Dodaj do ulubionych

ubezpieczenie.... :Z

24.05.07, 15:35
jestem wsciekla! Wczoraj okazalo sie ze jak chce sie ubezpieczyc to musze
zaplacic od poczatku roku! I powinnam sie cieszyc, ze mi nie kaza placic od
momentu kiedy sie w Holandii zameldowalam! A gdzie to bylo napisane?! Eh...
jak placic to serdecznie witamy, a jak oni maja placic - macie przeciez swoj
kraj...
Edytor zaawansowany
  • aniatko2 24.05.07, 15:45
    serio?!!?! ja tez na dniach mam swoje ubezpieczenie zalatwiac... kupa kasy jakby
    placic od poczatku roku:/
  • kingadpl 24.05.07, 16:14
    jak sie meldujesz w Holandii to musisz wykupic ubezpieczenie... No niesamowicie
    jestem wsciekla na nich! 630 euro nie chodzi piechota!
  • aniatko2 24.05.07, 16:21
    o nieeee... :/ no a skad moglam wiedziec;(
  • kingadpl 24.05.07, 17:02
    oficjanie wiadome, ze jak pracujesz tu musisz miec ubezpieczenie. ale ze jak
    jestes tu zameldowana to tez... A przeciez placilam w Polsce ubezpieczenie i to
    nie male...
  • aniatko2 24.05.07, 17:14
    >> A przeciez placilam w Polsce ubezpieczenie i to nie male...
    dokladnie tak jak ja... bylam ubezpieczona w polsce dlatego tutaj tego nie robilam:/
  • mad_die 24.05.07, 21:44
    A nie mówiłam na początku? Mówiłam...


    --
    my_Flickr
  • aniatko2 25.05.07, 01:58
    > A nie mówiłam na początku? Mówiłam...

    hm? no chyba cos przegapilam :/
  • mad_die 25.05.07, 13:05
    No chyba w naszej jednej z pierwszych rozmów w realu ;) Mówiłam o ubezpieczeniu koniecznym tutaj :)

    --
    my_Flickr
  • aniatko2 25.05.07, 15:37
    ano bylo cos :) ale ja wtedy mowialam o tym ubezpieczeniu w polsce i stanelo
    chyba na "aha" ... ;)
    no nie wazne to teraz , moze bedzie ok, tzn bez "dodatkowych oplat"
  • mad_die 26.05.07, 10:45
    hehe :)
    oby było bez żadnych oplat :)

    --
    my_Flickr
  • femke81 25.05.07, 10:18
    Hej dziewczyny!
    Nie wiem co to za ubezpieczyciel, ale ja nie musialam placic od poczatku roku!
    Moja polisa zaczela sie chyba w listopadzie i nawet dostalam jeszcze zwrot!!!
    Mnie dolaczyl maz i mamy polise rodzinna w SVGZ...
    Wiec moze popytajcie gdzies indziej??? CZ albo w wyzej wymienionym, bo to
    przeciez zdzierstwo...
    Pozdrawiam
    Basia
  • aniatko2 25.05.07, 10:24
    ja tez bede jakos pod meza podciagnieta, i tez w SVGZ... mam nadzieje ze nie
    bede musiala placic od poczatku roku, okaze sie w przyszlym tygoniu

  • kingadpl 25.05.07, 12:24
    a ja mam menzis... No trudno za nieznajomosc prawa trzeba placic... :S
  • mysza_33 25.05.07, 12:54
    to może zmień na VGZ? My tam mamy, też od razu nie mieliśmy ubezpieczenia, bo
    wszystko nam się rozciągnęło w czasie, numery sofi i takie tam... nikt nam nie
    kazał płacić za wcześniejsze miesiące, przecież to złodziejstwo i bzdura. To, że
    nie byliśmy ubezpieczeni tu to tylko my na tym straciliśmy, bo 2 razy zdarzyło
    nam się opłacić wizytę z Irkiem na pogotowiu, czyli 2x ponad 80 euro, więc nam
    warto się ubezpieczać było, najlepiej od samego początku :-)

    Teraz musimy tylko podleczyć wszystkie choroby, by sobie odebrać tą stawkę
    ubezpieczenia ;-)

    Mysza

    --
    Eindhoven i okolice
  • mad_die 25.05.07, 13:04
    > a ja mam menzis... No trudno za nieznajomosc prawa trzeba placic... :S

    Oj, bo menzis to zdziercy! Kurcze, jakbym wiedziała, to bym Ci odradzała wybranie tego ubezpieczyciela. A tak to po ptokach...

    --
    my_Flickr
  • kingadpl 25.05.07, 13:56
    wiem.. Menzis jest straszny! Ale moj A. jest tam ubezpieczony i nie chcialam
    juz zmieniac i mieszac we wszystkim. Ale powaznie zlodziejstwo! Przeciez to ja
    ryzykowalam ze nie jestem ubezpieczona, i im powinno to byc w nosie! To tak
    jakbym dzis zalozyla telefon, a oni mi policzyli od poczatku roku abonament...
  • mad_die 25.05.07, 20:44
    WIesz, zawsze możesz poszperać w regulaminie i jak nic takiego nie bedzie tam, to nie zapłacisz po prostu ;)
    A menzisa kopnijcie i zmieńcie na jakąś inna firmę - my jesteśmy w OHRA ubezpieczeni i jak na razie (odpukać) wszystko jest ok :)

    --
    my_Flickr
  • kingadpl 26.05.07, 16:32
    Maddie, nie oplaca nam sie zmieniac. Bo i tak za ok roku bedziemy juz w Polsce.
    Dopiero wtedy sie zacznie...
  • mad_die 26.05.07, 19:09
    Wracasz do PL?

    --
    my_Flickr
  • kingadpl 26.05.07, 22:11
    WracaMy :))
  • aniatko2 27.05.07, 00:35
    to ciekawe :) doczytalam ze masz druga polowke holendra - milo ze zdecydowal sie
    z Toba jechac do polski :) bo zazwyczaj jak slysze to jak holender to jedyna
    opcja to holandia

    pozdrawiam i powodzenia!
  • mad_die 27.05.07, 09:16
    Ojojojoj :) ale fajnie :) trochę Wam zazdroszczę :) i wszystko w PL już na Was czeka? Mam na myśli pracę, dom etc.

    --
    my_Flickr
  • kingadpl 27.05.07, 11:01
    Moj Holender jakby sie zakochal w Polsce... Chce tam byc, uwaza ze jest lepiej
    (nie wiem na jakiej podstawie tak sadzi, ale ok). Poza tym za tydzien zaczyna
    prace, ktora ma swoj finalny charakter w Polsce (oni szukali kogos takiego jak
    on, a on czegos takiego jak oni oferowali). Wszyscy sa zadowoleni. Moi rodzice
    maja 2 domki, jeden nam udostepnia, dopoki wlasnej chatki nie wybudujemy.
    Z jednej strony szkoda, bo tu nowe mieszkanie, dobra praca (choc nudna),
    znajomi, przyjaciele... Ale mam nadzieje ze nasz docelowy port to Polska i juz
    nie bedziemy zmieniac :))
  • mad_die 27.05.07, 12:04
    Noooo to teraz Wam na maxa zazdroszczę :D
    My - jeśli tylko będzie taka możliwość - też myślimy o powrocie. Ale to by musiała być ewidentnie taka sama sytuacja jak u Was ;) Czyli praca w Polsce dla holenderskiego pracodawcy :)

    --
    my_Flickr
  • aniatko2 27.05.07, 13:44
    a nawet wspaniale! :)
  • kingadpl 27.05.07, 14:45
    tez sie ciesze bardzo! Moj jeszcze nie maz chce jak najszybciej wszystko
    pozalatwiac. Oczywiscie trzeba czasu do tego. Tak liczymy ze na przyszle
    wakacje sie juz zbierzemy tam :)
    Ale jak mowie.. czasem mi szkoda zostawiac tego wszystkiego - mam dobra prace,
    znajomych, calkiem nowe mieszkanie... eh, zanim sie dowiedzielismy co i jak,
    myslalam sobie ze w koncu osiade na jakis czas w jednym miejscu... A tu znowu
    zycie "na walizkach"... Naprawde marze o tym zeby spokojnie gdzies miec juz
    swoj dom. Tak na stale, bez przenoszenia sie co pol roku... :))
  • aniafini 25.06.07, 14:26
    Dziewczyny powiedzcie mi jak to jest z tym ubezpieczeniem?Czy jadąc do pracy
    sezonowej i meldując się w Holandii -tymczasowo, tez trzeba sie tam
    ubezpieczać?...Wiem że ubezpieczenie Narodowego Funduszu Zdrowia nie wystarcza
    ...myślałam że wystarczy ubezpieczyć sie prywatnie w Polsce? :/Wie ktoś jak to
    jest? Pozdrawiam A.
  • mad_die 25.06.07, 15:23
    Firma, do której jedziesz powinna Cię ubezpieczyć (tzn wykupić na Twój czas pobytu w NL ubezpieczenie takie pracownicze). Zapytaj się o to dokładnie.

    --
    my_Flickr
  • aniafini 27.06.07, 14:11
    ..i nadal nie wiem...znaczy się tak...ta kumpela która była w zeszłym roku nie
    ubezpieczała sie w Holandii, oczywiście dostała taką propozycje od pracodawcy
    ale przeliczając to nie podpisała umowy. Zgodził się na to po okazaniu polskiego
    ubezpieczenia.Po przemyśleniu zdecydowałam ze i ja tak zrobię, ubezpieczę sie tu
    prywatnie, w końcu nawet gdyby <odpukać >coś się stało to i tak chce wracać do
    Polski się leczyć...a praca jest mało ekstremalna bo zbieranie borówki
    amerykańskiej więc wykluczam jakieś ciężkie urazy(grunt to optymizm)...zresztą
    zobaczę na miejscu jak to będzie, bo Pani w polskiej ubezpieczalni tez jakoś
    mnie nie przekonała, rozpoczynając rozmowę poinformowała mnie ze ubezpieczenie
    to gwarantuje przewóz zwłok :/haha....powiedzcie mi ile może kosztować w NL
    takie ubezpieczenie na 2 miesiące?
  • mad_die 27.06.07, 14:23
    Za dwa miesiące zapłacisz około 200 euro.

    --
    my_Flickr
  • aniafini 27.06.07, 16:39
    Dzięki....mad_die...o ile decyzja będzie zależna ode mnie(nie narzucą mi
    wykupienia Holenderskiego ubezpieczenia) to podejmę ją jak dowiem sie ile będę
    zarabiać:)Pozdrawiam A.
  • mad_die 27.06.07, 18:41
    Pewnie bedziesz zarabiać 6.25 za godzinę, to stawka minimum z minimum.

    --
    my_Flickr
  • aniafini 27.06.07, 19:09
    Pocieszające dostać minimum z minimum:/(ale na polskie realia to masa pieniędzy)
    Tam to tak dziwnie właśnie jest bo najpierw pracuje sie na godziny...ale to
    krótko aż sie nabierze wprawy ....czyli około tygodnia.Potem przechodzi sie na
    akord i stawka sie zmienia....no i w zeszłym roku ponoć we wrześniu,kiedy
    studenci masowo zaczęli mu uciekać z pracy, podniósł stawkę i mozna było
    wyciągnąć nawet 9/10E za godzinę:)Mam nadzieje ze to nie są tylko opowieści...
    pożyjemy zobaczymy... dziękuję za info:)A.
  • mika1505 28.06.07, 15:27
    Madi_die ty to jestes skarbnica wiedzy :-)
  • mad_die 29.06.07, 08:55
    Eee tam, po prostu umiem szukać ;)

    --
    my_Flickr
  • aniafini 29.06.07, 13:42
    święte słowa....."Szukajcie a znajdziecie":)dzięki dziewczyny:*A.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka