłbym do tych alimentów tak dramatycznie gdy dziecko pracuje za
    granicą. No oczywiście płacić trzeba, ale warto mieć na uwadze przelicznik i
    różnicę w wartości pracy.
  • majkel01 03.07.09, 21:48
    pierwsze słyszę, ale jeśli nawet to mało prawdopodobne. W końcu kazdy kraj UE ma
    swoje prawo i chyba nic nie zapowiada jego unifikacji.

    --
    Najczęstsze kłamstwo w Internecie?
    - Szukałem, ale nie znalazłem.
  • tricolour 03.07.09, 21:53
    ... wierzyłem - stąd pytanie.

    Zobaczymy smile)
  • jagoda4444 03.07.09, 22:31
    Ja także w to uwierzyłam. Dziękuję za sprowadzenie na ziemię.
    Nie wysyłam pieniędzy do mojej córki. Wiem, że zarobi tyle, że sama się utrzyma
    przez rok na studiach dziennych, ale mam poczucie obowiązku i miałam nadzieję,
    że eks także. Tylko wysyłam jej ulubiony puder (trądzik młodzieńczy), wszelkie
    kosmetyki, które działają na tenże trądzik (80 zł) Wydatki...na niemieszkającą
    ze mną córkę...proszę: oprócz opłat mieszkaniowych stałych niezwiązanych z
    zamieszkiwaniem: w tym miesiącu opłaty rekrutacyjne na te studia ...500 zł
    (chociaż był pewnik, ale szansę należało powiększyć), 800 zł na pierścionek za
    zdanie pięknie matury (no wiem to był gratis, ale dla mnie wysiłek finansowy), w
    przyszłym miesiącu czeka mnie opłacenie ubezpieczenia jej samochodu (obiecałam,
    że to zrobię z moich finansów, stojaczek na kolczyki 50 zł (ale zostawiła po
    sobie bałagan!) i mogłabym tak dalej i dalej. Miesiąc wcześniej proszę:buty
    górskie 450 zł (no wiem, stare miały dziurę),plecak 350, śpiwór 150 zł.
    I nie o to chodzi, że ja mam 1850 netto, a eks w Anglii o wiele, więcej, ale o
    poczucie obowiązku i odpowiedzialności. Dzieci to nie tylko chleb i woda. Mają
    swoje marzenia w których my dorośli do czasu usamodzielnienia się powinniśmy
    uczestniczyć i nie przeszkadzać
  • tricolour 03.07.09, 22:36
    ... płacisz ubezpieczenie w Polsce za samochód z kierownicą po prawej stronie?

    Koczyki i inne dobra TO NIE SĄ alimenty. Alimenty są w gotówca na konto córki do
    Anglii. Przecież nie wysyłasz butów górskich, by tam sprzedała i kupiła chleb.

    Nie płacisz alimentów, a chcesz ścigać exa, który nie płaci?
  • jagoda4444 03.07.09, 22:45
    Tak Tri...ścignę eksa, a wiesz dlaczego? bo alimenty są wydawane właśnie "na
    potrzeby dziecka", a nie moje. Opłaty stałe i dużo innych rzeczy, których te
    alimenty w ogóle nie przewidują.
  • tricolour 03.07.09, 22:51
    ... tylko dorosłego człowieka, który nabył praw. Student może ścignąć ojca i
    Ciebie za niepłacenie alimentów.

    Nakie Ty ponosisz opłaty stałe skoro człowiek mieszka za granicą na stałe?
  • tricolour 03.07.09, 22:44
    ... zacytuję: "Wiem, że zarobi tyle, że sama się utrzyma przez rok na studiach
    dziennych" - to jest podstawa prawna do zdjęcia z ojca obowiązku
    alimentacyjnego: możliwośc samodzielnego utrzymania.

    Ciekawe zgadnienie: córka może sie utrzymać więc matka nie płaci, ale na ojca
    chce nasłać komornika.
  • jagoda4444 03.07.09, 22:55
    Wiesz, cenię Ciebie i Twoje wypowiedzi... ale chyba jesteś tylko facetem! nie
    obrażaj się, ale jak "nie" zauważyłeś pieniądz jest tylko środkiem do celu,
    celem w różnych miesiącach (roku) jest coś innego. Pieniądz tylko ma umożliwiać
    marzenia a nie być celem samym w sobie, (więc nie chodzi o przekazanie stricto
    pieniędzy), więc jak kupię mojemu dziecku śpiwór (bo mnie o to prosi) to wiem,
    że to jest jej marzenie na które potrzebuję trochę gorsza. I tyle
  • tricolour 03.07.09, 23:02
    I nie zamierzam tego zmieniać.

    Uważam, że dorosły student pracujący na swoje utrzymanie zwalnia OBOJE rodziców
    z obowiązku łożenia. Jeśli Ty chcesz sie dokładać, to proszę bardzo, ale sama
    piszesz wyraźnie, że się NIE DOKŁADASZ, bo kupowane rzeczy nie są alimentami.
    Jest więc tak, że Ty nie płacisz alimentów (a masz taki obowiązek), a za to samo
    chcesz nasłać na męża komornika.

    Hipokryzja.
  • akacjax 03.07.09, 23:19
    Mój syn udowodnił w sądzie, że mimo dorabiania i studiowania zaocznie należą mu
    się alimenty od ojca. Ode mnie ich nie wymaga. Widac zaspakajam jego potrzeby.
    Wróćę do sytuacji dziecka ze zwykłej nierozwiedzionej rodziny...w naszym kraju
    dzieciom się nie żałuje, nie odmawia. Nawet w Niemczech, gdy dziecko dorosłe się
    wyprowadza z domu-bo tak trzeba, to rodzice płacą za mieszkanie. W Angli tak nie
    jest...ale...co kraj to obyczaj.
  • jagoda4444 03.07.09, 23:20
    Tri...czytam Ciebie od dawna...Nie zmieniaj się facet, ale kiedyś...może
    dopuścisz inne racje do głosu...pieniądz jest tylko przekaźnikiem. Jak dziecko
    prosi o kupienie ...czegokolwiek....to są te Twoje (czyli tylko konkretny
    pieniądz) alimenty. Ojca dziecka ścignę i tak, on wie, że córka pracuje jak on w
    UK i zarabia. Dzisiaj do niej napisał, że ma jemu pożyczyć wszystkie zarobione
    pieniądze ponieważ on jedzie na 2 tygodnie na urlop do Polski. Nic mi nie mów o
    takich ojcach!!!!! Proszę ze względu na szacunek do facetów...jeszcze go mam
  • tricolour 03.07.09, 23:24
    ... tylko z jasnego powodu. Nie musisz kombinować.

    Ciekawe czy masz prawo występować o te alimenty skoro córka jest dorosła?
  • jagoda4444 03.07.09, 23:32
    Córka sama chce wystąpić o podwyższenie alimentów. Jak zapytała eksa, czy
    zamierza jej chociaż trochę pomóc w życiowym starcie to otrzymała odpowiedź:
    "wiele czytałem jak uniknąć płacenia alimentów, więc się nie waż" Ona i tylko
    ona wystąpi o to! mnie nic do tego, ale dziewczyna ma rację. Ot co
  • tricolour 03.07.09, 23:34
    ... niech ściga ojca, który się miga - ja jestem za tym całym sercem: dla dobra
    dziecka, ojca i Twojego.

    Jestem przeciwny, bys Ty zajmowała się tą sprawą.
  • tricolour 03.07.09, 23:30
    ... taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i córka nie musi mu dawać złamanego
    grosza.

    Ludzie! Wy jesteście po rozwodzie, mieszkacie tysiące kilometrów od siebie i
    ciągle walczycie. Oboje!
  • jagoda4444 03.07.09, 23:43
    Tri...my już w ogóle nie walczymy, ale kiedyś usłyszałam zdanie, że po rozwodzie
    już "wszystko jest inaczej i każdy związek jest trudniejszy"". Dzisiaj pochylam
    się nad tym. Każdy związek utworzony po rozwodzie ma swoje "piętno" i cokolwiek
    chcielibyście tutaj razem ze mną napisać to czuję w tym zdaniu prawdę. Są
    dzieci, są zaszłości, byli teściowie, liczenie się z uczuciami innych..... no i
    alimenty...smutne
  • tricolour 03.07.09, 23:45
    ... zreszta nie może w takiej sprawie przegrać.

    smile
  • jagoda4444 03.07.09, 23:57
    Tutaj nie ma wygranych i przegranych. Córka ma żal, że eks ma ją i jej potrzeby
    w głębokim poważaniu. Dobrej Nocy życzę
  • sauber1 04.07.09, 00:54
    jagoda4444 napisała:

    > Tutaj nie ma wygranych i przegranych.

    Praktycznie w każdej sytuacji okołorozwodowej przegranymi zawsze dzieci i jest
    bez większego znaczenia ojciec, czy matka ma w głębokim poważaniu los własnych
    dzieci i to jest najbardziej smutne, ale też i naciągaczy nie brakuje,
    wystarczy dobrze wczytać się w wyżej zamieszczone wypowiedzi. Zaznaczam, to
    jest tylko moje zdanie i nikt z nim zgadzać się nie musi.
    Miłego dnia wszystkim big_grin
    --
    "Szczęśliwym zwycięzcom historia zawsze wybacza". - Gogol
  • jagoda4444 04.07.09, 21:37
    Przepraszam za to co napisałam - przedstawiłam tak sytuację jakby córka "już"
    zarobiła i wystarczyło jej na przyszłe utrzymanie. Ciągle borykaliśmy się z
    finansami, ona to przeżywała.Sama chce wystąpić o podwyższenie alimentów, nie
    ja! alimenty dla dorosłej córki wpływają na jej konto. Ja nie mam zasądzonego
    obowiązku alimentacyjnego, dzieci są i będą ze mną. Postanowiła pomóc. Doceniam
    to, ale dzisiaj powiedziała mi, że ma kłopoty zdrowotne (niestety)i chyba (musi
    wrócić) i wróci. Już ją zarejestrowałam do lekarza. I czekam na jej powrót! Ex
    nawet na wieść, że jest chora...nadal chce od niej pieniędzy i tylko tyle

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.