Dodaj do ulubionych

Jak troszke oszczedzic?

08.11.04, 18:38
Znowu w sobote wydalam kupe kasy na zakupy a lodowka wcale nie jest pelna...
Jutro musze skoczyc po kilka niezbednych rzeczy...
Zastanawiam sie jak troche oszczedzic na wydatkach domowych.

Pamietam z poprzedniego Forum, ze Holendrzry nie plucza naczyn. Jest to
osczednosc czasu i wody. Osobiscie nie jestem przekonana, bardzo dokladnie
plucze naczynia, nie chce 'jesc/pic' plynu do mycia naczyn.

Wczoraj dowiedzialam sie od kolezanki, ze ma dwa 'okienka' na liczniku pradu.
Oznacza to, ze ma dwie stawki za prad. Taniej wychodzi jesli zrobi pranie po
godzinie 23 i w weekend. Niestety mam jedno 'okienko'= jedna stawke.

Macie jakies swoje lub znajomych pomysly na oszczedzanie?
--
pozdrawiam
Forum rodzicow w Holandii
Obserwuj wątek
    • nastka72 Re: Jak troszke oszczedzic? 08.11.04, 19:01
      ja do oszczedzania to mam absolutnie dwie lewe rece :) jestem w stanie wydac
      kazda sume ;)i tu my sie z myszowatym nie dobralismy nic anic :))bo on jest
      oszczedny !
      tak wiec :
      pokarmy spozywa z plynem do naczyn bez watpienia :) kiedy ja przybywam i zmywam
      naczynia ,gada cos tam w tym niechrzescijanskim jezyku ,jak sie domyslam -
      narzeka :) ale dzielnie wytrzymuje

      pranie robi w weekendy

      zakupy planuje w domku i w sklepie dochodzi do niewielkich odstepstw ,no chyba
      ze ja przybywam ;)

      no jak tak sie zastanawiam to te moje do Nl przybywania sie mu calkowicie
      finansowo nie oplacaja :PP

      Nastka
    • widmowolnosci Re: Jak troszke oszczedzic? 08.11.04, 19:49
      To jest takie trudne pytanie, na ktore tez chcialbym znac
      odpowiedz.Pytalem sie mistrzow w oszczedzaniu czyli holendrow ich
      odpowiedz , jak najmniej wydawac.Latwo powiedziec, trudniej zrobic.Te
      dwie taryfu ja tez mam , ale czy rzeczywiscie jest oszczedniej ,
      watpie, jezeli bardzo duzo zuzywasz elektrycznosci to sie oplaca , jezeli
      przecietnie to nie , bo za dwie taryfy podatek tzw vastrecht jest o
      wiele wiekszy, instalacja tez kosztuje.Mnie sie oplaca bo pompka i
      fontanienka w sadzawce caly rok na okraglo chodza , poza tym automatyczne
      swiatla z przodu i z tylu plus oswietlenie ogrodu spotami , plus
      oswietlenie elewacji na swieta.pranie i mycie naczyn po 23, prawie
      wszedzie spaarlampy.Tankowanie auta zawsze do pelna , dziwne ale wtedy
      zuzywa ono mniej paliwa.Na jednej pompie raz zatankowalem prawie 10
      litrow wiecej niz pojemnosc tanku.Dziwne co.Pompmistrz tez nie mogl sie
      nadziwic, ale zmartwiony nie byl.Pozdr.WW
      --
      Forum Polska-Holandia
      Album Forum Polska-Holandia
      Straznicy Strachu
      • marialudwika Re: Jak troszke oszczedzic? 08.11.04, 21:27
        Robie tzw. liste zakupow i staram sie jej scisle trzymac,nie zawsze sie to
        udaje.Mozna kupowac zamiast w AH w C1000,ale tam jest jakos tak
        niezbyt "atrakcyjnie".Poniewaz zakupy robi sie raz na tydzien czesto kupuje
        sie "na zas",co jest bez sensu,ale wygodniej,zwlaszcza ,ze jak sie czegos
        zapomni to "bida"..
        ml
        • zuzka71 Re: Jak troszke oszczedzic? 08.11.04, 22:58
          hhmnowlasnie jak to zrobic, ja mam tez dwie taryfy i rseczywsicie na r-ku wyszlo ze wiecej zuzywamy tej tanszej, cojest ok, ale wiedzac ze 'zarabiamy' na pradzie zuzylismy dla rekompensaty wiecej gazu...jessu tu sie nie da.. a ah wcale nie zawse jest tanszy niz c1000 (moj osiotanio pieknie odnowili i nie ywglada gorezej niz ah, szkoda tylko ze nie daja kawy;( u nas kasa idziena lakocie,a le z tym to sprawa beznadziejna, nic sie n ie da zrobic;) hhmm mozna przejsc na diete bezmiesna,a albo wogole nie jesc;) pozdraiwam rozrzutna zuzka
    • payuta Re: Jak troszke oszczedzic? 08.11.04, 22:43
      Bebol,ale ja sie ciebie pytam z CZEGO OSZCZEDZIC????Ty sie swojego meza spytaj
      moze on wie i mi powie,tylko ty go przed tem poglaszcz odemnie,zeby sie nie
      zloscil ze ja tak wszystko chce wiedziec.P.P.
    • grazyna10 Re: Jak troszke oszczedzic? 08.11.04, 23:44
      Przede wszystkim zakupy nalezy robic po jedzeniu. Sprawdzone - jak jestes
      glodna to zawsze kupisz wiecej niz potrzeba. W domu zrob spis tego co
      potrzebujesz i tylko to kup co masz zapisane. Nie zawsze promocje sa korzystne -
      kupujesz wiecej, bo jest tanie i tym sposobem masz w domu czesto zbedne zapasy
      i zamrozona gotowke. A najlepiej to znalezc sobie jakies zajecie w domu i nie
      lazic po sklepach.
      Zycze sukcesow.
    • kumquat Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 09:19
      A to i ja dodam coś od siebie, chociaż z natury to raczej jestem rozrzutna i
      jak mam pieniądze, to zaraz ich nie mam - a nic nie kupiłam :-) Otóż
      przebywając z moim mężem, który jest dosyć holenderski w kwestii wydatków ;-),
      nauczyłam się trochę oszczędzać: pranie robię w weekend, na większe zakupy
      chodzę do Hoogvliet lub do Lidl'a, czasem nawet do Aldiego, ale tam to mają
      bałagan, nędzny wybór i trochę czasem podejrzane towarzystwo tam przychodzi,
      więc wolę inne sklepy (chociaż pod nosem mam AH, więc niestety często wygrywa
      lenistwo - ale to jak robię drobne zakupy, takie codzienne; na duże staram się
      jeździć do tańszych sklepów). Pieczywo kupuję "u Turka" - chociaż to nie ze
      względów oszczędnościowych, a tylko smakowych - ale też wychodzi oszczędniej,
      niż bym kupowała w AH. Często jeżdżę na Haagse Markt - taki tutejszy
      zieleniak ;-) Niestety chociaż taniej niż w sklepie, czasem można się naciąć i
      kupic warzywa i owoce w takim stanie, że już się nie nadają do dłuższego
      przetrzymywania i trzeba je skonsumować w przeciągu 1-2, max. 3 dni. Ale na
      markt lubię jeździć, bo tam taka atmosferka ciekawa panuje - przekupnie coś
      krzyczą :-)), pełno egzotycznych warzyw i owoców, które bym nawet nie wiedziała
      jak ugryźć, wszystko ładnie wyeksponowane na straganach. Haagse Markt to
      zresztą miejsce, gdzie zabieram też moich gości z PL, żeby sobie popatrzyli na
      te wszystkie dziwne ryby, muszle, kraby i ośmiornice (w korytarzu z rybami).
      Ktoś tu wcześniej proponował, żeby w celach oszczędnościowych zrezygnować z
      mięska. Otóż ja, odkąd tu mieszkam, to jestem wegetarianką :-)) I to
      niekoniecznie dlatego przestałam jeść mięsko, żeby było taniej - po prostu
      odechciało mi się, szczególnie jak popatrzę na to mięso w AH, to mam odruchy
      wymiotne ;-) Poza tym mój mąż jest wegetarianinem, więc automatycznie, choćby z
      lenistwa (po co miałabym dwa obiady gotować) ja też przeszłam na dietę
      bezmięsną. Jemy za to ryby itp. - czasem kupuję na wspomnianym markcie, ale nie
      latem, bo jakoś mało wtedy jest higienicznie. Odkryłam też niedawno hurtownię
      ryb nad morzem - super świeże rybki za połowę ceny, którą oferuje przeciętny
      sklep. Niby to hurtownia, ale już parę razy udało mi się kupić ilości całkiem
      detaliczne :-) Z tym płukaniem naczyń to jest prawda, bleeeee... Ja tam płuczę
      i to bardzo obficie, na wodzie akurat nie oszczędzamy. No a poza tym, co do
      oszczędzania - to śledzę różne aanbieding, ciągle przychodzą do domu jakieś
      foldery, więc wtedy kupuję co mi się przyda :-) Niestety czasem kupię coś,
      czego wcale nie planowałam kupić, no ale jak takie tanie, to przecież trzeba
      kupić... Po rzeczy "kosmetyczne" chodzę do Kruidvat, a nie do Etosa czy Da, też
      wychodzi taniej. No i tak ziarnko do ziarnka... :-) Pewnie nie jestem pod
      względem oszczędzania jak idealna Holenderka, ale myślę, że i tak już się
      bardzo poprawiłam :-)))) A tak w ogóle, to mi się ta holenderska oszczędność
      nie bardzo podoba :-( Szczególnie to, że jak się pójdzie do holenderskiego
      domu, to oni tak skąpią jakoś i człowiek się boi czymkolwiek poczęstować. U
      mnie to zaraz pełen stół ciast i ciasteczek :-))
      • zuzka71 Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 15:50
        kumquat, z mieskiem to dobry pomysl, ja sie za to nacielam niejednokrotnie w c1000 i juz nie jem, czasem za to cos kupie w ah bo ze sklepow kotre znam tylko tam miecho wzbudza moje zaufanie, wiec oswiec mnie dlaczego tam akurat ciebie odrzuca? zreszta tez przestawilam sie na rybki, wlasnie podaj dokladnie jezeli moglabys gdziekupujesz te rybki nad morzem,dzieki wielkie. ja narazie wydaje fortune na rybki z budek ze visspecialit...i tez lubilam jezdzic na haagse markt,pozdrowka.zuza
        • kumquat Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 16:16
          Napisałam, że w AH mnie odrzuca od mięska, bo tylko tam w ogóle brałam pod
          uwagę je kupować - jeśli chodzi o supermarkety :-) W innych (tańszych) nawet
          nie patrzyłam! U rzeźnika może wyglada lepiej (najlepiej), ale znowu jest
          drożej - a zresztą ja i tak nie zamierzam gotować dla siebie oddzielnie, za
          leniwa jestem :-) Mięskiem się opycham za to ile wlezie, kiedy jadę do PL do
          rodziny :-)) Wtedy się najadam na zapas i potem już nie muszę ;-)) A rybki
          kupuję przy porcie, niestety nie potrafię Ci dobrze wytłumaczyć gdzie :-) Jak
          tłumaczę mężowi, to on nie wie o czym ja mówię, taki mam talent (no ale też nie
          znam super dobrze Scheveningen). Ale jak wyszperam rachunek jakiś (powinnam
          gdzieś mieć) to tam jest dokładny adres hurtowni, to Ci podam. Pozdrawiam!
          • zuzka71 Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 16:23
            o-o to znaci sie ze kolezanka sasiadka, tzn ja nie w schebveningen, wrecz przeciwnie, ale bywam bywam, nie znalazlam cie na "naszej liscie adresowej' watku o tym gdziemieszkamy..pozdrawiam zuzka tez z hagi;)
            • kumquat Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 16:30
              zuzka71 napisała:

              > o-o to znaci sie ze kolezanka sasiadka, tzn ja nie w schebveningen, wrecz
              prze
              > ciwnie, ale bywam bywam, nie znalazlam cie na "naszej liscie adresowej' watku
              o
              > tym gdziemieszkamy..pozdrawiam zuzka tez z hagi;)
              Ja nie w Scheveningen mieszkam, ale w Hadze właśnie, tak jak Ty - dlatego nie
              znam za dobrze Scheveningen.
          • kumquat a z tym mięskiem 09.11.04, 16:27
            Zuza, nie odpowiedziałam czemu nie chcę kupować w AH mięska - zdarzyło mi się
            kupić parę razy schab - na wierzchu różowiutki, ale jak wyciągnęłam z
            opakowania, to pod spodem fioletowo-zielony :-( I zapach jakiś taki dziwny
            miał, chemiczny z lekka... No może ja jakaś nadwrażliwa jestem. Kurczaków to w
            ogóle nie mam odwagi kupować, jak przeczytałam artykuł (chyba z rok temu?) o
            jakiejś zarazie i masowym wybijaniu kur w Holandii i Belgii (co się wtedy
            wszyscy martwili, że jajek zabraknie - to ile to było czasu temu?). Zresztą
            propaganda męża o szkodliwości mięsa w dzisiejszych czasach (bo masowa
            produkcja) działa na moją wyobraźnię najlepiej :-) Aha, no ale jakoś dziwnie,
            bo mimo wykluczenia z diety mięsa, wcale mi waga nie spada.
      • marialudwika Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 16:21
        Bardzo mnie zainteresowala Twoja uwaga!!Chodzi o mieso w AH !!I ja mam taki
        odruch,jak je widze.Podobnie maja moje dwie znajome Polki..Nie wiem skad to sie
        bierze,bo jestem z natury "miesna",ale tu jem miesa bardzo,bardzo malo bo mnie
        odrzuca!Czasem jeszcze napada mnie na tatara,raz na rok.Wieprzowiny nie jem
        wogole,nie z powodu religgi,ale z powodu inteligencji swinek..Jednym slowem
        jestem 3/4 wegetarianka.
        ml
        • zuzka71 Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 16:38
          kumquat dzieki, ja mialam podobnie z innymi ale akurat w ah ok, za wyjatkiem wlasnie kurczaka w kazdej postaci...jakis innym smak, bez smaku..malokurczakowaty, chyba wystarczy zeby wyrzucic obiad i sie zniechcic, ja tez odstawilam miecho za to rybki morskie tluste sa, plus jakies sosiki donich i juz waga hhmmm nie spada;) to jak pojawisz sie na w/w watku? umieram z ciekawosci;) pozdorwka,zuza
    • mister1 Re: Jak troszke oszczedzic? 09.11.04, 20:28
      Kupic duza lodowke i od czasu do czasu robic zakupy w Polsce - jezdze do
      Karpacza na weekend i przy okazji kupuje zaopatrzenie ( dwie pelne przenosne
      lodowki).Oszczedzic mozna sporo no i zarcie o wiele lepsze.
      PS
      wyjezdzam z Utrechtu 0 4 rano - jestem zazwyczaj w Karpaczu miedzy 13 a 14-ta
      • payuta Re: Jak troszke oszczedzic? 10.11.04, 00:09
        Jutro wpadne i cos napisze bo mnie moje duze dziecko do lozka wygania.P.P.
        hallo allemal ik ben ania en ik ben net terug, en ik wil achter de computer en
        dat doe ik ook want ik ben groter en sterker en ook slimmer dan mijn domme
        kleine slappe mama. Hahahahahahaha! haudoe ania.
        No sami widzicie.Ide lulu spijcie i wy smacznie.P.P.
        • asiekok Re: Jak troszke oszczedzic? 10.11.04, 22:16
          My po duze zakupy jezdzimy do Aldika i Lidla, mamy niedaleko. Kupuje tam rozne
          rzeczy, sprawdzone, nigdy nie kupuje miesa. Co wiem, ze w dyskontach jest
          kiepskie, kupuje w C1000 albo AH.
          Mieso kupuje w C1000.
          Owoce i warzywa czesto oplaci sie kupowac u Turka, bo sa swierze i tanie.
          Patrze tez na promocje, kupuje rzeczy ktore albo akurat potrzebuje, albo wiem,
          ze szybko zejda, np mieso.
          Kosmetyki np kremy, tusz do rzes itd kupuje na rynku. Czesto kosztuja polowe
          taniej niz w sklepie i wcale nie sa gorsze czy stare. Farbe do wlosow tez
          kupuje tam, albo w specjalnym sklepie, gdzie maja tania chemie i kosmetyki.
          Czesto farbe mozna spotkac polska.
          Najmniej oszczedzamy na pradzie chyba, bo mamy wszystko na prad, a komputer non
          stop chodzi, ja lubie gotowac, wiec to tez, wielka zamrazara, lodowka.
          I staram sie zawsze miec malo pieniedzy przy sobie, zeby nie kusilo :)

          Pozdrawiam,

          Asia
    • widmowolnosci Re: Jak troszke oszczedzic? 11.11.04, 19:29
      W Aldim maja doskonale i niedrogie wina np poludniowo afrykanskie
      Kaapse Pracht 2 juro za flaszke tak biale jak i czerwone.Sa powyzej
      poziomu win 5 jurowych gdzie indziej.Poza tym aparaty : elektryczny
      srubokret z aku i ladowarka za 8 juro i do tego trzy lata
      gwarancji.Raz mi sie zepsulo kino domowe z Aldiego 3 lata gwarancji ,
      padlo po 3 miesiacach ale odeslalem i dostalem nowe.Nie mam kompleksu
      Aldiego.W naszym Aldi widuje lekarzy , urzednikow z gminy , slowem
      kazdego kto potrafi troche liczyc.W soboty na parkingu same drogie
      auta , landrowery, mercedesy i drogie volwa.Bogaci tez w Holandii
      potrafia liczyc i tez oszczedzaja.Podoba mi sie formula Aldiego
      pomimo ze wyboru zadnego nie maja.Raz mialem bardzo snobistycznych
      znajomych na obiedzie nie mogli sie nazachwycac winami , oni kupuja
      drogie z piwnic, a to z Aldiego smakowalo im nieziemsko, oczywiscie
      nie powiedzialem ze to z Aldiego aby nie psuc im smaku ,
      powiedzialem ze to z internetu z dostawa do domu baaaaardzo
      drogie.Oni i tak nigdy do Aldiego nie chodza bo mysla ze spadna w
      ten sposob z drabiny spolecznej a podejrzewaja ze sa wysoko wiec
      mogli by sie po upadku poturbowac.No coz ....teatr zycia ,dnia
      codziennego .Kazdy chcialby byc lepszym niz jest.Ja tez.Pozdr.Widmo
      --
      Forum Polska-Holandia
      Album Forum Polska-Holandia
      Straznicy Strachu
      • kjustynab Re: Jak troszke oszczedzic? 11.11.04, 22:10
        W zeszlym roku bylam au apair u baaardzo dobrze sytuowanej rodziny. Helena
        (oboje z mezem lekarze z tytulami naukowymi: posiadaja dom z pol hektarem ziemi)
        z duma pokazala mi ktoregos dnia jaki elegancki zegarek nabyla sobie w Krudvat-
        cie za 5 Eur. (Zegarek zepsul sie za dwa tygodnie, nota bene). Innego dnia
        poszukiwala pierniczka(ontbijtkoek), ktorego ja w miedzyczasie wyrzucilam bo
        byl splesnialy. 'Ale on byl tylko w polowie splesnialy' powiedziala do mnie z
        wyrzutem. To potem juz nic nie wyrzucalam chocby tam muchomory wyrosly.
        Historii bylo jeszcze wiecej, a ja tez sie cos z tego dla siebie nauczylam. A
        swoja droga, byli oni naprawde wspaniali ludzie, nie ich wina,ze Holendrzy.
        • grazyna10 Re: Jak troszke oszczedzic? 11.11.04, 22:50
          Zwlekanie z zakupem czegos tez moze byc forma oszczedzania. Moj myszowaty przez
          prawie dwa lata kupowal nowa baterie do telefonu. Jak sygnal rozladowanej
          baterii wlaczal sie po 5 minutach rozmowy to juz nie mial wyjscia. Ale bateria
          byla uzytkowana prawie dwa lata dluzej a i rozmowy telefoniczne w tym czasie
          zostaly bardzo skrocone.
          Ja czasem oszczedzam tez z lenistwa i jest to chyba jedyna pochwala lenistwa.
          Np. teraz juz od dwoch tygodni powinnam kupic farbe i zafarbowac wlosy ale po
          prostu mi sie nie chce isc do drogerii. Tym sposobem juz o dwa tygodnie
          przeciagnelam sprawe farbowania i chyba jeszcze przeciagne, bo tym razem
          niedyspozycja zdrowotna uwiazala mnie w domu.
          Sprawy napraw (zerwane lancuszki, zepsute zegarki) zalatwiam w czsie pobytu w
          Polsce - wychodzi duzo taniej.
      • kumquat Re: Jak troszke oszczedzic? 12.11.04, 08:23
        widmowolnosci napisał:

        > W Aldim maja doskonale i niedrogie wina np poludniowo afrykanskie
        > Kaapse Pracht 2 juro za flaszke tak biale jak i czerwone.Sa powyzej
        > poziomu win 5 jurowych gdzie indziej.Poza tym aparaty : elektryczny
        > srubokret z aku i ladowarka za 8 juro i do tego trzy lata
        > gwarancji.Raz mi sie zepsulo kino domowe z Aldiego 3 lata gwarancji ,
        > padlo po 3 miesiacach ale odeslalem i dostalem nowe.Nie mam kompleksu
        >
        > Aldiego
        Z tymi winami to prawda, nam smakuje super takie jedno niemieckie :-) Wiesz, ja
        kompleksu też nie mam, ale na ogół kiedy tam jestem (w sobotę) to bałagan nie z
        tej ziemi, tłumy samych kolorowych (nie jestem rasistką, tylko opisuję
        klientelę). Wolę czasem pójść w tygodniu, wtedy jest spokojniej i czyściej.
          • zuzka71 Re: Jak troszke oszczedzic? 12.11.04, 12:19
            a tos ciemi przygadali z tymi tanimiwinkami (pisalam ze nie zawsze te tansze sa smakowite) zatem ide natychmiast -pa - do aldiegopo nowa dostawe, kumquat zdradz nazwe twojego typupliizzzz,dzieki.marialudwika podaj swoje typy z hemy, ja niestety nie polece teraz bo nie wiem gdzie kupione, ael chyba w c1000 chemin des papes 2002 cotes du rhone. pyszne nieciezkie, aromatyczne.pozdrzuza.
      • awe38 Re:do WW 16.11.04, 20:30
        widmowolnosci napisał:

        > W Aldim maja doskonale i niedrogie wina np poludniowo afrykanskie
        > Kaapse Pracht 2 juro za flaszke tak biale jak i czerwone.Sa powyzej
        > poziomu win 5 jurowych gdzie indziej.Poza tym aparaty : elektryczny
        > srubokret z aku i ladowarka za 8 juro i do tego trzy lata
        > gwarancji.Raz mi sie zepsulo kino domowe z Aldiego 3 lata
        gwarancji ,
        > padlo po 3 miesiacach ale odeslalem i dostalem nowe.Nie mam
        kompleksu
        >
        > Aldiego.W naszym Aldi widuje lekarzy , urzednikow z gminy , slowem
        > kazdego kto potrafi troche liczyc.W soboty na parkingu same drogie
        > auta , landrowery, mercedesy i drogie volwa.Bogaci tez w Holandii
        > potrafia liczyc i tez oszczedzaja.Podoba mi sie formula Aldiego
        > pomimo ze wyboru zadnego nie maja.Raz mialem bardzo snobistycznych
        > znajomych na obiedzie nie mogli sie nazachwycac winami , oni kupuja
        > drogie z piwnic, a to z Aldiego smakowalo im nieziemsko, oczywiscie
        > nie powiedzialem ze to z Aldiego aby nie psuc im smaku ,
        > powiedzialem ze to z internetu z dostawa do domu baaaaardzo
        > drogie.Oni i tak nigdy do Aldiego nie chodza bo mysla ze spadna w
        > ten sposob z drabiny spolecznej a podejrzewaja ze sa wysoko wiec
        > mogli by sie po upadku poturbowac.No coz ....teatr zycia ,dnia
        > codziennego .Kazdy chcialby byc lepszym niz jest.Ja tez.Pozdr.Widmo


        Bylam w Aldi, kupilam, wypilam ...i bylam b.w sobote wesola.Pozdr.A


    • awe38 Re: Jak troszke oszczedzic? 13.11.04, 21:47
      a ja to mialam pewien czas, ze oszczedzalam tzn.kupowalam tam gdzie bylo cos z
      jedzenia taniej o np.20 cent, czy 1 eur /to bylo za namowa tesciowej/, ale to
      tyle czasu pochlanialo ze stracilam checi-bo do takiego oszczedzania trzeba
      miec zamilowanie i czas. Ja nazwalabym to hobby. Teraz patrze oczywiscie na
      ceny i staram sie w naszym domowym jadlospisie na tydzien zeby i zapiekanka
      byla/to zawsze wychodzi taniej/, makaron, ryz,no i ziemniaki z mieskiem, czesto
      robie tez np.zakupy miesne w C1000 na dluzej-tam jest b.dobre mieso i tanie, AH
      jest miesiscie /ale fajne slowo mi wyszlo/ drogi. A co do reszty korzystam z
      wyprzedazy sezonowej /wtedy oplaca sie naprawde kupic pare dobrych gatunkowo i
      drozszych np.koszul dla meza/ ktore bedzie mogl nosic pare lat do pracy a
      jakosc jest naprawde swietna. Jak jade do PL to kupuje b.duzo roznych rzeczy
      jedzeniowych np.suszone kielbaski, parowki itp. a pozniej zamrazam i mam na pol
      roku. Jak sobie jeszcze cos przypomne to napisze.
    • grazyna10 Re: Jak troszke oszczedzic? 13.11.04, 22:22
      Tak ostatnio madrze radzilam bebie, za najlepiej oszczedza sie jak sie znajdzie
      zajecie w domu i nie lazi po sklepach. No i co? Dobre rady dla kogos a sama
      dzisiaj poszlam kupic tylko farbe do wlosow a przy okazji nabylam 150 innych
      rzeczy. Oblazlam prawie wszystkie sklepy w mojej miejscowosci.
      Jednak baba to jest nieobliczalna istota.
      Pozdrawiam Was - zdegustowana sama soba Grazyna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka