Dodaj do ulubionych

Praktyczne rady

26.08.09, 17:37
Uporac się z samotnością to teraz dla mnie najważniejsze. W
poprzednim moim wątku a.niech.to dala mi radę, ktorą zaraz w
najbliższy weekend wyprobuję.
Dotąd napawalam się tym ,że nic nie musze - gotowac, dostosowywawac
programów tv, dostępu do kom. I w efekcie czas upływał
beznadziejnie - ropoczynalam kilka prac, niczego nie kończyłam, na
koniec niedzieli mialam uczucie beznadziejności i straty, siedziałam
przed komp i pozornie bezmyślinie układałam pasjansa, a w głowie sie
kłębiło, wypiłam drinka, wypaliłam paczkę i zmęczona i zdołowana
szłam do pracy. Na najbliższy weekend robię sobie szczegółowy plan i
postaram się go wykonac. Może będzie trochę satysfakcji,że potrafię
panowac nad sobą i tym co robię. A jak uda mi sie wysprzątac w
szufladzie z papierzyskami, to może i satysfakcja bęzie większa i
poczucie,że nie jestem taka beznadziejna.
A może macie pomysl jak nie robic za dużch zakupów. Ciągle z
rozmachu kupuję wszystkiego za dużo. Wyrzucam po kilku dniach
kupedzenia, nie mogę się przyzwyczaic,że dla mnie niewiele tego
potrzeba. W sklepie oczy by jadl, apotem gnije w lodowce.
Może taki drobnymi krokami oswoję tę samotnośc.
Obserwuj wątek
    • takajuzpo Re: Praktyczne rady 26.08.09, 18:31
      hehehe ja jadlam tyle co mysz, mloda na wakacjach u dziadkow wiec robilam zakupy
      na wieczor wracajac z pracy, tylko bierzace. Nie mialam ochoty jesc wiec i nie
      kupowalam duzo. Kupowalam tylko to na co mialam wlasnie ochote, nic na zapas. I
      tak codziennie az sie przyzwyczailam.
    • bachantka Re: Praktyczne rady 26.08.09, 18:34
      zrób coś dla innych, zaangażuj się w jakaś akcje, ja pomagam innym, jeśli mogę,
      ostatnio zbierałam po znajomych dziecięce ciuszki dla pewnego dziecka i to mnie
      zajęło i dało psychicznego kopa w góre,kupuje tylko to co ma długa datę ważności
      i co na pewno zjem, bo lubię, mam limit kwoty, która wydaje na siebie (ciuchy
      kosmetyki), kup sobie zwierzątko, które wymaga troski i uwagi, ja mam nowego
      kota, tez trochę pomaga, zrób coś dla siebie, jakiś kurs, kino konesera,
      fotografia, nowe języki, jeśli możesz podróżuj, przestań oglądać się za siebie,
      bo patrząc na drzwi, które już dawno się zamknęły przegapisz te, które masz
      przed sobą i które są otwarte, nie skupiaj się na sobie, skupiaj się na życiu,
      na ludziach, na działaniu, ale bądź dla siebie dobra i wyrozumiała, nie wymagaj
      od siebie cudów, masz prawo czuć się podle, ale stawiaj tez sobie wymagania,
      każdy dzień kiedy się budzisz to początek reszty twojego życia, nie zmarnuj tego



      B.
      • cleer13 Re: Praktyczne rady 26.08.09, 18:52
        O zwierzątku myślałam, ale na koty jestem uczulona, a psa nie mogę
        skazac na wiele godzin samotności - pracuję i daleko dojeżdżam. Boję
        się ,że to tez ogrniaczyłoby moje wyjazdy weekendowe - nie mam
        samochodu, a staram sie od czasu do czasu ruszyc z domu.
        A z tymi zakupami to problem polega na tym ,że działa we mnie
        odruch - zawsze tak kupowałam i zanim się spostrzegę kupię tak samo
        jak zawsze. Czyli zdecydowanie za dużo.
        Na inne dzialania jakos nie mogę sie zdecydowac - po pracy i
        połtoragodzinnym powrocie jestem dosc padnięta. Ale pomyślę o tym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka