Dodaj do ulubionych

dla mnie to dziwne...

05.02.05, 13:14
2 tygodnie temu bylam z grupa polskich dzieciakow w Holandii;zwiedzalismy
troche,odwiedzilam swoja corke-ot taka sponsorowana wycieczka.I wyobrazcie
sobie jaki przypadek nas spotkal:po wizycie w Lidl dzieciaki kupily sobie
napoje i slodycze,ktore zaraz przed sklepem konsumowaly.Obok panowie w
pomaranczowych czy zoltych kaftanikach scinali krzaczki,i nie byloby nic
dziwnego gdyby nie fakt,ze podczas gdy dzieci chodzily jedno po drugim
wyrzucac do niewielkiej przysklepowej smietniczki opakowania poslodyczach i
male plastikowe butelki po napojach,jeden z tych sprzatajacych tam panow
jakos dziwnie podejrzanie na nich patrzyl.A ja widzac cala sytuacje tez bylam
zaskoczona,bo wygladalo na to,ze ten czlowiek jest zly bo tyle dzieci(w
sumie5!) wyrzuca smieci do malej smietniczki.No ale gdzie mieli wyrzucac?Poza
tym smietniczki nie przepelnili,nie nasmiecili obok,jeszcze na pewno zostalo
miejsce na smieci jesli ewentualnie ten opan mialby ochote skorzystac...Nie
wiem jak to oceniac?Przeciez dzieci nie zrobily nic zlego,nie nasza wina,ze
smietniczki te zielone sa male,ale wygladalo tak,ze za chwile ten czlowiek
nakrzyczy na niewinne dzieci,ktore moim skromnym zdaniem,zachowaly sie jak
najbardziej poprawnie.One jednak zauwazyly ten blysk nieprzyjazni w oczach
tego Holendra i wiecie co?Zapytaly mnie potem czy smieci maja zabierac ze
soba czy wolno im korzystac z miejskich smietniczek.Paranoja,strach smieci
wyrzucic.U nas tego nie ma.Osobiscie nie zrobilo to na mnie dobrego
wrazenia.Czy wy tez,mieszkajac tu,o zgrozo,macie podobne przypadki za
soba.Nawet nie wiem jak to skomentowac.Dodam jeszcze,ze ten Holender nie
slyszal naszych rozmow i nie mogl nawet przypuszczac ,ze jestesmy z
Polski.Rozne mysli przychodza mi do glowy...Krystyna
Obserwuj wątek
      • mkornet Re: dla mnie to dziwne... 08.02.05, 10:20
        Mysle, ze ci panowie byli nie oburzeni lecz zdumieni.
        Jak myslisz, dlaczego oni chodza po ulicach i zbieraja papierki, butelki itp?
        Skad sie te smiecie na ulicy biora?
        Ich zdumienie na widok grupy dzieci, ktore - zamiast rzucac ot, poprostu, pod
        nogi - wyrzucaja je do publicznych smietniczek.
    • edytak78 Re: moj przypadek 10.02.05, 11:46
      Kupilam sobie niedawno spodnie narciarskie w Aldi,ale po przyjsciu do domu
      okazalo sie,ze sa za dlugie wiec nastepnego dnia wraz z rachunkiem z kasy i
      oryginalnie zapakowanymi spodniami(nienaruszone metki)pojechalam ,by je
      oddac.Nie bylam pewna czy moj rozmiar i taki kolor jaki mi sie podobal ,byl
      jeszcze w asortymencie sklepu wiec postanowilam,ze spodnie oddam i wejde na
      sale sklepowa i tam zdecyduje czy cos kupie z zamian czy moze nie bedzie takich
      spodni i wyjde bez nich.Uznalam ze tak bedzie dla mnie wygodniej jednak po
      przyjsciu do kasy z zamienionymi spodniami do zaplaty(byly takie jak chcialam
      wiec zdecydowalam sie kupic)pani spojrzala na mnie znaczaco i zapytala jak
      gdyby z pretensja,ze przeciez mozna bylo od razu zamienic a nie zadac zwrotu
      pieniedzy a potem znowu kupowac.Niestety nie znam na tyle jezyka,by jej
      powiedziec,ze skad mam byc pewna,ze akurat znajde jeszcze taki rozmiar i kolor
      na ktory chce owe oddawane spodnie zamienic,a poza tym pewna Holenderka
      opowiadala mi jak kiedys oddala jakas kurtke niby zeby wejsc na sale sklepowa i
      zamienic,ale przy okazji przymierzala inne rzeczy,a kurtki odpowoedniej dla
      siebie juz nie znalazla i podchodzac do kasy po kilkunastu minutach po zwrot
      pieniedzy za oddana kurtke,kasjerka spojrzala na nia ze zdziwieniem(juz byla
      inna kasjerka)i zanim przywolala ta,ktora ja wczesniej obslugiwala to moja
      sasiadka stracila troche czasu(bo tamta byla zajeta a i ta obsluzyla jeszcze 2
      osoby).W konsekwencji ta moja znajoma wprawdzie otrzymala pieniadze ,ale
      musiala czekac na pociag cala godzine,bo na ten ktory zaplanowala,juz nie
      zdazyla.Dlatego ona mi radzila,zebym zawsze przy zwrotach brala pieniadze od
      razu,bo wtedy omine takie dziwne sytuacje i zaoszczedze czas i
      tlumaczenie.Niestety tym razem,z tymi spodniami narciarskimi musialam tlumaczyc
      dlaczego tak wlasnie postapilam i to wydaje mi sie dziwne,bo skoro mam prawo
      zwrotu towaru z rachunkiem z kasy,z metka,w odpowiednim terminie,to uwazam,ze
      kasjerke nie powinno obchodzic,ze potem kupie ta rzecz raz jeszcze.A Wy co o
      tym myslicie?Tez Was cos podobnego spotkalo?Napiszcie
      • mkornet Re: moj przypadek 10.02.05, 14:58
        Droga Edyto,
        Jedyne, co mozna Ci poradzic, to poprostu nie zwracaj uwagi na zdziwiona mine
        ekspedientki.
        Tubylcy - mimo, ze posluguja sie TYM SAMYM jezykiem, wielokrotnie nie rozumieja
        sie wzajemnie......
        Nie trac czasu na tlumaczenie, bo ona i tak nie zrozumie. A poza tym, ona nie ma
        prawa robic jakichkolwiek komentarzy!

        Pozdrawiam,
        Margo
        • edytak78 Re: moj przypadek 10.02.05, 15:34
          mkornet napisała:

          > Droga Edyto,
          > Jedyne, co mozna Ci poradzic, to poprostu nie zwracaj uwagi na zdziwiona mine
          > ekspedientki.
          > Tubylcy - mimo, ze posluguja sie TYM SAMYM jezykiem, wielokrotnie nie
          rozumieja
          > sie wzajemnie......
          > Nie trac czasu na tlumaczenie, bo ona i tak nie zrozumie. A poza tym, ona nie
          m
          > a
          > prawa robic jakichkolwiek komentarzy!
          >
          > Pozdrawiam,
          > Margo
          Ona mnie pytala i co mialam zrobic-tak po prostu odejsc?Ty bys tak zrobila
          skoro na ladzie lezal caly sznur nie skasowanych jeszcze zakupow,a te spodnie
          na poczatku i wlasnie wtedy ona mnie o nie zagadnela?Jak powinnam postapic?
    • martin.gov Re: przypadek Martina 10.02.05, 15:42
      Dalem jakis czas temu auto na przeglad APK i przy okazji wspomnialem,ze chyba
      przepalila sie przed chwila zarowka w przednm reflektorze .Nie bylo mowy o
      tym,zeby ja wymienili,ot tak sobie powiedzialem,bo jak podjezdzalem mialem
      wlaczone swiatla wiec raczej oczekiwalem,ze mechanik powie<<tak," lub,,nie".Za
      2 godzinki odebralem auto a za kilka dni dostalem rachunek na ponad 100
      euro.Zdziwiony wrocilem do warsztatu z zapytaniem dlaczego oprocz kosztow APK
      czyli 55 euro mam jeszcze 100% extra.A mechanik na to,ze przeciez sprawdzil
      zarowke w przednim reflektorze,nie byla przepalona,ale musial doliczyc godzine
      pracy,bo czasu pracy nie dziela na minuty.Za kilka dni zarowka sie przepalila i
      spalila sie swieca.No coz te swiece to powinni w ramach APK sprawdzic,ale
      pewnie i tego nie zrobili.Musialem zaplacic.Teraz ,oddajac auto na APK nie bede
      sie w ogole odzywal,zeby nie przysporzyc sobie niepotrzebnych kosztow.Gadanie
      tez kosztuje.Martin
    • martin.gov Re: zalosny przypadek Martina 10.02.05, 23:04
      Nie zamierzam dociekac kto kryje sie(bo wiadomo) pod kolejnym nickiem
      ewunia33,ale tak droga wyjasnienia napisze,ze moja Matka jest Holenderka(oboje
      rodzice sa Holendrami)a moj niezyjacy juz Ojciec byl pol Polakiem(po Matce)i
      pol Holendrem (po Ojcu).Ja urodzilem sie w Utrechcie,w Holandii skonczylem
      szkole a studiowalem w Polsce gdzie poznalem swoja Zone(ona jest Polka).Mam
      tylko niderlandzkie obywatelstwo i mysle,ze oboma jezykami posluguje sie w
      miare poprawnie.Nie wiem na jakiej podstawie sadzisz ,ze nie znam wlasnego
      jezyka?Styl jaki prezentujesz swiadczy o Tobie,o braku kultury czy nawet
      zwyklego obycia,ale mimo,ze post jest wyraznie obrazliwy i niesmaczny ,to
      prosze Adminke o pozostawienie go ...ku przestrodze innym,ku wysnuciu
      odpowiednich wnioskow.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.Martin
    • grzesiek.ps Re: do klona mistera1 11.02.05, 13:11
      przestan chlopie bredzic,bo Adminka Cie troche uspokoila ale wyraznie nadal
      masz zaduzo czasu ,za pusto w glowie zeby nawet ulice zamiatac i za malo
      pieniedzy,zeby ptaki na rynku pokarmic.I ja444 i mister pod dwiema jedynkami i
      ewunia33 i jeszcze jakis nick,ktore nagle sie pojawily na zyczenie i potrzeby
      bezrobotnego,zakompleksionego Polaczka.
      Ja za to mam podwojne obywatelstwo,ucze tu angielskiego,studia skonczylem w
      Londynie i czuje sie potrzebny Martinowi zycze duzo pomyslnosci a tobie petaku
      klonowany chocby troche oleju w lepetynie,bo inne slowa do ciebie nie
      trafia.Przestan ludziom zazdroscic ,ze sa kims,bo co by bylo gdyby tu wszyscy
      Polacy dawali takie ohydne swiadectwo bezradnosci i pasozytnictwa jak
      ty.Grzegorz
    • reszka.wuu Re: dla mnie to dziwne... 11.02.05, 14:35
      nie przejmujmy sie jakims misterem,ktory sie mnozy i klonuje.Adminka czuwa nad
      wszystkim wiec on musi zmieniac nicki.Facio ma bujna wyobraznie(jesli to
      choroba to przepraszam),za duzo wolnego czasu,jakis uraz do ludzi i
      zdecydowanie brak kultury,ktorej namietnie zazdrosci innym.Ignorancja to
      najlepsze lekarstwo na takich typow;szkoda,ze robi nam tu tyle wstydu...dajmy
      mu na forum troche luzu-lepiej tu niz na ulicy,bo tam wiekszy wstyd,no i dla
      ludzi niebezpieczenstwo.Reszka,co tez tu mieszka
    • tadeusz.z Re: dla mnie to dziwne... 18.03.05, 13:22
      Holendrzy sa narodem zarozumialym;niby usmiech na twarzy,pozdrawianie
      nieznajomych na ulicy,ogolna zyczliwosc a jednak...W srodkach masowego
      przekazu, przedstwiaja szczegolnie te bogate kraje, w ciemnym swietle.Ogladalem
      kilkakrotnie reportarze z USA,gdzie pokazywano bezrobocie i slamsy z
      biedota.Nawet w wiadomosciach dla dzieci przed 19.00 pokazywano ludzi,ktorzy
      zyja na granicy ubostwa i w obawie przed smiercia ,bo...nie maja
      zagwarantowanego ubezpieczenia.Znowu Polske kojarza z
      bezrobociem,korupcja,totalnym balaganem.Nie podobalo mi sie,ze swego czasu
      pokazywali ,,szamba nowej Unii",tak jakby nie bylo u nas ludzi,zyjacych
      lepiej,na wyzszym poziomie niz przecietny Holender.Ale Polska nie jest
      bogata...Z Niemiec calkiem niedawno widzialem tu przekaz,w ktorym mowiono o
      rosnacym bezrobociu i biedzie,o tym jak za 1 euro na godzine ,,biedny" Niemiec
      podejmuje sie rozpaczliwie pracy przy sprzataniu ulic.
      Wszedzie sa jasne i ciemne strony zycia.My Polacy mamy to do siebie,ze raczej
      chwalimy co cudze stad nawet powiedzenie,,swego nie znacie ,cudze chwalicie".A
      tak mi sie skojarzylo,ze Holendrzy lubia krytykowac to,co obce i co troche
      jeszcze dziwniejsze,ze ta krytyka jest skierowana glownie na kraje,ktore nie sa
      wcale od Holandii biedniejsze...I to jest dla mnie dziwne.Pozdrawiam.Tadeusz
      • tijgertje Re: dla mnie to dziwne... 20.03.05, 11:50
        Zgodze sie z Toba, ze Holendrzy sa wyjatkowo zarozumiali. Zawsze wszystko co ich, to najlepsze na swiecie, choc znajac tu troche ludzi przekonalam sie, ze to troche taka poza i uogolniac zdecydowanie nie mozna.
        Z tym co napisales o telewizji absolutnie sie zgodzic nie moge, no chyba ze ogladamy akurat inne programy. Nie twierdze, ze podane przez ciebie przyklady mijaja sie z przwda, bo akurat tego nie widzialam, a nie siedze przed ekranem 24 godz. na dobe. Medal ten ma i druga strone i mysle, ze powinnismy czasem byc nieco obiektywni. To, ze pokazuja w telewizji tylko zle strony innych krajow, jest bzdura, wybacz. Akurat mi jakos czesto w oko wpadaja calkiem fajne programy. W wiadomosciach opinie o innych krajach sa bardzo zroznicowane. Co do Polski jako nowego czlonk Unii, gdybym miala podsumowac, to co dotychczas w telewizji widzialam, musialabym okreslic, jako pewnego rodzaju lek przed zalewem taniej sily roboczej z Polski ludzi biorocych kazda najgorzsza robote. Sa to opinie sluszne moim zdaniem, bo sama czesto sie z tym zjawiskiem spotkalam. O poziomie co niektorych pracownikow sezonowych i reklamie jaka nam robia lepiej nie wspomne. Temat chyba wszystkim znany. Z drugiej strony Polska jest przedstawiana w bardzo pozytywnym swietle, jako partner handlowy. Slyszalam rowniez bardzo pochlebne informacje o Polskich specjalistach, wiec az tak zle chyba nie jest. Dla Holendrow Polskajest krajem malo znanym, ale gdy slysze co sie wsrod moich znajomych dzieje, jestem pewna, ze za 10 lat Polska bedzie jednym z popularniejszych krajow na wakacje. O ile znowu czegos dziwnego nie wymyslimy, bo przeciez Polak potrafi...
        • grzesiek.ps Re: dla mnie to dziwne... 20.03.05, 19:57
          Byc moze Tijgertje nie ogladalas programow o ktorych wspomina Tadeusz,ale ja
          mialem taka okazje i potwierdzam,ze niestety Holendrzy nie lubia chwalic
          tego,co cudze.Wyjatkiem sa kraje tzw.turystyczne...Ale podzielam opinie
          Tadeusza,ze wyolbrzymianie cudzych bledow jest cecha Holendrow;przeciez w
          sprawie polskiej tez mocno przesadzili.Nie przybyli tu bowiem po 1.maja ani
          kryminalisci ani zlodzieje,a na rynku pracy tez jakos Polakow nie
          widac.Grzegorz
    • martanowa22 Re: dla mnie to dziwne... 26.03.05, 14:51
      ze na wszystkich holenderskich forach zapadla jakas cisza;zrozumiale by to
      bylo,gdybysmy byli w Polsce,no bo Swieta...Ale tutaj,w zwiazkach mieszanych,w
      Holandii...?Nie wiem,czy przygotowujecie jakis swiateczny stol,moi znajomi po
      prostu wypoczywaja poijajac kawe i ogladajac TV a o stole i specjslach
      swiatecznej kuchni nie slyszeli.Dlatego zastanawiam sie co taka cisza wsrod
      Polonii?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka